Dodaj do ulubionych

wakacje w Grecji

20.08.17, 20:34
No to wrocilam. W sumie 28 dni, 6800 kilometrow (bylam jedynym kierowcą), jeszcze nie policzylam, ile w sumie na co wydałam, ale jak ktoś zechce, to policze.
Jechałam przez Serbie i Macedonię, bardzo pouczające, zwlaszcza dla eurosceptyczek (i sceptykow).
Dotarlam na samo południe Peloponezu, do Monemvazji, dla której cale to przedsiewziecie zorganizowalam.
Ominełam Chalkidiki i Rivierę Olimpijską, zahaczylam o Gory Pindos i wąwoz Vikos, zatrzymalo mnie w Arcie oczekiwanie na szybe, ktorą ktoś wybił w Leukadzie, zgubilam GPS pod mostem Rio-Andirio i musialam się ratować Google Maps, co owocowało paroma zabawnymi zdarzeniami, przeżylam autentyczne uniesienie w drodze przez Arkadię, ktora okazala się taka jak w poezji, odkrylam ponury i fascynujacy połwysep Mani, dalam sie przez parę dni rozpieszczać polsko-greckim przyjaciolom, i o malo sie nie zabilam na autostradzie pod Budapesztem. Ale zyje - trochę zmeczona, bardzo wypoczeta, szczęsliwa, wakacje zycia.
Pytajcie o co chcecie, mam poczucie, że aby Grecję zwiedzić trzeba by co najmniej trzy razy tyle czasu, ale z drugiej strony wiele widzialam i wiele doświadczylam i mam jakieś pojecie o tym kraju i ludziach, i bardzo chce wrocic smile
Obserwuj wątek
    • kochamruskieileniwe Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 20:38
      Świetne wakacje smile
      I na marginesie chciałabym zauważyć, że jednak zawsze warto mieć klasyczną papierową mapę smile
      • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 20:42
        Miałam, bez mapy nawet sobie nie wyobrazam.
    • a.va Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 21:11
      O Boże, ale ci zazdroszczę, też mam taki plan, jak mała podrośnie. Opowiadaj po kolei wszystko, dlaczego pouczające, kto ci wybił szybę i co najbardziej warto zobaczyć, a co spokojnie można sobie darować..
      • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 22:12
        Nie wiem, co można sobie darować. Moze Delfy? Bo do mnie kamienie nie przemawiają, nie umiem sobie wyobrazić, jak to bylo kiedyś, i bardziej od ruin przemawiaja do mnie rekonstrukcje, makiety. Pod tym wzgledem jestem okropną prostaczką. więc w Delfach muzeum tak, bieganie po kamieniach niekoniecznie (zwlaszcza że zbocze poludniowe, a kiedy tam bylam temperatura w cieniu 34).
        Mnie się bardzo podobaja zabytki bizantyjskie, więc koscioły i monastyry, i akurat wieksze wrażenie zrobil na mnie mało znany kościoł w Arcie niż slynne Meteory. Myslę jednak, ze duzy wpływ na przeżycia estetyczne ma liczba zwiedzających, im wiecej,tym gorzej. więc Meteory zdecydowanie warto, ale Artę z jej kosciolami, mostem i niedaleką wysepką Koronisia, na ktorą jedzie sie taka drogą też.

        Mnie się najbardziej podobało w gorach, najpierw w Pindos, potem na Peloponezie, ktory caly jest gorzysty, no i Parnas (w pakiecie z Delfami wlaśnie) w drodze powrotnej. A na sam koniec Vergina, o ktorej zaraz zalożę osobny wątek, bo odkryto tam grobowiec Filipa III, ktorejś z jego żon i wnuka - sieroty po Aleksandrze Wielkim.
        Do Aten radzę wybrać sie samolotem, poza sezonem, co najmniej na tydzień. Kiedys tak zrobilam i dotąd nie mogę się nachwalić.
        Z powodu zamieszania z wybitą szyba na Peloponezie bylam krotko, z miast tylko Nauplion (mieszkalyśmy w hotelu w Argos, o wiele taniej i wygodniej), Zwiedziłysmy Monemvazję i ruiny Mistry, pokreciłysmy sie po półwyspie Mani, bardzo polecam, tyle że tam stosunkowo drogo.
        Zachwycajacy most między Peloponezem a kontynentem zdecydowanie lepiej ogladać z promu - wytchnienie dla kierowcy przy okazji.
        Niestety umknąl mi Kanał koryncki - nie wiem dlaczego, bardzo chcialam się przy nim zatrzymac, popatrzeć, i z tego akurat nic nie wyszlo.
    • jusytka Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 21:11
      Sama wszystko organizowałaś? Podziwiam za kierowanie autem Ja bylam tam wiele lat temu i zapamiętałam liczne krzyże na ichniejszych serpentynach Co spodobało ci się tam najbardziej?
      • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 22:23
        Trudno mówic o organizacji, jeżdżę raczej na zywiol. Mialam tylko rezerwacje na Węgrzech i w Serbii, no i pierwszą w Grecji. Potem kolejne rzez booking. Cel: zobaczenie Monemvazji, i tego co po drodze wypadnie. I zażywanie kapieli, bo to lepsze od najlepszego SPA.
        Serpentyny lubię, znacznie gorzej z autostradami niestety, zwłaszcza w powrotnej drodze ciezko bylo, ludzie wracali z urlopów. W grecji pierwszej chwili byłam przerażona, kierowcy tam lamia wszystkie możliwe przepisy, potem okazalo sie, że jeździ się spokojnie i bezpiecznie - bo oni przepisy lamia, ale dbaja o wszystkich uczestników ruchu, nie traktują samochodu jako symbolu przewagi, nie walczą o pole position - jeżdżą miękko i spokojnie. gorzej po drodze, poza czechami, gdzie się odpoczywa.
        Co mi się podobalo piszę w odpowiedzi a. va, a tak w skrócie - to wszystko.
    • tol8 Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 21:55
      Ile trwał dojazd z PL?
      • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 22:30
        Długo. Pierwszy nocleg na Węgrzech, potem dwie noce w Serbii, w Niszu, zeby mieć dzień oddechu. No i kolejny na połnocy Grecji. W drodze powrotnej cos pokręciłam z datami i nie zafundowałam sobie dnia oddechu, wiec po przyjeździe przespałam dwa dni (w tym dzisiejszy). Do Aten mam z domu mniej więcej 2200 km. Ja zrobilam 2300, bo troche blądziłam wink
    • princesswhitewolf Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 21:58
      <Jechałam przez Serbie i Macedonię, bardzo pouczające, zwlaszcza dla eurosceptyczek (i sceptykow).

      Rozwin. Ze tak tam zle przez EU czy tak tam dobrze czy co?
      • sundry Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 22:13
        Jechałam tą trasą i domyślam się, że chodzic może o kolejki na granicach.
        • princesswhitewolf Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 22:31
          zwiazane z uchodzcami czy iloscia turystow?
          • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 23:05
            Na macedonsko-serbskiej i serbsko-wegierskiej głównie z liczbą Turkow wracających z urlopu w Turcji.
            • heca7 Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 23:13
              90% samochodów z niemiecką rejestracją wiezie baby w burkach. Na granicy między Wegrami i Serbią stoja autentyczne zasieki cala noc oświetlone z drutem kolczastym. Za to nie widac grup uchodźców przebiegających przez autostradę miedzy samochodami. Dwa lata temu tak wlasnie z Grecji wwracaliśmy. Trzeba bylo uważać uncertain
              • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 23:22
                Ja żadnych zasieków nie widziałam. Ani uchodźcow. Ani burek. Kobiet w chustach wiele, także o ewidentnie slowiańskiej urodzie, bo to jeszcze miejscowi muzulmanie przeciez.
                Wegier, u ktorego nocowalyśmy, pocieszał, że ktoś inny czekal na granicy nie cztery, a siedem godzin, a w ogóle to wina "unijnej biurokracji". Dobrze, że nie Sorosa.
                • heca7 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 04:57
                  Są są. Mijalismy to wszystko trochę ponad tydzień temu. I zbudowane jest na stałe.
                  • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 11:58
                    Moze to inne przejscie? Ja przekraczalam granicę Horgos-Roszke.
              • maadzik3 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 10:23
                Nie ma zasieków (byłam na tej granicy tydzień temu), nie ma uchodźców. Po stronie serbskiej są żebrzący serbscy Romowie, natomiast ruch wstrzymują Węgrzy. Serbowie wypuścili nas sprawnie, natomiast Węgrzy tak się grzebali z odprawą że do Szeged wjechaliśmy 2 godziny później niż mieliśmy, wściekli, głodni i zmęczeni (po czym zapłaciliśmy absurdalną cenę za idiotyczny hotel przy węgierskiej autostradzie, ale było już bardzo późno)
                • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 12:01
                  Nie ma zasieków (byłam na tej granicy tydzień temu), nie ma uchodźców. Po stronie serbskiej są żebrzący serbscy Romowie, natomiast ruch wstrzymują Węgrzy. Serbowie wypuścili nas sprawnie, natomiast Węgrzy tak się grzebali


                  Dokladnie to samo widzialam. To samo przejscie.
                  ....

                  Deszcz wiosenny -
                  I kaczki, których nie zjedzono,
                  Chwalą go kwakaniem.
                  Issa
                  • heca7 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 13:39
                    Tezjechalismy z Szeged. I są zasieki. Romowie zebrzacy też. Będę w czwartek tam przejeżdżać to moze zdjecie zrobię.
        • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 22:42
          Ano źle.
          Kolejki na granicach też, jak najbardziej.
          Bieda.
          Dziurawe drogi. Macedonska autostrada, zresztą aktualnie remontowana ze środkow unijnych (widac dają się korumpować - uslyszalam ostatnio z ust młodzienca o narodowych sympatiach, że dotacje unijne nas skorumpowały).
          Ekspedientki, które traktuja klienta jak potencjalnego zlodzieja.
          Ale też biurokracja. W Serbii postanowilam wymienić troche pieniedzy w banku. I to bylo duze przeżycie. Powrot do PRL, świata gdzie kazdy urzednik był władcą.
          Z drugiej strony w drodze powrotnej zachwycilo mnie miasteczko, gdzie wieczorem główna ulica jest zamykana dla ruchu samochodowego, dzieci i mlodziez grają na niej w piłke, ping ponga, badmingtona, są kawiarenki, zabawy dla młodszych dzieci - roi sie od mieszkańcow, ktorzy przychodza calymi rodzinami odpocząc, pobawić się.
          • heca7 Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 23:07
            Ciesz się , że Cię policja serbska nie zatrzymała wink to dopiero jest przeżycie. A w Niszu kaplicę czaszek ogladalas?
            Macedonczycy raczej chca do Unii. Na autostradzie macedonskiej nalezy uważać na bezdomne psy sad i...sprzedawcow owoców! Egzotyka taka.
            • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 23:17
              Nie, policja nie - ale taki od parkowania, w malym miasteczku po drodze, fakt, przeoczylam, że trzeba płacic. Kazal mi gdzieś jechac placic, odmowiłam, wtedy powiedział, ze mogę zaplacic jemu, ale nie da mi kwitu, bo mu sie papier skończyl, zaczelam krzyczeć i prawie plakać, wreszcie oboje wpadlismy na ten sam pomysl: wsiadl do mojego auta i pomógl dojechac do malej drewnianej budki, w ktorej siedzial urzednik przyjmujący pieniadze. Koniec końcow obydwaj okazali się zyczliwi i pomocni i w sumie dobrze tę historie wspominam. Ale z policja nie chciałabym tam mieć do czynienia, to pewne.
          • princesswhitewolf Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 23:10
            w Polsce wczesnych lat 90tych tez tak wygladalo.
            • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 23:18
              No wlaśnie.
    • inguszetia_2006 Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 22:25
      Witam
      Też tak jeździłam, jak miałam 20 latwink Wszystko zjeździłam. Fakt, miałam kierowców na zmianę, więc było wygodniej. Co do Grecji jako takiej... bardzo mnie wkurzyli, jak płynęliśmy do nich z Turcji. Przyczepiali się do Turków po chamsku (prowokowali) i do turystów(będących obywatelami UE), którzy podróżowali z Turcji do Grecji. A poza tym piękny kraj i fajni ludzie, poza przejściami granicznymi.
      Pzdr.
      Ing
    • 18lipcowa3 Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 23:24
      Samej Grecji zazdroszczę bo tam jeszcze nie bylam ale podziwiam za podróż. Wiem co to jest, chociaz nie byłam jedynym kierowcą
      Rok temu odbyłam taką, z 2 małych dzieci do Hiszpanii, dokladnie Andaluzja, dystans 2800 w jedną stronę od domu miałam
      I własnie samą podróz uznaję za mega fajną przygodę, poza wakacjami również,
    • joa66 Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 23:53
      Może jednak zrobię prawo jazdy.... i nie o Grecję mi chodzi, tylko inne kierunki smile
      • princesswhitewolf Re: wakacje w Grecji 20.08.17, 23:59
        zdecydowanie zrob. I nie tylko z powodow wakacyjnych ale ogolnie przydatnosci tejze umiejetnosci
    • beata985 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 00:13
      Zazdroszczę nie tylko długości pokonanej trasy ale głównie jakości. Ja po tegorocznych serpentynach mam ich dość na kilka lat A tu urlop już za rok..
      Co się wydarzyło na autostradzie?
      • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 00:25
        > Co się wydarzyło na autostradzie?
        Jechalam lewym pasem, na prawym ciezarowki, tu kolumna i tam kolumna. Ja zawsze się staram utrzymac dystans, szczęśliwie bezpośrednio za mną przez chwile, dokladnie TĘ chwilę, nikt nie jechał. To co wiem, to że nagle docisnelam hamulec, auto prawie stanelo w miejscu, zarzucilo mnie na prawo, szczęsciem nieznacznie i na moment, a kiedy zaczęlam cokolwiek rozumieć, skonstatowałam, ze odleglość miedzy moim autem a tym przede mną jest wciąz taka sama. Dalej to juz wszyscy w miare spokojnie hamowali, kilka kilometrow przed nami był wypadek.



        ----
        I kaczki, których nie zjedzono,
        Chwalą go kwakaniem.
        Issa
        • bi_scotti Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 01:01
          Piekna podroz smile Nie zapomnij opisac/podpisac zdjec, bo za 2-3 lata nie bedziesz pamietac "gdzie to, do diabla, bylo" wink Grecja to milosc nieprzemijajaca choc ja wole wyspy (i wyspiarzy wink) od mainland. Ale to samo moge powiedziec o Wloszech.
          Napisz cos wiecej o tej drodze przez "former Yugoslavia" - ja tam nie bylam od czasow autostopu pod koniec lat 70tych wiec cokolwiek nie napiszesz bedzie dla mnie "new" smile Znajomi Chorwaci/Serbowie/Bosniacy/Slowency, ktorzy lataja co roku na wakacje "do domu" sa albo 100% pozytywni, albo 100% negatywni - Twoje refleksje na pewno beda mniej uczuciowe i skrajne. Efharisto poli smile Cheers.
          • maadzik3 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 10:26
            objechaliśmy w tym roku Bośnię i Hercegowinę, Czarnogórę, Albanię i Macedonię. Było pięknie. 5000 km (byłam głównym choć nie jedynym kierowcą). Niestety wakacje minęły sad
            • nenia1 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 11:34
              My dość podobnie i też twierdzę, że było pięknie. Zszedł nam w podroży miesiąc ponad, tylko zamiast Macedonii dotarliśmy na Korfu. Nie pierwsze moja wizyta na Bałkanach, ale teraz się udało pobyć trochę dłużej, piękne kraje, cudowna pogoda, dużo przygód, sporo różnorodności, dobre jedzenie szczególnie w Albanii, na Korfu wiadomo.
              Na smutek powakacyjny najlepsze są plany na następne wakacje smile

              Macedonię też mam w planach, tylko chcę połączyć z Bułgarskim Pirynem i Riłą, byłam tam kiedyś, ale jest tak super, że chcę przyjechać na dłużej i przy okazji zobaczyć Macedonię. Pisałaś z tego co pamiętam, że w Macedonii sporo śmieci? A jakieś fajne miejsca poza jeziorem Ochrydzkim możesz polecić?
              • maadzik3 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 12:09
                Tetovo jest bardzo fajne dla mnie. Chętnie pochodziłabym po Szarplaninie. Chodziliśmy po Parku Narodowym Galicznica (pięknie, w lecie koniecznie kapelusz i dużo wody, piszę bo jedną grupę turystów w sandałkach bez kapeluszy spotkanych w pustych górach w południe prawie potraktowałam jak fatamorgana (ale miałam kapelusz więc chyba udar słoneczny aż taki mi nie groził). Piękny jest Kanion Matka ale najlepiej w tygodniu poza sezonem (za blisko Skopje) żeby uniknąć tłumów i na początku też śmieci. Ale śmiecący cierpią na ból nóżek, pójdziesz trochę dalej i natychmiast się poprawia smile Klasztor Jana Bigorskiego mi się podobał i Park Narodowy Mamrowo
                • nenia1 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 12:41
                  Dzięki wielkie, przejrzałam na szybko i nieźle się zapowiada smile
                • heca7 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 13:57
                  Na forum cro.pl jest wątek nieustajacy Franza o wyprawach w gory na Balkanach. Warto przeczytac bo facet jest profesjonalistą. W dziale -jak nie Chorwacja to...
              • heca7 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 13:53
                Sporo to malo powiedziane wink smieci na poboczach jest mnostwo, szczegolnie plastików i puszek. Ale w miasteczkach czy wsiach jest duzo czysciej. W tych turystycznych szczegolnie tego pilnują. Dzis właśnie zrobiłam zdjęcie jak policja odholowywala na parking źle zaparkowany samochód w Ochrydzie. Oni go nie wciągają na lawete tylko podnosza na pasach wink
          • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 12:54
            Zdjecia opisywałam na bieząco, nauczona doswiadczeniem wink

            Co do Slowain Południowych.
            O Macedonii moge powiedzieć tylko, że kraj piekny, drogi kiepskie, autostrada (platna), ktora jechalam, pelna byla dziur (ale tylko w kierunku "z powrotem" - w przeciwnym jest już porzadna), maja piekną flagę, spotkany po drodze Polak bardzo zachwalal Ochryd i jezioro, tak że nabralam chęci na przyszly rok. A - jeszcze mlody sprzedawca na stacji benzynowej. Pomylily mi sie wszystkie przeliczniki i dwukrotnie zaczęlam sie z nim wyklócać, że za duzo placę, chlopak uprzejmie i pogodnie mi wyjasnial, że nie mam racji (nie mialam), do teraz jestem pod wrażeniem jego uprzejmosci oraz spooju i pogody ducha.
            W Serbii przespalam trzy noce, dwie w Niszu, jedną w Paraćinie. Dwa dni na utostradzie, jeden w Niszu. I ciesze się, że masz znajomych Serbow, bo moze ktoś odpowie na moje pytania.
            Mnie zawsze najbardziej ciekawią ludzie. I pierwsze, bardzo silne wrażenie: że Serbowie, meżczyźni, dziela się na dwa typy: wielu to osoby szczupłe, delikatne, ciepłe. I druga grupa: postawni, emanujący siłą i sprawnością, o pewnych ruchach komandosa, kolezanka nazwala ich watażkami, ja wolalam schodzić z drogi. wiem, że to co piszę brzmi idiotycznie, ale dokladnie tak czulam. Z drugiej strony w hali targowej niektorzy sprzedawcy wydawali sie na oko inteligentami, ci z tych mniej postawnych, a milszych i zyczliwszych.
            Spałysmy w jedną strone w hotelu, w druga w prywatnym apartamencie - i tu i tam bardzo sie starano, widać, że im zalezy na turystach. Kolezanka uprzedzona, przepowiadala inwazje komarów (nasz hotel otaczała "fosa"), nic takiego nie mialo miejsca. Czysto, porządnie.
            Belgrad z daleka przepiekny, z bliska (autostada przecina miasto) widac biede, ale też staranie, żeby odnawiac i budować. Miasto z wielkim potencjalem, ale brakiem srodków i ludźmi, ktorym zależy - podobne wrażenie jakie parę lat temu zrobila na mnie Łódź.
            Autostrada zdecydowanie lepsza niż w Macedonii, poza tym modernizowana, co wymaga wielkiego wysiłku, bo góry.
            Przeglądam jeszcze zdjęcia zrobione w Serbii: stragan uliczny, a na nim "Jedna Swannowa Lubav" i "Poznavanje cloveka" Adlera, pomnik na którym serbski powstaniec wyglada wypisz wymaluj jak polski Sarmata, napisy na tabliczkach na drzewach w parku "Żelimy zemli cwiecza a ne smiecza", "Nie unisztawaj ono, czto nisi stvorio", "Sadi cviecze, ne baczaj smiecze", wreszcie słynna wieża, w ktorej sciany Turcy wetkneli czaszki zamordowanych powstancow serbskich i para Serbow, między 30 a 40, ktorzy przygladali sie wiezy ze łzami w oczach (oczywiscie im zdjecia nie zrobiłam, ale pamiętam).
            Wreszcie pytanie bardzo konkretne: czy prawdą jest, że w Serbii dzwony koscielne bija co godzina od 19 do 7 rano? A za dnia tylko na okoliczność waznego zdarzenia? Tak mi tlumaczyli w hotelu obok ktorego jest cerkiew - doliczyłam sie 12 uderzen o północy, potem jeszcze 3 oraz 4. Kolezanka zapenia, że slysząla wszystkie, co godzine.
            • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 13:29
              Jeszcze raz, bo mnie to strasznie dreczy: czy Twoi znajomi widza cień prawdy w tej mojej obserwacji-wrażeniu, że w Serbii zyją obok siebie dwa typy ludzi? I ze roznice charakterow znajdują odbicie w wyglądzie - sylwetce, ruchach? Wiem, że to się wydaje głupie, ale moje odcucie (i koleżanki też) było bardzo silne.
    • anetapzn3 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 12:04
      Nanga, a dlaczego nie popłynęliście z Włoch (Wenecji, Bari, Ancony) do Patras promem? 1/2 podróży nie na kołach tylko na promie, najgorszy odcinek byłby ominięty...
      My pływamy do Grecji. Nie wyobrażam sobie jazdy przez Serbię i Macedonię, 2x jechała, wystarczy, dziekuję.
      • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 13:06
        Wiesz, nie przyszlo mi to w ogole do głowy, chyba w podświadomości uznalam, ze nie na naszą kieszeń. Z drugiej strony omielybysmy gory Epiru, ktore okazaly się objaweniem, juz planujemy, na emeryturze, wiosną lub jesienia, pojechać tam, żeby po nich pochodzić.
        • anetapzn3 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 13:13
          nangaparbat3 napisała:

          > Wiesz, nie przyszlo mi to w ogole do głowy, chyba w podświadomości uznalam, ze
          > nie na naszą kieszeń. Z drugiej strony omielybysmy gory Epiru, ktore okazaly si
          > ę objaweniem, juz planujemy, na emeryturze, wiosną lub jesienia, pojechać tam,
          > żeby po nich pochodzić.

          Wybacz, ale bzdura. Prom ma przystępna cenę jeżeli weźmie sie pod uwagę ceny autostrad, paliwo, mordęgę via Serbia, Macedonia, Węgry. Do Epiru można doskonale dostać sie promem, a nie tłuc przez kolejne dzikie granice, choć same Bałkany warte zobaczenia.
          Na promie masz wszystko, czego dusza zapragnie + relaks tak potrzebny każdemu kierowcy.
          Do Epiru wysiadasz po prostu w Igumenitsy, port wcześniej, Patras jest kilka godzin póżniej. ot cała filozofia.
          Równie doskonale mona dostać sie np. do Albanii, też promem. Nie wiem dlaczego ludzie tłuką się autem. Ok, gdy jest w planach dodatkowe zwiedzanie, kilka dni tu, kilka tam, ale Monemvasia jest krańcem lądowej Grecji. Jechanie tam autem to hardcore.
          Wysiadając w Patras i tak zobaczy sie kawał Peloponezu.

          • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 13:34
            Ale jaka jestem dumna, ze ten hardcore przeżyłam, ile siły mi to dodalo smile Zwlaszcza w moim wieku wink

            Na prom nie musisz mnie namawiać, bo kocham morze i wszystko, co po nim plywa. A pamiętasz moze, ile za prom z Wloch do Patras placiliscie?
            • anetapzn3 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 13:44
              Nie pamietam ceny, ale tu masz linki do linii promowych:
              Anek Lines
              Minoan Lines
              Blue Star i Suferfast
              Ventouris
              To te, z których my korzystamy, ale są tez inne. Suferfast jest najszybszy.
              Mozesz czaić sie na promocje, wybierać z kabiną, siedzeniem na decku, na fotelach lotniczych etc. Wiele osób w nocy śpi na karimatach w kolach, ew. przy recepcji, lub na kanapach jakie są na pokładzie. Wiele wybiera kabiny.
              • anetapzn3 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 13:45

                na karimatach w kolach, sad
                w holach miało być sad
              • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 13:59
                Wlasnie trochę poogladalam, i chyba nie dla mnie, niestety. Na siedzenie 24h na decku czy spanie na karimacie jestem po prostu za stara, na kabine mnie nie stać. Do Wenecji mam 1000 km autostradami, wiec bez noclegu w Austrii sie nie obejdzie.
    • asmarabis Re: wakacje w Grecji 21.08.17, 17:43
      Fajnie jakbys policzyla ile wydalas zeby pokazac ze wakacje w Grecji sa tansze od wakacji w Polsce
      • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 22.08.17, 14:04
        Myślalam, że niemożliwe, żeby byly tańsze, ale po przeczytaniu artykułu w "Polityce", a zwlaszcza po pogrzebaniu w Bookingu, gdzie szukalam noclegu w jednym z malopolskich miast powiatowych, sądzę, że mogą wypaść taniej. Na benzyne poszlo nam ok. 1800 zł (autko wyjatkowo malo pali, fakt), na 19 (reszta u przyjacioł, rodziny) noclegow 716 euro za 2 osoby, wstepy do muzeow i ruin 60 od osoby, reszta, czyli wlasciwie jedzenie, ok. 300 euro (też od łebka). Ale tu mozna zaoszczędzic, nad morzem latwo wynająć apartament czy pokoj z aneksem kuchennym i tarasem (bo je sie na tarasie).
        Masz zapewnioną upalną pogodę i ciepłe morze.
        • anetapzn3 Re: wakacje w Grecji 22.08.17, 16:04
          nangaparbat3 napisała:

          Na benzyne posz
          > lo nam ok. 1800 zł (autko wyjatkowo malo pali, fakt),

          To ile twoje auto pali na 100 km.
          A bramki policzyłaś? Od diabła jest tego z Polski na Monemvasię. No chyba, że bocznymi drogami jechałaś, ale to nie Horgos-Roszke czy Belgrad.
          A parkingi? Nie wszędzie są darmo.
          • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 22.08.17, 18:19
            Auto pali niewiele, 5,4 na autostradach, poza nimi poniżej 5. Co do bramek masz rację, nie policzylam. W Grecji z powrotem 20 euro w sumie, poza tym moze z 10, bo ja autostrad unikam. Acha - 6,5 prom na Peloponez. W Serbii i Macedonii w sumie kolejne 10 (albo mniej), no i winiety miesieczne w Czechach, Slowacji i na Węgrzech.
            Za parking w Grecji zaplacilam dwukrotnie - w Arcie 2 euro za cały dzien, w Pireusie 5. Za każdym razem przychodzac nie znajdowalam parkingowego (w Pireusie byly jednak chociaz kamery). 750 SRD kary za nieoplacenie parkowania w malym miasteczku po drodze.
            W ogole przez kilkanascie lat jeżdżenia zapłaciłam 5 mandatów, z tego 3 za parkowanie w bylych demoludach (Czechy, Łotwa i właśnie Serbia).
            • anetapzn3 Re: wakacje w Grecji 23.08.17, 09:15
              nangaparbat3 napisała:

              > Auto pali niewiele, 5,4 na autostradach, poza nimi poniżej 5. Co do bramek masz
              > rację, nie policzylam. W Grecji z powrotem 20 euro w sumie, poza tym moze z 10
              > , bo ja autostrad unikam.

              Tylko tyle za bramki, jakim cudem wyszło ci tak mało od pn Grecji na samą Monemvasię? W Serbii i Polsce nie płaciłaś za autostrady, cały czas bocznymi drogami? Pewnie można, czasami to i urokliwie, tylko auto wtedy spala dużo więcej. A jeszcze skoro w góry Epiru trafiłaś to chyba trochę więcej autko pochłonęło paliwa, tam duże wysokosci są i serpentyny.
              • mikams75 Re: wakacje w Grecji 23.08.17, 10:25
                tez sie zastanawiam jak to mozliwe, w Grecji bramki sa poustawiane dosc gesto, ja wprawdzie nie liczylam nigdy, ale mialam wrazenie, ze co chwila musze placic po 2-3 euro i w sumie to bylo niemalo.
                • anetapzn3 Re: wakacje w Grecji 23.08.17, 10:35
                  A to wbrew pozorom uzbiera się.
                  Poza tym jak jedziesz przez Serbię odcinek za Belgradem w stronę Grecji, byle zjazd do Nisu czy jakiegoś mniejszego miasteczka z autostrady i kosi na kilka euro, co kawałek jakieś bramki.
                  W Grecji podobnie. A jak jest ciekawsze turystycznie miasteczko to masakra.
                  Pewnie można jechać jak Chmielewska bocznymi drogami smile tylko, ze wtedy auto więcej spala.
                  • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 23.08.17, 12:12
                    W Serbii koszą, ale to nie sa jakieś wielkie kwoty. Nie liczyłam, sądzę jednak, że więcej jak dycha sie nie uzbiera.
              • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 23.08.17, 12:08
                >>>Tylko tyle za bramki, jakim cudem wyszło ci tak mało od pn Grecji na samą Monemvasię?

                Na pewno moge powiedzieć, ile wyszlo za bramki od Chalkidy do granicy - 20 euro, bo to dokładnie liczylysmy. W drodze powrotnej.

                >>W Serbii i Polsce nie płaciłaś za autostrady, cały czas bocznymi drogami?
                W Serbii płacilam, ale tego nie liczyłyśmy.
                W Polsce autostrada mi nie po drodze (mieszkam we Wrocławiu, wracalam przez Kudowę).

                >>>Pewnie można, czasami to i urokliwie, tylko auto wtedy spala dużo więcej.
                Wszystkie moje auta spalaly najwiecej na autostradach.
                Ale nawet gdyby bylo inaczej, na autostradach czuje sie jak kawał mięcha rzucony na tasme produkcyjną - nie mam z tego najmniejszej przyjemnosci. Serpentyny lubię, a Grecy mają genialnie wyprofilowane zakręty, i zakrętow nie scinają. jeżdżenie tam po gorach ro relaks. Oczywiście to spowalnialo jazdę, tym bardziej że co chwilę stawałam żeby robic zdjęcia.
                Peloponez przecięlam przez Tripoli, od razy z Patras na poludniowy wschod, więc bardzo ograniczylam przejazd autostradą. Ale masz rację, potem musiałam jechac na północ autostradą i na autostrady wydalam więcej, niz mam policzone.

                >>A jeszcze skoro w góry Epiru trafiłaś >>>to chyba trochę więcej autko pochłonęło paliwa, tam duże wysokosci są i serpentyny.

                Ciągle jeździlam po górach, ale jak jadę stosunkowo wolno i z jednakową predkością, spalam nieco ponad 4, to co zużyję pod górę, wyrównuje się w dół. Mam dobre auto, ze specjalnym trybem do jeżdżenia po gorach.
                • anetapzn3 Re: wakacje w Grecji 23.08.17, 12:21
                  nangaparbat3 napisała:

                  > >>>Tylko tyle za bramki, jakim cudem wyszło ci tak mało od pn Grecj
                  > i na samą Monemvasię?
                  >
                  > Na pewno moge powiedzieć, ile wyszlo za bramki od Chalkidy do granicy - 20 euro
                  > , bo to dokładnie liczylysmy. W drodze powrotnej.
                  >
                  Od Chalkidy to na wysokości Aten, a jeszcze masz okolice Aten, w obrębie aglomeracji jest w cholerę bramek różnorodnych, okolice przesmyku korynckiego i Peloponez, nawet jeżeli prułaś na Tripoli to i tak kawałkami sie zawadza.
                  Ale trasa piękna krajobrazowo.

                  No bramki w stronę do Monemvasi od granicy to wszystko trzeba łącznie z Serbią powliczać i suma robi sie dużo wyższa. Bo tak to jak oferty różnych biur podróży cena 999e + 120e za c + 15 e za y + 10e za z i suma finalna jest sporo wyższa.

                  • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 23.08.17, 12:31
                    Zajrzę do banku, to będę wiedziała dokładnie ile w sumie wydalam, ale niekoniecznie na co, bo zapisywalam benzyne i hotele, a troche płaciłam kartą.
                    Z Chalkidy do aten zabulilam chyba ze 6 e, jesli nie wiecej, tam jest rzeczywiscie bramkowe szaleństwo, na pewno duzo, wiec jesli chcesz liczyc od stolicy, to trzeba dodać.
    • mikams75 Re: wakacje w Grecji 22.08.17, 08:47
      podziwiam za kilometry!
      a nie mowilam, ze czasu potrzeba duzo duzo wiecej? wink
      • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 22.08.17, 14:12
        mikams75 napisała:

        > podziwiam za kilometry!
        > a nie mowilam, ze czasu potrzeba duzo duzo wiecej? wink

        Po Grecji jeździlo mi sie rewelacyjnie, pelen relaks (no może poza gorskimi wioskami big_grin ) droga "tam" też OK, ciężko bylo z powrotem, głupio wybrałam najdłuższy odcinek (Kecskemet-Kudowa) w piątek. Ten piatek to był horror, trzy wypadki na autostradzie, stanie w korkach, przy jednym tylko dluższym odpoczynku jechalam od 9 rano do 21 (raz się zgubilam i pojechalam w kolko, fakt).
        W sobotę dotarlam do domu i po drodze widzialam najpowazniejszy wypadek na tych prawie 7000 kilometrów, koło Barda, a jakze. Sobotę i niedziele spędzilam bardzo rodzinnie, za to wczoraj zwyczajnie przespalam dzien, i snilo mi się - w roznych wariantach - że prowadzę samochod big_grin
        • heca7 Re: wakacje w Grecji 22.08.17, 16:11
          A my dziś w Kalambace smile jutro od rana zwiedzamy klasztory. W dobrym momencie wyjechaliśmy z Macedonii. Od wczoraj dużo chłodniej. W nocy była burza na Ochrydem potem też deszczowo. A dzieci wody cieplej żądają wink
          • anetapzn3 Re: wakacje w Grecji 22.08.17, 16:17
            heca7 napisała:

            > A my dziś w Kalambace smile
            Powinni wieczorem skały oświetlić, bosko jest smile Udanego urlopu.
          • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 22.08.17, 18:23
            Zazdroszczę. Chciałam zahaczyc o Ochryd, nie udalo się.
            Meteory piekne, chociaż tyle sie o nich wczesniej nasluchałam, to wrażenie troche mniejsze.
            A Verginę zwiedzacie?
            • heca7 Re: wakacje w Grecji 22.08.17, 20:32
              Jak czas pozwoli i dzieci wink
            • heca7 Re: wakacje w Grecji 22.08.17, 20:47
              Ochryd fajny. Choć chaotyczny i nierówny. Te części turystyczne w miarę zadbane. Ale reszta zapuszczona- momentami klimaty jak z wojny na Bałkanach. Myśmy mieszkali w Lagadinie. Zdecydowanie czystsza woda. Jest gdzie poplazowac i mniej luda. Ale nie ma gdzie polazic wink Samo jezioro piękne , ciepłe. Św Naum i Kaneo koniecznie do zobaczenia. U św Nauma trafiliśmy ma coroczny wyścig pływaków. Do Ochrydu. Startowały też ekipy zagraniczne. Po czym zwiedziliśmy klasztor , coś przekasilismy, poplywalismy do źródeł . I wracamy do hotelu. Po drodze w wodzie widzimy pływaków i ich łodzie z ekipami-plyna. Dojechaliśmy do Lagadinu, idziemy na plażę a oni...właśnie płyną wink Prawie 30 km! Kobiety też.
              I taki akcent polski. W dniu 18-22 odbywał się w Ochrydzie przegląd zespołów folklorystycznych. Pod patronatem polskiego konsulatu smile
    • maadzik3 Re: wakacje w Grecji 22.08.17, 17:56
      a tu porcja moich wakacyjnych refleksji
      magdatravelblog.blogspot.com/2017/08/bosnia-i-hercegowina-park-narodowy-uno.html
      • nangaparbat3 Re: wakacje w Grecji 22.08.17, 18:30
        Mostar i Neretwę pamietam z czasow, kiedy bylismy tam jako dzieci. Mlodzi chlopcy skakali z mostu do rzeki, zielonej jak szkło z rozbitej flaszki. Potem słyszałam o zniszczeniach. Jak jest teraz?
        A w Sarajewie byliście? Jak tam?
        • maadzik3 Re: wakacje w Grecji 22.08.17, 19:03
          Dalej skaczą smile Też byłam w Mostarze w 1980 r., miasto i most odbudowano - liże rany których (z punktu widzenia turysty) - coraz mniej, ale niestety wciąż są. Wojny bałkańskie były straszne. Tutaj moje refleksje z Mostaru (i zdjęcia)
          magdatravelblog.blogspot.com/2017/08/mostar.html

          Natomiast do Sarajewa nie pojechaliśmy. Trochę z braku czasu trochę z powodu mojej obawy. Nie przed tym co może nas spotkać - tam jest bezpiecznie, ale przed zestawieniem starych wspomnień, pamięci o tańcu Kateriny Witt w miejscu w którym potem, na stadionie olimpijskim, urządzono cmentarz ofiar wojny, wspomnień o Alei Snajperów (fantastyczny straszny film) i starego dowcipu. Dowcip (z lat 80-ych) mówił czym różnią się katolik, prawosławny i muzułmanin. Katolik nie chodzi do kościoła, prawosławny nie chodzi do cerkwi a muzułmanin nie chodzi do meczetu. Śmieszył wszystkich. Do lat 90-ych kiedy przestał być śmieszny. Był z Sarajewa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka