Dodaj do ulubionych

Nastoletnie ciąże

24.08.17, 17:25
Na fali wszystkich tych wątków o aborcji. Osobiście. Gdybyście wpadły jako małolaty, chciałybyście urodzić? Ale tak naprawdę szczerze. Tak sięgając pamięcią do tamtych czasów. Bo ja tak do momentu ukończenia szkoły średniej, a chyba nawet i studiów, bym matkę po rękach całowała pewnie, gdyby mi załatwiła "rozwiązanie problemu", przyznaję się bez bicia.
Obserwuj wątek
    • suchawloszkana3 Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 17:29
      Tak, chcialam
    • ichi51e Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 17:30
      ja bym chciala. Mysle ze rodzice by mi pomogli i byli duzym wsparciem. co wiecej pamietam ze wtedy tez tak myslalam
      • ichi51e Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 17:31
        dodam jeszcze ze wtedy w ogole by mi nie przyszlo do lba inne rozwiazanie big_grin moi rodzice uwielbiali dzieci nigdy zadne dziecko nie bylo postrzegane w kategorii problemu zlamania zycia etc. dziecko zawsze bylo radoscia plusem darem i w ogole najlepszym co sie moglo trafic.
        • sabina211 Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 17:47
          Dziecko chciałam mieć od zawsze, a "jak to będzie" układałam w głowie gdzieś od 2 klasy liceum...Nie chciałam tylko, żeby koszty utrzymania ponosili moi rodzice (choć byłam pewna, że ew.wnuczęcia nie każą mi się pozbyć), ale gdybym wtedy zakochała się w kimś starszym/pracującym to na pewno b. chciałabym być mamą. Być może na szczęście tak się nie stało i pierwsze dziecko urodziłam mając lat 26. Ale na pewno kiedykolwiek zaszłabym w ciążę to urodziłabym z radością. Więcej - (to niepopularne na tym forum, wiem), dziś myślę, że dużo szybciej dorosłam do macierzyństwa (oprócz kwestii finansowych, ale zawsze zdawałam sobie i z tego sprawę) niż do współżycia i trwałego związku (u mnie zawsze jedno z drugim się łączyło i nic na to nie poradzę.) Odpowiadając wprost - chciałabym urodzić.
    • kondolyza Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 17:33
      zlababa35 napisała:

      > Na fali wszystkich tych wątków o aborcji. Osobiście. Gdybyście wpadły jako mało
      > laty, chciałybyście urodzić? Ale tak naprawdę szczerze. Tak sięgając pamięcią d
      > o tamtych czasów. Bo ja tak do momentu ukończenia szkoły średniej, a chyba nawe
      > t i studiów, bym matkę po rękach całowała pewnie, gdyby mi załatwiła "rozwiązan
      > ie problemu", przyznaję się bez bicia.

      ja tez. natomiast nie wyobrazam sobie zajść w ciążę bezwiednie. mialam nad sobą tyle kontroli ze w zupelnosci wystarczylo awaryjne zastosowanie pigulki po.
      • suchawloszkana3 Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 17:35
        O! A ktoz ci ta cudowna pigułkę zapisal i sprzedal????
        • little_fish Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 17:37
          Zapewne lekarz i farmaceuta
          • kondolyza Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 17:40
            little_fish napisała:

            > Zapewne lekarz i farmaceuta

            dokladnie
            • suchawloszkana3 Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 17:45
              Nastolatce??? No popatrz jakie to dziwne, bo pamietam jak moi wówczas 19letni znajomi szukali 2 dni bez skutku lekarza, ktory im da recepte (1999 rok), a mi 17 latce lekarz gin nie chcial dac recepty na antykoncepcje bez zgody rodzica....
              • agnieszka_kak Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 18:17
                U mnie w liceum bez problemu ginka przepisywala tabletki nastolatków. Mówiła, że woli dać receptę, niż prowadzić nastoletnie ciąże. Było to ok. 2003 roku. Wizyta u niej oczywiście prywatnie.
              • kondolyza Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 18:34
                mialam 19 lat.
                • suchawloszkana3 Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 22:39
                  19 lat to przypomnę ci już dorosłość
              • magia Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 19:08
                Zależy od lekarza. Pod koniec lat 90-tych byłam niepełnoletnia a lekarz tabletki przepisywał bez problemu, mimo że poszłam bez rodzica.
              • little_fish Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 19:20
                A moi dziewiętnastoletni znaleźli lekarza i aptekę. Coś z tego wynika? Nie wszędzie było i jest tak samo.
              • whitney85 Re: Nastoletnie ciąże 25.08.17, 11:35
                Jako nastolatka otrzymałam receptę, w trzecim miejscu do którego się zgłosiłam ale jeszcze w momencie, kiedy nie było za późno. Fakt, Warszawa, miałam alternatywę ale że to weekend był i noc to było ciężej uncertain ale się dało
        • black.sally Re: Nastoletnie ciąże 25.08.17, 09:09
          suchawloszkana3 napisała:

          > O! A ktoz ci ta cudowna pigułkę zapisal i sprzedal????


          ech..." ematka wspaniała" od małego... przecież.
    • lauren6 Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 17:35
      Nie, chciałabym usunąć.
    • edelstein Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 17:35
      Nie chcialabym.
    • triss_merigold6 Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 17:36
      W latach nastoletnich i studenckich wizja urodzenia dziecka była dla mnie tożsama z podejście "Wolałabym mieć raka".
      • whitney85 Re: Nastoletnie ciąże 25.08.17, 11:38
        To jak dla mnie.
        Rodzice zresztą skutecznie podkrecali to moje nastawienie.
    • saszanasza Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 17:37
      Usunęłabym.
    • regina-phalange Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 17:40
      Nie, ale ja do tej pory nie chcę rodzić i nie sądzę, żebym kiedyś zachciała. wink
    • zona_mi Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 17:46
      Nie usunęłabym.
      Może w pierwszej chwili byłabym mało szczęśliwa, ale aborcja z założenia nigdy u mnie nie wchodziła w grę.
      Zawsze bardzo chciałam mieć rodzinę, być matką.
    • muchy_w_nosie Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 17:47
      Jak mialam lat 19 i akurat były to wakacje szkola średnia/studia to byłam pewna że jestem w ciąży. W glowie kalkulowalam skąd wziąść kasę na skrobankę do lekarza wiedziałam ktorego się udać cenę też znałam.
      Na szczeście ciąży nie było a brak okresu to skutek odchudzania się.
    • lucadimontezemolo Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 17:48
      Usunełąbym.
    • leyre1 Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 17:55
      Nie, oczywiscie ze nie chcialabym
    • martishia7 Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 17:59
      Za żadne pieniądze świata. Niechciana ciąża to był najgorszy koszmar nastolęctwa/studiów.
      • triss_merigold6 Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 18:02
        Ano. Wszystko byle nie to.
      • lauren6 Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 18:28
        Tak było. Dla mnie było po prostu oczywiste, że taką ciążę bym usunęła.
    • moni_kaw Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 18:02
      Szczerze? Dla mnie to zupełna abstrakcja, za chłopakami zaczęłam się rozglądać tak pod koniec liceum, no ale zaraz była matura, więc zanim cokolwiek z mojej ciekawości wyszło byłam na pierwszym roku ; no ale potem już poszło sprawnie i jako 24latka byłam mężatką smile
    • jolie Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 18:06
      Teoretyzowanie na sucho, ale myślę, że chciałabym urodzić. Mam silny instynkt macierzyński, nic na to nie poradzę.
    • aguar Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 18:13
      Ja też chciałabym urodzić, ale to jest czysta abstrakcja, bo będąc nastolatką nie uprawiałam seksu. Myślę, że z ciążami nastolatek jest tak, że te które teoretycznie najbardziej nadawałyby się na matki nie uprawiają jeszcze seksu albo się porządnie zabezpieczają. A te, które wpadają, to niestety są te głupsze, z zaniżonym poczuciem własnej wartości - dlatego się puszczają, albo w ogóle patologia. Dlatego jestem za nieodpłatnym dostępem dla nastolatek do antykoncepcji i aborcji, nawet bez zgody rodziców.
      • asia_i_p Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 18:52
        Nie uogólniaj. Parę lat temu mieliśmy w zasadzie co roku jakąś wpadkową ciążę w szkole i to były fajne dziewczyny w większości i ładnie sobie radziły. To reszta świata sprawdzała się różnie - z tych czterech ciąż, które pamiętam, jedna tylko była dobrze zaopiekowana przez matkę dziewczyny, która była lekarką i nie przestraszyła się tej ciąży, dziewczynę jeszcze widuję, teraz już z dwójką dzieci. Dwie dziewczyny miały jakieś zabezpieczenie finansowe (jedna pieniądze od matki pracującej za granicą, druga rentę rodzinną, obie mieszkania), ale mieszkały same - pamiętam, jak chodziłam do jednej z nich na indywidualne nauczanie, bo ciąża była zagrożona - i je szczerze podziwiałam. Najsmutniejszy był przypadek dobrej uczennicy z dobrego domu, bo zarówno ona jak i rodzice usiłowali do końca ukryć tę ciążę, wręcz z narażeniem zdrowia jej i dziecka, bo nie chcieli jej zwolnić z WF nawet, kiedy była siatkówka i koszykówka.

        Tam nie było patologii - była lekkomyślność w dwóch przypadkach i w dwóch przypadkach przedwczesna dorosłość, ale potwierdzona potem odpowiedzialnym zachowaniem.
        • aguar Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 19:14
          Masz trochę rację, bo nawet w niby dobrych i fajnych rodzinach, normą był brak edukacji na temat seksu i antykoncepcji. Teraz, mam nadzieję, że to się zmienia i już nikt nie zakłada, że młodzież nie będzie uprawiała seksu tylko pilnuje się, aby się zabezpieczali.
          • asia_i_p Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 19:37
            To prawda, że ostatnią taką ciążę mieliśmy dobrych parę lat temu, licealistki wydają się być dużo bardziej pozbierane w tej chwili.
    • beataj1 Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 18:16
      Miałam dobre 26 lat, mieszkałam od dwóch lat z facetem i myślałam że jestem w ciąży.
      I było to dla mnie równoznaczne z końcem wszystkiego co fajne w życiu.
      Dopiero odrobinę przed 30 zaczęłam brać pod uwagę macierzyństwo.
      Usunęłabym bez wahania.
      • jdylag75 Re: Nastoletnie ciąże 25.08.17, 17:25
        Miałam podobnie, byłam nieco młodsza - koszmarne dni, , potem koło 30 zaczęliśmy myślec o dziecku. Co więcej po urodzeniu "wszystkich" dzieci fobia ciążowa wróciła. Dla mnie ciąża w wieku licealno-studenckim to byłaby katastrofa, na pewno usunęłabym.
    • ruscello Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 18:21
      Chciałabym, prędzej po urodzeniu pierwszego dziecka mogłabym się wahać wink Wtedy nie miałam pojęcia, jak jest ciężko. Nikt by mi nie zaproponował aborcji, rodzice by nie byli szczęśliwi, ale ogólnie w mojej rodzinie dzieci są uważane za dar i szczęście.
    • iwoniaw Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 18:23
      Jako małolata w szkole nie uprawiałam seksu, zatem kwestia ta jest naprawdę bardziej hipotetyczna niż wydają się być założenia tego wątku. big_grin

      Na pewno bym nie chciała być zmuszana do rodzenia dziecka z gwałtu. Nie wiem, czy bym w ogóle dała radę przeżyć taką traumę - wydaje mi się, że tu tabletka po byłaby dla mnie naturalnym i oczywistym wyborem, konieczność bycia żywicielem pasożyta, który pojawił się za sprawą jakiegoś zwyrodnialca to więcej, niż chciałabym sobie choćby wyobrażać.
      • chicarica Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 18:31
        Tabletka po nie usuwa ciąży.
        Strasznie mnie drażni gdy ktoś myli tabletkę po i tabletkę wczesnoporonną. Ta druga jest w Polsce nielegalna.
        • iwoniaw Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 18:44
          Ale przeczytałaś, co napisałam? I że nie było tam zdania tabletka po = usunięcie ciąży?
          • chicarica Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 19:01
            Nie, nie było. Sorry za nadinterpretację.
            • iwoniaw Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 19:10
              Ale w sumie masz rację - wiele osób myli, więc przypominać nigdy dość.
    • chicarica Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 18:25
      nie.
    • stacie_o Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 18:28
      Urodziłam dziecko na początku studiów, więc się nie wypowiadam.
    • obrus_w_paski Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 18:36
      Będąc nastolatka ewentualna ciąża była moim najgorszym koszmarem, minęło mi mniej więcej po 26 rz.
    • 3-mamuska Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 18:41
      zlababa35 napisała:

      > Na fali wszystkich tych wątków o aborcji. Osobiście. Gdybyście wpadły jako mało
      > laty, chciałybyście urodzić? Ale tak naprawdę szczerze. Tak sięgając pamięcią d
      > o tamtych czasów. Bo ja tak do momentu ukończenia szkoły średniej, a chyba nawe
      > t i studiów, bym matkę po rękach całowała pewnie, gdyby mi załatwiła "rozwiązan
      > ie problemu", przyznaję się bez bicia.
      >
      >

      Szczerze uważam ze bzdury wypisujesz, nie mozesz wiedziec jak bys sie czuła zachodząc w ciąże pod wpływem hormonów , moze kochanego chłopaka.
      Teraz patrzysz racjonalnie, z doświadczeniem życiowym.
      Ja wychodzę z założenia tyle o sobie wiemy na ile nas sprawdzono.

      Poza tym teraz jest jakis strszych społeczny nacisk na aborcje, wszędzie tylko słyszę ze każda by usunęła, od jak mrugnięciem okiem bez chwili namysłu żalu czy refleksji.

      Nigdy nie wiesz czy gdybys wpadła to bys nie urodziła i nie wiesz czy nie odbiło by sie to na tobie po ilus latach.
      Te co sie przyznają do super świetnej decyzji aborcji, nie maja jeszcze 60-70 lat i nie widomo jakie bedzie ich "sumienie" kiedys.
      I nie nie wiesz jakby sie potoczyło twoje zycie z ciąża/lub po aborcji.
      • zlababa35 Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 19:06
        Ale pamiętam, co myślałam. Miałam chłopaka - i seks w wieku ok. 18 lat, byłam świeżutko po maturze, z nowiutkim indeksem. Wizja ciąży gnębiła mnie także na studiach. Kiedy "odkryłam" antykoncepcję hormonalną, to poczułam się, jakby kamień spadł mi z piersi. Dziecko to była dla mnie abstrakcja, egzotyka i balast mniej więcej do 29 roku życia, tak mimochodem.
      • obrus_w_paski Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 19:37
        Ale o czym ty piszesz. Ja doskonale pamietam moje traumy i stres przed ewentualnym zajściem w ciąże! Miałam ukochanego chłopaka, brałam antyki, on prezerwatywy a mimo to i tak miałam schizy do miesiąc.
        Moja starsza koleżanka z liceum, z bardzo dobrej i bogatej rodziny zaszła w nieplanowana ciąże s wieku 18 lat i ona była dla nas świetnym przykładem dramatu typowego dla dziewczyn w danym wieku: co rodzice powiedzą/ jak skończę studia/ jak się utrzymać/ nie będę mogła chodzić na imprezy/ palić/ pic piwa/ nie puszcza mnie na 18tke itp. Co "gorsza" ta koleżanka została w trybie natychmiastowym zatrudniona w firmie rodziców (zeby mieć urlop macierzyński) wiec w ogóle przejebane- przynajmniej wśród moich znajomych ona była jedyna która od razu po maturze poszła do "prawdziwej" pracy
      • lauren6 Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 21:51
        > Poza tym teraz jest jakis strszych społeczny nacisk na aborcje,

        Ach, bo kiedyś było inaczej i dziewczęta z uśmiechem na ustach donaszały niechciane ciąże.

        W liceum znałam dokładnie 1 dziewczynę, która zdecydowała się urodzić dziecko z wpadki. Wszyscy wkoło patrzyli na nią jak na zjawisko, bo wszystkie inne dziewczyny, które zaliczały wpadkę to ciążę usuwały. Po porodzie młodzi rodzice byli w tragicznej sytuacji finansowej. Do dziś pamiętam jak panna i jej chłopak prosili się po znajomych czy ktoś może ma do oddania jakieś ubranka czy zabawki dla ich dziecka. Myślisz, że po takim przykładzie którakolwiek z nas zdecydowałaby się urodzić dziecko? Żeby zamiast mysleć o studiach, chłopakach, imprezach, podróżach żebrać po ludziach o używane rzeczy dla dziecka? Świetna perspektywa!

        Nie mam żadnych wątpliwości jaką wtedy podjęłabym decyzję.
        • fomica Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 22:34
          > Ach, bo kiedyś było inaczej i dziewczęta z uśmiechem na ustach donaszały niechciane ciąże.
          Nie wiem jakie konkretne "kiedyś" masz na myśli, porównując, ale jest to fakt niepodważalny że średnia wieku rodzenia pierwszego dziecka stale rośnie. Czyli "kiedyś" rodziły 20-, 22-latki i to było bardziej normalne niż obecnie. "Kiedyś" mniej ludzi studiowało, częściej po maturze było sie już dorosłym i gotowym do życia.
          Także nie wiem czy z uśmiechem na ustach, ale chyba jednak nawet wpadkowa ciąża w wieku 22 lat kiedyś nie była aż takim ewenementem jak teraz (bo teraz 22 lata to prawie dziecko, jeszcze u rodziców, jeszcze dostaje kieszonkowe i się uczy). To jest duża różnica obyczajowa.
          • lauren6 Re: Nastoletnie ciąże 25.08.17, 07:52
            Ja piszę o moim miejskim środowisku, znajomych z dobfego liceum, gdzie większość szła na studia. Tam średnia urodzenia 1 dziecka zdecydowanie nie wynosiła 22 lata. Średnią pewnie zaniżały dziewczyny z małych miast i wsi. Przypuszczam, że głównie z powodu gorszego dostępu do antykoncepcji i aborcji, a nie z potrzeby posiadania potomstwa w wieku 18-20 lat.
            • chocolate-cakes Re: Nastoletnie ciąże 25.08.17, 08:09
              Ja jestem z dużego miasta ale jestem od was pewnie trochę starsza. Wtedy dużo moich koleżanek rodziło dzieci w wieku 22 - 24 lat. Pod koniec studiów. Ja w wieku 27 lat. Wtedy to się nazywało raczej późno smile
              Nie twierdzę, że wszystkie dziewczyny tak rodziły oczywiście, ale naprawdę sporo.
              • lauren6 Re: Nastoletnie ciąże 25.08.17, 08:30
                Ty piszesz o końcu studiów, ja o liceum i początku studiów. To jest różnica kilku lat i ma bardzo duże znaczenie.
                • chocolate-cakes Re: Nastoletnie ciąże 25.08.17, 09:43
                  Pewnie. Chodziło mi bardziej o wieś a duże miasto. W mieście też dziewczyny rodziły w wieku 18 lat. Fakt że nie tak często. Ale generalnie 25 lat temu dziecko w wieku 21-24 lat to była norma. Mnie 20 lat temu w szpitalu potraktowano jako starą pierwiastkę smile
              • black.sally Re: Nastoletnie ciąże 25.08.17, 09:20
                hahhahha. no jak zwykle... dziewczyny ze wsi zawyżały statystyki big_grin

                Jakoś przez całą szkołę podstawową i liceum w małym mieście nie znałam żadnej dziewczyny z wpadki. Jedną, która w 4 chyba klasie szkoły podstawowej wyprowadziła sie z rodzicami do dużego miasta , wiem, że zaliczyła wpadkę w technikum. Bo jej syn z moim bratem chodzili potem na imprezy.
        • ewa_mama_jasia Re: Nastoletnie ciąże 25.08.17, 08:30
          A u mnie w klasie co roku odchodzila jedna koleżanka z powodu ciąży (praktycznie od konca VII klasy). Wiec aborcja nie byla rozpowszechniona. Spotkałam dwie po latach - zadowolone, maja dorosle dzieci a same sa jeszcze mlode, poukladaly sobie życie i prywatne i zawodowe. Kilka koleżanek urodzilo po maturze, co nie przeszkodziło im robic kariery zawodowej.
          • leyre1 Re: Nastoletnie ciąże 25.08.17, 08:44
            Aborcja nie byla rozpowszechniona bo powszechny byl mit nieusuwania pierwszej ciazy bo efektem bedzie bezplodnosc. Czesto to slyszalam gdy bylam nastolatka do kolezanek kiedy rozmawialo sie na temat potencjalnych ciaz.
            W klasie maturalnej zaszla jedna, 3 m-ce przed matura, ale jej chlopak nie chcial zeby szla na studia a ze stosowali jako antykoncepcje stusunek przwerywany (ktory nie jest zadna forma antykoncepcji) to zaszla. Jedynaczka byla, matury nie zdala, dopiero chyb a za rok czy dwa. Ojciec zalatwil jej prace w firmie w ktorej pracowal. Pozniej miala jeszcze jedno dziecko. Nie wiem czy poszla na studia ktore chciala.
            • lauren6 Re: Nastoletnie ciąże 25.08.17, 08:51
              Aborcja nie była rozpowszechniona głównie z powodu zaporowej ceny i braku dostępności. Dzisiaj wchodzisz do netu, wpisujesz hasło "cocia Basia", albo zamawiasz tabletki od WoW, albo umawiasz się na wycieczkę krajoznawcza na Słowację lub do Niemiec. Kiedyś tak łatwo nie było. Rozmawiałaś z ginekologiem i albo trafiłaś na takiego z ludzką twarzą, który dalej pokierował, albo na prolajferskiego oszołoma, który za samą myśl o przerwaniu ciąży wyzywał pacjentkę od morderczyń (moja koleżanka miała pecha na takiego trafić).
              • leyre1 Re: Nastoletnie ciąże 25.08.17, 09:00
                To wlasnie kiedys bylo w pl latwo, ogloszen o wywolywaniu miesiaczki bylo mnostwo. A ceny dla nastolatkow sa zaporowe i teraz.
                La mujer pisze nizej wlasnie o tym ze bala sie m.in tego ze gdyby (hipotetycznie) usunela ciaze to moglaby nie miec dzieci w przyszlosci.
                A.w ogole z tego watku wychodzi ze antykoncepcja nie byla stosowana, za to schizy ciazowe byly powszechne.
                • lauren6 Re: Nastoletnie ciąże 25.08.17, 09:20
                  > A.w ogole z tego watku wychodzi ze antykoncepcja nie byla stosowana, za to schizy ciazowe byly powszechne.

                  Ja od rozpoczęcia współżycia biorę tabletki anty, a i tak schizy miałam. Po prostu miałam większą wiedzę niż ty i wiem, że tabletki nie maja 100% skuteczności.

                  > La mujer pisze nizej wlasnie o tym ze bala sie m.in tego ze gdyby (hipotetycznie) usunela ciaze to moglaby nie miec dzieci w przyszlosci.

                  Jako nastka znałam panny co były po kilku aborcjach. To było skuteczne zwalczenie mitu o rzekomej bezpłodności po pierwszej aborcji wink

                  > A ceny dla nastolatkow sa zaporowe i teraz.

                  No właśnie tu się mylisz. Ceny zabiegów czy środków poronnych na czarnym rynku aż tak nie poszły w górę, zarobki ludzi wzrosły. Poza tym zawsze można się ratować WoW, gdzie wysyłają tabletki za "co łaska", jesli dziewczyna jest w podbramkowej sytuacji.
                  • leyre1 Re: Nastoletnie ciąże 25.08.17, 09:38
                    lauren6 napisała:

                    > > A.w ogole z tego watku wychodzi ze antykoncepcja nie byla stosowana, za t
                    > o schizy ciazowe byly powszechne.
                    >
                    > Ja od rozpoczęcia współżycia biorę tabletki anty, a i tak schizy miałam. Po pro
                    > stu miałam większą wiedzę niż ty i wiem, że tabletki nie maja 100% skuteczności
                    > .
                    😂 no coz nie tylko ty posialdlas ta wiedze, 99.9 przy prawidlowym stosowaniu daje skuteczne wytchnienie od schiz ale niektore maja problemy anyway.
                    Zreszta EOT bo wlacznie do dyskusji chamskich wstawek dyskwalifikuje od razu.
              • bulzemba Re: Nastoletnie ciąże 25.08.17, 09:41
                aborcja nie była rozpowszechniona z powodu ... braku dostępności?????

                wychowywałam się u schyłku PRLu. Miałam nawiedzoną świecką katechetkę, matkę kilkorga dzieci która opowiadała, że jak przyszła do lekarza w drugiej ciąży to ten zadał pytanie: "rodzimy czy usuwamy?", twierdziła również, że jej znajomi wpadli na studiach, pobrali się ale jak dziewczyna pomyślała że do tej studenckiej biedy jeszcze za chwilę dojdzie noworodek to rzuciła obieranymi ziemniakami, wyszła z mieszkania i wróciła już bez ciąży. Chociaż wiem, że to mogły być prolajferskie strachy na lachy...
            • black.sally Re: Nastoletnie ciąże 25.08.17, 09:23
              no ale co takiego,że zdawała maturę za rok?


              no nic... własnie chodzi o to,że w większości przypadków ta dziewczyna układa sobie życie, tyle ,że ciut później. Jeśli chodzi o naukę.
              A patrząc dalej, te, które znam, wszystkie mają ułożone życie dorosłe.Jeszcze młode, a dzieciaki już mają naście lat....
              • lauren6 Re: Nastoletnie ciąże 25.08.17, 09:32
                > własnie chodzi o to,że w większości przypadków ta dziewczyna układa sobie życie
                W większości, nie oznacza, że zawsze.
              • leyre1 Re: Nastoletnie ciąże 25.08.17, 09:47
                black.sally napisała:

                > no ale co takiego,że zdawała maturę za rok?
                >
                >
                > no nic... własnie chodzi o to,że w większości przypadków ta dziewczyna układa s
                > obie życie, tyle ,że ciut później. Jeśli chodzi o naukę.
                > A patrząc dalej, te, które znam, wszystkie mają ułożone życie dorosłe.Jeszcze m
                > łode, a dzieciaki już mają naście lat....

                Te, ktore znasz nie sa chyba grupa reprezentatywna. Ta kolezanka chciala isc na konkretne studia a w rzeczywistosci nie zdala matury, musiala wiec sie do niej przygotowac i ponownie zdawac. Wtedy nie miala szans na prace wiec byla na utrzymaniu meza (wzieli slub gdy byla w ciazy) i rodzice musieli pomagac bo bylo kiepsko. Gdy dziecko poszlo do przedszkola musiala isc do pracy zeby budzet podreperowac na zaoczne studia nie bylo kasy. Spotkalam sie gdy pierwsze dziecko mialo 8 lat i wtedy jeszcze nie studiowala. Byla w ciazy z drugim.
                Z tym jeszcze mlode a dzieci juz maja nascie lat tez roznie bywa, jej matka urodzila ja jako 18-latka i byla mloda gdy zostala babcia i to co zrobila w osiedlowym warzywniaku dawala corce wychowujacej swoje dziecko.
      • martishia7 Re: Nastoletnie ciąże 25.08.17, 11:21
        Pamiętam doskonale swoje myśli z tamtego czasu, w szczególności w okoliczności okresu który się raczył spóźnić o dzień czy dwa. To nie było tak dawno, żebym miała nie pamiętać. Przede mną były studia i imprezy, a nie pieluchy, a rodzicielstwo to było zajęcie dla zgredów 30+ big_grin
    • asia_i_p Re: Nastoletnie ciąże 24.08.17, 18:42
      Zachwycona bym nie była, ale inna opcja niż urodzenie nie wchodziła dla mnie w grę. Więc nie chciałabym zajść w ciążę, ale zaszedłszy, jednak chciałabym urodzić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka