Dodaj do ulubionych

Prasowanie .... będzie jatka

29.08.17, 12:17
Wątek higieniczny - pytanie dotyczy prasowania. Czy emama prasuje majtki, skarpety, generalnie bieliznę? A czy prasuje spodnie dżinsowe?
Tak mnie naszło po rozmowie z koleżanką...
Obserwuj wątek
    • juuuu7 Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:19
      Nie prasuje bielizny. Jeansy tylko gdy to konieczne.
      • e-ness Re: Prasowanie .... będzie jatka 21.12.17, 22:45
        Ematka Nie prasuje nic, prasuje mąż ematki
    • ichi51e Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:19
      Nie prasuje - po co? Z nikim sie na majtki nie zamieniam. Spodnie dzinsowe wrecz piore niechetnie
      • mamablue Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:25
        ichi51e napisała:

        > Z nikim sie na majtki nie zamieniam. >

        Hi, hi big_grin
    • iza232 Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:20
      Prasuję dżinsy tak samo jak każdą inną odzież, bo są pogniecione po wypraniu i wyschnieciu. Nie prasuję majtek, skarpet, staników. Bo i po co?
      • paniusia.aniusia Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:22
        Prasuje dżinsy bo nie lubię takich sztywnych po praniu.
      • kalina_lin Re: Prasowanie .... będzie jatka 21.12.17, 22:30
        Nigdy w życiu nie widziałam pogniecionych dżinsów. Ani swoich, ani cudzych.
        • kobalt_e Re: Prasowanie .... będzie jatka 21.12.17, 23:12
          Spróbuj raz wyprasować, zobaczysz różnicę.
    • mdro Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:21
      U mnie w domu prasowaniu podlegają wyłącznie męskie eleganckie koszule (uprzedzając ew. pytanie - nie, ja eleganckich bluzek koszulowych nie mam). Pozostała część garderoby jest zaklasyfikowana jako non iron big_grin.
      • tt-tka Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:25
        W kwestii prasowania eleganckich meskich koszul - kolezanka opracowala metode oszczednosciowa: prasuje tylko to, co widoczne spod marynarki. Jako bonus pewnosc, ze maz zachowa pion moralny i nie bedzie sie w pracy rozbieral do koszuli smile
        Osobiscie nie prasuje wcale, jedna z czynnosci, ktorych serdecznie nie znosze. Wiekszosc ciuchow tego nie potrzebuje. Te, ktore wymagaja - i nie sa to majty, majty mam niewymagajace - nosze do prasowania.
        • vi_san Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:34
          Spryciula... Ta koleżanka. big_grin
          A w kwestii żelazka: ja osobiście męskie koszule jak potrzeba to owszem. Bluzek koszulowych nie posiadam. Ciuchy od lat już klasyfikuję jako nie wymagające prasowania = nadające się do noszenia i wymagające prasowania = nadające się do wyrzucenia. Z ogromnym bólem serca pozbyłam się pięknej, lnianej princeski - właśnie dlatego, że trzeba było zarazę prasować...
          • leyre1 Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:48
            A mezczyzni nie prasuja? Zwlaszcza swoich koszul
            • vi_san Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 13:14
              Mój czasem prasuje. Zasadniczo koszule prasuje to, które w danym momencie ogarnia pranie ściągane ze sznurka. Jak on - to on prasuje. Jak ja, to ja. Z tym, ze do prasowania są tylko jego koszule. Acz muszę przyznać, że ponieważ ma "alergię" na garnitury - to i te koszule trafiają się od wielkiego dzwonu. big_grin
          • ginger.ale Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 16:12
            vi_san napisała:

            > Spryciula... Ta koleżanka. big_grin
            >

            Chyba mąż, który swoich koszul nie prasuje....

            Ja prasuję tylko swoje ciuchy do pracy, ubrania dzieci klasyfikuję w 90% jako non iron, a mąż (do pracy koszula+garnitur) prasuje sobie sam. Wczoraj mi na finale Gry o Tron przeszkadzał tym swoim prasowaniem.
            Jeszcze mnie nie pogięło, żeby majtki prasować.
          • an.16 Re: Prasowanie .... będzie jatka 22.12.17, 12:00
            Proponuję moja metodę: mężczyzna prasuje sobie sam. To nie dziecko ani nie niepełnosprawny.
        • escott Re: Prasowanie .... będzie jatka 21.12.17, 23:43
          Dziękuję serdecznie za metodę oszczędnościową, przejdę na nią (te dwa razy do roku, kiedy zgadzam się uprasować mężowi koszulę) big_grin Poza tym podobnie jak u mdro mam niezwykle pojemną kategorię rzeczy non iron big_grin
      • straggly Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:51
        Podobnie mam - tylko koszule, spodnice, sukienki i fartuchy moje i meza do pracy. Ew bardzo pogniecione tshirty.
      • kj-78 Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 21:43
        ooo, to zupelnie jak u mnie! I maz te koszule prasuje sobie sam (czasem mu jakas moja bluzke podrzucam)
      • bialeem Re: Prasowanie .... będzie jatka 30.08.17, 11:37
        Miałam podobnie. Teraz prasuje pani do sprzątania. Moim zdaniem przesadnie, bo mam wyprasowane też spodnie dresowe i bluzki do chodzenia po domu (mąż ma też prasowane gacie), ale dzięki temu mam w szafie relatywny porządek. Nienawidzę prasowania.
    • dorek3 Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:22
      Bielizna nie. Dżinsy sporadycznie i coraz rzadziej odkąd jest suszarka.
    • lusitania2 Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:22
      jasne, że nie prasuję i nie zamierzam prasować, a hysia higienicznego polecam tandem psychiatra/psycholog.
    • mamablue Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:24
      No proszę, a ja w rozmowie na flejtucha wyszłam, bo też się zdziwiłam prasowaniu majtek wink
      • iza232 Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:30
        mamablue napisała:

        > No proszę, a ja w rozmowie na flejtucha wyszłam, bo też się zdziwiłam prasowani
        > u majtek wink

        Niektórzy mają rzeczywiście hopla na pukcie czystości i higieny. Mnie już przestały dziwić takie rzeczy od czasu jak dowiedziałam się, że moja koleżanka potrafi zmarnować dzień urlopu po to, żeby tuż przed wyjazdem na urlop posprzątać całe mieszkanie, umyć okna i wyprać firanki.
        • mdro Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 13:12
          Bo jakby się złodziej włamał, to by pomyślał, że z gospodyni fleja jest?
          • skarolina Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 13:41
            Nie, gdyby się paliło, to strażacy by zobaczyli big_grin
            • aerra Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 14:12
              Ehem... my (oboje z mężem, nie że ja sama) też sprzątamy gruntownie przed wyjazdem na urlop. Nie to, że jakoś bardzo nam się chce, ani też nie mamy jakiegoś Sajgonu na co dzień. Ale jak my wyjeżdżamy to do kotów przychodzą teściowie, bo trzeba się futrzakami zająć. I jak na ten przykład nie zrobimy gruntownego porządku, to potem teść mówi: Umyłem wam lampę w kuchni, bo jakaś taka brudna była... A nam jest głupio, więc wolimy to zrobić sami przed wyjazdem wink Plus jest taki, że planuje się pakowanie i przygotowanie wyjazdu solidniej, a do tego jak wracamy, to jest posprzątane, więc tylko trzeba przerzucić brudne ciuchy z walizki do prania i tyle roboty wink
              • lady-z-gaga Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 15:58
                Okien przed wyjazdem nie mylę i firanek nie biorę, ale lubię wracać z urlopu do czystego mieszkania. Normalnie mogę mieć lekki burdel, kurz itp, ale kiedy wracam z jakiegoś wyjazdu dopada mnie potrzeba czystosci smile
                • szarsz Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 16:09
                  Mam identycznie. Okien nie, bo jak pada to i tak się brudzą, firanki przez dwa czy trzy tygodnie i tak się zdążą zakurzyć, ale zawsze piorę pościel. Po męczarni na obcych łóżkach nie zniosłabym położenia się do domowej nieświeżej pościeli.
              • la_mujer75 Re: Prasowanie .... będzie jatka 21.12.17, 20:28
                Mam identycznie. Do nas też do kotów przychodzi teściowa. Ona akurat z tych, co to w ogóle nie przywiązują uwagi do sprzątania, ale ja mam jakąś wewnętrzną potrzebę ogarnięcia chałupy przed wyjazdem. I lubię wracać do "czystego" mieszkania.
    • leyre1 Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:25
      Nie prasuje bielizny. Oprocz tego nie prasuje 99% rzeczy
      • kim5 Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:28
        Mnie zafrapowało prasowanie stanika...

        Nie, bielizny nie prasuję. W ogóle mało co prasuję latem, bo gorąco. Poza latem bardzo lubię prasować.
    • agata_abbott Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:28
      Nie, wolę inne rozrywkismile)
      • pani07 Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:29
        Nie, zdarza się, że czasami (bardzo czasami) dżinsy. W sumie do głowy mi nawet nie przyszło, by prasować bieliznę.
    • lucyjkama Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:28
      Nie prasuje ręczników, pościeli, firanek, majtek, skarpet, rajstop, staników tongue_out Nie prasuje też spodni, koszulek, swetrów itp. chyba ze są ewidentnie wymiętolone czyli za długo leżały w pralce przed rozwieszeniem. Jeśli powiesi się pranie zaraz po upraniu i porządnie rozwiesi to prawie nic nie trzeba prasować. Na pewno prasowania wymagają męskie koszule i eleganckie bluzki damskie i dziecięce. I chyba tylko to prasuję regularnie.
    • conena Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:29
      Majtek i skarpetów nie prasuję, podkoszulki prasuję. dżinsy prasuję, bo nie podobają mi się pogniecione.

      moje pranie, moje żelazko, za swoje prasuję!
      • tt-tka Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 14:04
        conena napisała:

        > moje pranie, moje żelazko, za swoje prasuję!
        >

        Bardzo mi sie to podoba smile, brzmi prawie jak zawolanie bojowe. Jesli lubisz, prasuj, ile mozesz !
        Wiem, ze sa ludzie (nie naleze do nich), ktorym to zwyczajnie sprawia przyjemnosc. Lubia patrzec, jak wygniecione czy pofaldkowane robi sie idealnie gladkie, lubia dotykac swiezo wyprasowanego. Co ja im bede przyjemnosci skapic ? No przeciez nie. Nawet gdyby za moje prasowali. Moze nawet poszukam kogos takiego celem zawarcia znajomosci ?
        Okna lubie myc i dobrze to robie, dodam na zachete. Perfekcyjnie czyszcze buty. Oczekuje propozycji.
        • cherry_lady007 Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 15:26
          Zgłaszam się chętna na wymianę usług 😁 ja lubię prasować (jednakże nie prasuję skarpetek i majtek ani tymbardziej staników) ale nienawidzę myć okien- dogadamy się jakoś? 😁
          • tt-tka Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 17:02
            cherry_lady007 napisał(a):

            > Zgłaszam się chętna na wymianę usług 😁 ja lubię prasować (jednakże nie prasuję
            > skarpetek i majtek ani tymbardziej staników) ale nienawidzę myć okien- dogadam
            > y się jakoś? 😁

            Spoko luz smile
            Nigdy nie przyszlo mi do glowy, ze skarpetki mozna prasowac. Albo staniki. Szalony pomysl.
            Do prasowania mam w sumie kostium (spodnica+garsonka) zakladany kilka razy do roku na oficjalki, czasem wieczorowe spodnie, jakas wypasna kieca, ale to sporadycznie, od wielkiego dzwonu raz na ruski rok. Nic wiecej.
            *cichutko* jak czesto myjesz okna i ile ich masz ? Bez wzgledu na odpowiedz i tak sie dogadamy, z ciekawosci pytam smile
            • cherry_lady007 Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 22:00
              To ja się piszę na to Twoje prasowanie, jeszcze w gratisie mogę wyprasować jakieś dżinsy czy tshirty wink
              A okien u mnie (jak dla mnie) dużo za dużo tzn 1 duże w salonie i 4 mniejsze takie pokojowe, a sama myję je aż wstyd się tu pewnie przyznać ale ze 3 razy na rok- taka fleja ze mnie 😂 a jakby było tak co 2 miesiace to byłoby wspaniale 😀
              • tt-tka Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 23:48
                Jesli Ci sie wydaje, ze ja myje czesciej... big_grin
                Bo, kochana, mam stara dobra - jeszcze po babci - szkole takiego mycia okien, ze wolno i opornie sie brudza. No i farta mam, bo okna z jednej strony od nieruchliwej ulicy, a z drugiej - park.
                Dogadamy sie - umyje raz i zobaczymy, ile wytrzymaja bez mycia. A prasowania duzo wiecej nie bede miala, bo skad mam wziac ? Ewentualnie jakis szal do tego kostiumu czy bluzke i wszystko.
                A potem wyprobujemy rozne metody parzenia kawy, o. Stoi ?
                • cherry_lady007 Re: Prasowanie .... będzie jatka 30.08.17, 11:30
                  Po tej kawie widzę że bez problemu się dogadamy 😆 a jak jeszcze mi pokażesz tą Twoją babciną technologię mycia okien to już na pewno 😃 To kiedy nasz pierwszy raz?
                  • tt-tka Re: Prasowanie .... będzie jatka 30.08.17, 21:10
                    Druga polowe wrzesnia i pierwsza pazdziernika mam luzna, moze wtedy ?
                    A technologia babci prosta jest nad wyraz, tylko czasochlonna (i to jeszcze byly okna w drewnianych ramach, podwojne) - dwa wiaderka, dwie sciereczki frotowe najlepiej mocno sprane, jedna bawelniana (sprana), jedna plocienna. Myje sie najpierw goraca woda z odrobina ludwika (pierwsza frotka), potem zimna czysta (druga frotka), potem wyciera do sucha gazetami (moze byc recznik papierowy), potem poprawia bawelna, potem polerka lnem. Wszystko big_grin
                    Ale fakt, ze dziala, babcia mieszkala przy Pulawskiej (ruchliwa ulica), a okna mylo sie raz na kwartal. Czesciej nie bylo potrzeby. I przy plastkikach tez sie sprawdza.
                    Przy okazji mam dzien czysciciela okien, rodzina wie, ze wtedy wszyscy won z domu, a jak wracaja wieczorem, to maja juz byc po kolacji. I mnie cos przyniesc z miasta.
      • lodomeria Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 15:51
        Nie tak do końca za swoje, tylko na rachunek przyszłego pokolenia.
    • edelstein Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:34
      Dzinsy i bokserki meskie prasuje.
    • lady-z-gaga Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:37
      Oczywiście. Nawet rajstopy.
      • 7katipo Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 16:02
        lady-z-gaga napisała:

        > Oczywiście. Nawet rajstopy.
        Bardzo, bardzo chciałabym zobaczyć prasowanie rajstop. Wpadnę na kawę, mogę? wink
        • triismegistos Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 17:44
          borze, miałam wizję żelażka na moich drogocennych nylonach... tfy tfy przez lewe ramię!
          • thank_you Re: Prasowanie .... będzie jatka 30.08.17, 07:54
            Nylony prasuje przez ściereczkę. 😂 Inaczej nie mogłabym odłożyć ich do szuflady. Kręci mnie, ze przed kolejnym założeniem są jak wyjęte z opakowania. 😁😁😁
    • maggi9 Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:37
      Bieliznę? A po co?
      Ja w ogóle prawie nic nie prasuje, no takie wiosenno-letnie koszule z lnu czy wiskozy czasem prasuje jak mi się pogniotą mocno. Reszty rzeczy - nie bo nie widzę potrzeby.
      • bovirag Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:42
        U mnie w domu prasuje sie tylko mezowskie koszule pracowe.
        Nic wiecej.
    • kama265 Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:41
      nie
    • lilia-anna Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:46
      Bielizny nigdy. Dżinsy czasem, gdy są zbyt "twarde" po praniu.
    • sumire Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:47
      Nie. Ogólnie niewiele rzeczy prasuję. Prasowanie skarpetek nawet by mi do głowy nie przyszło.
      Ale - mój ojciec prasuje WSZYSTKO.
    • cosmetic.wipes Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:50
      Generalnie niemal w ogóle nie prasuję, czasem jakieś lniane portki czy bluzkę koszulową mi się zdarzy.
      Małżonek za to prasuje namiętnie, nie tylko swoje koszulki, koszule, dżinsy, ale także pościel oraz moje spódnice i sukienki.
      Majtek i skarpet jeszcze zelazkiem nie tyka. A jakby tknal nim moje staniki, to bym zabiła gada.
      • edelstein Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:58
        Moj prasuje tez moje majtki😂 pewnie stringi tez by wyprasowal gdybym nosila😁
    • suchawloszkana3 Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:56
      Pasuje tylko koszule i ewentualnie kiecki wyjściowe, a od czasu do czasu garnitury przelece parą.
      Resztę susze w bębnowej, wyciągam ciepłe i składam.
    • cauliflowerpl Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:56
      Niczego nie prasuje. Nienawidze prasowania.
    • natalia.nat Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 12:57
      Nie prasuję. I nie zamierzam.
    • mayaalex Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 13:09
      Ja nie prasuje prawie niczego. Przy kupowaniu nowego ciucha kryterium ewentualnego omijania prasowania jest dla mnie jednym z podstawowych. Dzieciom tez nie prasuje i nigdy nie prasowalam. Maz sam sobie prasuje koszule jak musi.
      Nie prasuje tez recznikow, poscieli i sciereczek kuchennych. Moja mama, nienawidzaca prasowania, dlugie lata prasowala wszystko, jak leci, zawsze niezadowolona. Kiedys ja zapytalam, po cholere prasuje te wszystkie gacie - i byla w szoku, ze jak to, mozna nie prasowac i nikt nie umrze - ale rzeczywiscie teraz prasuje mniej smile
    • heca7 Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 13:25
      Bielizny nie prasuje. Dżinsy tylko jak tego wymagają bo są gdzieś zagniecione. Koszul męskich nie prasuje. Albo robi to ich właściciel czyli mąż albo wozi je hurtem do teściowej. Ona robi to świetnie. Mogłaby się z tego utrzymywać. Ja nawet gdybym mu chciała pomóc bo się spieszy to robię to tak nieudolnie że koszula nadal wygląda jak psu z gardła wink
    • triismegistos Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 13:29
      Ja w ogóle nic nie prasuję, ostatnio wyjmowałam żelazko ze dwa lata temu pewnie. Prasowanie majtek to dla mnie kosmos, nie chcę sobie nawet wyobrażać co by z moich gatek zostało po przejechaniu żelazkiem...
      • yvona73pol Re: Prasowanie .... będzie jatka 29.08.17, 13:38
        Niczego nie prasuje. Koszule mezowe prasuje sobie rzeczony maz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka