02.09.17, 18:48
Z ostatnich kilku tygodni - wstyd moje to przede wszystkim
KŁAMAĆ
Wstyd to nie brak wykształcenia
Wstyd to nie brak perspektyw
wstyd to nie brak kasy
wstyd to nie brak markowych ubrań

WSTYD TO KŁAMSTWO, ŚCIEMA, TWORZENIE ALTERNATYWNEGO ŻYCIA
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: WSTYD 02.09.17, 18:52
      Sugeruję ograniczyć alkohol.
      • rosapulchra-0 Re: WSTYD 02.09.17, 19:54
        Widzę, że przenosisz swoje lęki ze związku na forum.
        • 7katipo Re: WSTYD 04.09.17, 16:23
          rosapulchra-0 napisała:

          > Widzę, że przenosisz swoje lęki ze związku na forum.
          >
          Ależ to parszywe było... sad
      • bergamotka77 Re: WSTYD 03.09.17, 03:33
        triss_merigold6 napisała:

        > Sugeruję ograniczyć alkohol.

        hahaha triss jak zwykle w punkt. Wstyd to za duzo pić i
        nie znac swoich granic 😅
    • wielki_uscisk Re: WSTYD 02.09.17, 18:52
      ... co nie oznacza faktu, że inni (mniej uposażeni) czują go w otoczeniu i/lub porównaniu z osobami, które mają o wiele lepiej od nich samych.
      Rzadko się zdarza, że przyjaźnisz się z ludźmi i masz z nimi pełną swobodę nieskrępowanej wypowiedzi pomimo, że zarabiają o jedno zero więcej od Ciebie.
      • suchawloszkana3 Re: WSTYD 02.09.17, 19:07
        ja mam. ogarniam rzeczywistość na tyle dobrze, żę jestem w stanie zrozumieć, że jednego znajomego stać na basen, jacuzzi, stajnię i kort tenisowy, a inny całą półroczną premię ładuje w opłatę czesnego za prywatną szkołę dziecka, bo chce mu zapewnić lepszą niż swoja przyszłość.
        dopóki jedna i druga strona jest szczera = pełen szacun.
        kiedy odkrywam gierki, podchody, ściemy, wymysły i KŁAMSTWO - no kuśwa mercy
        • jolie Re: WSTYD 02.09.17, 19:23
          Dziwne masz podejście. Bieda upokarza i ja rozumiem, że ludzie się jej wstydzą. Dlaczego uważasz, że inni mają obowiązek tłumaczyć się przed Tobą?
          • livia.kalina Re: WSTYD 02.09.17, 20:09
            Dokładnie też tego jestem ciekawa.
        • black.emma Re: WSTYD 03.09.17, 10:11
          Półroczna premia na prywatna szkołę to nie bieda. Najwidoczniej nie ogarniasz rzeczywistości. Twój drugi wątek to potwierdza. Patrzysz na ludzi z góry i oceniasz. To sie nie dziw, cię okłamują.
          • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 11:03
            Nigdzie nie napisałam, że to bieda. I że ona jest biedna.
            Nigdy mnie to nie interesowało i nigdy nie pytam o takie rzeczy. Wiem jaki obraz mnie macie, ale to obraz mocno odbiegający od mojego wizerunku i w zasadzie większość sobie odpowiadacie same.
            Na nikogo nie patrzę z góry.
            Z premia przeznaczane na prywatna szkole wyszłam tutaj, żeby pokazać, że każdy ma swoje priorytety. I ja to szanuje.
            Wręcz imponowal mi ich styl życia, abnegacki stosunek do posiadania, ubierania, a stawianie na edukację i wpajanie właściwych wartości, zwłaszcza w tej okolicy. Zaczęliśmy tworzyć zgrana paczkę - kilka par. I nagle zaczęły wychodzić różne nieścisłości i smaczki.
            Co więcej - zaczęły przybierać na sile i częstotliwości.
            Obawiam się, że rozmowa na ten temat obroci się przeciwko mnie.
            • black.emma Re: WSTYD 03.09.17, 14:07
              Mamy obraz taki, jaki malujesz. Nie pytasz o takie rzeczy, jesteś tolerancyjna,a ponizasz publicznie dziewczynę bo ma nie taka torebkę? Pliz.
            • iwles Re: WSTYD 04.09.17, 08:37

              suchawloszkana3 napisała:
              >Wiem jaki obraz mnie macie, ale to obraz mocno odbiegający od mojego wizerunku

              mamy taki obraz, jaki sama nam tu przedstawiasz,
              widocznie ściemniasz i okłamujesz nas.
              Uważaj, bo zginiesz od własnej broni.
        • memphis90 Re: WSTYD 03.09.17, 19:35
          Nowa definicja biedy:
          "a inny całą półroczną premię ładuje w opłatę czesnego za prywatną szkołę dziecka,"
          Normalnie zebrak- trzeba go koniecznie pocieszyc, że taka nędza to żaden wstyd.😂
      • aj.riszka Re: WSTYD 02.09.17, 20:10
        wielki_uscisk napisał:

        > ... co nie oznacza faktu, że inni (mniej uposażeni) czują go w otoczeniu i/lub
        > porównaniu z osobami, które mają o wiele lepiej od nich samych.

        Bo być może, mało kto (ja także) ma, na tyle silne poczucie własnej wartości, aby nie odczuwać tej ''swojej gorszości''..
        • wielki_uscisk Re: WSTYD 02.09.17, 20:57
          aj.riszka napisała:

          >> ... co nie oznacza faktu, że inni (mniej uposażeni) czują go w otoczeniu
          >> i/lub porównaniu z osobami, które mają o wiele lepiej od nich samych.
          > Bo być może, mało kto (ja także) ma, na tyle silne poczucie własnej wartości,
          > aby nie odczuwać tej ''swojej gorszości''..

          Dokładnie.
          Mam tak samo. Znaczy się - nie mam tego wink

          Ba, gdyby ktoś zachowywał się tak pewnie (boso ale w ostrogach) - sam (jako biedny, niski) uważałbym, że coś sobie kompensuje smile
          Byłem kilkakrotnie świadkiem takich sytuacji (z osobami o przypadłościach fizycznych, które... wysoko mierzyły, albo chciały być kojarzone ze 'złymi chłopcami' - i są one krępujące nawet w obserwacji uncertain

          Trzeba być po prostu świadomym własnych ograniczeń - ale (może włoszka tu ma rację) i też szczerym, jeśli o nie chodzi.
          Ja nie gram w koszykówkę (wzrost), nie bookuję wakacji na Malediwach/Australii (finanse), itp.
          Nie gadam też jednak, że szkoda mi na to czasu - albo, że to przez mój delikatny błędnik big_grin


          Czasem po prostu wyżej duby nie podskoczysz smile
          Gdyby ktoś mnie namawiał - wprost odpowiedziałbym, że mnie na to nie stać.

          (ale ten Jej przykład, że ktoś jest biedny, bo opłaca prywatną szkołę dla dziecka, też jest jakiś od czapy big_grin)
          Taka różnica w definicjach biedoty się kłania:
          Czym się różni bogaty kalifornijczyk od biednego?
          Biedny sam myje swojego Cadillaca smile
          • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 11:22
            No właśnie - każdy mniej więcej zna swoje możliwości i w normalnych warunkach przeważnie zawsze jeden ma lepiej, jeden gorzej.
            Kulturalnie jest i taktownie poprostu pewne rzeczy przemilczec. To po pierwsze.
            Po drugie - jak znajomi lecą na Malediwy, a ja obliczam, czy mi starczy na długi weekend nad Bałtykiem, bo akurat mamy inne wydatki / ograniczenia, to przecież nie będę udawała, że w zasadzie to pojechałabym do Kenii na safari, ale nie ma mi kto rybek nakarmić. Serio ktoś może pomyśleć, że straci w oczach innych przez brak kasy na wakacje / samochód / ubrania itd???
            Ludzie - ja to bym nie miała ochoty utrzymywać znajomości z kimś, przed kim musiałabym cokolwiek udawać.
            • aj.riszka Re: WSTYD 03.09.17, 12:51
              suchawloszkana3 napisała:

              > Serio ktoś może pomyśleć, że straci w oczach innych pr
              > zez brak kasy na wakacje / samochód / ubrania itd???

              Serio, serio smile

              • memphis90 Re: WSTYD 03.09.17, 19:39
                Jedna z koleżanek na forum opowiada przecie co chwila, że klasę człowieka mierzy się jego stanem konta i że trzeba koniecznie na bogatego WYGLĄDAĆ...
                • zlababa35 Re: WSTYD 03.09.17, 20:24
                  Która taka mądra? wink
            • dziennik-niecodziennik Re: WSTYD 03.09.17, 17:24
              To wszystko zalezy. Ktos moze uwazac ze jak nie zachowa statusu materialnego to wypadnie z paczki. Jestem swiadkiem jak jedna z naszych kuzynek buduje bardzo skomplikowany miraz ze swojego życia, a druga coraz bardziej sie zarzyna zeby tylko utrzymac to nowsze, tamto lepsze, owamto wieksze itd. Bo sie wbily w towarzystwo obracajace wieksza kasa niż one i boja sie ze jak wyjdzie ich prawdziwy status to 'straca kumpli'... I zalamuje rece nad nimi. Ale coz.
              Ja tak bym nie chciala. Dobieram znajomych tak żeby nie musiec przed nimi udawac, zeby sie przy nich nie stresowac, nie napinac, raczej wspoldzialac niz rywalizowac. Ale dla niektórych przynaleznosc do danego kregu to takze symbol statusu spolecznego...
              • kkalipso Re: WSTYD 03.09.17, 17:31
                Dobrze powiedziane.
    • 18lipcowa3 Re: WSTYD 02.09.17, 18:56
      daj numer do dilera
      • triss_merigold6 Re: WSTYD 02.09.17, 18:59
        Na pewno chcesz wziąć towar po którym łapiesz doła i piszesz wersalikami smuty na forum?
      • raczek47 Re: WSTYD 02.09.17, 19:03
        Też zauważyłam,że coś się z nią nie tego dzieje ostatnio.
        Shell,może napisz jakie masz naprawdę problemy. Bo tak to tylko łacha drą z Ciebie a gdybyś napisała uczciwie o co chodzi to wiesz...forumki są ogarnięty kobitki i często b. fajnie radzą.
    • lauren6 Re: WSTYD 02.09.17, 18:57
      Załóż bloga ze złotymi myślami dla kur domowych.
    • suchawloszkana3 Re: WSTYD 02.09.17, 19:02
      oh jeju jeju... jakbyście miały trójkę i w tym jedno skaczące wam na klawiaturę, to byście miały wymówkę "ach to ten alkohol", co nie? wink

      errata dla pierwszego wersu zatem: (skaczące dziecię śpi)
      z ostatnich kilku tygodni - wstyd - moje przemyślenia to przede wszystkim....
      i dalej jak w poście założ;ycielskim
    • iwoniaw Re: WSTYD 02.09.17, 19:05
      Wstyd to przede wszystkim zależy od tego, co komu wpojono jako zasady.

      A "kłamstwo, ściema, tworzenie alternatywnego życia" to może być równie dobrze objaw jakiejś choroby, jak i - w czyimś wyobrażeniu - nie powód do wstydu, ale jego skutek.
      • suchawloszkana3 Re: WSTYD 02.09.17, 19:10
        chorobą tłumaczy to mój mąż - ale on jest imo zbyt tolerancyjny
        • lady-z-gaga Re: WSTYD 02.09.17, 19:16
          Shell, jeden raz podziękuj swojej pani sprzątającej i sama wypucuj dom/mieszkanie, tak, aż Ci pot z nosa będzie skapywał. A potem zrob sobie kawkę lub herbatkę i przeżyj do głębi satysfakcję z wykonanej pracy. To są o wiele zdrowsze emocje, niż rozkminy nad ludzką marnością nad marnościami.
        • iwoniaw Re: WSTYD 02.09.17, 19:19
          chorobą tłumaczy to mój mąż

          A Ty, skoro się z nim nie zgadzasz, to czym to tłumaczysz? Bo że osoba tak fantazjująca powinna się - Twoim zdaniem - wstydzić, to jedno, ale skąd - Twoim zdaniem - się jej bierze to, że takie rzeczy robi/mówi? Uważasz, że jest zdrowa?
          • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 01:49
            Do głowy mi przez 2 lata nie przyszło że nie jest. Najwyraźniej jestem naiwna, bo już dość dawno powinnam połapać się, że jestem robiona w jajo.
            • iwoniaw Re: WSTYD 03.09.17, 17:19
              Musisz mieć specyficzną definicję "bycia robioną w jajo" - dla mnie to sytuacja, w której ktoś mnie okłamuje i ja wierząc w to, co mówi, ponoszę jakąś stratę. W jaki sposób i czego miałoby mi ubyć poprzez danie wiary, że ktoś kupuje torebki za tysiące (gdy są one za pojedyncze setki) albo stać go na więcej, niż naprawdę - nie widzę.
              • zlababa35 Re: WSTYD 03.09.17, 18:01
                Dokładnie, też nie widzę problemu dla autorki, co najwyżej "bajarka" sama ma problem ze swoim poczuciem wartości.
                • iwoniaw Re: WSTYD 03.09.17, 18:23
                  No otóż to. Podejrzewam (identycznie jak niektóre inne piszące tutaj zresztą dziewczyny), że jeśli panna, która się z autorką zakolegowała i nic nie wskazuje na to, że chce uciąć kontakt, ubarwia swoje życie w taki, a nie inny, sposób, to najprawdopodobniej dlatego, że jej się wydaje, iż w ten sposób będzie lepiej w oczach autorki wypadać i wyda się jej atrakcyjniejszym towarzystwem. Z jakiegoś powodu nie wymyśla, że ma zamiar robić habilitację z zastosowań półprzewodników w przemyśle lotniczym, czy że wszystkie kiecki kupuje w szmateksie z szacunku do zasobów planety. Stara się być taka jak suchawloszkana3 i tyle.
            • dziennik-niecodziennik Re: WSTYD 03.09.17, 17:25
              Ale w jakim sensie robiona w jajo?
              • zlababa35 Re: WSTYD 03.09.17, 18:21
                W takim, że zarezerwowali już z grupką znajomych wczasy w Kenii, a teraz się okazuje, że znajoma się wykręca, bo rzekomo nie ma jej kto pieska popilnować, a tak naprawdę to ją nie stać wink
                • livia.kalina Re: WSTYD 03.09.17, 20:29
                  Ja bym to nawet ujęła w sytuacji: "pożycza ode mnie pieniądze na jakąś drogą fanaberię, zapewniając, że ma tylko cośtam, wkrótce odda a tak naprawdę to nie ma i zwodzi mnie długo z oddaniem albo wcale nie oddaje. To jest robienie w jajo, imo.
                  • zlababa35 Re: WSTYD 03.09.17, 20:35
                    No, w takim przypadku złość na mitomankę byłaby w pełni zasadna...
    • fornitta69 Re: WSTYD 02.09.17, 19:18
      Wstyd to szmacic sie dla korzysci.Jak np Szydlo tongue_out
    • moni_kaw Re: WSTYD 02.09.17, 19:22
      Piłes nie pisz!
      • zona_mi Re: WSTYD 02.09.17, 20:30
        Nie piłeś - wypij!
        • livia.kalina Re: WSTYD 02.09.17, 20:34
          W sumie bardziej by pasowało: jeszcze nie napisałeś- nie pisz!
    • nangaparbat3 Re: WSTYD 02.09.17, 20:17
      Rozumiem, że ktos opowiada, że żyje bardziej "na bogato" niz w rzeczywistości. Ale co Ci to szkodzi? Czemu Cie to denerwuje?
      Miałam wujka, który opowiadał, ze Rock Hudson prosil go o towarzyszenie mu w szpitalu w Paryżu, bo "jakąś taką sympatią do mnie zapałał, przegadaliśmy wiele dni" - "a po jakiemu?" mialam wielka ochotę zapytac, bo wujek zadnego obcego jezyka nie znał (moze poza rosyjskim, dziecinstwo spedzil w Kazachstanie), ale ugryzlam się w język - po co mi to? A jemu widac - potrzebne.
      • miss_fahrenheit Re: WSTYD 02.09.17, 20:37
        nangaparbat3 napisała:

        > Rozumiem, że ktos opowiada, że żyje bardziej "na bogato" niz w rzeczywistości.
        > Ale co Ci to szkodzi? Czemu Cie to denerwuje?

        Jeśli ktoś buduje swoją wartość/tożsamość na stanie posiadania, to kłamstwo w tym względzie może odbierać jako rzecz bardzo negatywną. To jest do przepracowania rzecz jasna.
        • hermenegilda_zenia Re: WSTYD 02.09.17, 23:57
          Do suchejwłoszki pasuje za to "Jeśli ktoś buduje swoją wartość/tożsamość na wyglądzie" i ktoś inny też może to oceniać równie negatywnie. Niech kobita zajmie się lepiej swoimi problemami do przepracowania.
        • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 01:53
          Oczywiście, możesz mi dogryzac, tylko skąd mogę mieć pewność, że jeśli dana osoba okazała się kłamać we wszystkim co dotyczy jej pracy, finansów, znajomości i jak to nazwałas sfery materialnej, to cała reszta o której mówi jest prawdą?
          • black.emma Re: WSTYD 03.09.17, 10:32
            Raczej możesz mieć pewność, ze nic nie jest prawda. Z jakiegoś powodu ten ktoś chciał sie z Toba zaprzyjaźnić. To, ze wybrał taka metodę moze byc przykrym doświadczeniem bo dobitnie świadczy o aurze jaka roztaczasz wokół siebie. Radzę sie nad tym zastanowić zamiast histeryzować
            • zlababa35 Re: WSTYD 03.09.17, 10:36
              Dokładnie o tym samym napisałam, jeżeli ktoś chce się zaprzyjaźnić i koloryzuje rzeczywistość, to świadczy to nie tylko o nim, ale i jaka jest osoba, do której chce się zbliżyć (co ona lubi, jaki ma system wartości itp.).
          • miss_fahrenheit Re: WSTYD 03.09.17, 11:23
            Rzecz w tym, że nie zamierzałam ci dogryzać. Ludzie z różnych przyczyn opierają swój system wartości o wygląd czy stan posiadania. Zazwyczaj z powodu niskiej samooceny. U tych, którzy budują swój wizerunek na kłamstwie dochodzi jeszcze często silna potrzeba akceptacji. Innymi słowy, ludzie, którzy cię okłamują w omawianych kwestiach, dzielą twój system wartości, ale z braku realnych możliwości nadrabiają kłamstwem, bo wydaje im się, że w ten sposób zyskają aprobatę towarzystwa.
    • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 07:34
      No dobrze... Moje wyrozumiale dla ściem emamy...
      Z waszych wypowiedzi jasno wynika, że macie pełna tolerancję i zrozumienie dla poprawiania swojego wizerunku w oczach innych i naginania prawdy, byle poczuć się lepiej.
      Same tak robicie?
      To pierwsze pytanie.
      Drugie pytanie: przylapujecie kogoś na którymś z kolei kłamstwie / bajdurzeniu / "bujnej wyobrazni".
      Ufacie takiej osobie i tłumaczycie sobie, że na 100 procent ściemy dotyczą tylko tego obszaru, a w pozostałych kwestiach jest szczera?
      • lady-z-gaga Re: WSTYD 03.09.17, 07:41
        Z waszych wypowiedzi jasno wynika, że macie pełna tolerancję i zrozumienie dla poprawiania swojego wizerunku w oczach innych i naginania prawdy, byle poczuć się lepiej


        A to dla Ciebie zaskoczenie? Chryste, przecież na tym forum trzy czwarte piszących uprawia tę dyscyplinę. Z choinki się urwałas?
        • zlababa35 Re: WSTYD 03.09.17, 07:51
          Ale w czym ma mi to niby przeszkadzać, że ktoś próbuje sobie poprawić wizerunek? (o ile nie czyimś kosztem)
          BTW, nie spotykasz w otoczeniu, zwłaszcza zawodowym, ludzi, którzy naginają rzeczywistość i promują się?
          Witamy w życiu wink.
          • lady-z-gaga Re: WSTYD 03.09.17, 08:32
            Wątek jest o życiu prywatnym. Ktos, kto kłamie bez potrzeby (czyli nie pytany, nie atakowany, nie naciskany) moim zdaniem ma coś z głową. Nie chciałabym mieć takich znajomych. Nie uważam tego za nieszkodliwe. Nie umiałabym tej osobie zaufać, chyba że byłby to członek rodziny, przyjaciel z dzieciństwa - czyli osoba znana od zawsze, co do której mam pewność, że poza tym jednym świrem nie ma innych wad i jest uczciwa.
            • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 08:35
              No właśnie sad
              • lady-z-gaga Re: WSTYD 03.09.17, 09:10
                To fajnie, że się zgadzamy smile tyle, że ja nigdy nie zakładam wątków z pytaniami w stylu "czy wolno mi myślec to, co myślę ", "czy wolno mi czuć to, co czuję" tongue_out
                Owszem, jest na tym forum garstka osób, ktore są w stanie wpłynąć na moje opinie i nawet zmienić moj punkt widzenia na inny. Dzieje się tak przy okazji różnych dyskusji, sama nie wystawiam tu gołego doopska, żeby przy okazji jednego mądrego posta naczytać się dziesiątek głupot i zaczepek. I Tobie radzę to samo.
                Jesteś naprawdę wkurzająca, bo traktujesz ematkę jak pamiętnik, do ktorego można wpisać wszystko, co przychodzi do głowy. Brak Ci instynktu samozachowawczego, albo też powszechna uwaga jest dla Ciebie ważniejsza niż własna godność. Pade ma rację, szkodzisz sobie bardzo.
                • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 09:14
                  Jednym słowem bardziej opłaca się ściema, niż bycie sobą?
                  Bo ja już taka jestem - otwarta, szczera i naiwna.
                  • pade Re: WSTYD 03.09.17, 13:15
                    Ja bym tego tak nie nazwała.
                    To nie jest szczerość tylko nieselekcjonowanie myśli. Brak analizy tego, co Ci przychodzi do głowy. Po prostu dzielisz się strumieniem własnej świadomości. To nie jest ani otwartość, ani ZA. To jest brak instynktu samozachowawczego, brak szacunku do drugiej osoby, wołanie "jestem" kosztem własnej godności.
                    Moim zdaniem czujesz się potwornie samotna i jednocześnie bardzo siebie nie lubisz. Tak bardzo, że jesteś gotowa się okaleczyć albo zrobić z siebie osobę z zaburzeniami, byleby tylko nie być sobą. Potrzebujesz być zauważona, wysłuchana i potrzebujesz nie czuć się tak bardzo samotna. Na to jest lekarstwo i nie jest to nowa twarz, nowe ciuchy (zresztą chyba już doszłaś do tego wniosku, że to działa tylko przez moment), stado znajomych w realu czy wielki odzew na ematce.
                    Zresztą, dla mnie fakt, że użyłaś słowa wstyd i dalej pisałaś o kreowaniu swojego życia, o kłamstwie, jest bardzo znaczące. Na Twoim miejscu bym się temu przyjrzała, ale nie samodzielnie.
                    Przepraszam, jeśli zabrzmiało to brutalnie, ale uznałam, ze muszę to napisać, bo czuję, że potrzebujesz pomocy.
                    • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 13:46
                      Oj chyba jednak za bardzo odlecialas.
                      I ponownie sobie odpisujesz.
                      Ja nie mam stada znajomych. Wręcz przeciwnie. Jestem dość ostrożna w zawieraniu znajomości i nie lubię poznawać nowych ludzi. Długo się oswajam, ale jak już zaczynam się z kimś kolegowac, to zakładam, że jest ze mną szczery w tym co mówi i robi. Nie chodzi mi tu o szczerość w sensie opowiadania życiorysu, tylko ogólną. Ze jak mówi że lubi gotować, to faktycznie lubi, a nie mówi tak, bo ja mówię że lubię. Taki przykład.
                      I tu chyba jest problem, a nie w twoim wyobrażenie sytuacji. To znaczy: ponieważ naprawdę w Realu nie jestem zbyt towarzyska, to tym bardziej dotknęło mnie i mocno przeżyłam odkrycie, że jak już pomyślałam sobie: "hej, fajnie jest mieć w końcu jakieś kolezanki,", okazało się że to jednak pomyłka.
                      Gdybym miała tych koleżanek 1500 100 900, to pewnie bym machnęla ręką i tyle.
                      Słowo wstyd padło, poniewaz tak mi wytłumaczono najsensowniejszy motyw alternatywnej rzeczywistości, która żyje ta pani. Szczerze mówiąc moim pierwszym pomysłem na powody takiego zachowania było coś o wiele gorszego. Ale nie chce tego pisać, bo to już mocno krzywdzące może być, jeśli się mylę.
                      Samotna się nie czuję od długiego czasu. Zresztą prześledz moja aktywność na forum. Udzielam się z roku na rok coraz mniej i najczęściej wtedy, kiedy mi się nudzi. A nudzi mi się coraz rzadziej niestety.
                      To samo tyczy się mojej obecności w mediach społecznościowych. Konto na insta zlikwidowalam dość dawno, na fb czytam tylko to, co mnie interesuje hobbystycznie. Udzielam się raz na ruski rok publikując jakieś foto, a ustawienia priv mam takie, że trudno posadzić mnie o pragnienie zwrócenia na mnie uwagi.
                      Ale dziękuję za wyczerpującą analizę.
                      Moje rozczarowanie cała ta sytuacja powoli mija. Posmialabym się z dziewczyny, ale za bardzo ją lubię.
                      Nie będę jej dopytywac i drązyc przyczyn, ani tłumaczyć że to głupie, bo kim ja jestem, żeby mieć prawo pouczać i nawracać innych?
                      • pade Re: WSTYD 03.09.17, 14:03
                        To są moje wnioski z Twoich wypowiedzi na ematce. Nie odpisuję, tylko dopisuję, jeśli jużsmile
                        I być może odleciałam, szczerze, chciałabym się mylić.
                        Poczucie bycia samotnym nie ma nic wspólnego z ilością wolnego czasu ani ilością znajomych. Szczerość ma często niewiele wspólnego z faktami. Nie odnosiłam się do Twojej koleżanki, tylko do Ciebie.
                        Rozumiem, ze jesteś rozczarowana tym, ze konfabuluje i w związku z tym nie możesz jej ufać, ale zakładanie, że ona się wstydzi, albo jest zaburzona może być mylne. Każdy ma swoją rzeczywistość, jedyne co jest obiektywne to fakty.
                        • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 14:07
                          Auto korekta z tym odpisywaniemsmile
                        • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 14:09
                          No to jakie mogą być jeszcze przyczyny konfabulacji?
                          Poza wstydem, zaburzeniami albo robieniem gruntu pod wałek?
                          • pade Re: WSTYD 03.09.17, 14:17
                            Napisałam: może ona chce właśnie tak postrzegać siebie i swoją rzeczywistość. Coś jej to daje, coś zaspokaja. Może poczucie bezpieczeństwa, może brak jej akceptacji dla samej siebie. Nie mam pojęcia.
                            Ludzie kłamią z przeróżnych powodów. Tylko to nie oznacza od razu, ze są mitomanami.
                            a co do wstydu, tu jest fajny artykuł:
                            zwierciadlo.pl/psychologia/uczucie-wstydu-jak-pokonac-toksyczny-wstyd
                            • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 14:47
                              A, ok... W sensie, że ona sama siebie nie akceptuje i dlatego?
                              • pade Re: WSTYD 03.09.17, 15:12
                                Być może. Tego może nie wiedzieć nawet ona sama.
                                Nie ma jednej odpowiedzi/recepty/zasady na wszystko. Staramy się powrzucać ludzi/zdarzenia/zachowania w szufladki bo nam z tym łatwiej. Ale czy słusznie to robimy?
            • zlababa35 Re: WSTYD 03.09.17, 09:04
              A ja myślę, że kłamie, bo próbuje "dorównać" znajomej, z którą się pod innymi względami dobrze czuje i chce utrzymywać znajomość. Może shellerka wydaje mu się tak skupiona na swoim stanie posiadania, ciuchach itp. itd., że boi się, że jak powie prawdę, to będzie odrzucony? wink
              BTW, jeśli chodzi o tzw. znajomych, to mam chyba większą tolerancję na różne rzeczy, bo doskonale wiem, że np. koleżanka podnosi sobie samopoczucie rzekomymi nadzwyczajnymi zdolnościami i hipermegasupergrzecznością swojego dziecka, czy ktoś inny trochę podrasowuje rzeczywistość, mówiąc, że dzieci nie planuje, a potem opowiada o kolejnym podejściu do in vitro. Uważam, że ludzie sobie rekompensują braki, to rzecz ludzka i nieszkodliwa. Nie obchodzi mnie to - o ile po prostu miło jest z kimś się spotkać, pogadać, a jak dzieci jeszcze się lubią, to super.
              Natomiast w przypadku bliskich znajomych zdecydowanie cenię sobie szczerość i uczciwość. Ale naprawdę nie skupiam się na tym i nie roztrząsam tego, że ktoś mi coś opowie i zaprzeczy faktom. Raczej myślę, że coś w mojej postawie, podejściu wprawia go w dyskomfort i że chce udawać lepszego, żeby zasłużyć na moją aprobatę.
              • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 09:08
                Problem w tym, że kłamie nie tylko mi, ale okazuje się, wszystkim znajomym, a jej historie są w różnym stopniu zmieniane w zależności od słuchacza.
                Od jakiegoś czasu angażuje w te kłamstwa również swoje dziecko.
                • zlababa35 Re: WSTYD 03.09.17, 10:28
                  Ale czy te kłamstwa mogą być szkodliwe dla ciebie, czy np. pod ich wpływem podejmiesz decyzję o pożyczeniu jej kasy na "świetny interes" (bo przecież bogata i obrotna, to zaraz odda wink ) albo coś podobnego?
                  Bo jeżeli spotykacie się po to, żeby poplotkować, wypić kawusię, spędzić miło czas i wymienić poglądy - to nadal nie widzę w tym szkody dla osób trzecich.
              • fornitta69 Re: WSTYD 03.09.17, 09:11

                > BTW, jeśli chodzi o tzw. znajomych, to mam chyba większą tolerancję na różne rz
                > eczy, bo doskonale wiem, że np. koleżanka podnosi sobie samopoczucie rzekomymi
                > nadzwyczajnymi zdolnościami i hipermegasupergrzecznością swojego dziecka, czy k
                > toś inny trochę podrasowuje rzeczywistość, mówiąc, że dzieci nie planuje, a pot
                > em opowiada o kolejnym podejściu do in vitro. Uważam, że ludzie sobie rekompens
                > ują braki, to rzecz ludzka i nieszkodliwa. Nie obchodzi mnie to - o ile po pros
                > tu miło jest z kimś się spotkać, pogadać, a jak dzieci jeszcze się lubią, to su
                > per.
                Mam tak samo smile Trzeba byc wyrozumialym wobec ludzi, bo kazdy ma jakies tam szajby wink Mam kolezanke, ktora wywleka swoje burzliwe zycie uczuciowe na fb. Jest w tym naprawde zenujaca. Ale tak ogolnie to fajna dziewczyna. Raz jej powiedzialam, ze moze nie powinna tak robic, odpowiedziala,ze dla niej to rodzaj terapii big_grin No i ok. Wazne,ze sie lubimy,ze sie nam fajnie gada i ze potrafimy tolerowac nasze slabosci.
        • nota_bene0 Re: WSTYD 03.09.17, 09:13
          lady-z-gaga napisała:


          > A to dla Ciebie zaskoczenie? Chryste, przecież na tym forum trzy czwarte pisząc
          > ych uprawia tę dyscyplinę. Z choinki się urwałas?

          Też to zauważyłam, chociaż nie bywam tu często. Zastanawia mnie po co to te osoby robią, przecież się nie znamy, jedynie to tylko "nicki" samesmile
      • lauren6 Re: WSTYD 03.09.17, 07:44
        > Z waszych wypowiedzi jasno wynika, że macie pełna tolerancję i zrozumienie dla poprawiania swojego wizerunku w oczach innych i naginania prawdy, byle poczuć się lepiej.

        Witamy w internetach. Tylko fb przypadkiem nie odpalaj, bo padniesz ze zdziwienia.
      • fornitta69 Re: WSTYD 03.09.17, 07:51
        suchawloszkana3 napisała:

        > Z waszych wypowiedzi jasno wynika, że macie pełna tolerancję i zrozumienie dla
        > poprawiania swojego wizerunku w oczach innych i naginania prawdy, byle poczuć s
        > ię lepiej.
        > Same tak robicie?
        Tak i tak. Zdarza sie.
        > To pierwsze pytanie.
        > Drugie pytanie: przylapujecie kogoś na którymś z kolei kłamstwie / bajdurzeniu
        > / "bujnej wyobrazni".
        > Ufacie takiej osobie i tłumaczycie sobie, że na 100 procent ściemy dotyczą tylk
        > o tego obszaru, a w pozostałych kwestiach jest szczera?
        Mam kolezanke, ktora lubi konfabulowac ale tylko o swoich sukcesach. W innych kwestiach jest szczera. Mysle,ze po prostu nieznosisz osoby, ktora zainspirowala Cie do zalozenia watku i dlatego jestes taka niewyrozumiala.
        • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 08:24
          No właśnie wręcz przeciwnie. Bardzo ją polubiłam. Z nikim tak mi się dawno dobrze nie gadało o dzieciach, życiu, przyszłości, lękach, zdrowiu, polityce itd.
          Pierwsze nieścisłości ignorowalam, kolejne wzbudziły moje zaskoczenie, ale to się nasililo i te różne opowieści stały się absurdalne.

          W dodatku w naszym gronie mamy zwyczaj nie poruszania kwestii finansów. Kompletnie. A ta osoba w pewnym momencie sama zaczęła trochę podpytywac każdego, ale spotkała się z wymijajacymi odpowiedziami, a potem sama z siebie opowiadać bzdury do sprawdzenia raz dwa.
          • fornitta69 Re: WSTYD 03.09.17, 08:28
            No to jak ja lubisz, to jej dawaj znac do zrozumienia w miare delikatnie, ze chwalenie sie kasa jest w zlym guscie. Ale nie wkurzaj sie na nia- po co? Ma jakies kompleksy czy cos- przykre,ale krzywde tym robi co najwyzej sobie, wiec sie tak nie bulwersuj...
            • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 08:36
              Ja nie jestem zbulwersowana, tylko rozczarowana / zawiedziona.
              • fornitta69 Re: WSTYD 03.09.17, 08:45
                Bo Ty nie masz wad, prawda? I mozesz lubic tylko idealy? No to jak Cie tak zawiodla to zerwij znajomosc. Wiesz, dla mnie to jest PIERDOLA- ludziom jak sa fajni wybaczam czasem nawet swinstwa ktore mi zrobia, nie mowiac juz o tego typu bzdetach. Wiec w ogole Cie nie rozumiem i tyle.
                • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 09:06
                  Fornitka, chodzi mi o to, że nie wiem czy można komuś takiemu ufać.
                  A do budowania jakiejś relacji zaufanie jest w dość dużym stopniu potrzebne.
                  • fornitta69 Re: WSTYD 03.09.17, 09:16
                    Ja bym nie ufala, jesli to osoba, ktora dopiero poznaje a juz okazuje sie,ze klamie. Sa ludzie uzaleznieni od klamania a jesli jeszcze ona wciaga w to dziecko, to faktycznie wyglada na grubszy problem. Wiec w stosunku do takiej osoby bylabym nieufna- chociaz pewnie by mnie tez zaciekawila i z tego powodu kontynuowalabym znajomosc wink
                    • fornitta69 Re: WSTYD 03.09.17, 09:19
                      I w sumie rozumiem rozczarowanie. To jak poznac faceta swoich marzen i po kilku randkach dowiedziec sie, ze jest scjentologiem big_grin
                  • kondolyza Re: WSTYD 03.09.17, 15:06
                    suchawloszkana3 napisała:

                    > Fornitka, chodzi mi o to, że nie wiem czy można komuś takiemu ufać.
                    > A do budowania jakiejś relacji zaufanie jest w dość dużym stopniu potrzebne.


                    Shell, tak szczerze-co tu rozkminiac? nakrylas laske na kłamstwie,rani Cie to ze ona klamie, odczuwasz ze to brak szzcunku wzgledem Ciebie i ograniczasz kontakty! widujecie sie tylko i wyłącznie przy okazjach u innych, traktujesz ją lekko,z dystansem,serdecznie ale z przymruzeniem oka i koniec z wielogodzinnymi pogaduchami o traumach z dziecinstwa. tyle w temacie. przeciez nie masz 13 lat zeby to przezywac jak pierwszy pocalunek. ludzie tacy bywają. ja trzymam sie z daleko od klamcow. co innego jak faceci czasem postroszą piórka i cos pokoloryzują,nieszkodliwie,raczej w tematach wydolnosci sportowej/motoryzacyjnej itp, co innego jak sie cos przemilcza (np operacje plastyczne itp) a co innego jak ktos klamie w zywe oczy sam z siebie. to jest brak szacunku i ja sie boje takich ludzi.
                    • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 15:17
                      Thx
      • anika772 Re: WSTYD 03.09.17, 09:00
        Teraz uściśliłaś i piszesz w miarę przytomnie. Pierwszy post to jakiś bełkot, faktycznie wygląda jakbyś go pisała po pijanemu.
        Odnośnie do tematu- jeśli ktoś kłamie tak jak to opisujesz, to ewidentnie ma coś z głową i ja bym nie chciała się zadawać z takimi ludźmi.
        To jacyś nowi znajomi?
      • dziennik-niecodziennik Re: WSTYD 03.09.17, 17:32
        Wiesz, ja mam przyjaciolke taka, jeszcze z dziecinstwa. I ona ZAWSZE ma wszystko 'naj' - dzieci najbardziej choruja, maz najwięcej zarabia, w szkole dzieci maja najtrudniej ale maja tez najlepsze wyniki, nawet egzamin na prawko miala najtrudniejszy itd. I o ile na to mam wlaczona kalibracje typu 'dziele na cztery i mniej wiecej mam prawde', o tyle moge bez zadnego problemu rozmawiac z nia o ksiazkach, filmach i relacjach miedzyludzkich, bo tu mowi szczerze. I jej moge wybaczyc, w sensie - jej bujna wyobraznia mi nie przeszkadza. Bo wiem ze w sprawach waznych nigdy mnie nie oklamala.
        Taki przesiew trzeba zrobic...
        • zlababa35 Re: WSTYD 03.09.17, 18:07
          Dokładnie, też mam taką znajomą, dziecko najmądrzejsze i najbardziej ułożone w klasie, ona najlepiej sobie radzi z każdym problemem życiowym i jeszcze innym pragnie doradzać. Kiedyś mnie irytowało, jak odkrywałam nieścisłości. Teraz w duchu sobie leciutko z tego pokpiwam. A rozmawiam z nią też o zupełnie innych sprawach i tu się świetnie dogadujemy, bo wiem, że to i to jest dla niej ważne, że za to i za to ludzi szanuje - i jest nić porozumienia.
      • aj.riszka Re: WSTYD 03.09.17, 18:30
        suchawloszkana3 napisała:

        > Same tak robicie?
        > To pierwsze pytanie.

        Nie, nie kłamie.. (no raz jedyny w życiu, muszę się przyznać, że odmłodziłam się o rok czy dwa smile ale to było dosyć dawno temu).


        > Drugie pytanie: przylapujecie kogoś na którymś z kolei kłamstwie / bajdurzeniu
        > / "bujnej wyobrazni".
        > Ufacie takiej osobie i tłumaczycie sobie, że na 100 procent ściemy dotyczą tylk
        > o tego obszaru, a w pozostałych kwestiach jest szczera?

        Myślę, że takiej osobie - bajkopisarce, nie można zaufac. Rozumiem, że ktoś może kłamać.. bo się po prostu wstydzi braku tam czegoś.

      • aqua48 Re: WSTYD 04.09.17, 16:19
        suchawloszkana3 napisała:

        > Z waszych wypowiedzi wynika, że macie pełna tolerancję i zrozumienie dla
        > poprawiania swojego wizerunku w oczach innych i naginania prawdy, byle poczuć s
        > ię lepiej.
        > Same tak robicie?

        Nie, nie robię tak, przynajmniej świadomie, bo generalnie wisi i powiewa mi jak ktoś mnie widzi a to jaki mu się tworzy wizerunek zależy w głównej mierze od tego co chce zobaczyć.

        > Drugie pytanie: przylapujecie kogoś na którymś z kolei kłamstwie / bajdurzeniu
        > Ufacie takiej osobie?

        Uznaję że ta osoba tak ma i wzruszam ramionami, przechodząc nad tym do porządku dziennego. Jeśli jest sympatyczna i zabawna to się z nią koleguję, jeśli nie, to nie. Z zasady pokładam w ludziach bardzo ograniczone zaufanie, a to co mówią rozsądnie dzielę przez co najmniej 4, a jeśli mówią o sobie to przez 10.
    • zlababa35 Re: WSTYD 03.09.17, 07:49
      Ale co Ci w tym przeszkadza?
      Że biedny koloryzuje o Malediwach?
      No to koloryzuje - i co z tego?
      Zastanów się, czemu właśnie taki rodzaj kłamstw i fantazjowania tak podnosi Ci ciśnienie - bo ja np. uważam, że są to nieszkodliwe próby dowartościowania się.
    • jagienka75 Re: WSTYD 03.09.17, 08:11
      złe miejsce wybrałaś na swoje wywody, bo tutaj większość to właśnie robi.
      dlatego nie znajdziesz tutaj zrozumienia.
      wystarczy poczytać komentarze i wszystko jasne big_grin
      • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 08:25
        Chyba faktycznie...
    • wlazkotnaplot Re: WSTYD 03.09.17, 08:37
      Wygodnictwo i pasożytnictwo bym dodała
    • zuleyka.z.talgaru Re: WSTYD 03.09.17, 08:38
      Zerwij znajomosc. Po co masz sie z plebsem zadawac, ktory koloryzuje... hrhr
      • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 09:03
        Jakim plebsem? Fajna, inteligentna kobieta z poczuciem humoru i zdawało mi się podobnymi wartościami do moich - rodzina, zdrowie, przyjaźń, dbanie o mądre wychowanie dzieci i budowanie ich poczucia wartości.
        • zuleyka.z.talgaru Re: WSTYD 03.09.17, 09:29
          No plebs, plebs... musi klamac na temat swojego stanu posiadania, zebys jej nie odrzucila big_grin moze ona tez ma torebke ktora nie istnieje.... smile
      • zlababa35 Re: WSTYD 03.09.17, 09:06
        No, jak taki plebs śmie udawać bogatego big_grin big_grin big_grin.
        • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 09:10
          Nie rozumiem tego tonu. I nie o udawanie bogatego w tym chodzi, ani tym bardziej o bycie plebsem.
          To nie jest dziunia z różowymi tipsami, tylko poukładane jak sądziłam mądra babka.
          • zlababa35 Re: WSTYD 03.09.17, 10:33
            Widocznie czuje się nieswojo ze swoim niższym stanem posiadania i jakoś to rekompensuje. Tak, dla wielu ludzi bieda czy bardzo przeciętny poziom życia są poziomem do skrępowania, a nawet wstydu, że im się w życiu nie udaje (bo np. mają buty z ryneczku, zaniedbane mieszkanie, a wakacje spędzają na działce). No tak już jest, możesz sobie grzmieć, że to żaden wstyd, a dla kogoś, kto ma kiepską robotę i wyżej du... nie podskoczy, to jest realny wstyd. I problem. Ale wciąż jego - nie twój.
            • jolie Re: WSTYD 03.09.17, 12:40
              No to wniosek z tego taki, że wydawało Ci się, że jesteście zgraną paczką. Pieniądze dzielą ludzi i to bardzo. Lepiej wcześniej niż później.
              • jolie Re: WSTYD 03.09.17, 12:46
                Przepraszam, źle się podpięłam.
                Ale Złababa35 ma 100% racji, dziwne, że to jeszcze kogoś dziwi. Praktyka życiowa jet też chyba taka, że ludzie dobierają sobie znajomych najczęściej ze swojej półki, gdy jest dysproporcja to najczęściej relacja się rozpada.
                • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 12:52
                  Nie umiem się z tym zgodzić.
                  To kwestia charakteru.
                  To po pierwsze.
                  Po drugie - dysproporcje w finansach są zapewniam trudne do zauważenia, jeśli znajomość toczy się na gruncie prywatnym, głównie w piaskownicy, na płacu zabaw czy domowych spotkaniach przy kawie w tej samej okolicy.
                  O ile żadna ze stron nie zaczyna gadać o kasie.
                  • jolie Re: WSTYD 03.09.17, 13:12
                    No to nie bardzo wiem, o co Ci chodzi. Byłaś w domu tej kobiety i nie zauważyłaś dysproporcji? No to może pieniądze nie są problemem w tej relacji. Złababa podała dobry przykład - dla kogoś, kto ma stare mieszkanie w bloku wizyty w dużych ładnie urządzonych domach może być frustrujące, ja pamiętam, jak wstydziłam się (tak!) i stresowałam, gdy znajome koniecznie chciały wejść na kawę (przecież to nic złego) do mojego pierwszego starego mieszkania po babci. I tak, to było w mojej głowie, było moim kompleksem, znajome nie były niczemu "winne" i nie dawały w żaden sposób odczuć, że jestem sporo biedniejsza (byłam obiektywnie) i pewnie mnie lubiły/polubiły. Ale ja czułam potężny dyskomfort, nie mogłam być sobą i przez to zaczęłam unikać spotkań. Tak to działało, dzisiaj patrzę na relacje już trochę inaczej, wyluzowałam się bardziej.
                    • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 14:05
                      Potrafię odróżnić podróbki torebek pewnych marek, ale nie zapamiętam jakie buty miało dziecko sąsiada, albo jakim autem jeździ jego ojciec. Możesz wierzyć, albo nie. Tak już mam.
                      Nie wiem ile kosztują różne gadżety, nie jaram się elektroniką, ani sprzętem rtv agd.
                      Mieszkania tu wszyscy mamy podobne. Jedni maja w kredytach, jedni wynajmują - nie umiem odróżnić stolika Klose od takiego z Ikea.
                      Lata temu nauczyłam się, że ktoś może mieć wypasione auto i pusto w lodówce, bo mu rata leasingu zjada 3/4 pensji. Albo że ktoś jeździ złomem i wynajmuje klitkę w bloku, bo buduje wielki dom z basenem i stajnia dla kucyka.

                      Na pytania o stan moich finansów odpowiadam zwykle wymijajaco, ale staram się tematu unikac. Sama też nie pytam a kto, a ile, a gdzie, a skąd. Jest tyle ciekawszych tematów, które są bezpieczne i nikogo nie krępują.
                      • pade Re: WSTYD 03.09.17, 14:10
                        Bycie "nieszczerym" wobec innych to pikuś. Gorzej jeśli jest się nieszczerym wobec siebie. Kiedy człowiek sam przed sobą nie chce się przyznać, że ma ciemną stronę, że targają nim "złe" emocje. Tym łatwiej wtedy o kreacje własnego życia i o konfabulowanie.
                        • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 14:18
                          Chodzi ci o samo świadomość, tak?
                          W sensie mojej złej strony?
                          Nie mam z tym problemu. To znaczy mam. Ale nie z oklamywaniem w tej kwestii samej siebie. Zresztą nawet powiedziałam ostatnio mężowi i znajomym, którzy również są robieni w balona przez tamta dziewczynę, że wolę być popieprzona emocjonalnie, mieć swoje jazdy, bywać furiatką i reagować emocjonalnie itd, niż żyć w Wielkiej ściemie i udawać kogoś, kim nie jestem.
                          • pade Re: WSTYD 03.09.17, 14:28
                            Masz problem z tym, że masz tę złą stronę? Z jej akceptacją?
                            Wiesz, to nie jest sztuka powiedzieć sobie czy komuś: czuję zazdrość, jestem furiatką, mam swoje schizy. Nie jest sztuką dlatego, ze to jest często przykrywka. Mam swoje wady, więc jak powiem głośno, przyznam się, to może to oswoję, to może nikt nie zwróci uwagi na to, a zwłaszcza ja, co jeszcze ukrywam. Zauważyłam, ze ludzie chętnie przyznają się do swoich wad, często z dumą. Tylko one niewiele mają wspólnego z tym, co tak naprawdę ich uwiera.
                            Właśnie to próbowałam Ci napisać, może niezbyt jasno.
                            Obnażasz się na forum, piszesz o swoich dysfunkcjach czy co tam jeszcze wynajdziesz, a jednocześnie masz przymknięte oczy na to, z czym Ci najgorzej.
                            • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 15:03
                              Ale ja nie jestem dumna ze swoich wad. Często jestem na siebie zła, że im ulegam.
                              Nie mówię wszystkim jak leci, że jestem taka i taka i mam problem z tym czy z tamtym.
                              Od wielu słyszę, że robię wrażenie chłodnej i zdystansowanej, a zaskakuje przy bliższym kontakcie otwartościa i życzliwością.
                              Obecnie najbardziej uwiera mnie poczucie, że się starzejewink
                              A na serio- wszystko biorę zbyt do siebie. W tym przypadku też zaczęłam się doszukiwać winy w swoim zachowaniu i po 100 razy analizowałam to co mówiłam koleżance. Bo zaczęłam myśleć, że najwyraźniej uznała że jestem pustą damską której trzeba zaimponować gadkami o kasie i znajomościach, bo bez tego nie będę się z nią zadawać.
                              Nieco ulgi przyniosła mi świadomość, że za takich idiotow pani ma połowę osiedla.
                              • pade Re: WSTYD 03.09.17, 15:10
                                Akurat problem z przemijaniem, starzeniem się rozumiem doskonalesmile
                      • jolie Re: WSTYD 03.09.17, 14:28
                        Podkładasz się, bo nawet ja, nie będąc na ematce codziennie, pamiętam Twój wątek o jakiejś kobiecie z Ikei z jakąś torebką, która tak się asiła, a wsiadła koniec końców do Seicento. Sorry, ale Ty również oceniasz wg zewnętrznych oznak statusu. Każdy w sumie ocenia. Ale ja nie o tym. Wydaje mi się, że nie doceniasz siły tego dyskomfortu, jaki można odczuwać w towarzystwie osób zamożniejszych. I to nawet nie chodzi o zazdrość tylko o odnoszenie tego do własnego poczucia wartości (Zlababa35 już o tym pisała).Mnie nie przyszłoby do głowy konfabulowanie, ale ucieczka i unikanie kontaktów jak najbardziej przyszły mi do głowy. W sumie skutek i tak był ten sam - koniec relacji. To tak na marginesie, bo nie wiem, o co chodzi Twojej znajomej.
                        • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 14:54
                          To było dobre 2 lata temusmile i nie kłóci się tamten wątek nijak z tym co pisze tutaj.
                          Tamta sytuacja była komiczna z mojego punktu widzenia, bo pani w Ikei grała. Całą sobą. Nie widujesz takich osób? W stylu "patrzcie i klekajcie narody".
                          Plus podrobka torebki i na koniec zbita mina, kiedy wsiadala do jakiegoś starego autka. Tak, być może budowala stajnie, ale mi chodziło o jej zachowanie i kontrast w zachowaniu w sklepie i na parkingu.
                          • pade Re: WSTYD 03.09.17, 15:08
                            Zastosuj wobec siebie metodę lustra. Czyli to, co mocno zwraca Twoją uwagę, irytuje Cię czy drażni, odnieś do siebie. Zastanów się dlaczego akurat na to zwróciłaś uwagę i czy to nie jest coś, co masz w sobie.
                            Z reguły nie rozpoznajemy gier czy wad, których nie stosujemy/mamy.
                            • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 15:14
                              A to znam i masz pełna rację - zresztą od kiedy to zrozumiałam (świetna terapeutka mi to uświadomiła) zaczęłam rozumieć moja niechęć i irytację w stosunku do pewnych ludzi, którzy jak się okazało zazwyczaj drażnili mnie najbardziej właśnie tymi cechami, które sama próbowałam w sobie zwalczyć.
                              Ba! Ja teściowa swoją po tym polubiłam.
                              A jak wiecie - to krok milowy w moim życiu smile

                              Ale nijak ma się to do sytuacji z koleżanką, bo ona mnie nie denerwuje, nie drażni, tylko powoduje uczucie rozczarowania i zawodu.
                              • pade Re: WSTYD 03.09.17, 16:17
                                suchawloszkana3 napisała:

                                > A to znam i masz pełna rację - zresztą od kiedy to zrozumiałam (świetna terapeu
                                > tka mi to uświadomiła) zaczęłam rozumieć moja niechęć i irytację w stosunku do
                                > pewnych ludzi, którzy jak się okazało zazwyczaj drażnili mnie najbardziej właśn
                                > ie tymi cechami, które sama próbowałam w sobie zwalczyć.
                                > Ba! Ja teściowa swoją po tym polubiłam.
                                > A jak wiecie - to krok milowy w moim życiu smile
                                >
                                > Ale nijak ma się to do sytuacji z koleżanką, bo ona mnie nie denerwuje, nie dra
                                > żni, tylko powoduje uczucie rozczarowania i zawodu.

                                Zauważ, że ja to piszę pod postem na temat jakiejś kobiety w Ikei. Ty ją obserwowałaś i zauważyłaś, że gra. Zdemaskowałaś jąsmile

                                Rozczarowania rzeczami, ludźmi zdarzają się wszystkim, tak w życiu bywa, tylko po co ten dramatyczny początek? Hm?
                                • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 16:30
                                  smile nie zauważyłam, bo mam wątek od najnowszego otwarty.
                                  Hmmm... Nie, chyba tu akurat nie to mnie trafiło, bo jedynie pod wpływem alko bywam "królową zycia" w przestrzeni publicznej smile
                                  Na codzień staram się wtopic w tłum.
                                  Tamta babeczka była naprawdę głośna i bardzo się podpisywała. Głośna i mocno zwracająca uwagę. Ja to tak cichutko, boczkiem, boczkiem - no chyba że mnie coś wkurrrr.... i jak kiedyś kasjerka odsylajaca do bankomatu z cudzą karta wink
                                  (uprzedzam bo zaraz po wyciągają wątki)
                                • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 16:31
                                  A dramatyczny początek, bo bywam egzaltowana wink i taki miałam podły nastrój.
                            • zlababa35 Re: WSTYD 03.09.17, 15:58
                              Racja wink.
                              W znajomych najczęściej drażnią nas nasze własne wady big_grin.
                              • zlababa35 OT - Pade 03.09.17, 16:06
                                Pade, czy mogłabym napisać do Ciebie w pewnej sprawie - w miarę możliwości jeszcze dzisiaj uzyskać odpowiedź? smile
                                • pade Re: OT - Pade 03.09.17, 16:17
                                  Pisz, właśnie mam przerwę i siedzę przed lapkiemsmile
                                  • zlababa35 Re: OT - Pade 03.09.17, 16:23
                                    Super. Zaraz napiszę.
                          • jolie Re: WSTYD 03.09.17, 15:17
                            Często u Ciebie przewija sie motyw torebki/podróby torebki, ja noszę całkiem zwyczajną i niemarkową, zatem możliwe, że na tę kobietę i jej minę ja nie zwróciłabym uwagi. A jeśli pytasz, czy są osoby, które wkurzają mnie na dzień dobry swoją mimiką, choć ich nie znam, to jak najbardziej. I przyznam, że to mylące, bo są osoby, które bardzo zyskują przy bliższym poznaniu, choć początkowo wydają mu się odpychające/z innej niż ja bajki.
                            • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 15:20
                              Bo to mój konik smile
                      • kondolyza Re: WSTYD 03.09.17, 15:13
                        suchawloszkana3 napisała:

                        > Potrafię odróżnić podróbki torebek pewnych marek, ale nie zapamiętam jakie buty
                        > miało dziecko sąsiada, albo jakim autem jeździ jego ojciec. Możesz wierzyć, al
                        > bo nie. Tak już mam.
                        > Nie wiem ile kosztują różne gadżety, nie jaram się elektroniką, ani sprzętem rt
                        > v agd.
                        > Mieszkania tu wszyscy mamy podobne. Jedni maja w kredytach, jedni wynajmują - n
                        > ie umiem odróżnić stolika Klose od takiego z Ikea.
                        > Lata temu nauczyłam się, że ktoś może mieć wypasione auto i pusto w lodówce, bo
                        > mu rata leasingu zjada 3/4 pensji. Albo że ktoś jeździ złomem i wynajmuje klit
                        > kę w bloku, bo buduje wielki dom z basenem i stajnia dla kucyka.
                        >
                        > Na pytania o stan moich finansów odpowiadam zwykle , ale staram się t
                        > ematu unikac. Sama też nie pytam a kto, a ile, a gdzie, a skąd. Jest tyle cieka
                        > wszych tematów, które są bezpieczne i nikogo nie krępują.


                        ty nie odrozniasz bo nie zwracasz uwagi bo TY MASZ KASĘ i TY MASZ LUZ FINANSOWY a ONA NIE MA TEGO. i zapewniam Cie ze ona zauwaza roznice, poczawszy od papieru toaletowego,mydla w lazience i kuchni,poprzez metki,sposob robienia zk upow,zamawianie kawek i jedzenia na miescie. wierzę że Ty tego nie zauwazylas ale ona z pewnoscią ma z tym duzy problem i dlatego konfabuluje. i dlatego mocno zwraca uwage na wszystko co materialne.
                        • zlababa35 Re: WSTYD 03.09.17, 16:06
                          No cóż, jak mówi biscotti - life big_grin
                      • asia_i_p Re: WSTYD 03.09.17, 18:19
                        Ale wiesz, że jest Klose i że jest IKEA, i że IKEA to źle, a Klose dobrze. Ja się dowiedziałam w tym momencie, z twojego postu. Wcześniej wiedziałam, że jest IKEA, że nadmiar IKEI źle jest widziany wśród hobbystów wnętrzarstwa i tyle.

                        Nawet jeśli macie zasadę, że o pieniądzach się nie rozmawia, to mam wrażenie, że te pieniądze w waszym towarzystwie są i się liczą i dla biednej osoby, jeżeli nie jest bardzo silna psychicznie, to już jest obciążenie.
                        • iwoniaw Re: WSTYD 03.09.17, 18:30
                          Tja, nie rozmawia się... Oczywiście, wyciągów z konta ludzie sobie nie pokazują raczej w żadnym towarzystwie niezależnie od wielkości kwot znajdujących się na tychże kontach, natomiast wszędzie są kody "X dobrze, Y trochę badziewie, Z - łał!" i jeśli ktoś odstaje - niekoniecznie finansowo, może być intelektualnie, towarzysko czy jakkolwiek - to pozostali muszą być naprawdę mistrzami taktu i kultury, żeby mu tego nie dali odczuć. Ale sam z siebie i tak może mieć tego świadomość - i reagować różnie.
                        • black.emma Re: WSTYD 03.09.17, 22:40
                          Tak się nie rozmawia, ze autorka w wątku obok chwali sie, jak wygarnęła znajomej torebkę.
                          • black.emma Re: WSTYD 03.09.17, 22:41
                            PS. Klose to wśród hobbystów to straszny obciach. Bardziej niż Ikea.
                            • zuleyka.z.talgaru Re: WSTYD 03.09.17, 23:14
                              Aż sprawdziłam co to te meble klose, bo ja ignorantka. I szczerze mówiąc - serio się tym ktoś podnieca? Te meble straszne są - taki sam poziom jak brw, bodzio itp. - ogólnie nic w tym złego ale chyba jednak do szpanowania się nie nadają big_grin big_grin big_grin
                              • suchawloszkana3 Re: WSTYD 04.09.17, 08:44
                                To odpowiednik klera, który designem nie zachwyca, a też się Janusze jara ją
                                • zuleyka.z.talgaru Re: WSTYD 04.09.17, 13:38
                                  Serio jeszcze ktoś się zachwyca meblami, które są seryjnie produkowane?
                                  • suchawloszkana3 Re: WSTYD 04.09.17, 15:54
                                    Tak, podobno tak.
                            • suchawloszkana3 Re: WSTYD 04.09.17, 08:47
                              Nie znam się. I nie odróżniam. To był przykład droższego i tańszego.
    • czarniejszaalineczka Re: WSTYD 03.09.17, 14:18
      a o co chozi ?
    • kkalipso Re: WSTYD 03.09.17, 16:38
      Wstydem, może nie tak, GŁUPOTĄ jest oczekiwać od ludzi że będą wobec nas szczerzy. Dokładniej w temacie, Onassis kiedyś najbogatszy człowiek świata zaczynał tworzyć jako BIEDAK swoje "imperium" chodził w najlepiej skrojonych garniturach i palił drogie cygara. Nie był głupi wiedział co robi. Znam/znałam wielu ludzi którzy żyją na pożyczkach, panoszą się wyśmiewają z innych no i co z tego mi nie ubędzie jak jemu nie wytknę życiowej porażki i zarozumialstwa. Jeśli jemu z tym dobrze, tak został wychowany to już nie moja sprawa, czasem jedynie z pożałowaniem pokiwam głową nad głupotą.
      • zlababa35 Re: WSTYD 03.09.17, 18:31
        Otóż to. Oglądałaś kiedyś "Pracującą dziewczynę" z Melanie Griffiths i chyba Harrisonem Fordem?
        • kkalipso Re: WSTYD 03.09.17, 19:05
          Zerknęłam na trailer. Nie, nie oglądałam, nie przypominam sobie. Ochoty mi narobiłaś, lubię takie filmy. Obejrzę na pewno.
          • zlababa35 Re: WSTYD 03.09.17, 20:26
            Pięknie pokazuje, jak korposzczurzynka bez perspektyw, kiedy ma okazję poudawać swoją szefową, wchodzi idealnie w tę rolę, robi karierę i oczywiście zdobywa super faceta wink. BTW, zmiana też zaczyna się od wyglądu i ściemniania.
            Bardzo fajny film.
        • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 20:44
          Ja oglądałam, ale to dowodzi tezie, że takie rzeczy robi się dla osiągnięcia pewnych celów... I to już brzydko pachnie.
          • iwoniaw Re: WSTYD 03.09.17, 20:53
            Sugerujesz, że Onassis czy bohaterka filmu powinni znać swe miejsce i nie próbować osiągać pewnych celów, bo ci to "brzydko pachnie"?
            • suchawloszkana3 Re: WSTYD 03.09.17, 21:01
              Nie smile wychowana na 997 i poruczniku Borowiczu, kiedy odkryłam że większość historii o firmach i karierach tej pary opiera się na przeczytanych i ogólnie dostępnych w necie informacjach, a coraz częściej padają teksty o nieuczciwym wspólniku, szansach na świetny interes itd.
              Wszystko okraszone znanymi nazwiskami z którymi pozostają w przyjaźni, czekałam na moment, kiedy usłyszymy, że jest świetny biznes do zrobienia, ale nie mogą znaleźć inwestora wink
              To nie są ludzie, którzy żyją ponad stan, wręcz przeciwnie.
              To nie są też znajomi od podrobionej torebki z mojego sąsiedniego wątku.
              Wyglądają na przeciętnych, miłych i rozgarnietych ludzi.
              • zlababa35 Re: WSTYD 04.09.17, 06:37
                No to już wiesz, żeby w żadne biznesy nie wchodzić.
                PS. Może tylko "wyglądają" na miłych i to taki kamuflaż po prostu, bo urabiają grupkę zamożniejszych znajomych pod ten swój "świetny biznes" wink.
    • memphis90 Re: WSTYD 03.09.17, 19:31
      Żeby było logicznie, to chyba powinno być zapisane odwrotnie...
      Brak perspektyw to nie wstyd.
      Brak kasy to nie wstyd. Itd.

      Wstyd to nie brak kasy- brzmi bez sensu. Wychodzi, że wstyd nie jest powodem braku kasy...
    • mgla_jedwabna Re: WSTYD 04.09.17, 08:34
      Wstyd to - kraść. A także mieć syf w domu. Nie mówię o lekkim rozgardiaszu, tylko o wielodniowym zarośnięciu brudem. I jeszcze - wstyd usprawiedliwiać własne zaniedbania czynnikami zewnętrznymi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka