Dodaj do ulubionych

Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietrze?

08.09.17, 11:07
Chodzi o mieszkanie dla mojej mamy, która nie może się zdecydować. Budynek oddany do użytku 2 lata temu, nowy, w fajnej, zagospodarowanej okolicy.
Jedno mieszkanie jest na parterze z kawałkiem ogródka, osłoniętego od ulicy na wys. na oko 2,5-3 m. Można tam stolik, krzesełka ustawić, kawałek trawki jest. Ten ogródek należy tylko do tego mieszkania.
Drugie mieszkanie na ostatnim III pietrze z dużym tarasem. Można tam będzie ustawić stolik, krzesełka, doniczki z kwiatkami big_grin
Winda jest, więc bez problemu z ew. noszeniem siatek czy wchodzeniem. Powierzchnia ta sama, cena bardzo zbliżona nie ma ona znaczenia przy wyborze.
Mamie oba się podobają. Ja doradzam to wyżej położone tylko z tego względu, że gdyby mama wybrała parter, nad nią jeszcze 3 mieszkania, nie wiadomo kto mieszka, kto zamieszka. Do ogródka mogą ludzie rzucać pety, śmieci etc. Spotkałam się z takimi przypadkami.
A wy które mieszkanie byście wybrały i dlaczego?
Obserwuj wątek
    • fomica Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 11:13
      Przy takim układzie jak opisałaś to oczywiście że 3 piętro. Winda jest, taras, cena, spokój nad głową, nie widzę tu żadnej przewagi parteru.
    • lady-z-gaga Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 11:15
      Wyższe. Mniej stresu, strachu przed włamaniem, ewentualnych problemow z sąsiadami z góry, troski o ogrodek, ktory - jak słusznie prawisz - może ucierpieć na skutek aktow wandalizmu. Poza tym z tarasu ostatniego pietra można nieskrepowanie korzystać (chocby w piżamie), przyjmowac gości, mieć tam porządek albo bałagan, jak się chce - nikt obcy nie wsciubi nosa smile
      • niennte Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 12:04
        Popieram Lady.
        Tylko trzecie.
    • spanish_fly Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 11:18
      Trzecie zdecydowanie. Ciszej, bezpieczniej, więcej światła, więcej prywatności, nie zaleje Cię nikt z góry. A kawałek trawki oznacza, że musisz ją kosić - nożyczkami? Bo kosiarki raczej nie opłaca nie trzymać.
      • rorzrzutny Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 16:27
        spanish_fly napisała:

        > ...
        > nie zaleje Cię nikt z góry. A kawałek trawki oznacza, że musisz ją kosić - noż
        > yczkami? Bo kosiarki raczej nie opłaca nie trzymać.

        Nikt oprócz dachu. tongue_out
        Do "chusteczkowej" powierzchni rzeczywiście nie ma co się ładować w regularną kosiarkę. Za to elektryczną podkaszarkę żyłkową da się kupić już za ~100 zł.

        Ale zasadniczo ja też jestem za III piętrem. smile
        • memphis90 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 09.09.17, 10:23
          Podkaszarką to nie za bardzo da się trawnik skosic.
    • 1234wxyz Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 11:21
      Ja bym wolała parter. Wolę ogródek niż taras, poza tym bałabym się że na ostatnim piętrze będzie okropnie gorąco w lecie.
      • capa_negra Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 21:10
        I miałabyś rację. Mój mąż miał takie mieszkanie. Termiczny koszmar
        • asia-loi Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 21:19
          capa_negra napisała:

          > I miałabyś rację. Mój mąż miał takie mieszkanie. Termiczny koszmar
          >

          Bez przesady. Mieszkam na ostatnim (trzecim) piętrze, mam wszystkie okna na południe, i mam latem w upały piekarnik, ale do przeżycia. Ile w roku jest upalnych dni w Polsce?
          • regina-phalange Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 21:34
            Zgadzam się, w końcu nie mieszkam na południu Włoch. smile A w ciągu tegorocznego lata upalną pogodę miałam chyba tylko po południowej stronie mieszkania.
        • mum2004 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 23:21
          To kwestia złego wykonania. Mieszkam na ostatnim piętrze, izolacja jest rewelacyjna. W upały jest gorąco dokładnie tak jak na pozostałych piętrach. Zwykła fuszerka.
    • zona_mi Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 11:22
      Chyba wybrałabym trzecie.
      Z ogródkiem na parterze może - nie musi - wyniknąć kłopot,że sąsiedzi zechcą się integrować i dołączać. Moja znajoma ma taki ogródek i chętnych na grillowanie itp. Więc sama nie grilluje, żeby nie kusić sąsiadów wink
      Ale piaskownica, basenik dla dziecka itd - no, to zachęca innych, by podrzucać/przyprowadzać swoje dzieci. A nie zawsze ma się na to ochotę.
      Poza tym gdy jej się znudzi uprawianie roślin - zwinie doniczki i cześć, a ogródek trzeba by jednak choć trochę pielęgnować, choćby trawę kosić.
      Nad tym piętrem jest strych, czy od razu dach? Bo też warto przyjrzeć się jak to może wyglądać w upały.
      • anetapzn3 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 11:25
        zona_mi napisała:


        > Nad tym piętrem jest strych, czy od razu dach? Bo też warto przyjrzeć się jak t
        > o może wyglądać w upały.
        >
        >
        Dach.
      • agonyaunt Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 11:53
        A w ogóle można grillować w takich ogródkach? Przecież to tak jak grill na balkonie, prosto w okna sąsiadów. Nie chciałabym nad czymś takim mieszkać.
        • zona_mi Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 12:27
          Nie pamiętam szczegółów, ale kiedyś sprawdzałam, że w jakiejś tam odległości od budynku można - nie wiem, czy to były lokalne przepisy, czy jakieś ogólne. Straż miejska nie zamierzała reagować na grillowanie mi pod samym oknem, więc może nie ma zakazu.
          • lispokis Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 22:49
            To regulują przepisy wewnętrzne danej wspólnoty/spółdzielni.
    • eliszka25 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 11:24
      zanim mielismy dzieci, mieszkalismy w mieszkaniu na poddaszu, obecnie mieszkamy na parterze. kazde z tych mieszkan ma swoje plusy i minusy. z dziecmi wygodniej mieszka sie na parterze, ale jako samotna, starsza pani zdecydowanie wybralabym mieszkanie na ostatnim pietrze. roznica miedzy naszymi mieszkaniami, na plus dla poddasza, byla taka, ze bylo duuuuuzo spokojniej i ciszej. nie ma sasiadow nad toba, nikt ci po suficie nie chodzi, nad toba nie wprowadzi sie zadna rodzina z malymi dziecmi ani elegantka biegajaca w szpileczkach od 5 rano itd. poza tym wszelkie halasy z ulicy tez nieco mniej przeszkadzaja, bo nie jest sie bezposrednio obok, tylko duzo wyzej. zainteresowalabym sie tym, czy dach jest dobrze zaizolowany. jesli wszystko gra, mieszkanie sie podoba, jest winda pod drzwi i duzy taras, to bralabym to na III pietrze.
    • iwles Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 11:24
      Jeżeli jest winda to trzecie.
      Nie ma sąsiadów nad głową, większy komfort - można sobie siedzieć na tarasie i nikt cię z góry nie "obserwuje".
      Wychodząc z domu nie musisz pamiętać, by zamknąć okno czy balkon, żeby nie kusić złodziei.

      No chyba że mama lubi grzebać w ziemi, jakieś kwiatki, roślinki, pielić, kosić trawę, to wtedy parter.
      • anetapzn3 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 11:28
        iwles napisała:


        > No chyba że mama lubi grzebać w ziemi, jakieś kwiatki, roślinki, pielić, kosić
        > trawę, to wtedy parter.
        >
        >
        lubi, ale chyba nie na tyle, żeby zbierać z trawnika ew. pety, flaszki, inne śmieci. U mamy w bloku, gdzie teraz ma mieszkanie debil wyrzuca z pietra wyżej przed klatkę pety, torebki po herbacie, puszki po piwie etc. Jak lokatorzy u niego byli, to ich wyzwał.
        Jak radzą dziewczyny, musimy sprawdzić, jak z izolacją dachu odnosnie upałów. Ale dla mnie ostatnie piętro ma same +.
    • gryzelda71 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 11:25
      Zdecydowanie trzecie piętro. Nie ma problemu z dbaniem o trawę, z ew. śmieciami w ogródku. No i nie ma strachu, że ktoś przez balkon wejdziewink(wiem, wiem włamać się można na każde piętro).
      • volta2 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 09.09.17, 11:41
        no akurat na taras/balkon na ostatnie piętro wejść z dachu to pikuś. nie mniej narażony niż parter

        oczywiście brałabym piętro ostatnie i teraz takie też mam.
        a nad głową łazi mi czasami kominiarz i naprawiacze dachów. komisje itp. ale to z 1-2 razy do roku.
    • aguar Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 11:33
      Skoro jest winda, a ostatnie piętro to trzecie (a nie dziesiąte albo szesnaste), to jak najbardziej - druga opcja.
    • bergamotka77 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 11:36
      Dla starszej pani wybrałabym 3 piętro (choć upał może być dokuczliwy latem). Dla rodziny z małymi dziećmi tylko parter. Większa swoboda, bo nikomu nie stukasz nad głową, gdy się bawią, ogródek, brak konieczności wnoszenia wózka itd.
    • aankaa Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 11:42
      3 piętro
      mieszkam na ostatnim (4, niestety bez windy) - jakoś się wdrapuję - mam ten komfort, że od maja do października mogę zostawić otwarty balkon i nie zastanawiać się czy ktoś mi wejdzie do chałupy
      • rorzrzutny Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 16:58
        aankaa napisała:

        > mieszkam na ostatnim (4, niestety bez windy) - jakoś się wdrapuję

        Dopóki jest zdrowie, jest dobrze.
        Niedawno wnosiłem na 4 piętro dwie torby z zakupami pewnej pani, która poprosiła mnie (nieznajomego) o to, kiedy przechodziłem obok. Pani w średnim wieku, ale z nadwagą i już bez zdrowia, stała pod klatką i cierpliwie czekała, aż ktoś się nawinie.
        A bywa gorzej, starsi ludzie nie dają rady nawet bez zakupów. sad

        > ... od maja do października mogę zostawić otwarty balkon i nie zastanawiać
        > się czy ktoś mi wejdzie do chałupy

        Zastanawiać się nie musisz. Ale z dachu ktoś może wejść nie tylko od maja do października. tongue_out
        • regina-phalange Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 20:26
          Mam takie koleżanki, koło 30-tki, które kupują mieszkanie ale odrzucają 3 czy 4 piętro bez windy, bo co będzie, kiedy będą miały 60 lat. Dla mnie przedziwna, gnuśna mentalność. Sama mieszkam na trzecim, ostatnim pietrze bez windy i jeśli kiedyś będzie to problem, to po prostu sprzedam mieszkanie i kupie na niższym pietrze/w bloku z windą.
          • mikams75 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 23:14
            jak ci zdrowie bedzie siadac to niekoniecznie bedziesz miala je na przeprowadzki, o szukaniu mieszkania nie wspomne.
            Dla mnie mieszkanie z wnda jak sie planuje dzieci to podstawa. Mieszkalam juz bez widny - mloda i bezdzietna - ok, luzik, ale przy dziecku zmienilm zdanie. A jak jeszcze doszly atrakcje typu drobny wypadek i prblem z chodzeniem to tez bylo niefajnie.
            • regina-phalange Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 23:31
              Tak, wszyscy na parter i w ogóle już trumny pozamawiać, bo kiedyś umrzemy. Skoro nawet mieszkania nie można zmienić, tylko profilaktycznie trzeba kupić takie na niskiej kondygnacji. Nie wiem, dlaczego zdrowie ma być problemem w przeprowadzce (większym niż w jej braku, jeśli wysokie piętro uwiera), przecież ematka ma cudowne i świetnie wychowane dzieci, które na pewno pomogą.
              Znam osoby, które ze względu na zdrowie czy wiek musiały zrezygnować z mieszkania na piętrze - wszystkie po prostu się przeprowadziły. Ale u nas jest taka mentalność, że mieszkanie trzeba kupić, nie wynajmować, a jak się kupi, to już na zawsze.
              Że ja jako dziecko mieszkałam na czwartym piętrze bez windy i żyję, znajomi też. Ba, niektórzy tak mieszkają ze swoimi dziećmi. No ale po co w ogóle wszystko, przecież można zachorować na raka. Bosz, jak mnie męczy taka mentalność, a niestety muszę znosić w pracy.
              • mikams75 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 23:48
                moze to i wina mentalnosci, ludzie sa malo mobilni ale popatrz na rynek nieruchomosci i mozliwosci finansowe przecietnych obywateli. Na zawsze? No przynajmniej do konca splaty kredytu. Naprawde nie jest latwo sprzedac mieszkanie i kupic inne (idealne) i zgrac w to w czasie i jeszcze nie doplacic.
                Winda to teraz standard, nie znam ani jednej rodziny z dziecmi, ktora majac wybor nie przeprowadzilaby sie natychmiast do mieszkania z winda. Po prostu brak windy to jakis tam kompromis czy brak innej mozliwosci.
                Pewnie, ze mozna zyc bez windy i stu innych udogodnien, ktorych kiedys nie bylo i przezyc. Najwyzej sie troszke zmeczyc. Ale to nie o to chodzi przy wyborze mieszkania.
                • regina-phalange Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 09.09.17, 10:14
                  Nie będę się mądrzyła, ale znam osoby, które sprzedawały mieszkania, także z kredytami i kupowały nowe. Kiedy sama szukałam mieszkania, to najwięcej ofert i takich najlepszych cenowo było na 3/4 piętrach (bez windy, dane piętro było ostatnie) oraz na parterach. Były przypadki, kiedy starsza osoba lub osoby sprzedawały właśnie mieszkanie wysoko żeby przeprowadzić się na parter. Mama koleżanki - wdowa, dzieci na swoim - sprzedaje mieszkanie na czwartym piętrze i wprowadza się do nieco mniejszego na pierwszym, ale w nowym budownictwie. Można? Można. wink
                  Oczywiście, że zawsze jest jakiś kompromis - chyba że finansowo stać kogoś na wszystko. I problemem jest to, że ceny nieruchomości są chore - np. znajoma z Warszawy za mieszkanie 50 m2 dała pół miliona i ma kredyt na 35 lat. Ja mieszkam w mieście średniej wielkości i tutaj też bywa drogo, ale nie aż tak.
                  Doskonale rozumiem, że z windą jest wygodniej niż bez windy, ale nie róbmy z braku windy jakiejś tragedii. Tak samo jak np. ze zmywarką jest wygodniej, no ale niema co się ciąć, jeśli trzeba pozmywać ręcznie. smile Jeszcze inną sprawą jest nieruszające się, tyjące społeczeństwo i rady lekarzy, że zamiast windą lepiej po schodach, itp. Kiedy sama szukałam mieszkania, to opcja była, że 2-4 piętro, pod warunkiem, że jest to piętro ostatnie, bo tak po prostu lubię. Bloki wyższe niż czteropiętrowe odrzuciłam, parter odpadał, pierwsze piętro wzięłabym tylko, gdyby jakieś wyjątkowe atuty przeważyły. Jestem zadowolona, a jeśli zdrowie lub sytuacja życiowa zmieni się na gorsze (odpukać), to wtedy zacznę się zastanawiać.
                  • mikams75 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 09.09.17, 12:18
                    sama widzisz, ze najwiecej jest ofert mieszkan mniej atrakcyjnych i zeby sprzedac, to cena musi byc atrakcyjna. Parter i pietro 3-4 bez windy to wlasnie takie oferty. Pewnie, ze mozna, ale jak od razu ma sie wybor to sie wybiera cos lepszego. Tak, mieszkanie na 4tym pietrze z winda jest lepsze niz takie samo bez windy. Obowiazku korzystania z windy nie ma. Ja sama korzystam z windy tylko jak mam ciezkie rzeczy. Wole inny sport niz targanie walizek, wozka dzieciecego itp. po schodach. Na dodatek po wypadku niemal przez rok nie moglam chodzic po schodach. Wiesz co by bylo gdybym nie miala wtedy windy? Tak bym kombinowala, zeby z domu w ogole nie wychodzic. Dzieki windzie jednak wychodzilam i mialam jakis ruch.
                    Wczesniej mieszkajac z malym dzieckiem w mieszkaniu bez windy rowniez miewalam dosc i jak mialam sie tarabanic po schodach, zeby po cos wyjsc np. do sklepu, bo zapomniala wychodzac na spacer, to wolalam zadzwonic do meza, zeby kupil. Choc generalnie sama chetnie bym sie przeszla. Dopiero jak dziecko nosidlo zaakceptowalo to problem sie czesciowo rozwiazal. Ale mimo wszystko z mieszkania z winda wychodzilam czesciej i nie tylko jak musialam. Przy mieszkaniu bez windy ukladalam sobie logistyke - co zalatwie, sklep, spacer, urzad itp. zeby za jednym wyjsciem zalatwic jak najwiecej i nie musiec wychodzic jeszcze raz. Majac winde nie zawracalam sobie tym glowy.
                    O luksusie spiacego dziecka w wozku, kiedy mozna po prostu sobie wjechac bez budzenia nawet nie wspomne.
                    • mikams75 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 09.09.17, 12:24
                      poza tym znam w najblizszej rodzinie dwa przypadki - jeden to ciotka, dosc schorowana, ktorej trzeba bylo przynosic zakupy, bo nie dawala rady wchodzic wysoko po schodach. Mieszkanie malutkie. Zgadnij ile bylo chetnych na zamiane przez pare lat?
                      Inny przyklad - dom, do ktorego wchodzi sie po schodach. Od roku niesprzedawalny a dwie starsze osoby juz nie daja rady. Tak, wiem, mozna spuscic jeszcze bardziej z ceny i wowczas nie wystarczy nawet na mieszkanie z winda.
                      Absolutnie kazdy ogladajacy rezygnuje ze wzgledu na schody.
          • mum2004 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 23:24
            Bez żartów, przy wózku dziecięcym, wnoszeniu zakupów, zwykłym złamaniu nogi - to jest totalna klęska. Dla mnie nie wchodzi w grę niezależnie od wieku.
            • regina-phalange Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 23:33
              Jak często łamiesz nogę? Bo jeśli częściej, niż dwa razy w roku, to rzeczywiście może być problem. Zakupy potrafię wnieść sama, mimo że jestem raczej drobna, no ale ja ćwiczę i ogólnie jestem aktywna. Leń kanapowy będzie miał trudniej.
              • mum2004 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 23:38
                Wiesz - nas jest piątka więc i ryzyko większe wink Generalnie wszystko da się zrobić - nawet wnieść wózek z niemowlakiem na trzecie piętro. Pytanie tylko po co, skoro wynaleziono windy.
                • mikams75 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 23:49
                  da sie, da, i wozek i zakupy i inne bambetle. Ale jak sie przeprowadzilam do mieszkania z winda to dopiero docenilam ten wynalazek!
          • ofelia1982 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 09.09.17, 07:23
            A Twoja wypowiedź regina to dla mnie z kolei przykład mentalności "ja wiem lepiej, inni są głupi". Lubisz lazic po schodach z wozkiem i dziecmi? Super. Ale ludzie sa rozni, maja rozne sytuacje, rozne problemy (w tym zdrowotne) i rozumiem, ze możesz nie podzielac przywiazania do windy, ale Twoja ostra krytyka ("gnusna mentalnosc") strasznie jest irytujaca
            • regina-phalange Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 09.09.17, 10:00
              Spoko, przecież napisałam, że kwestia mentalności. Widocznie ja mam inną. A gnuśna mentalność to dla mnie szykowanie się do starości i grobu u młodych osób. "A co będzie, kiedy będę miała 60 lat" w ustach 30-latki to dla mnie część takiego smętnego, nieumiejącego cieszyć się życiem podejścia, spotykanego w Polsce dosyć często - to tak a propos sąsiedniego wątku. Ale fakt, może jestem przewrażliwiona, bo takie marudzenie, właśnie m.in. odnośnie mojego trzeciego piętra słyszę od osoby, która jest strasznie męcząco-narzekajaca (nie, ona nie mieszka ze mną, po prostu musi sobie pojęczeć i postękać, taki typ), więc pewnie trochę osobiście to odbieram, bo od razu źle mi się kojarzy. smile Poza tym zauważ, że to Rozrzutny był pierwszy i przyszedł z czarnowidztwem pod post osoby, która zwyczajnie napisała coś pozytywnego o mieszkaniu na wysokim piętrze.
              • mikams75 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 09.09.17, 12:20
                dobrze zamienmy na - co bedzie jak bede miala 60 lat na - a co bedzie jak bede miec dzieci, w szczegolnosci blizniaki.
                • aankaa Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 09.09.17, 17:43
                  otóż posiadam bliźniaki i dużo bliżej niż dalej do magicznej 60-tki big_grin
                  ba, nie układam (jak to wyżej ktoś napisał) całej logistyki wyjścia, po prostu kursuję po tych schodach na górę i na dół (dzięki temu nie muszę już chadzać na żadne fitnesy i siłownie)
          • volta2 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 09.09.17, 11:45
            po prostu sprzedam -

            to myślenie życzeniowe
            bo żeby takie sprzedać to trzeba najczęściej zejść mocno z ceny - tylko tak udało się kupić naszym znajomym mieszkanie - jedyne na co ich było stać to 4p. bez windy. młoda para - więc luzz. tylko potem doszło dziecko, wózek i babcia do opieki.

            wyobraźnia już ci pracuje czy jeszcze nie?

            sami rozważaliśmy zakup na 4 piętrze bez windy - z możliwością jej instalacji na własny koszt. było 100 tysięcy tańsze niż pozostałe podobne mieszkania. od razu jego zakup kalkulowaliśmy razem z prywtantą windą a i tak koniec końców odpuściliśmy.
            • regina-phalange Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 09.09.17, 20:10
              Zbiorczo.
              Myślę, że wszystko zamyka się w tym, od czego zaczęłam - są ludzie starzy za młodu, niemobilni, zamartwiający się na zapas, widzący wszędzie problem i utrudnienia, o mentalności jaką opisałam wyżej. Ja to akceptuję, że tacy ludzie są, chociaż staram się ich unikać, więc myślę, że nie ma co ciągnąć dyskusji.
              Że starość, że złamana noga, że dzieci, że problem ze sprzedażą mieszkania? Starość większość z nas dopadnie, ale organizować sobie pod nią życie 30 lat przed? Że można mieć wypadek i problemy z chodzeniem? No można, można też mieć raka lub wpaść pod samochód i zginąć. Dzieci zazwyczaj dużo odbierają z kategorii "lekko i przyjemnie" i nie sądzę, żeby chodzenie po schodach było tu najgorsze. Co do sprzedaży mieszkań, to jeśli chcemy realnej kwoty, to najczęściej nie ma z tym problemu, pojawia się on, kiedy mamy wygórowane wymagania, a dostosowywanie ich do poziomu realnego nazywamy schodzeniem mocno z ceny.
              • drinkit Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 09.09.17, 21:08
                Zgadzam się z reginą odnośnie mentalności. Hamulec życiowy.
              • mikams75 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 09.09.17, 21:19
                o tych dzieciach to nie bylo juz o takich samodzielnie biegajacych ale o maluchach, ktore trzeba nosic i sypiaja w wozku.
                • aankaa Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 09.09.17, 22:32
                  mikams75 napisała:

                  > o tych dzieciach to nie bylo juz o takich samodzielnie biegajacych ale o maluch
                  > ach, ktore trzeba nosic i sypiaja w wozku.

                  póki były zupełnie małe spędzały dnie na balkonie - i mam wrażenie, że powietrze miały lepsze niż w wózku z nosami na poziomie rur wydechowych wink, później było noszenie po schodach. Ale za to jaką kondycję miałam big_grin
                  • mikams75 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 09.09.17, 23:10
                    ja bym nie wyrobila na balkonie wink
              • mum2004 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 09.09.17, 23:06
                A co ma winda do gnuśności? Ja mieszkam w czwartym mieszkaniu (wynajem, własne) i wszędzie w warunek miał być taki, że ma być winda. Zresztą akurat, żeby być mobilnym trzeba mieć mieszkanie łatwo sprzedawalne, a amatorów trzeciego piętra bez windy nie ma tak wiele.
                I nie chodzi o jakieś czarno widzenie tylko o zwykłą codzienność, wolę nie myśleć w jakim stanie bylby mój kręgosłup (a jest w stanie średnim) po dźwiganiu w kolejnych latach trzech wózków wraz z trzema niemowlakami na powyższe piętra. Co kto lubi - ja tam nie lubię sobie życia dodatkowo utrudniać.
                • regina-phalange Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 09.09.17, 23:53
                  Nie lubię sobie utrudniać życia, ale trójka niemowlaków rok po roku. Lol. A o gnuśności pisałam już tutaj kilkakrotnie.
                • snakelilith Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 13:42
                  mum2004 napisała:

                  >Co kto lubi - ja tam nie lubię sobie życia dodatkowo utrudniać.

                  Moi rodzice (72/77 lat) od zawsze mieszkają na czwartym piętrze bez windy. Jak na razie nie mają zamiaru mieszkania sprzedawać/ zamieniać i powiem nawet, że właśnie codzienny trening w postaci wchodzenia po schodach sprawił, że zachowali dobą sprawność do tego wieku. Pomimo małych zdrowotnych problemów z kręgosłupem i stawami. Ja sama też mieszkam na czwartym bez windy, przeżyłam operację kolana i trudności z wchodzeniem o kulach i jakoś dałam radę. Moi rodzice są dla mnie wzorem, w dzisiejszych czasach, kiedy ludzie i tak się za mało ruszają, korzystanie z windy przy budynkach niższych niż 6 pięter, to grzech na własnym ciele. Ale co kto lubi. Jak ktoś już po 60-tce chce być inwalidą, to niech się oszczędza.
                  • niennte Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 14:25
                    A najprzyjemniej się idzie z pełnymi siatami, zgrzewkami mineralnej, wnosi meble, robi remonty...
                    • regina-phalange Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 17:19
                      No dramat, nie? W ogóle życie jest takie ciężkie... Mnie już wykańcza codzienne wnoszenie mebli i remont co dwa miesiące.
                      • niennte Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 18:03
                        No cóż, mieszkam tu 10 lat i właściwie cały czas coś zmieniam (meble itd.), remontuję, planuję kolejne. Nie wszystko wniesie mi kurier. Rok temu robiłam remont łazienki. Planuję wymianę drzwi. Chętnie wymieniłabym płytki w przedpokoju i kuchni. Czasem muszę angażować kogoś z rodziny do pomocy. Bardzo często zachętą do wniesienia mebli czy innych ciężarów jest właśnie to, że w bloku jest winda.
                        Jako kobieta, która od prawie czterdziestu lat jest rozwiedziona i jest matką córek, wiele razy musiałam dźwigać na górę, na moje dawne trzecie piętro, wózek z maluchem, meble, płytki, sprzęt... Z radością przeniosłam się do bloku z windą. Moi sąsiedzi z czwartego piętra przenieśli się na pierwsze.
                        Od lat mam problemy z sercem (z powodu tarczycy) i nawet mając trzydzieści parę lat ciężko mi było wdrapać się z pełnymi siatami po schodach. Nie mam tu, gdzie mieszkam, możliwości załatwiania spożywki przez internet.
                        Wnoszenie na górę zakupów w moim wieku to nie jest radosna zabawa na siłowni. Mogę sobie wchodzić po schodach i traktować to jako ćwiczenie kondycyjne, kiedy idę z pustymi rękami, tylko z torebką.

                        Ile masz lat, Regino?
                        Mieszkasz sama?
                        Sama ogarniasz całą rzeczywistość?
                        Masz zdrowe serce, stawy, nie masz astmy?
                        • regina-phalange Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 18:16
                          Przecież nie neguję, że ludziom starym czy schorowanym 3-4 piętro bez windy niekoniecznie będzie pasowało, przecież o tym pisałam. Ale nie ma co dramatyzować i każdego straszyć starością, inwalidztwem czy złamaną nogą. Jak widać głosy w wątku są podzielone i są osoby, które chwalą sobie wchodzenie po schodach i są w dobrej formie, również dzięki temu. No aaale na pewno kiedyś je coś dopadnie i będą miały za swoje.
                          • niennte Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 18:24
                            regina-phalange napisała:


                            > wątku są podzielone i są osoby, które chwalą sobie wchodzenie po schodach i są
                            > w dobrej formie, również dzięki temu.


                            Ile z tych osób ma ponad sześćdziesiąt lat?
                            • regina-phalange Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 18:28
                              A czytałaś moje posty w tym wątku i do czego się odnoszę?
                              • niennte Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 18:37
                                Czytałam.
                                A Ty rozumiesz, że póki sama nie będziesz miała 60+, to cały czas tylko sobie teoretyzujesz?
                                • regina-phalange Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 18:43
                                  Może czytasz co drugie słowo, bo pisałam o osobach trzydziestoletnich, które odrzucają mieszkanie na 3 czy 4 piętrze bez windy, bo kiedyś będą starzy. A nie o tym, że 60-latek nie chce mieszkać na 3 czy 4 piętrze bez windy.
                                  • niennte Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 18:58
                                    A nie, przeczytałam na świeżo wszystkie Twoje posty.
                                    Jednego nie bierzesz pod uwagę - jesteśmy w PL, tu nie tak łatwo jest kupować czy wynajmować mieszkanie, Są kraje, gdzie można spokojnie i wygodnie mieszkać w wynajmowanym (raz tu, raz tam, zależnie od potrzeb) albo kupować domki raz w dzielnicy dla młodych rodzin, raz dla samotnych, raz dla starszych.
                                    U nas kupno mieszkania czy domu to przeważnie jeszcze inwestycja na całe życie (jak nie na kilka pokoleń). Jak tacy trzydziestolatkowie dorobią się mieszkania i była to droga przez mękę, to nic dziwnego, że nie myślą o kolejnej zamianie.
                                    Jak u nas za 30 lat będzie się kształtował rynek nieruchomości, kto wie? Czy ludzie staną się bardziej mobilni?

                                    A nie o tym, że 60-latek nie chce mieszkać na 3 czy 4 piętrze bez windy.

                                    Ale właściwie o tym jest wątek - o mieszkaniu dla obecnie starszej pani.
                                    • regina-phalange Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 19:01
                                      No ale w przypadku mieszkania z postu początkowego jest winda! smile
                                      Tutaj zaczęło się od postu Aankii, która śmiała wyrazić się raczej pozytywnie o mieszkaniu na czwartym piętrze bez windy i zaraz pojawili się malkontenci.
                                  • mum2004 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 22:31
                                    A jeśli odrzucają bo mają wózek niemowlęcy do wnoszenia to coś zmienia?
                            • snakelilith Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 20:23
                              niennte napisała:

                              > Ile z tych osób ma ponad sześćdziesiąt lat?

                              Napisałam już, że moi rodzice na przykład. Są oboje po 70-tce, ojciec nawet już 75 plus. Nie wiem, może mają oboje dobre geny, ale przecież nie są ze sobą spokrewnieni. Ja jestem po 50-tce, na głowę nie upadłam, by mieszkanie na 4-tym piętrze dostrzegać dla siebie jako niebezpieczeństwo. I po co mają nosić ciężkie siaty i zrzewki? Seniorzy mają zwykle sporo czasu, by codziennie pójść na zakupy, wtedy nie trzeba wykupować połowy sklepu. Ja sama biorę też na zakupy siatkę - plecak. O wiele łatwiej się wnosi.
                              • niennte Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 20:45
                                Ale to Ty piszesz, nie Twoi rodzice.

                                Oczywiście są osoby, dla których sposobem na zabijanie czasu jest codzienne łażenie do pobliskiego sklepu i kupowanie świeżych bułeczek. Ja od wielu lat, odkąd pierwsza córka dorobiła się samochodu, robię zakupy raz-dwa razy w tygodniu (pieczywo zamrażam). Wszyscy w rodzinie tak robimy - podjeżdżamy do Lidla czy Auchana i kupujemy hurtem.
                                Zrobienie zaopatrzenia w żywność i środki czystości to konieczność, która trzeba ogarnąć jak sprzątanie czy pranie, ale nie przyjemność, którą należy codziennie celebrować ani zabijacz czasu. Wole posurfować w internecie lub poczytać książkę niż codziennie, zwłaszcza przy paskudnej pogodzie, biegać do sklepu.
                                • snakelilith Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 11.09.17, 10:16
                                  niennte napisała:

                                  > Ale to Ty piszesz, nie Twoi rodzice.

                                  Ale moi rodzicie decydują sami o swoim życiu. Wielokrotnie pytałam i proponowałam im zmianę/sprzedaż mieszkania i coś na niższym piętrze, ale oni nie chcą. Jeszcze nie chcą. Z mieszkaniem nie byłoby problemów, bo w okolicy, w której żyją jest praca i tam mieszkania idą jak ciepłe bułki. Starczyłoby im jeszcze na coś większego, nieco bardziej oddalonego od tej dzielnicy. I ty kupujesz hurtem, moi rodzicie nie. Wychowani w PRL-u nie mają zwyczaju ładowania samochodu raz w tygodniu. Mój tatuś lubi skoczyć sobie codziennie po bułki, a mama woli spontanicznie zadecydować co na obiad i kieruje się przy tym aktualną propozycją na targu. I ciągle mają czas na inne aktywności. Mama chodzi na kijki, dwa razy w tygodniu na spotkania do domu seniora, gdzie zresztą udziela się społecznie, jej zawód przydaje się przy pewnych sprawach z tych związanych. Ojciec interesuje się piłką nożną, spotyka z kolegami na boisku i kibicuje lokalnej drużynie jeżdżąc często z nimi na mecze. Obu brzydka pogoda nie straszna, bo nie ma brzydkiej pogody, jest tylko nieodpowiednie ubranie. Zreszą nie przesadzajmy, klimat w Polsce nie jest aż tak nieprzyjazny. Ty sobie czytaj książki i serfuj w internecie na okrągło, istnieją ludzie, którzy chętnie podnoszą tyłek od czasu do czasu. Zresztą moi rodzice też serwują w internecie, wiele cięższych zakupów robią dlatego online. I zaoszczędzony w ten sposób czas wykorzystują na wycieczki, mój tatuś przejdzie jeszcze samochodem nawet 800 km z palcem w pupie. Starzeją się bowiem wszyscy, ale niektórzy jak wygląda, starzy się już rodzą i po 60-tce już tylko wegetują.
                                  • niennte Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 11.09.17, 11:13
                                    Pięknie, ze pochwaliłaś się super aktywnością swoich rodziców, gratuluję smile Czy ja coś pisałam, jak spędzam czas, że wyciągnęłaś, jakże błędne, wnioski o mojej wegetacji?
                                    Mówimy tu o ogarnięciu zakupów, potrzebnych do egzystencji, a nie o spędzaniu czasu przez emeryta.

                                    Racz zauważyć, że ja nie mam mężusia, który spontanicznie skoczy po oblodzonej dróżce podczas zamieci lub w trakcie burzy, bo mnie akurat zabrakło czegoś, co wymyśliłam sobie na dzisiejszy obiadek. A tak się składa, że koło mnie jest cholernie ślisko, kiedy tylko spadnie śnieg, a piaskiem posypują akurat nie te skróty, którymi najbliżej dojść do sklepów.
                                    Bywam na targu, ale u mnie nie widzę jakiejś specjalnej różnicy w świeżości, jakości czy wyborze. Mieszkając na moim terenie lepiej jeść żywność przywiezioną z daleka w kontenerze-chłodni, niż wyhodowaną w pobliskich ogródkach.

                                    Wychowana w PRLu nienawidziłam noszenia codziennie z pracy w jednej ręce siaty z zeszytami do sprawdzenia, a w drugiej siaty z zakupami - i z największą przyjemnością przestawiłam się na kapitalistyczne ładowanie wózka w supermarkecie, z którego siaty idą do bagażnika, a stamtąd, spod samego bloku, do windy i na własne piętro. Wpychanie mnie z powrotem w warunki PRL owskiej biedy i gloryfikacja moich dzieci z powodu, jak to sobie świetnie radzę, byłaby przeze mnie odebrana jak odesłanie mnie na śmietnik historii, gdzie funkcjonują takie relikty, robiące codziennie zakupy w najbliższymi sklepiku, w którym jest drogo i mały wybór, a czas zabija się na pogawędkach w kolejce do kasy.
                                    Pisałam też, że u mnie nie ma możliwości zrobić online zakupów spożywczych, więc robię je tak, jak mi najwygodniej.
                  • mikams75 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 15:15
                    A moja ciotka tez tak biegala po schodach i jakis ja to nie uchronilo od chorob. Nie wierze w cudowne dzialanie schodow. I przypominam - obok windy zawsze sa schody.
                    • nena20 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 16:27
                      Mieszkam na 4p bez windy i oczywiście widzę wpływ codziennego chodzenia. W górach poruszam się dużo sprawniej niż znajomi, którzy nie mają takich atrakcji. Nigdy nie chciałabym mieszkać pod kimś, odpada. Największym minusem ostatniego piętra jest nagrzewanie latem.
                      • regina-phalange Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 17:16
                        Mam podobne obserwacje, ale ja poza tym ćwiczę, więc nie wiem na ile to efekt chodzenia po schodach, a na ile trybu życia w kontrze do kanapowych znajomych.
                        • niennte Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 18:21
                          regina-phalange napisała:

                          > Mam podobne obserwacje, ale ja poza tym ćwiczę, więc nie wiem na ile to efekt chodzenia po schodach, a na ile trybu życia w kontrze do kanapowych znajomych.


                          Znałam wiele osób, które całe życie były bardzo aktywne fizycznie i albo wcześnie zmarły, albo mają zrujnowane stawy, kręgosłupy, powykręcane ręce, astmę...
                          I znałam osoby typowo kanapowe, które dożyły osiemdziesiątki i więcej.

                          Zatem liczenie na to, że zdrowy tryb życia na pewno pozwoli zachować kondycję i spowoduje długowieczność, jest daleko posuniętą naiwnością.

                          Poza tym mówimy o aktualnie starszych ludziach, którym życie upłynęło w innych czasach, nie o wysportowanych ematkach, które do setki będą ze śpiewem na ustach wbiegać schodami na szóste piętro.
                          • regina-phalange Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 18:51
                            No tak jak piszę - wszyscy kiedyś umrzemy, można wpaść pod samochód, poważnie zachorować, jest też wiele innych nieszczęść. Opad rąk, nos na kwintę, położyć się i czekać na śmierć.
                          • mikams75 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 23:58
                            zdrow tryb zycia jakos pomoze ale wylacznie schody?
                            • mikams75 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 11.09.17, 00:00
                              mozna tez sobie sklony pocwiczyc piorac na tarze w wannie, zeby miec zdrowy kregoslup do setki wink
                      • mikams75 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 23:57
                        a ja chodze regularnie po gorach a siaty i inne ciezary typu wozek dzieciecy wole wozic winda. Z sama torebka tez chetnie sie przejde po schodach. Wole ruch na swiezym powietrzu niz po klatce schodowej.
                  • ofelia1982 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 15:55
                    Ale czemu zrownujecie przywiazanie do windy z gnusnoscia? Ja latam cały dzien, jak mam wybrac spacer a auto - to wybiore auto, staram sie zyc aktywnie i zdrowo, czesto jestem na basenie i w sezonie na rowerze - a na 4p bez windy bym sie nie zdecydowała. To dla mnie przyklad takiego uproszczonego myslenia, ze jesli komus zalezy na windzie to jest gnusny. Lol
                    • regina-phalange Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 17:16
                      Z racji powodów jakie się podaje i ogólnego czarnowidztwa.
                  • nickbezznaczenia Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 18:09
                    A moja teściowa niestety wejść do mnie nie daje rady z powodu biodra. I co ma zrobić?
              • berdebul Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 10.09.17, 13:53
                Nie wiem, czy to kwestia mentalności, ale ani moja teściowa, ani moja babcia, ani większość rodziny nie pali się do spotkań u nas, jako powód podając "te koszmarne schody". wink
    • vi_san Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 11:43
      Ja wybrałabym "górne". Po pierwsze: nad mamą mogą zamieszkać np. ludzie z małymi dziećmi i wieczne bieganie "po suficie" ją po prostu zmęczy. Po drugie: sąsiedzi z góry - nawet nie śmieci, ale np - sporo osób pali na balkonie, a nieliczni strzepują popiół do popielniczki - nawet jeśli peta w takowej gaszą, więc mama np. pranie rozstawione w ogródku będzie miała w popiele. Po trzecie: trawka fajna jest, ale trzeba o nią dbać, nawet mały kawałeczek kosić [albo poprosić kogoś o skoszenie], dobrze by było traktować czasem nawozem, dosiewać, podlewać itd. III piętro z dużym tarasem ma wszystkie zalety możliwości wypicia porannej kawki na słoneczku - a żadnych wad ogródka. big_grin
    • agonyaunt Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 11:48
      Trzecie, właśnie z tego powodu, o którym piszeszsmile Ogródek może być przypisany do mieszkania, ale jak masz nad sobą innych, to on nigdy nie będzie w 100% twój. Śmiecenie to jedno, drugie to brak intymności - cokolwiek będziesz tam robić, to sąsiedzi będą to widzieć i słyszeć. Taras jest fajniejszy, bo tylko twój, nikt na niego nie zagląda, masz więcej swobody.

      Poza tym III piętro z reguły jest spokojniejsze (chociaż to zależy od budynku i jego położenia). Na parterze masz większy ruch pod drzwiami, i na klatce, i na zewnątrz. No i widok z III fajniejszysmile
      • tt-tka Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 12:15
        Trzecie. I jako drobny zalacznik do mieszkania mozesz mamie sprezentowac ksiazeczke pt "Balkonowe ogrody" czy cos w tym rodzaju - jesli lubi prace ogrodnicze, nawet na balkonie, a na tarasie tym bardziej moze ich miec do wypeku. Bez koniecznosci koszenia trawy smile
    • berdebul Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 12:30
      A jak ze sprawnością mamy? Da radę wejść na trzecie piętro jeżeli winda się zepsuje?
    • mallard Ostatnie piętro 08.09.17, 12:37
      Uzasadnienie z grubsza takie, jak Twoje.
    • gryzelda71 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 12:39
      A na upały klimatyzacja pomoże. Był niedawno wątek, że to groszowa sprawa....
    • joxanna1 Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 14:02
      to zależy od trybu życia.
      Ja mieszkałam długo na parterze, a teraz na 3 piętrze i chętnie wróciłabym na parter. Czuję sie bardziej mobilna, łatwiej wejść, wyjść, podrzucić zakupy i wyjść szybko, niż wdrapywać się, albo jechać windą.

      Jedyny duży plus 3 piętra to to, że jest się powyżej latarni.
    • semihora Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 14:51
      Ja bym wolała parter.
    • princy-mincy Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 15:18
      Kiedys odpowiedzialabym bez wahania, ze tylko III pietro.
      Ale- mieszkalam 2 lata na parterze i bardzo dobrze mi sie mieszkalo.
      Od 6 lat mieszkam w domu z ogrodem i od tego czasu mam autentyczna klaustrofobie gdy wchodze do mieszkan, gdzie za oknem nie ma ogrodka. Powaznie! Lepiej czuję się w mniejszym mieszkaniu na parterze, gdy widze za oknem kawalek ogrodka niz w wiekszym mieszkaniu ze sporym tarasem ale bez ogrodka.

      Dla mamy pewnie latwiej bedzie jednak na III p- doniczki z kwiatami to nie to samo co kawalek ogrodka, gdzie trzeba jdnak pielic/ kosic. Sprawdzilabym jeszcze z deweloperem jak izolowano dach, bo latem na ostatnim pietrze moze byc goraco.
    • katriel Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 15:35
      Ja mam tak, że ze wszystkich poruszanych kwestii najbardziej mi przeszkadza upał pod samym dachem. (I nie, klimatyzacja nie rozwiązuje sprawy, sorry.) Więc dla siebie wybrałabym parter. Ale wcale nie uważam, że on jest jakoś obiektywnie lepszy, oba rozwiązania mają swoje wady i trzeba ocenić, które są znośniejsze dla głównej zainteresowanej.
      • dinkaa Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 09.09.17, 21:18
        Wszystko zależy od jakości wykończenia budynku. I klimatyzacja rozwiazuje problem, serio smile
    • bialeem Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 15:50
      Jako osoba mieszkająca i tu i tu - ostatnie. Więcej prywatności, lepszy widok, brak hałasów z góry, wyższa wartość mieszkania (parterowe ciężko sprzedać). Jedynym minusem mogą być temperatury. Parter jest zdecydowanie chłodniejszy latem i cieplejszy zimą. Jak jest zła izolacja dachu, to latem można się ugotować.
    • jehanette Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 15:53
      Na górze. Z relacji osób mieszkających na parterze wiem, że ludzie naprawdę potrafią syf robić i wyrzucać z okien różne rzeczy. Poza tym na dole jest większy bezpośredni hałas z ulicy, z klatki - każdy przechodzi obok. Na górze tylko ci, co tam mieszkają i ich goście, a więc zaledwie 1/4 ruchu który jest na parterze budynku 3 piętrowego wink
    • regina-phalange Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 20:22
      Brałabym trzecie piętro, zdecydowanie.
    • nickbezznaczenia Re: Mieszkanie na parterze, czy na ostantim pietr 08.09.17, 20:23
      Zdecydowanie na ostatnim piętrze skoro winda jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka