Dodaj do ulubionych

podróż samolotem - zwierzeta

17.09.17, 17:06
Drogie ematki,
Podczytuje czasem wasze forum i wiem, że ematka wie wszystko.
Mam prośbę o podzielenie się wasza wiedza dotyczącą przewozu zwierząt w samolocie.
W najbliższych miesiącach będę zabierała 2 koty (chipy + paszporty) w podróż za ocean.
Mam pytania:
Czy stosowałyście jakąś premedykacje?
Jakie kontenerki polecacie? Jakiś konkretny model? (wiem, że musza mieć certyfikat IATA)
Jak taka podróż wygląda?
Na co zwrócić uwagę?
I w ogóle co powinnam widzieć?
Moje futrzaki, nie podróżowały jeszcze nigdy samolotem.
Dziękuje wam z góry za podzielenie się doświadczeniem.

Obserwuj wątek
    • fragile_f Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 17:37
      Hej

      Ja leciałam za ocean z kotem 3 miesiace temu smile

      Masz już paszport i wiesz o certyfikacie zdrowia zalatwianym u powiatowego weta?

      Nie stosowalam zadnych lekow, wiele kotow reaguje na srodki uspokajajce w sposob tragiczny (maja atak paniki ale nie moga sie poruszac sad ). Moj kot płakał troche podczas startu i ladowania, bo musiala siedziec pod fotelem, resztę trasy przespala na kolanach w transporterze (trzymalam w srodku reke - zaleta miekkiego z podwojnym suwakiem). Jak rączka wyjezdzala z transportera, to łapki z pazurkami ja delikatnie wciągały do srodka i zeby miziac po brzuchu wink

      Transporter miekki, certyfikatu nikt mi nie sprawdzał. Musi miec okreslony wymiar (24 cm wysokosci w locie - moj byl miekki wiec po prostu go rozplackowalam troche). Na lotnisku w Polsce dokładnie sprawdzili papiery, na lotnisku w USA z kotem po prostu wyszłam nie wzbudzajac zadnego zainteresowania wink ale mialam chyba farta tongue_out

      Jest limit 1 kot na 1 człowieka. Musisz kupic bilet dla kota (280 pln za sztukę futra).

      Leć tylko i wyłacznie bez przesiadki i LOTem (jako jedyni pozwalaja na lot na kolankach), a najlepiej w klasie premium (dopłaciłam jakies 1000 pln, wiec bez przesady) - nikt nie bedzie Ci chrzanił, ze ma alergie i pocokotnielepiejzostawicwlesie + niestety kontrola bezpieczenstwa jest traumatyczna, bo musisz kota wyjac z transportera i przejsc z nim przez przeswietlenie (moze zwiac wiec szelki obowiazkowe!). W klasie premium jest pusto, wiec wszyscy byli mega mili i mi pomogali na kazdym kroku + pierwsza wsiadasz do samolotu i nikt nie wie, ze masz kota (again - nie ma łojezukotumre). Aha, ja transporterek trzymalam nakryty sweterkiem i udawalam, ze to nie kot wink

      Przyzwyczaj do szeleczek 2 tygodnie przed wylotem. Moja byla w szelkach przypietych do transportera przez caly lot i to byla dobra decyzja. Najlepej jakies 2 tygodnie przed wylotem pakowac kota w szelki, transporter i isc na spacer po okolicy - po powrocie przysmak i milosc.

      Podroz lacznie (od wyjscia z domu do wejscia do domu) trwała jakies 16-17h (w tym 12h lotu) i kot przez ten czas nie siusiał, mimo ze mialam kuwete i zwirek i proponowalam w toalecie pare razy. Zaproponuj troche wody, ja mojej dawalam co pare godzin kilka chrupek i smarowalam nosek wodą.

      Generalnie to myslalam, ze bedzie 10x gorzej ale po przylocie kot zrobil mega wielkie siku, kupę, zjadl chrupek i poszedl spac. I tyle smile Jak cos to pisz na priva po prostu (tylko daj znac, bo nie sprawdzam gazetowej). No i powodzenia!

      Dokad i skad lecisz?
      • mysiulek08 Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 17:46
        Podroz lacznie (od wyjscia z domu do wejscia do domu) trwała jakies 16-17h (w tym 12h lotu) i kot przez ten czas nie siusiał, mimo ze mialam kuwete i zwirek i proponowalam w toalecie pare razy. Zaproponuj troche wody, ja mojej dawalam co pare godzin kilka chrupek i smarowalam nosek wodą.

        Generalnie to myslalam, ze bedzie 10x gorzej ale po przylocie kot zrobil mega wielkie siku, kupę, zjadl chrupek i poszedl spac. I tyle smile

        Dopne sie smile, dzieki za ten fragment. My mamy do przerzucenia kocia bande 1000km, samochodem (duze auto, ciche, dwie klimy) i martwimy sie o ich stres. Choc bedzie ciezko.

        W lotach doswiadczen nie mam.
        • fragile_f Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 17:56
          W samochodzie mam wrazenie, ze bardziej mdli. Ja bym zrobiła nocleg w połowie podróży mimo wszystko.

          W aucie mozecie miec duzy, twardy transporter. Pod zadnym pozorem nie wypuszczajcie z niego kota. Transporter na tylnim siedzeniu caly czas przypiety pasami - mielismy czołowkę kiedys i tylko dlatego kotu sie nic nie stało.
          • mysiulek08 Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 18:55
            Nocleg nie wchodzi w rachube w naszym przypadku, jak raz kociaste zapakuje, to nie ma szans na ponowne zaladowanie. Podroz musi isc jednym 'ciagiem' z czestymi przystankami na jakas przekaske czy wodopoj. To nie sa dwa czy trzy koty smile

            Mocowanie transporterow mamy juz wymyslone, kazdy w osobnym, sporym, plastikowym. W calej bandzie tylko jedna Kicia.Yoda to obiezyswiat ale z reszta moze nam dostarczyc wrazen i wechowych i sluchowycc. Coz, trzeba to bedzie przezyc, u kresu podrozy bedzie czekac na futra koci raj smile
            • mysiulek08 Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 19:05
              W transporterach chlonne podklady plus pociete paski polaru, gdyby ktorys musial, a dwa napewno bede mialy problemy, bo nawet do weta przyjezdzaja ubrudzone.
      • samarkande66 Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 17:52
        Fragile, dzieki!
        lecę do Detroit, przesiadki nie uniknę. Bedzie 1 kot na osobę.
        wszystkie uwagi bardzo cenne. Generalnie futrzaki tolerują szeleczki, ale przed wylotem jeszcze je wdrożymy.
        Pozdrawiam
        S
        • fragile_f Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 18:03
          Słabo trochę... tylko LOT pozwala na transport w kabinie a mowiac szczerze - nie dałabym kota do bagazowego, bo moga go po prostu zgubic podczas przesiadki, zwlaszcza ze wiekszosc lotow do Detroit ma mega krotkie przesiadki w Europie sad Serio, robilam mega dlugi research (kocia mama, heh...) i czytalam dziesiatki strasznych historii o tym, jak traktuja zwierzaki na lotniskach. Jeden kot uciekl i miesiac blakal sie po lotnisku az w koncu umarl z głodu sad

          Ja zrobiłabym tak: bezposrednim lotem do Chicago w klasie premium, nocleg w pet-friendly hotel czy airbnb a potem wzielabym auto i reszte drogi pokonała następnego dnia. To tylko 300 mil, mozna w 4-5h zrobic. Takie przeprowadzki robi sie raz w zyciu albo raz na kilka lat i koszt tego biletu premium vs. życie i zdrowie zwierzaka to naprawdę niska cena.
          • samarkande66 Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 18:28
            Lot planuje klasa biznesową ( ze względu na koty wink )
            Auto na miejscu może być nawet bez noclegu. Tez to rozważamy.
            Dzięki za wskazówki!!!
            • fragile_f Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 19:07
              Nie musi byc biznes, wystarczy premium smile To tez sa miejsca z frontu, wygodne fotele itp

              I fajnie, ze je bierzecie ze soba. Bedzie dobrze smile A, tylko jedna sprawa... zabierzcie im troche "własnego" jedzenia i zwirku do bagazu nadawanego, niech maja na miejscu po przylocie cos znajomego, bo moga ekhem sie posłać wink

              BTW czy znacie jakas _sensowna_ amerykanska karme? Bo nasz kot po 3 miesiacach lokalnego Royal Canin dostał nadkwasoty a rodzice dostali rachunek na 500$, bo ciątko rzygało...
              • mysiulek08 Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 19:10
                Acana, Orijen, Test of Wild, Nutrience (ta akurat lubia nasze kociaste), Hills
                • fragile_f Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 19:14
                  Dzieki wielkie. Acany nie chciala jesc, Hillsa gastro teraz zamowilismy na probe. Sprawdze te inne marki tez.

                  Niestety ciątko je tylko musy i chrupy, kawałkami w sosie pluje a potem jęczy tak, że dostalismy anonim że męczymy zwierzaczka (serio, serio) uncertain
                  • mysiulek08 Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 19:22
                    Hills ma odzywczy mus dla kotow rekonwalescentow A/D Urgent care, bardzo smakuje smile a z bytowych to pasztety felixa indyk i losos.
                    • mysiulek08 Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 19:25
                      https://www.jumbo.cl/FO_IMGS/gr/1528540-ST.jpg
                      • mysiulek08 Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 19:26
                        www.hillspet.com/en/us/products/pd-canine-feline-ad-canned
                    • fragile_f Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 19:29
                      Dzięki wielkie!

                      Apetyt nie jest problemem, tylko foch tongue_out big_grin sprawdze te felixy tez, chociaz w PL to raczej jest takie-sobie zarcie.
                      • mysiulek08 Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 19:39
                        W Polsce nie mieszkam, a te felixy kupuje made in USA, tak samo jak hillsa, nutriense tez produkowane w stanach a nie w Kanadzie
              • samarkande66 Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 19:14
                to sa koty wychodzące sad kuwet w domu stały niekorzystane 6 miesiecy
                tego tez sie obawiam.
                Po przylocie będą musiały sie nauczyć wychodzić powoli z nowego domu.
                Karme w Polsce jedzą Purina o tez taką myślę dawać po przylocie. Ale oczywiście na trochę wezmę z Polski. Ze żwirkiem to nie wiem.
                Nie mam pojęcia jak jaj przyzwyczaić do wychodzenia z nowego domu. Myślimy o małe wolierze na początek , żeby sie oswoiły z nowym otoczeniem.
                • fragile_f Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 19:17
                  Wiesz co, nasza w domu jadła Royal Canin i było wszystko cacy, na miejscu kupiłam ten sam i zaczeła rzygać uncertain podejrzewam, ze ma o wiele gorszy skład, bo w USA kocie zarcie robi sie z "dead/diseased". No ale o czym my mowimy, tam ludzie jedza trucizne, co dopiero zwierzaki...

                  Słuchaj, ja mojej zrobiłam "catio" z takich metalowych pólek z Targetu i jest ok. Siedzi sobie w tym na balkonie, wyłazi przez dziure obok klimatyzatora. Niestety wlasciciel nie chce sie zgodzic na osiatkowanie.
          • mysiulek08 Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 19:03
            AF tez
          • majenkir Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 19:20
            fragile_f napisała:
            tylko LOT pozwala na transport w kabinie


            Nieprawda. Pierwsza z brzegu Lufthansa
            www.lufthansa.com/online/portal/lh/us/infoservice/baggage?nodeid=305559505&l=en
            Lecialam w sierpniu, w kabinie byl jack russell terrier (o dziwo grzeczny cala droge wink).
            • fragile_f Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 19:36
              Poczytaj historie ludzi na forach - Lufthansa wielu osobom odmówiła wzięcia zwierzaka na pokład sad Wiele osób pisało, że w ostatniej chwili zapakowali im kota do luku i nie mieli nic do gadania. Tzn mogli nie lecieć. Poza tym - oni wymagają np. 3h na przesiadkę. American Airlines ma też fatalne opinie:

              www.bringfido.com/travel/airline_policies/american_airlines/

              sad

              Ale faktycznie, nieprecyzyjnie się wyraziłam. Chodziło mi o to, że LOTem jest najbardziej komfortowo plus jest to usługa na tyle egzotyczna dla nich, że na wszystko się zgadzają.
      • samarkande66 Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 18:48
        Fragile jeszcze jedno pytanie,
        co miałaś dla kota na podróż? Kocie mleczko ? jakieś puszeczki? Kontrola puściła czy tylko chrupki?
        Jaka miałaś kuwetę ? podróżną?
        • mysiulek08 Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 19:02
          Jak jedzielismy z Kicia.Yoda to miala swoje chrupy i wode, ale ona bez problemu uzywa kuwety w aucie, nawet w czasie jazdy.

          Teraz zabiore takie saszetki:

          www.zooplus.pl/shop/koty/przysmaki_dla_kota/miamor/629237

          zaden z naszych kotow temu sie nie oprze, a jest to wygodne, bo odcinasz rog, lekko wyciskasz i kot sam zlizuje, dodatkowo jest to plynne.

          Skoro lokalne sluzby fitosanitarne przepuszczaja te przysmaki w paczce (a sa bardziej upiedrliwi niz amerykanie), to nie powinnas miec raczej problemow. Naczelny wet SAG zwalnia wszelkie kocie przysmaki z komentarzem, ze to wyrob przetworzony, oryginalnie zamkniety.
        • mysiulek08 Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 19:06
          A i do kuwety wloz podklady dla niemowlat, zeby byly chlonne
        • fragile_f Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 19:12
          Mialam chrupy + mini kuwete + żwirkek w pudelku na zarcie z ikei + szufelkę i szczotkę tongue_out wzbudziłam lekka sensację na kontroli, ale uznali ze jak wariatka płaci no to trudno wink i to wszystko mialam spakowane do eleganckiej walizeczki podręcznej, szłam razem z kotem do kibelka, rozkladalam kram na miejscu do przewijania dla niemowlat, wsadzalam kota, negocjowalam, kot mial kuwete w d., pakowalam kota do transportera, zwirek z powrotem do pudelka, zamiatalam wszystko dokładnie, pakowalam do walizki i jechalam z godnoscia na swoje miejsce wink

          Chrupki jadła bardzo chetnie, aczkolwiek najwiekszego smaka miala na moj obiad, wiec sie z nia podzielilam kurczakiem. Mialam tez puszkę gourmeta musu na wypadek np. opoznionego lotu. Aha, probowalismy tez siknac w toalecie na lotnisku, ale tez nie chciala.

          Za to "jej" zwirek bardzo sie przydał na miejscu, bo niestety hamerykanskie sa tak potwornie chemiczne i zapachowe, ze dostala uczulenia sad teraz kupilismy na probe kukurydziany i bedziemy ja przestawiac.
    • majenkir Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 19:24
      www.bringfido.com/travel/airline_policies/
      tu masz info do kilku linii
      • samarkande66 Re: podróż samolotem - zwierzeta 17.09.17, 19:31
        Dziekuje!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka