argentea
25.09.17, 10:49
Dziecko moje, IV klasa podstawówki, czytało chętnie dopóki mu czytałam. To znaczy chętnie uczestniczyło w czytaniu. Sam czyta szybko i płynnie od dawna, ale już mu się odechciałało, to znaczy umiejętność czytania wykorzystuje czysto użytkowo. Żałuję, bo sama bardzo chętnie czytam, poza tym przez całe dzieciństwo codzienni mu czytałam z nadzieją, że złapie bakcyla. No ale jest szkoła i czytać trzeba, nawet jeśli się nie chce. Pytanie: jak zachęcacie czy zapędzacie dzieci do czytania lektur? Teraz na tapecie jest "Akademia Pana Kleksa", książka fajna, a jemu się nie chce.