jestem ciekawa ja u was jest
zalozmy ze goscicie u kogos dni kilka
czy poczuwacie sie do pomocy, zrobienia zakupow, czy przywozicie gosciniec i dajecie sie obslugiwac, jak anielska krolowa
i odwrotnie, goszczac u siebie dni kilka wolicie, jak przyjdzie wam ktos pomoc dajmy na to obrac ziemniaki na zwiekszone porcje i kubek odstawi, czy jednak - niech tylko siedzi i sie nie kreci