niktmadry
26.09.17, 18:07
Wesele w sobotę. Oboje z mężem jesteśmy świadkami. Goście zaproszeni do Kościoła - my jako świadkowie najpierw do domu młodych, żeby się młodej pomóc ubrać itp....następnie na sesję do fotografa i dopiero później do Kościoła. Pytanie: co zrobić z własnymi dziećmi:
a) zabrać ze sobą od razu - wynudzą się w domu młodych i u fotografa - będą jeździć za nami specjalnie zamówioną dla nich taksówką (my w samochodzie z młodymi).
b) wyszykować rano, zostawić w domu, zamówić im taxi na godzinę przed Mszą, napisać wyraźnie adres Kościoła, żeby kierowca wiedział gdzie je zawieść.
Skłaniam się do opcji b. Nie będą się nudzić i niepotrzebnie kręcić między nami. Dzieci już nie takie małe - 14 latka i 12 latka. Zastanawiam się tylko co się stanie w razie - nie daj Boże - jakiegoś wypadku albo nawet sytuacji - gdy kierowca pomyli kościoły...itp.....\
Dzieciaki nie znają okolicy gdzie ma się odbyć ślub. Żadna ciotka, babcia nie jedzie na to wesele z naszego miasta - żeby dojechały z kimś innym musiałabym je zawieźć w piątek do babci do innego miasta. Byłoby to kłopotliwe, ponieważ na 8 rano w naszym mieście mamy umówionego fryzjera. One też.