Dodaj do ulubionych

robale na ziołach, ratunku!

01.10.17, 16:59
E-matki, wy wszystko wiecie.

Na ziołach (hodowanych na parapecie) pojawiły mi się malutkie czerwone pajączki wraz z malutkimi pajęczynami. Najpierw dranie zniszczyły miętę, parę dni był spokój, teraz widzę, że siedzą na kolendrze, która też zaczyna marnieć. Internety twierdzą, że to przędziorki i pojawiają się, kiedy rośliny rosną w złych warunkach. Warunki następujące: południowe okno, mocno doświetlone. Podlewane umiarkowanie, no, mięta dość obficie. Co robić, żeby nie zeżarły reszty? Mam jeszcze tymianek, majeranek, lubczyk, pietruszkę, kocie zielsko.

Skąd to i jak wytępić?!
Obserwuj wątek
    • cosmetic.wipes Re: robale na ziołach, ratunku! 01.10.17, 17:03
      Zioła zrosić wodą i wsadzić do wora/ odkryć folią. Duża wilgotność zabija przedziorki.
      • cosmetic.wipes Re: robale na ziołach, ratunku! 01.10.17, 17:04
        Okryc
      • klamkas Re: robale na ziołach, ratunku! 01.10.17, 17:57
        Nie zaszkodzi ziołom?
        • cosmetic.wipes Re: robale na ziołach, ratunku! 01.10.17, 18:21
          Może zaszkodzić, bo grzyby lubią wilgoć. Trzeba wyczuć.
    • satoja Re: robale na ziołach, ratunku! 01.10.17, 17:07
      Mnie 2 mce temu zaatakowały wszystkie kwiatki i zioła na tarasie. Taras mocno doświetlony, zaatakowały w największe upały i namnażały się jak oszalałe.
      Niestety musiałam użyć chemii (oprysk Ortus), czyli zioła się nie będą nadawały przez dłuższy czas do spożycia. Ale po wytruciu tego draństwa kwiatki wyraźnie odżyły i bujnie rosły.
      • satoja Re: robale na ziołach, ratunku! 01.10.17, 17:15
        tipy.interia.pl/artykul_3852,jak-zwalczyc-przedziorka.html
        www.wymarzonyogrod.pl/pielegnacja-ogrodu/ochrona-roslin-szkodniki-i-choroby-roslin/przedziorki-na-roslinach-doniczkowych-szkodliwosc-i-zwalczanie,14_2870.html
    • issa-a Re: robale na ziołach, ratunku! 01.10.17, 17:15
      > robić, żeby nie zeżarły reszty?

      zapros do domu pająka.
      U mnie zamieszkal Albert (pająk). Zeżarł wszystkie przedziorki (na palmie daktylowej) i nie ma juz czego żreć, mąż szuka dla niego much. Ja mowię, żeby poszedł juz spać (pająk, nie mąż).
      pająki "the best".
      • capa_negra Re: robale na ziołach, ratunku! 01.10.17, 17:47
        My mamy Franciszka wink z rodziną . Od lat żadnych szkodników w domu nie widziałam
        • issa-a Re: robale na ziołach, ratunku! 01.10.17, 18:24
          u mnie Albert samotny.
          Poniekad na szczeście, bo nie wiem, czy całą rodzine bym zniosla.
      • klamkas Re: robale na ziołach, ratunku! 01.10.17, 19:04
        Pająki nie mają szans z kocim stanem.
        • klamkas Re: robale na ziołach, ratunku! 01.10.17, 19:09
          *stadem
    • satoja Re: robale na ziołach, ratunku! 01.10.17, 19:20
      A , pomaga jeszcze mycie/ oprysk (regularny przez 7-14dni) roślin (dokładnie liście także pod spodem) roztworem mydła potasowego, preparat można kupić w ogrodniczym, lub zwykłe szare mydło (niezapachowe) rozpuszczone w wodzie. Przędziorki mają kilka stadiów rozwoju a niestety jak za bardzo skolonizują okolicę to trudno je wygonić bez ostrej chemii.
      • satoja Re: robale na ziołach, ratunku! 01.10.17, 19:22
        np mydło himal z czosnkiem
      • klamkas Re: robale na ziołach, ratunku! 01.10.17, 20:04
        Tylko czy takie zioła nadają się potem do spożycia? Kolendra nie będzie dawać mydłem? wink Oprócz ziół mam w domu tylko kilka kaktusów, więc w razie czego po prostu wywalę, ale szkoda mi ich, bo pięknie powyrastały. Chemii nie chcę, nie po to wyhodowałam sobie ziółka bez oprysków w eko ziemi, żeby teraz je chlapać truciznami.
    • inguszetia_2006 Re: robale na ziołach, ratunku! 01.10.17, 20:14
      Witam
      Umyj, po prostu. Powinny odpaść. Jak nie to zdejmujesz ręcznie. Sucho musisz mieć w domu, "pajęczaki" lubią jak jest sucho, ciepło, przyjemnie. W sam raz klimat do życia. Nie różnią się od ludzi wiele jeśli o to chodziwink
      Pzdr.
      Ing
      • klamkas Re: robale na ziołach, ratunku! 01.10.17, 21:16
        No tak, o tej porze roku jest jakieś 30%, ale jeszcze jest za ciepło na nawilżacze powietrza (okna non stop pootwierane). Zimą nie da się bez nich żyć. To tak wbrew stereotypom, że "stare budownictwo" jest wilgotne, zagrzybione i ciężko je ogrzać wink.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka