Dodaj do ulubionych

"Kochany" NFZ

05.10.17, 12:24
No wściekła jestem jak osa!
W styczniu dzwoniłam zapisać syna na wizytę kontrolną do kardiologa. Termin - październik. Ok, poczekam. Wizyta za kilka dni, dzwonię potwierdzić naszą obecność i dopytać się o niezbędne badania a babeczka do mnie, że przecież wizyty odwołane. Lekarz chory, zastępstwa nie mają, o odwołaniu wizyty nikt nie poinformował to się dowiedziałam, że będą dzwonić ale nie wiedzą kiedy... Gdybym dziś nie dzwoniła to pojechalibyśmy na darmo uncertain Szukam teraz innego kardiologa ale już prywatnie bo syn powinien mieć w tym roku kontrolną wizytę (tak mamy napisane na karcie informacyjnej z poprzedniej wizyty). NFZ taki kochany, naprawdę trzeba mieć końskie zdrowie do niego...
Obserwuj wątek
    • araceli Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 13:14
      To akurat nie wina NFZ tylko d..nej przychodni. Spróbuj poszukać przez stronę:
      kolejki.nfz.gov.pl/
      pod koniec roku w niektórych placówkach mają spore niewykonania i kolejek nie ma.
      • karotka_plus Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 13:30
        Sprawdzałam już miejscowości sąsiednie i te, które są od nas oddalone - najwcześniej na NFZ za pół roku (dane z września).
        Z rozmów telefonicznych to minimum 8 miesięcy czekania. My mieszkamy w wielkopolsce, ok 40 km od Poznania.
        • iwles Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 13:34

          ale co ci powiedzieli w tej przychodni?
          że nowa wizyta to kwestia dni, tygodni, miesięcy ? Czy też w ogóle nie wiedzą, czy kiedykolwiek będzie możliwa ?
          • karotka_plus Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 15:30
            Lekarz chory i nie wiadomo czy i kiedy wróci. Zastępstwa nie mają więc nie wiadomo czy i kiedy i czy w ogóle wizyta się odbędzie. O odwołaniu wizyt będą informować telefonicznie ale też nie wiedzą kiedy.
    • kk345 Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 13:16
      A jaki ta historia ma związek z NFZ-tem?
    • iwles Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 13:19

      Ale to wina tej konkretnej pani w tej konkretnej przychodni, że nie poinformowała o odwołaniu wizyty. Zazwyczaj dzwonią.
      • lauren6 Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 13:22
        Przychodnia chyba powinna zaproponować dodatkowy termin u innego lekarza, skoro to ważna planowana wizyta. Nie znam się na państwówce, prywatne przychodnie tak robią.
    • 1matka-polka Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 13:27
      A wiecie dlaczego w przychodniach na NFZ nikt się nie martwi, że pacjenci się zapisują a potem nie przychodzą? Bo wtedy lekarz może sobie odpocząć a kasa i tak leci.
      • iwles Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 13:29

        skąd ci przyszło do głowy, że to ich nie obchodzi, a nawet cieszy ?
        • 1matka-polka Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 13:34
          Stąd, że nic z tym nie robią. Nigdy nikt nie prosił mnie, żebym odwoływała wizytę na NFZ, nigdy nie było za to żadnych konsekwencji.
          • iwles Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 13:37

            o jakich konsekwencjach mówisz ? Skreślasz go z listy pacjentów? Wywieszasz na tablicy pt: Tych pacjentów nie obsługujemy ?
            Ja tam za każdym razem słyszę, że jeśli będę chciała odwołać wizytę, to żeby poinformować.
            • 1matka-polka Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 13:39
              Najlepsze zawsze i wszędzie są konsekwencje finansowe. Za nieodwołanie wizyty 10 zł. Za samą wizytę 5 zł. Ale by się od razu porządek zrobił 8)
              • anna-1500 Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 14:04
                A próbowałaś się kiedyś dodzwonić. U nas do rejestracji poradni przyszpitalnych można próbować przez kilka dni i nie mieć szczęścia. Naprawdę nie każdy weźmie urlop wi stanie w kolejce do okienka żeby odwołać wizytę.
                • 1matka-polka Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 14:07
                  Myślę, że brak możliwości dodzwonienia się wynika z panującej tam filozofii, a nie z powodu jakiś przeszkód obiektywnych.
                  • anna-1500 Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 14:33
                    Oczywiście. Po prostu są wyznaczone dwie godziny w ciągu dnia na rejestrację telefoniczną, ale szanowne panie nie raczą podnieść słuchawki nawet jak nie mają nic pilnego do roboty. Obserwowałam to kiedyś stojąc w kolejce.
                    Niezależnie od przyczyn to zniechęca do prób odwoływania.
                    • turzyca Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 15:44
                      Swoja droga dlaczego nie mozna odwolywac wizyt mailem, to doprawy nie rozumiem - w niektorych jednostkach NFZowych mozna, wiec precedens jest.
        • lauren6 Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 14:52
          U nas zapisy do przychodni NFZ są między 15:00 a 15:30. Zadzwonisz o innej porze to odeslą cie na drzewo, bo pielęgniarki dzierżącej ZESZYT nie ma przy telefonie. Czy muszę tłumaczyć jak trudno uzyskać połączenie o tej porze, gdy cała okolica próbuje zapisywać dzieci do lekarza, bo ma na to pół godziny dziennie?

          A ja taka upierdliwa jestem, bo mi wyznaczono termin szczepienia za 2,5 miesiaca. To się pytam: może bylaby możliwość wpisania mojego dziecka na jakąś liste rezerwową i jesli zwolni się termin wcześniej to prosilabym o przepisanie nas. Nie, nie ma takiej możliwości. To co mogę zrobić? Dzwonić między 15, a 15:30. No kur..., darowałam sobie.
      • araceli Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 13:46
        1matka-polka napisała:
        > A wiecie dlaczego w przychodniach na NFZ nikt się nie martwi, że pacjenci się z
        > apisują a potem nie przychodzą? Bo wtedy lekarz może sobie odpocząć a kasa i ta
        > k leci.

        Lekarz rodzinny dostaje stałą stawkę. Usługi specjalistyczne są kontraktowane inaczej.
        • 1matka-polka Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 13:50
          Co się dzieje w takim razie, jeśli do internisty na NFZ nie przyjdzie 5 pacjentów umówionych na dany dzień?
          • 1matka-polka Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 13:53
            A co się dzieje jeśli do okulisty albo dermatologa nie przyjdzie 5 umówionych pacjentów?
            • mamma_2012 Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 13:58
              Pracowałam na NFZ na takiej zasadzie jak lekarz specjalista, jeżeli pacjent nie przychodził, NFZ nie płacił za wizytę, a ja nie dostawałam swojej części.
              W POZ najlepiej, gdyby pacjenci wogole nie przychodzili.
              • 1matka-polka Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 14:00
                "W POZ najlepiej, gdyby pacjenci wogole nie przychodzili."
                I o to chodzi.
                • araceli Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 14:23
                  Ale kardiolog to nie POZ.
                  • 1matka-polka Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 14:27
                    Ale internista już tak.
                    • leni6 Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 14:40
                      Internista (lekarz rodzinny) ma płacone za pacjenta do niego zapisanego. Jak nie można się dostać to najlepiej zmienić lekarza, na takiego do którego się da.
                      • 1matka-polka Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 14:44
                        "ak nie można się dostać to najlepiej zmienić lekarza, na takiego do którego się da. "
                        Super rada, zmień pracę, weź kredyt big_grin
                        • iwles Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 15:01

                          wiesz co, jeszcze nie widziałam, żeby w czasie wizyt u lekarza rodzinnego były luzy. Jeśli pacjent się nie zgłosił, to zawsze jest ktoś, dla kogo zabrakło numerków i czeka, żeby wejść w takiej właśnie przerwie.
                          • 1matka-polka Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 15:04
                            A skąd lekarz ma wiedzieć, że dany pacjent nie przyjdzie za parę sekund? Ma listę umówionych pacjentów i nią się kieruje.
                            • iwles Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 15:27

                              trudno, jak przyjdzie, to chwilę poczeka. Tak jest przynajmniej w mojej przychodni.
                              • 1matka-polka Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 15:32
                                Ale lekarz musi się wyrobić ze wszystkimi z listy, co się stanie jeśli wszyscy jednak przyjdą, tylko się trochę spóźnią. Będzie miał tych umówionych i tych spoza listy, będzie musiał zostać po godzinach. Bałagan i tyle.
                                • iwles Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 17:14
                                  Nie wiem, ale jakos to funkcjonuje, czasami wizyta pacjenta trwa krocej niz przeznaczony byl czas i jakos sie wyrownuje.
                                  Zreszta jakie to ma znaczenie jesli alternatywa jest siedzenie bezczynnie i czekanie na pacjenta, ktory nie przyjdzie? Bo o tym pisalas, jak to lekarze ciesza sie, ze pacjent nie przychodzi na wizyte. A jesli przyjdzie, ale spozniony 15 minut, a lekarz w tym czasie zamiast przyjac beznumerkowego pacjenta, pije kawe (to tez pisalas), to nie dezorganizuje czasu pracy lekarza? Nie wydluza?
                            • araceli Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 17:52
                              1matka-polka napisała:
                              > A skąd lekarz ma wiedzieć, że dany pacjent nie przyjdzie za parę sekund? Ma lis
                              > tę umówionych pacjentów i nią się kieruje.

                              Nie internista.
                        • asia-loi Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 18:00
                          1matka-polka napisała:

                          > "ak nie można się dostać to najlepiej zmienić lekarza, na takiego do którego się da. "


                          Ale co to za problem. Zapisałam się do przychodni, gdzie jest kilku lekarzy rodzinnych i dla mnie ważne, żeby zawsze jakiś lekarz był po południu, a nie tylko rano.
                          Jak danego dnia "mój" lekarz nie przyjmuje, a ja muszę dostać się do lekarza, to idę do tego, który akurat przyjmuje, i panie z rejestracji nigdy nie robią problemu. Myślę, że wielu ludzi tak ma, jak ja: oficjalnie wybrany taki, a taki lekarz - a idę do tego, który mi pasuje lub przyjmuje w danej chwili.
      • nowel1 Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 14:59
        Co za bzdura.
        • 1matka-polka Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 15:02
          No ale przecież parę tak właśnie jest w POZ-ach. Im mniej pacjentów, tym więcej wolnego dla lekarzy.
          • memphis90 Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 15:51
            Problem w tym, że nie ma czegoś takiego, jak "wolne dla lekarzy". Widziałaś kiedyś pusty POZ? Z reguły jest kolejka zapisanych i druga kolejka tych, którzy koniecznie chcą być przyjęci poza zapisami, "bo gorączka".
            • 1matka-polka Re: "Kochany" NFZ 06.10.17, 10:18
              Gdyby nie było L4, to by nie było tysięcy pacjentów z katarkiem :]
          • araceli Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 17:53
            1matka-polka napisała:
            > No ale przecież parę tak właśnie jest w POZ-ach.

            Chyba baaaardzo dawno w POZ-ie nie byłaś big_grin
      • iliri Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 21:41
        A na jakiej podstawie tak twierdzisz? NFZ nie płaci za godziny tylko wykonane procedury. Nie ma pacjenta, nie ma pieniędzy.
        • asia-loi Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 22:01
          iliri napisała:

          > A na jakiej podstawie tak twierdzisz? NFZ nie płaci za godziny tylko wykonane procedury. Nie ma pacjenta, nie ma pieniędzy.


          Nie wiem czy dobrze czytam drzewko, ale jest tak, że NFZ płaci miesięczną stawkę za każdego zapisanego pacjenta do danej przychodni do lekarzy rodzinnych. Dlatego dla przychodni fajnie jest, jak pacjent nie przychodzi na wizytę, bo kasa i tak jest. Jak pacjent przyjdzie na wizytę np. 5 razy w ciągu tygodnia, to kasa jest ta sama (gdyby nie przyszedł), a jak przyjdzie, to go trzeba zbadać, czas mu poświęci, receptę wypisać.
          Nie pamiętam ile teraz NFZ płaci od głowy, ale kiedyś to było coś ok. 11 zł na miesiąc, a od pacjentów chorych na cukrzycę lub choroby układu krążenia - trzy razy tyle.
    • wilan.an Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 14:23
      Spróbuj sprawdzić termin tutaj swiatprzychodni.pl/
      Ostatnio załatwiłam geriatre w 2 dni.
    • muchy_w_nosie Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 15:10
      Zapisuj się do swojej poradni jeszcze raz, przecież muszą ci znajść yetmin. My też jesteśmy w poradni kardiologicznej, tam syn ma kartę, wyniki kolejnych badań kontrolnych. Też mielismy się zglosić w 2017 r. Zadzwoniłam w maju i dostałam termin na ostatni dzień listopada - już niedługo wink To tylko kontrola nie zagrożenie życia, nie poszlabym prywatnie bo w naszym przypadku to wywalenie kasy w błoto a termi i prywatnie masz miesiąc.
    • kwietniowka2011 Re: "Kochany" NFZ 05.10.17, 17:27
      szukaj w przychodniach prywatnych które mają kontrakty z nfz, ja tak z dziećmi chodziłam, termin w miesiąc - dwa, niestety w Warszawie więc namiaru nie podam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka