niu13
05.10.17, 22:49
Dziś Nobel literacki uświadomił mi, ile kiedyś czytałam. Kiedyś- bo teraz tylko scrolluję telefon, a mózg mam jak budyń. Książki mam dwie obok łóżka zaczęte i żadnej nie skończę, pomimo, że są to poradnikowe bzdety typu " Dlaczego Francuzki są seksi" . Najgorsze, że z coraz większym trudem przychodzi mi skupić się na litym, długim tekście. Co robić? Jak wrócić do formy czytelniczej? Ajfon to moja zguba. Ratunku!!