Dodaj do ulubionych

ABC samoobrony kobiet

18.10.17, 10:56
W nawiązaniu do wątku o molestowaniu i padających tam rad odnośnie do prawidłowego/skutecznego zachowania wobec mężczyzn werbalnie lub/i fizycznie naruszających przestrzeń kobiety.
W tym momencie wolałabym wizualizować świata idealnego, w którym nikt nikogo nie molestuje, a mężczyźni są wyedukowani poprawnie pod każdym względem, tylko skupić się na praktycznych radach dla kobiet, na takim podstawowym katalogu.

IMO sporo dziewczyn/kobiet ma zaburzone postrzeganie, nie wychwytują prawidłowo sygnałów świadczących o zagrożeniu, a jeśli nawet coś je podświadomie uwiera, to w imię <wstaw co uważasz> te sygnały bagatelizują, pomijają.

Czyli po pierwsze - słuchaj intuicji. Jeśli zaczynasz źle czuć się w danym momencie w danej grupie/towarzystwie/tłumie, czujesz się w jakiś sposób zagrożona, niepewna to się zrywaj pod byle pretekstem. Jeśli czujesz, że zmieniła się atmosfera spotkania/randki/imprezy masowej to się zrywaj, nie czekaj. Intuicja jest kluczowa, pozwala zareagować zanim cokolwiek nieprzyjemnego zacznie się dziać.

Po drugie - warto różnicować zagrożenie. Pan, który stoi i pokrzykuje z daleka niewyszukane komplementy na 99,9% nie jest zagrożeniem; pan który zaczepia werbalnie i idzie wyraźnie w twoim kierunku jest potencjalnie groźny; pan, który nieproszony przełamuje barierę kontaktu fizycznego już jest napastnikiem. (poprawka na duże uproszczenia, sporo zależy od kontekstu ale to znów kwestia informacji i wyczucia).

Trzy - jeśli już kurs samoobrony, to nie dwugodzinne szkolenie z magicznych sztuk Jedi i głupot w rodzaju łamania kantem dłoni deseczki. Realna możliwość obronienia się w sytuacji skrajnie stresującej od tego nie wzrośnie, a kobieta niepotrzebnie może doznać iluzji własnej skuteczności.

Inne pomysły?
Obserwuj wątek
    • spanish_fly Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 11:13
      Polecam wszystkim lekturę książki "Zawsze bezpieczna", Wojciech Kruczyński, Paweł Droździak.

      lubimyczytac.pl/ksiazka/128627/zawsze-bezpieczna-psychologiczne-aspekty-samoobrony-kobiet
      • czarniejszaalineczka Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 11:50
        właśnie to miałam polecic
    • 1matka-polka Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 11:38
      Podczas walki ulicznej nie da się zastosować chwytow wyuczonych podczas kursow wekendowych. Kobiety jako zwykle słabsze fizycznie, mają szansę jedynie kiedy naprawde zaskoczą przeciwnika.
      • 1matka-polka Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 11:43
        A najskuteczniejszy chwyt, to nogi za pas.
        • vessss Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 11:52
          I tego uczyli na 2 kursach na których byłam: nie masz walczyć, masz uciec, wiedzieć jak wołać o pomoc i j.w.- jak swoim działaniem zaskoczyć agresora- MOŻE odpuści. Plus poprawienie sprawności fizycznej, to zawsze się może przydać.
          • triss_merigold6 Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:43
            Celem nie jest pokonanie napastnika. Przy różnicy masy i wzrostu oraz poprawce na płeć, kobieta nie wygra sparingu z facetem, który już zdecydował się zaatakować. Celem jest najpierw niedopuszczenie do kontaktu fizycznego czyli utrzymanie dystansu, a potem szybkie zneutralizowanie na chwilę i ucieczka.
      • lellapolella Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 11:53
        Kiedy już wiesz, że się wpieprzyłaś, wyłącz wewnętrzną spikerkę, która próbuje ci tłumaczyć, że tylko spokój może cię uratować. Kobieta jest po prostu fizycznie słabsza, facet o tym wie, a spokój sprzyja jego planom. Warto sobie uświadomić, że walczy się o życie i to nie jest film.
        Jestem niesamowicie spokojną, raczej refleksyjną osobą ale z opresji uratowała mnie furia, w którą wpadłam. Gdy zaczęłam wrzeszczeć, rzucać kryształami i tłuc szyby w oknach, facet spanikował.
        Intuicja, o której pisze Triss, to podstawa. Raz ją zlekceważyłam, bo scenariusz wydał mi się przesadnie udziwniony i mało nie wylądowałam w kostnicy. Lepiej się wygłupić niż potem żałować.
        • iwoniaw Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 11:59
          Otóż to. Ja tradycyjnie polecę książkę:
          https://images01.bookmaster.com.pl/_imgcache/415x415/265/2652/265240-415-415-0-a-0-387218cceb5e273d556499a43d38e645-wm.jpeg

          w której m.in. właśnie to jest podkreślane: lepiej się wygłupić niż być martwą.
        • chicarica Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:02
          Opowiedz jak to się stało i w którym momencie intuicja podpowiadała Ci że należy się ewakuować. Z ciekawości pytam.

          Ja sama mam z tym problem. Pewnie ma to jakiś związek z wywodzącymi się z dzieciństwa problemami ze stawianiem granic. Stąd pytam.
          • lellapolella Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:23
            Podpowiadała mi od początku i to wydawało mi się podejrzanewink Byłam zmęczona po całonocnej jeździe pociągiem ( w tłoku i na stojąco), czułam się lekko nierealnie i brałam na to poprawkę. Nie wiem, jak to określić: od początku, gdy spotkałam tego człowieka, byłam jakby rozdwojona - jedna ja brałam udział w akcji, druga oglądała to z boku, komentowała zza planu, że właśnie gramy w horrorze i prognozowała, co się wydarzy w następnym ujęciu. Był biały dzień, środek miasta - miałam w to wierzyć?
            Te dwie "ja" połączyły się w furii dosłownie w ostatniej chwili: kiedy uciekałam, zepchnęłam ze schodów dwóch kolesiów, których wezwał do wspólnej zabawy. Zatrzymałam się trzy kilometry dalej. Sama w obcym mieście, bez buta ale za to cała i o niebo mądrzejsza.
            • 1matka-polka Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:27
              Czyli weszłas do mieszkania obcego człowieka?
              • morgen_stern Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:29
                Gdzie to napisała?
                • 1matka-polka Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:30
                  A kryształy to z plecaka wyciągnęła?
                  • lellapolella Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:40
                    Zamierzasz teraz udowodniać, że sama sobie jestem winna, matko - polko? Może on nie był obcy, pewnie zresztą mogłam być mądrzejsza - ważne, że wyszłam z tego z tarczą. Wątek jest o tym, jak się bronić, kiedy już zajdzie taka konieczność, jak słuchać intuicji i trzymajmy się tematu.
                    • morgen_stern Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:42
                      Klasyka.
                      • 1matka-polka Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:52
                        Czyli nie możemy rozmawiać o żadnych zasadach bezpieczeństwa, ponieważ to napastnik jest zawsze winny. A więc żadna prewencja nie jest potrzebna.
                        • triss_merigold6 Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:53
                          Zastosowanie lub brak zastosowania prewencji nie znosi winy napastnika, poczytaj sobie orzecznictwo.
                          • 1matka-polka Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:58
                            I co z tego? To znaczy, że nie należy mówić o prewencji?
                            • triss_merigold6 Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:59
                              Właśnie o niej mówimy.
                            • spanish_fly Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:03
                              Należy mówić o prewencji - ale zanim się coś złego wydarzy. Po fakcie to po prostu poprawianie sobie samopoczucia kosztem ofiary.
                              • 1matka-polka Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:07
                                Ja tego tak nie odczuwam jako poprawiania sobie samopoczucia. Tylko jako analizę sytuacji.
                                • spanish_fly Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:09
                                  To zrozumiałe, że tak to sobie racjonalizujesz.
                              • 1matka-polka Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:14
                                Już to widzę, prewencja to samoograniczenie. Przecież zawsze może się coś wydarzyć, bo dopadnie nas statystyka, więc wszelkie zachowania prewencyjne tylko slużą poprawieniu samopoczucia.
                                • spanish_fly Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:22
                                  Zwierzyła nam się tutaj osoba, której już przytrafiło się coś złego. Prewencja nie działa wstecz i przed niczym jej już nie uchroni. Przestań się jej czepiać.
                        • 1matka-polka Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:54
                          To tak samo, jak z przechodzenie na pasach. Napisze sobie na nagrobku: przeciez miałam pierwszenstwobig_grin
                          • iwoniaw Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:59
                            To tak samo, jak z przechodzenie na pasach

                            Tak, zdecydowanie sami sobie są winni ci, którzy przechodzą na pasach. Mogli w chałupie siedzieć, a nie po ulicach się szwendać. Próbuj lepszej analogii, bo ci kiepsko idzie.
                            • 1matka-polka Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:04
                              Czyli zalecasz wchodzenie na pasy bez żadnego rozglądania się? Lub, masz zielone, jestes ma glownej, to alleluja i gaz do dechy?
                              • iwoniaw Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:06
                                Gdybyś czytał(a) ten wątek zamiast w nim trollować, to byś wiedział(a), co zalecam.
                    • triss_merigold6 Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:45
                      Paranoja ratuje życie.
                      Są dziesiątki filmików na you tube pokazujących ataki uliczne i zaczepki, które szybko zamieniają się w atak. Można sobie poanalizować w którym momencie ofiara mogła zauważyć coś niepokojącego i reagować z wyprzedzeniem.
                      • triss_merigold6 Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:49
                        I nieufność. To, że ktoś niesprawdzony/nieznany coś mówi, oznacza tylko tyle, że mówi, niekoniecznie prawdę i niekoniecznie wypada mu wierzyć.
                    • 1matka-polka Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:47
                      No właśnie widzę sprzeczność między słuchanie intuicji a pójściem do domu obcego mężczyzny.
                      • chicarica Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:54
                        Emamusie nigdy nie zawodzą.
                        • triss_merigold6 Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:55
                          Przecież to facet, troll.
                          • 1matka-polka Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:06
                            Sama jesteś trollem. Kto normalny siedzi na forum 24/7 ?
                            • morgen_stern Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:14
                              O sobie piszesz chyba?
                              • 1matka-polka Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:15
                                Sprawdz statystyki.
                                • morgen_stern Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:28
                                  Nie muszę, widzę cię niemal w każdym wątku i w każdym z nich twoja obecność jest przytłaczająca.
                                  • 1matka-polka Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 14:14
                                    Chyba jednak musisz, bo jesteś do mnie uprzedzona, a to powoduje najwyrazniej zaburzenia percepcji. A liczby nie klamiawink
                                    • morgen_stern Re: ABC samoobrony kobiet 20.10.17, 14:29
                                      Owszem, jeśli potrafi się je czytać. Triss jest na forum o wiele dłużej, niż ty. A ty przez pierwsze trzy lata napisałaś / -eś tylko 3 czy 4 posty na ematce i długo się rozkręcałaś / -eś smile Za to w tym roku twoje wypowiedzi na forum już są podwojone, jeśli chodzi o ilość, w stosunku do zeszłego, a jeszcze nie mamy końca roku. Chcesz jeszcze porozmawiać o statystyce? Mnie absolutnie wystarcza to, że jesteś ostatnio niemal w każdym wątku. Czy tak samo było w roku 2010 jakoś mnie mało interesuje.
                                      • 1matka-polka Re: ABC samoobrony kobiet 20.10.17, 19:48
                                        No ale nadal jestem daleko w tyle za najbardziej aktywnymi.
                                        • 1matka-polka Re: ABC samoobrony kobiet 20.10.17, 20:11
                                          No i pisalam, ze kupilam smartwona, wiec teraz moge pisac wszedzie😂
                                        • sevrena Re: ABC samoobrony kobiet 22.12.17, 07:12
                                          Hi, kumpel, du ju czu ju?
                                          Czy jeszcze jednego?

                                          PS. To było spontaniczne.
                      • lellapolella Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:58
                        Jaką sprzeczność widzisz? Przecież napisałam wyraźnie, że należy intuicji słuchać, nawet jeśli racjonalna część nas twierdzi, że owa intuicja gada głupoty. Określenie, że paranoja ratuje życie każda powinna mieć zawsze z tyłu głowysmile
                        • 1matka-polka Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:00
                          Gdzie była twoja intuicja kiedy zdecydowałaś się pójść do domu nowo poznanego człowieka?
                      • a.va Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:59
                        Ale ona właśnie pisze, że nie słuchała. Zdławiła ostrzeżenia intuicji, bo biały dzień, środek miasta i "przecież nic się nie stanie, nie panikuj". Dopiero na końcu się okazało, że intuicja miała rację.
                        • 1matka-polka Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:01
                          Mieszkanie to środek miasta?
                        • triss_merigold6 Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:02
                          Generalnie IMO jeśli chodzi o kontakt z intuicją, nakładka kultury i dobrego wychowania szkodzi.
                          Być może zmiana kierunku lub przejście na drugą stronę ulicy na widok ekipy, która cię niepokoi z dowolnego powodu jest nieuprzejme, ale lepiej być uprzedzoną chamką niż pobitą czy okradzioną.
                          • a.va Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:08
                            Tak, dobre wychowanie i wpojony przymus bycia miłą w takich sytuacjach szkodzi, święta prawda.
                          • djhenne Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:15
                            IMO to jest właśnie sedno problemu. Zaryzykuję stwierdzenie, że w wielu/większości przypadków intuicja działa dobrze, ale przed ucieczką powstrzymuje obawa przed posądzeniem o bycie przewrażliwioną/niemiłą/wariatką.
                            • triss_merigold6 Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:21
                              Ponownie polecam filmiki na you tube np. z kamer przemysłowych czy monitoringu miejskiego. Jest taki filmik na którym blisko dziewczyny w autobusie stoi grupa młodych facetów, jeden się zbliża o ten metr, zagaduje i dotyka jej włosów, widać że dziewczyna jest skrępowana, ale nie reaguje konkretnie tylko coś mówi. Po dosłownie 2-3 sekundach facet już się na nią pcha, a za nim pozostali i zaczynają ją obmacywać i szturchać.
                              Klasyczne skracanie dystansu wobec braku oporu ze strony ofiary.
    • triss_merigold6 Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 12:59
      Dodałabym jeszcze: odpuść sobie zainteresowanie i misję. Jeśli ktoś cię zaczepia, idzie obok, zagaduje, staje się natrętny i czujesz dyskomfort itp. nie musisz czuć się zobowiązana do konwersacji. Nie trzeba odpowiadać uprzejmie, ba - w ogóle nie trzeba odpowiadać. Nie trzeba też panu wyjaśniać dlaczego dane zagajenie jest chamskie/niestosowne/niechciane, bo to dla niego sygnał, że jednak jesteś zainteresowana.
      • iwoniaw Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:02
        Tak, to też. I w ogóle - nie ma żadnego obowiązku być miłą i uprzejmą, gdy ktoś nas stawia w sytuacji niekomfortowej.
        • allut5 Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:26
          Nie zapomnę jak lata temu facet prowadzący kurs prawa jazdy nagabywał i wypytywał o osobiste szczegóły, a ja speszona grzecznie mu na pytania odpowiadałam bo miałam wpojone że należy być kulturalnym itd. A jak podpity składał mi mętne propozycje to zamiast wyjechać na niego z pyskiem i narobić rabanu, to wycofałam się grzecznie w poczuciu winy odmawiając, ale jeszcze się dopytywałam czy aby nie potrzebuje wsparcia od mnie bo może powinnam... Aaaaa!!!!! Baranek.
          Naprawdę postawa rodziców czego uczą swoje dzieci (przykładem codziennym!) jest nieodzowna by dziewczyny przetrwały nieuszkodzone.
    • a.va Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:03
      Nie wstydź się wrzeszczeć.
      Raz w życiu miałam naprawdę podbramkową sytuację - środek nocy, korytarz hotelowy i pijany kolega z pracy złapał mnie, zaczął całować i ciągnąć do swojego pokoju. Był 3 razy silniejszy ode mnie i po prostu mnie w swoich ramionach unieruchomił. I wyobraźcie sobie, że nie potrafiłam zawołać o pomoc. W pokojach dookoła byli ludzie, na pewno by wybiegli, ale to byli ludzie ode mnie z pracy i bałam się wiochy. Jak kompletna kretynka. Na szczęście się z niego wyplątałam i uciekłam.
      Swoją córkę nauczę, ze ma wrzeszczeć, ile sił w płucach i mieć w dupie, czy będzie wiocha czy nie.
      • triss_merigold6 Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:11
        Tia, toksyczna obawa przed obciachem i rozważanie "Co on sobie o mnie pomyśli, że jakaś wariatka czy nienormalna". Warto przedefiniować na qrde, co cię obchodzi co sobie pomyśli facet, który już celowo nieproszony naruszył twoją przestrzeń osobistą?
        Sorry, że do tego wracam, ale mam paranoję na punkcie przekraczania bariery fizycznej i naruszania przestrzeni (pomijam sytuacje niekomfortowe ale zwyczajne typu tłok w metrze).
        • mozambique Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 13:29
          o tak , tez mialam to cale zycie wdrukowane, "nie bede krzyczec bo wezmą mnei za świruske"

          dzikei bogu, po wszystkich pierepałach ciązowo-porodowych i okresie absolutnej histerii nauczyłam sie wydobywać z siebei potezne dzwieki bez zwracania uwagi na otoczenie

          zerszta na na tych sensownych kursach samoobrony dla kobiet ( np prowadzonych przez policje ) pierwsze co to uczą baby - krzyczeć. Wydzierac sie, drzec sie, wyzywac , bluzgac itp . Kiedy sie dziwilam po co ? teraz juz sie nei dziwie
        • tt-tka Re: ABC samoobrony kobiet 18.10.17, 14:08
          triss_merigold6 napisała:

          > Tia, toksyczna obawa przed obciachem i rozważanie "Co on sobie o mnie pomyśli,
          > że jakaś wariatka czy nienormalna". Warto przedefiniować na qrde, co cię obchod
          > zi co sobie pomyśli facet, który już celowo nieproszony naruszył twoją przestrz
          > eń osobistą?
          > Sorry, że do tego wracam, ale mam paranoję na punkcie przekraczania bariery fiz
          > ycznej i naruszania przestrzeni

          To nie paranoja, tylko bardzo zdrowe podejscie. Cudzego ciala nie chcemy, nawet fragmentarycznie (lapa na naszym tylku, oddech na naszej szyi), a swojego nie oddamy ani centymetra kwadratowego.
          To zreszta dotyczy tez tego, o czym ktosia pisala powyzej czy ponizej - zaczepki slowne, chamskie odzywki albo slodziutkie dopytywanie o cos, o czym mowic nie chcemy i co nie powinno delikwanta obchodzic.
          To sa elementarne sprawy na wszelkich profesjonalnych kursach - twoj komfort psychiczny jest i ma byc dla ciebie wazniejszy, niz zadowolenie kogos, kto sie poczuje dobrze dopiero, jak cie zlapie za krocze. Reaguj od razu, z pierwsza chwila, gdy poczujesz dyskomfort i miej w nosie, co pomysla inni. NIE MASZ OBOWIAZKU ZADOWALAC INNYCH. Nie masz obowiazku byc grzeczna, czy normalna smile

          Sama teraz tego ucze, wcale nie na kursach samoobrony (daleko mi do tego), tylko na zupelnie podstawowych szkoleniach BHP, bo nasza robota to w czesci streetworking. I nie wypuszcze na ulice dziewczyny, ktora nie umie rozpoznac zagrozenia i nie potrafi wrzasnac. Prace rozpocznie, jak sie tego nauczy.
      • the-great-inuk Re: ABC samoobrony kobiet 22.12.17, 14:12
        a.va napisała:

        > Nie wstydź się wrzeszczeć.
        ================================
        Nie mogę zapomnieć:

        Jakieś 20 - 30 lat temu bałem w Brighton na miesięcznym kursie angielskiego ...
        Miałem miesięczny bilet autobusowy, więc korzystałem z niego.
        Pewnego razu autobus był w miarę zapełniony. Tylko ostatnia ławka był w miarę wolna.
        Jakaś w miarę młoda Angielka zajmowała całą ławę.
        Gdy się do tej ławy zbliżyłem, Angielka zaczęła wrzeszczeć wniebogłosy...

        Rozumiałem jedynie: Fuck you! Fuck you! Fuck you! Fuck you! Fuck you!

        Czasami słyszę to także nocą i budzę się zlany potem...
    • sselrats Re: ABC samoobrony kobiet 20.10.17, 01:32
      Glosny gwizdek.
    • mgrzemow Re: ABC samoobrony kobiet 20.10.17, 13:43
      Okiem faceta:
      1. Jeżeli sprawa ma miejsce w miejscu publicznym, np w tramwaju, to można się zwrócić do innej osoby o pomoc. Ale nie do wszystkich, bo to znaczy do nikogo, ale do konkretnego człowieka. "Przepraszam pana ale tamten facet mnie zaczepia, czuję się zagrożona". W tramwaju jest też motorniczy, w pociągu konduktor.
      2. Wcześnie w eskalującej sytuacji wyciągać telefon i dzwonić na 997, czy 112. Podawać od razu miejsce i rysopis delikwenta. Po tym już raczej nie zaatakuje. Nie grozić że się zadzwoni (bo wtedy wyszarpnie czy wytrąci telefon), ale dzwonić. Niech słucha swojego opisu. W pierwszym zdaniu - gdzie, że zagrożenie i rysopis.
      3. Trzymać się grup ludzi - broń boże nie uciekać w jakieś ciemne zaułki. Jak zamykają knajpę to pogadać z barmanką.
      4. Drzeć ryja. Ludzie w środku nocy wyglądną przez okno jak usłyszą.
      5. W razie całkowitego "W" walczyć. Ale nie szarpać się, ale walczyć na śmierć i życie. Dopuścić ciut bliżej, odgryźć nos, ucho, wygryźć dziurę w ręce. Klasyczny kop w jądra. Żadnych półśrodków. Kobiety są słabsze, ale twardsze. Zajebać sku...syna. Jak się trzeba będzie po tym sądzić to trudno. A jak się nie uda to pozostanie świadomość, że się walczyło.
      • fadilla Re: ABC samoobrony kobiet 20.10.17, 20:01
        No to jest konkret. Super. Pokazie córkom.
        • triss_merigold6 Re: ABC samoobrony kobiet 20.10.17, 20:06
          Przy punkcie 5. dałabym jednak poprawkę, że dopuszczenie ciut bliżej jest bardzo ryzykowne, bo wystarczy że napastnik nawet niezbyt mocno założy tzw. krawat (proste popularne duszenie) i ofiara w ciągu kilku sekund straci przytomność.
          W ogóle lepiej uniknąć konfrontacji fizycznej niż liczyć na skuteczność magicznych sztuk Jedi.
          • kota_marcowa Re: ABC samoobrony kobiet 20.10.17, 20:20
            Oczywiście, że jak tylko się da uciekać, najlepiej wrzeszcząc, ale czasami się nie da, a jak się nie da, to nie panikować i się nie szarpać, drapać whatever, tylko starać się zadać jak najdotkliwsze obrażenia, dosłownie walczyć tak, żeby zabić.
          • mgrzemow Re: ABC samoobrony kobiet 20.10.17, 21:48
            Oczywiście mam na myśli jak już jest zwarcie i napastnik nas trzyma tak, że się nie wyrwiemy. Powiedzmy że chce kobietę w ramach umilenia gwałtu i zrobienia atmosfery na siłę pocałować - proszę bardzo - z przegryzioną wargą czy policzkiem nie będzie mu miło. Kobiety są naprawdę twarde, tylko kulturowo uczone uległości.

            Tryb "fight" dopiero w ostateczności - no i może jak macie do czynienia z gwałcicielem a nie podpitym debilem, któremu się zebrało na wyznania, a którego wystarczy wytrzaskać po ryju.
      • kota_marcowa Re: ABC samoobrony kobiet 20.10.17, 20:13
        Całkowicie się zgadzam, do punktu 5 dopisałabym jeszcze radę znajomego instruktora sztuk walki, oczywiście w pierwszej kolejności uciekać wrzeszcząc wniebogłosy, ale w razie W, zwłaszcza w sytuacji, gdy zdajemy sobie sprawę, że ktoś za nami idzie, bądź już spodziewamy się ataku, wziąć klucz pionowo między palec wskazujący a środkowy (fakolca wink ) tak żeby wystawał i dziabnąć z całej siły gnoja w oko. Ewentualnie gdy nas złapie od tyłu "w pół" z całej siły nadepnąć mu na stopę i tym kluczem dziabnąć w dłoń, z zaskoczenia puści, bądź poluzuje uchwyt, po czym spierniczać ile fabryka dała wrzeszcząc.

        Ja jestem z grupy paranoiczek, jak czuję, że ktoś narusza moje granice momentalnie robię się agresywna i rozdzieram japę, zawsze działa, a wręcz wzbudza strach, jednak jak już wyżej napisano, najgorszym wrogiem ofiary są konwenanse i dobre wychowanie.
        • triss_merigold6 Re: ABC samoobrony kobiet 20.10.17, 20:19
          Jeśli ktoś Cię złapie od tyłu wpół to w naturalnym odruchu odchylenia ciała do tyłu podniesie Cię tak, że nie będziesz miała stabilnego podparcia, znaczy możesz sobie deptać powietrze <nie dotyczy wysokich lub/i ciężkich kobiet, które trudno podnieść>
          zamiast klucza może być cokolwiek - zapalniczka, długopis, kubotan jeśli ktoś ma
          • mgrzemow Re: ABC samoobrony kobiet 20.10.17, 21:51
            Akurat wtedy należy zwiotczeć. Łatwo unieść kogoś kto się szarpie, bo jest sztywny - napięty. Podnieść bezwładne ciało jest dużo trudniej.

            Oczywiście to jest wszystko piękna teoria - w sytuacji krytycznej nie wiemy czy nie zastygniemy z przerażenia - organizm reaguje sam.
        • edelstein Re: ABC samoobrony kobiet 19.12.17, 16:52
          wziąć klucz pionowo między palec wskazujący a środkowy (fakolca  ) tak żeby wystawał i dziabnąć z całej siły gnoja w oko.

          A jak sie nie trafi w oko to ma sie pieknie wlasny klucz wbity w wlasna dlon.Kkucz trzyma sie tak samo jak sie trzyma noz by w razie w moc go wypuscic.
        • konsta-is-me Re: ABC samoobrony kobiet 22.12.17, 07:33
          Dodam cos, co usłyszałam od osoby z autentycznym doswiadczeniem w walce.
          Jesli zdarzy sie, ze napastnik ma noz i probuje nas nim dziabac-to nie oslaniamy sie na oslep tylko CHWYTAMY REKA noz.
          Po czym staramy sie uciec, jesli wyrwiemy noz, to tym lepiej, jesli nie, trudno, tak czy siak staramy sie uciec, jesli sie nie da, to wciaz chwytamy noz reka.

          Owszem, potnie nam reke, ale lepsza pocieta reka niz smierc.
          Z pocieta reka uciekniemy, z nozem w brzuchu raczej nie.
          To wymaga zlamania tej bariery, strachu przrd zranienieniem, ale mysle ze to przydatne.
      • niutaki Re: ABC samoobrony kobiet 20.10.17, 20:30
        palca w oko
    • wapaha Re: ABC samoobrony kobiet 20.10.17, 21:25
      ABC
      Absolutnie
      Błyskawicznie
      Cwałować


      ..jak najdalej..
    • sevrena Re: ABC samoobrony kobiet 19.12.17, 15:36
      Opowiem swoją historię, ale NIE BIERZCIE ze mnie przykładu. Każdy człowiek ma innye los. przeznaczenie, co tam bądź.
      DWA. Chłopaka na studiach pytałam, dawno temu i po taek-won -do kaał schrzaniać, oni z chłopakami zostali kiedyś zaatakowani przez grupę z kijami baseballowymi i uratowały ich szybkie biegi, do strażników granicznych w tym wypadku. 3 kontra paręnaście osób - sorry, gdzie ludu kupa tam i Herkules d...pa. To samo mówią inni po różnych kursach samoobrony.Jestem też po takich zajęciach, i powiem to samo, aczkolwiek wmieszałam się już w niejedną konfliktową sytuację. Sama nie mam przeważnie kłopotów z facetami w żadnej opcji, ludzie mnie na ogół autorytatywnie szanują, nie wiem dlaczego, zawsze byłam szczupła.. ale tak już mam i basta .
      Tym razem historia o zaczepce typowej, i śmiesznej smile
      Idzie na mnie dwóch gostków podpitych, ja na huśtawce dla dorosłych, jeden przystojniejszy trzyma się za żołądek żeby zakosy trasy utrzymać ale kurs biorą na mnie, a ja rehabilituję dysk na siłce plenerowej. Te, mówi ten młodszy sobowtór Kwasa, niezła babka, poderwiemy? Drugi chlał już z 2 tydzień, szczupły, ale ręce miał długie dość i - silne, pracownik fizyczny, być może tylko na cugu. Na siłce byli jacyś emeryci, ale tych umysłu to nie zmąciło, widać. Ja zero broni, dyski i i spódnica do kostek zrobiły ze mnie normalną, puszystą 40 -tkę w kolorze blond, majtającą w dodatku nożynami w powietrzu. Postanowiłam nie wypaść z fasonu, huśtawka pozbawiała mnie ziemi, więc , patrząc na nich, zeszłam wolno, wolno z maszyny. Mięśnie co prawda trenowałam, od dość dawna sport(y) amatorsko uprawiam, bodajże aktywność fizyczna no i samoobrona nie koniecznie w małym palcu, i spódnica długa, i baba sie w średnim wieku robi rozłożysta, ale wolno postawiłam drugą nogę, ciągle koncentrując się na przeciwniku, i naprężając lekko mięśnie. Panowie zatrzymali się w połowie drogi. Oho! - mówi jeden - zaraz dostaniesz! do tego weselszego przystojniaka vel Alexa K. Ja - cisza, starałam się nie robić hałasu, nic. Po paru sekundach : "Ale mimo wszystko spróbuję!" - już jakimś trzeźwiejszym tonem, siadł na krzesełku i zaczął ćwiczyć na plenerówce, była nawet dość silny, choć chudy z przepicia, tak myślę, młody jeszcze. Bozia daj im zdrowie, żeby się od początków alkoholizmu uwolnili. Niby taki podryw. Chwilę "zwracał na siebie uwagę" , po czym poszli do domu , jak sądzę, wytrzeźwieć.
      Nie powiedziałam ani jednego słowa, wyglądałam początkowo jako przeciwnik właściwie dość śmiesznie, al sztuki walki nauczyły mnie, że nie kopsy są najważniejsze.
      Przegrali psychicznie.
      • allut5 Re: ABC samoobrony kobiet 19.12.17, 15:40
        no.... za to ty przegrałaś językowo.... porażka na całej linii.... tak tu dać 40tce smartfona..
      • 1matka-polka Re: ABC samoobrony kobiet 19.12.17, 16:05
        encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSgQ9rm-Lr_6lVRyPkEfutyVhdJseKjxhz-MWnEIGSdOPStnH4f-30TMN3t
    • martishia7 Re: ABC samoobrony kobiet 19.12.17, 16:02
      Pomijając pana afiliację z NLP, to imho dobrze prawi www.facebook.com/lech.debski/posts/1138802166252167
      • sevrena Re: ABC samoobrony kobiet 22.12.17, 06:21
        I am a fan
        Fajna analiza tematu, na szczęście realistyczna i NIE SKIEROWANA na świat wewnętrzny ofiary napadu, notoryczny błąd policji czy pseudo nauczycieli "nauk Jedi" jak to nazwaliście. I bierze nawet rozmowę z policją PO pod uwagę, to szczyt szczytów analizy tematu. Analizowaliśmy kiedyś ten temat z kumplami w karczmie, bo wiele osób po różnych kursach było, a wszystkie mądrości prowadziły do jednej konkluzji - że kiedy zaczynasz bronić się tymi technikami SKUTECZNIE to musisz albo uczynić ktosiowi tzw. nokaut, albo poległeś. Koleś na ogół, zwłaszcza jak dostał, zostaje "ofiarą" silniejszego przeciwnika, czyli litościwej przecież niedoszłej "ofiary", albo oddał ducha, bo miałeś przy sobie np. nunczako ( smile znów koloryzuję, ale po to żeby rozładować sytuację, szczyt szczytów dyskusji to zabieranie ze sobą bardzo potrzebnej beretki big_grin i liciencji na broń palną, Boże bądź miłościw! ) - a ty masz sprawę sądową. Skopiowałam, choć używam, jak się przekonałam z tekstu i mojej historii.
        Znalazłam coś użytecznego smile

        www.youtube.com/user/theKravMagaTraining
    • turzyca Re: ABC samoobrony kobiet 22.12.17, 07:21
      Po lekturze statystyk na temat gwałtów wyszło mi:
      A) naucz się biegać (C25K NHSu polecam) i uprawiaj regularnie,
      B) uprawiaj też inny sport, potrzebujesz mięśni,
      C) jeśli zależy Ci tylko na przeżyciu, to tylko przeżyjesz, jeśli zależy Ci na uniknięciu gwaltu i przeżyciu, to masz większe szanse na uniknięcie gwałtu oraz przeżycie.
    • sevrena Re: ABC samoobrony kobiet 22.12.17, 08:46
      Jejcia, miałyście JUŻ takie sytuacje rodem z kursów niedzielnych? Na przykład, obrona przed nożem w środku big city smile WSZYSTKO co sobie przygotowujesz na swoją obronę, na ogół albo JUŻ ZADZIAŁAŁO -czyli, np. połączenie intuicji, skuteczności wrzasku (ja na ogół tego nie umiem robić, inni drą się, jeszcze nikt palcem nie ruszy wink albo właśnie nie masz tego przy sobie. W tym - gazu (zawsze nosiłaś, ale tym razem został w domu) - noża (jak tu latać z żelastwem po ulicy, a torebka za mała tylko, portfel się mieści...), śmiesznego a modnego i głośnego miecza Jedi - radiomagnetofonu głośnomówiącego, komórki... (Tak się właśnie czułam wtedy na huśtawce. Bodajże gorsze samopoczucie miałam tylko jeszcze na wsi, oddalona od siedlisk smile w totalnej ciemnicy leśno - parkowej
      Co robicie?
      Ja miałam taki przypadek kiedyś z moim wilkiem. Wyszli - dwóch kieszonkowców - maturzystów - za nim z metra, kiedy wychodziłam z klatki z psem trzy osoby szarpały się przed klatką, jeden chłopak krzyczy - POMOCY!!! Przez moment nie wierzyłam jeszcze, kiedy szliśmy w ich kierunku - mówię "Chłopcy , czy wy się bawicie?". Miałam chyba ze 30tkę, ćwiczyłam akurat trochę na siłowni, ale do kondycji biegacza było mi daleko (za chwilę będzie jasne dlaczego tak mówię). Kiedy to mówiłam, pies był już przy nich i zaatakował mimo kagańca -podskoczył do gardła jednemu, za chwilę drugiemu - ja już biegłam w ich kierunku bo zduszony okrzyk wcale nie przypominał zabawy, trzeba więc było zwierzakowi pomóc. smile Po paru sekundach było po wszystkim, chłopaki - młode bandziorki mieli biegi, więc 100m brali w 10 sekund, na moją ocenę. Zabrali mu diskmena i 2 stówy, ale sprawa została załatwiona.
      Piszę nie dlatego, żeby temat jak wydrę po sznurze, ale szans że ktoś będzie sterczał prze klatką jest niewiele.
      Tak notabene, widziałam przeciwskazanie w telewizji żeby nadużywać psiej tresury. Wyszłam po tym filmiku z lekkim zawrotem głowy.
      Policjanci w Ameryce nie wiedzieli jak zgarnąć pijanego gościa ze strzelbą, który wykrzykiwał świństwa na rząd. Za chwilkę cdn. -
      • sevrena Re: ABC samoobrony kobiet 22.12.17, 09:11
        Aha, ten nasz przypadek to było w środku dnia, jak piszą często dziewczyny, nie wyglądało niebezpiecznie. Ten policyjny film - wieczór, gościu stał i wrzeszczał stojąc pod latarnią smile w pełnym świetle, że rządy to świniaki i on im wszystkim... Wiadomo, amerykańska wolność. U nas też tak wrzeszczą jak się upiją, tyle że ze swojego balkonu. wink
        Wzięli - jakaś fujara to wymyśliła - do akcji psa policyjnego, wilczura. Szczyty policyjnej sztuki wojennej i tresury skończyły się tak, że facet - opiekun, policjant płakał rzewnymi łzami jako tym opowiadał. Dwa radiowozy ukryli w ciemności. Psa puścili z najdalszego kręgu latarni (sprawdzaliśmy później z moim pieskiem, to prawie 9 metrów oświetlonej jezdni). Zanim zwierzak dobiegł i schwycił go za rękę z bronią, za nadgarstek- pijak zdążył się gibnąć w tył, nacelować prosto w brzuch "atakującego lalkę" zwierzęcia i wystrzelić. Pies nie przeżył, gościu dostał rok odsiadki za molestowanie zwierząt, prawo tam u nich działa podobnie jaku nas. Powiedział że mu nie daruje, ale ... mądrzejszy byli dopiero po szkodzie. Mój piesek, niewątpliwie wykorzystując psi instynkt - okazał się inteligentniejszy. Okrawki tresury, jakie miał " z poprzedniego domu" by mu jedynie przeszkadzały myśleć. A nowy dom z panią ze smyczą łańcuchową na przestępców smile widać, milszy smile
        • ida_listopadowa Re: ABC samoobrony kobiet 22.12.17, 22:04
          piszesz coś ciekawego, ale stylem Siekierezady albo wręcz Finneganów Trenu, potokiem myśloobłokiem, że się zastanawiam czy ty tak masz, czy to piątek i wino?...
          • 1matka-polka Re: ABC samoobrony kobiet 23.12.17, 11:37
            Jestes w stanie zalozyc, ze to celowy zabieg, ten strumien swiadomosci?
            • sevrena Re: ABC samoobrony kobiet 25.12.17, 14:02
              Wiecie co, to głównie literówki tak działają, no i chęć opisania mojego pieska i ze trzech naraz akcji, a że to był owczarek wilczur, to tych akcji było sporo. Wciągnąć w klatkę też mnie kiedyś ktoś chciał, najpierw pogryzły się psy, ale było niebezpiecznie. już wam piszę, co mi się skojarzyło jako "strumień świadomości" - "najpierw pogryzł mi psa."
              Dobrze,żeście zareagowali. Chodzi o "węzły" stylistyczne, te czasami są trudne do odczytania, a autorowi wydaje się to sprawą łatwą, póki emocje jeszcze buzują.
              Już prostuję teksty: - policjant - opiekun sprowadzonego (w sumie niepotrzebnie) psa płakał rzewnymi łzami przy tej historii i zapowiedział walkę z pijusem w sądzie. Dali mu - w mocy prawnej - rok odsiadki za "molestowanie zwierząt". Ja pokusiłam się o sprawdzenie błędów treserskich które popełniono w czasie tej akcji. Zresztą - na podstawie naszej psiej historii, gdzie widziałam podobnego przecież zwierzaka do tamtego. Też tresowanego obronnie. Ale nie "przetrenowanego", tylko wykorzystującego własną inteligencję, która kazała mu natychmiastowo zareagować, wykorzystując zaskoczenie, no i pomoc w postaci pani, bo policjanci na filmie zareagowali dopiero później, wyskakując z ciemności i powalając pozbawionego równowagi pijaka. Popełnili błąd, puszczając zwierzaka samego, w pełnym świetle, jako widoczny cel z ok. 10 metrów. Chciałam powiedzieć tylko, że nic, żaden trening nie zastąpi w danych warunkach własnej inteligencji. Fajne są te treningi przy Krav Maga, starają się analizować typowe sytuacje, tyle że w męskim pojedynku to co innego, a w męsko - damskim- też co innego. Dlatego was pytam, jak widzicie to po swojemu czy babskiemu,bo fakt że popełniłam już w życiu chyba wszystkie możliwe "błędy" i wyszłam z nich obronną ręką tylko dolewa oliwy. Potwierdza to powszechną regułę, która mając wyjątki... no wiecie co dalej. Anioł Stróż na ogół zdążał na czas, ale strzeżonego pan Bóg strzeże.
              A co do wpisów, byłam zabiegana i nie zdążyłam, a tu zlał się policjant osobą z bandziorem. A że te doświadczenia to swoista siekierezada, to macie tylko rację. Myślałam w opcji tego wszystkiego o tych zdarzeniach właśnie w ten sposób. Jeszcze pchały mi się na myśl dziwne zdarzenia, które u nas niedaleko zaszły, że komuś podcięli nożem gardło, kogoś zabili... kogoś okradli..Wszystko to nie powiem, nie były cholera ułomki, w jednym przypadku pewno pewno facet były policjant wypił zbyt dużo i koleś od picia go ciachnął po gardle. Sprawca uniknął kary,bo pił razem z nim.Tak,że lepiej nie mówcie o alkoholu. Zbyt dużo- to wybitny przykład jak się narazić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka