Zastanawiam się, na ile dzieci z SP teraz są infantylne i niedojrzałe, że nie potrafią prostej odpowiedzialności udźwignąć. Niedawno był wątek o jakichś składkowych rzeczach, które chyba gospodarz klasy kupił na całą klasę, a skarbnik mu nie zwrócił i nawet nie pamiętał, kto wpłacał.
Ja dorzucę jeszcze jeden kwiatek - skarbnik klasa V zbiera od chętnych wpłaty na konkurs. Nie pamięta, kto mu wpłacał, ponoć nie zrobił listy. Po zebraniu pieniędzy kupuje sobie jakieś słodycze, z tekstem (słyszanym wokół), że dali mu tyle kasy, że coś sobie kupi. Po czym... wyjeżdża z rodzicami na dłuższą wycieczkę, dzieci kolejny raz wpłacają na ten konkurs do dziewczynki, która go zastępuje.
Mnie się to bardzo nie podoba. I szczerze, uważam, że małolaty najwidoczniej nie są na tyle odpowiedzialne, żeby zbierać kasę od kolegów. A ja np. nie mam najmniejszej ochoty wykładać nawet po kilkanaście zł po 2 razy, bo jakiś g..niarz nie umie się uczciwie zachować. Osobiście będę wpłacać wychowawczyni za własne dziecko

.