Dodaj do ulubionych

hipotetycznie - emigracja

27.10.17, 14:14
"wygrywacie" zieloną kartę na loterii wizowej do USA.
Co robicie?
Macie stabilną sytuację życiową - praca na umowę bezterminową, oboje, na życie starcza ale bez szału, kredyt hipo, dzieci w wieku placówkowym, lat circa 40, język znacie, starsze dziecko co nieco.
Obserwuj wątek
    • krelia Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:16
      Loteria wizowa to chyba byl hit 40 lat temu?
      Teraz to tak samo jak wygrac zielona karte na Wegry, taka atrakcja
      • sanrio Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:20
        eee? a coś na temat?
        • princesswhitewolf Re: hipotetycznie - emigracja 28.10.17, 16:29
          no ale krelia wiele racji ma w tym co napisala...
      • dyzurny_troll_forum Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:35
        krelia napisał(a):

        > Teraz to tak samo jak wygrac zielona karte na Wegry, taka atrakcja

        1000/10
    • milva24 Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:19
      Nic nie robię. Wizja mieszkania w USA w ogóle mnie nie kręci, już szybciej Skandynawia.
      • sanrio Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:20
        no dobra, to takie same parametry, tyle że do Skandynawii
        • chicarica Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:22
          Do Skandynawii nie trzeba żadnej zielonej karty, każdy może wyjechać.
        • triss_merigold6 Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:24
          Tam nie trzeba zielonej karty więc nie ma tego kuszącego skorzystania z ograniczonego zasobu (zielonych kart).
          Też nic, po co miałabym wyjeżdżać i to jeszcze z całą rodziną.
        • milva24 Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:37
          Pewnie nic. Teraz mam stabilną sytuację, bez szału ale wystarcza na takie życie jakie chcę prowadzić. Nie mam dużych wymagań i nie widzę sensu w przenoszeniu się gdzieś indziej. Jedyne co mi się podoba w Skandynawii to mentalność miejscowych.
    • triss_merigold6 Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:22
      Nic nie robię. Byłam w USA kilka razy, mój partner też. Turystycznie super, ale mieszkać na stałe bym tam nie chciała.
    • chicarica Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:23
      Do USA? Prędzej bym sobie głowę odgryzła.
      Do Skandynawii - taka sama sytuacja jak opisana tylko bez dzieci, wyjechałam, nie żałuję. Zwłaszcza jak czytam o tych biedarekrutacjach na polskim "rynku pracownika".
      • sanrio Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:26
        słowo klucz: bez dzieci. Ja pytam o "z dziećmi"
        • joa66 Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:31
          Zależy przecież od wielu rzeczy - wieku dzieci, sytuacji zawodowej na miejscu, sytuacji rodzinnej.
          Przecież wyjechać do Skandynawii dzisiaj to pryszcz - pytanie co zyskujesz co tracisz, a to u każdego może wyglądac inaczej. Gdyby oferta zawodowa była ciekawsza od obecnej (pod względem merytorycznym ale i finansowym - siły nabywaczej a nie kwoty netto), a dziecko było w wieku do mniej więcej 7 lat , to dlaczego nie.

          Na przyslowiowy "zmywak", z nastolatkiem (wbrew jego woli) to raczej tylko w sytuacji zagrożenia życia. Wtedy mogę nawet wucety w Teksasie szorować.
          • sanrio Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:46
            Też tak uważam. Myślę, że wyjazd zagranicę z nastolatkiem wbrew jego woli to samobójstwo całej rodziny.
            • triss_merigold6 Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:52
              Nie musi być aż za granicę. Wystarczy nastolatka z dużego miasta przeflancować na wieś, w której po sezonie turystycznym życie zamiera o 19 albo do wymarzonego przez rodziców domku na obrzeżach, co skutecznie utrudni jakiekolwiek życie pozaszkolne.
    • joa66 Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:26
      Nie wygrywamy, bo nie bierzemy udziau w loterii wizowej do USA wink
      • aqua48 Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:31
        joa66 napisała:

        > Nie wygrywamy, bo nie bierzemy udziau w loterii wizowej do USA wink

        Ooo, to my tak samo. Nie nęci i nie nęcił nas nigdy wyjazd do USA, ani na stałe, ani na trochę, ani z dziećmi ani bez dzieci. Kiedyś być może turystycznie, podobno Wielki Kanion jest wart zobaczenia, ale to na samym końcu naszych priorytetów turystycznych.
    • loola_kr Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:27
      Przy stabilnej pracy i ogólnie spokojnym życiu nie starałabym sie o Zieloną Kartę, wiec nie miałabym szans wygrać.
      • sanrio Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:49
        Wiesz jak to mówią: chu...o ale stabilnie. Pytanie, czy stabilność jest w stanie zrekompensować chu...ość.
        • joa66 Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:55
          To nie zawsze o stabilnośc jako taką chodzi. W pracy spędzamy ogromną część życia - fajnie, żeby ten czas nie był czasem znienawidzony, z poczuciem bezsensu czy traconego życia. Dlatego trudno porównywać Polska-Szwecja, sensowniej jest pównywać "moja sytuacja w PL vs moja sytuacja w Szwecji (czy gdziekolwiek)" - a tego nie da się zrobic na forum, każdy to może sobie zrobić w głowie, I tyle.
        • loola_kr Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 15:26
          jak ktoś stara sie o Zieloną Kartę to raczej chce wyjechac, więc pewnie sie cieszy z wylosowania. Więc gratulacje!
          Gdybym musiała wyemigrować to myślałabym o San Francisco albo Miami Albo Boston, tylko tam już zimno.
    • jeziorowa Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:28
      Gdybym chciała wyemigrować do USA, to pewnie ucieszyłabym się i zaczęła pakować. Ponieważ jednak nie chcę to traktuję tę ofertę tak jak inne nieprzydatne mi oferty. Wyemigrować chcę dopiero po 60-tce i zdecydowanie nie do USA😀😝
    • fomica Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:32
      W mojej obecnej sytuacji życiowej (także w tej twojej hipotetycznej) nie widzę ani jednego "za" tym żeby wszystko rzucić i gdzieś wyjechać. Po co, za czym? Co tam jest takiego czego tutaj nie ma?
      Zatem, odpowiadając - osiadłam już na stałe i nie planuję zmieniać miejsca zamieszkania. Zwłaszcza, że wyjazd za granice to jest sprawa łatwo dostępna, kwestia podjęcia decyzji.
    • ira_08 Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:36
      Do USA? Z deszczu pod rynnę? Bo łaskawie mnie wielcy państwo wpuscili? Bez jaj. Chyba, ze macie zawody, które w USA "szał" finansowy zagwarantują. I zbmnacie angielski tak perfekcyjnie, ze wejdzoecie w nowy system jak w masło.
    • leyre1 Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 14:43
      sanrio napisała:

      > "wygrywacie" zieloną kartę na loterii wizowej do USA.
      > Co robicie?

      W mojej sytuacji to wyjezdzam bo wiem ze dostalabym taka sama prace tam i to by mi odpowiadalo.

      > Macie stabilną sytuację życiową - praca na umowę bezterminową, oboje, na życie
      > starcza ale bez szału, kredyt hipo,

      No i to samo mialabym tam ale na plus mozliwosc zwiedzania. Dom wkrotce i tak splacimy wiec bysmy wynajeli.

      dzieci w wieku placówkowym, lat circa 40, j
      > ęzyk znacie, starsze dziecko co nieco.

      Znany jezyk bardzo dobrze, wszyscy.
      Corka by pewnie chciala skonczyc szkole tutaj czyli jakies 1.5 roku wiec to by powstrzymalo nieco. Potem kontynuowalaby edukacje ram. Z synem nie ma problemu, poprostu kontynuowalby nauke w swoim jezyku.
      • rosapulchra-0 Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 15:03
        Ale ty mieszkasz w UK od kilkunastu lat, pracujesz jako pomoc nauczyciela, a twoje dzieci zaczęły edukację w UK. To trochę zmienia postać rzeczy.
        • leyre1 Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 15:09
          Nie pracuje jako pomoc nauczyciela to po pierwsze a po drugie to kazdy moze odpowiedziec na to pytanie , po trzecie padla tez propozycja Skandynawii wiec nie tylko o US chodzi
          • princesswhitewolf Re: hipotetycznie - emigracja 28.10.17, 16:30
            zmienilas prace?
    • nenia1 Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 15:07
      Emigrację mogłabym rozpatrywać wyłącznie gdybym nie miała co jeść. Dosłownie. Tak nie widzę potrzeby. USA - wyłącznie turystycznie, podobnie jak Skandynawia.
    • lusitania2 Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 18:27
      zupełnie niehipotetycznie - ja już pakuję walizki, by z końcem grudnia powiedzieć "adieu la Pologne!". Najprawdopodobniej na zawsze.
      Oczywiście - nie do USA (jeszcze mi życie miłe), Skandynawii też nie (jakośwink mnie nie zachwyciła)), ale: mimo wygodnego i jeszcze lepiej płatnego etaciku tutaj, komfortowych warunków mieszkaniowych - bez obciążenia kredytowego, z dwójką starszych dzieci (i jednym przedszkolakiem) mam przekonanie, że lepiej stąd szybko wiać, niż zostać i czekać na cud, że suwerenowi rozum wróci. A każdy kolejny dzień, jeszcze tu spędzony, umacnia we mnie to przekonanie.

      P.S. co do ".h...owo ale stabilnie" - no niestety, w stabilność Polski, jako kraju, ergo: mojej osobistej sytuacji w Polsce też przestałam wierzyć.
      Bo że jest .h...owo, to poza dyńką, black_halo - już na emigracji zresztą, hłe, hłe, hłe i resztą pisich trolli wszyscy widzą.

      Podsumowując: nie mogę znaleźć ani jednego powodu, dla którego miałabym chcieć tu zostać.

      • kolpik124 Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 19:47
        szkoda, że ci w Polsce nie wyszło
        • fragile_f Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 20:01
          Mnie w Polsce wyszło a i tak uciekłam tongue_out Lusitanii tez wyszło.
        • lusitania2 Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 20:05
          taaaaa... Na twoim miejscu też by mi było szkoda, że wyjeżdżam.
          Kto będzie na was, pisie nieroby i nieudaczniki robił? Dzięki wam, bogowie, że już nie ja (+ mąż + troje dzieci).
          Ostro "pracujecie" by zdechnąć tu z głodu na symbolicznej wysokości zasiłkach (tudzież z braku dostępu do opieki lekarskiej).

      • sanrio Re: hipotetycznie - emigracja 28.10.17, 13:34
        dokąd jedziesz?
        • lusitania2 Re: hipotetycznie - emigracja 28.10.17, 16:04
          cytując forumową gwiazdęwink: do "kraju nie dla biednych ludzi".
    • undoo Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 19:04
      "dzieci w wieku placówkowym, lat circa 40"
      Wybacz, nie moglam sie powstrzymac, ale duze te dzieci w wieku placowkowym. big_grin
      • sanrio Re: hipotetycznie - emigracja 28.10.17, 13:31
        opóźnione w rozwoju big_grin
    • samarkande66 Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 19:15
      Zupełnie niehipotetycznie.
      Jestem w wieku poważnie ponadbalzakowskim.
      Zostawiamy całkiem dobrze prosperującą firmę (zamykamy), dziecko w wieku ponadszkolnym, koty.
      Wszystko razem przenosi sie do USA.

      Język znam, prace mam.
      Okoliczności życia w Polsce spowodowały to, ze własne pakuje kartony.

    • minor.revisions Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 19:50
      Przecież oni chyba nie biorą peselów wszystkich obywateli do losowania tylko trzeba się zgłosić do tego, nie? No to co za sens pytać ludzi którym by to do głowy nie przyszło? Jak się gra to trzeba się liczyć z wygraną.
    • cosmetic.wipes Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 20:07
      Uciekać od Kaczyńskiego i trafić do Trumpa chichot losu.
    • jem.gluten.i.cukier Re: hipotetycznie - emigracja 27.10.17, 20:56
      Nic nie robię, raczej nie zamierzam wyjeżdżać z Polski, a nawet jeśli to na pewno nie do USA.
    • princesswhitewolf Re: hipotetycznie - emigracja 28.10.17, 16:33
      Been there, don't wanna go back...

      gdyby mi sie tak tam w US podobalo to bym nie wyjechala po 5ciu latach.
      Kazdy wyjazd zawodowy do US odbieram jako wielogodzinna mordege. Najgorzej wspominam jak zima jak mnie wyslali do Minnesoty na 2 tygodnie skazania. No ok, dobrze ze nie na Alaske
    • asia06 Re: hipotetycznie - emigracja 28.10.17, 16:39
      Zostajemy w domu. tany nie są obecnie takim rajem, jak się wydaje. Kiedyś różnica między Stanami a Polską była duża. Dzisiaj... Specjalista wprawdzie może zarobić więcej, ale i to niekoniecznie. Inni zarabiają tyle, żeby starczyło na życie. 40-latkowie z dziećmi musieliby gdzieś zamieszkać, ustawić się na wstępie, więc musieliby na początek wydać całkiem sporo pieniędzy na start. A kiedy by im się to wróciło... To pewnie po 60 lat już by mieli.
    • anagat1 Re: hipotetycznie - emigracja 28.10.17, 17:32
      Stany nie sa dla mnie atrakcyjne w zaden sposob. Nie gralabym w loterii o zielona kartesmile Nad Australia lub NZ bym sie zastanawiala. Ew Kanada wchodzilaby w gre.
      • anagat1 Re: hipotetycznie - emigracja 28.10.17, 17:33
        Ale do tych innych krajow, jesli gralabym i w konsekwencji wygrala wize czy co tam trzeba, to bym pojechala. Lubie przygody.Zmiany . A i praca dla mnie atrakcyjna.
    • edelstein Re: hipotetycznie - emigracja 28.10.17, 17:53
      Nigdzie sie nie wybieram, a szczegolnie nie do USA fo ktorego moge pojechac w kazdej chwili.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka