29.10.17, 16:44
Przymierzam się do henny, podobno nie niszczy włosów. Problem w tym, że kilka tygodni temu farbowałam włosy farbą chemiczną. Trochę czytałam w internecie i wg opinii henna z amlą (bez indygo) powinna najlepiej się sprawdzić. Ryzykować? Boję się, że skończę z zielonymi włosami uncertain

Dodatkowo zastanawia mnie, czy takie farbowanie henną nie jest zbyt upierdliwe- mam na myśli bałagan, 2 h z ręcznikiem na głowie.... Proszę o podpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • juuuu7 Re: Henna... 29.10.17, 17:01
      Idz do dobrego fryzjera i po klopocie
      • kira02 Re: Henna... 29.10.17, 17:08
        Ale nie chcę mieć zniszczonych włosów od farby.
        • bazia8 Re: Henna... 29.10.17, 17:16
          pamiętaj o tym, że domowe farby do włosów są często silniejsze od salonowych. Dobra farba u dobrego fryzjera nie zniszczy Ci wlosów - jeśli tylko są przesuszone zrób sobie kurację nawilżającą / saunę u fryzjera.
          • kira02 Re: Henna... 29.10.17, 17:20
            Szczerze, to wolalabym posluchac opinii osob, ktore farbowaly henna.Na fryzjera nie trzeba mnie namawiac- to i tak najlatwiejsza opcja.
            • cosmetic.wipes Re: Henna... 29.10.17, 17:44
              Stosowałam henne jakieś 30 lat temu. Raz użyłam tydzień po zrobieniu trwałej i miałam piękną butelkową zieleń na na głowie big_grin
            • ichi51e Re: Henna... 29.10.17, 17:51
              No moja przyjaciolka farbowala henna po farbie. Wyszla jak trawa. Skonczylo sie w salonie i wszystkie fryzjerki sie dziwily ze jednak udalo sie to zielone przykryc big_grin
          • aquella Re: Henna... 29.10.17, 17:37
            a jakie to są farby domowe? znasz kogoś kto sobie sam w domu farbę wyrabia?
            • bazia8 Re: Henna... 29.10.17, 18:04
              do samodzielnego farbowania, pomogłam?
    • jagienka75 Re: Henna... 29.10.17, 17:38
      lepiej idz do fryzjera, bo moja mama blisko 20 lat temu, skonczyla z zielonymi wlosamni na glowie.
      na wlosy pokryte wczesniej cheniczna farba blond, polozyla henne.
      nie pamietam juz, jaki to kolor byl, ale wlosy wyszly jej zielone, niczym trawa big_grin
      nastepnego dnia, byl dzien 1 listopada i nigdy nie zapomne mojej mamy z czapka, gleboka nasunieta na glowie a spod niej, wystajace zielone kosmyki włosów big_grin
      razem z bratem nie moglismy sie opanowac i ryczelismy ze smiechu.
      wiec ja bym nie ryzykowała i udala sie do fryzjera jednak.
    • aquella Re: Henna... 29.10.17, 17:49

      henna uniemożliwia utrzymanie się na włosach farby chemicznej , którą może będziesz chciała nałożyć po jakimś czasie i wtedy możesz uzyskać zielony odcień ale raczej tylko przy indygo
      w sytuacji gdy kładziesz hennę na chemię ( byle dłużej niż 2tyg od farbowania) powinna załapać i dać pożądany odcień
      • aquella Re: Henna... 29.10.17, 17:50
        nie dłużej a później
    • fragile_f Re: Henna... 29.10.17, 18:02
      Chemia na henne da Ci piekną zieleń. Aha, tego się nie da wypłukać z włosów, będziesz się meczyć aż odrosną. Piszę z doświadczenia, farbowałam kilka lat henna a potem wymarzyłam sobie sombre - wyszło piękne, tylko dolne 20 cm włosów było zielone (czekałam pół roku po ostatniej hennie, myslac ze to cos da - o ja naiwna!)

      A, dodam że tej zieleni nie da się później praktycznie niczym pokryć - farbowałam mocną czerwienią, zieleń robiła się brazowo-czerwonawa (akceptowalne to było), po dwoch-trzech myciach zielen wracała... jedyne co można zrobić to albo obciąc, albo pofarbowac jeszcze raz henna tongue_out albo pokochać big_grin
    • muchy_w_nosie Re: Henna... 29.10.17, 18:54
      Boszeeee co wy dziewczyny:
      Farbuje przeszlo 2 lata z blondu na ciemny brąz. Ja uwielbiam połysk czerwieni więc robie wszystko żeby mi taki wyszedł. Nie zakwaszam cytryną tylko almi, henne przygotowuje w letniej wodzie i odstawiam ma 12h, kupuje pojedyńcze składniki, farbuje dwu etapowo z blondu na rudo z rudego ciemny brz - prawie czarny.
      Co w hennie jest super:
      Indygo wypłukuje się szybciej co sprawia, że bardziej widać refleksy czerwieni,
      Ponieważ się wypłukuje to nie widać tak strasznie odrostu jak przy chemicznych farbach.
      Nie rozdwajają mi się włosy, pięknie świecą, nie mam kasku na głowie jak po farbowaniu farbą chemiczną, bo henna daje refleksy i wyglada naturalnie.
      Ja farbowałam farbami loreala przez 10 lat i ktoregoś razu po 4 tygodniach jak przyszlo zrobić odrost to zrobilam to henną - pierwsze 3 farbowania były ciężkie. Z henną na głowie chodzę 3-4h, a na drugi dzień jaz zakladam indygo z henną to znowu 2h. Farbuje co 4-5 tygodni.
      Jest masę stron o koloryzacji henną, ematka jest biedna w tę wiedzę. Jeli chodzi o przejście z henny na chemię to czytałam, że braz na brąz bez problemu, matomiast wszelkie prby rozjaśnienia brazu do blondu = koszmar fryzjera, ale też się da po 2-3 farbowaniach.
      • kira02 Re: Henna... 29.10.17, 19:18
        Dzieki za informacje.Wlasnie chodzi mi o przejscie z farby chemicznej na henne,z brazowo-rudego (strasznie sie wyplukal przez 5tygodni) do hennowego brazowo-rudego. Z Twoich slow wynika, ze raczej nic nie powinno sie stac. A jak z czekaniem, az henna chwyci? Podobno wlosow nie powinno sie myc do 48h po farbowaniu.
        • fragile_f Re: Henna... 29.10.17, 19:21
          Pamietaj jeszcze o jednym: kazde kolejne farbowanie troche wzmacnia/przyciemnia kolor henny. Czyli jesli przez 3 lata farbujesz na ciemny braz, to dolna czesc włosow bedziesz miala czarne jak smoła a gora bedzie jasniejsza.

          I jesli zakładasz, ze juz przenigdy nie pofarbujesz tych włosow chemicznie, tylko obetniesz.
          • mdro Re: Henna... 29.10.17, 19:34
            "Czyli jesli przez 3 lata farbujesz na ciemny braz, to dolna czesc włosow bedziesz miala czarne jak smoła a gora bedzie jasniejsza"

            Ale to wyłącznie wówczas, gdy przez te 3 lata w ogóle ich nie obetniesz... Jak pisałam, farbuję od 2 lat i jakiejś znaczącej różnicy w kolorze nie widzę (tzn. widzę, bo farbuję ze względu na spore siwe pasma, no i one są jaśniejsze niż te, które mam naturalnie ciemne wink).
            • fragile_f Re: Henna... 29.10.17, 19:41
              A jakiej długości masz włosy? Bo ja miałam tak prawie-ze do łopatek i doł był już czarny a gora wciaz ciemny braz. Duzo zalezy od koloru, ktorym sie farbuje, ale generalnie to kazde kolejne farbowanie delikatnie przyciemnia całosc.
              • mdro Re: Henna... 29.10.17, 19:48
                Też do łopatek albo lekko za, podcinam co parę miesięcy. Fakt, używam średniego brązu, bo mi się nie chce kłaść henny na dwa razy, a głównie o siwe mi chodzi.
        • mdro Re: Henna... 29.10.17, 19:24
          Tak, po farbowaniu spłukać wyłącznie czystą wodą, a potem trzeba 2 dni odczekać przed umyciem szamponem. Ja na pierwszą noc prewencyjnie kładę ręcznik na poduszkę, ale jeszcze się nie zdarzyło, by zafarbował. W ogóle henna dość dobrze schodzi z ubrań (choć rzecz jasna lepiej założyć starą bluzkę wink) czy ze skóry - jeśli gdzieś przy czole czy uchu podczas farbowania zostanie to nie jest duży problem.
          • fragile_f Re: Henna... 29.10.17, 19:39
            Za to nie schodzi z paznokci sad
            • mdro Re: Henna... 29.10.17, 19:49
              Co do paznokci to nie wiem, grzecznie zakładam rękawiczki wink
      • fragile_f Re: Henna... 29.10.17, 19:20
        Problem z henna jest taki, że jak już raz zaczniesz farbować, to potem jedyna opcją rozjasnienia jest gustowna zielen (utlenione indygo) lub obcięcie włosów.

        Tak, testowałam WSZYSTKIE dostępne w necie pomysły na wypłukanie i nie dziala ani jeden. Jedyne co mozna zrobic, to pofarbować tę zieleń tez henna na czerwono, wtedy wychodzą (w miarę) brazowe.

        Doradzasz bez zastanowienia, dziewczyna moze przez Ciebie miec 3 lata zapuszczania włosów do obciecia uncertain aha, jeszcze jedno - mnie np. jak sie okazalo henna uczula. Konkretnie: przez bite 2 tygodnie po kazdym farbowaniu swedziały mnie miejsca, gdzie skora dotykała włosow (policzki, uszy, szyja, plecy). Myslalam, ze ocipieję.
    • mdro Re: Henna... 29.10.17, 19:19
      Jeśli chodzi o hennę na farbowane włosy, to nie pomogę, bo nigdy farby nie stosowałam, ale tu chyba ew. problemem może być stosowanie basmy (indygo), nie henny.

      Farb Khadi używam od 2 lat, włosów nie niszczą (wręcz przeciwnie IMO). Bałaganu jest trochę, ale pewnie nie więcej, niż przy innym domowym farbowaniu, największy problem to spłukiwanie, bo ten cały muł trzeba wypłukać wink. Niektórym też zapach nie bardzo odpowiada.
    • melmire Re: Henna... 29.10.17, 19:31
      2 godziny? dwie godziny to ja siedze dla zartu, znajome henniaczki siedza min 4, wiekszosc ponad 8 smile I tez nie wiem jak to robia smile
      • mdro Re: Henna... 29.10.17, 19:38
        8 godzin? A po co? Ja mam włosy trudno poddające się wszelkim zabiegom, siedzę ok. trzy godziny (no, może czasem pół godziny więcej, jeśli się zasiedzę) i kolor jest OK.
    • nowel1 Re: Henna... 29.10.17, 19:34
      Od 3 lat mam hennę, nigdy nie zamienię na farbę chemiczną. Zaczęłam od nakładania na farbowane włosy, używałam tej z amlą - efekt bardzo dobry. Włosy potrzebowały czasu, żeby stać się łatwe w rozczesywaniu, trwało to chyba ze 3 cykle nakładania henny.
      • nowel1 Re: Henna... 29.10.17, 19:44
        Aha, bałagan - żaden, po pierwszych 2-3 razach, zanim doszłam do wprawy. Trzymam na głowie 1 h.
        Nakładam co 3 tyg - bo dużo siwizny.
        Odpowiada mi to, że nie muszę się umawiać na 2-3 h siedzenia u fryzjera, nie lubiłam tego, mam za dużo innych ciekawych rzeczy do roboty. Strzyżenie to pół godziny i po sprawie.
    • jorkidwa Re: Henna... 30.10.17, 07:55
      Ja farbowałam henną po farbie chemicznej (z odstępem takim jak na pokazanie się odrostów czyli ok 4 tyg) i nic się nie stało choć tez się naczytałam, że będę miała zielone włosy. Teraz od lat już farbuję henną i indygo (oddzielnie, w celu uzyskania ciepłej odcieni czerni, która się nie spłukuje) i to dużo dłużej niż 2 godziny każda. Przyzwyczaiłam się i nie mam zamiaru wracać do farb chemicznych. Aha, często farbuje nocą jak śpię. Rano wstaję, myję i załatwione.
    • wilowka Re: Henna... 30.10.17, 08:20
      Ufarbowałam (ciemny brąz) niefarbowane włosy Khadi. Bo bożemu, bo najpierw przeczytałam 100 stron na wizażu i blogów o farbowaniu, oraz stronę Khadi. Ciepła, zimna, co tam trzeba było uczyniłam (włącznie z myciem włosów szamponem bez silikonów chyba ze 3 tygodnie przed farbowaniem, żeby je oczyścić). 3 godziny chodziłam z tą kupą na głowie, a potem 2 dni jeszcze zgodnie z zaleceniami nie myłam włosów, żeby kolor "wszedł". JAK TO ŚMIERDZIAŁO! Nie żadne ziółka, nie siano... Coś między zasikaną trawą a butwiejącym liśćmi i przetrawionym kompostem. Koszmarnie. Kolor/odblask, bo naturalnie mam ciemny brąz, utrzymał się jakieś 3-4 dni. Zniknął jak sen złoty. Miałam drugą paczkę na zapas - wywaliłam bez żalu.
    • kura17 Re: Henna... 30.10.17, 08:35
      ja farbuje henna na rudo, albo czysta lawsonia, albo mieszanka "ognisty rudy" (sa jakies naturalne dodatki). od lat sama w domu robie henna, a raz-dwa razy do roku (jak jestem w polsce) chodze do mojej swietej fryzjerki, ktora robi mi profesjonalne farbowanie na miedziany kolor, na ogol z jakimis refleksami. nigdy nic zielonego na glowie nie mialam, w zadna strone i moja fryzjerka tez chwali ten pomysl, choc pierwszy raz, lata temu, tez sie bala po hennie klasc kolor.

      takie sa moje doswiadczenia, kolor piekny i wlosy ok. u mnie problemem jest to, ze kolor rudy nie jest popularny w niemczech i farby na ogol daja jakis tam odcien czerwony, co u mnie wyglada fatalnie. tylko moja fryzjerka umie dobrac kolor, miesza wiele farb. henna daje mi super kolor, miedziany, taki jaki lubie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka