Dodaj do ulubionych

Jak was widzą znajomi ?

10.11.17, 16:01
Na kanwie wątku o pierwszym wrażeniu, pytam o niepierwsze wrażenie tylko o schemat(szufladę) w jakim was widzą wieloletni znajomi. tongue_out

Kiedyś długoletnia znajoma (wręcz przyjaciółka) często wspominała, że ma taką dalsza koleżankę Irkę(z innej paczki więc jej nie poznałam) która bardzo jej się ze mną kojarzy.
Że ta Irka ma podobne zainteresowania, podobnie jak ja lubi sama wyjeżdżać i jest taka niezależna w działaniu, i że nawet ze sposobu bycia i wyglądu - wszystko jej przypomina mnie.
Przyjaciółka w tym czasie dużo korzystała z mojej pomocy i wychwalała mnie pod niebiosa że jestem inteligentna, mądra, obrotna, dobrze radząca sobie zawodowo i cud miód tylko za przykład dzieciom dawać.

I otóż zdarzyło się kiedyś, że na wspólnym wyjeździe spotkałyśmy się wszystkie, bo była też ta Irka co to wg mojej przyjaciółki miała być do mnie podobna, wręcz identyczna.
I kogóż ja widzę?
Dziewczyna typu zaniedbana szara mysz, mało się odzywająca i nadwrażliwa na swoim punkcie bo na żarty związane z jej zawodem prawie się obraziła, jakaś taka wycofana z życia zachowująca się jak z poprzedniej epoki, i do tego - masakra - 5 centymetrowe paskudne siwawo-wypłowiałe odrosty na głowie do których żadna szanująca się kobieta nie powinna nigdy dopuścić.

Cóż, zweryfikowałam moją znajomość z przyjaciółką. Bo jeśli ona mnie TAK widzi (choć kadzi superlatywami) to coś tu jednak nie hallo.
Obserwuj wątek
    • sasanka4321 Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 16:14
      > Bo jeśli ona mnie TAK widzi (choć kadzi superlatywami) to coś tu jednak nie hallo. <

      Ja tylko chcialam zwrocic uwage, ze jesli kolezanka Ciebie TAK widzi, mimo ze Ty TAKA w ogole nie jestes, to rowniez mozliwe jest, ze Ty Irke JAKOS widzisz, mimo ze ona wcale TAKA jaka ja widzisz nie jest wink . To tak do przemyslenia....
      • cosmetic.wipes Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 18:08
        Albo koleżanka widziała Irke jako super laskę.
    • wies-baden Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 16:22
      Zaintrygowały mnie odrosty, a co jeśli wcale nie farbowałaby włosów i pozostawiła pojedyncze siwe?
      • alsk9 Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 16:29
        Siwe mogą być, jeśli się nie farbuje wcale. Mam znajomą która siwe pasma ma od 20tego roku życia i wygląda dobrze.
        Niewiele jest brzydszych rzeczy niż duże odrosty, kawałek dalej spłowiała kontrastowa do odrostów farba, a włosy wyraźnie cięcia fryzjerskiego czy jakiegokolwiek zadbania nie widziały dawno tylko jakieś takie wiszące strzępy przylizane na głowie. Dzizas, to młoda kobieta a nie staruszka 70+.
        • princesswhitewolf Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 17:04
          Rozumiem ze uwazasz ze jesli zadecydowala na powrot do naturalnego koloru : sol i pieprz, a jest w fazie przejsciowej czyli odrosty to NA BANK NALEZY JEJ SIE SPOLECZNY OSTRACYZM

          Oj boziusmile)) ha haha
          • alsk9 Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 18:20
            Sorry, ale między "powrotem do naturalnego koloru" a zapuszczeniem się jest przepaść. I nie, Irka nie wracała do naturalnego koloru.
            • leyre1 Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 19:37
              Czyli Irke zdyskwakifikowaly jako osobe odrosty🤤
              • alsk9 Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 20:28
                Niesmile pakiet osobowości zwieńczony odrostamitongue_out
                • princesswhitewolf Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 20:46
                  aslk... wiesz ale to co mnie tutaj uderza to to ze ty bardzo oceniasz ludzi tylko na podstawie pozorow. Mi musi jakas fladra naprawde nastapic na noge abym cos zle pomyslala o kims. Z zalozenia nie wyobrazam sobie analizowania co kto ma na sobie ( chyba ze mi sie podoba albo wylecial z golym tylkiem czyli dziwo) albo jak tam klaki farbuje i ani ziebi ani parzy kazdy... A juz wybierania znajomych na tej podstawie: Nie nie i jeszcze raz nie.
    • sasanka4321 Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 16:25
      A i jeszcze dodam, to, ze Ty siebie sama widzisz inna, niz rzeczywscie jestes, to jest w zasadzie pewne. Proponowalabym wiecej wyrozumialosci dla kolezanki wink
    • miss_fahrenheit Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 16:30
      alsk9 napisała:

      > 5 centymetrowe paskudne siwawo-wypłowiałe odrosty na głowie do których żadna
      > szanująca się kobieta nie powinna nigdy dopuścić.

      A tym bardziej - do oceniania innych na podstawie wyglądu.

      Co do oceny przyjaciółki - może tak cię widzi dlatego, że taka właśnie jesteś? Często ludziom wydaje się, że są ładniejsi, mądrzejsi i ciekawsi, niż w rzeczywistości.
      • alsk9 Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 16:35
        A doczytałaś co napisałam o pochwałach koleżanki?

        Wygląd oceniany jest codziennie, przez ciebie też, większości napotkanych na ulicy osób.
        • miss_fahrenheit Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 16:50
          alsk9 napisała:

          > A doczytałaś co napisałam o pochwałach koleżanki?

          Tak. Rzeczona Irka może mieć cechy, którymi określała cię koleżanka i jednocześnie być wycofana itd. i mieć zespół cech, który ty jej przypisujesz.

          > Wygląd oceniany jest codziennie, przez ciebie też, większości napotkanych na ul
          > icy osób.

          Oceniany - owszem, nie da się bowiem nie widzieć cudzego wyglądu, ale czym innym jest dostrzec, a czym innym krytykować czyjś wygląd tak, jak ty zrobiłaś. Jeśli miałaś na myśli podobną krytykę - to nie, ani ja, ani osoby, które szanuję, nie oceniają ludzi w ten sposób.
          • alsk9 Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 17:00
            Zauważyć, że paskudne odrosty są paskudne? big_grin Tak, zauważyłam i nawet powiedziałam na stronie przyjaciółce, że jak jest z Irką w bliskich stosunkach to niech z nią oględnie pogada by coś z sobą zrobiła bo nie można się tak "zapuszczać" bo się samemu tym krzywdę sobie robi a szkoda dziewczyny że tak w dół ją ciągnie. Ty byś zapewne Irkę zapewniała, że flejtuchowatości na pewno nikt nie zauważa i utwierdzała w przekonaniu że wygląda świetniebig_grin
            • miss_fahrenheit Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 17:04
              Nie, uznałabym, że odrosty nie mają wpływu na np. inteligencję czy inne cechy charakteru, i nie stwierdziła umie, że żadna szanująca się etc.
            • princesswhitewolf Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 17:08
              Nigdy nie narzucam swoich pogladow co do tego co kto powinien nosic i jak sie ubierac. Jesli zapyta wyraze opinie, ale sama z siebie tego nie czynie bo uwazam to za nietakt.
              To co mi sie podoba moze sie innym nie podobac.
              Ludzie ktorzy maja przekonanie, ze ich gust jest najprawdziwszy i jedyny zyja na ksiezycu

              Ludzie wracaja do naturalnego koloru bo chca, maja depreche, nie stac ich na farbe, maja alergie na glowie jakas.... sa rozne powody. Tu gdzie mieszkam ludzi cudakow np ombre pt koncowki farbowane a reszta naturalna sol i pieprz. Nikogo to nie dziwi, nikt nie komentuje. Moze byc to artystyka, albo dziwaczka albo profesor Literatury.... rozne sa. Charakterystyczne dla Polek jest ze sa nadmiernie zrobione a takze ze ludzi bardzo sie ocenia po tym co wlozyl i jak wyglada.
              • miss_fahrenheit Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 17:29
                Właśnie, wygląd bywa mylący. Brytyjki mają opinie flejtuchów z nadwagą, a przecież to nie znaczy, że co do jednej nie dbają o siebie, lub nie należą do "szanujących się".
                • princesswhitewolf Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 20:30
                  Sa tu rozne gatunki

                  1. Dystyngowane damy
                  2. Olewajace wszystko flejtuchy ale to patologia
                  3. Typ modziezowy modny wampir czy hipster z czarnymi paznokciami i cwiekami
                  4. Typ a la Vivien Westwood czyli cos z lumpeksu, cos z peweksu cos od diora i cos z wora...
                  5. Typ normalny acz mniej sie maluje niz w Polsce i raczej nie nosza sie od rana jak do opery
                  • miss_fahrenheit Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 22:15
                    princesswhitewolf napisała:

                    > 5. Typ normalny acz mniej sie maluje niz w Polsce i raczej nie nosza sie od ran
                    > a jak do opery

                    Gdzie w Polsce? Dawno nie widziałam tak umalowanej kobiety w porze wcześniejszej, niż wieczór. Czasem mocniej malują się studentki.
              • no_easy_way_out Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 17:32
                >Tu gdzie mieszkam ludzi cudakow np ombre pt koncowki farbowane a reszta naturalna sol i pieprz. Nikogo to nie dziwi, >nikt nie komentuje. Moze byc to artystyka, albo dziwaczka albo profesor Literatury.... rozne sa. Charakterystyczne dla >Polek jest ze sa nadmiernie zrobione a takze ze ludzi bardzo sie ocenia po tym co wlozyl i jak wyglada.

                Zgadzam sie w calej rozciaglosci smile
                Nie wiem czy wdzialas watek o profilu w portalu na singli sprzed kilku dni, potwierdzajacy to co tu mowisz.
                Tam co prawda wyraznie prosilem o opinie i o to, co inni sadza - wiec nie mam ZADNEJ pretensji, ze otrzymalem to co chcialem. Czyli kim, jaki jestem, rowniez ze wzgledu na ubior, fryzure. Jest np., ze z racji fryzy i niedbalego ubioruo ubioru, pochodze prawdopdoobnie z terenow wiejskich i pracuje w wykonczeniowkach, nie mam stabilnej pracy. Niejedna to poparla. Pojawila sie opinia Polek na podstawie zdjec i ubioru i... no. I co. Faktycznie tak nieraz mysla. I sobie przypomnialem, jak to dla Polek istotne wink I jesli zalezy komus, aby oceniano go inaczej przez Polki z boku, musi zadbac o odpowiednia wg. pewnych kannow fryzure, stroj.
                No tak juz jest, mentalnosc w Polsce zmienia sie, glownie na lepsze, ale jednak wlasnym torem i tempem i... latwo czasami o tym zapomniec. Ja mam tendencje do zapominania smile
                • miss_fahrenheit Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 17:39
                  Dobrze, że wspomniałeś, że zapytałeś o wygląd. Jeśli pytasz, spodziewaj się odpowiedzi, jeśli nie chcesz odpowiedzi, nie pytaj. Jeśli zapytam kogoś o np. opinię na temat wyglądu, to bez względu na narodowość najpewniej mi odpowie. Jaki ma to związek z czyjąkolwiek mentalnością? Raczej świadczy o uprzejmości.
                  • no_easy_way_out Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 18:00
                    >Dobrze, że wspomniałeś, że zapytałeś o wygląd. Jeśli pytasz, spodziewaj się odpowiedzi, jeśli nie chcesz odpowiedzi, >nie pytaj.

                    No wspomnialem, bo przeciez tam chcialem wiedziec smile I sie dowiedzialem - i super. Swiadczy raczej o szczerosci ( oktora mi chodzilo) niz uprzejmosci (ktora byla mneij wazna i ktorej nie oczekiwalem). I szczerze jestem wdzieczny.
                    A zwiazek z mentalnoscia - no ma.
                    Taki, ze to co dla jednych jest "tandeta", dla innych jest czyms bajeranckim - i odwrotnie.
                    To co dla jednego kregu kulturowego jest denne i wsiockie, dla innego moze byc ekstrawaganckie, eccentric, oryginalne.
                    To co dla drugiego kregu kulturowego jest uwypukleniem pozycji spolecznej, dla innego kregu kulturowego jest neutralnym nic nie znaczacym faktem, a dla innego zdradza to, ze ktos pochodzi z kraju na dorobku.
                    My mozemy widziec kogos w bialych kozakach i sadzic jedno, a w Rosji moze to byc widziane inaczej.
                    Ty ubierzesz wymiatajaca ladna sukienke z jakims fikusnym dodatkiem, buty z jak znalazl do klubu; tu ktos oceni Cie jako atrakcyjna, z gustem i z klasa - w krajach arabskich ocenia Cie zgola inaczej.
                    Tak to sie kreci.
                    • miss_fahrenheit Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 18:32
                      Wszystko to ładnie opisałeś i owszem, z tym się zgadzam, ale porównaj to do swojego pierwszego postu. Pisanie o tym, że gusta są różne i zależą także od kręgu kulturowego, to trochę coś innego, niż to, co zawarłeś we wcześniejszym wpisie.

                      *Nie obraź się, ale nie "ubiorę wymiatającej sukienki", tylko ją założę. I nie sukienka będzie wymiatać, tylko ja wink
                      • no_easy_way_out Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 18:46
                        > *Nie obraź się, ale nie "ubiorę wymiatającej sukienki", tylko ją założę. I nie sukienka będzie wymiatać, tylko ja

                        Nie obraze sie, nawet jesli zalozysz skafander pletwonurka wink
                        • miss_fahrenheit Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 19:48
                          Aż tak wymiatać nie zamierzam big_grin
                      • taki-sobie-nick Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 20:28

                        >
                        > *Nie obraź się, ale nie "ubiorę wymiatającej sukienki", tylko ją założę. I nie
                        > sukienka będzie wymiatać, tylko ja wink

                        A u mnie wymiatać będzie szczotka do zamiatania, a sukienka - robić wrażenie.
                        • miss_fahrenheit Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 22:11
                          Owszem, choć na wymiatanie jako element slangu patrzę jednak lagodnoej, niż na błąd językowy w postaci ubierania sukienki.
                • princesswhitewolf Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 20:32
                  easy... facet to facet. Jak sie nadmiernie stroi bez umiaru to cos z nim nie tego...
            • cosmetic.wipes Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 18:10
              > bo nie można się tak "zapuszczać" <

              A gdzie to jest zapisane? W konstytucji? big_grin
        • taki-sobie-nick Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 20:38
          alsk9 napisała:

          > A doczytałaś co napisałam o pochwałach koleżanki?
          >
          > Wygląd oceniany jest codziennie, przez ciebie też, większości napotkanych na ul
          > icy osób.

          Należało może zapytać, gdzie widzi to podobieństwo. Może podobnie się poruszacie albo macie podobny typ rysów twarzy.

          "Wycofana z życia, zachowująca się jak z poprzedniej epoki" - straszne! Proponujesz za to 20 lat czy dożywocie?
    • cauliflowerpl Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 16:39
      A skąd ja mam to wiedzieć? Nie prowadzę ze znajomymi rozmów "lustereczko powiedz przecie" a oni są uprzejmi nie powtarzać mi cudzych opinii na mój temat.
      Zdziwiło mnie to pytanie we wspomnianym wątku, dziwi i tu.
      • alsk9 Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 16:42
        No tak, pytanie powinno być raczej "Czy wiecie/macie zweryfikowane jak was widzą znajomi?". Bo jeśli zastosować porównanie do kogoś z otoczenia, zamiast samych słów pochwalnych w oczy, to można się zdziwić co tak naprawdę w was widzą/chcą widzieć big_grin
        • sasanka4321 Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 16:55
          Ano. Tylko zamiast sie obrazac, trzeba nauczyc sie z tym zyc, ze jestes inna, niz Ci sie wydaje big_grin I to tez jest o.k.
          W koncu kolezanka i tak Cie lubila.
          Tak samo to funkcjonuje, jak uslyszymy pierwszy raz nagranie swojego glosu. Albo obejrzymy sobie siebie na filmie. Bywa bolesne big_grin
          Kiedys czytalam takie badania, w ktorych dziewczyny wybieraly, do ktorej z bohaterek Seksu W Wielkim Miescie sa najbardziej podobne. Jak widza siebie. Z zachowania, z temperamentu, z osobowosci. Wiekszosc uwazala ze bardzo przypomina Carrie. Przez otoczenie zadna z tej grupy nie byla odbierana jak Carrie. Wiekszosc widziana byla raczej jak Miranda. big_grin
          • alsk9 Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 17:09
            Nie chodzi o obrażanie, raczej o to, że koleżanka mogła z premedytacją nawijać o wielkich zaletach bo miała z tego zysk, a prawdziwe myśli i "zaszufladkowanie" było przemilczane by profitów nie tracić.

            Ja się nigdy z Carrie nie utożsamiałam, mentalnie jest mi obca, ale owszem znam takie co się do niej porównują.
            • jem.gluten.i.cukier Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 18:38
              Koleżanka chyba wiele nie straciła na zakończeniu znajomości.
              • alsk9 Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 19:10
                Wręcz przeciwniesmile pijawką była jak się okazało, musiała sobie innego żywiciela znależć. tongue_out
                • jem.gluten.i.cukier Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 19:16
                  To w końcu zerwanie znajomości, bo była pijawką, czy z powodu tego, że ośmieliła się porównać Cię do osoby z odrostami?
          • princesswhitewolf Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 17:10
            kiedys jedna mi powiedziala, ze przypominam jej Carrie. Lekko mnie tym urazilauncertain
            • nathasha Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 17:32
              Bradshaw? Ej, to komplement jesli fanka jest. Moj ideal kobiecej urody przypomina charakterem Carrie
              • princesswhitewolf Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 20:27
                chyba oszalala. ja mam zadarty nos i proste wlosy i w niczym nie przypominam Carrie. Wiesz typ porownania z ksiezyca wziete ale niechtam
          • miss_fahrenheit Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 17:35
            Kurczę, lubiłam Mirandę, choć była czasem groteskowa.
            • cauliflowerpl Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 17:43
              Ja, po chyba czwartym obejrzeniu całości, już jako kobieta 35 letnia doszłam do wniosku, że najbardziej lubię Sanathę big_grin
              Miranda przechlapała sobie u mnie urodzeniem niechcianego dziecka i tym, że znosiła Steeve'a, którego ja strawić nie mogłam za żadnym razem.
              • miss_fahrenheit Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 17:52
                O, mnie też się nie podobał i dodatkowo byłam zdania, że "wcisnęli" go Mirandzie, bo pasował twórcom do koncepcji - do Mirandy, moim zdaniem, nie pasował w ogóle.
                • nathasha Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 19:14
                  A moim pasowal bardzo smile i byl super tata. Za to mr biga zawsze nie znosilam. I tak mi Chrisa o poranku spartaczyc! wink
                  • miss_fahrenheit Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 19:52
                    Mnie i tak najbardziej odpowiadał Aidan. I miałam jakąś słabość do męża Charlotte.
                    • jolie Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 20:07
                      Tak, mąż Charlotte był super, zresztą ta postać (Charlotte) bardzo zyskała od związku z nim.
                      • nathasha Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 20:25
                        Ej, ale ktory maz? suspicious
                        • jolie Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 20:30
                          Faktycznie. Nie chodziło mi o impotenta tylko tego małego łysego prawnika.
            • jolie Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 18:31
              A ja też w pewien sposób lubiłam Mirandę. Carrie była imo wkurzająca, Samantha zbyt groteskowa i przerysowana, Charlotte zresztą też (ale ją nawet polubiłam). Najmniej sympatii wzbudzała u mnie Carrie (przyznam bez bicia, że drażnił mnie jej wygląd).
              • nathasha Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 19:15
                Carrie jest piekna! Tzn nie jest ale jakos jest smile
                • jolie Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 19:59
                  Jest bardzo brzydka. I stylizacje pani Field w mojej ocenie nic nie pomagają.
                  • nathasha Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 20:27
                    A ja uwielbiam. Oczywiscie podchodze do niej z wyzsza doza krytycyzmu niz 10 lat temu ale i tak lubie ja najbardziej. A stylizacje nadal uwielbiam
              • manon.lescaut4 Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 19:19
                Ale postać Carrie była właśnie tak napisana: everygirl, z która każda z oglądających chciałaby się utożsamiać. Była pośrodku skrajności reprezentowanymi przed resztę: nimfomanka, romantyczka i sceptyczka. Choć fakt, gdy się ogląda to po raz n-ty i jest się starsza, to bardziej docenia się Samanthe i Mirande, chyba najmniej Charlottesmile
                • jolie Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 20:05
                  Dylematy Carrie były mi właściwie obce. A najgorsze było właśnie to, że ona była najbardziej serio postacią. Te przerysowane bohaterki (Charlotte, Samantha) przynajmniej śmieszyły (choć nienawidziłam tego psychologizowania typu "ojejku, Samantha tak naprawdę boi się bliskości", zresztą od związku z tym aktorem granym przez modela zrobiła się nudnawa).
                  • nathasha Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 20:28
                    Ona tez byla przerysowana. Wszystkie uosabialy pewien typ nowojorski
                    • jolie Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 20:34
                      W sumie masz rację, ale uroiło się jej, że jest znawczynią związków i życia. Niestrawna w tym była. Jakaś taka płaska. Dlatego Miranda miała dla mnie przewagę - była najbardziej.....autentyczna?
                      • mapt Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 22:27
                        Siostro! Ja też najbardziej lubiłam Mirandę i z nią się utorzsamiałamsmile choć pupę i cycki mam zdecydowanie lepsze od niej tongue_out Jako osoba była tam "najnormalniejsza". Męża jej średnio pasującego wcisnęli ale miły chłopak był więc obleci.
                        Na drugim miejscu sympatii Samanta, i zaraz póżniej pozostałe dwie. Carrie z wyglądu ani osobowości mi się nie podobała, za pociągła twarz i w ogóle, niektóre stroje miała owszem fajne. Charlotte słodka rozbrajająca, ale mentalność nie z mojej bajki. Miranda górą!
    • no_easy_way_out Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 17:00
      Niezaleznie od odpowiedzi innych i Twoich - kojarze ze studiow, z jakiejs socjologii czy innej filozofii ze ktos podzielil takie "widzenie kogos" na trzy podstawiowe "swiaty".

      Jeden swiat to jaka Ty myslisz, ze naprawde jestes (wszelkie cechy).
      Drugi swiat to jak Cie widza inni.
      I trzeci swiat, to jak Ty myslisz, ze Cie widza inni.

      Dodam od siebie, ze jeszcze jest swiat posredni miedzy drugim a trzecim. Czyli jak inni twierdza, mowia ze Cie widza.

      Prosty przyklad:
      Myslisz, ze wygladasz na 5 lat mlodsza niz jestes.
      "Oni" naprawde uwazaja (zalozmy, ze zgodnie), ze wygladasz na tyle ile masz.
      "Oni" mowia, ze wygladasz na 3 lata mlodsza niz jestes - bo chca byc mili, ale bez przesady, wiec odejmuja Ci 3 lata.
      Ty myslisz, ze oni faktycznie uwazaja, ze wygladasz na 3 lata mniej niz masz (i troche Cie to drazni, bo przeciez wygladasz w Twoim odczuciu na 5 lat mlodsza) wiec myslisz, ze akurat w danym dniu wygladasz niefortunnie, bo jestes niewyspana i masz wory pod oczami.
      Oczywiscie to tylko przyklad z dupy, moze byc odwrotnie, kombinacji jest mnostwo.

      Niby proste, ale dobrze pamietac, ze te swiaty nie sa identyczne, czasami moga sie roznic znacznie.

      Takich podzialow w psychologii na pewno jest wiecej, ale nie studiowalem psychologii, nie znam sie jakos bardzo, a pamietam ten. Nie pamietam kto to byl - jakis Freud czy ktos inny slynny, kto tak to podzielil.
    • princesswhitewolf Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 17:02
      >Cóż, zweryfikowałam moją znajomość z przyjaciółką. Bo jeśli ona mnie TAK widzi (choć kadzi superlatywami) to coś tu jednak nie hallo.

      serio? O taka pierdolke? Moze dobrze nie poznalas tamtej dziewczyny. Ja jakos nie oceniam ludzi po dlugosci odrostu we wlosach. Ludzie maja rozna rzeczywistosc i okolicznoscismile))
    • anorektycznazdzira Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 17:34
      Znajomi wiedzą, że potrzebuję przestrzeni, ale chętnie pomogę, jak będą potrzebować pomocy.
      Niestety większości wydaje się, że jestem 100% samowystarczalna i nikogo nie potrzebuję, co czyni z nich w moich oczach średniej jakości przyjaciół. Mało kto się wybija na tym tle.
      • alsk9 Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 18:33
        Czyli postrzegają Cię w sensie przydatności dla siebie?
    • makinetka82 Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 21:42
      Zastanawia mnie Twoje poczucie wyższości prezentowane w tym wątku, to przeświadczenie , że ta cała Irka to jakieś " byle co" i twoje oburzenie oraz obraza na fakt, że bywasz kojarzona z TAKĄ osobą.
      No cóż, jeśli Irka nie była zadufanym w sobie, przekonanym o własnej wspaniałości , egocentrycznym babsztylem to spokojnie, nie jesteście podobne.
      • mapt Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 22:34
        Same święte w tym wątku. Ciekawe jak by zareagowały gdyby ktoś im mówił że są tak wspaniałe jak Józek spod piątki i gdy wpadają wreszcie na słynnego Józka to się okazuje, że to menel spod sklepu w delirium tremens.
        • taki-sobie-nick Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 22:38
          Irka nie była menelem w delirium tremens. Miała tylko takie niewybaczalne obecnie cechy, jak: zaniedbanie, małomówność, przewrażliwienie oraz zachowywanie się jak z poprzedniej epoki (której, bo jestem ciekawa?). Straszne. Powinni za to dawać 20 lat, a za porównanie takiej osoby z kimkolwiek - dożywocie.
        • makinetka82 Re: Jak was widzą znajomi ? 10.11.17, 23:01
          Porównujesz ww Irkę do żula ? na jakiej podstawie? Bo miała odrosty, czy dlatego, ze mało mówiła? Sam pogardliwy ton autorki wątku daje już pojęcie o tym, jak wysokie ma o sobie mniemanie i jaka jest zarozumiała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka