Dodaj do ulubionych

Podwyżki w pracy

13.11.17, 12:24
Jak sobie radzicie z frustracją ze dostał ktoś inny, kto Waszym zdaniem nie powinien, nie zasługuje.
Tylko nie piszcie o rozmowie z szefem bo już mam dwie za sobą i.to nic nie dało.
Ani o.szukaniu innej bo to metoda długoplanowa.
Zakresy obowiązków mamy podobne, ja mam jednak więcej dodatkowych zadań. No.i mam wyższe wykształcenie i znam angielski.
No wkurzylam się, zwłaszcza że ta osoba przyszła sie pochwalić.
Wrrr
Obserwuj wątek
    • dyzurny_troll_forum Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 12:33
      gingers73 napisała:

      > Jak sobie radzicie z frustracją ze dostał ktoś inny, kto Waszym zdaniem nie pow
      > inien, nie zasługuje.

      Olewamy równo. Jeżeli warunki nadal NAS satysfakcjonują to siedzimy, jeżeli nie to się pakujemy.

      > Tylko nie piszcie o rozmowie z szefem bo już mam dwie za sobą i.to nic nie dało

      Ale o czym rozmawiać? Przecież chyba wie co robi czy tez zrobił?

      • milva24 Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 12:47
        dyzurny_troll_forum napisała:

        > gingers73 napisała:
        >
        > > Jak sobie radzicie z frustracją ze dostał ktoś inny, kto Waszym zdaniem n
        > ie pow
        > > inien, nie zasługuje.
        >
        > Olewamy równo. Jeżeli warunki nadal NAS satysfakcjonują to siedzimy, jeżeli nie
        > to się pakujemy.

        Ja dokładnie tak samo.
    • agonyaunt Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 12:46
      Rozmawiałaś z szefem o tym jaka jesteś świetna czy o tym jacy koledzy beznadziejni?
    • lauren6 Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 12:47
      > Zakresy obowiązków mamy podobne, ja mam jednak więcej dodatkowych zadań. No.i mam wyższe wykształcenie i znam angielski.

      To dlaczego ten ktoś dostał podwyżkę, a Ty nie?
      • gingers73 Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 12:57
        Też mnie to zastanawia wink
        Podwyżki dostają Ci co chodzą i marudzą.
        Kilka razy tak było.
        Ja nie umiem.
        Wydawało mi się że moja praca świadczy o mnie.
        Jak widać błędnie sad
        Rozżalona jestem.
        • default Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 19:56
          O, dopiero teraz to odkrylas ? Zauwaza sie i docenia tych co zamiast faktycznie pracowac, lataja po korytarzach i kazdemu biadola, jak sa zapracowani, ile maja na glowie, w ilu projektach sie udzielaja (a o kazdym wiedza tyle ze jest taki projekt i jak sie nazywa). Ci co siedza na tylku i jak mroweczki odwalaja robote sa ostatni do pochwal, uznania i gratyfikacji.
    • princess_yo_yo Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 12:50
      i na czym ta twoja rozmowa z szefem polegala? jesli na porownywaniu siebie do kolezanki to trudno sie dziwic ze efekt zaden ;D
    • fomica Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 12:51
      A ta osoba dostała podwyżkę bo...?
      Skoro nie za pracę i wyniki, to jaka jest twoja hipoteza - jest kolegą/ szwagrem/ kochanką szefa, ma jakieś chody, kogoś szantażuje?
      • grey_delphinum Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 12:55
        Ja dostałam ostatnio mniejszą premię niż koleżanka. No cóż, premia jest uznaniowa, więc, choć było mi przykro, musiałam przełknąć ten fakt wink O czym tu dyskutować?
      • princesswhitewolf Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 14:12
        moze byc lepszym pracownikiem ....fomica.... tez jest taka opcjasmile))
        • gingers73 Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 14:17
          Dzięki za opinie
          Macie racje
          Moze.po prostu.jest lepsza ode mnie.
    • woman_in_love Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 12:55
      Ja się nie znam bo siedzę na socjalu big_grin, ale wszystko zależy od tego czy pensja jaką masz ci odpowiada. Jeśli nie, to zrezygnuj z części dodatkowych zadań - czyli po prostu wykonuj je na odwal, źle, błędnie a potem płacz, że jesteś przepracowana i nie dało się inaczej big_grin.
      A jeśli pensja jest słaba to i tak musisz szukać pracy.
    • bywalec.hoteli Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 12:56
      Generalnie - z szefem rozmawiasz o SWOJEJ podwyżce, o nią sie starasz. Nie jest fair powoływać się na inną osobę - i protestować, że dostała podwyżkę. Nie dziwię, że sie, że szef Cię odesłał z kwitkiem. Popracuj nad promocją swojej osoby, pochwal się osiągnięciami, rozmawiaj, negocjuj, pokaż że są rzeczy, które umiesz tylko Ty i jesteś niezbędna itp.
    • jeziorowa Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 13:03
      I właśnie z powodu takich ludzi jak ty droga gingers, wszystkie podwyżki, premie i nagrody finansowe jakie daję nie są jawne😕
      • gingers73 Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 13:11
        Ale kolezanka która dostała sama przyszła sie pochwalić z tekstem ze wykształcenie i staż do niczego się nie przydają wink
        • jeziorowa Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 13:20
          No to masz niezbyt mądrą koleżankę, która długo prawdopodobnie poczeka na następną podwyżkę😕. Swoją drogą, a propos wykształcenia: jeśli ktoś nie ma kierunkowego, to w danym zawodzie go nie ma. U mnie w firmie czy ktoś skończył politologię czy weterynarię czy liceum to na tym stanowisku jest poprostu pracownikiem po maturze.
          • lauren6 Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 13:28
            Wykształcenie to nie wszystko. Liczą się wiedza, umiejętności miękkie, jak ktoś wykonuje swoje obowiązki, czy nie miał wpadek itd. Gdybym była szefem to bym zdębiała gdyby ktoś uzasadnił potrzebę podwyżki, bo on ma papier z uczelni.
            • jeziorowa Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 13:44
              Jeszcze glupszymi argumentami pracownicy próbują uzasadniać lauren, uwierz mi😥😕
            • gingers73 Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 14:01
              W jakimś zakresie się liczy zwłaszcza że przez kilka lat pozwalało na wykonywanie dodatkowych obowiązków.
              Poza tym studia podyplomowe sprawiają że mam dostać nowe zadania bo.jako jedyna mam uprawnienia.
              • jeziorowa Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 14:10
                To w rozmowie o podwyżce skup się na tych uprawnieniach, a nie na sprawach nieistotnych dla danego pracodawcy. Przykładowo: u mnie na niektórych stanowiskach zarabia się więcej dzięki znajomości języka niemieckiego (polski i angielski to warunki przyjęcia do pracy). Gdyby ktoś motywował, że należy mu się podwyżka, bo on zna francuski, rosyjski i chiński i nie powinien zarabiać mniej (tylko więcej) niż koleżanka, która włada tylko niemieckim, to nie wiedziałabym czy się ze mnie nabija czy o co chodzi?
            • dziennik-niecodziennik Re: Podwyżki w pracy 14.11.17, 17:11
              No pisalam kiedyś ze jedna moja pracownica uzasadniala wniosek o podwyzke tym, że jej maz dostal w budzetowce smile
              • vitreous Re: Podwyżki w pracy 19.10.18, 16:26
                Przepiękne smile))
        • sasanka4321 Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 13:28
          >Ale kolezanka która dostała sama przyszła sie pochwalić z tekstem ze wykształcenie i staż do niczego się nie przydają wink

          Bo i bardzo czesto sie nie przydaja. Sa stanowiska, w ktorych wykształcenie kierunkowe jest konieczne. Ale to wyraznie nie u Was, skoro zatrudniani sa ludzie, ktorzy go nie maja. A studia jakiekolwiek, nie powiazane scisle z wykonywanym zawodem, praktycznie nigdy nie wnosza niczego, czego nie wnioslaby juz matura. Ze stazem tez roznie bywa. Niektorzy po roku ogarniaja robote lepiej, i bardziej efektywnie niz inni po 10 latach. Jesli chcesz, zeby placono Ci za staz i tytuly naukowe to pozostaje Ci szukac pracy na panstwowym.
    • pruszynkaaa Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 14:48
      Bo pracodawca płaci Ci najniżej jak może. Widać, koleżanka go przekonala, że jest warta więcej. Nikt Ci sam z siebie więcej nie da. Wiesz dlaczego kobiety zarabiają mniej? "Bo ja się prosić nie będę" "przecież wiedza jak pracuje, zasługuje na to" "mam swój honor, nie będę błagać" "niech sami się domyśla, że potrzebuje podwyżki" itp. A tu niema co, tylko trzeba iść i się jasno wyrazić :robie to i to. To jest ponad zakres moich obowiązków. Mój sukces to... Dzięki mnie firma w tym roku .... I bla bla - konkrety. I podajesz kwotę, która Cię satysfakcjonuje + trochę na negocjacje.
    • jolie Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 15:05
      Widocznie masz takiego szefa jak ja kiedyś szefową. Podwyżki dostawali ci, którzy najwięcej ględzili o swoim zapracowaniu (co niekoniecznie było prawdą) albo o swojej trudnej sytuacji życiowej. Na początku wydawało mi się, że przecież "moja praca świadczy o mnie" i nie trzeba odstawiać tego teatru. Niestety - trzeba było. Gdy zaczełam ględzić, podwyżkę dostałam. To już była szefowa, na szczęście.
    • a.va Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 15:19
      Idź i poproś o podwyżkę, tylko uargumentuj ją nie wykształceniem i angielskim, tylko wylicz, co zrobiłaś i jakie to korzyści przyniosło firmie. Jeśli pracownik się nie upomina, to podwyżki w życiu nie dostanie, po co pracodawca ma sobie budżet nadwerężać, skoro pracownik się nie skarży?
      A koleżankę masz wyjątkowo mądrą inaczej, skoro przyszła ci powiedzieć, że dostała podwyżkę mimo że nie ma wyższego wykształcenia. Długiej kariery jej nie wróżę smile
      • gingers73 Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 15:25
        Po powrocie do domu uaktualniam cv.
        Kto wie może to miał być dla mnie bodziec do zmiany.
        • zuzi.1 Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 19:22
          Powiedz, ze z uwagi na brak podwyżki nie podejmiesz sie nowych zadan, do których potrzebne sa twoje uprawnienia. I szukaj nowej pracy.
          • gingers73 Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 19:31
            I dostanę wypowedzenie zmieniające ?
            Raczej powiem żeby koleżankę wysłali na studia i podyplomowe i jej dali te super zadania.
            Tzn. kiedyś już ją wysłali ale po jednych zajęciach zrezygnowała bo za ciężko było w weekend wstawać. Serio.

            Tak. Gniew. Zazdrość.
            Grzechy.
            Mea culpa
    • maxstirner Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 19:20
      To nie frustracja tylko zawiść, czyli zazdrość + poczucie krzywdy i wrogości. Może potrafibym zrozumieć gdybym rzeczywiście coś na tym tracił, ale skoro nie tracę to w czym problem?
      • makinetka82 Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 20:45
        rozumiem ze Ciebie by nie draznilo, gdyby ktos na równoleglym stanowisku robil o wiele mniej od Ciebie i to jego by doceniono podwyżką, nie Ciebie? Oczywiście, że poczucie krzywdy jest tu jak najbardziej uzasadnione.
    • ira_08 Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 19:34
      Ale dlaczego mam się wkurzac? Czy Twoje wykształcenie ma aż takie znaczenie? Czy używasz angielskiego i jeszcze tej osobie musisz tłumaczyć? Nie napisalas, dlaczego ona nie zasługuje ani dlaczego Ty zaslugujesz. Może lepiej wypełnia obowiązki, może zarabiala mniej?
    • chicarica Re: Podwyżki w pracy 13.11.17, 19:36
      Powiem szczerze: u mnie taka sytuacja była bodźcem do zmiany pracy na o wiele lepiej płatną.
      Również z tego powodu, że awansowany został absolutny niekompetentny leszcz o oślizłej osobowości, pozwalający sobie na zagrania, na które mnie szacunek do samej siebie by nie pozwolił. Do tej pory jest dla mnie zagadką jak on to osiągnął, no, ale...
      Z czasem zapewne leszcz miałby możliwość oceniania części mojej pracy, a przysięgłam sobie że to nastąpi po moim trupie. No i nie nastąpiło, bo kiedy miałoby się to stać, już tam nie pracowałam. Z perspektywy czasu oceniam, że było to jedno z lepszych posunięć w moim życiu.
      Osoba awansująca leszcza po krótkim czasie od odejścia mojego i kilku innych osób została zwolniona. Wiem, że miało to związek, tzn. dział stracił kilku dobrych pracowników i ktoś wyżej zaczął zastanawiać się dlaczego.
      Leszcz niestety zdegradowany już nie został, więc rośnie tam sobie jak glon w akwarium.
    • pawel.marcz Re: Podwyżki w pracy 14.11.17, 11:57
      Nie ma co się dołować tylko albo zmienić pracę na lepszą/lepiej płatną albo, jeżeli chodzi o samą kase, zacząć zarabiać jakąś kase po pracy. Ja jestem w takiej sytuacji, że ciężko mi zmienić robotę, ale większa kasa by się przydała i po prostu inwestuję trochę kasy w kryptowaluty. Nie znam się na tym jakoś wybitnie więc tez nie inwestuje kokosów, ale zawsze dodatkowa kasa wpadnie. A jak chodzi o samą pracę, to lepiej ją zmienić
    • kovsi Re: Podwyżki w pracy 14.11.17, 15:07
      Przypomniał mi się kawał jak to Pan Bóg spotkał smutnego polskiego rolnika.
      - Czemu jesteś taki smutny?
      - Bo mój sąsiad ma krowę a ja nie mam.
      - I co, tez chciałbyś mieć krowę?
      - Nie, chciałbym żeby jemu zdechła!

      I drugi.
      Dlaczego w piekle kotła dla Polaków nie trzeba pilnować? Bo jak się któryś spróbuje wynurzyć to reszta go sama wciągnie z powrotem.
      • makinetka82 Re: Podwyżki w pracy 14.11.17, 16:48
        Czy po postach autorki wnioskujesz, że ona nie chciałaby mieć krowy? Bo ja wnioskuję, że ona właśnie prosiła o krowę, że robiła więcej, niż druga osoba, że będąc na takim samym stanowisku wykonywała więcej obowiązków, niż ta druga, że jej wykształcenie i uprawnienia ,- tak lekceważone przez wyżej komentujących- sprawiają, że TYLKO ONA może pewne obowiązki wykonać ( a nie ta druga) . I ona krowy nie dostała, tylko ta druga, która idąc przez podwórze śmieje się autorce w twarz . Ale nic to , to autorka jest tą wredną, złą babą , zawistną i zazdrosną o cudzy sukces....
        • jolie Re: Podwyżki w pracy 14.11.17, 16:55
          Ja też nie widzę u autorki zawiści, tylko rozczarowanie. I rozumiem to. Nie rozumiem natomiast tego przekonania, że podwyżkę dostają tylko ci, którzy najlepiej pracują/są najbardziej wydajni czy wartościowi dla firmy. Może gdybym nigdy nie pracowała, to uwierzyłabym w tę idealistyczną wizję.
          • gingers73 Re: Podwyżki w pracy 14.11.17, 17:13
            Dziękuję tym co mnie zrozumieli.
            Ja nigdy nikomu kto na coś zapracowal nie zazdroszczę.
            No chyba że tak pozytywnie z podziwem że np chciało mu się uczyć, coś robić.
            W tym moim przypadku jest zgoła inaczej.
            Generalnie jest tak że na poziomie naszego stanowiska powinno być wyższe wykształcenie, ale pracodawca, czytaj prezes może odstąpić od tego wymogu. W przypadku koleżanki tak właśnie było.
            Kilka lat temu ówczesna nasza szefowa kazała jej uzupełnić wykształcenie. Studia finansowane przez firmę. No to koleżanka znalazła łatwe studia i się zapisała. Po 1 zajęciach zrezygnowała, bo trzeba w weekendy wstawać, bo tam tyle mlodych ludzi, bo jej się nie chce.
            Tak samo było z językiem. W firmie był kurs. Zapisała się do grupy podstawowej, ale po jakimś czasie jej zapał minął. Itd.
            Przykro mi że ktoś taki śmieje się za moimi plecami.
            • jolie Re: Podwyżki w pracy 14.11.17, 17:19
              Głowa do góry. Albo faktycznie szukaj czegoś innego, albo zacznij wiercić dziurę w brzuchu. W sumie jedno nie przeszkadza drugiemu smile.
          • jeziorowa Re: Podwyżki w pracy 14.11.17, 17:27
            Jolie, pewnie inaczej jest w firmach państwowych i niektórych korporacjach (układziki, kumoterstwo itd), ale w prywatnych firmach (nie korporacjach) najlepiej zarabiają ci, którzy są dla firmy najbardziej wartościowi, a podwyżki dostają ci, którzy coraz bardziej przyczyniają się do wzrostu firmy. U mnie pracownik A, który zarabia 3 razy więcej niż pracownik B (pozornie robią prawie to samo) dostaje często dodatkowo wysokie premie (8-10 rocznie), a pracownik B od 3 lat nie dostał nigdy. Dlaczego? Bo jak zwolni się A to będzie ogromna strata dla firmy i miesiącami będę poszukiwać takiego człowieka, a jak zwolni się B to za tydzień znajdę kogoś podobnego (minimalna strata dla firmy).
            • jolie Re: Podwyżki w pracy 14.11.17, 20:25
              Nie kwestionuję, że podwyżki dostają ci najbardziej wartościowi. Ale - nie tylko oni, podwyżki nie mają tylko racjonalnych przesłanek i nie piszę już nawet o sytuacjach typu "córka starosty musi dostać podwyżkę, bo poskarży się tatusiowi i będziemy mieć problem". Nawet w tym wątku pojawiły się głosy typu 'jak nie prosisz o podwyżkę, to znaczy, że jej nie potrzebujesz i obecna pensja cię satysfakcjonuje'.
              • jeziorowa Re: Podwyżki w pracy 14.11.17, 20:40
                Oczywiście jolie, ja też nie wciskam ludziom podwyżek (wciskam im jedynie premie i nagrody😀😝). Podwyżkę dostają ci, którzy potrafią uzasadnić, że powinni ją dostać😀. Uzasadnieniem nie jest to, że ktoś inny dostał lub że posiada się wachlarz zbędnych w tej pracy umiejętności i certyfikatów.
                • gingers73 Re: Podwyżki w pracy 14.11.17, 20:42
                  Gorzej jak ten ktoś inny dostał za nic.
                • jolie Re: Podwyżki w pracy 14.11.17, 20:55
                  A dla mnie jako pracownika fakt, że dostał ktoś inny, choć robi mniej niż ja, a stanowiska mamy równorzędne, to byłby impuls do zmiany. Albo do rozglądania się za czymś lepszym, albo rozpoczęcia rozmów na temat mojej podwyżki (to raczej w pierwszej kolejności). I dlatego pracodawcy zależy na tym, żeby informacje o podwyżkach były niejawne, chce mieć święty spokój oraz dobrą atmosferę (a kasa dzieli najbardziej). Ja nauczyłam się walczyć o swoje bez sentymentów, nie zawsze z powodzeniem, ale przynajmniej nie mam do siebie pretensji.
                • makinetka82 Re: Podwyżki w pracy 14.11.17, 21:11
                  jeziorowa napisała:

                  > Oczywiście jolie, ja też nie wciskam ludziom podwyżek (wciskam im jedynie premi
                  > e i nagrody😀😝). Podwyżkę dostają ci, którzy potrafią uzasadnić, że powinni ją
                  > dostać😀. Uzasadnieniem nie jest to, że ktoś inny dostał lub że posiada się wa
                  > chlarz zbędnych w tej pracy umiejętności i certyfikatów.


                  Z tym , że w wyżej wymienionej sprawie autorka jasno stwierdza, że jej uprawnienia i wykształcenie nie są zbędne, wręcz odwrotnie. to jednak trochę inna sytuacja.
                  • jeziorowa Re: Podwyżki w pracy 14.11.17, 22:00
                    Makinetka, oczywiście są firmy (głównie państwowe i korporacje) gdzie widzimisie szefa jest prawem najwyższym. Większość firm działa jednak racjonalnie i dopieszcza ważnych dla firmy pracowników jak tylko może. Jeżeli autorka jest trudnozastępowalnym pracownikiem to każda normalna firma zrobi wszystko aby nie odeszła. Jeśli nie robi to trzeba zmienić firmę a nie kopać się z koniem😜 Jeśli jednak jest przeciętna to nikt jej nie będzie za wszelką cenę zatrzymywał.
                    • gingers73 Re: Podwyżki w pracy 14.11.17, 22:19
                      Nie ma ludzi nie do zastąpienia.
                      Wykonuję zwykłą pracę. Uczciwie w oparciu o.wiedzę podnoszone kwalifikacje...
                      Firma państwowa.
                      Pensje średnie więc każde kilkaset złotych robi dużą różnicę.
                      Mimo wszystko myślę że mi łatwiej będzie coś znaleźć chociażby dzięki temu że wciąż umiem.uczyć się nowych rzeczy i nie boję się odpowiedzialności.
                      • jeziorowa Re: Podwyżki w pracy 14.11.17, 23:23
                        Gingers, to co teraz napisałaś jest sednem problemu, czyli „firma państwowa”.
                        Nie chodzi o ludzi nie do zastąpienia tylko o trudnych do zastąpienia, a osoba wykonująca uczciwie i rzetelnie swoją pracę i chcąca podnosić kwalifikacje na obecnym rynku pracy jest trudna do zastąpienia. Takich ludzi jest naprawdę nie tak dużo...
                        Nie wiem na co czekasz, jeśli na potwierdzenie to tak, poważny, ambitny pracownik nie ma czego szukać w twojej firmie, ale gdzieś tam jakiś pracodawca cię szuka i ma dość, że nie może znaleźć. Powodzenia dziewczyno😀
                        • gingers73 Re: Podwyżki w pracy 15.11.17, 06:19
                          Dzięki.
                          Najgorzej to zapuscić zbyt głęboko korzenie.
                          Ale ja wychodzę z założenia że każde drzewo można przesadzić.
                          Zwłaszcza jeśli ono tego chce i potrzebuje.
                          Pozdrawiam
    • 18lipcowa3 Re: Podwyżki w pracy 14.11.17, 21:47
      nie znam tematu bo zawsze dostaję
      a nawet jak dostaję wypowiedzenie z dennej firmy to z porzadnym odszkodowaniem
    • bei Re: Podwyżki w pracy 15.11.17, 08:47
      Zazwyczaj, to nie jest wiadomo czy ktoś dostał, czy nie (chyba, ze sam się chwali)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka