Dodaj do ulubionych

zwierzenia

14.11.17, 20:44
Czy zdarza się Wam czasem, że ludzie, z którymi nie łączą Was bliskie więzy zwierzają się Wam z intymnych spraw? Nie mam na myśli zwierzeń na temat związków, ale poważniejszych chorób, kłopotów wychowawczych, zdrowotnych, problemów z uzależnieniem etc.
Głupia sprawa, ale ostatnio miałam kilka takich przypadków, w czasie rozmowy ktoś nagle pęka i zaczyna opowiadać.
Nie ciągnę nikogo za język, nie jestem wścibska, jest mi miło, że ludzie mają do mnie zaufanie (z tym, że czasem kaliber tych spraw jest spory i jest to jakiś rodzaj obciążenia).
Może powinnam pomyśleć o zmianie zawodu?
Obserwuj wątek
    • lellapolella Re: zwierzenia 14.11.17, 21:00
      Zawód może nie mieć z tym nic wspólnego. Mam podobnie i nawet w przypadkowych sytuacjach mi się zdarza(w kolejce lub u lekarza np). Czasem czuję się obciążona ale potem sobie myślę, że to pryszcz w stosunku do tego, co czuje zwierzająca się i jeśli jej trochę ulżyło, to biorę na klatę.
    • dziennik-niecodziennik Re: zwierzenia 14.11.17, 21:00
      O tak. Mi sie wszyscy zwierzaja namietnie, nawet obcy ludzie, nawet z prywatnych spraw. Ponoc umiem sluchac.
    • wiosennaburza1 Re: zwierzenia 14.11.17, 21:08
      tak. zwierzają mi się. znajomi i obcy. nie lubię tego. o ile obcy to obcy/ potrzebowali się wygadać a ja przyciągam zwierzających = ok. słuchając, pomogłam i jest git.
      ale znajomi którym się ni z gruszki ni z pietruszki ulewa i opowiadają o sprawach niezmiernie intymnych - nie nie nie. w połowie przypadków jak już się wygadają, ochłoną i zdadzą sobie sprawę jakie sekrety mi powierzyli - albo zrywają znajomość albo próbują mnie zdyskredytować. a mnie to naprawdę nie jest do niczego potrzebne . ani zwierzenia ani potem komplikacje towarzyskie.
      • dziennik-niecodziennik Re: zwierzenia 14.11.17, 21:13
        Serio tak Ci robia?? Mi sie jeszcze nie zdarzylo...
        • wiosennaburza1 Re: zwierzenia 14.11.17, 21:21
          robią. mąż twierdzi, że przyciągam popaprańców/ ofiary/ ludzi których ktoś skrzywdził/itp.
          złapałam się na czymś: od pewnego czasu, gdy tylko rozmowa ze znajomym schodzi z pogody/polityki - zmieniam temat i zwiewam. asekuracja?
          • dziennik-niecodziennik Re: zwierzenia 14.11.17, 21:32
            No jak tak Cie traktuja to nic dziwnego ze sie chronisz. Mi to bardziej przeszkadza ze jak juz ktos mi sie wyzwierza to uznaje ze widac jestem po jego stronie i prosi o rady albo co ma zrobic. A ja moge posluchac, owszem, ale decydowac co z tym dalej robic nie moge przeciez...
            • lellapolella Re: zwierzenia 14.11.17, 21:49
              Ja z reguły słucham dość aktywnie, tzn.przeżywamsmile I jak już tak się naprzeżywamy razem, to wystarcza, o radę mnie nikt nie pyta na szczęście. Może wyglądam na taką, co owszem, wysłucha ale za mądrze nie pokierujewink
            • wiosennaburza1 Re: zwierzenia 14.11.17, 21:58
              dziennik - muszę: kocham Twoją syganturkę. i uwielbiam serial , z którego zlazła.
              • dziennik-niecodziennik Re: zwierzenia 14.11.17, 22:36
                kiss smile
    • lauren6 Re: zwierzenia 14.11.17, 21:11
      Zdarza się.
    • danaide Re: zwierzenia 14.11.17, 21:42
      Owszem.
      Najgorzej, że zdarzają się pary. Każde przychodzi ze swoim problemem z tym drugim. A nie są w stanie przemóc się i porozmawiać z najbliższą osobą...
    • a.va Re: zwierzenia 14.11.17, 23:15
      Tak, zdarza mi się. Ale ja to uwielbiam. Bardzo lubię słuchać ludzkich opowieści, takich prawdziwych, o tym, co ich porusza, a nie o dupie Maryni i ostatnich wakacjach. Jakoś nie czuję się obciążona, a ty dlaczego tak się czujesz? Oni czegoś od ciebie oczekują?
      • aqua48 Re: zwierzenia 15.11.17, 10:10
        Całe życie tak mam. Nawet obcy, przypadkowo spotkani ludzie za granicą mi się zwierzają smile Przyzwyczaiłam się, nie biorę cudzych problemów do siebie, choć czasami myślę o nich jeszcze długo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka