Dodaj do ulubionych

Ale mi się nie chce...

20.12.17, 12:40
Dziś. Miałam ogarnąć górę domu,zniosłam wszystkie akcesoria a tu...siedzę i dziubie na emamie. Bardzo. Bardzo mi się nie chce. I co ja mam zrobic?
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 12:50
      Możemy sobie ręce podać smile
      • tereska.z.bombaju Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 12:54
        Przybijam😁 specjalnie sobie urlop wzięłam. A teraz belfra oglądam
        • chocolatemonster Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:43
          To może wyluzujmy. W grobie to zawsze razniej😁
          • rosapulchra-0 Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:59
            Jestem za! big_grin
          • iza.753 Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 14:01
            chocolatemonster napisała:

            > To może wyluzujmy. W grobie to zawsze razniej😁



            big_grin
            • chocolatemonster Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 14:24
              Matko Przenajswietsza! Miało być 'w GRUPIE'... ooo. ..coś dziś ze mną źle ...
              • iza.753 Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 14:27
                W grupie w grobie też raźniej niż tak samemu..
          • ginger.ale Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 14:16
            Czemu od razu w grobie, toż to Boże Narodzenie, a nie Wielkanoc?!?
            • iza.753 Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 14:21
              A to nie teraz się śpiewa "w grobie leży, któż pobieży"?
              • chocolatemonster Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 14:26
                Syn mojej koleżanki powiedział, że w przedstawieniu jaselkowym będzie PASZTETEM 😁
          • aerra Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 14:41
            Myślisz, że w grobie to będzie już komukolwiek to robiło różnicę?
            I nie wiem, w sensie, że zbiorowe mogiły lepsze? Ja się chciałam skremować...
            • chocolatemonster Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 16:30
              Ale latać jako pyłek tez jest raźniej W GRUPIE😁
    • vi_san Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 12:56
      Nalać kieliszek wina/szklankę piwa/filiżankę kawy. Wrócić przed komputer. Słowo, jeśli dom nie będzie ogarnięty, to o ile nie walają ci się po kątach pleśniejące resztki jedzenia - nic się nie stanie! smile Jutro też będzie dzień!
    • lady-z-gaga Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:01
      • chocolatemonster Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:13
        Aj...nie otwiera mi w Ire. Mam nadzieję, że to cos na wyrzuty sumienia 😁
        • lady-z-gaga Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:22
          może z linka się otworzy smile

          www.youtube.com/watch?v=Dlqb4-Jn-CY
          • kaka-llina Re: Ale mi się nie chce... 21.12.17, 09:38
            Nie sad
    • agata_abbott Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:02
      Mi też się nie chce. Dziecko w przedszkolu, a ja siedzę i trzymam kciuki, żeby WRESZCIE zacząć rodzić. Jak dzisiaj nie zacznę, to niebezpiecznie rośnie prawdopodobieństwo, że święta spędzę w szpitaluuncertain

      W domu oczywiście nieposprzątane, zakupy nie zrobione. Ale choinkę ubraliśmysmile
      • nihiru Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:05
        Oj - biedne dziecko! Ja właśnie jestem z 23 grudnia, bo personel szpitalny chciał mieć spokojne święta i powiem Ci, że to przechlapana data na urodzinybig_grin
        • agata_abbott Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:10
          No wiem, no ale co zrobićwink Teoretycznie termin na 8 stycznia (w sumie niewiele lepiej), ale lekarka twierdzi, że w każdej chwili. I od dwóch tygodni mi się wydaje, że to już. Powoli zaczyna mi odbijać z tego powodu.

          Córka urodziła się w Wielki Czwartek, wtedy Wielkanoc spędziłyśmy w szpitalu. Mam wrażenie, że ten planuje pójść w ślady siostry i też sprawdzić, jak wyglądają takie święta w szpitalu.
          • nihiru Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:28
            Widać już taka Wasza rodzinna tradycjabig_grin.
            Tak czy inaczej: szczęśliwego rozwiązania życzę. Niezależnie od terminubig_grin
            • agata_abbott Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:42
              Dziękismile
          • 3-mamuska Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:41
            Kuzynka miała termin na 26.12 urodziła 1 stycznia. Więc moze sie uda.
            Urodzisz i do domu. Po co tkwić w szpitalu. Po 6 godzinach od porodu mozna wyjsc do domu. Powodzenia.

            Ja tez leze pierwszy dzien wolny dopiero zjadłam sniadanie.
            • agata_abbott Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:43
              No, też miałam ostatnio plan leżeć tylko chwilkę po porodzie. Wyszłam po tygodniusmile
        • mamolka1 Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:58
          To samo mówi moja córka z 26 😉...
      • chocolatemonster Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:05
        Trzymam kciuki! Jakby nie wyszło, to będą dla Was piękne święta😁 I Ewa będzie teraz 'Big Sis'. Zresztą, TY jesteś usorawiedliwiona!
        • agata_abbott Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:12
          No niby tak, ale martwię się, jak ona te święta zniesieuncertain Mamy już plan awaryjny, w którym ściemniamy jej, że "do Wigilii jeszcze kilka dni" - i robimy Wigilię jak wrócę. No ale mimo wszystko będzie przeżywać, że mnie nie ma, a ja będę przeżywać, że ona przeżywa. Wolałabym już to mieć za sobąuncertain

          (wiem, wiem, narzekam, będzie, co ma byćsmile)
          • chocolatemonster Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:19
            Rozumiem Cię doskonale. Jest opcja Wigilii u dziadków, cioci? Masz pełne prawo do ponarzekania. To będzie duża zmiana i przeżycie ale myślę, że dacie radę. Zapewne wszystko Ewie 200000 razy wytlumaczyliscie (my też tak robimy ). Nic tylko trzymać kciuki i przetrwać.
            • agata_abbott Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:24
              Nie, wszyscy daleko. Tzn w Warszawie nie mamy rodziny, wszyscy są 300km dalej. Nie zapraszaliśmy nikogo na święta, celowo - po pierwsze nikt z nami nigdy Wigilii tu nie spędzał, a poza tym - nie chciałam dokładać Ewie stresu. Dłuższe wizyty dziadków u nas jednak ją nieco stresują, była szansa, że na święta będziemy już w powiększonym składzie, więc chciałam, żeby miała możliwość najpierw przyzwyczaić się do brata, w jak najbardziej "idealnych" warunkach.
              Jakoś to będziesmile
              • chocolatemonster Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:33
                Dacie rade a ja bardzo za Was trzymam kciuki!
                • agata_abbott Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:42
                  Dzięki! kiss
          • vi_san Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:21
            Będzie dobrze - i wesołych świat, niezależnie w ile osób w domu [a ile w szpitalu wink ]. I zdrowia dla was. Wszystkich. smile
            • agata_abbott Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:25
              Dzięki - wzajemnie! smile
      • lady-z-gaga Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:25
        nie ważne kiedy, ważne, żebyście zdrowi byli smile pomyślności smile
        • agata_abbott Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:43
          Dzięki! smile
      • agata_abbott Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 22:28
        Zaczęłam. Ha! smile))
        • capa_negra Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 23:10
          Rodzić zaczęłaś??
          • agata_abbott Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 23:40
            No troszkęsmile
        • chocolatemonster Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 23:24
          Woo owo! Trzymam kciuki żeby maleństwo wyszło szybko i w miarę bezboleśnie. Jestem na nocce -będę cały czas wysłała pozytywne fluidy!
          • agata_abbott Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 23:40
            Wysyłajwink póki co leżę pod ktg i czekam na łóżkosmile)
            • vi_san Re: Ale mi się nie chce... 21.12.17, 00:01
              Pewnie już po sprawie, ale mocno, mocno trzymam kciuki!
            • chocolatemonster Re: Ale mi się nie chce... 21.12.17, 00:21
              Uściski od forumowych 'ciotek ' !
      • agata_abbott Re: Ale mi się nie chce... 21.12.17, 04:06
        Misja wykonanasmile
        Jak nie dostanie żółtaczki ani innej zarazy, to w sobotę nas wypisząsmile ha!
        • chocolatemonster Re: Ale mi się nie chce... 21.12.17, 04:14
          Juhuuuuu! Pięknie Wam poszło! Gratulacje !cały czas myślałam o Was! Czy Malenki ma już imię? Całusy i jeszcze raz gratulacje!
          Warto bylo założyć wątek dla takiej informacji 😁
          • agata_abbott Re: Ale mi się nie chce... 21.12.17, 04:54
            smile
            Piotr! Ewa wybrała imię (dostała do wyboru dwa, aczkolwoek długo próbowała forsować „Denisowiczek” - ostatnio na topie jest „Hotel Transylwania”smile)
            • chocolatemonster Re: Ale mi się nie chce... 21.12.17, 05:35
              Jeszcze raz gratuluję! Piękne imię! Odpoczywajcie i nabierajcie sił! Trzymam kciuki za Wigilię w domu! Pozdrowienia dla Starszej Siostry!
              • agata_abbott Re: Ale mi się nie chce... 21.12.17, 05:41
                Dziękismile
                A co Ty w ogóle robisz, ze nie śpisz o tej porze? smile
                • chocolatemonster Re: Ale mi się nie chce... 21.12.17, 06:14
                  Do 8 rano mam nockę 😪
                  • agata_abbott Re: Ale mi się nie chce... 21.12.17, 06:20
                    Juz bliżej niż dalejsmile
        • zlababa35 Re: Ale mi się nie chce... 21.12.17, 05:55
          Super!!! Zaczęłam właśnie czytać Twoje wypowiedzi, a Ty już urodziłaś smile. Masz tempo, powiem Ci! Wszystkiego dobrego dla maleństwa i gratulacje!
          • agata_abbott Re: Ale mi się nie chce... 21.12.17, 06:07
            Eee tam, poprzednio było szybciejsmile wtedy 2h od odejścia wód do córki na świecie, jak dojechałam na izbę przyjęć, to miałam 9cmsmile
            Teraz przyjechałam koło 21, powiedzieli, ze nie ma miejsca, jak chce, to mogę poczekać (2-3h) pod ktg. Wolałam czekać i urodzić w szpitalu choćby na podłodze, niż gdzieś w drodze do innego (bałam sie szybkiej akcji jak poprzednio) - No to podpięli mnie i czekam. Skurcze widoczne na ktg, ale w sumie mało bolesne. O 24 powiedzieli, ze o 1 będzie miejsce. Ostatecznie zwolniło sie koło 1:30. Wiec idę. Chwile wcześniej zaczęło mnie bolec. Jak siadłam na łóżku na sali porodowej, to zaczęło sie na poważnie. Urodził sie o 2smile
            Wychodzi na to, ze czekaliśmy na to łóżko, widać nie chcial, żeby matka w złych warunkach rodziła. Dobry synsmile))q

            Dzięki za życzenia!!smile
            • kochamruskieileniwe Re: Ale mi się nie chce... 21.12.17, 06:15
              No to gratulacje!
              Szybka jesteś smile
              • agata_abbott Re: Ale mi się nie chce... 21.12.17, 06:21
                Dziękismile
            • lady-z-gaga Re: Ale mi się nie chce... 21.12.17, 09:42
              Gratulacje smile
        • 3-mamuska Re: Ale mi się nie chce... 22.12.17, 03:34
          agata_abbott napisała:

          > Misja wykonanasmile
          > Jak nie dostanie żółtaczki ani innej zarazy, to w sobotę nas wypisząsmile ha!
          >


          Jesteś ekspres kobieta !!!!
          Wow wielkie gratulacje ,buziaki
    • nihiru Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:03
      Wynieś komputer do komórki, komórkę zamknij na klucz, a klucz utop w wychodku.
      Gwarantuję natychmiastowy przypływ mocy i chęcibig_grin
      • chocolatemonster Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:06
        To nie tak bo jak mi się chce to nawet net mi nie przeszkodzi, ani ciekawa książka. ..
    • astramastra Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:07
      Na pewno bardziej ci się chce niż mnie... Ja ostatnio w domu to robię tylko pranie i posiłki a i ogarniam kuchnię, reszta leży odłogiem.Nie mam siły...
      • chocolatemonster Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:24
        To i tak ok. Ja sie nie spinam sprzataniowo bo jest czysto choć jak na moje standardy to mogłoby być bardziej. Musze przetrwać 2 dni pracy i potem już będę się resetowala.
    • chocolatemonster Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:21
      Spieszę donieść, że zaparzylam sobie metę i włączyłam radio. Czekam na pana montujacego anteny satelitarne. Mam więc wymówke :drobna niedyspozycja zoladkowa i fachowiec w domu.
    • chocolatemonster Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:22
      No i idę na ostatnią w tym roku nockę dziś. Trzymajcie kciuki bo to będzie ciężkie 12 godz
    • iziula1 Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:23
      Jestem z tobą. Też mi się nie chcę. Córka w przedszkolu, syn w szkole, najstarszy coś tam dłubie w komputerze.
      Chętnie poszłabym po łyżwy dla dzieciaków ale tak mi się nie chcę.....
      A sprzątać nie będę. Szkoda mego czasu.
      zaraz biorę się za książkę, kubek herbaty a potem tak za 2 godziny sanki i po córeczkę smile
      • chocolatemonster Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:46
        To cudny plan!
    • kochamruskieileniwe Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:24
      Też mi się nic nie chce. To znaczy - chce mi eiś i to bardzo - ale spać. Pogoda sprzyjająca....
      Niestety, obiecałam dziecki pieczenie domku z piernika. O ja głupia....
      • kochamruskieileniwe Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:25
        miało być chce mi się.... To przez te zamykające się oczy.....
      • nihiru Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:30
        kochamruskieileniwe napisała:
        > Niestety, obiecałam dziecki pieczenie domku z piernika. O ja głupia....

        No to masz przechlapane - moje gestapowce by już nie odpuściływink
        • kochamruskieileniwe Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:37
          ech..... już się dopytuje. Zwlekam mówiąc, że ciasto musi się dobrze schłodzić. Może ukradnę pół godziny dla siebie???
          suspicious
      • agata_abbott Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:52
        W ikei taki składany chyba można kupić wink

        www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/40374295/
    • lady-z-gaga Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:36
      Mnie dla odmiany dopadła chorobliwa chęć do porządkowania. Nie miałam czegoś takiego od ponad 10 lat. W związku z tym odkryłam w domu sterowniki do nieistniejących juz programow, jakieś encyklopedie na płytach, stare gry córki, z czasow kiedy była nastolatką, czasopisma typu "MOJ KOMPUTER" sprzed 15 lat, stos ładowarek do dawno zutylizowanych telefonow, i tym podobne znaleziska. Najchętniej przejrzałabym wszystkie szafy i zakamarki w domu i wywaliła wszystko, co niepotrzebne, ale potrzeba na to co najmniej tygodnia. A nie mam jeszcze prezentu dla męża i prawie żadnych zakupów. Z drugiej strony chciałbym zrobić jak najwięcej, bo następna wena nie wiadomo kiedy przyjdzie smile
      • kochamruskieileniwe Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:43
        o matko - jak się dostaje takiej weny????
        jakis magiczny sposób?
        Zdradź go proszę....
        • lady-z-gaga Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:46
          nie wiem, skąd przyszła... może to zatrucie od smogu? podobno w Warszawie jest tragicznie, a ja trochę tego nawdychałam smile
      • chocolatemonster Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:46
        A masz szansę zrobić zakupy np jutro? Bo taka wena to niesamowita rzecz. Miewam ...czasami...
        • lady-z-gaga Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 13:55
          Jasne, dzis juz odpuściłam i obiecałam sobie, że jutro nigdzie już nie zaglądam smile tona czasopism wnętrzarskich i kucharskich, kolekcja przeterminowanych próbek i nietrafionych kosmetyków poczeka na wolny czas po świętach smile
      • danaide Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 23:32
        Może się jakiegoś prezentu dla męża dokopiesz porządkując?
    • asia-loi Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 14:58
      chocolatemonster napisała:

      > Dziś. Miałam ogarnąć górę domu,... a tu...siedzę i dziubie na emamie. Bardzo. Bardzo mi się nie chce.


      To tak jak ja. Też mam urlop, i też miałam posprzątać. Miałam okna myć, ale jest -1, jutro ma być cieplej, więc może jutro.
      A dzisiaj: pralka uprała pościel, byłam na małych zakupach, siedzę na forum, chciałam aktywować nową kartę do bankomatu, ale nie mogą znaleźć pinu suspicious (który mi przysłali). Jak nie znajdę, to muszę jutro iść do banku, żeby mi dali nowy pin (kartę mam, nie zgubiłam). big_grin
    • an.16 Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 15:13
      Odnieś na miejsce akcesoria. Sprawdzone w ostatni weekendwink
      • 3-mamuska Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 21:01
        A mnie wzięło chyba wyrzuty sumienia po poprzednim wpisie.
        I posprzątałam sypialnie łącznie z szafa 4 drzwiową, oknami.
        Salon przedpokoj , pokój corki, okna i firany 3 prania wstawiłam i znalałam ozdoby do choinki.
        I schowek pod schodami.
        Jutro kuchnia i łazienka i drugi przedpokój.

        A i jeszcze okazało się ze syn ma jutro operacje/zabieg i o 7 ma sie stawic w szpitalu.
        Dzis był na wizycie przed operacja i ktoś odwołał i wskoczył na jego miejsce.
        Oszaleje z nerwów wiec napewno bede sprztac.
        • chocolatemonster Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 23:25
          Trzymam kciuki!
        • eliszka25 Re: Ale mi się nie chce... 21.12.17, 06:27
          pewnie jestescie juz w drodze do szpitala, wiec trzymam kciuki!
          • 3-mamuska Re: Ale mi się nie chce... 21.12.17, 22:44
            eliszka25 napisała:

            > pewnie jestescie juz w drodze do szpitala, wiec trzymam kciuki!


            Dziękuje, wszystko poszło sprawnie, o 20 wróciliśmy od syna.
            Jutro zobaczą co dalej i będą decydować kiedy wyjdzie do domu.
            Oby przed światami. Narazie ma założone sączki.
    • manufretka Re: Ale mi się nie chce... 20.12.17, 23:02
      Wyłączyć neta?
    • eliszka25 Re: Ale mi się nie chce... 21.12.17, 06:25
      rady dla ciebie nie mam, ale lacze sie w bolu. musze dzis popakowac walizki, co wiaze sie ze zrobieniem jeszcze ostatniego prania i prasowaniem. no i taaaaaaa mi sie nieeeeee chceeeeeee. zastanawiam sie wiec: uda mi sie tym razem namowic meza na podroz bez walizek i kupienie wszystkiego w polsce? cos czuje, ze chyba jednak nie....
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Ale mi się nie chce... 21.12.17, 12:01
      Ha, a ja mimo, że jestem tuż przed okresem, to humor mam wyśmienity i siłę, i chęci, i z wszystkim sie wyrabiam, jak nigdy i jestem tym faktem zachwycona big_grin Chciaż najtrudniejsze przede mną - gotowanie, więc może lepiej nie mówić hop tongue_out Mam nadzieję, że uda się taką efektywność utrzymać do Wigilii, a potem już luz-bluz wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka