Macie tendencję do szykowania dużo na święta i wizyty gości?
Jak widzę ile ludzie pakują do koszykow to mi słabo.
Wiem że mogą urządzać duże święta ale że słyszenia wiem że część z tych co dużo kupują i dużo szykują potem dużo wyrzuca.
A jak jest u Was?
Ja zwykle szykuje w sam raz. Nauczona wieloletnim doświadczeniem że z każdym rokiem jemy mniej.
Zdarza się że przy dwudaniowym obiedzie zupy było co do kropli

Na święta szykuje to co lubimy czyli karpia, jedno pieczone mięso które potem stanie się wędlina do kanapek, jedno ciasto bo pół makowca kupiłam.
Nie robię bigosu bo za dużo.
15 pierogów mama nam przywiezie.
Po świętach też są sklepy otwarte i kupię ziemniaki i kefir