Dodaj do ulubionych

Mr Nice Guy - facet mily do czasu

02.01.18, 19:40
[temat dosc obszernie opisany w lit. feministycznej, chocby tu: geekfeminism.wikia.com/wiki/Nice_Guy_syndrome ]

znacie takich? wlazidupkow, pocieszycieli, "nie jestem jak inni faceci", "mi mozesz powiedziec wszystko", usluznych, gotowych, na celu majacych dostanie sie do czyichs majtek?
oczekujacych d..y za "bycie milym"?

tacy slodcy misiowie, ktorzy po jasnym komunikacie ze babka nie jest zainteresowana niczym wiecej niz rozmowa i ew. dalsza przyjaznia potrafia rzucic "jeszcze, suko, pozalujesz?"
tacy potem odczuwaja satysfakcje widzac singielke po 30 - wg nich sama sobie musiala, bicz, zasluzyc.

***

Pamietam, jak kiedys na jakims forum jeden taki zwierzal sie w duchu "teraz, rowiesniczko zaluj, ze mnie wtedy odrzucilas, wybralas chlopca zlego/starszego/na motorze/z duza kasa a nie mnie, przyszczatego pilnego studencika z potencjalem - to teraz zostalas sama"

Znalam kilku podobnie myslacych panow i jakaz satysfakcje sprawilaby mi ponizsza riposta:

"Tak, misiu, wtedy wolalam tamtego, bo byl ciekawszym kompanem do zabawy, mial interesujace towarzystwo i lepiej bzykal. Potem mialam dekade pelnej wolnosci, by w koncu zalozyc rodzine z odpowienim dla mnie czlowiekiem w odpowiednim dla mnie czasie.
Ty za to, ozeniles sie z pierwsza, ktora cie chciala i zrobiles 2 dzieci zaraz po studiach, teraz jestes podtatusialym smutasem, pelnym resentymentu do lasek, ktorych nie przeleciales czasach twej zlotej mlodosci bo zadna cie nie chciala. I co, zle ci?"

Tak mnie naszlo po watku o nienawisci do kobiet. Kurde, jak ja nie znosze takich typow.
Obserwuj wątek
    • banksia Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 02.01.18, 19:57
      Aha, i oczywiscie Szczesliwego 2018 wszystkim ematkom!! smile
    • banksia ok, do 3 postow sztuka 03.01.18, 11:30
      zanim sie poddam. az nie wierze, ze tak marnie temat zdechl.

      przynudzam? nie znacie misiow-pysiow? wink
      • lauren6 Re: ok, do 3 postow sztuka 03.01.18, 11:36
        Znamy, ale nie są warci tego by o nich pisać.
      • triss_merigold6 Re: ok, do 3 postow sztuka 03.01.18, 11:37
        Przypuszczam, że znałam, ale jak miałam te 23-27 lat i zupełnie nie zwracałam na nich uwagi. Tacy niewidzialni chłopcy. W sumie wciąż uważam ich za niewidzialnych.
        • banksia Re: ok, do 3 postow sztuka 03.01.18, 17:46
          Podobnie, wtedy tez raczej nie zauwazalam tego jako zjawiska, po prostu byli to jacys leszcze na peryferiach mojego pola widzenia (i nawet jesli porobili po tym kariery i wyrobili sie, nie zmienia to faktu, ze wtedy, w tamtym momencie nie byli dla mnie w zaden sposob interesujacy.)

          zjawisko zauwazylam kilka lat pozniej, obserwujac jak niektorzy znani mi faceci wyrazaja sie o kobietach, szczegolnie o tych, ktorych nie mogli "miec" albo takich, ktore wysylaly jasne sygnaly, ze nie zalezy im na byciu z byle portkami.
      • sumire Re: ok, do 3 postow sztuka 03.01.18, 11:42
        Znałam kiedyś. Taki właśnie do rany przyłóż, kochany, usłużny. Po odrzuceniu jego zalotów w czasie, gdy pojawił się mój obecny facet, koleś zmienił się w totalnego świra. Przez kolejny rok wysyłał mi co jakiś czas nerwowe SMS-y, że jestem beznadziejna i na pewno zostanę sama. 10 lat minęło od tamtej pory, a do dziś nie wiem, jak bym się zachowała, gdybym go przypadkiem spotkała na ulicy.
    • morgen_stern Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 11:40
      Znam. Z czasów intensywnego randkowania z neta. Wtedy też nabrałam silnego obrzydzenia do tzw. "tradycyjnych polskich dżentelmenów", co to lubią podkreślać, jak bardzo są wobec kobiet rycerscy i ojej, jak to teraz zanika, i przepuszczanie w drzwiach, i cmoki, i kwiaty, i tańce godowe, ale jak się okazuje, że z szybkiego lądowania w łóżku nici, to nagle dżentelmeńskie maniery tracili. D...y nie da, nie ma co się wysilać na bycie uprzejmym i miłym.
      • banksia Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 17:52
        "co to lubią podkreślać, jak bardzo są wobec kobiet rycerscy i ojej, jak to teraz zanika"

        ta rycerskosc moze polegac np. na odprowadzeniu podpitej kolezanki do domu bez prob dobrania sie do niej - panowie, okazujac elementarna przyzwoitosc oczekuja uznania i podziwu jak za bohaterstwo wink

        "D...y nie da, nie ma co się wysilać na bycie uprzejmym i miłym."

        o to to. nie po to staje na dwoch lapkach z jezorem na wierzchu i stawiam te drinki zeby w friendzonie wyladowac 🤣
    • conena Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 11:50
      tobie chyba kiedyś ktoś jakąś krzywdę zrobił, że tak ciągle musisz ripostować, udowadniać, żeś najlepsza, itd., itd.

      koleżanki się wyśmiewały w podstawówce? kolega z sąsiedztwa kpił z brzydkich ubranek?
      • banksia Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 18:13
        "tobie chyba kiedyś ktoś jakąś krzywdę zrobił, "

        Mnie, podobnie jak tobie i tysiacom innych kobiet zrobil krzywde patriarchat, durne wychowanie "na dziewczynke", ksztaltowanie chlopcow na "zdobywcow" ktorzy kobiety traktuja jak towar (roznej wartosci) i uwazaja ze sa one im cos winne za zachowanie lepsze od wieprza. Jak nie chciala to po co sie tak ubrala, suka nie da pies nie wezmie, ona daje on korzysta, uciszanie, poblazliwe zbywanie, czemu sie tak kochanie denerwujesz, zlosc pieknosci szkodzi, itp itd. Pokazala to tez akcja #metoo.

        nie widzisz tego? nigdy nic z tego ciennie spotkalo? coz, wielu ludzi tkwi tak gleboko w tym goownie ze nawet nie zauwaza problemu i nie wie, ze mozna inaczej.

        "koleżanki się wyśmiewały w podstawówce?"

        na tyle, na ile mogly sie wysmiewac z dziewczynki ktora bardziej interesowala astronomia i zycie delfinow niz snucie intryg i podliz klasowej queen bee.

        "kolega z sąsiedztwa kpił z brzydkich ubranek?"

        kula w plot, ubranka zawsze mialam cacy.
        • danaide Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 20:04
          No, ale uciekłaś z tej wstrętnej Polski, a mielisz.
          • banksia Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 20:48
            "No, ale uciekłaś z tej wstrętnej Polski, a mielisz."

            a ty uciec bys chciala, a sie boisz.

            poza tym nie wiem, do czego pijesz, wydaje ci sie ze seksizm i mizognia to tylko w Polszy wystepuja?

            fakt, sa kraje w ktorych to sie glosno pietnuje, w Pl sie przewaznie przyzwala i nie widzi problemu.

            naprawde, prosze wytlumacz co chcialas osiagnac piszac powyzsze - dolozyc cos do dyskusji czy czepic sie jak rzep byle czego?
            bronisz misiow-pysiow...?



            • danaide Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 21:23
              A boję, boję. Jestem kompletnie sama z dzieckiem i jeśli miałabym być tam zdana na pomoc takich życzliwych, polskich kobiet jaką Ty jesteś to dziękuję, postoję tutaj.

              Ale kiedy ostatnio przezwyciężyłam ten bezbrzeżny lęk i opuściłam z dzieckiem na miesiąc Polskę mój mózg stanął. Czułam cudowną pustkę, przez miesiąc mojej głowy nie zaprzątały żadne dręczące mnie tu koszmary. Nie, nie mam smartfona, nie miałam ematki i byłam w innym wymiarze bez użycia jakichkolwiek wspomagaczy. Zastanowiło mnie czemu dziewczyny, które opuściły Polskę dalej siedzą na takiej emamie. Przecież tu jest takie trochę duszne bagienko. Może po prostu za tym tęsknią.

              To powiedziawszy, dołożyłam do dyskusji oftopa czepiając się byle czego.

              Nie bronię misiów-pysiów i ilekroć który dawał mi do zrozumienia jaka to ja wredna jestem zawsze czułam się pozytywnie zbudowana: A! Dobrze wyczułam dziada!
        • jolie Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 21:08
          Pisząc o tym, że wiele osób tkwi głęboko w patriarchacie i nie zdaje sobie z tego sprawy masz na myśli siebie? Bo idealnie pasujesz do tego opisu. Nie dziękuj.
          • banksia Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 22:04
            rozwin, prosze smile
            • jolie Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 17:35
              Przeczytaj sobie wątki, które zakładasz - np. przyjaźnie/dobre stosunki z kobietami.
              • banksia Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 21:07
                aha, no tak, moglam sie spodziewac ze jestes jedna z tych, ktora z calego tamtego watku zrozumiala tylko tyle, ile chciala.

                nie zalapalas, ze pisalam o tym jak durna partiarchalna kultura wpycha kobiety w role i stereotypy, ktore one potem chcac nie chcac powielaja, wiec jesli zdarzy sie kobieta do tych sterotypow niezbyt przystajaca, to czesto jest przez reszte traktowana jak outsiderka.
                ze patriarchalne jest oczekiwanie pewnych cech i zachowan od kobiet tylko dlatego, ze sa kobietami.
                ze tradycyjne role ograniczaja i zniewalaja i nas, i facetow.

                tego nie skumalas, podobnie jak intencji tego tu watku, najwyrazniej. moze jeszcze kiedys ci sie uda. bez odbioru.
                • jolie Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 21:17
                  Tak, oczywiście, nie zrozumiałam. Ziew. Przecież ciebie nikt nie rozumie. To oczywiście przez zazdrość o Twój nietuzinkowy sposób bycia i wyzwolenie, ja spętana okowami tradycyjnych oczekiwań wobec mojej roli w społeczeństwie, nie mam odwagi żyć tak ja Ty, więc zazdroszczę. Jesteś niczym tytułowa Malena/Bellucci. Coś jeszcze? Ale w sumie - również bez odbioru.
        • conena Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 09:12
          mam prośbę - załóż następny wątek o astronomii lub życiu delfinów. te cięte riposty, które tworzysz na forum i które to hoho! ale by dopiekły tym wstręciuchom i które cię tak strasznie ekscytują to tak trochę fikcją literacką zalatują.
          • banksia Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 17:22
            czy ty ze mna konkretnie masz jaks problem, czy regularnie glupio dosrywasz wszystkim wkolo? bo nie kojarze nicka...
    • black_magic_women Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 12:13
      Miałam 20 parę lat i spacerowałam po deszczowym Paryżu. Miły facet zaproponował mi parasolkę, odmówiłam. Powiedział, że zmoknę więc odprowadzi mnie chociaż do metra. Odmówiłam. Przyspieszyłam kroku on dalej nieugięty, ale bardzo miły. Kiedy zorientował się, że naprawdę nie mam ochoty na znajomość usłyszałam za sobą siarczyste f...you.
      • banksia Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 18:58
        klasyka gatunku 😂
    • redheadfreaq Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 12:48
      Na szczęście tylko w internecie, albo wyparłam. Cholernie przykre zjawisko.
      • danaide Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 20:06
        O to, to! Na portalach randkowych - co najmniej połowa. Naprawdę nieliczni potrafią kończyć z uśmiechem i "no problem, zapytać nie szkodzi".
    • tanebo2.0 Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 19:11
      Reasumując dla facetów: dla kobiet nie warto być miłym.
      • triismegistos Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 19:37
        Jeżeli myślisz, ze kobieta to taki automat, do którego wrzucasz bycie miłym i wychodzi sekst to masz rację, nie warto.
        • tanebo2.0 Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 19:45
          Ale nikt tak nie myśli. Sporo facetów natomiast myśli że skoro już mamy XXI wiek i feminizm to dla kobiet trzeba być miłym. Ale widzą że dla kobiet liczy się tak naprawdę fura, skóra i duża fujara. Nawet jeśli jesteś burakiem a masz tą triadę to masz kobietę. A miłemu jeśli nie ma to nawet to nie pomoże. Oczywiście są tacy którzy są mili bezinteresownie - świat nie kończy się na seksie.
          • beneficia Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 19:54
            >Ale widzą że dla kobiet liczy się tak naprawdę fura, skóra i duża fujara<

            W jakimś dziwnym towarzystwie się obracasz, ja nie znam takich kobiet.
          • triismegistos Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 19:54
            Tak tak, z tego wątku wynika, że dla kobiet liczy się fura skóra i fujara, bardzo logiczny wniosek tongue_out
            • tanebo2.0 Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 20:04
              No ale właśnie to wynika! Poznajesz faceta. To czy cię kręci zależy od jego urody i zachowania. Jakie jest to zachowanie? Jest miły. A ty mu mówisz:"lubię twardzieli a nie miłych facetów"
              • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 21:11
                Triismegistos sama pisała, że facet dla seksu może być bez mózgu, bo seks z randomowym kolesiem nie ma być wzniosły, a przyjemny.
              • triismegistos Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 08:11
                Istotnie, niezawodnie wyciągnąłeś ten wniosek z tego wontka. Niech zgadnę, jednym z powodów, dla których nie umiesz zamiczyć jest to, że jesteś nie tylko zbyt miły, ale i za inteligentny?
                • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 09:44
                  Ja tylko cytowałem, co kiedyś napisałaś. A gdzie ja pisałem, że jestem miły/niemiły? Jestem po prostu dość chłodny i korporacyjne kulturalny.
                  A panny nie mam, bo nie chce mi się pocić nad zdobyciem kobiety, nie wyglądam jak gwiazdor rocka z MTV czy model z najmodniejszej warszawskiej dyskoteki. Jak miałem ładną pannę, to i tak mnie zdradziła. Miała po prostu szansę piąć się w górę do lepszych samców.
                  • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 09:48
                    Do tego ja jestem mało praktyczny, potrafię się godzinami zachwycać czyimś wokalem, stosowanymi technikami, pełnymi i potężnym i "górkami" wyciąganymi w head voice.
                    Podobnie z solówkami gitarowymi, mogę pol dnia podziwiać stosowane techniki (tapping, sweep picking), kunszt i warsztat oraz wprowadzające mnie w błogi nastrój unisona na dwa wiosła.
                  • triismegistos Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 12:40
                    Józeczku, pisałam do tanebo big_grin
                    • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 18:52
                      Na smartfonie drzewko jest nieco uproszczone.
                      • triismegistos Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 20:56
                        Drzewko, srewko, wyjdź ze swojego egotripa to będzie ci się lepiej foro czytało big_grin
              • morgen_stern Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 08:38
                Matko, ale z ciebie głuptasek smile
                • triismegistos Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 08:46
                  Nawiasem mówiąc wyobraziam sobie taką scenę na żywo big_grin Trzeba przyznać, że tanebo ma talent, sprawdzi by się pisząc scenariusze do polskich seriali tongue_out
                  • morgen_stern Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 08:51
                    Zawsze mnie śmieszy, jak ci wszyscy niespełnieni maczo bredzą o samcach, samicach, prawach natury etc. Najwyraźniej omijali te liczne w filmach przyrodniczych sceny tłumów samców (różnych gatunków) starających się o samicę. Wygrywa tylko jeden, reszta odchodzi z kwitkiem. Oczywiście nie wiemy, czy nie międlą w dziobach czy pyskach jakichś "fuck you" big_grin ale raczej nie rzucają się na wybrankę w zemście, że ich nie wybrała. Prawo natury, do którego tak się lubią odnosić tongue_out wygrywa najlepszy.
                    • alpepe Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 05.01.18, 16:30
                      Nie tak do końca z tymi filmami, jest nadzieja, jak się robi badania populacji stada, to okazuje się, że owszem, niby jeden przywódca ma samice, ale to oficjalnie, nieoficjalne i młode chłystki z samego dołu mogą pociupciać i zapłodnić.
          • owmordke Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 10:47
            tanebo2.0 napisał(a):

            >Ale widzą że dla kobiet liczy się
            > tak naprawdę fura, skóra i duża fujara

            A co sie liczy dla facetow? Bo moim zdaniem dla wielu z nich jeszcze mniej. Faceci chyba generalnie sa mniej wybredni niz kobiety.

            Co do bycia milym: nie moge mowic za wszystkie kobiety, ale ja lubie otaczac sie ludzmi, ktorzy sa generalnie zyczliwi i mili dla innych niezaleznie od tego, czy chca zamoczyc, czy nie.

            Tzw. nice guys odstawiaja show pt. "Jestem mily, przespij sie ze mna", a gdy widza ze nie maja szans na seks wychodzi na jaw ich prawdziwa niesympatyczna natura.
      • beneficia Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 19:51
        Hehe, a to podobno kobiety traktują seks jak towar na wymianę big_grin
      • danaide Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 20:09
        Reasumując dla ludzi: a dla ludzi warto być miłym?
    • szpererda Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 19:43
      Przypominam tylko wszystkim paniom krytykującym takich kolesi, że kobiety udające zainteresowanie albo nie dające jasnego sygnału "na seks nie masz co liczyć, co najwyżej friendzone" wydatnie przyczyniają się do wzrostu populacji oszustów i rozwoju skutecznych technik pua. Bo owszem, jeden, drugi czy dziesiąty grzeczny fajtłapa się obrazi, gdy w zamian za swój czas, udawanie zainteresowania czy stawianie obiadków, usłyszy "jesteś tylko kolegą, nigdy nie będziesz czymś więcej", ale jedenasty, dwunasty i dwudziesty uzna, że skoro kobiety kręcą, to wszystkie chwyty są dozwolone. I będzie udawał później bedboja, biznesmena, czułego, romantyka, górołaza (sic!) byle się dobrać do majtek dziewczyny, a części z nich się uda. A jak już dostanie, co chce, to nagle mu przestanie zależeć. I później setki tematów "czemu on po seksie zerwał kontakt". Nie dotyczy już to Was? Super, ale Waszych córek ciągle jeszcze może. Polecam przemyślenie wszystkim oszukującym babkom wink
      • triismegistos Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 19:55
        jejusiu, biedne, oszukane misiaczki, łkam nad ich losem
        • tanebo2.0 Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 20:05
          Bidne lejle którym wątroba gnije jak nie dostaną lania...
          • szpererda Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 20:13
            Hehe dokładnie. Nie ma lepszej beki niż lektura www.google.pl/search?&q=nie+odzywa+się+po+wspólnej+nocy
            • triismegistos Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 08:13
              Ty też chamóweczku żyjesz przekonaniem, że jesteś sam, bo byłeś "za dobry"? Śmieszni jesteście smile
        • arwena_11 Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 09:13
          Triis ale coś w tym jest. Wiesz ile dziewczyn czuje się oszukanych - bo liczyło na coś więcej, właśnie po tych kolacyjkach, kinach czy innych randkach? One dawały sygnały widoczne właściwie dla każdego - jak się postarasz - to możesz liczyć na sex. A w sumie, gdyby sprawę stawiać jasno - byłoby mniej rozczarowań?
          Tylko wiele kobiet jest romantyczna i ta otoczka na nie działa.

          Ja sobie nie przypominam takich akcji. Nie chodziłam na dyskoteki, po knajpach szukać towarzystwa, jak niektóre moje koleżanki. I niestety niejedna wypłakiwała mi się w rękaw - że miał zadzwonić a nie zadzwonił.
          • triismegistos Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 20:58
            No widzisz arwenko, a ja w młodości mej często sobie po knajpach towarzystwa szukałam, a nie wypłakiwałam się w niczyj rękaw bo ktoś nie zadzwonił smile
            • banksia Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 21:27
              bo szukalas tam, latawico, rozrywki, a nie narzeczonego wink
            • arwena_11 Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 05.01.18, 08:15
              No ale o to mi chodzi właśnie. Szukałaś towarzystwa a nie wielkiej miłości. Nie dawałaś sprzecznych sygnałów.
              Moje znajome z jednej strony szukały rozrywki a z drugiej liczyły na coś więcej. I jak już po wielu staraniach coś się zadziało - to oczekiwały kontynuacji znajomości. O ileż lepiej by wyszły na tym, gdyby sprawa była jasno postawiona i gdyby wiedziały, że chodzi tylko o seks.
              • banksia Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 05.01.18, 09:10
                'Moje znajome z jednej strony szukały rozrywki a z drugiej liczyły na coś więcej."

                wychodzily wiec na kalkulujace desperatki udajace imprezowe dziewczyny.
                szly z facetem do lozka nie dla wlasnej przyjemnosci, a traktujac to jak inwestycje, ktora zwroci sie w postaci deklaracji. a potem zdziwko.
                • arwena_11 Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 05.01.18, 09:22
                  No więc o to chodzi. Cały problem był w tym, że one nie poszłyby do łóżka po tekście - "jest fajnie, mam pokój w hotelu/wolną chatę może pójdziemy". Więc faceci robili to czego one oczekiwały. A potem znikali jak sen złoty.
                  Miałam też koleżanki, dla których seks nie był środkiem do celu, ale celem samym w sobie. Zdecydowanie rzadziej były rozczarowane. A jak już były - to nie dlatego, że znajomość się zakończyła, tylko dlatego że pan nie sprostał oczekiwaniom tongue_out
                  • banksia Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 06.01.18, 13:41
                    no, to sama sobie odpowiedzialas wink

                    ..a niejedna ciekawa znajomosc zaczela sie w lozku smile
                    • arwena_11 Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 06.01.18, 13:46
                      I niejedna skończyła się na nim tongue_out.

                      Ale tu nie piszę o wyborach - tylko o oczekiwaniach. Jakby wiele kobiet nie oczekiwało "otoczki" zanim przejdą do "konkretów" - byłoby mniej rozczarowań. Bo to trochę działa tak - jest popyt - jest podaż. Facet chce sexu, ale wie że "za nic" nie dostanie. Więc się stara, aż osiągnie cel. A kobieta czuje się rozczarowana.
                      • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 06.01.18, 14:05
                        Dokładnie, tylko super atrakcyjny samiec może powiedzieć do dziewczyny w pubie: 'chodź bejbe, idziemy się ru...', a ona na to przystanie. Inni faceci, żeby uzyskać czysty seks dla seksu muszą kombinować, a potem są rozczarowania.
                        • arwena_11 Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 06.01.18, 14:10
                          Żebyś się nie zdziwił. Atrakcyjność dla każdego oznacza coś innego.
                      • bistian Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 06.01.18, 14:22
                        arwena_11 napisała:

                        > Jakby wiele kobiet nie oczekiwało "otoczki" zanim przejdą do "konkretów"
                        > - byłoby mniej rozczarowań. Bo to trochę działa tak - jest popyt - jest podaż. Facet chce
                        > sexu, ale wie że "za nic" nie dostanie. Więc się stara, aż osiągnie cel. A kobieta czuje się
                        > rozczarowana.

                        Może też być tak, że on jest miły, bo chce się czegoś ciekawego dowiedzieć albo razem podróżują, więc jest milej. Potem się rozstają, on nie prosi o numeru telefonu, a u niej słabo skrywany zawód, ale sama nie poprosi. smile
                      • banksia Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 06.01.18, 18:28
                        "Bo to trochę działa tak - jest popyt - jest podaż. Facet chce sexu, ale wie że "za nic" nie dostanie."

                        no i to jest wlasnie masakra - to podejscie, ze w seksie kobieta "daje" cos "za cos" a facet "dostaje" i "korzysta". tak, jakby kobieta nie mogla chciec seksu... dla seksu, i juz.

                        w takiej wizji nie ma miejsca na radosne, entuzjastyczne bzykanie dla obopolnej przyjemnosci, jest transakcja i wymiana uslug.

                        mnie tam w lozku facet daje. przyjemnosc. a ja mu odwzajemniam. orgazm za orgazm, powiedzmy, to jedyne "cos za cos" wink. lapiesz?
                        • arwena_11 Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 06.01.18, 18:46
                          Ale ja się z tobą zgadzam. Tylko ci piszę, jak wiele osób do tego podchodzi.
                          Zdecydowanie lepiej i uczciwiej jest stawiać sprawę jasno. No ale wtedy się okaże, że szczerość nie popłaca, bo jedna ze stron poczuje się urażona tongue_out
      • banksia Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 20:34
        "Nie dotyczy już to Was? Super, ale Waszych córek ciągle jeszcze może."

        czy bedzie to dotyczylo naszych corek, w duzej mierze zalezy od tego, jak obecnie wychowujemy synow.

        Czy na pewnych siebie, cieplych, silnych ludzi, traktujacych innych podmiotowo inz szacunkiem bez wzgledu na plec?
        Czy na nastawionych na rywalizacje, czyli permanentnie niepewnych swojej pozycji agresywnych samczykow, dla ktorych kazdy facet to konkurencja a kobieta - przedmiot do zdobycia?

        Lapiesz, czy tez tak szerokie spojrzenie na problem jest dla ciebie nie do ogarniecia?
        • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 20:58
          Twój problem jest taki, że stoisz zapewne przy stanowisku że kobieta najpierw chce się wyszaleć z "badboyami", a nawet "chłopcami z miasta", a potem ten odrzucany "studencik" z potencjałem ma ją przyjąć z otwartymi ramionami, jak już będzie adwokatem lub dyrektorem.
          • banksia Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 22:03
            mysle, ze kazdy chce sie wyszalec zanim sie ustatkuje z kim tam chce, i co gorsza (dla takich jak ty, jozek) nie widze, dlaczego mialoby to byc dla kogokolwiek problemem.

            moj partner i ja przyjelismy sie nawzajem z otwartymi ramionami, majac swiadomosc ze kazde z nas ma swoja przeszlosc i doswiadczenia. bylo to mozliwe, bo zadne z nas nie ma scisku d.y i kompleksow na tym punkcie. ogarniasz?
            • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 22:09
              Ja nie mam nic do samej przeszłości. Natomiast np. seks z nielegalnym, prymitywnym imigrantem z Konga, bo ma dużą kuśkę, to coś pustego i plytkiego. Podobnie, jak panna się prowadzała z drugiej dealers lub wyżelowanymi dyskomułami.
              • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 22:16
                I żeby nie było, ja do nikogo o nic nie mam pretensji.
                Jestem dziśvwiecznie ironicznym i sarkastycznym outsiderem o rubasznym i złośliwym poczuciu humoru, nie dbam o to by się nikomu podobać i kobiet w ogóle nie podrywam, nie liczę na nic od żadnej, więc nigdy nie jestem rozczarowany.
              • herca Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 05.01.18, 09:59
                Tak samo płytkiego jak bzykanie Jadźki z wielkimi cyckami chociaż nie umie sklecić sensownie dwóch zdań i co sobotę na dyskotece w remizie ktoś inny używa jej wdzięków, bynajmniej bez zamiaru przedstawiania jej rodzicom. Nie każdy tak robi, jak i nie każda kobieta szuka w młodości fakboja, ale tak naprawdę to nie na w tym nic aż tak zdroznego.
                Warto rozróżnić postępki nie ok bo np chłopak okłamywał dziewczynę, zapewniał o miłości i ja zranił byle dobrać jej się do majtek (w moich oczach to dyskwalifikuje) albo bzykał się z koleżanka ku obopólnej przyjemności - przypadek analogiczny do bzykania pana z dużym przyrodzeniem. Może to i płytkie ale taka nasza natura, płytkie jest tez np ożłopac się wódeczki i wesoło po tym śpiewac. Każdy ma swoje gusta i zdanie na temat czy to legalne czy nie.

                Oczywiscie dla takich jak ty bzykanie Jadzi z balonami jest fajne i normalne, ludzkie wręcz, ale niechby twoja partnerka-lelija wyznała ze w młodości nadziewala się na dużego pana nie planując z nim ślubu, a dla przyjemności - a fe, jakiez to płytkie i obleśne.
                • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 05.01.18, 10:20
                  No dla mnie tępa kobieta jest niepodniecająca i po takim seksie czułbym się zbrukany.
                  Rozumiem seks bez związku, ale z kimś z klasą.
        • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 20:58
          Twój problem jest taki, że stoisz zapewne przy stanowisku że kobieta najpierw chce się wyszaleć z "badboyami", a nawet "chłopcami z miasta", a potem ten odrzucany "studencik" z potencjałem ma ją przyjąć z otwartymi ramionami, jak już będzie adwokatem lub dyrektorem. Oi
          • triismegistos Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 11:02
            Czyżbyś był adwokatem albo dyrektorem, który nie może opędzić się od kobiet, które go w mlodości odrzuciły?
            • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 11:09
              Wiem na pewno, że jak miałem dziewczynę, to ona jak była późną nastolatką to brała tylko najładniejszych kudłatych metalowców i na tamtym etapie życia by na mnie pewnie nie spojrzała.
            • romans_petitem Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 11:09
              Nie, ale zazdrości im wink
              • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 05.01.18, 16:17
                Nie chciałbym facetem, którego powodzenie u kobiet wynika jedynie z pieniędzy.
                Wiesz, to kiepskie jak facet musi harować pół życia, żeby kobieta go zechciała zauważyć, ale żelusiok po podstawówce nadstawiała się od razu, za ładną buzię.
                • romans_petitem Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 06.01.18, 00:13
                  Same pieniądze sprawy nie załatwiają, można nimi co najwyżej przyciągnąć jakąś pustą material girl, ale na co komu taki quasi związek. Jak ktoś ma zwyczajnie po kolei w głowie i nie jest jakimś totalnym geekiem z psychicznymi odchylami, to prędzej czy później normalną dziewczynę znajdzie.
                  • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 06.01.18, 14:02
                    To może ja jestem takim grekiem, z obsesją na punkcie heavy metalu i solówek gitarowych wink
                    • romans_petitem Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 06.01.18, 14:29
                      Napisałam wyraźnie: bez odchylów psychicznych. Ty je masz.
    • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 20:09
      Czyżbyś przyznała, że na pewnym etapie życia wolałaś nawet "chłopców z miasta", od "studencików" z potencjałem?
      P.S. Jeśli ktoś pilnie pracował na swój sukces, to nic dziwnego że może być negatywnie nastawiony do dam, które w LO zadawały się z karkami po podstawówce, a teraz chcą się ustatkować z inżynierem po polibudzie.

      Banksia, ładny widzę masz szacunek do ludzi, mówiąc o innych per "leszcze".
      • banksia Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 22:55
        "Czyżbyś przyznała, że na pewnym etapie życia wolałaś nawet "chłopców z miasta", od "studencików" z potencjałem?"

        Joziu, przez to, ze mi cie troche zal tak ogolnie, odpowiem. Nie wiem, kogo masz na mysli jako "chlopcow z miasta", ale nie interesowalam se holota bez szkoly, gangsterami, discoyebami ani napompowanymi karkomozgami z silki.
        I moze zabije ci to cwieka, ale nidgy nie obchodzil mnie specjalnie status materialny faceta, jaka ma fure i czy w ogole ja ma. Liczylo sie natomiast:
        - czy mozna z nim pogadac o wielu tematach bez znudzenia
        - czy jest inteligentny, bystry i ma poczucie humoru
        - czy jest dobry w lozku i czy ma fajny tyleczek
        - czy wchodzi ze mna w przygody typu "stopem przez pol europy" i nie wymieka
        - czy bawia nas te same rzeczy, czy lubimy spedzac ze soba czas.

        "P.S. Jeśli ktoś pilnie pracował na swój sukces to nic dziwnego że może być negatywnie nastawiony do dam"

        Zakladasz, ze ja, "dama", nie pracowalam, zeby znalezc sie zyciowo tu, gdzie jestem i nie mam prawa miec wymagan? (definicja "sukcesu" jest jak d.pa - kazdy ma swoja, wiec zostawmy detale); czy tez zakladasz, ze nie pracowal moj partner?

        "a teraz chcą się ustatkować z inżynierem po polibudzie"
        Ustatkowalam sie a facetem jak ja, po uniwerku. fajnym, zaradnym, bystrym - pasuje do opisu powyzej. Fure mamy wspolna, dziecko tez wink
        • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 23:31
          Dobry w łóżku, czyli wyszkolony na innych. Jak ktoś miał spory trądzik, to z reglamentowanym dostępem do kobiet mógł mieć problem, chyba że wbrew sobie bardzo obniżał wymagania. To ja wolę być słaby w łóżku, niż chodzić do łóżka z kobietami, które mi się nie podobają.
          A ja nie pisałem o kobietach bez ambicji, tylko o takich co najpierw wolały karków bez szkoły (mimo, że same uczyły się dobrze), a teraz np. pan doktor, którego kiedyś odrzucały ma je akceptować.
          • triismegistos Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 08:14
            Żenujący jesteś.
            • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 09:51
              Bo mimo wszystko mam jednak swoje wymagania?
              A jak panna wymieniała płyny ustrojowe z burakiem, to pośrednio (lub bezpośrednio) do jego poziomu się zniżała.
              • triismegistos Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 11:01
                Taj józek, na pewno uznalam, ze jsteś żenujący dlatego, że masz wymagania tongue_out
                • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 11:06
                  Tak, tak, nie miałbym prawa być zniesmaczony tym, że moja wybranka spała wcześniej z gangsterem big_grin
                  A co do pryszczy, utrudniając mogą kontakty z kobietami, każda szuka kogoś najlepszego.
                  • triismegistos Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 21:13
                    Qrde, może ty na jakiś kurs czytania ze zrozumieniem powinieneś się wybrać? Ty w ogóle czytasz, chociaż pobieżnie co piszą interlokutorzy, czy tylko przewijasz szybciej, żeby klepać te swoje nudne wynurzenia?
    • chocolatemonster Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 22:58
      Ja kiedyś usłyszałam od pewnego pana (po dwóch miesiacach jego ostrych umizgow, na które odpowiadałam jasnym i zwiezlym 'nie jesteś w moim typie i nic z tego nie będzie ), że najwyrazniej jestem oziebla seksualnie. Jeśli jemu lepiej z tym żyć to niech mu tak będzie. Wzruszyłam ramionami i tyle.
      Najgorzej miałam z innym panem, który otrzymawszy 'kosza' ...umieścił mój nr telefonu na jakimś portalu (tak mi się wydaje bo sprawy nie zbadałam tylko zmieniłam nr) dla ludzi szukających przygód. Rany...po jednym dniu czytania smsów w stylu 'będę brał cie w aucie' zmieniłam numer.
      • olga_jaga Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 03.01.18, 23:52
        kiedyś usłyszałam od pewnego pana (po dwóch miesiacach jego ostrych umizgow, na które odpowiadałam jasnym i zwiezlym 'nie jesteś w moim typie i nic z tego nie będzie ), że najwyrazniej jestem oziebla seksualnie.

        O to to! Też miałam takiego adoratora! I jeszcze padł dodatkowy argument: jak ja śmiem go nie chcieć, w końcu on jest... synem jubilera! Nie wiedziałam doprawdy, czy śmiać się czy płakać nad jego głupotą.
        A swoją drogą, a propos pryszczatych studentów, to z obserwacji uczelnianych mi wynikało, że jak byli fajni (tak po ludzku) to mimo pryszczy jakoś znajdowali dziewczyny. Za to połączenie pryszcze+buc raczej nie wróżyło sukcesu, chyba że jakaś desperatka się nawinęła.
        • chocolatemonster Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 00:15
          U nas w grupie na studiach był chłopak o bardzo przeciętnej aparycji , natomiast poczucie humoru i sposób bycia miał taki, że poderwał najładniejszą dziewczynę (pieeeekna do tej pory).
          • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 00:47
            Rzadkie przypadki, niestety trądzik może spowodować też pewne odrzucenie wśród rówieśników i co za tym idzie kompleksy, poza tym przystojny będąc pryszczatym jeszcze jakoś ujdzie, ale przeciętny z pryszczami to już bardzo niska liga, zwłaszcza jak np. nie jest wziętym adeptem IT. Ja byłem zwykłym piwoszem, co najchętniej by godzinami słuchał muzyki, nie wyróżniałem się niczym, co mogłoby pryszczę rekompensować. Pierwszą partnerkę miałem, jak akurat pryszczy nie było, byłem jeszcze szczupły, a mięśnie były już zarysowane, pracę miałem stałą i przedstawiałem się pannie jako "korposzczur".
            • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 00:50
              A nawet jak ten przeciętny poderwał jedną piękną, to fuksa miał 🤔
              Sukces to ogólne podobanie się kobietom.
              • chocolatemonster Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 00:55
                Nie. To nie był fuks. On jest bardzo fajnym facetem i tyle. Ale skoro Tobie łatwiej będzie sobie tak to wytłumaczyć to myśl, że to fuks.
                • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 01:06
                  Takie przypadki to jeden na milion (nie mówię o bogatych, nawet bardzo brzydkich, co kobiety zdobywają statusem materialnym).
                  Są kobiety, które wymagania do urody mają sporo, więc pewność siebie i zaradność u faceta nie pomogą.
                  • nihiru Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 10:34
                    Nie rozumiem Twojego problemu.
                    Narzekasz że pryszczaci młodzieńcy nie mają powodzenia u kobiet (mimo że powyżej przedstawiono argumenty, że nie do końca tak to działa), a jednocześnie bulwersujesz się, że Ty nie będziesz "obniżał standardów"?
                    Jednym słowem - Ty możesz wybierać sobie kobiety po wyglądzie, a kobiety mężczyzn - nie?
                    W takim razie - według jakich kryteriów mamy prawo wybierać sobie facetów, o Panie?
                    A może wcale nie mamy prawa wybierać, tylko brać każdego, który wyrazi ochotę? Tylko wtedy będziesz się burzył, że "kobiety są łatwe".
                    Ta dyskusja jest absurdalna.
                    • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 11:10
                      Ja z rych co woleli poczekać, aż pryszczę zejdą ale przez to doświadczenie takie sobie.
                      • nolus Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 12:31
                        Znałam. A najlepsze jest to, że taki typowy przypadek, który wymieniasz poznałam właśnie na pewnym forum tematycznym(nie, nie na Gazecie) i teraz to śmiać mi się tylko chce, jak czytając jego teksty pokazywał swoją osobowość "czarno na białym",niestety.Koleś miał wtedy chyba jakieś 24 - 26 lat i pod kątem tego, co prezentował na tamtym forum,to nosił w sobie większość cech nie uznawanych generalnie za atrakcyjne,czyli:
                        -leserstwo, studiował i zaliczył na studiach spokojnie ze dwie "repety",podobno w końcu skończył te swoje bardzo ambitne humanistyczne studia, ale i to w sumie trwało to nie wiem
                        -skąpstwo wraz z antytalentem do zarabiania kasy - praca się go oczywiście nie trzymała,chociaż taki był utalentowany,zabawny,inteligentny i "pełen pomysłów".Zdarzało mu się nawet z forumowymi kolegami przechwalać,że jakby miał (czyt.:gdyby się zdarzyła taka okazja) za jakąś dziewczynę płacić w kinie/barze/kawiarni, to tylko sypiąc na stół samymi drobniakami
                        -ciągłe przytyki do jakichś bardziej zaradnych kolegów i wylewanie jadu, a wszystko w tonie - jak to jest mozliwe, że ten X, który nie potrafi się do końca składnie wypowiadać, zarabia tyle kasy, a ja nie.No cóż...dziwnym trafem nawet koledzy - prymitywy robiący żenujące błędy ortograficzne,stylistyczne,itd. potrafili coś zarabiać sprzedając przysłowiowe wycieraczki, a kolega był najlepszy tylko sam wg siebie, bo żadna praca ani szef nie były go wstanie docenić, a za co się nie zabrał, to spiep...ył.

                        No i finalnie, najjaśniejszy punkt - częste przytyki,krytyka oraz wylewanie jadu i pomyj w kierunku kobiet.Że rozpieszczone księżniczki to wiadomo, materialistki też, no i że lubią faceta powykorzystywać do wszelkich podwieź - przywieź - odwieź - pozamiataj - kup drinka. Były też gadki o "szacunku" (no dziewica to wiadomo ble i fuj, ale powyżej jakiejś tam liczby partnerów oraz imprezowych wyskoków "szacunek byłby mniejszy") i moje ulubione,bardzo wrażliwe - odnośnie umawiania się, randkowania i pewnych utartych schematów : Że laski umawiają się z facetami, chociaż od razu wiedzą, że nic z tego nie będzie,ale zawsze można przecież z faceta przy okazji "coś" wycisnąć - a to kolację, a to kino, albo drinka. I że on rozumie, że jak się jakiś łoś trafi, to tak się właśnie robi ( w sensie, że się go "ciśnie" smile ), ale "gdzieś w głębi własnego ja, mały Jacuś się krzywi".No i o to właśnie chodzi...Mały Jacuś cały życie jest MAŁY.A to wszystko to były jego własne słowa.
                        -
                        Ależ mi się z tego chce śmiać po latach...Po latach, bo wtedy byłam jeszcze za młoda, żeby zwracać uwagę i widzieć te wszystkie niuanse i niuansiki.A facet był tył typowym przykładem "samca", o którym świetnie się gada na takim forum jak tutaj smile Klasyczny przypadek...
                    • banksia Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 17:27
                      nihiru, dzieki za powyzsze.

                      w ogole mam wrazenie ze watek zostal wrogo przejety przez jozka i jego staly repertuar (pryszcze, chlopcy z dyski, seksowni brodacze, za dlugie prawictwo silka... 😁)

                      no ale przynajmniej wiemy ze on i tanebo to zywe dowody na istnienie gatunku 😜
                      • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 18:55
                        Twój ton w tym wątku jest mocno opryskliwy i pogardliwy.
                  • black_halo Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 19:20
                    biceps_of_steel napisał:

                    > Takie przypadki to jeden na milion (nie mówię o bogatych, nawet bardzo brzydkic
                    > h, co kobiety zdobywają statusem materialnym).
                    > Są kobiety, które wymagania do urody mają sporo, więc pewność siebie i zaradnoś
                    > ć u faceta nie pomogą.

                    Jozek, jakby Ci to powiedziec. Kiedys zakochalam sie na smierc i zycie w takim jednym okularniku, typowy programista, chudy, w tureckim sweterku. Pamietam nasze dlugie rozmowy na gadu gadu, dlugie rozmowy w parku, dlugie rozmowy na kanapie itd. Najwiekszy dramat polegal na tym, ze on mnie nie chcial na nic powaznego bo uwazal, ze nie jestem materialem na zone a u niego bylo wszystko albo nic.
                    • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 20:43
                      No właśnie, programista. Koleś mógł być ponadprzeciętnie inteligentny.
                      • romans_petitem Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 21:17
                        No właśnie. Czyli przeczyl twojej teorii, że tylko piękni i głupi gangsterzy wyrywają laski.
                        • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 04.01.18, 21:30
                          Osób, które nadrabiają wszystko intelektem jest stosunkowo niewiele.
                          • black_halo Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 06.01.18, 14:31
                            Kobiet i facetow jest mniej wiecej po polowie wiec prosta matematyka mowi, ze gdzies tam jest odpowiednia osoba dla Ciebie. Natomiast ogolnie problem z wieloma facetami jest taki, ze chcieliby przeleciec jak najwiecej samit 10/10 a potem za zone pojac tez 10/10 i do tego dziewice, inteligentna, bogata z domu itd. A tak sie nie da. Kobiety rzadko kiedy maja na celu kolekcjonowanie facetow, raczej wlasnie zalozenie rodziny i staly zwiazek. Przynajmniej w mlodszym wieku.
                            • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 06.01.18, 16:03
                              Lubisz trochę wyolbrzymiać czasem, także również rzekome zmęczenie ludu Kościołem smile
    • memphis90 Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 05.01.18, 12:01
      Nie znam ani jednego. Tymczasem Ty wypisujesz na forum co Ty byś odpowiedziała takiemu czy innemu- więc czym się od nich różnisz? Robisz dokładnie tak samo, wylewasz tonę jadu, w dodatku na hipotetycznych panów z netu...
    • angazetka Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 05.01.18, 14:28
      O, tak, znałam jednego takiego. Sam o sobie pisał, że jest samcem beta big_grin Narzekał, że koleżanki zawsze leciały tylko na tych przystojnych blondynów, a on taki niewyględny i miły nie miał szans (facet po rozwodzie, obecnie w związku poliamorycznym). Był tak bardzo niceguyem i notallmen, że można było się pochorować (zwłaszcza że jednocześnie np. nie płacił alimentów na dziecko). Bardzo toksyczny człowiek. Ucięłam znajomość.
      • biceps_of_steel Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 05.01.18, 16:00
        Ja słyszę o poliamorii, to od razu przypomina mi się komiczna działaczka z Warszawy. big_grin
    • huexido Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 05.01.18, 15:52
      Ja mam w pracy kolegę - jest miły dla kobiet, które mu się podobają i czaruje i podrywa. Dla tych niezainteresowanych jego zalotami lub w jego pojęciu nieatrakcyjnych potrafi być bardzo przykry. Równocześnie zawsze o sobie mówi, że jest bardzo kulturalny, co nie przeszkadza mu mówić do niektórych brzydko lub chamsko. Równocześnie da się z nim pogadać na interesujące tematy, bo jest oczytany. I tak go sobie obserwuję i stwierdzam, że to właśnie taki zaburzony typ NiceGuy. Mimo 50 na karku, jak idzie nie po myśli, to złości się właśnie jak mały chłopiec
      • huexido Re: Mr Nice Guy - facet mily do czasu 05.01.18, 15:58
        Nie dokończyłam - jak mały chłopiec który tupie, wyzywa i nie potrafi pojąć, że inni mają inne preferencje/dążenia/zdanie. Przy czym to dorosły facet i jak się obserwuje takiego z boku i widzi takie reakcje, to trochę jakby się widziało film o socjopacie. Czasem się zastanawiam, czy w domu w kanapie nie trzyma rozczłonkowanych ciał uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka