Dodaj do ulubionych

Używany dom-dylematy

12.01.18, 11:10
Dziewczyny, doradźcie mi w sprawie kupna domu.
Jesteśmy rodziną 2+2, obecnie mieszkamy w mieszkaniu w bloku (3 pokoje) w mieście. W ramach powiększenia przestrzeni życiowej postanowiliśmy zmienić lokum na większe, wymyśliliśmy sobie dom z rynku wtórnego. Ustaliliśmy jakieś kryteria i szukamy już od zeszłego roku z marnym skutkiem. Problemem jest fakt, że w założonym przez nas przedziale wymagań jest straszna nisza. Mąż z kolei jest nastawiony negatywnie na budowę własnego lokum.
I właśnie ostatnio oglądaliśmy domu…i mamy zagwostkę. Lokalizacja domu wprost wymarzona. Dom jest w świetnej dzielnicy miasta, wokół las, piękne w miarę nowe domy, cisza i spokój. Komunikacja z miastem idealna, bezkorkowa, bardzo blisko przystanek MZK, więc jak dzieci podrosną mogą poruszać się samodzielnie. Działka 850 m, ogród ładnie zadbany, z zewnątrz na plus.
Problem zaczyna się z samym domem. Układ pomieszczeń nie do końca nam odpowiada, samo wykończenie również (np.brak kominka, dodatkowego drugiego miejsca w garażu, wszędzie brak ogrzewania podłogowego ). Wszystko jest zrobione prosto, zwyczajnie, bez polotu i czasami bez pomysłu ( np. w łazience u góry zrobiona jest sauna, z której przechodzi się do pomieszczenia nad garażem). Aha, dom został przekazany do użytkowania w 2006, więc taki stary nie jest. Zastanawiamy się, czy nawet chcąc poprzerabiać ten dom po swojemu jesteśmy w stanie to osiągnąć i dodatkowo jakim kosztem ? Cena domu jest dla nas do przyjęcia, jednak zważywszy na wszelakie przeróbki zaczyna robić się marnie..
Na pewno odpuścilibyśmy temat, jednak męczy nas fakt, że w ciągu ostatnich miesięcy nie znaleźliśmy nic interesującego. Podaż na rynku z naszymi kryteriami jest naprawdę słaba…
Czy któraś w Was kupiła taką ‘używkę” i przerabiała pod siebie ? I jaki był efekt ?
Doradźcie coś, plis…Bo gdyby nie lokalizacja, już dawno zostawiłabym temat.
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 11:15
      Domu ktory by odpowiadal wszystkim wymaganiom nie traficie to akurat nie sa duze rzeczy mozecie je robic w latach nad hodzacych. Jak wszystko ok to ja bym sie decydowala
    • jatojagodnik Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 11:22
      Na rynku wtórnym nie znajdziecie domu odpowiadającego Wam w 100%. Kupujecie taki najbliższy Waszym oczekiwaniom, remontujecie na początek najważniejsze rzeczy a z pozostałymi się godzicie. W miarę upływu czasu i dopływu gotówki po trochu "dorabiacie" te niedoróbki. I z roku na rok robi się coraz fajniej i wygodniej. Jedynie trzeba się pogodzić z przejściowymi tygodniami "życia w remoncie", które są strasznie upierdliwe sad
      • justyna.pie Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 11:40
        Piszesz z własnego doświadczenia ? Bo właśnie takie rozwiązanie brałam pod uwagę,jeżeli już zrobić na błysk np.dół, a górę kiedyś w dalszej przyszłości smile
        • mw793 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 11:50
          Kupilam uzywany dom 2 lata temu. Piekny ogrod, odpowiadajaca nam dzielnica, w srodku nie bylo tragedi, ale rowniez nie do konca nam odpowiadal. Przed wprowadzeniem sie zrobilismy remont. Czyli przerobilismy jedna lazienke, poprzestawialismy nieco sciany, wszystko przemalowalismy. Trwalo to prawie 3 miesiace. Teraz z perspektywy czasu jestesmy bardzo zadowoleni. Jakies tam pomysly mamy jeszcze na przerobki, na przyklad tarasu ale to juz z czasem pomalu bedziemy robic. Bardzo dobra decyzja wedlug mnie bylo zrobienie najwiekszych rzeczy przed wprowadzeniem. Nie wyobrazam sobie jak by to wygladalo gdybysmy juz to robili po wprowadzenie. Wiec wedlug mnie kupuj i remontuj smile

          Pozdrawiam
          • aqua48 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 11:53
            Brałabym ten dom. Lokalizacja, i wielkość to podstawa. Przeróbki dobrze jest robić nie od razu tylko trochę pomieszkać, pozastanawiać się czego potrzebujecie zobaczyć co się sprawdza a co zdecydowanie nie i jak przerobić by Wam najlepiej odpowiadało.
            • lellapolella Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 12:35
              Zgadzam się z aquą- dopiero jak się pomieszka, to człowiek wie, co powinno być zmienione. Mam dom z rynku wtórnego od lat, nawet chyba nie chciałabym nowego.
            • iks.de.00 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 14:24
              Zgadzam się - dopiero podczas mieszkania okaże się naprawdę, jakie przeróbki będą potrzebne. Nieraz nawet zbudowany od podstaw om okazuje się mniej wygodny, niż się to w fazie projektów wydawało.
          • bywalec.hoteli Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 18:40
            No i prawidlowo
        • jatojagodnik Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 11:51
          tak smile Po 10 latach mieszkania właśnie robimy w salonie przeróbkę elektryki i oświetlenia i przy okazji gładzie. Pod koniec lata przerobimy ogrzewanie i położymy nowa podłogę w tymże salonie.
          Po przeprowadzce robiliśmy grube rzeczy, typu ocieplenie całego domu, modernizacja poddaszy, wymiana części okien. A potem sukcesywnie co roku coś poprawiamy. Czasem to są drobiazgi (wymiana kaloryferów), a czasem grube sprawy typu wyburzenie części ściany i powiększenie jednej z sypialni o fragment korytarza.
    • nihiru Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 12:14
      Brałabym. Lokalizacja w przypadku domu jest priorytetem, bo to jedyne, czego nie da się zmienić.
      Wielkość działki jest w sam raz - nie za dużo do ogarnięcia, ale wystarczy, żeby dzieci miały gdzie biegać.
      Ogrzewanie podłogowe jedni sobie chwalą, inni niekoniecznie; garaż na dwa samochody, przy obecnych standardach budowania i wielkości działek, i tak mało kto ma; kominek, jeśli jest komin bez większego kłopotu dostawicie, a jeśli nie, to w ostateczności może być bio (wiecie ile sprzątania jest przy zwykłym, opalanym drewnem kominkusmile?).
      W kwestii wykończenia, zmiany układu pomieszczeń poproście na konsultację architekta. On będzie umiał ocenić, jaki zakres zmian jest niezbędny i jak może kształtować się ich koszt.

      Budowa własnego domu to nie jest prosta sprawa. Nie bez przyczyny powstało powiedzenie "pierwszy dom dla wroga...".
      Jeszcze nie wiecie, ile rzeczy nie wieciewink i może się okazać, że tyle błędów popełnicie, że też Wam nie będzie pasowałbig_grin
      • kropka_kom Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 12:26
        Ja się buduję i taz do konca nie jest tak jakbym chciała. Widzę minusy. Poza tym to kosztowny interes. Co do pytania to bym brala o ile da sie zrobic kominek. U mnie to podstawa smile
      • berdebul Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 21:03
        Popiół co 2-3 palenie, odkurzaczem. Plus przetarcie szyby. Zajmuje jakieś 15 minut raz w tygodniu. Kominek praktycznie nie wymaga uwagi.
    • an.16 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 12:26
      Brać, bo najważniejsza jest lokalizacja. I potem metraż. Te wady, o których piszesz niekoniecznie nimi są. Garaż na 2 samochody to fanaberia, mam dom w mieście i samochód na podjeździe. Kominek, nawet jeżeli nie masz komina to drobnostka. Wewnętrzny komin jest o wiele lepszy, nie ma strat ciepła. Mam tak zainstalowaną żeliwną kozę i nie zamieniłabym jej na nic innego. Ogrzewanie podłogowe? Niekoniecznie. I dobra jest rada, żeby zacząć mieszkać i w trakcie zobaczyć, które przeróbki i udogodnienia są istotne. Oczywiście warto pomyśleć o estetyce przed, jeżeli to też kuleje.
    • lady-z-gaga Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 12:32
      Sama nigdy domu nie kupowałam, ani nie budowałam, ale jako osoba doświadczona życiowo napiszę Ci, co myslę smile
      Otóż w codziennym funkcjonowaniu rodziny z dziećmi najważniejsze są te aspekty, ktore wymieniłaś na początku "w świetnej dzielnicy miasta, wokół las, piękne w miarę nowe domy, cisza i spokój. Komunikacja z miastem idealna, bezkorkowa, bardzo blisko przystanek MZK, więc jak dzieci podrosną mogą poruszać się samodzielnie."
      Dom nie musi być wizytówką właścicieli, dowodem ich mądrości i dobrego smaku. Wystarczy, aby był w miarę funkcjonalny, zapokajał potrzeby i pozwalał bezkonfliktowo funkcjonowac rodzinie, w miarę dorastania dzieci. Nie bierz tego do siebie, ale za wiele naoglądałam się mieszkań urządzanych "pod publiczkę" i dla efektu WOW. Goście przyjdą, obejrzą, skomentują, a potem zostaje proza życia. I ten dom bez polotu może okazać się całkiem dobry. Do jednych rzeczy się przekonacie, albo przyzwyczaicie, a drugie stopniowo możecie zmieniać jesli okaże się, że zmiany są naprawdę konieczne.
      Problemu ogrzewania podłogowego kompletnie nie rozumiem, nie jest niezbędne do życia i sama bym go nie robiła nigdzie poza łazienką.
      • butch_cassidy Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 12:42
        lady-z-gaga napisała:


        za wiele naoglądałam się mieszkań urządzanych "pod publiczkę" i dla efek
        > tu WOW. Goście przyjdą, obejrzą, skomentują, a potem zostaje proza życia.

        Oczywiście nie wiem, jak w domach, w jakich byłaś i u ich właścicieli, ale dodam, że czasem to mieszkańcom to 'wow' ma sprawiać frajdę na co dzień. Sama mam tak, co mało kto niestety jest w stanie pojąć, że dla mnie estetyka jest równie ważna jak funkcjonalność, a nawet nieco ważniejsza (jestem w stanie się nagiąć, żeby było trochę mniej wygodnie, a ładniej)... Tak że nie oceniaj pochopnie smile

        Co do meritum - zgadzam się z przedmówczyniami - brać, nie kombinować. Z czasem zrobicie to, co dla Was ważne. A to też się zmienia. My budowaliśmy i zaraz po budowie wszytko musiałam mieć och i ach niebanalne, ekologiczne, etyczne i w ogóle przepiękne, no marzenie miało się ziścić. Z czasem część z tych kupionych na początku sprzętów wymieniłam na nieco mniej piękne, a bardziej trwałe na przykład. Tak że dopiero codzienne funkcjonowanie pokazuje, co jest ważne, a co można odpuścić.

        Poza tym budowa to jest masa zamieszania, a ideału i tak nie wybudujesz. Jak to było? Pierwszy dom budujesz dla wroga, drugi dla przyjaciela, a trzeci dla siebie wink Tyle, że jak budujesz, to wiesz, gdzie są np. słabsze strony domu, jak kupujesz, to pewnie z czasem je odkryjesz i tyle.

        Oczywiście kontrolę termowizyjną przewidujecie przed zakupem?
        • lady-z-gaga Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 12:51
          >Oczywiście nie wiem, jak w domach, w jakich byłaś i u ich właścicieli, ale dodam, że czasem to mieszkańcom to 'wow' ma sprawiać frajdę na co dzień. Sama mam tak, co mało kto niestety jest w stanie pojąć, że dla mnie estetyka jest równie ważna jak funkcjonalność, a nawet nieco ważniejsza (jestem w stanie się nagiąć, żeby było trochę mniej wygodnie, a ładniej)... Tak że nie oceniaj pochopnie smile

          Rzeczwiście mało kto jest w stanie to pojąć smile tym bardziej, że dom albo mieszkanie mają służyć kilkuosobowej rodzinie, a mało prawdopodobne jest, aby wszyscy lubili się naginać do niewygody dla estetycznego zachwytu smile
          Ja oczywiście myślałam o innych przypadkach, niz Twoj - mam nawet w bliskiej rodzinie ludzi, którzy wydali naprawde wielkie pieniądze na efektowne i oryginalne mieszkanie, a teraz, kilka lat później, wciąz się kłócą i nie są w stanie go do końca urządzić, bo się po prostu nie da zrobić pewnych rzeczy wygodnie i praktycznie. A oni oczywiście chcieliby wygodnie i praktycznie, a przy tym elegancko i nowocześnie smile
          • jatojagodnik Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 13:09
            Mam znajomych, gdzie małżonka jest estetycznym terrorystą. Kupili dom, piętrowy, gdzie każde piętro ma koło 40-50 metrów. W przekroju dom jest wyższy niż szerszy. W salonie wstawiony jest bardzo znany designerski skórzany komplet sof i foteli oraz... fortepian koncertowy na wysoki połysk. Z nutami. Znajoma potrafi na tym fortepianie coś zagrać jednym palcem, na sofie i fotelu jeszcze nie widziałam, żeby ktokolwiek siedział. Wszyscy zawsze koczują wokół stołu w jadalni, bo tylko tam da się siedzieć. Żeby przejść od drzwi wejściowych do kuchni trzeba się przeciskać obok tego fortepianu. Ale efekt wizualny jest powalający, jak z katalogu smile
            • isa_bella1 Re: Używany dom-dylematy 13.01.18, 11:55
              Jeśli bedziesz brać to dowiedz się z czego np.kladli rury. Siostra kupiła a potem miala mega remonty bo wszystko ciekło . Jakies beznadziejne i tanie materialy dali. Jakby wiedzieli to by wyremontowali hydraulikę podczas pierwszego remontu a tak to kują co rusz na innym piętrze.
    • justyna.pie Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 12:39
      Dzięki dziewczyny, nie ma to jak dobre rady osób,które mają jakieś doświadczenie. U nas naokoło wszyscy naciskają na nas, żeby się budować ( ‘'”po co wam stara chałupa,jak możecie mieć nowy w tej cenie”), a widzę, że małżonek się tylko najeża. Zresztą oboje pracujemy dość sporo, czasami i po godzinach jak trzeba. Do tego dzieci wymagające czasu i opieki, jakoś tej budowy nie widzę Smutek Dlatego właśnie wybraliśmy rynek wtórny.
      Gdyby nie idealna lokalizacja, to tak jak pisałam,nawet bym się nie zastanawiała i nie rozważała tematu.
      A ile lat miały Wasze używane domy w momencie zakupu ?
      • butch_cassidy Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 12:43
        Nam budowa+małe dziecko jednocześnie o mały włos by rozwaliła małżeństwo big_grin Więc zakup gotowego ma swoje plusy wink
        • kropka_kom Re: Używany dom-dylematy 13.01.18, 11:58
          butch_cassidy napisała:

          > Nam budowa+małe dziecko jednocześnie o mały włos by rozwaliła małżeństwo
          Wlasnie to przerabiam smile
      • lady-z-gaga Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 12:52
        >U nas naokoło wszyscy naciskają na nas, żeby się budować

        a zapewniają o pomocy? smile
        • justyna.pie Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 13:20
          Taaaaa 😂
        • black.emma Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 17:49
          😊
      • beverly1985 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 13:35
        Czesto tylko sie wydaje, ze nowy dom bylby "w takiej cenie". Przy budowie okazuje sie, ze koszty sa duzo wyzsze niz zakladano, i jednak lepiej bylo kupic dom od sasiada. Zwlaszcza ze domy ciezko sie sprzedaje, wiec wlasciciele sprzedaja ze strata.
      • bei Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 14:11
        Jak masz dobrą ekipę to budowa jest nawet przyjemna😊, wiem, ze trudno trafić...zazwyczaj te, które przedstawiają droższe wyceny prac są w efekcie końcowym tańsze, bo nie trzeba poprawiać, nie trzeba po nich poprawiać..
        Rady remontowania tez nie są złe, jeśli zrobicie kalkulację i orzekniecie, ze Was stać- to nic tylko brać. W internecie znajdziesz uśrednione ceny prac budowlanych w Twoim województwie czy mieście. O wycenę poproś kilka firm.
      • vinca Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 16:47
        Jesli macie choc cien watpliwosci czy sie budowac to... sie nie budujcie. My z mezem czulismy, ze sie do tego nie nadajemy ale domu uzywanego chocby zblizonego do oczekiwan po prostu nie moglismy znalezc. Wprowadzilismy sie do domu po 2 latach budowy - góra w proszku, mieszkamy na razie tylko na dole. Malzenstwo wisi na włosku - o nic nigdy nie mielismy do siebie takich pretensji jak przy tej cholernej budowie. Nawet nie umiem tego wytlumaczyc - moze jak sie ma na to duzo czasu to jest inaczej, ale male chorujące dziecko, wlasne działalnosci, problemy z podejmowaniem decyzji i zero czasu dla siebie. Wymarzony dom wcale nie musi sie okazac wymarzonym bo w wielu kwestiach trzeba isc na kompromis a wiadomo jak to z kompromisami.
      • stara-a-naiwna Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 18:26
        mój dom w chwili zamieszkania miał 15 lat, był w tym czasie wynajmowany

        mieszkamy 5 lat
        pierwszym rzucie zrobiliśmy kuchnię (była paskudna i niepraktyczna), pomalowaliśmy pokoje...
        łazienka jest do tej pory (ma białe kafle i wyglądać ponadczasowo) , wc - zrobiliśmy jedynie podłogę i planuję pomalować farba kafle (raz że finansowo nie chcielmy iśc w koszty a dwa, ze przeraża mnie wizja tego syfu)

        Nie am domów idealnych
        a nawet jak kupisz idealny po jakimś czasie się okaże, ze ileś tam rzeczy byście zmienili - bo nie wygodnie albo jednak lepiej by było inaczej
        Ogrzewanie podłogowe to rozkuwanie całej podłogi, za to kominek to tylko kwestia doczepienia się do komina
        • bistian Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 18:54
          stara-a-naiwna napisała:

          > Ogrzewanie podłogowe to rozkuwanie całej podłogi, za to kominek to tylko kwesti
          > a doczepienia się do komina

          Jeśli się da a robi się już całą podłogę, warto zrobić doprowadzenie powietrza do kominka.
      • thea19 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 18:48
        budowalam dom metoda gospodarcza czy jak tam to zwa. do kazdego etapu przychodzila osobna ekipa. drugi raz bym sie na to nie porwala, za duzo mnie to zdrowia kosztowalo. jesli bede budowac drugi dom to tylko jedna firma pod klucz.
        poniewaz wiem jakie buble potrafia odwalac fachowcy, jak inwestorzy szukaja oszczednosci nie tam gdzie powinni, to bym nie kupila gotowca.
        dom z 2006 energetycznie bedzie raczej slaby.
      • nena20 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 18:53
        Jeszcze działkę trzeba kupić, a w miastach nie jest łatwo. Właśnie zaczynam budowę i jakoś wcale mnie to nie przeraża. Oglądałam kilka domów i nigdy nie widziałam idealnego dla mnie. Jeśli nie chcecie budować to bierzcie co jest.
    • tsaria Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 12:49
      My tez się teraz za domem/szeregówką rozglądamy od kilku miesięcy i nic sensownego nie możemy znaleźć. Wymaganiem niezbędnym jest lokalizacja, bliskość szkoły, w miarę sensowna dzielnica, ale też żeby dom był lekko na uboczu. W pierwszym miesiącu trafiła nam się szeregówka jak dla nas, problemem było marne wykończenie wnętrza, a przy tym dość wysoka cena, ale właśnie lokalizacja świetna, sąsiedztwo, szeregówki stały pięknie na uboczu, cisza i spokój, z jednoczesną bliskością szkół, sklepów, przychodni. Mój syn do szkoły miały tylko 900m. Ja byłam przekonana, maż nie, teraz oboje żałujemy.
      • elf1977 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 15:35
        Jednak szeregówka to nie dom. Ja też miałam się decydować, ale poczekałam i kupiłam dom. Czasem trzeba swoje odczekać, aż coś się trafi.
        Ciekawe jest to, że jak weszłam do domu, k którym obecnie mieszkam, mimo, że był dość zapuszczony i daleko odbiegał od moich marzeń, od razu poczułam, że to tensmile Po prostu było w nim to coś.
        • tsaria Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 17:48
          Właśnie ja chyba wolałabym szeregówkę z mniejsza działką do obrobienia, bo czasu mamy nie dużo, a i żadne nie lubi tego robić. Poza tym bliskość sąsiadów też ma dla mnie znaczenie, bo po prostu bezpieczniej czuje się w bardziej zwartej zabudowie jak mąż wyjeżdża, a w jego pracy delegacje są na porządku dziennym.
    • beata985 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 12:53
      negocjuj cenę,
      pamiętaj, że jezeli kupujesz od posrednika to do ceny doliczasz dodatkowe koszty więc spróbowałabym negocjować tyle na ile się da, żeby jeszcze cuś na remont zostało.
      sprzedać dom nie jest tak łatwo i jeżeli sprzedającemu zależy bardzo to może będziecie zadowoleni.
    • szironna Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 14:18
      Przeróbki są jak najbardziej do zrobienia niemniej:
      1. Zapytaj w wydziale architektury czy istnieje możliwość dobudowy/nadbudowy budynku.
      2. Sprawdź stan techniczny budynku - jakie izolacje, jaka przenikalność ciepła, skontroluj czy nie ma przemarzania/zagrzybienia itp. Sprawdź też stan kominów.
      3. Sprawdź czy budynek jest pobudowany zgodnie z projektem, czy nie ma żadnej samowoli budowlanej. Przy ewent. kupnie poproś o przekazanie całej dokumentacji. Sprzedający powinni ci też przekazać wszelkie aktualne przeglądy (budowlany/elektryczny/sanitarny/gazowy/przewodów kominowych).
    • bei Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 14:27
      No i decyzja musi zapaść szybko- bo trudno sprzedać nawet piękny dom- w nieciekawej lokalizacji.Te w dobrej to nawet koszmarki- a sprzedają się szybko.
      Znajomi wybudowali cudo, chcą sprzedać, ale nie wzięli pod uwagę, ze mało jest amatorów leśnej głuszy, wpierw trezba jechać przez las siedem kilometrów od głównej drogi by do domu dojechać. Piękny widok z okien, okolica cudna, ale sąsiedzi to dziki i sarny. Cena spada. Jest już o polowe niższa od pierwotnej- a chętnych brak- mimo super designu, mimo wysokiej jakości wykończeń.
      • bistian Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 15:20
        bei napisała:

        > Cena spada. Jest już o polowe niższa od pierwotnej- a chęt
        > nych brak- mimo super designu, mimo wysokiej jakości wykończeń.

        Ile metrów, jaka działka i jaka cena?
      • elf1977 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 15:31
        To prawda, na dom w dobrej lokalizacji trzeba czasem czekać i decydować się na to, co nie zawsze jest dla nas idealne.
    • muchy_w_nosie Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 14:30
      Myślę, że jednak musicie zrezygnowa z części wymagań tych które są niezbedne.
      Lokalizacja jest bardzo ważna.
      O ile drugie miejsce w garażu jest mi obojętne o tyle brak podłogowki skreśla dom, brak kominka, fundamentów pod kominek i komina odpowiedniego dla kominka to kolejne wielkie koszta i nieopłacalny remont, saunę można wywalić i zrobić łazienkę a na poddaszu garażowym suszarnie i będzie oki.
      Ogrodzenie można zrobić bez rozbiórki.
      • beverlyja90210 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 14:41
        Ja bym nie kupiła domu który mi nie odpowiada choćby bul ze złota i za brama miał szkole i przedszkole. Albo coś mi odpowiada albo nie, ale to ja wink
        • babcia.stefa Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 14:57
          Czyli nigdy nie kupowałaś nieruchomości. Mieszkasz w szałasie czy u mamusi?
      • elf1977 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 15:32
        Dlaczego ogrzewanie podłogowe jest wg Was tak niezbędne? Z ciekawości pytam.
        Jeżeli chodzi o kominki, uważam, że są przereklamowane, ale to moja opinia.
        • vinca Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 16:50
          To zalezy co jest na podlodze. Jesli gres to moim zdaniem podlogowka bezwzględnie musi byc w naszym klimacie.
        • jeziorowa Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 16:54
          Ogrzewanie podłogowe jest niezbędne, ponieważ każdy dom (w przeciwieństwie do większości mieszkań) posiada parter. Na parterze jest przez pół roku zimna podłoga i żadne dywany nie zlikwidują przejmującego chłodu podłogi, na której nie da się postawić nogi dłużej niż kilka sekund. Sprawę idealnie załatwia podłogówka lub mocno w trybie ciągłym ogrzewana piwnica. Podłogówka zapewnia także brak stref niedogrzania przy dużych powierzchniach (np. w salonie).
          • elf1977 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 17:11
            Widać mam ciepło, ponieważ mam ciepłą piwnicę.
            • jeziorowa Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 17:20
              Możliwe, nie byłam u ciebie😜. Jednak wszystkie domy, w których byłam w okresie jesienno zimowym, które nie miały podłogówki to (bez względu na rodzaj podłogi) miały przeraźliwie wyziębione podłogi na parterze. Napewno każdy inaczej odczuwa chłód od stóp, ale ja w takim domu jestem w stanie wytrzymać tylko wtedy gdy przebiegnę od drzwi do kanapy, na której położę także stopy.
        • muchy_w_nosie Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 18:34
          Też nie mam kominka bo zlikwidowaliśmy na etapie projektu. Podłogówka to podstawa, w wiatrołapie rewelacyjnie ociepla i suszy buty w okresie grzewczym, i ściągając obuwie stajesz na cieplutkiej podłodze, w kuchni masz wszystkie ściany do dyspozycji dzięki temu kuchnia może być mniejsza i dobrze rozplanowana, mam przedpokój otwary bez okien podłogówka na całości. Tam gdzie podłogówka mam gres i korek, w pokojach mam deski pełnowymiarowe i kaloryfery, tam gdzie jest podłogówka jest wyraźnie cieplej, mimo że mamy ustawione sterowanie podłogowe na max 30 st. C.
    • justyna.pie Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 14:38
      Dom pod względem wszelkich pozwoleń, kontroli itp.jest sprawdzony przez inspektora budowlanego, który akurat 2 dni temu wpadł do mojej pracy i papierowo przejrzał dokumenty.
      Jakbyście tylko podpowiedziały mi coś więcej o tej kontroli termowizyjnej, tzn. cóż to takiego, kto to robi i ajki jest koszt czegoś takiego smile
      • dyzurny_troll_forum Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 14:44
        justyna.pie napisała:

        > Jakbyście tylko podpowiedziały mi coś więcej o tej kontroli termowizyjnej, tzn.
        > cóż to takiego, kto to robi i ajki jest koszt czegoś takiego smile

        Kupujecie 12 letni dom tak tylko sobie specerując i podziwiając układ wnętrz?
      • butch_cassidy Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 14:46
        Jaki koszt to Ci nie powiem, bo u nas było juz jakiś czas temu. Kilka stów, ale c h y b a. Przychodzi gość z kamerą termowizyjną (widzącą temperaturę) i sprawdza ściany, podłogi, jaka jest izolacja, czyli czy nie ma miejsc, gdzie jest ewidentnie zła, więc dom by się szybko chodził i ogrzanie go byłoby bardzo kosztowne. Są takie usługi. Musisz poszukać w okolicy. Szukaj np. "termowizyjna kontrola budynków mieszkalnych".
        • butch_cassidy Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 14:48
          I to najlepiej wychodzi w mróz.
          • justyna.pie Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 14:55
            Dzięki,poszukam smile
            A dla informacji forumowego trola: ten inspektor jest z nami umówiony na oglądanie budynku, tylko my sami musimy się zdecydować, czy w ogóle chcemy w to wchodzić
            • dyzurny_troll_forum Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 15:05
              justyna.pie napisała:

              > A dla informacji forumowego trola: ten inspektor jest z nami umówiony na ogląda
              > nie budynku, tylko my sami musimy się zdecydować, czy w ogóle chcemy w to wchod
              > zić

              Zawsze się zastanawiałem jak się topi setki tysięcy PLN w nietrafionych inwestycjach. Pomagasz mi zrozumieć ten proces wink
            • bistian Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 15:26
              justyna.pie napisała:

              > A dla informacji forumowego trola: ten inspektor jest z nami umówiony na ogląda
              > nie budynku, tylko my sami musimy się zdecydować, czy w ogóle chcemy w to wchod
              > zić

              Ogląda się najpierw konstrukcję budynku, fundamenty, ściany, izolacje, konstrukcję dachu, jakość instalacji, okna, drzwi, ew. jeszcze poziom wódy gruntowych. Potem dopiero warto rozmawiać o reszcie. Przy okazji wyjdzie jak kosztowne są planowane zmiany.
              • butch_cassidy Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 16:28
                Jeszcze warto się upewnić, czy w pobliżu nie są planowane jakieś inwestycje, które mogłyby potem przeszkadzać.
              • thea19 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 18:56
                jak sie oglada izolacje, fundamenty, jakosc instalacji i konstrukcje dachu w wykonczonym domu
                • bistian Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 19:08
                  thea19 napisała:

                  > jak sie oglada izolacje, fundamenty, jakosc instalacji i konstrukcje dachu w wy
                  > konczonym domu

                  Od tego bierze się fachowca. Fachowca można poznać po tym, że wchodzi i ma głowę jak sowa zaraz komentuje jakieś problemy, nawet te skrzętnie ukryte pod farbą i tapetą. smile
                  Wszędzie trzeba wejść i obejrzeć, strychy i piwnice również, budynek od zewnątrz. Czasami trzeba coś podkuć, ale to się robi nawet do wyceny, jeśli nie ma pewności co do konstrukcji.
                  Kamerka fajna sprawa, ale czujne oko zobaczy wszystko bez pomocy termowizji.
                  • thea19 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 19:28
                    chcialabym zobaczyc jak czujne oko zobaczy montaz folii paroizolacyjnej czy ulozenie welny. ciekawi mnie jak zobaczy izolacje fundamentow jesli jest zrobiona kostka i ogrod - obkopie cale findamenty dookola domu? ciekawi mnie tez ktory sprzedajacy zgodzi sie na podkuwanie, wiercenie w scianach (toz to dopiero jest dziurawienie izolacji). poza tym sprzedajacy nie musi sie znac na budowlance wiec nie musi mowic, ze cos tam jest zle bo nawet moze nie miec tej swiadomosci.
                    jak mi elektrycy zje%#%li ocieplenie nad gorna lazienka, porwali folie, to tez nie bylo niby nic widac. na kamerze wyszly dziury w welnie ale dziury w folii juz nie. chcieli mendy latac tasma klejaca a do folli to ja mialam mega droga specjalna tasme.
                    jak mialam robione poddasze, to fachowca mialam zamowionego rok wczesniej, przywozil mi niemieckie materialy, w lazience uzywal impregnowanego zielonego gipsu a nie bialego jak wszyscy - tego nijak nie zobaczysz bez podziurawienia scian. ten fachowiec robi rzeczy, ktorych sie nie chce naszym wykonawcom bo zawsze jest odpowiedz: a po co? robil strasznie dlugo ale dokladnie. widzialam jak u brata "specjalisci" robili izolacje lazienki pod plytkami - tego zadna kamerka ani oko nie dojrzy. zwrocilam mu uwage i druga lazienke robil mu moj fachowiec.
                    • bistian Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 20:34
                      thea19 napisała:

                      > chcialabym zobaczyc jak czujne oko zobaczy montaz folii paroizolacyjnej czy ulo
                      > zenie welny.(...)

                      Jasne, że wszystkiego się nie zobaczy, paroizolacji i wełny, jeśli jest wszystko zabudowane. Można za to zobaczyć, jeśli woda gdzieś się skrapla z tego powodu, 12 lat to sporo czasu.
                      Co do fundamentów, jeśli są wątpliwości, robi się przekrój, wiele osób tak robi.
                      Odkopanie fundamentów więcej niż metr jest bardzo nierozsądne, nie podpowiadaj takich głupot, bo jeszcze ktoś tak zrobi i mu popęka konstrukcja. Różni ludzie to czytają, jeśli jesteś z branży, to powinnaś brać odpowiedzialność za to, co piszesz!
                      Wierci się dziurę w ścianie (tynku!), jeśli trzeba coś znaleźć, to nie jest żaden problem. Czasami trzeba zobaczyć, jaka jest ściana, czasami obejrzeć belkę. Czasami wystarczy popukać. Nie wierci się za to w płytkach. wink

                      > chcieli mendy latac tasma klejaca a do folli to ja mialam mega droga sp
                      > ecjalna tasme.

                      To nie była moja firma, przysięgam! smile Wiem o tej taśmie.

                      > w lazience uzywal impregnowanego zielonego gipsu
                      (I tak dalej)

                      Nie ma co się oburzać, to jest tylko inspekcja, żaden rentgen. Zobaczy się, ile się da, bez niszczenia czegokolwiek. Uważam, że warto wziąć fachowca do obejrzenia wszystkiego, żeby się nie okazało, że ktoś kupił ładnie pomalowaną rudę, zamiast brzydko wyglądający, ale solidnie wykonany budynek, a tak bywa.
                      • thea19 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 21:39
                        nie odkopywalam swoich fundamentow ani nie robilam tego u nikogo. nie moja dzialka, ja jestem od wszystkiego naokolo domu. nie wydaje mi sie by ktos odkopywal sobie fundamenty z powodu posta na forum. co by mu to dalo jak sie nie zna? a jak sie zna, to wie jak to zrobic.
                        wiem, ze kazdemu wykonawcy trzeba patrzec na rece, przeczytac caly internet, dowiedziec sie zanim cokolwiek zrobia bo potem jak sie zapytam: panie, a co za izolacje dal pan pod wylewke na balkonie? odpowiedz jak do tepej blondynki: taka specjalna! i co jelop dal? pianke dylatacyjna.
                        • bistian Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 22:56
                          thea19 napisała:

                          > nie wydaje mi sie by ktos odkopywal sobie fundamenty z powodu posta na forum.
                          > co by mu to dalo jak sie nie zna?

                          Ja znam takie sytuacje, skończyło się źle, raz nawet wyburzeniem budynku.

                          Mniejsza z tym, tylko chciałem napisać, że pieniądze wydane na sensownego inżyniera, który obejrzy przed zakupem, to najlepiej wydane pieniądze.
                          No, chyba że ktoś kupuje z zamiarem wyburzenia i postawienia czegoś nowego.
                          • thea19 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 23:07
                            fakt, sporo po swiecie pretendentow do nagrody darwina chodzi.
            • elf1977 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 15:28
              Kupiłam dom, w idealnej lokalizacji, za to w nieidealnym stanie. Sporo włożyłam w remont na wejście, co parę miesięcy coś tam poprawiam, jeśli mam jakąś kasę.
              Zalety: dom w dobrej dzielnicy, w dobrej cenie, bardzo wygodny, świetnie skomunikowany, a zarazem cichy.
              Wady: stale coś trzeba ulepszać i zmieniać, nie mam garażu w ogóle ( za to mam dodatkową powierzchnię mieszkalną w piwnicy i wymarzoną bibliotekę), nie wszystko mi się nadal podoba.
              Mimo to nie żałuję, mieszkamy wygodnie, nieruchomość raczej nie straci na wartości, zresztą, nie zamierzam jej sprzedawać.
              Dół domu jest z lat 70, góra dobudowana w 2005, wg mnie dom z 2006 roku, jeśli jest dobrze zbudowany, to nówkasmile
              • riki_i Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 23:57
                elf1977 napisała:

                > wg mnie dom z 2006 roku, jeśli jest dobrze zbudowany, to nówkasmile

                Nówka to może nie, ale na pewno warty rozważenia.

                Natomiast stanowczo odradzam wszelkie domy z okresu przełomu 80/90 i większość z lat 90-tych

        • capa_negra Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 22:37
          Pomocne są jeszcze rachunki za gaz. Z kilku lat.
          W moim domu zamieszkałam w 2005 r , dom 200 m, rachunki za gaz z ostatnich 5 lat 3200-3600.
          Ktoś wyżej napisał, że dom z tego okresu jest energetycznie słaby, nie każdy.
          • thea19 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 22:55
            w porownaniu z obecnymi? porownaj sobie parametry okien, drzwi i styropianu 10lat temu i dzis.
            • capa_negra Re: Używany dom-dylematy 13.01.18, 00:23
              Sugerujesz, że budując z obecnie dostępnych materiałów mój roczny rachunek za gaz (ogrzewanie+ciepła woda ) wynosiłby 1600, a nie 3200???
          • norra.a Re: Używany dom-dylematy 14.01.18, 19:09
            Moje pierwsze rozliczenie za gaz jeszcze przede mną (dom z 2004, 197m2 z garażem) na razie dostalismy prognozę po trzech miesiącach mieszkania na 3200 za rok. Przypuszczam, że jest to jednak sporo zaniżona wartość, mimo wszystko w poprzednim mieszkaniu placilismy rocznie 3600zł jedynie za utrzymanie czesci wspólnych budynku, więc czuję, że utrzymanie tego domu bedzie tańsze niz mieszkanie w bloku.
      • thea19 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 18:59
        zalezy czy bierzesz kogos, kto sobie kupil kamere i pomacha nia za 200zl czy kogos, kto sie jeszcze orientuje jak jej uzywac i wystawi raport ale to juz kosztuje pincet plus vat
    • kondolyza Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 15:32
      przyjelabym tutaj dwa pewniaki
      -na pewno nie znajdziej ideału
      -na pewno da się przerobić, pytanie tylko ile to będzie kosztować

      ja na twoim miejscu wzielabym architekta wnetrz, ja akurat mam zaufanego, i jego poprosilabym o ocenie gdzie jak i za ile mozna w danym domu zrealizowac potrzeby Wasze.
      ja bym byla bardzo za skoro cena dobra,okolica super no i dzialka nie mała!
      • bistian Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 15:55
        kondolyza napisała:

        > ja na twoim miejscu wzielabym architekta wnetrz, ja akurat mam zaufanego, i jeg
        > o poprosilabym o ocenie gdzie jak i za ile mozna w danym domu zrealizowac potrz
        > eby Wasze.

        Do zmian potrzebny jest konstruktor. Architekt może sobie narysować różne cuda, ale to potem trzeba przeliczyć, czasami coś wzmocnić czy podeprzeć. Potrzebny jest konstruktor, który te wymysły architekta przerobi na projekt możliwy do realizacji.

        A co do kominka, to nie powinno być z tym większych problemów. O ile piec może ważyć ponad tonę i czasami potrzeba większych zmian w konstrukcji, to kominek to tylko część z tego i nie potrzeba dużych zmian. Komin też nie jest większym problemem, o ile da się coś postawić i nie przeszkadza to sąsiadowi, problemem może być znalezienie sensownego wykonawcy.
        • kondolyza Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 16:59
          zakladam ze tutaj nie bedzie kipiszu tylko zmiany we wnetrzach a sama konstrukcja domu,bryla,dach i uklad okien im odpowiada. bo jesli nie to bez sensu, lepiej postawic samemu domek od nowa
    • majenkir Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 16:08
      Najwazniejsza w nieruchomosciach jest lokalizacja. A idealnych domow nie ma. Nawet w domach budowanych "pod siebie" czesto cos wychodzi po czasie, albo od razu czlowiek rezygnuje z pewnych pomyslow, bo $$ uncertain.

      Moj obecny dom tez mi sie za bardzo nie podobal kiedy pierwszy raz go zobaczylam, a teraz nie zamienilabym go na zaden inny smile.
    • norra.a Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 16:32
      Podobna sytuacja jak u nas. Kupilismy niedawno dom z 2004. Jestesmy bardzo zadowoleni, wiadomo, że zawsze mozna mieć wiecej i lepiej, ale jest naprawdę nieźle. Najważniejsza dla mnie była lokalizacja, oraz metraż, bo mamy troje dzieci, a wiekszosć domow budowanych przez dewelopera jest projektowanych pod 2+2.
      Przymknęliśmy oko na jedno miejsce garażowe (na działce jest duzo miejsca na postawienie w przyszlosci garażu wolnostojącego) na jaskrawe kolory elewacji (malujemy na wiosnę), górę trochę przerobimy bo jedna łazienka ma 20m2, mozna zrobić kolejny pokój.
      Wiem, że nawet budując czy wykańczając od podstaw nie uniknie się błędów, a w obecnym domu mamy choć jakąś bazę od której możemy zacząć.
      Nasz dom kosztowal tyle co wydalibyśmy za budowę do stanu deweloperskiego, może ktoś wolałby dopłacić i mieć wszystko po swojemu, ale trzeba też liczyc czas przeznaczony na budowę, a podczas budowy trzeba też gdzieś mieszkać. Mając male dzieci to już musi być mordęga, sama przeprowadzka kosztowala nas mnóstwo pracy i stresu, az sie boję myśleć o budowie.


      • marina2 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 17:20
        sprawdziłabym czy jest możliwość dobudowania kominka.
        dom bez kominka......cięzko z mojej perspektywy
    • ykke Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 17:19
      Kupcie ten dom! Lokalizacja najważniejsza, resztę się z czasem ulepi. Az zazdroszczę! Nawet chyba fajniej stare przerabiać, ulepszać i cieszyć się efektem. Bierzcie, bierzcie
    • miodowa2 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 18:44
      Byłam w takiej sytuacji. Mieszkamy w zakupionej przez nas "używce" już 9 lat. Owszem, przeróbki były (mąż sam wiele potrafi, ewentualnie dopilnuje, żeby jakieś drobne remonty były solidnie wykonane), ale lokalizacja idealna. Wszędzie mamy blisko - przedszkole, szkoła, ośrodek zdrowia, sklepy, praca, a zarazem jest to zaciszne miejsce w dobrym sąsiedztwie. Cenimy te zalety każdego dnia.
    • stulta Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 19:12
      My kupiiliśmy dom, ktory miał idealną lokalizację i piękny, duży ogród ze starodrzewiem. Sam dom prawie do generalnego remontu. Nie mieliśmy funduszów na generalny remont i zrobiliśmy tylko to, co najważniejsze. Dwa.lata później zrobiliśmy wymarzone, funkcjonalne łazienki i wymieniliśmy drzwi. Przerobiliśmy też trochę rzeczy, ktore wyszły dopiero podczas mieszkania i używania domu. Nie przewidzielibyśny tego wczešniej. Potem juž drobne przeróbki. Oczywiście remonty podczas użytkowania domu są straszne, szczególnie z trójką dzieci, ale ja ustalałam i omawiałam wszystko z ekipą i wyjeżdżałam z dziećmi ( sanatorium, wakacje) albo znosiłam dzielniesmile. Tak jak dziewczyny wcześniej pisały - lokalizacja i komunikacja miejska jest chyba najważniejsza. Jeśli macie odpowiednią ilość sypialni to warto sie zastanowić nad tą ofertą.
    • klerjeser Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 19:55
      Durgie miejsce w garażu to fanaberia. Z doświadczenia wiem, że i tak wszscy trzymają auta pod domem na zewnątrz.

      Brak kominka to drobiazg. Ważne czy jest przystosowany przewód kominowy, jeśli nie, to adaptacja jest dośc kosztowna. Sam kominek zawsze można wbudować.

      Ogrzeewanie podłogowe sprawdza się w łazienkach i na terakocie, prz parkiecie to generalto kurzu i kosztów.
      • marina2 Re: Używany dom-dylematy 13.01.18, 14:48
        oj dla Ciebie fanaberia,a ja w ciągu roku trzymam auto w garażu non stop.przyjeżdzam wstawiam .cenie sobe wyjazd z garażu ciepłym suchym samochodem zimąwink i chłodnym latemwink
    • taki-sobie-nick Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 20:35
      Ty sobie wyobrażasz, że dostaniecie dom z waszych marzeń i jeszcze tanio?
    • vessss Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 21:17
      Czy ogrzewanie podłogowe to teraz standart? pytam na serio, bo zabrzmiało jak kiedyś "brak CO" albo "wychodek na zewnątrz'..
      • yuka12 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 22:11
        My nie mamy i raczej nie zalozymy- i tak mamy dosc cieply dom. Temperature mamy ustawiona w dzien na max 19 stopni, bo powyzej bylo za goraco. Poza tym u nas zimy sa lagodniejsze.
      • thea19 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 22:32
        to chyba ze 20lat juz standard, podobnie jak cyrkulacja cieplej wody i osobne obwody na wszelakie urzadzenia agd
        • kolpik124 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 22:42
          nie standard, na kilkanaście nowych domów jakie znam/bywam tylko w dwóch jest pogrzewanie podłoggowe i tylko w części łazienki/hall
          • thea19 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 22:53
            a jaki jest standard tych domow?
        • jeziorowa Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 22:42
          Nie wiem thea19 czy 20 lat, ale napewno od kilkunastu lat jest to w Polsce standard (i kilka innych rozwiązań również)😀
        • vessss Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 23:47
          no to jestem zacofana czy raczej nie zwracałam uwagi. mam w części mieszkania ogrzewanie podłogowe, tak zastałam i to raczej problem gdy termostat nawali.
    • yuka12 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 22:04
      Jezeli lokalizacja dobra i cena do przyjecia- brac. Z czasem zrobic. Moze sie tez okazac, ze aktualne potrzeby nie sa praktyczne. My kupilismy starszy dom, musimy duzo wyremontowac, ale i tak wyjdziemy na plus. Nasz dom jest tak solidnie zbudowany, ze przestalam zachwycac sie nowowybudowanymi smile. My tez wybralismy ten dom glownie ze wzgledu na lokalizacje i ogrod (i oczywiscie cene do przyjecia).
      • yuka12 Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 22:22
        Dodam, ze przed zakupem wydalismy troche grosza na inspekcje budowlana oraz na specjaliste od pomiaru wilgoci. Nie zalujemy. Wiemy, co i za ile powinnismy zrobic, ale tez jestesmy pewni, ze nasz dom jest solidna konstrukcja a nie zawilgocona rudera.
        • nelamela Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 22:59
          To teraz ja.Szukałam domu trzy lata.Dom miał być na uboczu,z dużą działką bez bliskiej obecności sąsiadów(mam hodowlę psów i nie chciałam jakiś ewentualnych zatargów z nimi).Było ciężko ze znalezieniem czegoś interesującego.Albo lokalizacja,albo cena itp.I gdy już myślałam że niczego nie znajdę i odpuściłam sobie,kolega powiedział że koleżanka się rozwodzi i sorzedają swój dom.Znałam kobietę z widzenia więc się skontaktowałam i pojechałam.Okolica piękna,wprost wymarzona,bez sąsiadów,las z boku,staw...no cudo.Dom częściowo wyremontowany(ta słynna podłogówka była w części domu wink ),łazienka ok,instalacje wymienione,piec nowy,okna też.Reszta do remontu.Chciałam mieszkać i remontować po mału i po swojemu.Kupiłam.Widziałam w tym miejscu potencjał.I chociaż rodzina i znajomi pukali się w czoło i uważali że zwariowałam bo kto normalny kupuje chałupe na zadupiu,do remontu z wielkim ogrodem a właściwie polem,bez sąsiadów
          • nelamela Re: Używany dom-dylematy 12.01.18, 23:06
            Najpierw odmalowałam pokoje żeby móc jakoś mieszkać.Potem pomału znalazłam ekipę do elewacji,zrobienia ganku...Dom zaczął wyglądać i się podobać.Ci którzy nie wierzyli -uwierzyli wink I chociaż jeszcze ogrom pracy przede mną,plany zrobione do końca życia,wiem że warto było się męczyć.I chociaż nadal mieszkam beznadziejnie według niektórych wiem że pomału dam radę i będzie super.Z perspektywy wiem że ciężko się mieszka na placu budowy gdy remont trwa i nie może się skończyć ale radocha jest ogromna gdy widzisz efekty.W końcu znalazłam zaufanego fachowca,który powoli działa.I jest super.Polecam i nie zastanawiaj się...Pozdrawiam.
            • thaures Re: Używany dom-dylematy 13.01.18, 06:07
              Jesteś w mojej sytuacji , z tym, że ja 14 lat temu... Super, trzy pokojowe mieszkanie, 2+2 i dom, którego usytuowanie zachwyciło męża, a mnie przeraził ogrom ewentualnych zmian. Z tym, że sam układ pomieszczen był ok- to chodziło o odnowę tego co było w srodku. Wtym samym czasie najbliższa przyjaciółka budowała dom od 2 lat.
              U nas było tym gorzej, że właściciele domu przechodzili do naszego mieszkania, więc przeprowadzka nastąpiła jednego dnia i nie było szansy zrobić cokolwiek przed wprowadzeniem się. Przyjaciółka przyjechała do mnie w dzień przeprowadzki- do tej pory pamiętam jej przerażenie, gdy zobaczyła dom w środku i jej niepewny głos, gdy mówiła, że będzie dobrze 😀
              Zamieniliśmy się na początku wakacji- jesteśmy nauczycielami- więc dwa miesiące mieliśmy w zasadzie kapitalny remont najważniejszych pomieszczeń. Nie wiem jak, ale daliśmy radę, potem systematycznie przechodziliśmy dalej... Trwało to lata, ale mieszkać się dało i coraz bardziej przypominało dom, który był naszym marzeniem...
              Z czystym sumieniem mogę powiedzieć- warto było. Chociaż teraz już jestem za stara i nie chciałoby mi się jeszcze raz przez to przechodzić.

              Przyjaciółka wprowadziła się 2 lata po nas do swojego domu. Po kilku latach miała całą listę zmian, które by uwzględniła, budując dom po raz drugi.
    • princesswhitewolf Re: Używany dom-dylematy 13.01.18, 08:39
      ilosc problemow z domami nowymi jest znacznie bardziej przerazajaca. Kiedys w robocie czytalam mase raportow o ilosci rzeczy do poprawek, i toksycznosci nowych elementow budowy w nowym budownictwie.
      • riki_i Re: Używany dom-dylematy 13.01.18, 11:04
        Ok, ale stare też są straszne. Wymiana wszystkiego do golej cegły i koszty pod sufit.
        • yuka12 Re: Używany dom-dylematy 13.01.18, 12:50
          Zalezy. Tez od tego kto i z jakich elementow i kiedy budowal. Tesciowie mieszkaja w domu budowanym tzw. metoda gospodarcza - rodzina sie skrzyknela i zbudowala dom wielorodzinny w l. 60-tych. Dzisiaj w zasadzie trzeba by bylo zrobic remont kapitalny calosci z izolacja pozioma i pionowa, odkopywaniem fundamentow, drenazem, nowym dachem i rynnami itd. Nasz dom jest duzo starszy, ale dach czy rynny nadal sa ok., bo zbudowano go soldniej i fachowo, z dobrej jakosci materialow, a nie "zalatwionych" po znajomosci. Podobnie z konstrukcja i budowa scian i fundamentow. Dlatego m.n. w naszym domu nie ma grzyba, a u tesciow kazda rodzina ma z nim problem.
    • 21mada Re: Używany dom-dylematy 13.01.18, 13:45
      ? "Używany dom"? Używane to mogą być ubrania z lumpeksu, ale dom? Jednak Polacy są znacznie bogatsi od Niemców, skoro nie tylko chcą kupować mieszkania zamiast wynajmować, ale jeszcze chcą kupować tylko nowe. Czy to tylko polski fenomen?
      • yuka12 Re: Używany dom-dylematy 14.01.18, 20:58
        Trzeba spojrzec szerzej na budownictwo mieszkaniowe w Polsce. Za PRL-u nie bylo latwo zbudowac sobie dom, chociazby ze wzgledu na dostep do materialow budowlanych. Wiele wowczas zbudowanych domow wymaga dzisiaj kapitalnych remontow. Pozniej tez nie bylo idealnie- oszczednosci na materialach, znajomi inspektorzy budowlani, inne standarty wykonczen. Oczywiscie uogolniam, bo przeciez dom domowi nierowny. Moge porownac z budownictwem w UK. Tutejsze dawne domy socjalne sa synonimem solidnosci, bo chociaz budowano je masowo, stosowano jednak procedury budowlane i musialy spelniac okreslone wymagania. Oczywiscie te starsze np z poczatku 20 w. czesto okazuja sie zupelnie niepraktyczne i niespelniajace wspolczesnych kryteriow i remont ich jest nieoplacalny, wiec sie czasem burzy. Burzy sie tez niektore wiezowce. Ale wiekszosc z tych domow stoi i ma sie dobrze. W Polsce czesto bardzo dowolnie podchodzono do przepisow. No i zazwyczaj kazdy budowal pod siebie. Dzisiaj tez wiele osob chce miec dom dostosowany do wlasnych potrzeb. Poza tym nowy to nowy. Inne zapachy, wlasna pieczec na domu, nowa czysta karta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka