Dodaj do ulubionych

Martwić się, cos sprawdzać czy

19.02.18, 10:20
przeczekać po prostu?

Moja dwunastolatka w okresie dojrzewania totalnie na nie nastawiona na szkołę. W sumie to nawet nie na szkołę ale na naukę. Dotychczas ambitna, chętna do pracy i poszerzania wiedzy od ferii po prostu katastrofa. Wszystko jak najmniejszym kosztem, nauka siadła, ceny poleciały-ocenami jakoś specjalnie się nie martwię ale raczej tym, że nie ma żadnej motywacji do nauki i po prostu się nie uczy. Zadania dodatkowe, konkursy do których kiedyś zgłaszała się nadmiarze-teraz nie ma szansy...były sukcesy więc to raczej nie chodzi o to, że nie widziała sensu.
Fakt w szkole po feriach jakieś szaleństwo i cisną ich okropnie.
Poza tym normalnie udziela się towarzysko, bierze udział w inicjatywach społecznych czy charytatywnych w szkole, chodzi na zajęcia dodatkowe, szkolne kółka, spotyka się z koleżankami...ale jak trzeba czegoś się nauczyć, zrobić zadanie domowe-katastrofa porostu....ma bardzo silny opór. Z jednej strony myślę żeby machnąć ręką i łudzić się, że kilka pałek jak wpadnie to ją otrzeźwi z drugiej niekoniecznie chcę przyzwalać na totalne olewanie szkoły. Co radzi ematka?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 11:14
      daj jej odpocząć, ustalcie priorytety: matma, język obcy i ścisłe, reszta do olania, jest w stanie wykuć w każdej chwili.
    • katriel Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 11:16
      12 lat to jest normalnie faza, w której nauka odchodzi na dalszy plan, a w zamian następuje intensywny rozwoj emocjonalny i społeczny. Więc jej te spotkania z koleżankami i inicjatywy charytatywne są potrzebne własnie teraz, żeby potem była wszechstronnie rozwiniętym dorosłym. Dałoby się z nią kontrakt zawrzeć? Ustalić jakieś minimum zainteresowania lekcjami, które was obie usatysfakcjonuje, a poza tym odpuścić i niech się rozwija w innych dziedzinach?
    • alicia033 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 11:19
      zaczęłabym od przeczekania.
      Nic się nie stanie, jak ewentulnie skończy tę 5 czy 6 klasę na trójach.
    • jeziorowa Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 11:19
      To szósta czy siódma klasa? Jeśli szósta to na tyle dopilnuj aby zaliczyła rok i czas poświęć na rozmowy z córką (dopilnuj tylko oceny z techniki, bo to ostatni rok, ocena przechodzi na koniec). Jeśli siódma to raczej odpuścić nie można.
      • a1ma Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 19:35
        Ja pieprze, to co z tego, ze ocena Z TECHNIKI przechodzi na koniec? Kogo obchodzi ocena z techniki???
        • alpepe Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 20:07
          Ludzi, którzy chcą mieć wyróżnienie/pasek itp. Nie dziwię się.
        • zlababa35 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 20.02.18, 10:28
          Tego, kto chce iść do przyzwoitego LO, a ocena końcowa będzie liczyć się do świadectwa z wyróżnieniem (albo bez).
    • makurokurosek Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 11:30
      Okres dojrzewania się kłania smile. W tym wieku temat pierwszych miłostek jest ważniejszy od tego czy dostanę 3 czy 5. Nie wiem co poradzić, bo na nastolatki nie ma złotej rady. Warto jednak uwzględnić, że słabsze świadectwo w 6 klasie nie oznacza od razu kopania rowów smile.
    • zlababa35 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 11:40
      He he smile.
      Niestety pamiętam, że jako 12-13 latkę nauka też mnie interesowała średnio, bardziej koleżanki i popisy przed jakimiś znośnymi chłopcami (było paru takich, ale popisy były na poziomie żenady). Z perspektywy czasu - bardziej wygrane były te rozsądne, bo lekkim twistem dostały się do wybranych LO, a mnie niemal się noga omskła - VII-VIII klasa to już nie był czas na nadrabianie jakichś zaszłości. I jeszcze - na samym początku przekonałam się, że mam braki niemal we wszystkim, oprócz może polskiego (ale i SP51 nie była szkołą z porywającą kadrą, większość nauczycielek za moich czasów była po SN, była też młodziutka laska zaraz po technikum chemicznym, tak że tego wink).
      Ja to się boję, że przy tych reformach, normalnie dobrze uczące się dzieci, z piątkami, czwórkami i brakiem szczególnego zamiłowania do zbierania szczególnych osiągnięć nie dostaną się do żadnego w miarę sensownego liceum, nawet tu u nas... I rozsądek nakazywałby powiedzieć, że faktycznie nic się nie stanie, że sobie teraz naukę odpuściła, ale niestety realia są, jakie są.
      A cisną, faktycznie. U nas te języki na wyższym levelu generalnie - ok. niech sobie robią szóstą klasę w piątej z ang., ale pani teraz prawie codziennie robi kartkówkę, a w każdej partii zrobionej jest po kilkanaście słówek, wyrażeń do obkucia... Z innych przedmiotów - celujący nie za 100%, ale jak czymś błyśniesz. I jak tu żyć, panie premierze wink.
      • mamma_2012 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 14:39
        A ostatnio się oburzałas, że 5 klasistki zamiast się uczyć w żenujący sposób walczą o chłopakówwink
        • zlababa35 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 14:49
          Bo pamiętam własną głupotę. Większość dziewczyn miała więcej zdrowego rozsądku i dostały się do szkół śpiewająco. I najważniejsze :przy moim ciągłym podkochiwaniu się w kimś i zlewaniu nauki nigdy nikomu nie podkladalam świni, nie bawiłam się w wojenki z koleżankami.
    • slonko1335 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 13:04
      Małolata jest w piątej klasie dopiero więc nie ma wielkiego ciśnienia na te oceny czy świadectwo z paskiem. O towarzystwie, kółkach, zajęciach dodatkowych piszę bo przez myśl mi przeszło, że może jakaś przemęczona, może anemia czy tarczyca no ale wtedy wszystko leżałoby i kwiczało a nie tylko szkoła. Podobnie jakby coś złego w szkole się działo(był problem przemocy w klasie w zeszłym roku nie dotyczący jej osoby na szczęscie) to chyba w ogóle by nie chciała chodzić a nie ma tu problemu, problem jest konkretnie z nauką. To dotychczas dziecko bezproblemowe, nie ma z nią kłopotów wychowawczych, w życiu nie dostała jednej uwagi. Boje się tylko, że jak jej pokażę, że może odpuścić to odpuści całkiem i się nie ogarnie jak będzie trzeba się ogarnąć. Teraz ciągle słyszę ale po co ja mam się tych bzdur uczyć, przecież mi się to w życiu nie przyda, i w ten deseń...gorszymi ocenami się nie przejmuje, nie wiem może się otrząśnie jak będzie ich więcej albo jak średnia paskowa nie wyjdzie jak dotychczas...
      • mamma_2012 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 13:17
        Postaraj się ustalić czy niechęć do nauki wzięła się z tego, że przestała łapać czy jeśli przysiądzie i się nauczy nadal jest w stanie zdobyć dobrą ocenę. W pierwszym przypadku potrzebna jest pomoc, bo problemy będą narastać, w drugim można nieco odpuścić.
        • alpepe Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 13:59
          tak, taka diagnoza jest bardzo ważna. Zwykle jak słyszę, po co się tego uczyć, znaczy, że dziecko nie potrafi przyswoić.
          • slonko1335 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 14:14
            To wygląda tak. Z pracy klasowej z anglika dostała dzisiaj 5. Z nieregularnych któryxh nauczyć się nie echciało 3-. Z nieregularnych muszą poprawić każda ocenę poniżej 4. Nie poprawiła dzisiaj. Nawet nie spróbowała. Nieptzygotpwanie zgłoszone bo nie zrobiła zadania domowego. Kartkówka z matmy w zeszłym tygodniu zapowiedziana z trójkątów dostała 2 powiedziałam ze jak nie poprawi nie pójdzie w weekend na zajęcia dodatkowe poprawiła na 5. Następna kartkówka z czworokatkow....nienawidzę matmy. Nie chce się uczyć geometrii ...ocena 3-. ....
            • zlababa35 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 14:51
              U nas było te 80 nieregularnych naraz smile. U Ali też? To się nie dziwię!
              • zlababa35 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 14:56
                Razem 320 form... A przy tym większość z nich kompletnie oderwana od tego, czego się używa...
              • slonko1335 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 15:19
                Nie co tydzień po 20....dostali je w październiku i mieli się nauczyć na początek grudnia. Fakt Pani chorowała, miała operacje potem zmarła jej mama a na zastępstwa ch nikt nie sprawdzał czy umieja..Pani wróciła zaczęła czas przeszły u zonk nikt nie umie. No to zarządził kartkówka co tydzień które muszą być zaliczone na 4 przynajmniej...dzisiaj umiała połowę z drugiej 20.....
                • alpepe Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 15:26
                  Nie zlitowałabym się, ale bym ułatwiła, karteczki z formami wszędzie, na lodówce, na wszelkich ścianach i szafkach i codzienne głośne powtarzanie po 5 razy egzekwowane przeze mnie. Jak ja Ci zazdroszczę, moja w piątej w niemieckiej szkole, właśnie z nią powtarzała słówka, byle czego się uczą, za mało na pewno.
                  A co do matmy, matma jest głupia, bo jest trudna, też bym przypilnowała.
                • slonko1335 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 15:31
                  Fiszka jej przygotowałam. Czyste bo uznałam ze jak zapisze sama to zapamieta coś plakat wisi nad łóżkiem. Mąż apke na tel ściągnął do slowek.....Nie. Nuda. Po co. Bez sensu. To głupie. Eh....
                  • alpepe Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 15:56
                    Przed chwilą pocieszałam moją jedenastolatkę, która płakała, że nienawidzi i nie umie chińskiego, a jej każemy się uczyć. Powiedziałam jej, że to jest jej kapitał, niemiecki, polski, angielski i chiński, że nie wiem, co będzie za kilka lat i nie ulegam. Wiem, że cierpi, że nie chce, ale ma niesamowitą okazję wyjazdów do Chin i szkoda taką okazję zmarnować. Poza tym ja moim córkom wpajam, że obowiązek to obowiązek, głupie i nudne, ale obowiązki wykonujemy, jak żołnierze. I na Twoim miejscu bym tak zrobiła: robisz matmę, robisz angielski i robisz przedmioty ścisłe, resztę, twój wybór. A że świadectwo będzie, jakie będzie, trudno, resztę da się potem podciągnąć, bo to pamięciówka.
                • zlababa35 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 16:02
                  Eee, 20 naraz to pikuś big_grin.
                  • slonko1335 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 16:11
                    no dokładnie...zwłaszcza, że słówek przecież nie raz już i więcej uczyła się ale teraz to jest nagle ogromny problem

                    właśnie mi się przyznała, że z kartkówki z polaka 3- dostała, też oczywiście się nie nauczyła(zasady pisowni bym, byś, by, byście-raptem pół strony z książki), Pani chyba w ciężkim szoku bo jej nawet nie wstawiła do dziennika elektronicznego tylko kazała nauczyć się i przyjść na kółku napisać jeszcze raz(tyle dobrze, że się przyznała to jeszcze mnie się nie boiwink......poza tym dowiedziałam się, że szkoła jest głupia, nic innego nie robią tlyko ich na każdym kroku oceniają i straszą pałami, ciągle jakieś sprawdziany(to akurat prawda), musi się uczyć jakichś bezsensownych rzeczy które jej się w życiu do niczego nie przydadzą, i w ten deseń...
                    • kouda Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 16:15
                      slonko1335 napisała:

                      ...poza tym dowiedziałam się, że szkoła jest głupia, nic innego nie robią tlyko ich na każdym kroku oceniają i straszą pałami, ciągle jakieś sprawdziany(to akurat prawda), musi się uczyć jakichś bezsensownych rzeczy które jej się w życiu do niczego nie przydadzą, i w ten deseń...
                      ___________________
                      no ma racje dziecko smile
                      >


                      >
                      • alpepe Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 16:47
                        nie ma, kto potem będzie pomagał jej dziecku?
                        Ile mnie i mężowi przydało się rzeczy ze szkoły, o których nigdy nie myśleliśmy, że się przydadzą.
      • mallard Ech, piąta klasa... 19.02.18, 14:35
        Może właśnie wtedy, a może nieco wcześniej odkryliśmy taką oczywistą niesprawiedliwość, że naszym rodzicom za chodzenie do pracy płacą, a nam za chodzenie do szkoły nie! big_grin

        W piątej klasie też, zważyłem, że koleżanka jest śliczna, w związku z czym trzeba jej dokuczać. wink

        to se ne vrati... sad
    • kouda Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 15:16
      jest cos takiego w poznej podstawowce, na co zwrocila mi moja kolezanka - psycholog z poradni ppp
      ze wczesnoszkolne prymuski osiagnely juz szczyt swoich mozliwosci i dalej ni cholery prymusowanie sie nie udaje, bo nie wystarczy tylko ladnie rysowac, lekcje grzecznie odrabiac i dla pani byc mila
      wtedy na przod peletonu wysuwaja sie czesto chlopcy, dotychczas sredni, ktorzy moze i trudniej na dupie siedza i nie maja takich ladnych zeszytow, ale w lot chwytają matmę, fizyke i angielski, bo to np jezyk ich ukochanych komputerow i informatyki. Albo historie, ktora jest ich pasja. Dziewczynki czesciej sa dobre z tzw wszystkiego i niczego, chlopcy w tym wieku wasko sie specjalizuja

      • alpepe Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 15:24
        to też się zgadza, ale zwykle przychodzi z 4. klasą.
        • kouda Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 16:04
          alpepe napisała:

          > to też się zgadza, ale zwykle przychodzi z 4. klasą.
          >

          nie, duzo pozniej, w okolicach szostej gdzies
      • slonko1335 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 15:46
        Może to i prawda tylko ona już trzy semestry ponadwczesnoszkolnego nauczania przeszła śpiewająco, materiał jakiś trudniejszy nie jest żeby nagle ten szczyt możliwości się skończył po feriach akurat.
        • zlababa35 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 16:05
          Uwielbiam te teorie, jak to dziewczyny to nudne, niewyspecjalizowane, mdłe gąski, a chłopaki, które rozbijają lekcje, to generalnie zdolne acz leniwe geniusze, których genialność ukazuje się przez pasje niewiele mające wspólnego z ocenami tongue_out.
          • kouda Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 16:10
            nie zawsze dziewczyny
            ale o ile pamietam moja podstawowke to te najpilniejsze sa obecnie sumiennymi owszem, ale podrzednymi referentkami
            chlopcy, ktorzy nigdy nie odbierali paskow ani nie mieli wzorowego zachowania rozwineli sie wlasnie pod koniec osmioletniej wowczas podstawowki i zajmują wysokie stanowiska, zarzadzaja ludzmi, sa wysoko kwalifikowanymi programistami, czy innymi pułkownikami itd
            jakos tak smile
            • slonko1335 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 16:16
              to akurat faktycznie się zgadza w moim środowisku, żadne znane mi szkolne prymuski zawrotnych karier nie porobiły w przeciwieństwie do tych nie zawsze najlepszych i najgrzeczniejszych chłopców...
              • alpepe Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 16:49
                U mnie też nie, ale z innego powodu, same matki dzieciom normalnie, tak, jakby chciały odreagować własne dzieciństwo. Ja w sumie też kariery typowej nie zrobiłam, ot, trafiła mi się przy okazji.
            • zlababa35 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 20.02.18, 10:31
              Ale to były czasy, kiedy wysoki awans kobiety czy uprawianie zawodów "mało kobiecych" nie były normą. Wiele rzeczy nie było normą nawet jakieś kilkanaście lat temu.
              No i wreszcie, sporo kobiet bardziej angażuje się w dzieci, bo chcą. A to oznacza, że mniej wysiłku poświęcą karierze. Czyli inne priorytety, a nie brak zdolności czy umiejętności.
              U mojej córki w klasie jest 7 ambitnych dziewczyn na 10, wszystkie mierzą w bardzo dobre licea.
      • mamma_2012 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 16:57
        Jest takie zjawisko, bo w przypadku młodszych dzieci wiele zależy od tempa rozwoju układu nerwowego i płeć ma tu pewne znaczenie. Szybszy rozwój nie zawsze jednak kończy się lepszym efektem. Ale zdecydowanie za dużo w tym co napisałaś stereotypów.
    • naggina Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 16:24
      też mam 12 latkę big_grin na szczescie u nas nowa szkoła- tzn "gimnazjum" (sp, klasa dwujęzyczna, "zrobiona" z doskonałego gimnazjum) i to dopinguje big_grin
      ja przeczekuję. no ale moja od samego poczatku uczy sie sama, wiec ja nei wiem co zadane, czy jakie klasówki - widzę tylko spadek ocen. ale w gimnaznjum zawsze był.
      • slonko1335 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 16:38
        Moja tez w klasie dwujęzycznej i tez dotychczas wszystko ogarniala sama....ale przestała chcieć ogarniać.....no ale to klasa dwujęzyczna od początku i szkoła stara to żadne wow. Wyląduje w innej szkole od 7 klasy to może się zmobilizuje wtedy .....
        • zlababa35 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 20.02.18, 10:33
          Słonko, a gdzie chcecie się przenieść? Do SP 6 big_grin?
          • slonko1335 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 20.02.18, 10:47
            nigdzie nie chcemy ale nie bardzo mamy wyjście, 7 klasy wywalają do 21 bo nie ma dla nich miejsca...
            • zlababa35 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 20.02.18, 11:59
              W rekrutacji jest kilka podstawówek, które robią od nowa nabór, to są klasy VII w zespołach szkół, chyba dobre, z różnymi językami.
              • slonko1335 Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 20.02.18, 12:05
                no właśnie dlatego zobaczymy co dalej, jeżeli przejdzie cała klasa to przeżyję tą 21-silna grupa jesteśmy to najwyżej tam rozróbę zrobimy jak będzie trzebawink jeżeli nie to będziemy martwić się i kombinować...
    • asia_i_p Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 18:19
      Piąta klasa to tradycyjny moment na obsuw. Moim zdaniem wyluzuj. Chyba, że wiesz, że wasza szkoła tak działa, że te pałki nie wpadną i nie otrzeźwią, a dziura w wiedzy będzie rosła, bo są i takie szkoły.
    • obrus_w_paski Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 18:39
      Może się zakochała?
      Pamietam, ze mi kiedyś było głupio dostawać dobre oceny przed pewnym chłopakiem. Albo np jeździć na wycieczki rowerowe z wychowawca.
      Dzieciaki czasem maja jakieś dla rodziców głupie powody...
    • kurt.wallander Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 18:39
      U mnie z drżeniem serca obserwuję odwortny trend. Do tej pory olewanie i brak ambicji, a teraz jakby cos drgnęło i zaczęła się bardziej przykładać, więcej czyta, i przekłada sie to na oceny, które jakby są lepsze. Moja chyba ciut młodsza, bo jeszcze niespełna 12-latka. 6. klasa. Mam nadzieję, że ten trend sie utrzyma, bo przed nami ciężka klasa 7. i 8.
    • bistian Re: Martwić się, cos sprawdzać czy 19.02.18, 19:45
      Zrobić większy nacisk na przedmioty ścisłe, żeby sobie nie zamknęła drogi na wykształcenie techniczne. Reszta jest do nadrobienia, a wodolejstwo właśnie teraz pewno rozwija idealnie. wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka