Dodaj do ulubionych

Justyna Żyła

26.02.18, 11:13
Było już o jej emocjonalnych wpisach w mediach społecznościowych nt. małżeństwa i kochanki?
Czytam sobie komentarzyki w stylu "co za baba, własne brudy pierze się w domu, a nie w internecie". Teraz przeczytałam uroczy artykulik pt. Justyna Żyła już wie, jak zniszczyć męża.

Ale jeśli jest, tak jak ona pisze, to wcale się nie dziwię, że jej w końcu - nomen omen - żyłka strzeliła. I współczuję.
Obserwuj wątek
    • chocolatemonster Re: Justyna Żyła 26.02.18, 11:20
      Bo grzeczne dziewczynki gdy im ktos zrobi swinstwo siedza cichutko w kacie i poplakuja (tez cichutko). Potem ocieraja oczka, wydmuchuja nosek, poprawiaja makijaz, zakladaja perly i 'sa ponadto'. Grzeczne dziewczynki nie pokazuja emocji zeby przypadkiem nikt nie zarzucil im, ze sa histerycznymi 'babami'. Oczywiscie, reakcja na zdrade i upokorzenie jest bardzo indywidualna i nie powinno byc wytycznych jak nalezy postepowac.
      Ulalo sie kobiecie i ma do tego prawo. Kiedys na wsi i w miescie sie gadalo, teraz sa internety. Ja tez jej wspolczuje.
      • lea.letizia Re: Justyna Żyła 26.02.18, 11:35
        Dokladnie, w sumie i tak dlugo wytrzymala, skoro ta sytuacja trwa (podobno) od czerwca. Mozliwe ze szanowny maz i ojciec do tego stopnia zapomnial o dawnym zyciu, ze zapomnial tez o dzieciach, mozliwe ze ona sie starala cos ustalic, tak aby dzieci wciaz mialy ojca, ale druga strona nie byla tym zainteresowana. Moze nie widziala dla siebie i swojej rodziny innej opcji niz media. Smutne, ale wine za to ponosi pan Zyla i jego postawa.
        Swoja droga fascynuje mnie powodzenia tego pana, dla mnie to co on mowi pokazuje jakim jest idiota, a juz ten jego glosik sprawia ze jest wybitnie aseksualny
        • chocolatemonster Re: Justyna Żyła 26.02.18, 11:47
          Coz...czesto slawa i kasa to +100000 do seksapilu...Niezbadane sa meandry ludzkiego pizadania😁
          • arwena_11 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:30
            Wiesz, ja rozumiem, że w łóżku nie koniecznie liczy się mózg. Ale wtedy jego brak, trzeba rekompensować wyglądem. A u tego pana nie ma żadnej z tych rzeczy.
            Cholera - nie ma takiej kasy, żeby zrekompensować brak u niego mózgu i wyglądu.
            • chocolatemonster Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:35
              Mi tego nie musisz tlumaczyc ale sa gusta i gusciki.
        • damajah Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:37
          Napiszę Ci jak to działa.
          Pamiętam wypowiedź jednego z polskich milionerów, nie pamiętam już kogo ale wypowiedź mi utkwiła. Otóż pan ten jest bardzo niskiego wzrostu. I jakiś dziennikarz w końcu zadał mu pytanie czy niski wzrost nie przeszkadza mu w kontaktach z kobietami. Pan bez żenady odpowiedział że kiedy staje na swoim portfelu to jest bardzo wysoki smile
          Jak dodasz do tego jeszcze popularność to dla wielu kobiet pan Żyła staje się demonem seksu big_grin
          • lea.letizia Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:46
            Nie sadze aby pan Zyla mial az tak gruby portfel, jego zarobi raczej mocno odbiegaja od zarobkow Malysza czy Stocha. A poza tym, polowa majatku juz i tak do niego nie nalezy smile, poza tym kariera sie niedlugo skonczy, a alimenty pozostana smile
            • danaide Re: Justyna Żyła 28.02.18, 00:03
              Ale tu trzeba porównać grubość portfela Żyły z grubością portfela aspirantki...
            • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 17:35
              "poza tym kariera sie niedlugo skonczy, a alimenty pozostana smile"

              Oczywiście. I, ponieważ pan Żyła nie będzie w stanie ich płacić, pani Justyna dostanie po pińcet na dziecko z FA. Extra 😊
              • araceli Re: Justyna Żyła 28.02.18, 17:38
                miniulowa napisała:
                > Oczywiście. I, ponieważ pan Żyła nie będzie w stanie ich płacić, pani Justyna d
                > ostanie po pińcet na dziecko z FA. Extra 😊

                A dlaczego nie ma być w stanie? Rączki mu urwało?
                • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 19:42
                  "A dlaczego nie ma być w stanie? Rączki mu urwało?"

                  Ty tak poważnie??
                  Nie chce mi się tłumaczyć. W internetach poszukaj, myślę, że jest gdzieś wyjaśnione dlaczego Żyła-podrzędny smoczek czy wręcz pracownik fizyczny nie będzie miał możliwość płacenia alimentów zasadzonych Żyle- gwieździe reklam.
                  • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 19:43
                    * skoczek, nie smoczek 😉
                  • araceli Re: Justyna Żyła 28.02.18, 19:45
                    miniulowa napisała:
                    > nie będzie miał
                    > możliwość płacenia alimentów zasadzonych Żyle- gwieździe reklam.

                    To wystąpi do sądu o obniżenie ich do wysokości odpowiadającej jego możliwościom zarobkowym. No ale to też się w sądzie a nie w łóżku kochanki załatwia.
        • kornelia_sowa Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:51
          On jest okropny. Tak głupawego chłopka dawno polski sport nie widział.

          Raczej nie widziała innej opcji niż zrobić to co zrobiła. Twierdzi, ze zablokował jej nr telefonu. Myślę, ze medialna akcja zmusi go do pewnych zachowań.

          Trzeba byc wybitną świnią, zeby dzień przed wigilią zostawić rodzinę. Nowej pani nie wróżę szczęścia. Chyba że jest kretynką tego sortu co on,

          Przebija go tylko mąż mojej koleżanki, który zostawił ją 3 dni przed świętami BN gdy starsze dziecko miało 6 lat, a zd drugim była w 8 mcu ciąży.
          • anorektycznazdzira Re: Justyna Żyła 26.02.18, 20:23
            Mój eks-szwagier powiedział żonie i córce że się wyprowadza do kochanki w dzień dziecka...
            • ponis1990 Re: Justyna Żyła 01.03.18, 06:57
              tez fajnie ;/
        • aaa-aaa-pl Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:06
          On robi wrażenie osoby z niepełnosprawnością intelektualną.Nie wiem o czym można z nim rozmawiać.
      • anorektycznazdzira Re: Justyna Żyła 26.02.18, 20:25
        zgadzam się calkowicie
      • znowu.to.samo Re: Justyna Żyła 26.02.18, 20:39
        Pewnie sie gamoń cieszył że cisza w eterze na temat jego poczynań, podczas gdy pan ma gdzieś nie tylko żonę ale i dzieci. Kobita pewno przemyślała wkońcu sprawę że nie ma co dalej cicho siedzieć i udawać że jest cacy. Niech on sie wstydzi i świeci oczyma przed wszystkimi, a żona i tak długo wytrzymała...
    • kropkacom Re: Justyna Żyła 26.02.18, 11:31
      Z uczuciami się nie igra. Stety/niestety. To zresztą nie dotyczy tylko kobiet, które zostały zdradzone i porzucone. Dotyczy też mężczyzn w takiej sytuacji i polecam o tym pamiętać niektórym paniom. To czy pani Żyle to pisanie na portalach społecznosciowych wyjdzie dobre, czy nie, to drugie.
    • cauliflowerpl Re: Justyna Żyła 26.02.18, 11:45
      Tez jej sie nie dziwie, ze sie jej przelalo. Jednakowoz ja zrobilabym to z "klasom i godnosciom osobistom".
      "Drodzy Panstwo. Jako, ze moj maz piec miesiecy temu wyprowadzil sie do kichanki, uprzejmie prosze o uszanownie moich uczuc i zaprzestanie przesylania mi gratulacji z okazji jego sportowych sukcesow".
      • cauliflowerpl Re: Justyna Żyła 26.02.18, 11:46
        Kichanki big_grin uwielbiam te cholerne klawiatury dotykowe.
        • chocolatemonster Re: Justyna Żyła 26.02.18, 11:50
          Kichanka😁 Coz, pani zrobila to w swoim stylu. Bardzo podoba mi sie Twoja wersja oswiadczenia. Ja tez wole o sobie myslec, ze gdyby moj maz zaczal szukac uciechy gdzie indziej to umialabym to zrobic wlasnie tak, jak piszesz ale...jestem tez dosyc impulsywna...
        • mid.week Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:32
          Ej, kichanka jest extra! big_grin big_grin big_grin
        • iberka Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:15
          Ale jak pasuje tongue_out
        • nini6 Re: Justyna Żyła 27.02.18, 10:55
          Taaaa... a potem piszesz mężu: kicham cię.
          • cauliflowerpl Re: Justyna Żyła 27.02.18, 11:08
            Nie, ale zdarza mi sie w mailach sluzbowych na koncu napisac "saludis" co brzmi wprost debilnie. Na szczescie jak na razie chyba wszystkie wylapalam przed wyslaniem.
      • lea.letizia Re: Justyna Żyła 26.02.18, 11:49
        Piekne smile
      • la_mujer75 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:17
        Piknie! smile Tylko nie wiem, czy mnie byłoby stać na taką delikatną formę...Jestem nerwus i najpierw gadam, a potem myślę.
      • zlababa35 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:49
        Pieeeeękne, cauli big_grin
    • pani-noc Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:14
      Z tego co zrozumiałam pani Justyna chciała prać brudy w rodzinnym gronie, ale mąż zablokował jej numer. To się doigrał.

      Ładna kobieta. Nie trudno jej będzie znaleźć lepszego faceta niż wsiowy głupek.
      • samawsnach Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:22
        No i w nawiązaniu do wątku o zasadności psychoterapii, tej pani przydałaby się psychoterapia, żeby dalej głupot nie robić i nie krzywdzić siebie i dzieci.
        • chocolatemonster Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:24
          Hmm...dzieci to najsampierw skrzywdzil pan Zyla.
          • samawsnach Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:42
            "dzieci to najsampierw skrzywdzil pan Zyla." Tak. Ale to się już stało, nie odwróci się, a pani ma jeszcze możliwość wybrać inny scenariusz niż granie dziećmi swoją krzywdą w tabloidach.
            • triss_merigold6 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:44
              Lepiej, żeby siedziała cicho i wspierała dobry PR sportowca?
              • samawsnach Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:57
                Między siedzeniem cicho, a robieniem rabanu na całą PL w mediach społecznościowych jest całe morze możliwości. Zresztą ja w "siedzeniu cicho" nie widzę nic złego i - w przeciwieństwie do tego, co pani robi teraz - nic upokarzającego. To są prywatne sprawy, a nie medialny news. Czemu to robienie dymu ma służyć?
                • triss_merigold6 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:00
                  Zmobilizowaniu pana jeszcze formalnie męża i wciąż ojca do zainteresowania się sprawami rodziny - to raz.
                  Zmodyfikowaniu jego dobrego PR - dwa
                  Lean32 zgrabnie opisała motywacje - trzy.
                  • samawsnach Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:30
                    Naprawdę wierzysz triss w skuteczność tego typu działań? Przecież to żadna "mobilizacja", tylko maksymalizowanie strat obecnej sytuacji i najlepszy sposób na to, by panu Ż nawet do głowy nie przyszło, by wrócić. No ale co kto lubi. Myślę, że tak patrząc szerzej, ten casus to świetna ilustracja tego, skąd tyle przekoszmarnych rozwodów - "moje " i "ja" jest najważniejsze, nieważne za jaką cenę.
                    • chocolatemonster Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:37
                      A skad mysl, ze J.Z chce zeby marnotrawny maz wrocil?
                    • lea.letizia Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:43
                      Mysle ze pani JZ juz wcale nie chce aby maz wrocil; chce korzystnego podzialu majatku i alimentow. A w tym tego rodzaju PR sie przydaje. Zdaje sie ze pan PZ zarabia glownie na kontraktach reklamowych i wizerunku pozytywnego, prostodusznego wesolka, a to sie kloci z olewaniem dzieci
                  • babcia.stefa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 10:49
                    Już widzę, jak pan formalnie mąż i wciąż ojciec po robieniu dymu i upokorzeniu go w mediach będzie chciał współpracować, jasne.
                • araceli Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:01
                  samawsnach napisała:
                  > Zresztą ja w "siedzeniu cicho" nie widzę nic zł
                  > ego i - w przeciwieństwie do tego, co pani robi teraz - nic upokarzającego.

                  Nic upokarzającego???? Te tłumy, które walą do niej z gratulacjami, znajomi dopytujący się o męża (kiedy ona nie ma z nim w ogóle kontaktu), nieznajomi 'uprzejmie donoszący' o wyskokach z kochanką.... nieee toć to dzień jak co dzień big_grin
                • pani-noc Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:21
                  Nie doczytałaś. Pani Justyna nie poszła do prasy tylko napisała jeden wpis na insta. Z resztą szybko go skasowała. To nie jest medialny news. Nadęłaś się w swoim oburzeniu, ale nie zrozumiałaś o czym rozmawiamy.
                  • memphis90 Re: Justyna Żyła 28.02.18, 18:38
                    Skasowala, ale z mężem urządzała sobie pyskowki pod jego tweetami czy innymi postami. Słabe.
              • minor.revisions Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:20
                Zależy co chce osiągnąć. Dobry PR sportowca - > lud go lubi, lud go kupi - > sponsorzy i kontrakty reklamowe - > wysokie alimenta. Zły PR sportowca - > case Zamachowskiego i Moni i braku monet na alimenty. I sportowców to też dotyczy, nawet bardziej, bo po aktora how nikt się nie spodziewa że będą role models, a po sportowcach jak najbardziej - > case: Tiger Woods.
            • zawsze-w-drodze Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:49
              Oczywiście. Z godnością osobistą powinna podwinąć ogon pod siebie i z łagodnym uśmiechem przyglądać się medialnym zachwytom nad Piotrkiem-bratem-łatą-hymn-na-gitarze-grającym-dobrym-duchem-drużyny. Bo jeszcze kasa z reklam przepadnie. A brudy we własnym domu prać. Od wieków i na wieki wieków taka rola żony. I powinność.
              • memphis90 Re: Justyna Żyła 28.02.18, 18:41
                A sądzisz, że fakt zestawienia żony jakoś obejdzie pracodawców pana? Oczywiście, w świcie idealnym od niewiernego męża odwróciliby się znajomi, rodzice wydziedziczyli na korzyść porzuconych dzieci, pracodawca zwolnił w nieładnie itd. Ale tak się nie dzieje.
            • araceli Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:59
              samawsnach napisała:
              > "dzieci to najsampierw skrzywdzil pan Zyla." Tak. Ale to się już stało, nie odw
              > róci się, a pani ma jeszcze możliwość wybrać inny scenariusz niż granie dziećmi
              > swoją krzywdą w tabloidach.

              A w jakiż to sposób ona 'gra dziećmi'?
        • zlababa35 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:50
          Pierwsza!
      • mama.nygusa Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:25
        Murem za zdradzona, niech pisze w internetach co chce.
        Jak dzieciak bedzie chory(tfu) do do kogo ma zadzwonic , do jego rodziny, a oni dalej. Porazka.
    • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:27
      Dla mnie ona załosna jest że sie z tym obnosi.
      Co do nich ogólnie- nie oni pierwi nie ostatni. Tak to jest jak sie w wieku 20 lat slub bierze i dzieci rodzi.
      Nie broniłabym jej tak mocno - facet kochankę znalazł- jak niemal każdy ale nie kazdy od razu odchodzi do innej. Moze miała w tym swoją wine. Kurde troche przytomne bądzcie, nie tylko facet jest winien rozpadowi zwiazku.
      • chocolatemonster Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:30
        Ciekawe czy to samo bys pisala gdyby to Twoj kochanke znalazl.
        • hopsi-daisy Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:34
          Bo pewnie i znalazł "jak niemal każdy" ale że "nie każdy od razu odchodzi do innej" to pewnie Lipcowa odnalazła w tym i "swoją winę" i tak się pociesza, że "nie oni pierwsi i nie ostatni"
          • chocolatemonster Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:38
            A no tak. Sama juz mi tym pierwszym wpisem odpowiedziala.
          • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:38
            Nie. Nie znalazł. Układa nam sie dobrze aczkolwiek koniec zwiazku to nie jest dla mnie koniec swiata.
            • dziennik-niecodziennik Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:48
              a czemu sie prawie że rozwiedliście te pare lat temu?...
              • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:10
                a czemu sadzisz ze byla to osoba 3?
                • triismegistos Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:18
                  Choćby dlatego, że od lat twierdzisz na forum, ze żaden facet nie umie utrzymać ptaka w spodniach i uprzejmosć nakazuje się domyślasz, że ta pisanina to na podstawie osobistych doświadczeń a nie wniosków wyjętych z sempiterny.
                  • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:31
                    oczywiscie że na podstawie osobistych
                    • dziennik-niecodziennik Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:26
                      Z obu stron? Bo ze jednostronnie sytuacje znasz to wiemy.
          • iberka Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:17
            🤣
        • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:37
          Nie rozpaczałabym publicznie. Może mam inny charakter.
          • lea.letizia Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:13
            Podejrzewam tez ze Twoja publiczna rozpacz nikogo, poza najblizszymi, by tez szczegolnie nie obchodzila
            • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:18
              a kogos obchodzi pani Zyla?
              • lea.letizia Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:26
                Jak widac ematkismile, fanow skokow, ale na pewno obchodzi wieksza ilosc osob niz pani lipcowa, albo inaczej maz pani Zyly jest znany bardziej i obchodzi wieksza ilosc osob pani lipcowej i jej meza razem wzietych smile Life smile
                • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:28
                  ale mnie to bardzo cieszy że nikogo nie interesuje moje zycie, naprawdę
                  to nie ja zaczęłam temat swojego prawie rozwodu jesli jestes laskawa zauwazyc
                  wypowiedzialam sie na temat pani Justyny a nie na swoj
                  • lea.letizia Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:32
                    Ale ja akurat o Twoim prawie rozwodzie nic nie pisalam, ani nie widzialam. Odpwoeidzialam tylko na wpis; "kogo obchodzi pani Zyla"
                    smile
                    • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:46
                      aha aha
              • minor.revisions Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:24
                Owszem, reklamodawców i sponsorów jej męża.
        • araceli Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:40
          chocolatemonster napisała:
          > Ciekawe czy to samo bys pisala gdyby to Twoj kochanke znalazl.

          Przecież jej już składał pozew o rozwód big_grin
          • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:48
            nikt mi nie składał
            • dziennik-niecodziennik Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:49
              no jak nie? kilka lat temu pisałaś przeciez o tym.
              • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:10
                ja składalam, a nie KTOŚ MI i nie z powody kochanki
                • znowu.to.samo Re: Justyna Żyła 26.02.18, 20:49
                  O a czemuż to składała pozew gwoli ścisłości??? Że niby nie z powodu innej pani??? Nie chce mi sie w to wierzyć....
                  • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 21:21
                    uwierz mi inna pani to nie jest dla mnie powod by leciec z pozwem
                    • ponis1990 Re: Justyna Żyła 01.03.18, 07:11
                      Serio?smile Piszę bez złośliwości, do dla mnie inna pani to byłby powód do palenia jego rzeczy na balkoniesmile
        • zlababa35 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:53
          Lipcowka by chłopa wykastrowala zamiast poplakiwac po internetach big_grin
      • kropkacom Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:37
        Jak to odnosisz do siebie?
        • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:48
          Tak samo.
          • kropkacom Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:52
            Znaczy kochankę męża traktujesz jak taki rodzinny folklor i broń Boże nie robisz rabanu, tak?
            • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:11
              Nie, mam podejscie- chce, to niech idzie papa
              • kropkacom Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:13
                Pożyjemy, zobaczymy... Jak na razie twierdzisz, że cię nie zdradza. Chociaż z drugiej strony prawie każdy facet według ciebie ma kogoś na boku.
                • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:19
                  ja nie wiem czy nie zdradza, nic nie twierdzę i reki nie dam uciąć
                  i nie twierdzę ze kazdy facet MA tylko że kazdy skorzysta z okazji na boku ,jednorazowej nawet
                  • kropkacom Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:21
                    Sprytnie. A może podzielisz się z forum dlaczego jednak wycofałaś się z zamiaru rozwodu?
                    • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:23
                      dlatego że się kochamy i chcielismy byc razem
                      • kropkacom Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:27
                        Znaczy jak pan stwierdzi, że cię już nie kocha albo tylko, że chce tez do seksu inną panią to po tobie spłynie jak po kaczce. Tak?
                        • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:29
                          Oczywiscie ze nie jak po kaczce, bedzie mi źle i przykro ale ale z łzami po ludziach nie bede biegac tylko egzekwowac kontakty z dziecmi i sprawiedliwy podział dobr materialnych.
                          • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:30
                            i tym sie powinna zając NIEPRACUJĄCA zdaje sie pani Zyła
                            • kropkacom Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:36
                              Z uczuciami się nie igra. To nie jest tylko banalny tekst. Obyś nie musiała się nigdy przekonać. Po jakiejkolwiek stronie byś wtedy nie była.
                              • danaide Re: Justyna Żyła 28.02.18, 00:11
                                Ale jak niby lipcowa miałaby się przekonać o słuszności słów "z uczuciami się nie igra", skoro te uczucia są jej obce?
                          • lea.letizia Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:37
                            Alez ona pewnie to zrobi, na razie robi sobie i mezowi PR, pewnie wlasnie w celu najbardziej dla niej sprawiedliwego podzialu dobr materialnych smile i egzekwowania kontaktow z dziecmi. Gorale sa rodzinni smile.
                            Swojego biegania po ludziach z tym nie porownuj, bo Twoich zali zaden brukowiec ani pudelek nie opisze, a i Twoj maz raczej nie balby sie czarnego PR...
                            • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:50
                              powtarzasz sie
                          • chocolatemonster Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:39
                            Gucio wiesz jakbys sie zachowala bo to nie jest sytuacja typu 'nie zdazylam na tramwaj'. To sa bardzo silne emocje i roznie ludzie reaguja.
                            • miniulowa Re: Justyna Żyła 27.02.18, 21:42
                              "Gucio wiesz jakbys sie zachowala"

                              Ja wiem. Pierwszy mąż był łaskaw zapomnieć, że jest żonaty.
                              Rozwód bez orzekania o winie. Nie szarpałam się ani wśród rodziny, ani wśród znajomych, ani w sądzie.
                              Można.
                              • chocolatemonster Re: Justyna Żyła 27.02.18, 21:45
                                Pewnie,ze mozna. A wiesz bo, niestety, Tobie sie to przytrafilo a ja pisalam do tych, ktore nie wiedza ale wiedza. Poza tym podkreslam, ze reakcja na zdrade jest bardzo indywidualna.
                      • vasaria Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:47
                        dlaczego zatem składałaś pozew ??? skoro się kochaliście i chcieliście być razem ??? ja np. kocham męża i chcę być razem, więc nie składam pozwu, no ale może ja czegoś nie wiem ... tongue_out
                        • vasaria Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:48
                          głupie drzewko, pytanie oczywiście do lipcowej ...
                        • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:50
                          a dlaczego cie to interesuje?
                          • vasaria Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:01
                            bo to ciekawe bardzo, dlaczego kochający się ludzie i pragnący być razem składają pozew o rozwód ... tongue_out
                            • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:02
                              bo kochający sie ludzie też miewają kryzysy i nieporozumienia
                              • vasaria Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:08
                                aaaaaa, i lecą składać pozew ... czad ! no to wiele mi wyjaśniłaś wink.
                                • 18lipcowa3 [...] 26.02.18, 14:11
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • cosmetic.wipes Re: Justyna Żyła 26.02.18, 20:29
                        18lipcowa3 napisała:

                        > dlatego że się kochamy i chcielismy byc razem
                        >

                        big_grinbig_grinbig_grin
              • hopsi-daisy Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:50
                18lipcowa3 napisała:

                > Nie, mam podejscie- chce, to niech idzie papa
                >
                a twoje dzieci tez mają podejście, że jak tatuś chce iść to niech idzie, papa, niech zablokuje telefon, nie zadzwoni na urodziny? i mówimy tu o małych dzieciach, a nie o sporych nastolatkach, które więcej już rozumieją.
                • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:01
                  zartujesz sobie z tym pytaniem?
                • beataj1 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:05
                  Pewnie tak. Siada lipcowa i mówi do córek: drogie dzieci - wszyscy faceci zdradzają. Wasz tata też zdradził. wasza mama też bzykała się z żonatymi. Takie jest po prostu życie. Wy też będziecie zdradzać i was też będą zdradzać. Tatuś właśnie stał się byłym tatusiem, nie dzwoni bo ma inne zajęcia i może poznał przy okazji jakieś nowe fajniejsze dzieci, ale nie martwcie się - tego kwiatu to pół światu,mama się rozejrzy i zabierze jakiegoś tatusia innym dzieciom. W końcu wszyscy wszystkich zdradzają i tak jest tan świat zbudowany.
                  Córki grzecznie pokiwają głowami i wszyscy będą razem żyć w szczęściu.
                  • 18lipcowa3 [...] 26.02.18, 14:12
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • beataj1 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:19
                      No ale dlaczego lipcowa.
                      Przecież każe z tego typu zdań padało już z pod twojej klawiatury. Poza nowymi lepszymi dziećmi.
                      Masz takie podejście do życia - to chyba przekazujesz córką woj kodeks wartości. Nie wierzę że jesteś hipokrytką i mówisz im jakieś bzdety o miłosci i wierności. Ty? Nie przeszłoby ci to przez usta coś co nie jest zgodne z twoim światopoglądem.
                      • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:34
                        póki co nie musialam takich rzeczy dzieciom mowić
                        • cosmetic.wipes Re: Justyna Żyła 26.02.18, 20:33
                          Czyli okłamujesz córki? Nieładnie 😁
                          • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 21:23
                            nie okłamuje bo nie pytają
                            za małe są na takie rzeczy
                            • cosmetic.wipes Re: Justyna Żyła 27.02.18, 20:50
                              Jak tatuś zamoczy na boku, to zapytają. Więc może uprzedź dzieciątka prewencyjnie big_grin
      • lea.letizia Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:47
        To akurat prawda, dlatego przerazaja mnie malzenstwa 20 latkow, ALE skoro w tym malzenstwie sa dzieci, to pan Zyla wciaz jest ojcem swoich dzieci i wobec nich ma obowiazki, niezaleznie od tego z kim mieszka i kto jest winny rozpadowi zwiazku.
        Mysle ze wlasnie kompletny brak zainteresowania dziecmi i blokada telefonu sprawily, ze pani Justynie sie "ulalo", w koncu wytrzymala tyle miesiecy po wyprowadzce meza
    • latarnia_umarlych Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:32
      Żal dzieci. Ojciec - nieodpowiedzialny dupek, matka - drama queen.
      • zawsze-w-drodze Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:52
        Oj tam zaraz drama queen. Ulało się kobiecie, to upubliczniła jego true face.
      • pani-noc Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:24
        Drama queen, bo grzeczna dziewczynka powinna cierpieć w milczeniu, spokojnie odpowiadać na pytania o karierę sportową męża i tłumaczyć ojca przed dziećmi, bo może kiedyś łaskawie przypomni sobie o posiadaniu rodziny i postanowi pobawić się w dobrego tatę.

        Ale macie przeprane mózgi patriarchalną kulturą.
        • latarnia_umarlych Re: Justyna Żyła 26.02.18, 19:02
          Nie rozumiem, co mają do tego grzeczne dziewczynki i patriarchalna kultura. Dla mnie wywlekanie brudów w social media jest słabe bez względu na to, czy robi to mężczyzna czy kobieta. Wydanie oświadczenia - skoro już musi - rozumiem. Tych kolejnych hashtagów i wpisów, które wyglądają jak popełnione po pijaku i wystawiania dzieci na żer tabloidów, byle dokopać byłemu - nie rozumiem.
          • danaide Re: Justyna Żyła 28.02.18, 00:17
            Ponieważ praktycznie nie bywam na insta nie miałam pojęcia o istnieniu całej gamy tych zdumiewających hashtagów. Ona miała. Widać nie pierwszy raz próbowała rozkminić temat.
            Ty wiesz jak to jest gdy świat Ci się wali czy tylko tak sobie teoretyzujesz?
          • undoo Re: Justyna Żyła 28.02.18, 00:39
            Bo co ma buzie w ciup i grzecznie czekac az pan sie dziecmi zainteresuje?
            Ma prawo do gniewu i ma prawo go zwerbalizowac. On powinien byl myslec glowa, jesli dobro dzieci mial na uwadze. Teraz taki troskliwy tatus.
            • latarnia_umarlych Re: Justyna Żyła 28.02.18, 12:00
              Chyba słabo u ciebie z czytaniem. Przecież nikt go nie usprawiedliwia tutaj ani nie uważa, że dobrze zrobił - wręcz przeciwnie.
              Tak, ona ma prawo werbalizować gniew. Ja mam prawo uważać, że umieszczanie pijackich wpisów na instagramie ze zdjęciami smutnych minek, nie służy dobru dzieci.
              Nie ma to nic wspólnego z patriarchatem (tak dopisuję, bo to koronny argument w tym wątku). Mężczyznę robiącego po rozstaniu oborę w internetach matce swoich dzieci nazwałabym zerem.
    • leann32 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 12:54
      Ja tam ją rozumiem.
      Gdyż. Pan Żyła, to nie Janusz z Pcinmia i co by nie mówić facet jest osobą publiczną. Do tego gloryfikowaną, obojętnie czy dobrze skacze czy idiotycznie gada i tak sie każdy pławi nad jego talentem (że wybitny) badz prosotą wypowiedzi ( zeby nie powiedzieć prostactwem).

      No i teraz sprawa wyglada tak, ze gosc odwala szope, dzien przed wigilia informuje o kochance, potem sie do niej wyprowadza a numer matki swoich dzieci blokuje.
      On ma wywiady, swoje 5 minut, kazdy sie plawi nad jego wspanialoscia a ona zostala sama z dziecmi, ktore pewnie przezywaja niesmowity dramat po utracie ojca ktory do corki nawet nie zadzwonil z zyczeniami urodzinowymi.

      I potem gosc blokuje jej numer wiec nawet nie ma jak go porzadnie opie... olic bo nie ma z nim kontaktu.

      No blagam. Jak nic chwycilabym klawiature i napisala to co ona. Zeby przynajmniej setki tysiecy fanow wiedzialo uczciwie jaki jest i co narobił. Jasne, nie ma sensu wchodzic w detale - ale o takim czyms sie mowi glosno i dobrze dziewczyna zrobila. Bo jeszcze ze ja rzucil - bywa. Ale jak pogrywa z dziecmi - to jest nie do wybaczenia. Wiadro pomyj jakie mu wyleja na łeb bedzie sie lać słusznie. Nie widze powodu dla ktorego rodzina ma cierpiec w samotnosci a w tv on u wojewodzkiego ma udzielac wywiadow z usmiechem na paszczy zamiatajac pod dywan co narobil bo to prywatne.
      Ja ją rozumiem.
      • kropkacom Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:16
        No bez urazy, ale to tylko sportowiec. Pani miało się prawo ulać, ale jej mąż to nie jakiś moralny wzór. Przynajmniej dla gawiedzi.
        • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:22
          dokładnie, żaden z niego bóg
          uwielbiany? bez przesady?
          wzór? dla kogo?
          • leann32 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:29
            Dla mnie nie, ale wystarczy sledzic media zeby widziec jak pozytywnie jest odbierany jako czlowiek. Wywiady, filmiki, memy, no ideał. Jakby moj chlop odwalil szope, nie mialabym nic przeciwko by ludzie dalej pozytywnie oceniali jego skakanie, ale juz bylabym wsciekla gdyby dalej przedstawiano go tak samo jako meża i ojca.
            Poza tym bliscy naciskali ja aby milczala. W imie czego przepraszam? Zeby chronic go i nie przeszkadzac w zlotym momencie kariery?
            • 18lipcowa3 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:30
              żeby dzieciom siary nie robić chociazby
              • chocolatemonster Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:43
                Siare to akurat zrobil dzieciom ten chlopek-nie-umiem-wacka-utrzymac-w-spodniach-roztropek.
          • lea.letizia Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:29
            Ale dosc znany, teraz trudno mu bedzie wymyslic zabawna odpowiedz i wypowiedziec ja piskliwym glosikiem, skoro fani wiedza jak od miesiecy olewa dzieci.
            On drugim Malyszem nie jest i nie bedzie, zbudowal swoj wizerunek prostodusznego chlopka-roztropka, innych atutow nie posiada, ciezko jest to pogodzic, juz nawet nie z rozstaniem z zona, ale z rozstaniem z dziecmi
          • kropkacom Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:34
            Mam więcej zrozumienia dla histerii pani niż ludzi oglądających skoki czy chociaż tylko ludzi którzy wiedzą kim ów żyła jest. Co innego polityk, który twierdzi, ze rodzina jest najważniejsza, a małżonce przyprawia rogi lub ją zostawia.
        • minor.revisions Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:29
          > ale jej mąż to nie jakiś moralny wzór. Przynajmniej dla gawiedzi

          Sportowcy gros kasy robią na tym, że dla reklamodawców są osobami do których osiągnięć i wizerunku warto aspirować. A brak sponsorów to nie tylko mniejsze alimenty, to też mniej kasy na utrzymanie i rozwój formy sportowej.
      • jola-kotka Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:02
        Takie sytuacje przezywa masa ludzi nie ona pierwsza i nie ostatnia. Co narobil? Ile takich sytuacji widzimy codziennie na wlasnym podworku. Wiadomo ze to nie jest to o czym kazdy marzy ale ona bardziej osmiesza sie niz on. Co ludzi obchodzi z kim on spi jest sportowcem i liczy sie co zrobi w swojej dziedzinie. W mediach ciagle jakis rozwod nikt brudow z domu nie wyciaga.
        • vasaria Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:10
          ona się ośmiesza ? ona ??? chyba sobie jaja robisz. ośmiesza się on. tylko oczywiście w naszej kulturze, naszym kraju - zazwyczaj ofiara jest winna. sprawa to oczywista.
          • minor.revisions Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:32
            Pamiętasz jakiś wątek w którym Jola by stanęła po stronie kobiety? Ja nie bałdzo.
            • jola-kotka Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:40
              Ale to nie prawda. Ja ja rozumiem ze boli i cierpi itd. I rozumiem ja sama bo facet nie zachowuje sie ok. Zdrady nie oceniam bo nie wiem jak bylo wczesniej miedzy nimi. Natomiast jakies odcinanie numeru brak kontaktu to chamstwo. Ja tylko uwazam ze upublicznianie tego jako zer dla mediow to blad.
              • lea.letizia Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:54
                Ale ona z tym czekala chyba kilka miesiecy, od czerwca ub. roku, skoro nie widziala innego sposobu, to wykorzystala ten. Nie bardzo wiem jaki mialby byc inny, skoro zablokowal jej nr telefonu
                • jola-kotka Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:56
                  Prowadzenie rozmow za posrednictwem adwokata, potem sadu.
                  • marusia.00 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 17:25
                    jola-kotka napisała:

                    > Prowadzenie rozmow za posrednictwem adwokata, potem sadu.
                    I jednoczesne ocieranie łez zrozpaczonym dzieciom, córeczce, o której urodzinach "tatuś " zapomniał. Odpowiadanie im na pytania- dlaczego tata ich nie kocha
                    😉 Na taką klasę stać tylko niematkę.
                    • jola-kotka Re: Justyna Żyła 26.02.18, 18:00
                      Miliony kobiet to przeszly bez posrednictwa fb i daly rade wiec nie tylko niematke.
                      • szarsz Re: Justyna Żyła 26.02.18, 19:04
                        Miliony kobiet zostało też obrzezanych i dały radę, czy to znaczy, że milion pierwsza też musi?
                        • jola-kotka Re: Justyna Żyła 26.02.18, 20:50
                          Przydaloby sie dla niej samej
                        • memphis90 Re: Justyna Żyła 28.02.18, 18:46
                          Porównujemy teraz nie-pranie brudow za pośrednictwem mediów społecznych do obrzezania kobiet??? Tj.porownujesz kobiety odspawane od fb czy instagrama do kobiet siłą pozbawionych lechtaczki...? Komuś tu solidnie peron odjechał... uncertain
    • damajah Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:47
      A ja nie rozumiem i nie popieram. Przeczytałam dziś artykuł, pełno w nim zdjęć dzieci. Beznadziejnie postępuje ich mama. Tata to du..k do 2 ale to co robi mama słabe, bardzo słabe. Powinna z mężem walczyć w sądzie jeśli się nie wywiązuje. W mediach można było sprawę załatwić elegancko, tak żeby napisać co się dzieje ale nie TAK. Ktoś tam wyżej napisał bardzo dobre oświadcznie, krótkie, na temat i bez wylewania brudów. Ja serdecznie współczuję tym dzieciakom, będą miały piekło wśród rówieśników. Nienawidzę wciągania dzieci w problemy między rodzicami. Nienawidzę tego nawet wtedy kiedy matka czy ojciec czują się bardzo pokrzywdzeni. Bo to że między rodzicami jest kanał naprawdę nie oznacza że między dzieckiem a rodzicem z którym nie mieszka też musi być kanał. Wprowadzanie dzieci w intymne szczegóły kanału pomiędzy rodzicami jest i będzie dla mnie niepojęte. Pani nie musi być bezbronna. Ale nie tędy droga bo najbardziej to dzieci krzywdzi. Pani co najwyżej może sobie powetować że mąż będzie miał gorszą reputację (i tak by miał po info że zostawił żonę dla kochanki, ale bez szczegółów i biegania po mediach, jednorazowe oświadczenie by wystarczyło) Tylko czy to coś zmieni dla niej? Bo dla dzieci tak - na gorsze.
      • triss_merigold6 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:51
        Skoro pan ojciec nie widział dzieci od miesięcy, to można podejrzewać, że między nimi, a ojcem właśnie jest kanał.

        Pani w sądzie może złożyć pozew o zabezpieczenie alimentacyjne potrzeb rodziny do czasu rozwodu.
        • damajah Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:54
          No jest. Może i powinna. Ale sądzisz że to co robi w takiej formie jak robi przyniesie jakiś pożytek jej i dzieciom? Fakt - zgnoi byłego i nawet pewnie mu się należy. Tyle że co z tego będą miały dzieci poza tym że rówieśnicy im skopią tyłki (dzieci są okrutne niestety) a kontakt z ojcem (który być może zaraz się opamięta i może być dobrym ojcem na resztę życia skoro dotychczas był) będzie skopany. A może żona daje mu tak popalić że się wycofał i może żona ma rację ale warto się zastanowić co wazniejsze - zemsta na chwilę która się odbije na dzieciakach na lata czy jednak kontakty ojciec-dzieci i ex żona-ojciec na resztę życia?
          • triss_merigold6 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:58
            Na razie tych kontaktów nie ma od miesięcy.
            Skądinąd, istnieje szansa, że rodzina pana Piotra zawstydzi sie i postara się na niego wpłynąć.
            • damajah Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:07
              Moim zdaniem koszty są za wysokie (myślę o dzieciach)
              • triss_merigold6 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:10
                Moim nie.
                Ja bym to załatwiła jeszcze bardziej widowiskowo tzn. pojechała za niepłacącym panem w miejsce w którym przebywa <zawody, wywiad w tv, zgrupowanie> i zrobiła zadymę publicznie.
                • snakelilith Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:33
                  I zrobiłabyś z siebie idiotkę. Ludzie popukaliby się w głowę na twoją zagrywkę i patrzyliby współczująco na jeszcze męża, że z taką świruską musiał żyć.
                  • triss_merigold6 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:39
                    Gdybym w ten sposób uzyskała należną kasę na dom i dzieci, to naprawdę niewiele by mnie obchodziło, czy patrzą jak na świruskę, czy nie. I lepiej, żeby pan się bał nieobliczalnej jeszcze małżonki, niż pozwalał sobie na jakieś cyrki z unikaniem kontaktu i jeszcze do tego świetnie się czuł w mediach i towarzysko.
                    • damajah Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:57
                      Myślę że jedyną realną drogą uzyskania pieniędzy w taki sposób żeby były do wyegzekwowania jest sąd.
          • vasaria Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:59
            ale czemu - pytam - czemu (???) to zawsze kobieta ma myśleć, rozważać, być mądrzejsza itp. ??? nie dość, że jest ofiarą głupiego zachowania pana (oczywiście, że mogli się rozstać, ale nie tak !) to jeszcze ma swoje uczucia trzymać na uwięzi. ona też jest człowiekiem, do cholery ! i też może się głupio zachowywać ...
            • damajah Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:09
              Też może. I się zachowuje. Tylko trzeba powiedzieć jasno że robi głupio. Dla mnie fakt że jeden z rodziców zgłupiał nie znaczy że drugi też musi. Jak nie da rady to dzieje się tak jak się dzieje i dzieci płacą podwójnie. Zresztą nie tylko dzieci bo i sama żona też zapłaci bo jak widać jej zachowanie nie jest wcale tak popierane i rozumiane.
            • tajemnicza.a.m Re: Justyna Żyła 27.02.18, 16:47
              W końcu coś mądrego.
              Znowu kobieta ma być madrzejsza, ma siedzieć cicho bo on może zmadrzeje, a może nawet wróci. Najlepiej niech sie zaszyje w lasach jak yeti.
              Niech usunie konta ns portalach społecznościowych. Niech w ogóle złoży śluby milczenia żeby nie powiedzieć za dużo..
              Pan jest fu, be ale przynajmniej milczy dobroczyńca jeden. Ma pewno milczy dla dobra rodziny hle hle.
              A tak ns marginesie co ma mowic i pisac?

              • cauliflowerpl Re: Justyna Żyła 27.02.18, 16:51
                "A tak na marginesie co ma mowic i pisac?"
                Przecież w tym przypadku to jasne: to, co mu każe klubowy spec od wizerunku.
              • memphis90 Re: Justyna Żyła 28.02.18, 18:49
                Bez przesady. Pyskowki za pośrednictwem fb są tak samo słabe jak wyzwiska czy szarpanina na ulicy albo pod szkołą dzieci.
          • zlababa35 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:05
            Ktoś, kto tak robi, dobrym ojcem już nie będzie. I powtórzę za forum, na szacunek u dzieci też trzeba zasłużyć, nie wynika on automatycznie z faktu, że jest się rodzicem.
            • miniulowa Re: Justyna Żyła 27.02.18, 21:50
              "na szacunek u dzieci też trzeba zasłużyć, nie wynika on automatycznie z faktu, że jest się rodzicem. "

              Tak się składa, że dzieci kochają rodzica jaki by nie był. Nawet te, które są przez rodzica olewane, krzywdzone, wręcz niszczone.
              Na temat relacji PŻ z dziećmi nie wiemy tak naprawdę nic.
              • rosapulchra-0 Re: Justyna Żyła 28.02.18, 17:07
                Tak się składa, że dzieci kochają rodzica jaki by nie był. Nawet te, które są przez rodzica olewane, krzywdzone, wręcz niszczone.

                Bzdura.
                • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 17:26
                  "Bzdura"
                  Oł rili? Powiedz to dzieciakom, które z ciepłej i troskliwej rodziny zastępczej uciekają do rodziców alkoholików i oddają im kieszonkowe, które dostali od RZ.
                  • rosapulchra-0 Re: Justyna Żyła 28.02.18, 18:17
                    To nie jest miłość.
        • lady-z-gaga Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:49
          Czy ona gdziekolwiek napisała jednoznacznie, że mąż nie płaci na dzieci? Bo samo pitolenie "ach, zablokował numer " to akurat o niczym nie swiadczy, czasem zablokowanie czyjegos numeru jest konieczne. Jezeli wyprowadził się i olał dzieci czyli nie daje nic na ich utrzymanie, to jest faktycznie gnojkiem. Tyle, że z plotkarskich artykułów nic takiego nie wynika, w ogóle nie ma o tym wzmianki.
    • jola-kotka Re: Justyna Żyła 26.02.18, 13:58
      Kobieta zenada . Problem polega ze sama sie przejedzie na tym co robi. Posrednio bo najwyzsza cene zaplaca dzieci ktore malutkie juz nie sa do szkoly chodza wiec moze nie byc fajnie.
      • chocolatemonster Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:02
        Zenada to pan, ktory zdradza i zostawia swoje dzieci. Akcja-reakcja. I smiesza mnie panie, ktore deklaruja,ze postawione w takiej sytuacji na 100% nie podnioslyby rabanu.
        • jola-kotka Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:06
          A mnie nie smieszy kobieta ktora ma minimum szacunku dla samej siebie i troche poczucia wlasnej wartosci czegos takiego nie zrobi. Zalatwi to z tym mezem ewentualnie pogada sobie w gronie najblizszych przyjaciol.Pomysli przedewszystkim o dobru swoich dzieci. To dla mnie wyglada jak gra o portki co chce tym uzyskac ze ludzie sie posmieja. Jutro zapomna zawsze beda tacy co ja wysmieja i tacy co wysmieja jej faceta. Tylko ja sie pytam jaki zysk z tego bo ze straty to wiem.
          • vasaria Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:13
            aaaa, pogada. no trochę trudno, skoro pan blokuje rozmowy. ręce mi opadają, pani nie ma szacunku do siebie bo walczy ? walczy, jak umie. ja - wydaje mi się - zachowałabym się inaczej, ale ona właśnie tak.
            • damajah Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:00
              Ale o co walczy? Żeby opinia publiczna uznała pana za gno.a? No uzna. Dzieci też uznają. I będą o tym uświadamiane raz po raz. Serio warto o to walczyć? Dla własnej satysfakcji?
              Alimenty i podział majątku załatwia się w SĄDZIE. Nie na FB!
              • araceli Re: Justyna Żyła 26.02.18, 16:40
                damajah napisała:
                > Ale o co walczy? Żeby opinia publiczna uznała pana za gno.a? No uzna. Dzieci t
                > eż uznają. I będą o tym uświadamiane raz po raz. Serio warto o to walczyć? Dla
                > własnej satysfakcji?

                A ty myślisz, że dzieci ślepe i nie zauważyły, że tatuś się wyprowadził? To, że sprawa stała się publiczna poniekąd tym lepiej dla nich - nikt nie będzie zadawał im głupich pytań o tatusia i unikną gadania za plecami wszystkich życzliwych, uprzejmie donoszących jak to widzieli go z kochanką.
          • triss_merigold6 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:13
            No, z mężem nie załatwi, biorąc pod uwagę, że mieszka osobno i nie odbiera telefonów.
            Pogadanie w gronie przyjaciół alimentów i podziału majątku jej nie załatwi.
            • jola-kotka Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:34
              A fb jej zalatwi?
              • tajemnicza.a.m Re: Justyna Żyła 27.02.18, 16:40
                Tobie jakoś forum załatwia problemy psychiczne i te małżeńskie.
                Nie jej wina, ze jest osobą publiczną, twoje wyznanie jakich tu tysiące każdy olałby ciepłym moczem.
                • jola-kotka Re: Justyna Żyła 28.02.18, 01:05
                  Hahaha ale porownanie
            • damajah Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:03
              Triss - na FB sobie wywalczy? W sądzie sobie wywalczy. Na FB skopie tyłek byłemu i o to jej chodzi. Żal mi i rozumiem wściekłość i rozpacz bo sama bym czuła potworną wściekłość i rozpacz. Ale nie pisałabym o tym publicznie z szacunku dla samej siebie ale głównie ze względu na dzieci! Pomyśl przez chwilę co te dzieci będą miały od rówieśników i co w ogóle czują czytając takie rzeczy o ojcu. Nie sądzę żeby satysfakcja z upokorzenia niewiernego męża była tego warta.
              • triss_merigold6 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:04
                Dzieci są małe, ich rówieśnicy mają inne zainteresowania niż czytanie fb.
                • jola-kotka Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:13
                  Ty to gdzie zyjesz? Faktycznie dzieci musza czytac fb . Wystarczy ze rodzice innych dzieci w domu o tym beda rozmawiac a beda skoro chodzi o rodzicow dzieci z ich np. Klasy. Tak samo jak nabijanie sie w szkole z dzieci grubych biednych nawet znam sytuacje dziecka adoptowanego z ktorego zrobiono sobie obiekt nabijania. Serio myslisz ze ci co sie smieja to na fb wyczytali?
                • damajah Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:14
                  Chyba żartujesz. Moje dziecko lat 9 jest chyba jedyne w klasie bez fb. Jej koleżanki żyją fejsem, youtube, rozmówkami na skype, what's appem i tp. U starszej było podobnie. Nie wiem jakim cudem udało mi się ją utrzymać z dala od tego wszystkiego długo a i teraz z tego co widzę podchodzi rozsądnie. Średnia na razie mnie słucha i rozumie ale rozmawiamy o tym często i muszę często gęsto tłumaczyć dlaczego nie.
                • miniulowa Re: Justyna Żyła 27.02.18, 21:54
                  ''Dzieci są małe, ich rówieśnicy mają inne zainteresowania niż czytanie fb."

                  Łudzidz się. Dziecko z 2007 roku? To ma 11 lat. FB , Instagram, Snapchat są na porządku dziennym. Dzieci mają smartfony z aplikacjami. Poza tym dzieci słyszą komentarze rodziców.
          • chocolatemonster Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:28
            Jola...to nie jest matematyka. To sa emocje. Ja sama nie wiem jak bym postapila gdyby moj maz dzis wyznal mi, ze odchodzi do innej. I Ty tez tego nie wiesz. Mozesz sobie wyobrazic ale to nie to samo. Nie wiem jaki zysk. Ulzy jej? Pokaze swoja strone medalu? To on wszystko sprowokowal. Skoro mu bylo zle z Justyna i zapragnal Zdzisi to mogl to zrobic z klasa. Nie zrobil to i ma piwo, ktorego sam nawarzyl. Czy Ty myslisz, ze dzieci nie widza placzacej matki i nie jest im przykro, ze tatus je olewa? Dlaczego gdy facet zostawia to KOBIETA ma pokazac klase? A jego klasa gdzie? A dobro dzieci i poczucie przyzwoitosci gdzie? Jak mozesz myslec tak jednostronniczo?
            • jola-kotka Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:34
              Chodzi mi tylko o wywlekanie brudow na portale itd. No dla mnie osobiscie to brak szacunku do samej siebie i wlasnych dzieci.
              • vasaria Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:39
                bo blokowanie numeru własnej żony i obnoszenie się z kochanką to szacunek pełną gębą. ale facet nie musi się szanować, prawda ... ? to obowiązek kobiety !
                /ironia, żeby ktoś nie pomyślał, że ja tak na poważnie uncertain
                • jola-kotka Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:41
                  Napisalam wlasnie wyzej ze jest to chamstwo smile
                • memphis90 Re: Justyna Żyła 28.02.18, 18:53
                  Nie zrozumiałam - to, że facet się nie szanuje oznacza,że jego żona również ma się nie szanować?
          • triismegistos Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:33
            Jolu, wbrew temu, co wdrukował ci mąż, czy dom rodzinny szacunek do siebie samej nie polega na przymykaniu oczy na zdrady męża.
            • jola-kotka Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:37
              no mi daleko do twojej planety to fakt ale to chyba nie jest temat watku
              • triismegistos Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:45
                Jakiej mojej planety? Przecież sama pisałaś, że cię mąż zdradził i "wystarczy" smile
                • jola-kotka Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:50
                  Tak o tym nie pisalam. Ze wystarczy polaczenie dwoch sytuacji z przestrzeni kilku lat dla robienia sensacji. Jestem pewna ze jak ciebie twoj maz zdrani czego ci nie zycze ty tu o tym nie napiszesz. Powod prosty pomysl bedziesz go znala. Taka cena za gre idealnej smile
                  Koniec tematu
          • zlababa35 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:59
            Szacunek do siebie =skulenie grzecznie ogonka i zaklejenie sobie buzi. A nie nie.
            • memphis90 Re: Justyna Żyła 28.02.18, 18:54
              Szacunek do siebie = publiczne pyskowki i szarpanina, ku uciesze zgromadzonej gawiedzi...?
        • damajah Re: Justyna Żyła 26.02.18, 14:58
          pan żenada - zgadza się. Raban bym podniosła - mężowi zrobiłabym piekło na ziemi. Ale jemu i tylko jemu. Myślę że zrobiłabym wszystko żeby dzieci wiedziały jak najmniej i żeby to bagno które przelałoby się między mną a mężem ich nie wciągnęło. Myślę że trudne ale wykonalne. Skoro ojciec moich dzieci byłby idiotą i du..iem to nie znaczy że ja też muszę. Mogę, nie zabroni mi nikt, ale ja bym NIE CHCIAŁA. To że ktoś postępuje jak świnia nie znaczy że ja też muszę. To że ktoś ma gdzieś odpowiedzialność za dzieci nie znaczy że ja muszę. Raczej zmusiłabym do tego żeby się opamiętał i wziął w garść i zaczął być ojcem znowu a nie goniła go po FB i odcinała od dzieci jeszcze bardziej. SERIO.
          • zlababa35 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:00
            To dorosły facet. Skoro chce się odciąć od dzieci, to wie, co robi i mu nic nie wytłumaczysz z klasą.
            • zlababa35 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:02
              Nie ma nic bardziej zenujacego niż zabieganie, żeby tatuś był tatusiem, a dzieci i tak wyczuja fałsz.
              • damajah Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:20
                A to fakt. Z tym że czasem człowiek się zapędzi i może się udać sprowadzić go na ziemię. Nie piszę o błaganiu przecież. Tyle że w myśl tego co piszesz to co robi pani Żyła też nic nie zmieni (jak ojciec nie chce to nie zmusisz) poza zrobieniem syfu dzieciakom. Bo alimenty i podział majątku i tak w sądzie trzeba wywalczyć a nie na fb.
                • zlababa35 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:48
                  Zawsze jest opcja, że się zawstydzona i sam zacznie płacić. Natomiast kontakty dlatego, że chłop się wstydzi i wie, że tak wypada, miałabym w du...
          • jola-kotka Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:04
            Oooo 100/100
    • volta2 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:14
      pani żyła się chyba rozkręca, i co rusz robi nowe wrzutki(nie czytam, wyświetlają mi się nagłówki)
      jak tak dalej pójdzie, to strzeli sobie w stopę - cechy stalkerki dostrzegam.

      i nagle wszyscy będą współczuli skoczkowi i wykażą zrozumienie dla ucieczki do kochanki.

      no tak się tego nie załatwia, małysz swój rozwód załatwil dyskretnie, po cichu, izabela zniknęła z mediów i powinien kuzynkę pouczyć jak się zachować w krytycznej sytuacji. żyłę jako kolegę z kadry również, żeby nie było

      dziewczyna śliczna, jak takie są zdradzane, to już nie wiem, które nie?
      • zawsze-w-drodze Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:30
        A ten rozwód Małysza to kiedy był?
        www.plotek.pl/plotek/7,78649,22248421,adam-malysz-z-zona-na-majorce-zona-skoczka-w-bikini-to-prawdziwa.html
        weszlo.com/2017/12/03/40-anegdot-40-urodziny-adama-malysza/
        "Nie byłoby Adama Małysza, jakiego dziś znamy, bez jego żony. Małżeństwo z Izą, z domu Polok, trwa już ponad 20 lat. 20 lat w tym roku skończyła ich córka, Karolina. Związek trwa, choć w swoim czasie kolorowe media plotkowały o rozwodzie. – To było największe upokorzenie w życiu. Kiedyś na zawodach dziennikarka pyta mnie: to kiedy ten rozwód? Zrobiłem oczy jak pięć złotych. Pomyślałem: ale obciach, jestem mężem, a dowiaduję się ostatni."
        W styczniu tego roku? Bo ostatni powyższy materiał datowany na grudzień 2017 jest.
        • volta2 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:41
          a to widzę że bywalczyni pudelka jesteś? no cóż, o dyskretnym rozwodzie słyszalam co najmniej 10 lat temu, przyznaję się bez bicia - pudelków nie zgłębiam, mogłam uwierzyć "na tytuł".
          • zawsze-w-drodze Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:43
            Jak bajdurzysz o cudzym rozwodzie i znikaniu z mediów - i to tonem znawczyni, to wystarczy wujka googla zapytać. Nie gryzie.
            • volta2 Re: Justyna Żyła 26.02.18, 17:33
              żarujesz? aż tak nie jestem zainteresowana, ale skoro to nie prawda, to oczywiście odszczekuję...
          • jola-kotka Re: Justyna Żyła 26.02.18, 16:08
            Ale to nie z pudelka smile
      • zawsze-w-drodze Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:37
        Nieee... W styczniu nie. W końcu tu też nad wystepami zastanawiają sie jako małżeństwo:
        www.pudelek.pl/artykul/125131/malyszowie_wezma_udzial_w_azja_express_powaznie_sie_zastanawiaja/
        Może teraz - zaraz po olimpiadzie?
        I rzeczywiście Pani Małysz zniknęła z mediów na dobre...
      • dziennik-niecodziennik Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:38
        A Malysz się rozwiodl???
        • zawsze-w-drodze Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:40
          No volta wie, że tak. Dyskretnie się rozwiódł. Tak dyskretne, że sam o tym nie wie.
          • jola-kotka Re: Justyna Żyła 26.02.18, 16:08
            Haha dobre
      • capa_negra Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:53
        Czekam na zdjęcia kochanki.
        Pani Żyle współczuję bo pan Żyła zachowuje się jak ostatni uj. Najbardziej dzieci szkoda bo oberwą rykoszetem.
        Z drugiej strony państwo Żyła pobrali się bardzo młodo wiec jakoś specjalnie rozwój sytuacji mnie nie dziwi, a dla pani żyły chyba lepiej, że doszło do tego gdy ma 31 lat i życie przed sobą.
        Pranie brudów w mediach uważam za wstrętne i o ile rozumiem, że poinformowała o tym że maż od niej odszedł to dalszego ciągnięcia tematu już nie.
        Teraz czekam na zdjęcie kochanki i jej głos w tej sprawie.
        • snakelilith Re: Justyna Żyła 26.02.18, 17:23
          capa_negra napisała:

          > Czekam na zdjęcia kochanki.

          Wygląd, czy zdanie kochanki nie ma żadnego znaczenia w tej sprawie, bo kochanka nie musiała być przyczyną, a jedynie nadarzającą się okazją do "uwolnienia się" z małżeństwa. Nie jest więc w ogóle powiedziane, że on z tą kochanką planuje jakiś poważniejeszy związek.
          • szalona-matematyczka Re: Justyna Żyła 26.02.18, 18:46
            Wszystkie emamy czekaja z niecierpliwoscia na fotke kochanki, coby ja (fotke lub kochanke, w zaleznosci od tego co bedzie pod reka) uroczyscie wywiezc na wozie, jak wiarolomna Jagne z "Chlopow".😀
            • capa_negra Re: Justyna Żyła 26.02.18, 19:32
              A wyobraź sobie, że nie o to chodzi. Kochanka nie ślubowała pani żyle i nie ma w stosunku do niej żadnych zobowiązań, pomijam, że nie wiemy co pan żyła jej naobiecywał.
              Liczę na zdjęcie kochanki tylko i wyłacznie dla rozwoju akcji, na fali wyciągania i publikowanie rożnych zdjęć.
              Skoro dziennikarze wiedzą, że pana żyłe odebrała jak to ładnie określają "inna kobieta to sądzę, że zdjęcia też maja i pojawienie się ich jest kwestią czasu
              • znowu.to.samo Re: Justyna Żyła 26.02.18, 21:02
                No dziwne nawet że jeszcze niema zdjęć, np z lotniska jak pan Żyła wpadał w ramiona obcej baby na lotnisku. Toż to byłyby drogie zdjęcia 😂😂😉
      • jola-kotka Re: Justyna Żyła 26.02.18, 16:07
        U Malysza nie bylo rozwodu teraz pojdzie do Azji z zona smile wiec chyba nie zniknie Iza z mrdiow.
    • dziennik-niecodziennik Re: Justyna Żyła 26.02.18, 15:29
      Kazdy facet zdradza, tylko Twoj jest wyjątkowy? wink
      • danaide Re: Justyna Żyła 28.02.18, 00:13
        Phi, pewnie o kasę poszłosmile
    • anorektycznazdzira Re: Justyna Żyła 26.02.18, 20:19
      Bardzo mi szkoda dziewczyny, złego słowa nie powiem, że powiedziała co ona o tym myśli- do jasnej cholery każdy ma coś do powiedzenia i skomentowania, do ocenienia i obrobienia doopy, tylko ona ma siedzieć cicho i łykać kolejne porcje łajna.
    • lady-z-gaga Re: Justyna Żyła 27.02.18, 09:07
      Biedne dzieci. Tatuś palant, mamusia postanowiła zmienic wizerunek medialny i zamiast dotychczasowych selfiaczków w bieliźnie wstawia teraz swoje smętne portrety porzuconej kobiety. Do tego publiczna gó..oburza na temat rozstania, wszystko razem oczywiście w trosce o dzieci, i w ich obronie wink
    • tsaria Re: Justyna Żyła 27.02.18, 10:51
      To, że ojciec zachował się fatalnie nie usprawiedliwia fatalnego zachowania pani Żyły.
      Ojciec jeśli faktycznie przestał się kontaktować z dziećmi już je skrzywdził, teraz matka dołożyła, współczuć tylko dzieciom, że mają za rodziców dwóch debili.
      • lady-z-gaga Re: Justyna Żyła 27.02.18, 10:57
        otóż to
      • latarnia_umarlych Re: Justyna Żyła 27.02.18, 11:58
        Dokładnie tak. Dla mnie największym zaskoczeniem jest jednak to, że circa 70% emam deklaruje, że to żaden obciach i że zrobiłyby to samo. Jedna nawet pojechałaby na igrzyska, żeby tam zrobić większą oborę. Od teraz inaczej patrzę na forum.
        • lady-z-gaga Re: Justyna Żyła 27.02.18, 12:06
          Innym zaskoczeniem jest to, że ematki bez zastrzeżeń uwierzyły w wersję jednej strony, w dodatku stroną jest pani, ktorej publiczne popisy wskazują na to, że rozumu nie ma w nadmiarze, za to uwielbia się lansować.
          • araceli Re: Justyna Żyła 27.02.18, 16:50
            lady-z-gaga napisała:
            > Innym zaskoczeniem jest to, że ematki bez zastrzeżeń uwierzyły w wersję jednej
            > strony, w dodatku stroną jest pani, ktorej publiczne popisy wskazują na to, że
            > rozumu nie ma w nadmiarze, za to uwielbia się lansować.

            Przecież wersje obu stron są zupełnie zbieżne. Pan Żyła twierdzi, że został wyrzucony z domu, pani Żyła jak najbardziej przynaje się do wyrzucenia pana Żyły z domu po tym jak oznajmił, że ma kochankę. Pan Żyła kochanki się nie wypiera. W co tutaj nie wierzyć?

            A lansować lubili się oboje...
    • ortolann Re: Justyna Żyła 27.02.18, 12:17
      Cale to zamieszanie pokazuje, że rację ma ten, kto uderzy pierwszy. Nie wiemy jak jest naprawdę. Nie wiemy kto kogo z domu wykopsał. Wierzymy bezgranicznie Justynie Żyle, bo: została sama z dziećmi, a ten Żyła to się tak głupio śmieje, że w zasadzie lepiej dla niej, że się rozstali.
      Tymczasem, on nie mówi nic - oprócz wczorajszego oświadczenia - i kto wie czy nie robi lepiej. Mimo tej medialnej burzy, która teraz się przetacza nad jego głową, to być może, ostatecznie, on lepiej wyjdzie na tym milczeniu.
      A jeśliby się okazało, że nie jest tak, jak mówi Justyna Żyła, tylko tak, jak mówi Piotr Żyła? To co wtedy? Dlaczego tak łatwo dajemy się porwać opowieści jednej tylko strony medalu, a drugiej odmawiamy prawa do racji?
      • araceli Re: Justyna Żyła 27.02.18, 16:52
        ortolann napisała:
        > A jeśliby się okazało, że nie jest tak, jak mówi Justyna Żyła, tylko tak, jak m
        > ówi Piotr Żyła?

        Przecież oni mówią to samo. Jedyna różnica jest taka, ze pan twierdzi, że jego małżeństwo przestało istnieć przed kochanką. Oł łał - który zdradzający tak nie twierdzi big_grin
        • miniulowa Re: Justyna Żyła 27.02.18, 22:04
          "Przecież oni mówią to samo. Jedyna różnica jest taka, ze pan twierdzi, że jego małżeństwo przestało istnieć przed kochanką. Oł łał - który zdradzający tak nie twierdzi big_grin"

          A nie znasz takich sytuacji?
          A co jeśli on chciał rozwodu już jakiś czas temu, a żona się nie zgadzała? A co jeśli był szantaż z jej strony - tak, to możliwe i nader częste - "dzieci nie zobaczysz, zniszczę cię " i takie tam.
          Pani, która nic poza byciem żoną skoczka nie osiągnęła raczej po rozwodzie nie ma wielkiego pola manewru, a ponieważ ma dzieci, wartość, że tak powiem, rynkowa, też średnia.
          Nie twierdzę, że tak było. Dopuszczam, że mogło być.
          • zawsze-w-drodze Re: Justyna Żyła 27.02.18, 22:14
            Kolejna. Powinna rzecz jasna, mając męża wlasciwie 3/4 roku poza domem i poza miastem, mając za to małe dzieci, robić oszałamiającą karierę, być oczywiście samowystarczalna finansowo i w każdy inny sposób. Nie ufać i nie polegać w najmniejszym stopniu na mężu. I pamiętać ze ma srednia wartość rynkową, wiec nie bulgotać.
            • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 09:30
              "Powinna rzecz jasna, mając męża wlasciwie 3/4 roku poza domem i poza miastem, mając za to małe dzieci, robić oszałamiającą karierę,"

              A po co ta histeria? Popatrz obiektywnie, jeśli potrafisz. Pani Justyna bardzo się lansowała w mediach społecznościowych, w dość skąpym stroju. To pusta lala żyjąca za kasę męża, takie jest moje zdanie. Wiele kobiet, których mężowie są sportowcami lub pracują przez większość czasu poza domem normalnie funkcjonuje, pracuje i nie umieszcza półnagich fotek na FB.
              • zawsze-w-drodze Re: Justyna Żyła 28.02.18, 09:55
                Miniulowa - to, że - jak sama przyznałaś powyżej - gdy mąż cię puścił w trąbę położyłaś uszy po sobie, potulnie zgodziłaś się na rozwód bez orzekania i trzymałaś dziób na kłódkę przed znajomymi i rodziną - to Twoja rzecz. Pocieszaj się, że zachowałaś się z klasa i jak na damę przystało. Może uznałaś, że - znów cytując Ciebie - "ponieważ masz dzieci, wartość, że tak powiem, rynkowa, też średnia" i wolałaś nie fikać. Nie wciskaj jednak tej metody rozstania innym kobietom. Może mają mniej klasy, za to dużo więcej zdrowia psychicznego i poczucia własnej wartości.
                • lady-z-gaga Re: Justyna Żyła 28.02.18, 10:02
                  Ekspertką od zdrowia psychicznego to Ty na pewno nie jesteś, a wycieczki osobiste zamiast argumentów to ryzykowny sposób dyskutowania.
                  • zawsze-w-drodze Re: Justyna Żyła 28.02.18, 10:05
                    Cytat z miniulowej, z tego wątku: "Ja wiem. Pierwszy mąż był łaskaw zapomnieć, że jest żonaty. Rozwód bez orzekania o winie. Nie szarpałam się ani wśród rodziny, ani wśród znajomych, ani w sądzie. Można."
                    • tsaria Re: Justyna Żyła 28.02.18, 10:27
                      Zawsze w drodze nie dziwi Cię zachowanie Justyny, bo widocznie tak jak ona z takiego pijaru jaki uprawie teraz ta pani nie poniosłabyś sama żadnych konsekwencji, tak jak ona nie masz nic do stracenia. Nie wyobrażam sobie, żeby kobieta, która ma określony status społeczny tak się zachowała, bo mogłaby dużo stracić, co oczywiście nie oznacza położenia uszu po sobie jak to sugerujesz, bo możliwości ma wbrew pozorom sporo.


                • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 10:17
                  Zawsze-w-drodze, oczywiście, że zachowałam się z klasą. Rzucanie się na faceta tylko dlatego, że Cię nie chce to poniżanie się. Proste jak budowa cepa. Poczucie własnej wartości miałam, dlatego nie musiałam sobie niczego udowadniać dążąc do orzekania o winie. Nie kocha, nie chce być, droga wolna. Oczywiście, że był ból i żal, ale to znowu nie jest powód żeby z siebie robić idiotkę na forum publicznym. Pogadałam z przyjaciółką, wypłakałam się jej w rękaw, zrobiłyśmy rytualne palenie laleczki voo-doo i jego rzeczy. I koniec, życie trwa.
                  A dzieci nie mieliśmy. Gdybyśmy mieli, dążyłabym do ustalenia opieki naprzemiennej lub odpowiednich alimentów. W sądzie. Robienie publicznej awantury i wciąganie połowy świata w swój dramat kiedy facet zdradza to poziom 13-14 latek, nie dorosłych kobiet.
                  • samawsnach Re: Justyna Żyła 28.02.18, 10:34
                    Nie przetłumaczysz, miniulowa. W tym wąteczku zdrowy rozsądek przewrócił oczyma i cichutko wyszedł. I tak jak pisałam wcześniej, nie dziwi ilość przekoszmarnych rozwodów,skoro temat dotyczący obcej osoby uruchamia w tylu wydawałoby się myślących kobietach morze zawziętości i agresji.
                    • kubek0802 Re: Justyna Żyła 28.02.18, 10:42
                      Właśnie przeczytałam jakieś oświadczenie " że STARAŁ SIĘ opiekować dziećmi". Pięknie on się starał, a ona po prostu musiała wszystko robić, a i jeszcze rozumieć jego potrzeby jak pojawiał się w domu. Żenada.
                      • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 10:51
                        " Pięknie on się starał, a ona po prostu musiała wszystko robić, a i jeszcze rozumieć jego potrzeby jak pojawiał się w domu"

                        Szczerze? Weszli w pewien układ. On jest poza domem i musi zarobić, ona dostaje kasę, ale musi sobie radzić z nieobecnością męża. Coś za coś. Ciężko opiekować się dziećmi będąc na zawodach czy przygotowując się do nich, nie sądzisz?

                        Żeby było jasne - nie zakładam, że PŻ zachował się tak, jak twierdzi. Ale uważam, że opieranie się na relacji kobiety, która jest dla mnie mało wiarygodna ze względu na dotychczasowe zachowanie, też nie jest najmądrzejsze. Nie wiemy jak było naprawdę, materacem nikt dla nich nie był. Wyrokowanie i wieszanie psów na człowieku, którego żadna z nas osobiście nie zna jest po prostu strasznie słabe.
                    • tsaria Re: Justyna Żyła 28.02.18, 10:49
                      Dokładnie, ten wątek to jakiś koszmar, ukazujący mściwość i morze głupoty.
                    • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 10:52
                      " nie dziwi ilość przekoszmarnych rozwodów,skoro temat dotyczący obcej osoby uruchamia w tylu wydawałoby się myślących kobietach morze zawziętości i agresji. "

                      Niestety sad
                • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 10:31
                  Jeszcze odnośnie tego "zgodziłaś się na rozwód bez orzekania".
                  Ja się nie zgodziłam. Ja napisałam pozew bez żądania orzekania o winie, ponieważ chciałam jak najszybciej zakończyć sprawę. Żądanie orzekania o winie równałoby się wielu miesiącom przepychanek, przesłuchaniom świadków. Dostałabym bez problemu. Na tej podstawie mogłabym żądać alimentów na siebie. Tylko że ja chciałam mieć to za sobą, zająć się odbudowaniem swojego życia, a nie ciągać po sądach z facetem, który mnie skrzywdził. Zemsta nie jest niczym dobrym ani pozytywnym. I na końcu pożera osobę, która do niej dąży. Na swoim zachowaniu wyszłam znacznie lepiej niż wszystkie znane mi kobiety, które postawiły sobie za punkt honoru (?) dowalenie exom.
                  • tajemnicza.a.m Re: Justyna Żyła 28.02.18, 16:08
                    Twoim zdaniem każda kobieta ktora chce alimentów na siebie, a która musi przejść przez rozwód z orzekaniem o winie robi to z zemsty?
                    • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 17:10
                      "Twoim zdaniem każda kobieta ktora chce alimentów na siebie, a która musi przejść przez rozwód z orzekaniem o winie robi to z zemsty?"

                      Nie. Można żądać alimentów bez orzekania o winie, wiem o tym. Ale jest trudniej i tylko przez 5 lat od rozwodu.
                      Alimenty na ex żonę czy męża są zasadne w pewnych przypadkach i są zrozumiałe kiedy np. jedo całe życie wychowuje dzieci żeby drugie mogło zrobić karierę, a to z karierą zostawia, bo przeżywa drugą młodość.
                      Jednak wiele kobiet wychodzi z pozwem nie z potrzeby czy sprawiedliwości rzeczywistej, ale żeby się odegrać, udowodnić swoją wyższość, dowalić "niech płaci i płacze".
                      Dla mnie to strasznie niskie. Ale nie ma obowiązku zgadzać się ze mną 😊
                      • araceli Re: Justyna Żyła 28.02.18, 17:28
                        miniulowa napisała:
                        > Dla mnie to strasznie niskie. Ale nie ma obowiązku zgadzać się ze mną 😊

                        No widzisz a dla innych strasznie niska jest Twoja postawa grzecznej dziewczynki, która nawet zdradzona przez męża musi udawać, że przecież nic się nie stało, nikt nie jest winny, wszystko ok. A jeszcze słabsze jest sugerowanie, że inne kobiety też powinny kłaść po sobie uszy i w pokorze znosić zło, które mąż im funduje. W imię... w zasadzie nie wiadomo czego, chyba tylko kultu grzecznej dziewczynki. Brrrr!
                        • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 17:33
                          "nawet zdradzona przez męża musi udawać, że przecież nic się nie stało, nikt nie jest winny, wszystko ok."

                          Masz problem. Spory. Ale dobra wiadomość jest taka, że można to przepracować. Powodzenia.😊
          • minor.revisions Re: Justyna Żyła 27.02.18, 22:19
            > A co jeśli on chciał rozwodu już jakiś czas temu, a żona się nie zgadzała?

            I dlatego go wyrzuciła z domu suspicious
            • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 09:26
              "I dlatego go wyrzuciła z domu suspicious"

              1. sama przyznała się, że robiła wszystko żeby go zatrzymać,
              2. wyrzuciła go z domu dopiero kiedy postawił ją przed faktem dokonanym w postaci kochanki odbierającej go z lotniska.
              • mama.nygusa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 16:26
                Co ty z takim jadem kasasz zylowa/ Zostalas tak samo potraktowana przez meza, ze teraz sie mscisz?
                • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 17:15
                  "Co ty z takim jadem kasasz zylowa/ Zostalas tak samo potraktowana przez meza, ze teraz sie mscisz?"

                  Nie kąsam. Jedynie nie rozczulam się nad nią i nie rzucam się d gardła jej mężowi, ponieważ wiem, że kobiety potrafią być straszliwie okrutne, w białych rękawiczkach potrafią niszczyć ludzi, przy okazji tworząc własny wizerunek skrzywdzonej niewinności. W relacjach damsko-meskich to bardzo łatwe. Wystarczy kilka słów, a już siostry w nieszczęściu rzucają się facetowi do gardła. Co widać w tym wątku.
                  Cały czas piszę, że nikt z nas nie ma pojęcia jak było naprawdę. A scenariusze mogą być bardzo różne i pani, która kreuje się w mediach społecznościowych na zranioną łanię może mieć wiele na sumieniu.
          • araceli Re: Justyna Żyła 27.02.18, 22:21
            miniulowa napisała:
            > A co jeśli on chciał rozwodu już jakiś czas temu, a żona się nie zgadzała? A co
            > jeśli był szantaż z jej strony - tak, to możliwe i nader częste - "dzieci nie
            > zobaczysz, zniszczę cię " i takie tam.

            W takiej sytuacji pan powinien się wyprowadzić i złożyć pozew o rozwód w nie szukać 'pocieszenia' u kochanki na boku. Tak robią UCZCIWI ludzie.
            • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 09:35
              "W takiej sytuacji pan powinien się wyprowadzić i złożyć pozew o rozwód w nie szukać 'pocieszenia' u kochanki na boku. Tak robią UCZCIWI ludzie."

              Owszem i uważam, że dał doopy bardzo. Jednakowoż - facet jest głównie poza domem, ma jakiś tam status, który zależy m.in. od wizerunku, ma dzieci. Dopuszczam możliwość, że próbował dogadać się z żoną, która dogadać się nie chciała. Jest też możliwość, że żyli sobie obok siebie, ze względu na dzieci i system pracy PŻ, jakiś czas to nie przeszkadzało. A potem pojawiła się pani X i zaczęła się jatka.
              Mam osobistego przyjaciela, który chce od 2 lat doprowadzić do rozwodu. Pech, że facet bardzo dużo zarabia i jego żonie zwyczajnie rozwód się nie opłaca. Za każdym razem, kiedy mój przyjaciel zaczyna rozmowy o rozwodzie, pan żona idzie z dziećmi (!) szukać mieszkania, bo "muszą się od tatusia wyprowadzić". I dzieci dostają histerii, więc facet odpuszcza. Na razie innej pani na horyzoncie nie ma, ale jeśli się pojawi, zostanie "ujem, który porzucił rodzinę". To się nazywa szantaż emocjonalny.
              • triss_merigold6 Re: Justyna Żyła 28.02.18, 09:39
                Cóż, niech więc pan sprawi, żeby rozwód nie był dla pani finansowo bolesny.
                • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 09:48
                  "Cóż, niech więc pan sprawi, żeby rozwód nie był dla pani finansowo bolesny."

                  Po pierwsze dlaczego? On pracuje bardzo ciężko od lat na pozycję i status finansowy. I nie, nigdy nie było tak, że on robił karierę, a ona go wspierała z tylnego siedzenia zajmując się domem i dziećmi. Zasponsorował żonie studia (magisterskie, potem namówił ją na doktorat, pomagał jej zrobić ten doktorat, przez cały czas ją utrzymywał), od kilku dobrych lat dokłada kilka tysięcy miesięcznie do jej działalności, bo pani nie potrafi zarobić nawet na utrzymanie swojego lokalu. Chciał jej kupić mieszkanie w centrum dużego miasta i zgodził się na 5 tysięcy miesięcznie, dzieci naprzemiennie, więc pani nie zostałaby w żadnym wypadku "sama z dziećmi". Ale dla pani to nadal kropla w morzu.
                  • triss_merigold6 Re: Justyna Żyła 28.02.18, 09:52
                    Skoro mowa o dzieciach w liczbie mnogiej i latach - studia, doktorat, działalność to całe lata, wręcz dekady - to aż dziwne, że tak długo postawa małżonki panu nie przeszkadzała, a teraz nagle przeszkadza. Miał czas przywyknąć.
                    • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 10:05
                      " całe lata, wręcz dekady"
                      Supozycja. Studia magisterskie uzupełniające - 2 lata, doktorat 4 lata. Dzieci w międzyczasie. Działalność gospodarcza 5 lat. W sumie jest to 11 lat. Od 2 lat próby doprowadzenia do rozwodu, rozpad związku jeszcze wcześniej. Gdzie tu masz dekady?
                  • zawsze-w-drodze Re: Justyna Żyła 28.02.18, 09:58
                    Miniulowa sama dała się zrobić mężowi w bambuko, więc racjonalizuje.
                    • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 10:00
                      "Miniulowa sama dała się zrobić mężowi w bambuko, więc racjonalizuje. "

                      Argumentów brak, więc lecimy ad personam? Nice wink
                    • zawsze-w-drodze Re: Justyna Żyła 28.02.18, 10:00
                      Cytat z miniulowej: "Ja wiem. Pierwszy mąż był łaskaw zapomnieć, że jest żonaty. Rozwód bez orzekania o winie. Nie szarpałam się ani wśród rodziny, ani wśród znajomych, ani w sądzie. Można."
                      Ma drugiego, może tego z kolei wyrwała innej pani nie-pierwszego-gatunku.
                      • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 10:06
                        'Ma drugiego, może tego z kolei wyrwała innej pani nie-pierwszego-gatunku. "

                        Może, może, kombinuj. Razem z dziećmi zresztą wyrwała wink Mieszkają z nami. Taka ze mnie wyrywaczka big_grin
                    • araceli Re: Justyna Żyła 28.02.18, 11:58
                      zawsze-w-drodze napisała:
                      > Miniulowa sama dała się zrobić mężowi w bambuko, więc racjonalizuje.

                      Widać ona z tych, co jak się facet puści to bierze winę na siebie, że niewystarczająco dobra w łóżku była i trzeba głowę popiołem posypać i broń boże winy misiaczka nie wskazywać wink
                      • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 17:00
                        "Widać ona z tych, co jak się facet puści to bierze winę na siebie, że niewystarczająco dobra w łóżku była i trzeba głowę popiołem posypać i broń boże winy misiaczka nie wskazywać wink"

                        Widać Ty z tych bardziej chamskich, nie odróżniających brania winy na siebie od nie robienia cyrku w sądzie.
                        • araceli Re: Justyna Żyła 28.02.18, 17:20
                          miniulowa napisała:
                          > Widać Ty z tych bardziej chamskich, nie odróżniających brania winy na siebie od
                          > nie robienia cyrku w sądzie.

                          Sprawiedliwość to 'cyrk'? Oł łał big_grin
                          • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 17:27
                            Moja droga, cyrk to cyrk. Zwłaszcza ten robiony na FB czy Instagramie.
              • araceli Re: Justyna Żyła 28.02.18, 09:46
                miniulowa napisała:
                > Owszem i uważam, że dał doopy bardzo. Jednakowoż

                Nie - żadne 'jednakowoż'. Nie ma usprawiedliwień dla złamasów.
                • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 09:59
                  "Nie - żadne 'jednakowoż'. Nie ma usprawiedliwień dla złamasów."

                  Hmmm bardzo łatwo przychodzi Ci ocena człowieka, z którym słowa nie zamieniłaś. Czyli jeśli kobieta zabiła swojego męża, ma dostać maksymalny wymiar kary, bez względu na okoliczności? Nie ma usprawiedliwienia dla morderców? Wszak mogła po prostu odejść...
                  • araceli Re: Justyna Żyła 28.02.18, 11:53
                    miniulowa napisała:
                    > Hmmm bardzo łatwo przychodzi Ci ocena człowieka, z którym słowa nie zamieniłaś.

                    Nie - po prostu mam jakiś kręgosłup moralny i nie usprawiedliwiam zdrad. Pan miał prawo się odkochać, pan miał prawo odejść. Wybrał bycie złamasem i d..ę na boku. Oceniam jego WYBÓR a nie jego.
                    • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 15:49
                      "Nie - po prostu mam jakiś kręgosłup moralny i nie usprawiedliwiam zdrad. "
                      Rozumiem, gratuluję dobrego samopoczucia i poczucia wyższości moralnej. Jednak... nie odpowiedziałaś na pytanie.
                      Jeśli kobieta zamorduje męża, który ją 20 lat terroryzowała, powinna dostać maksymalny wymiar kary, zero usprawiedliwienia dla morderczyni?
                      • araceli Re: Justyna Żyła 28.02.18, 16:09
                        miniulowa napisała:
                        > Jeśli kobieta zamorduje męża, który ją 20 lat terroryzowała, powinna dostać mak
                        > symalny wymiar kary, zero usprawiedliwienia dla morderczyni?

                        Jeżeli nie zabiła w obronie koniecznej to dostanie karę jak każda inna morderczyni. Naprawdę nie ma obowiązku mordowania - rozumiesz to?
                        • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 17:19
                          "Naprawdę nie ma obowiązku mordowania - rozumiesz to?"

                          Ja tak. A ematka? Sądy?
                          Ponieważ wieloletnie maltretowanie jest traktowane jako okoliczność łagodząca i wyroki są znacznie niższe niż w innych sytuacjach. Nie mówiąc już o wielokrotnie powtarzanych tekstach, także na tym forum, że taka kobieta to bohaterka a nie zbrodniarka.
                          • araceli Re: Justyna Żyła 28.02.18, 17:22
                            miniulowa napisała:
                            > Ponieważ wieloletnie maltretowanie jest traktowane jako okoliczność łagodząca i
                            > wyroki są znacznie niższe niż w innych sytuacjach.

                            Ale według Ciebie pani powinna być przecież uniewinniona a tu proszę - wyrok za MORDERSTWO. Może jednak lepiej nie mordować?
                            • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 17:29
                              "Ale według Ciebie"
                              Może nie spekuluj co ja myślę, bo Ci nie wychodzi. W sumie to nawet Ci się czytać nie chce. Masz swoją tezę i nie masz zamiaru zastanowić się czy przypadkiem ktoś myślący inaczej nie na nawet odrobiny racji.
                              Chcesz, baw się dalej sama. Mnie szkoda czasu na takie przepychanki.
                • tsaria Re: Justyna Żyła 28.02.18, 10:31
                  Żeby tak jednoznacznie ocenić drugiego człowieka należałoby się faktycznie zaznajomić z sytuacja, a nie tylko swoją wiedzę czerpać z emocjonalnych wpisów kobiety, pewnie cierpiącej, ale niekoniecznie obiektywnej.
                  • araceli Re: Justyna Żyła 28.02.18, 11:54
                    tsaria napisała:
                    > Żeby tak jednoznacznie ocenić drugiego człowieka należałoby się faktycznie zazn
                    > ajomić z sytuacja, a nie tylko swoją wiedzę czerpać z emocjonalnych wpisów kobi
                    > ety, pewnie cierpiącej, ale niekoniecznie obiektywnej.

                    Ale to PAN się przyznał do posiadania kochanki więc oceniam go na podstawie JEGO 'wersji'.
                    • tsaria Re: Justyna Żyła 28.02.18, 12:09
                      Jak kobiecie mąż nie chce dać rozwodu przez x lat to ma do tego czasu nie wiązać się z nikim, a jak się zwiąże to też będzie "złamasem"? powtarzam nie wiemy jak było w tej sytuacji, nie wiemy czy już wcześniej nie nastąpiło ustanie pożycia, wiemy niewiele, ale większość już dokonało samosądu i jednoznacznie ocenia sytuacje tylko w oparciu o wpisy kobiety zranionej, proponuje więcej obiektywizmu.
                      • araceli Re: Justyna Żyła 28.02.18, 12:24
                        tsaria napisała:
                        > Jak kobiecie mąż nie chce dać rozwodu przez x lat to ma do tego czasu nie wiąza
                        > ć się z nikim, a jak się zwiąże to też będzie "złamasem"?

                        Nie no oczywiście może sypiać z kim chce i kiedy chce big_grin

                        Naprawdę ciężko było panu wyprowadzić się i złożyć pozew o rozwód? Wacek w spodniach tak swędział, że się nie dało?
                        • tsaria Re: Justyna Żyła 28.02.18, 12:42
                          Nic nie wiesz ani o niej ani o nim, nie wiesz kiedy tak naprawdę nastąpiło ustało pożycie, co było tego powodem, nic nie wiesz o okolicznościach, ale już wyzywasz człowieka, nie twierdzę, że niewinnego, ale żeby kogoś tak jednoznacznie ocenić należy mieć jakąkolwiek wiedzę o danej sytuacji.
                          Nie wiem czy przykładasz ten przykład do swojego i nienawiść przesłania Ci rzeczywistość, ale na to wygląda.
                          • araceli Re: Justyna Żyła 28.02.18, 13:04
                            tsaria napisała:
                            > Nic nie wiesz ani o niej ani o nim, nie wiesz kiedy tak naprawdę nastąpiło usta
                            > ło pożycie, co było tego powodem, nic nie wiesz o okolicznościach,

                            Okoliczności nie mają ŻADNEGO znaczenia w kwestii posiadania kochanki. Uczciwy człowiek kończy związek, składa pozew o rozwód/separację a potem wyciąga wacka ze spodni. W TEJ kolejności.
                            • tsaria Re: Justyna Żyła 28.02.18, 13:28
                              W życiu nic nie jest zero jedynkowe.
                              • araceli Re: Justyna Żyła 28.02.18, 13:33
                                tsaria napisała:
                                > W życiu nic nie jest zero jedynkowe.

                                Niestety bywa. Można wybrać bycie przyzwoitym, choć zwykle jest to ciężkie a można pójść na łatwiznę i postępować jak złamas. Naprawdę można.
                              • iwoniaw Re: Justyna Żyła 28.02.18, 13:43
                                nic nie jest zero jedynkowe

                                To lubiane hasełko stosowane przez tych, którzy czują, że wina/odpowiedzialność za jakąś sytuację jest wyłącznie po ich stronie, a woleliby się podzielić.

                                Każdy informatyk ci powie, że właściwie wszystko jest zero-jedynkowe big_grin
                                • lady-z-gaga Re: Justyna Żyła 28.02.18, 13:52
                                  Chyba Ci się cudze życie z moderowaniem pochromoliło. Próbujesz decydować, kto winny, kto niewinny, na podstawie jednego wpisu w internecie.
                                  • araceli Re: Justyna Żyła 28.02.18, 14:11
                                    lady-z-gaga napisała:
                                    > winny, kto niewinny, na podstawie jednego wpisu w internecie.

                                    Winnym zdrady jest zawsze zdradzający. Zdrada to nie pierwsza potrzeba, żeby nie móc NAJPIERW zakończyć związku a potem wyjmować wacka ze spodni.
                            • bistian Re: Pani JŻ 28.02.18, 17:46
                              araceli napisała:

                              > Okoliczności nie mają ŻADNEGO znaczenia w kwestii posiadania kochanki. Uczciwy
                              > człowiek kończy związek, składa pozew o rozwód/separację a potem wyciąga wacka
                              > ze spodni. W TEJ kolejności.

                              A kobieta co wyciąga ze spodni? smile Czy to tylko uczciwi mają być mężczyźni? wink A może kobieta nie jest człowiekiem? wink Freud miałby tutaj dobry materiał do opracowania. big_grin

                              A co do Pani JŻ, dla mnie to jest królowa dyskotek, ja bym jej nie zaufał od początku, chociaż zazwyczaj ufam od razu, potem ewentualnie zmieniam zdanie. Jak dla mnie, ona walczy o byt, ma takie prawo, nie pierwsza i nie ostatnia.
                              Co do okoliczności, oni mają separację, 8 miesięcy, czyli długą. Żaden sąd nie ustali winy na podstawie tego, że obecnie ktoś ma partnera, po ośmiu miesiącach separacji. Pan PŻ dostanie rozwód, jeśli nic nie nawywijał wcześniej, to bez problemu.
                              Sąd nie powinien zajmować się winą, to już swoją drogą.
              • arwena_11 Re: Justyna Żyła 28.02.18, 13:31
                Jakby chciał rozwodu - to by złożył pozew. Tylko pewnie chce za porozumieniem stron - no sorry - skoro on chce rozwodu - to niech bierze winę na siebie.
                • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 15:50
                  "koro on chce rozwodu - to niech bierze winę na siebie. "

                  Super, jak kobieta będzie chciała rozwodu, bo mąż cham i prostak, to też ma wziąć winę na siebie?
                  • lady-z-gaga Re: Justyna Żyła 28.02.18, 15:57
                    to chyba jasne wink teraz tylko poczekajmy na odpowiedni wątek na ten temat wink
                  • araceli Re: Justyna Żyła 28.02.18, 16:11
                    miniulowa napisała:
                    > "koro on chce rozwodu - to niech bierze winę na siebie. "
                    >
                    > Super, jak kobieta będzie chciała rozwodu, bo mąż cham i prostak, to też ma wzi
                    > ąć winę na siebie?

                    Zawsze można udowodnić winę drugiej strony tylko trzeba się do sądu a nie do kochanki pofatygować.
                  • arwena_11 Re: Justyna Żyła 28.02.18, 16:18
                    Ile kobiet odstępuje od rozwodu z orzekaniem o winie pana - żeby było szybciej? Więc jak się panu spieszy do wolności - niech bierze winę na siebie. Jak się chce bawić w udowadnianie winy żony - też może - ale musi najpierw ten pozew o rozwód złożyć.
                    Zazwyczaj tekst "żona nie chce dać rozwodu, więc ja, biedny miś muszę z tą zołzą być dalej" - jest kierowany do kochanki naciskającej na rozwód. A pan tak naprawdę chce mieć ciastko i zjeść ciastko.

                    Kobieta też musi udowodnić winę męża w sądzie, jak chce rozwód z orzeczeniem winy. Chyba nie wierzysz w to, że ktoś przyzna się przed sądem do chamstwa czy przemocy? I wszystko zależy od tego jak bardzo zależy jej na rozwodzie.
                    • lady-z-gaga Re: Justyna Żyła 28.02.18, 16:29
                      >Ile kobiet odstępuje od rozwodu z orzekaniem o winie pana - żeby było szybciej?

                      a ile bierze winę na siebie, żeby było szybciej? bo chyba takie rozwiązanie sugerowałaś?
                      • arwena_11 Re: Justyna Żyła 28.02.18, 16:38
                        Jak będzie chciała odejść do kochanka - i będzie chciała to zrobić szybko - zgodzi się. wszystko zależy od tego na czym ci zależy.
                        Jak będzie się chciała po prostu rozwieść - będzie walczyła o porozumienie stron lub winę pana.

                        Znam jedną sprawę z czasów praktyk mojego męża. Pani zależało na czasie - bo była w ciąży z kochankiem. Chciała szybkiego rozwodu. Zgodziła się na wszystko - rozwód zakończył się orzeczeniem o winie pani na drugiej sprawie - czyli po jakiś 3 miesiącach.
      • nena20 Re: Justyna Żyła 27.02.18, 19:53
        E....a co niby ma powiedzieć. Zdradził bo uznał że już nie kocha żony a tak w ogóle to od dawna był nieszczęśliwy. Jak już od dawna tego małżeństwa nie było to dlaczego jeszcze całkiem niedawno dom budowali.
      • minor.revisions Re: Justyna Żyła 27.02.18, 22:17
        > Tymczasem, on nie mówi nic - oprócz wczorajszego oświadczenia

        nie wiem co było w oświadczeniu, ale tak się zazwyczaj zachowują osoby co do których zarzuty są prawdziwe. gdyby nie były, to by on lub jego agent je zdementował i jeszcze zagroził sądem gazetom które to będą rozpowszechniać.
        • ortolann Re: Justyna Żyła 28.02.18, 07:53
          No, to całkiem trzeźwe spojrzenie na sprawę (o ile Żyła ma własnego agenta - trochę wątpię, że tak jest).
          Ale ten argument do mnie trafia.
    • premeda Re: Justyna Żyła 27.02.18, 15:39
      A ja czytając: "brudy pierze się we własnym domu" to przypominam sobie te wszystkie przypadki, gdy te brudy wyprano tak skutecznie, że jedno lądowało na cmentarzu, a wszyscy wokół (łącznie z sąsiadami) się dziwili, że to taka spokojna rodzina była 😕 Dulska, jak widać, w narodzie wiecznie żywa 😛
      • simply_z Re: Justyna Żyła 27.02.18, 21:29
        Nie, raczej świadczy o pewnego rodzaju klasie. Nie wyobrażam sobie, że pół Polski, w tym jakaś Premeda na głupkowatym forum wpisuje się w wątku na temat zdrady mojego męża. Jakiś koszmar.
        • szarsz Re: Justyna Żyła 27.02.18, 21:41
          Zawsze ktoś będzie gadał. Zawsze ktoś będzie szeptał za Twoimi plecami. Albo zawsze będzie Ci się wydawało, że szepcze. Nie zmienisz tego. Jeśli gość zachowuje się jak kulsonasyn, należy mówić o tym głośno.
        • zawsze-w-drodze [...] 27.02.18, 22:01
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • lady-z-gaga Re: Justyna Żyła 27.02.18, 22:21
            >Generalnie nie wolno jej sów skupiać na własnych emocjach, na własnym bólu. Broń nie byc egoistka. Własne ego i zycie ma schować w kieszeń i skupić sie na innych

            Tyle pokoleń umiało to robić bez internetu... może warto czasem spróbować starych metod? wink
            • zawsze-w-drodze Re: Justyna Żyła 27.02.18, 22:35
              Tyle pokoleń z rezygnacją rozkładało nogi albo wypinało tyłek gdy tylko panu sie zachciało, niezależnie od własnych chęci.
              Tyle pokoleń z pokorą i uniżeniem tuszowało sińce i tłumaczyło połamane żebra upadkiem ze schodów.
              Tyle pokoleń wyjaśniało, że mąż do roboty nie przyszedł bo zmęczony, z rezygnacją ścierało pijackie rzygowiny i chowało dzieci po kątach, kiedy tatuś wracał „nie w humorze”.
              Tyle pokoleń udawało, że wierzy w tłumaczenia o godzinach nadliczbowych i niezapowiedzianych delegacjach, wierząc, że ich wartość rynkowa po urodzeniu dzieci jest srednia.
              Tyle pokoleń chowało własne ego i emocje w kieszeń, bo od dziecka było tresowanych do bycia grzecznymi dziewczynkami z klasą i służenia innym.
              Nie warto próbować starych metod.
              • lady-z-gaga Re: Justyna Żyła 27.02.18, 22:51
                Nie jestem zdziwiona, że nie zrozumiałaś.
                • zawsze-w-drodze Re: Justyna Żyła 27.02.18, 22:55
                  Nie jestem zdziwiona, że nie zrozumiałaś. W końcu kobiety powinny byc mądrzejsze i bardziej odpowiedzialne. I mieć klasę. I nie klepać naprawi i lewo co ich mąż wyprawia. W końcu to też ich wina. I nie mów nikomu co sie dzieje w domu.
                  • simply_z Re: Justyna Żyła 27.02.18, 22:58
                    owszem mówmy, ale od tego jest rodzina, przyjaciele a, nie instagram.
              • simply_z Re: Justyna Żyła 27.02.18, 22:57
                daj już spokój z tymi białymi wierszami. Właśnie dzieci tutaj szkoda, brzydzę się takim ekshibicjonizmem. Zresztą akcja metoo wyraźnie to pokazała. Mądra wydawałoby się akcja, została zwyczajnie ośmieszona.
            • danaide Re: Justyna Żyła 27.02.18, 23:16
              Umiało albo nie miało wyboru. Ale to przeszłość. To se ne wrati. O tym jak Internet zmienia i jak zmieni tkankę społeczną możesz przeczytać już i poczytasz w przyszłości. A jeśli ta nowa rzeczywistość tak Cię uwiera, to zdaje się, że są jeszcze na świecie enklawy bez dostępu do Internetu. I tam wciąż daje się nie tylko kobietom bardzo wiele wmówić...
              • lady-z-gaga Re: Justyna Żyła 28.02.18, 08:49
                Tak, internet zmienia tkankę społeczną w ten sposób, że głupota może głośniej krzyczeć. Co niby w tym takiego wspaniałego?
            • minor.revisions Re: Justyna Żyła 27.02.18, 23:21
              > Tyle pokoleń umiało to robić bez internetu... może warto czasem spróbować starych metod? wink

              Mówisz o tych starych, złotych czasach gdy kobiety - ofiary męskiej podłości siedziały cicho bo dawały sobie wmówić że pewne rzeczy przytrafiły się tylko im i z ich winy? A potem przyszły media społecznościowe i zepsuły całą zabawę?
              • lady-z-gaga Re: Justyna Żyła 28.02.18, 08:42
                Mówię o starych złotych czasach, kiedy kobiety i bez internetu mogły byc egoistkami, skupiac się na własnym bólu czy innych emocjach, albo pogonic chłopa po zdradzie. Nie potrzebowały Instagrama, żeby miec godność, a nawet miały jej więcej, niż pańcia epatująca publikę a to zdjęciami w bieliźnie, a to szczegółami małżeńskiego kryzysu.
            • tajemnicza.a.m Re: Justyna Żyła 28.02.18, 10:12
              Wtedy była tzw plotka i towarzyskie wykluczenie. Tzn, że lepiej było?
              Jak mnie irutuje powoływanie się na " dawniej" co było takiego fajnego w tym dawniej, szczególnie dla kobiety.
              Zawsze w drodze ma rację. Dalej tkwimy w tym " dawniej" damie nie wypada, nie powinna.
              Nie powinno się głośno pisać w internetach, ba pół polski do tej pory uwaza, że nie powinno się swoich małżeńskich problemów wywlekać poza 4 ściany. I tak się działo. Ludzie, głównie kobiety miały zakodowane ( niektóre dalej mają) że jak problem to cichosza...i tak dawały sie bić, zdradzać, męczyły się z alkoholem partnera żeby broń boże ludzie się nie dowiedzieli, przecież pół miasta/ wsi bedzie gadalo...lepiej milczeć jak dama.
              Grunt, że w internetach nie było..
              A wy wszystkie co pod innymi nickami piszecie o problemach małżeńskich...na forach.
              Albo w ogóle o problemach na forach - dawniej ludzie bez tego rozwiazywali problemy i ile czasu zaoszczedzone.
              • iwoniaw Re: Justyna Żyła 28.02.18, 10:47
                Zawsze w drodze ma rację. Dalej tkwimy w tym " dawniej" damie nie wypada, nie p
                > owinna.


                Otóż to; tymczasem wystarczyłoby, żeby mąż p. Ż. "zachował klasę", "nie robił tego, co nie wypada", "powściągnął niemądre impulsy", "przepracował swoje problemy mentalne w głowie, a nie robił akcję na pół świata, dając pożywkę pudlom i plotkom" i tak dalej. Jakoś od niego nikt nie wymaga, żeby "nie robił obciachu dzieciom" i "nie był żałosny w postępowaniu z żoną", a od niej - vide wątek.
                A w imię czego właściwie pani Ż. ma "być damą" (czytaj: grzecznie położyć uszy po sobie i udawać, że deszcz pada)?
                Wprost trudno uwierzyć, ile strażniczek patriarchatu chętnie przypilnuje, żeby kolanka razem i buzia w ciup były obowiązującą normą - w stosunku do kobiet oczywiście. Bo niegrzeczny chłopiec to takie, nieprawdaż, normalne i urocze, ale niegrzeczna dziewczynka - nu nu nu...
                • lady-z-gaga Re: Justyna Żyła 28.02.18, 11:01
                  >Wprost trudno uwierzyć, ile strażniczek patriarchatu chętnie przypilnuje, żeby kolanka razem i buzia w ciup były obowiązującą normą - w stosunku do kobiet oczywiście. Bo niegrzeczny chłopiec to takie, nieprawdaż, normalne i urocze, ale niegrzeczna dziewczynka - nu nu nu...

                  Nie strażniczek patriarchatu, bo ocena cudzego zachowania w takiej sytuacji jest jednakowa dla kobiet i mężczyzn, płeć nie ma nic do tego. Facet robiący wiochę w analogicznej sytuacji byłby tak samo żenujący.
                  Tobie, jak paru innym żółć oczy zalewa, może się zanadto utożsamiacie z bohaterką? granie na nucie feministycznej wyjątkowo fałszywie brzmi w tym wątku.
                  • iwoniaw Re: Justyna Żyła 28.02.18, 11:02
                    ocena cudzego zachowania w takiej sytuacji jes
                    > t jednakowa dla kobiet i mężczyzn, płeć nie ma nic do tego. Facet robiący wioch
                    > ę w analogicznej sytuacji byłby tak samo żenujący.


                    Doskonale to widać w tym wątku big_grin
                    • lady-z-gaga Re: Justyna Żyła 28.02.18, 11:13
                      W tym wątku nie było dotąd okazji o tym rozmawiać. Może podaj jakis przykład faceta, ktory żali się na FB albo Instagramie, że żona go opuściła dla kochanka? i codziennie dokłada nowy wpis, aby przypadkiem podniecenie publiki nie wygasło? wtedy pogadamy.
                      • volta2 Re: Justyna Żyła 28.02.18, 11:42
                        facet pietruchy się mocno żalił w internetach chyba? no nie wprost na kochanka żony oczywiście, ale jednak...(nie mam pojęcia czy kochanek jakiś był? ale o ile teraz jest w ciąży to musiał być)
                      • mama.nygusa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 16:03
                        Ja znam takiego faceta, to moj znajomy, chociaz teraz sa razem to wpisy nadal funkcjmuja na fb.
                • majaa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 11:11
                  Ciekawa jestem tylko, czy panie, które tak ochoczo kibicują Justynie i przyklaskują jej metodom rozładowania frustracji będą też tak samo zachwycone, kiedy w podobny sposób będą zachowywać się faceci. Bo panie, może wbrew pozorom, też miewają swoje za uszami i nie ma obowiązku, żeby panowie na siłę zgrywali dżentelmenów.
                • latarnia_umarlych Re: Justyna Żyła 28.02.18, 11:45
                  Co ma, do cholery, do tego patriarchat?
                  O "byciu damą" nie napisał w tym wątku nikt poza tobą i zawsze-w-drodze, która usilnie próbuje wcisnąć ten argument w usta tych, którzy uważają zachowanie J. Żyły za żenadę.

                  Dla mnie oboje robią krzywdę dzieciom. I powtórzę - gdyby facet robił taką jazdę żonie, byłoby to tak samo żałosne. Tu płeć nie ma znaczenia.
                  • miniulowa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 17:31
                    "
                    Dla mnie oboje robią krzywdę dzieciom. I powtórzę - gdyby facet robił taką jazdę żonie, byłoby to tak samo żałosne. Tu płeć nie ma znaczenia."

                    Zgadzam się.
        • tajemnicza.a.m Re: Justyna Żyła 28.02.18, 09:59
          Taaa, no to wyobraźmy sobie, że pani ŻYŁA milczy a po roku media zobaczą piotra z inną i bd o tym pisać potwierdzając wcześniejsze "coś było nie tak".
          I to sobie wyobrażasz jak pół polski czyta o zdradzie? Komentuje w domach, na forach, pod artykułami? Jak ona i on też muszą się tłumaczyć po takim zdjęciu np kiedy ona wcześniej musiała emocje przez tyle czasu powsciągać i mówić jest ok.
          W imię czego?
          Fajnie jak pół wsi, miasta gada bo to nie zwykła kowalska?
    • undoo Re: Justyna Żyła 28.02.18, 00:47
      Zenada roku to jej maz.

      Gdyby kazda, ktora zrobiono jak pania Zyle tak zareagowala, to moze panowie by sie tak radosnie z ojcostwa nie wypisywali. W sumie dlaczego ona ma jego wyskoki znosic z kamienna twarza? I tak jest b stonowana.

      Nie ulatwia sie zycia panom i wladcom w patriarchacie biorac na siebie caly trud wychowania dzieci i grzecznie usuwajac sie na bok. Brawo dla Justyny! Serio! Koniec z cierpieniem w milczeniu i uladzaniem spraw. Dzieci i tak sie dowiedza, kim jest tatus.
    • zawsze-w-drodze Re: Justyna Żyła 28.02.18, 11:08
      A jeszcze pytanie zadam przekorne - o krzywdę dzieci, którą to krzywdę na dzieci sprowadziła, rzecz jasna mamusia z za długim jęzorem, publicznie opowiadająca o mężowych zdradach. I z dzieci będą się koledzy śmiać. Z mamusi winy, bo informacje o zdradzie i kochance taty z domu wyniosła i publicznie opisała.
      A o tym, że mąż pije i jest alkoholikiem i żyć się z nim nie da można publicznie mówić, czy też należy to w czterech ścianach pod dywan zamiatać?
      A o tym, że jest agresywny można? Czy lepiej dzieciom siary nie robić?
      A o chorobliwym skąpstwie i przemocy ekonomicznej? Czy lepiej nie, bo się dzieci zestresują i można im dzieciństwo zniszczyć?
      A o uzależnieniu od hazardu? Od pornografii?
      W każdym przypadku należ z klasą i godnością milczeć coby dziatkom dzieciństwa nie zburzyć?
      O przemocy fizycznej, gwałtach, molestowaniu nieletnich na szczęście już chyba można. Chociaż może nie głośno i nie publicznie. Po co dzieci mają wiedzieć, że tata mamę skatował. Niech w sądzie będzie bez orzekania, z powodu niezgodności charakterów.
      • zawsze-w-drodze Re: Justyna Żyła 28.02.18, 11:12
        I mówię o każdym forum publicznym - każdemu na jego miarę - można publicznie z podbitym przez męza okiem po bułki do GS-u iść i wprost powiedzieć, że to robota męża, czy lepiej zwalić na gapiostwo i wejście na szafę po ciemku, żeby koledzy z podwórka się z dzieci nie śmiały? Bo przecież to matki wina i odpowiedzialność będzie.
        • samawsnach Re: Justyna Żyła 28.02.18, 11:32
          Zawsze-w-drodze, zestawianie różnorakich przestępstw (!) z odejściem męża od żony, nie jest dowodem na nic innego, niż to, że tego nie przemyślałaś.
          • zawsze-w-drodze Re: Justyna Żyła 28.02.18, 11:43
            Alkoholizm to przestępstwo? Podaj paragraf.
            Skąpstwo to przestępstwo? Paragraf proszę.
            Uzależnienie od pornografii to przestępstwo? Z paragrafu?
            Zwykłe pijaństwo, hulaszczy tryb życia, imprezy w nocnych klubach codziennie podpadają pod kodeks karny? Gdzie?
            O tym można publicznie? Czy też nie bardzo? Bo dzieci?
            • samawsnach Re: Justyna Żyła 28.02.18, 13:54
              Pisałaś o przemocy, gwałtach małżeńskich i molestowaniu i do tego się odniosłam.
          • rosapulchra-0 Re: Justyna Żyła 28.02.18, 17:22
            Sama była tłuczona przez męża. Pisała kiedyś o tym na forum. Pamiętny sylwester.
        • lady-z-gaga Re: Justyna Żyła 28.02.18, 11:33
          Brniesz w głupotę coraz mocniej.
          Czy to z podbitym okiem, czy z porożem, idzie się do sądu. Słyszałaś o taki wynalazku jak rozwód? nie załatwia się go na Instagramie i godności tez się nie broni na Instagramie, ani na Pudelku. Idzie się do adwokata i składa pozew. Skoro podobno mąż wyprowadził się do kochanki juz prawie rok temu, to co żona robiła do tej pory?
          • zawsze-w-drodze Re: Justyna Żyła 28.02.18, 11:49
            Ale można na forum publicznym o tym mówić (w sklepie, na facebooku, w klubie fitness, w parafii), że rozwód, bo mąż to pijak/skąpiec/że porzucił/że baluje i dom ma w nosie/ że zdradza? Czy nie? Bo dzieci szkoda i to będzie opowiadającej wina?
            • lady-z-gaga Re: Justyna Żyła 28.02.18, 12:00
              Można na forum publicznym nawet gołą d.pę pokazać podczas defekowania. Co kto lubi.
              A Ty weź tabletki, bo zaczynasz w piętkę gonić i snujesz jakieś wizje nie mające nic wspólnego z tematem wątku.
              • zawsze-w-drodze Re: Justyna Żyła 28.02.18, 12:09
                Informacja określonym, skandalicznym i nieakceptowalnym społecznie zachowaniu męża jako przyczynie rozstania i rozpadu rodziny zrównujesz z pokazywaniem gołej du..py. Symptomatyczne. Pierzcie kochane brudy w domu. I cichosza. Tak się zachowują damy. Dla dobra dzieci.
                • majaa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 12:21
                  Boszzzz..., czy Ty się chociaż trochę zastanawiasz nad tym, co kto pisze, czy Ci się płyta zacięła i wszystko inne masz gdzieś?
          • minor.revisions Re: Justyna Żyła 28.02.18, 15:15
            Czy ty się czytasz? Ciekawe że cię nie zastanawia czy żyła wprowadzając się do kochanki słyszał o czymś takim jak rozwód.
            • lady-z-gaga Re: Justyna Żyła 28.02.18, 15:25

              Ciekawe, że tak dobrze wiesz, dokąd wyprowadził się Żyła. Napisz, w jaki sposob pozyskałaś te informacje.
              • minor.revisions Re: Justyna Żyła 28.02.18, 15:27
                Z twojej wypowiedzi.
                • lady-z-gaga Re: Justyna Żyła 28.02.18, 15:39
                  " Skoro podobno mąż wyprowadził się do kochanki juz prawie rok temu, to co żona robiła do tej pory? "

                  Nie zrozumiałaś słowa PODOBNO? To wszystko to jest wersja żony i do tej wersji się odniosłam. Trudno, żebym rozpatrywała reakcję męża na coś, co wg niego w ogóle nie miało miejsca. Logika całkiem Cie przerosła?
                  • minor.revisions Re: Justyna Żyła 28.02.18, 15:48
                    Tobie jakoś to "podobno" nie przeszkadza w ocenianiu tego, co zrobiła żona.
                    • lady-z-gaga Re: Justyna Żyła 28.02.18, 15:55
                      Tak to bywa, jak ktoś rozumie pojedyncze słowa, ale całych zdań już niestety, nie big_grin
                      • minor.revisions Re: Justyna Żyła 28.02.18, 17:10
                        > Tak to bywa, jak ktoś rozumie pojedyncze słowa, ale całych zdań już niestety, nie big_grin

                        Cenna autorefleksja.
      • tsaria Re: Justyna Żyła 28.02.18, 11:15
        Zapędziłaś się, w tej konkretnej sytuacji nie ma gwałtu, przemocy, uzależnienia, alkoholizmu, jest dwoje młodych ludzi, którzy rozstają się i tyle tak naprawdę o tej sytuacji wiemy, wszystko inne to spekulacja, domniemanie i opieranie się na osobie, którą trudno posądzić o obiektywizm.
        Są też dzieci, które są wciągane przez matkę w medialną jatkę i to wiemy na pewno.
      • majaa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 11:22
        No i w ten oto gładki sposób przeszliśmy od kochanki do przemocy, pornografii i molestowania. Co za różnica, nieprawdaż...
    • jatojagodnik Re: Justyna Żyła 28.02.18, 11:19
      Te oświadczenia troskliwych ojców, którym na sercu leży i jest "priorytetem dobro dzieci" to gdzieś w necie są do ściągnięcia? Mój były małżonek podejmując działania które w późniejszym terminie sąd określił jako szkodliwe dla dzieci i podyktowane innymi względami (walka ze mną) również w oficjalnym piśmie posługiwał się tą formułką. Normalnie mogła bym to pismo Pana Żyły podpisać nazwiskiem ojca moich dzieci i nikt by się nie zorientował, że to nie jego.
    • semihora Re: Justyna Żyła 28.02.18, 12:18
      Wkurza mnie ta nagonka na Justynę. Nie bardzo jestem w temacie, bo czytam tylko tytuły artykułów, ale wszyscy po niej jadą. No tak, powinna siedzieć cicho i udawać, że jest wszystko cacy, chociaż nie jest.
      • majaa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 12:25
        Jasne, bo jak nie wyrzyga się na Instagramie, to wszystko nieważne.
        • tajemnicza.a.m Re: Justyna Żyła 28.02.18, 16:02
          A jak ty sie nie wyrzygasz na forum to jest nie ważne.
          Bo jestes pseudo anonimowa to jesteś lepsza?

          I to wypominanie bo rok temu sobie taką a nie inną fotkę strzeliła na istagramie albo sie zmalowała. - ojej już emamusie lecą, żeby jej wypominać i ba tej podstawie zarys psychologiczno- spoleczny strzelić z oceną sytuacji przefiltrowaną przez powyższe.
          • tajemnicza.a.m Re: Justyna Żyła 28.02.18, 16:03
            Nieważne
            Żeby jej to wypominać i na tej podstawie...
          • majaa Re: Justyna Żyła 28.02.18, 18:19
            tajemnicza.a.m napisała:

            > A jak ty sie nie wyrzygasz na forum to jest nie ważne.
            > Bo jestes pseudo anonimowa to jesteś lepsza?

            Pogięło cię? Jak ktoś (znany czy nieznany, bez znaczenia) nie chce żadnych komentarzy, to niech nie wylewa frustracji publicznie, proste. A jak naiwnie liczy na same pozytywne, to się przeliczy. Taki lajf, nie ma co robić dramatu.
    • lidek0 Re: Justyna Żyła 01.03.18, 07:32
      Ale po co rozpisywać się o życiu prywatnym w necie? Dziwię się i jej i jemu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka