Dodaj do ulubionych

He he, Musierowicz mnie puściła

05.03.18, 00:12
i sądziłam, że miło odpowiedziała... a jednak nie! Przycięła!

Myśl pani MM: jak dobrze jest mieć dużo pracy.

Komentarz mój:


„A już najprzyjemniej wtedy jest, nie ma co – gdy nam za to DOBRZE PŁACĄ!”

Kabaret OT.TO. Zapewne minimaliści tongue_out.

Komentarz pani MM:


O, niekoniecznie. Po prostu realiści.
No i jakże to celna obserwacja: dobrze jest móc otrzymać przyzwoitą zapłatę za porządnie wykonaną pracę.
(Uczciwą, dodajmy)
Taki Neil Simon na przykład: niesłychanie płodny pisarz. A wszystko, co wyszło spod jego ręki to absolutne bestsellery!

Ciekawe, czy wielu miał zawistników wokół siebie. Pewnie tak.

Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick ... i wyrzuciła! 05.03.18, 00:16
      gdyż mój następny komentarz brzmiał "A jednak nie darowała Pani sobie".

      Został tylko ogólny (i do niczego obecnie nie pasujący) komentarz o wspomnianym pisarzu autorstwa MM, który napisała przy tej okazji.
    • melmire Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 00:20
      Zaraz, poszlam z ciekawosci go wyguglac...ale to nie jest pisarz! No fakt ze pisze, ale scenariusze, nawet nagradzane, dla nie jesnak nie podpadaja pod "bestsellery'.
      • taki-sobie-nick Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 00:25
        melmire napisała:

        > Zaraz, poszlam z ciekawosci go wyguglac...ale to nie jest pisarz! No fakt ze pi
        > sze, ale scenariusze, nawet nagradzane, dla nie jesnak nie podpadaja pod "bests
        > ellery'.

        No cóż, cytowałam panią MM. Szkoda, że się z nią nie da normalnie pogadać. Oczywiście, że zazdroszczę, a jakże, ostatnio domu pod Poznaniem, no chyba że zrzuciły się nań fanki. tongue_out A co, nie wolno mi?
    • mary_lu Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 00:38
      Nieźle Wam dekielek lata... Nie lepiej na psychoterapię pójść, niż ładować latami hejt i wszelkie możliwe projekcje w autorkę książek dla nastolatek?
      • taki-sobie-nick Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 00:45
        Latami? Hejt? Projekcje? Zastanów się dziewczę o czym piszesz, jest to DRUGI przypadek mojego komentowania bloga MM (i chyba z piąty komentarz tamże).


        A jeszcze bądź uprzejma mnie poinformować, gdzie w moich wpisach widzisz hejt.
        • mary_lu Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 00:50
          Mam taki specjalny zeszyt w którym sobie zapisuję co, gdzie i ile razy piszesz oMM, o LMM i kim tam jeszcze suspicious

          Normalnie życie wam zniszczyła.
          • taki-sobie-nick Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 00:52
            mary_lu napisała:

            > Mam taki specjalny zeszyt w którym sobie zapisuję co, gdzie i ile razy piszesz
            > oMM, o LMM i kim tam jeszcze suspicious
            >
            > Normalnie życie wam zniszczyła.

            Ale jakim wam?

            To co tam zapisałaś w kajecie? Kiedy ostatnio i gdzie pisałam o tych autorkach?
      • taki-sobie-nick Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 00:50
        mary_lu napisała:

        > Nieźle Wam dekielek lata... Nie lepiej na psychoterapię pójść, niż ładować lata
        > mi hejt i wszelkie możliwe projekcje w autorkę książek dla nastolatek?

        Jeżeli chodzi ci, dziewczę, o drugi mój wątek na tym forum (i krótką bytność na forum o Musierowicz) to zawiadamiam, że każdy może interpretować autora, jak mu się żywnie podoba.



        Dawno temu, w epoce kamienia łupanego (czyli jakichś 20 lat temu i dawniej ) można było nawet, jak sądzę, utrzymywać się z takiego zajęcia.
        • lady-z-gaga Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 08:43
          >zawiadamiam, że każdy może interpretować autora, jak mu się żywnie podoba.

          Zgadza się. Każdy może siedzieć na blogu jakiejś autorki książek dla młodzieży (chociaż dawno z wieku młodzienczego wyrósł) i rajcować się jej wpisami, nawet czasami pokłócić. Może to przeżywać jak mrówka ciążę i zakładać o tym wątek na forum.
          Każdy może, ale nikt poza Tobą tego nie robi. Nie tylko w realu, ale nawet tu, na forum, gdzie trafiają czasem dziwne przypadki.
          • taki-sobie-nick Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 19:31
            lady-z-gaga napisała:

            > >zawiadamiam, że każdy może interpretować autora, jak mu się żywnie podoba
            > .
            >
            > Zgadza się. Każdy może siedzieć na blogu jakiejś autorki książek dla młodzieży
            > (chociaż dawno z wieku młodzienczego wyrósł) i rajcować się jej wpisami, nawet
            > czasami pokłócić. Może to przeżywać jak mrówka ciążę i zakładać o tym wątek na
            > forum.
            > Każdy może, ale nikt poza Tobą tego nie robi. Nie tylko w realu, ale nawet tu,
            > na forum, gdzie trafiają czasem dziwne przypadki.

            Jak to? A całe forum o MM?
            • tt-tka Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 19:38
              taki-sobie-nick napisała:

              > Jak to? A całe forum o MM?

              Cale forum o MM pisze i dyskutuje o jej ksiazkach (i na inne tematy), a nie z nia.
              • taki-sobie-nick Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 19:42
                tt-tka napisała:

                > taki-sobie-nick napisała:
                >
                > > Jak to? A całe forum o MM?
                >
                > Cale forum o MM pisze i dyskutuje o jej ksiazkach (i na inne tematy), a nie
                > z nia
                .

                Z nią również dyskutowało, i to o wiele obficiej niż ja. Skąd wiedziałoby, że nie znosi żadnej krytyki?
                • tt-tka Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 19:56
                  taki-sobie-nick napisała:
                  >
                  > Z nią również dyskutowało, i to o wiele obficiej niż ja. Skąd wiedziałoby, że n
                  > ie znosi żadnej krytyki?


                  Ostatni raz po wydaniu McD. Szesc lat temu. I wtedy stalo sie jasne, ze ona zadnej krytyki nie znosi, ze reaguje - nawet na uprzejme i zasadne zwrocenie uwagi na nieprawidlowosci w jej dzieuach - arogancko. Co najmniej. Ze jej potrzebni sa klakierzy, a nie uwazni i krytyczni czytelnicy.
                  Niektore z forumek zagladajy czy zagladaly na jej strone. Ale rozmow z nia raczej juz zadna nie praktykuje. Bezsesu.
                  • taki-sobie-nick Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 19:59
                    tt-tka napisała:

                    > taki-sobie-nick napisała:
                    > >
                    > > Z nią również dyskutowało, i to o wiele obficiej niż ja. Skąd wiedziałoby
                    > , że n
                    > > ie znosi żadnej krytyki?
                    >
                    >
                    > Ostatni raz po wydaniu McD. Szesc lat temu.

                    Tego nie wiedziałam.
          • memphis90 Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 19:41
            Tyle tylko, że MM nie pisze książek dla młodzieży, bo dzisiejsza młodzież tego nie czyta. MM pisze książki dla kobiet, które młodzieżą były w latach '70 i '80, ew. '90. Więc dzisiaj są w wieku sióstr Borejko. Niestety, miała kilka naprawdę kiepskich książek i totalnych wtop (vide Fryderyk zmieniający adres email, bo zmienił adres pobytu i z tego też powodu nieodzywajacy się do rodziny i ciężarnej narzeczonej przez bite pół roku??? WTF???), zanim wydała przedostatnią całkiem niezła książkę o Ignacym Grzegorzu.
    • afro.ninja Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 03:37
      Cóż, wiek i charakter robią swoje, albo odwrotnie. Trudno mi uwierzyć, że jej książki czytają nastolatki, to wszystko dla was kochane czterdziestolatki.
      • milva24 Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 06:40
        Ja już od kilkunastu lat tej pani nie czytuję. Byłam coś po dwudziestce, gdy bohaterowie zamiast cieszyć zaczynali mnie irytować. Również nie sądzę, żeby nastolatki ją czytywały ale mogę jedną znajomą podpytać.
    • wilowka Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 08:35
      Hmmm poprawnie zapisałeś nazwę kabaretu i zacytowałeś kawałek, którego nie grają ze dwadzieścia parę lat... smile Kim Ty jesteś? smile
      • taki-sobie-nick Ojej, a jak zacytuję autora średniowiecznego 05.03.18, 18:37
        to co będzie? tongue_out

        Które "kawałki" wolno cytować?

        Odpowiedź brzmi: jestem starą gropą (osobą płci żeńskiej i proszę się do mnie zwracać używając ŻEŃSKICH końcówek gramatycznych) o dobrej pamięci, a ten cytat zapadł mi w pamięć.
        • wilowka Re: Ojej, a jak zacytuję autora średniowiecznego 05.03.18, 19:40
          Nic nie będzie. Po prostu mało kto to zna smile (ja znam big_grin) wypaczenia, zasugerowałam się nickiem. Już zapamiętam smile
          • wilowka Re: Ojej, a jak zacytuję autora średniowiecznego 05.03.18, 19:40
            Wybacz, a nie wypaczenie big_grin
          • wilowka Re: Ojej, a jak zacytuję autora średniowiecznego 05.03.18, 19:40
            Wybacz, a nie wypaczenie big_grin
            • taki-sobie-nick Re: Ojej, a jak zacytuję autora średniowiecznego 05.03.18, 19:44
              wilowka napisała:

              > Wybacz, a nie wypaczenie big_grin
              >

              A już uznałam, że "wypaczenie" to treść któregoś z utworów OT.TO. :-p
              • wilowka Re: Ojej, a jak zacytuję autora średniowiecznego 05.03.18, 20:12
                Nie big_grin o wypaczeniu nie pisali nigdy big_grin
          • memphis90 Re: Ojej, a jak zacytuję autora średniowiecznego 05.03.18, 19:45
            Ja też to znam! Gdybym poszukała, to gdzieś mam pewnie przypinkę z charakterystyczną żyletką... Szkoda tylko, że Ryszard się do TVPiS przeniósł. A wcześniej popełnił całkiem niezłą książkę...
            • wilowka Re: Ojej, a jak zacytuję autora średniowiecznego 05.03.18, 20:13
              kiss miałam 2 żyletkii mi ukradli w szkole sad do dziś mi smutno z tego powodu
    • fornita111 Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 08:50
      Odpusc, Lady zgaga ma racje. Denerwowanie starszej pani (chocby i antypatycznej i nadetej) to niska rozrywka. I zle swiadczy o rownowadze psychicznej...
      • przystanek_tramwajowy Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 08:56
        Ta starsza pani była chamska już 25 lat temu, gdy miałam wątpliwą przyjemność ją poznać. Uważasz, że jakikolwiek wiek upoważnia do bycia gburem i chamem? Ja nie.
        • fornita111 Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 08:59
          Nie, uwazam, ze wchodzenie w konfrontacje z gburem i chamem dla fanu jest glupie. Taaaa, wiem, ze kazdemu jego porno ale jednak dla mnie to niesmaczne.
          • taki-sobie-nick Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 19:32
            fornita111 napisała:

            > Nie, uwazam, ze wchodzenie w konfrontacje z gburem i chamem dla fanu

            A skąd wiesz, że dla funu?
            • fornita111 Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 19:40
              A po co? Wujasnij prosze, jesli to nie tajemnica.
              • taki-sobie-nick Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 19:43
                fornita111 napisała:

                > A po co? Wujasnij prosze, jesli to nie tajemnica.

                Nie dla funu w każdym razie. Nie wyjaśnię, bo już sobie wyobrażam reakcję forumek.
                • fornita111 Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 21:33
                  Aha- czyli zalozylas watek o tym, ze sie wpisalas na stronie MM, ale tak naprawde, to nie chcesz o tym rozmawiac na forum big_grin Bo reakcje forumek beda nie takie jak powinny. Git. Tzn co, sadzilas, ze oswiecisz forumki co do osoby MM? Zmartwie cie, nie oswiecilas, kto ja choc troche kojarzy wie, ze na swojej stronie toleruje tylko wazeline. A kto jej nie kojarzy, tego ten watek nie zainteresuje.
                  • taki-sobie-nick Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 21:53
                    fornita111 napisała:

                    > Aha- czyli zalozylas watek o tym, ze sie wpisalas na stronie MM, ale tak napraw
                    > de, to nie chcesz o tym rozmawiac na forum

                    Manipulujesz i śmiejesz się z własnego wymysłu. Ściśle biorąc, nie chcę zaspokajać Twojej ciekawości odnośnie mojej motywacji.
                    • fornita111 Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 21:57
                      Nie, smieje sie z twojego watku bo jest od czapy smile
                      • taki-sobie-nick Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 21:58
                        fornita111 napisała:

                        > Nie, smieje sie z twojego watku bo jest od czapy smile

                        Jak widać bardzo ci się taki podoba, bo dużo w nim piszesz.
        • lady-z-gaga Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 20:18
          >Ta starsza pani była chamska już 25 lat temu, gdy miałam wątpliwą przyjemność ją poznać. Uważasz, że jakikolwiek wiek upoważnia do bycia gburem i chamem? Ja nie.

          Wchodzenie na cudzego bloga, żeby robić zadymę, to też jest chamstwo. Chyba, że na tym blogu pojawiają się bulwersujące tresci, sprzeczne z normą społeczną. Czyli nie ten przypadek.
          • taki-sobie-nick Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 20:23

            > Wchodzenie na cudzego bloga, żeby robić zadymę

            To jest zadyma?
            • lady-z-gaga Re: He he, Musierowicz mnie puściła 06.03.18, 08:40
              "A JEDNAK nie darowała Pani sobie" - czyli wiedziałaś, czego się spodziewać i poszłaś to udowodnić. Udało się. Czego oczekujesz na forum, gratulacji?
      • alpepe Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 08:58
        ależ ona nigdy nie miała równowagi psychicznej, chorowała latami na depresję, ma ponoć wysokie IQ i wydaje jej się, że to daje jej prawo wypowiadać się z wyższością o ludziach, którzy odnieśli sukces.
    • pani-noc Re: He he, Musierowicz mnie puściła 05.03.18, 09:04
      Przecież nie od dziś wiadomo, że MM źle reaguje na krytyke i generalnie kasuje komentarze inne niż zachwyt nad jej książkami.

      Daruj sobie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka