Dodaj do ulubionych

Dmuchałybyście?

22.03.18, 07:55
Taki wątek świąteczny dla rozluźnienia atmoswery smile

Wczoraj koło 15 szkoła wyslała sms do rodzicow, że na drugi dzień czyli dziś dzieciaki będa jajca malowac w szkole i żeby przynieść przynajmniej jedną wydmuszkę a najchętniej to ile kto może. Kurna - ja nie umiem, ostatnio "dmuchałam" ze 30 lat temu, a w zasadzie dmuchała mama. Czekałam zatem na męża - może on umie. A on wykazał się przytomnością umysłu (100 lat bym myślała i bym nie wymyśliła, prędziej kupiłabym 200 jaj i dmuchała i może z jedno by się udało) - i przyszedł do domu z kopą styropianowych jaj - też dostał smsa i po drodze wstąpił do sklepu ze wszystkim i kupił córce.

No i mam takie mieszane uczucia, że jak wszystkie dzieci będą miały prawdziwe wydmuszki a moja te styropianowe to czy nie będzie jej przykro (to małe dzieciaki) - ale liczę na to, że na wszystkie klasy pierwsze czyli około 60 dzieciaków, nie wszystkie będą miały prawdziwe jajca...

Dmuchałybyście czy kupiłybyście zestaw jajec DYI i olewka...
Obserwuj wątek
    • tanebo2.0 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:00
      Ale pomyśl - jaki zapobiegliwy! Czyli mężczyzna jest godzien by mu zaufać w kwestii brania pigułek!!!
      • hopsi-daisy Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:03
        Co nie? myślę zaufałabym, nawet pomimo to że on chce trzecie a ja już nie mam siły i po prostu jestem za stara. Ale że my jesteśmy frakcja gumowa to nie ma tematu... Za to jaja są...
        • cauliflowerpl Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:39
          Tez jestem pod wrazeniem wink a do tematu: raz w zyciu sprobowalam zrobic wydmuszke, nie wyszlo, poniechalam na zawsze. Dalabym gotowane jajo.
    • kouda Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:02
      Ale to chyba nic trudnego smile odpalasz jutube - jak wydmuchać i jedziesz. Z wydmuchania robisz omlet na kolacje 🙂
      • hopsi-daisy Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:05
        No jakbym musiała to pewnie bym wydmuchała - jak mus to mus, na szczęście było mi to zaoszczędzone. Może jeszcze jakbym miała więcej czasu - serio, a tak to co? mam tak wszystko rzucić i leciec i dmuchać? tongue_out
        • werdipurke Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:10
          „wszystko rzucić i lecieć” 😂

          no ludzie.... zeby z wydmuchania jajka zrobic problem... powiem Ci ze jakbys wziela i to po prostu zrobila to zajęło by Ci to mniej czasu niż zakładanie wątku na forum...,
          • domowapani Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:28
            Kur... Pierwszy raz w życiu czytam czyjegoś posta i WIEM kto go napisał. Sprawdzam i mam rację
            😂
            Jestem skłonna teraz uwierzyć, że może to faktycznie mój styl powodował że każdy nowy nick był szybko rozkminiany, a nie ze były życzliwe podpowiedzi wink
            Werdi - wyrastasz na gwiazdę. Betonową.
            • werdipurke Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:55
              ja jestem beton bo powiedziałam że lepiej ciś zrobić niż marudzić na forumi robić problem?
              • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:01
                Bo nie wspierasz koleżanki w samookłamywaniu się big_grin
              • domowapani Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:06
                Nie, bo swoje opinie wygłaszasz tonem pełnym wyższości nad mniej perfekcyjnymi ludźmi. Mniej oczywiście, wg twoich standardów i przekonań, które są rzecz jasna jedynie słuszne.
                Nuda twojego życia przebija się między wierszami.... Więc na zdrowie rekompensuj ja sobie idealizujac siebie na forum.
                • werdipurke Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:26
                  halo! nuda jest gdy ktoś nie potrafi wyjść ze swoich ram i przyzwyczajeń i robi problem o zrobienie wydmuszki....
                  a można mieć z tego frajdę wink

                  ps. nic o mnie nie wiesz Shell a zarzucasz mi nudę, Ty-królowa poranka narzekająca że codziennie ma dzień świstska z awanturującymi się dziećmi i „zmęczonym wszystkim” mężem ......
                  • domowapani Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:31
                    Oh czyżby...? 🤔😉
                    • werdipurke Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:34
                      domowapani napisał(a):

                      > Oh czyżby...? 🤔😉

                      no przecież pisałaś!
          • ichi51e Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:05
            Zgadzam sie w 100% to nie jest rocket science.
            Otworz lodowke
            Wyjmij jajko
            Zrob dwie dziurki
            Dmuchnij
            Na pewno zajeloby mi to mniej czasu niz zakup jajka z plastiku PO KTORYM NIE DA SIE MALOWAC
        • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:10
          Czyli zamiast powoedziec, ze nie masz czasu, to mowisz, ze nie umiesz?
          Ale z drugiej strony masz czas na forum.
          A wiec po prostu ci sie nie chce ale masz wyrzuty sumienia, bo dzieci cos tam, cos tam....
          • hopsi-daisy Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:23
            Jakby ci to wytłumaczyć, czas na forum to co innego niż czas na dmuchanie jajec. Nie siedzę na forum ZAMIAST dmuchać jajca, za to - ZAMIAST dmuchać jajca, robię obiad, pranie, lekcje z dzieciakiem i takie tam... Jak nie mam dzieciakó na głowie - jak teraz - to zaglądam na forum, ale teraz jestem w pracy więc w pracy dmuchac nie będę.
            • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:26
              "ZAMIAST dmuchać jajca, robię obiad, pranie, lekcje z dzieciakiem i takie tam... "
              Dmuchniecie 5 jaj, przy braku wprawy i z aktywną pomocą dzieci, obstawiam - 10 min.
    • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:02
      Nie rozumiem problemu. I wcale mnie ten watek nie rozluznil, wrecz przeciwnie. Kazal zastanawiac sie jak wielu rzeczy ludzie nie umieja...
      Jak ja nie umiem zrobic jakiejs pospolitej rzeczy, to wchodze na jutuba i juz umiem.
      • werdipurke Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:13
        prawda?

        i może nie tyle że ludzie nie umieją czegoś zrobić co raczej jaką aferę potrafią o to zrobić. chcieliby aby dzieci były otwarte na świat, współpracujące, radzące sobie i zarabiające dobrze w dorosłym życiu tymczasem sami dają tym dzieciom taki przykład że wydmuszka do szkoły jest problemem... i takie zero elastyczności... „wszystko rzucać i lecieć dmuchać?”
        tak jakby to miało rozwalić plan audiencji generalnych... nie dziwie się że taki mają problem z zamkniętymi sklepami w niedziele-i nie, nie chodzi mi o tych nielicznych co naprawdę nie mają kiedy tylko właśnie o takie panie jak wątkodajka czyli „nie będę zmieniać swoich przyzwyczajeń, nie bo nie”
        • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:19
          "nie będę zmieniać swoich przyzwyczajeń, nie bo nie”
          Po paru wpisach chyba jasne jest, ze chodzilo o zwykle lenistwo do ktorego autorka nie daje sobie prawa i o tlumienie wyrzutow sumienia.
          • rosapulchra-0 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 11:21
            Czy lenistwo tego rodzaju to coś złego?
            • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 11:23
              No właśnie nie, dlaczego więc nie może się przyznać?
          • rosapulchra-0 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 11:22
            Czy lenistwo tego rodzaju to coś złego?
      • bistian Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:24
        1matka-polka napisała:

        > Nie rozumiem problemu. I wcale mnie ten watek nie rozluznil, wrecz przeciwnie.
        > Kazal zastanawiac sie jak wielu rzeczy ludzie nie umieja...

        Mnie zastanowiło kilka spraw.
        Jak łatwo pójść na gotowe, kupić styropian, który jednak zanieczyszcza środowisko, a nie jest konieczny i dużo trudniej się go maluje.
        Kiedy dziecko ma oglądać rodzica w sytuacji wymagającej rozwiązania? Rodzic musi popytać, spróbować, może się to nie udać, trzeba wtedy jeszcze raz itd. W zamian jest gotowiec, rodzic rozwiązał problem, zrobił swoje, dziecko ma swoją zabawę zupełnie oddzielnie, światy się nie przenikają i nie ma przy okazji wspólnej radości, potem każdy wróci do swojego pokoju i kolejny dzień z głowy.
        • memphis90 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:28
          Co to za radość brać do ust obsrane jajo i dmuchać je z gębą czerwoną jak pomidor?
          • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:49
            Co za radość jeść komórkę jajową, nierzadko z embrionem napoczętym?
          • dziennik-niecodziennik Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:17
            Mozna dmuchac przez slomke. Jak zrobisz dość duza dziure to wydmuchasz bez czerwonej geby...
          • niennte Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:30
            Jajka zawsze przedtem należy starannie umyć.
            • werdipurke Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:34
              umyć, wyparzyć i niekoniecznie „brać jajka do ust” tylko dmuchać przez słomkę
              • memphis90 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 17:15
                Dalej zostaje kwestia naplucia do jajka, czego nie da się uniknąć. Już wolę strzykawkę. Niemniej jednak całość i tak nie jawi mi się jako super - ekstra- zabawa na popołudnie z dziećmi.
        • hopsi-daisy Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:29
          > potem każdy wróci do swojego pokoju i kolejny dzień z głowy.

          Nawet nie musi wracać , bo z niego nie wychodzi...
      • kornelia_sowa Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:30
        A jak ci sie internet zawiesi?
        • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:41
          To dzwonie do przyjaciela.
    • beata985 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:03
      dmuchnij chociaż jedną...jak juz to kiedys robiłas to na pewno się uda....
      igłą z dwóch storn wyskrobujesz dziurki i dmuchasz.
      • hopsi-daisy Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:07
        No teraz to już za późno, ale może spróbuję jak będzie wolne i będę miała więcej czasu i znudzone dzieciaki. U nas święta (czyli wolne od pracy) już od czwartku, więc mamy ustawowo wolne 5 dni w sumie. To sobie może faktycznie podmuchamy dla jaj smile
        Duże te dziurki?
        • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:12
          "Duże te dziurki?"
          Jajko samo ci powie.
        • beata985 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:21
          hopsi-daisy napisał(a):



          > Duże te dziurki?

          a czy ja kurcze wiem.....
          takie ze 3mm może....na siłe nie wydmuchuj, bo pękne jak będzie opór to powiększ dziurkę.
      • domowapani Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:43
        Można też ostrym czubkiem noża. A wydmuchiwac słomką. Ale styropian lepszy.
        • kk345 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:10
          Wcale nie lepszy, bo ciężko się go maluje
        • ichi51e Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:11
          Malowalas kiedys po styropianie? suspicious
          • domowapani Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:20
            Tak, pisakami. Wczoraj.
          • raczek-nieboraczek Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:28
            akrylami
    • kota_marcowa Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:07
      Jasne, że bym dmuchała nawet gdybym miała popsuć i całą kopę wink
      Myślę, że jednak zdecydowana większość o ile nawet nie wszystkie, będą miały, bo to żadna filozofia, a nie chciałabym żeby dziecko odstawało i tak, zwłaszcza młodszemu może być przykro.
      • hopsi-daisy Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:10
        Sumienie me uspokajam tym, że około połowa uczniów w szkole to muzułmanie to może nie będą mieli...
        • kota_marcowa Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:14
          No to trzeba było od razu pisać, że kalifat, bo wszyscy piszący tutaj odnosili się do polskich realiów.
        • chatgris01 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 12:46
          hopsi-daisy napisał(a):

          > Sumienie me uspokajam tym, że około połowa uczniów w szkole to muzułmanie to mo
          > że nie będą mieli...

          Nie liczylabym na to na 100%, w moim miasteczku tureckie muzulmanskie dzieci maja choinki, prezenty i nawet iluminowane domy na BN, bo im bylo przykro, ze chrzescijanskie dzieci maja, a one nie big_grin
          Moze malowanie jajek tez im sie spodoba? smile

          • hopsi-daisy Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 12:58
            U nas część ma, ale sporo nie. To samo z Halloween. W mojej okolicy jest jednak sporo tradycjonalistów. I odwieczna walka, kiedy szkoła kupuje parówki: muzułmanie nie chcą zwykłych tylko halal, i to wszystkie halal, żeby się nie pomieszało. Wielu rodziców innych wyznań albo i bez wyznań ze względów ideologicznych nie zgadzają się na halal. Pewnym rozwiązaniem jest, że dzieci muzułmańskie dostają paluszki rybne, wtedy nikt się nie pomyli, bo łatwo odróżnić filet od parówki. Ale potem niektore dzieci - te co moga parówkę - nie chcą parówki tylko rybe, a te co nie mogą parówki tylko mają jeść rybę upierają się na parówkę smile I staje na tym, że wszyscy jedzą kanapki z serem tongue_out
            • herca Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 13:10
              dac weganskie parowki i spokoj!
    • alpepe Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:22
      Ja dla odmiany musiałam ostatnio piłować jaja wzdłuż. Moja córka usiłowała, dobrze, że miałyśmy ich więcej, pies się cieszył z żarcia jajek na twardo. Nauczycielka uważała, że łatwa rzecz, ale w końcu spadło to na mnie. Jakiś eksperyment fizyczno-przyrodniczy.
    • raczek-nieboraczek Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:25
      styropianowe są łatwiejsze do malowania,
      nie dmuchałabym
      • hopsi-daisy Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:26
        O dziękuję, też mi się tak wydaje, tym bardziej, że córka zaczęła już te jajca mordować wczoraj w domu (mąż kupił więcej, żeby i młodsza miała) i ile razy to jajko wylądowało na podłodze to nie zliczę, więc musiałabym chyba milion wydmuchać, żeby chociaż jedno uchowało sie do końca, czyli przeżyło drogę do szkoły, malowanie i drogę ze szkoły do domu.
        • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:32
          "musiałabym chyba milion wydmuchać"
          Jak sobie z tym poradza inne dzieci? Lubisz sie oszukiwac, co niewink
          • hopsi-daisy Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:35
            Nie wiem jak sobie poradzą, bo to nie moje dzieci i nie za bardzo mnie to interesuje prawdę mówiąc.
            • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:36
              Jak to sie ma do tego?
              "ale liczę na to, że na wszystkie klasy pierwsze czyli około 60 dzieciaków, nie wszystkie będą miały prawdziwe jajca.."
            • hopsi-daisy Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:37
              Zupełnie możliwe że potłuką swoje a potem moja da im trochę swoich - styropianowych, bo wzięła dużo tongue_out
              • domowapani Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:41
                A potem wrócą do domu i powiedzą, że obciachem były te dmuchane jaja, bo inne dzieci miały mega fajne styropianowe! wink
                • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:43
                  A ty im powiesz, że styropianowe jaja, to produkcja niepotrzebnych śmieci.
                  • araceli Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:46
                    1matka-polka napisała:
                    > A ty im powiesz, że styropianowe jaja, to produkcja niepotrzebnych śmieci.

                    A prawdziwe jajka to męczenie zwierząt tongue_out
                    • herca Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:53
                      tu gdzie mieszkam nie ma w sprzedazy jajek "trojek" ale jesli ktos takie kupuje to tak, jest to meczenie
                    • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:56
                      Oczywiście ale skoro już żyjemy i musimy jeść, to wymyślamy różne pierdoły, żeby uspokoić sumieniewink
                • herca Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:48
                  plastik i wszelkie styropianowe syfy to podnieta w krajach rozwijajacych sie, cywilizacja raczej nie zachwyci sie pomnazaniem nierozkladajacego sie badziewia w imie pol godziny zabawy (czy w ogole jest to zabawa?), szczegolnie ze w piec minut mozna zalatwic naturalne surowce (i tak zrobi reszta klasy).

                  ale moze mowa o mentalnosci gdzie obciachem jest tez np domowy obiad a za to "swiatowa" kanapka z macdonalda to cos super - podobna logika, tez typowa dla regionow dopiero aspirujacych do cywilizacji big_grin
                  • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:53
                    A miał być "Taki wątek świąteczny dla rozluźnienia atmoswery" ;D
                    • niennte Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:02
                      "Atmoswera" mnie powaliła big_grin
                    • herca Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:06
                      znaczy ja uwazam ze to super ze maz autorki wykazal sie zaangazowaniem, serio, zreszta tak samo jakby to autorka nabyla jajka - licza sie intencje. nie widze powodu do wrzucania sobie nawzajem, mysle ze oby wiecej takich fajnych mezow i ojcow, co to pomysla i skocza do sklepu po drodze big_grin smile
                      jednak dobre intencje nie usprawiedliwiaja niepotrzebnego smiecenia i tak jak normalne jest to ze nie pomysli sie o niektorych rzeczach tak warto jest wziac to pod uwage jak juz nam ktos zwroci uwage/przyjdzie nam do glowy ze moze jednak warto ograniczyc ilosc niepotrzebnego plastiku. szczesliwie skandynawski styl zrobil sie modny i coraz wiekszym obciachem jest plastic-fantastic i wszelkie badziewne zalegacze na jeden raz smile
                      • aerra Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:18
                        Zawsze można kupić drewniane jajka tongue_out W 100% naturalne drewno tongue_out
                        Tylko, że trzeba wiedzieć wcześniej, bo nie są dostępne na każdym rogu.
                        • herca Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:32
                          a prosze bardzo, ja sie ogolnie nie czepian wydmuszki, chociaz odpowiadajac na pytanie w tytule tak, dmuchalabym i dmucham big_grin i nawet uwazam ze doswiadczenie przez dziecko kruchosci jajka itp to wlasnie wazna czesc wychowania, uczymy dziecko ze tak bywa ze staramy sie i malujemy wydmuszke a ona trach, peka, i jest zlosc i trzeba od nowa (albo i nie, rzucic w kat i obrazic sie na jajka big_grin big_grin) - niech dziecko cwiczy delikatnosc, skupienie, radzenie sobie ze stresem i wymagajacym zadaniem (jak bezpiecznie przetransportowac jajko do szkoly?) - tak chyba sie przygotowuje do doroslosci, przez "narazanie" dziecka na male stresy (skrojone na jego miare). likwidowanie za nie problemu (a wezze ten styropian bo tylko potluczesz jajko i tyle z tego bedzie) nie uchroni go przed klopotami w doroslym zyciu. ale to moja wewnetrzna nawiedzona mamuska tak ma, inni nie musza.
                          !!! tak, wiem ze malowanie jajka to nie jest jedyna w zyciu dziecka okazja do oswojenia sie z "trudniejszymi" sytuacjami, serio, kazdemu jego metody wychowawcze! a dziecko wegan pewnie polegnie w pierwszej powaznej pracy bo jajka na oczy nie widzialo big_grin tongue_out


                          jedyne czego sie czepiam to generowanie plastikowego smiecia bez potrzeby.
                          • niennte Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 11:26
                            Herca, bardzo ładnie to wytłumaczyłaś smile
                            • herca Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 11:52
                              dziekuje smile
                    • kura17 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:40
                      > A miał być "Taki wątek świąteczny dla rozluźnienia atmoswery" ;D

                      ... no, a stal sie idealna okazja, zeby przy okazji wydmuszki pokazac innym matkom, jakie sa do doody ... brawo Wy!
                  • domowapani Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:59
                    Na litość boska, to są dzieci. Trzeba do styropianowych jajek dorabiac cała filozofię eko sreko? Pierwsze lepsze jajko z niespodzianka to więcej chłamu niż zabawa raz w roku kawałkiem styropianu.
                    • herca Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:10
                      ale ze dzieci to ten styropian sie rozlozy szybciej wg ciebie? a bo to dziecko to niech sobie rzuci papierek do morza na przyklad, po co eko sreko? bo nie rozumiem, skad maja brac sie ogarnieci dorosli skoro male dziecko nie jest uczone myslenia w przod co sie stanie z produktem ktory kupie.

                      i tak, tu gdzie mieszkam (ach, ach!) nawet male dzieci sa uczone (ktos moze powiedziec tresowane) ze to co wrzucam do kosza nie dematerializuje sie magicznie tylko cos sie z tym dalej dzieje i warto sie zastanowic co i czy koniecznie musze dostarczyc styropianowe jajeczko zeby ostatecznie wyladowalo w takim oceanie
      • dziennik-niecodziennik Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:18
        Moze, ale nie trzymaja koloru...
      • ichi51e Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:12
        Nie sa bo farba ci sie rozlewa. Sa beznadziejne do malowania. A swoja droga jak juz sie watasek trafil to w tajgerze sa stojaki do malowania jajek.
    • memphis90 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:26
      Dla mnie wydmuchiwanie ustne jaj jest obrzydliwe, branie do ust jajca, które kura miała w.... jest obrzydliwe, jedzenie omletu z tego, co ktoś tam wydmuchał i napluł jest obrzydliwe. Jesli już muszę mieć wydmuszki, to odsysam jajko wielką strzykawą. Albo kupiłbym jajka że styropianu, przynajmniej się nie zbiją.
      • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:30
        A flaki jadasz?😂 kurzy odbyt cie brzydzi. Ale mieso jesz? Umarlas mnie.
        • hopsi-daisy Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:31
          Ja na przykład nie jadam. Pewnie bym zjadła jakby to był jedyny możliwy posiłek po tygodniu głodowania. Wtedy człowiek "wszystko" zje, ale tak z wyboru i po dobroci nigdy.
          • aerra Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:12
            Ja bym nawet po tygodniu głodowania nie zjadła flaków. Zresztą po co, skoro i tak bym je zaraz wyrzygała? Robi mi się niedobrze na sam widok i zapach. Wolałabym jeść trawę.
        • memphis90 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 17:18
          Nie, nie jadam flakow. Nie jem też elementów twarzy (policzki, języki) - to mnie przerasta.
          • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 19:06
            Ja jem.
      • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:37
        Kura ma kloake. Siku i kupa razem.
        • memphis90 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 17:20
          A piszesz to do mnie bo...? Sorry, skończyłam podstawówkę, miałam tam biologię, wiem, że kurza d... to kloaka. Chyba, że obmywanie jaj sikami miało mnie uspokoić i pocieszyć?
    • domowapani Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:31
      Olalabym i dała styropianowe. Z wydmuszkami jest dodatkowy problem - trzeba je w całości donieść do szkoły, potem się cackac z delikatnym trzymaniem, a na koniec donieść w całości do domu . Styropian ma też więcej możliwości zdobienia. Łatwiej coś przykleić, wbić, pomalować.
      • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:33
        Mozna w pudelku na jajka. Uwaga. Sa nawte plastikowe. Szok.
        • domowapani Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:40
          Bosze jakaś ty entelygętna i pomysłowa!!! 😱 szacun!
          • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:44
            Wiem.
      • hopsi-daisy Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:34
        Co mi przypomina, że te milion lat temu wydmuszki robiłam z mamą w domu, ale do szkoły nosiliśmy chyba nie wydmuszki tylko jajka na twardo. Bardziej trwałe.
        • domowapani Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:38
          Ja nosiłam w pudełkach, obłożone watą.
        • ichi51e Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:21
          Wydmuszka lepsza bo “wieczna” niestety znalazlam kiedys u mojej ciotki karton pisanek na jajkach na twardo. Takich 5-10letnich. No i zbily sie...
          • domowapani Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 11:43
            😂 znam ten zapach
            • hopsi-daisy Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 12:18
              haha, nam nie wolno ich było dotykać, żeby właśnie ich nie "pęknąć", mogliśmy bawić się tylko tegorocznymi smile
          • memphis90 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 17:22
            Moja babcia ma chyba 50 letnie ozdobione świątecznie jajca gotowane na twardo...
    • 89mumin Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:53
      Ja tam Ciebie rozumiem, jestem antytalentem jeśli chodzi o prace manualne i podobne i nie cierpię tego robić. Odziedziczyłam po mamie, która jak słyszała, że mam coś wstępnie przerobionego przynieść na plastykę/technikę, to dostawała białej gorączki. Inna sprawa,że ja często informowałam o tym z rana przed wyjściem, bo albo zapomniałam albo nie chciałam, żeby się denerwowała wcześniej wink Jak mieliśmy przynosić wydmuszki do malowania, to ja przychodziłam z jajkiem na twardo. Nigdy nie byłam jedyna. Jajka na twardo przynajmniej były całe (lub prawie całe) do czasu właściwej lekcji wink
    • panna.ze.dworku Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:54
      Cudowny facet - doceń!!!
      Plus: przypuszczam, że jakieś 75% rodziców, zamiast się "pieprzyć" z dmuchaniem kupiła styropianowe gotowce! I nie wierzę by w szkole maluchów planowali "malowanie" w jakichś skomplikowanych barwnikach, gotowanie w łuskach cebuli, korze dębowej itp!
      A jeśli by WSZYSCY mięli wydmuszki a twoja jedna styropianowe (nie wierzę, ale gdyby...) to zawsze możesz jej w domu naszykować (kupić przez net ponoć można też, np z fermy kaczej lub gęsiej, tak słyszałam, nie sprawdzałam!) i UDOWODNIĆ, że prace koleżanek/kolegów za kilka tygodni pójdą do śmietnika, bo się po prostu łatwo zniszczą, a JEJ będzie w domu dłuuugo i będzie najpiękniejszą ozdobą świątecznego stołu...
      A mężowi przekaż, że rewelacyjny jest! Taki facet, co na niego można liczyć, że nie tylko mechanicznie wykona polecenie, ale jeszcze przy tym myśli i wykazuje się inicjatywą...
      • jem.gluten Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:12
        Och, ciekawe czy matka, która kupiłaby styropianowe jajo też by takie zachwyty wzbudziła
        • panna.ze.dworku Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 19:49
          Nie wiem. Ja bym kupiła, bo za leniwa jestem na robienie wydmuszek. big_grin
      • fuzja-jadrowa Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 12:14
        > Cudowny facet - doceń!!!

        To jakiś żart?
    • mikams75 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 08:55
      dalabym ugotowane na twardo.
    • werdipurke Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:02
      napisz wieczorem jakie jajka prxyniosly inne dzieci.
    • jem.gluten Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:05
      A tak z ciekawości - czy wegańska rodzina może powołać się w takiej sytuacji na klauzulę sumienia? smile
    • turzyca Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:06
      Nie dmucham. Szydełko plus gruba strzykawka. Wybełtać zawartość na gładko, usunąć sprzętem.
      • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:09
        Coś mi to przypominawink
        • memphis90 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 17:25
          Eee?
        • majenkir Re: Dmuchałybyście? 24.03.18, 02:07
          1matka-polka napisała:
          > Coś mi to przypominawink


          big_grinbig_grinbig_grin
    • aerra Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:09
      Mnie tam wydmuszki zawsze obrzydzały totalnie, to już wolę do malowania jajo na twardo wyszorowane porządnie i wygotowane wink
      Albo drewniane, albo właśnie styropianowe.
      I brawo dla męża wink
    • lady-z-gaga Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:12
      Nie sądziłam, że jeszcze się sięga do takich archaicznych zwyczajów, jak wydmuszki. Styropianowe są własnie po to, by uniknąc kłopotu i stresu, bo i same wydmuszki łatwo się mogą potłuc, albo - co gorsza - gotowe, pomalowane jajko. Na pewno nie będziesz jedyna, która dała dziecku styropianowe.
      • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:17
        "Styropianowe są własnie po to, by uniknąc kłopotu i stresu, bo i same wydmuszki łatwo się mogą potłuc, albo - co gorsza - gotowe, pomalowane jajko."
        I zanika symbolika dotycząca kruchości, ulotności i przemijania sad
        • lady-z-gaga Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:24
          Ze wszystkich rzeczy, ktore zanikły z powodu postępu, nowych rozwiązań oraz ludzkiego wygodnictwa akurat pustych skorupek żałuję najmniej. Oczywiście nikomu nie zabraniam ich opłakiwać. Może zaadoptuj wirtualnie jakąś niewydmuchaną wydmuszkę, ktorej nie dane było zostać pisanką?
          • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:30
            Może kiedyś napiszę elegię o tych wszystkich dzieciach, które nigdy nie będą miały okazji zgnieść wydmuszki sad
        • memphis90 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 17:29
          Akurat Wielkanoc niewiele ma wspólnego z kruchoscią i przemijaniem, powiedziałabym,że jej symbolika jest na dokładnie przeciwnym biegunie.
          • 1matka-polka Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 19:03
            A ktos pisal o Wielkanocy?
    • damajah Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:13
      Dmuchałabym. Co roku dmucham smile
    • 21mada Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:20
      Styropianowych jajek w ogóle nie da się malować! Farba do nich wcale nie przywiera tylko spływa. Współczuje dziecku. 🙁
      • domowapani Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:33
        Za to jakie cuda można stworzyć pisakami i kolorowymi pinezkami, ile rzeczy można do nich przyczepić szpilkami...
      • hopsi-daisy Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:52
        No ale wczoraj malowała kilka - bo nie mogła już wytrzymać i wyszło ok. Młodsza siostra też malowała, malowały farbami.
    • leyre2 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:34
      Nie, ugotowalabym na twardo
    • katriel Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:35
      A czym oni będą malować te jajka? Bo jak akwarelką, to raczej spoko, ale już np. lakier do paznokci, niektóre kleje (może coś będą przyklejać?) albo markery potrafią zwyczajnie rozpuścić styropian - i zamiast pisanki dostaniecie jajeczko częściowo zjedzone.
    • andaba Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:36
      Jako że jaj styropianowych posiadam pewien zapas, to dałabym styropianowe i raczej nie obawiałabym się o kompleksy dziecka - wydmuszka mogłaby nie przeżyć nawet transportu do szkoły, to delikatna rzecz jest.

      Pomysł ojca mnie nie dziwi, faceci są dość praktyczni, nawet mój ojciec mi czasem podpowiadał lepsze rozwiązania szkolnych problemów aprowizacyjnych.
      Jedynie może dziwić, że wie o istnieniu czegoś takiego jak styropianowe jaja do zdobienia - mój nie jestem pewna czy wie, a ja się zajmuję takimi zabawami i jak wspomniałam jajka styropianowe mam w posiadaniu.
    • jusiakr Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:39
      Nie dmuchalabym, nie ma mowy. Nie mam ochoty sie babrać. Mimo ze rożne prace plastyczni-techniczne lubię.
      (Pomijając fakt, ze mam beznadziejna spirometrie i aktualnie katar).
      Zestaw styropianowych jaj mam nawet w domu.
    • norra.a Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 09:54
      Jasne, że dmuchałabym. Oczywiście, że wszystko można zastąpić czymś wygodniejszym i prostszym w obsłudze, można zapalić elektryczne światełko zamiast świeczki w lampionie, kupić gotowy placek zamiast pieczenia go z dzieckiem, można kupić chińskie ozdoby świąteczne zamiast tych domowych... ale czasem w miarę możliwości (a tu chodzi o 3 minuty roboty) fajnie zrobić coś z dziećmi, zrobić coś od podstaw zamiast pójścia na skróty. Poza tym po co dzielić dzieci na te co mają coś tradycyjnego i te co mają nowoczesne, praktyczne rozwiązania z XXI wieku tongue_out
      • andaba Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:06
        Taaa, ja też tak uważam. Ale akurat wydmuszki są z tego uważania wyłączone. Nienawidziłam ich w dzieciństwie, bo pękały bezczelnie, gdy już były ślicznie ozdobione. Jajka styropianowe lub drewniane dają więcej możliwości i mniej rozczarowań.
        • kura17 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:43
          > Ale akurat wydmuszki są z tego uważania wyłączone. Nienawidziłam ich w
          > dzieciństwie, bo pękały bezczelnie, gdy już były ślicznie ozdobione.

          ja tak samo! dodatkowo jestem tzw "oferma" i tej wydmuszki rozpadaly mi sie w rekach juz w trakcie ozdabiania sad w domu zawsze uzywalismy jaj gotowanych na twardo (i potem z rozkosza zjadalismy), najbardziej lubilam te gotowane w lupach z cebuli i potem wyskrobywanie wzorka nozykiem ... ojej, rozmarzylam sie smile do dzis gotuje jajka w cebuli i w kolorowych farbach, a potem maluje razem z dzieciakami.
      • domowapani Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:07
        Bo tak wygląda życie - każdy ma coś innego...? Czasy kiedy każdy musiał mieć to samo minęły na szczęście. I zdarzyło się raz czy dwa, że dziecko coś potrzebowało do szkoły, a ja dałam dziecku zamiennik, tłumacząc przy tym kwestie indywidualizmu. Nie odnosi się to do wyboru lektur, czy materiału obowiązkowego, ale do takich właśnie "michałkow", a kwestie tradycji - cóż u mnie w święta obciachem jest sałatka jarzynowa. Sałatka jest symbolem jedzenia ubogiego, z resztek, a święta musza przecież być na pokaz i na bogato. Dopiero niedawno odkrylysmy z siostrą, że w zasadzie każdy ma sałatkę w swieta, poza naszymi matkami i babcia i ciotkami. Więc tradycje to sobie sami tworzymy i dmuchane jaja to nie jest jedyna słuszna koncepcja, bo są kraszanki (gotowane na twardo, z wydrapywanym wzrokiem), są gotowane w różnych naturalnych barwnikach itd.
        • kura17 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:46
          > Więc tradycje to sobie sami tworzymy i dmuchane jaja to nie jest jedyna słuszna
          > koncepcja, bo są kraszanki (gotowane na twardo, z wydrapywanym wzrokiem)

          o widzisz! wlasnie o tych kraszankach napisalam - dziadzius mnie nauczyl i uwielbialam to robic - do tego musi byc jajko na twardo, a nawet wtedy straty moga byc spore ... wink
          • hopsi-daisy Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:55
            o matko, mój dziadek cuda wydrapywał i ja też drapałam. Dziadek zyletką a dzieciaki igłami
            • kura17 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 11:00
              > o matko, mój dziadek cuda wydrapywał i ja też drapałam. Dziadek zyletką a
              > dzieciaki igłami

              siostro smile moj dziadzius mial specjalny nozyk (do roznych rzeczy), ktorym drapal, czasem mi dawal ... zyletkami i iglami nie, wlasnie takimi malymi ostrymi nozykami kuchennymi - uwielbialam!
              • herca Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 11:02
                zgadzam sie, maly nozyk najlepszy!
        • niennte Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:51
          Kraszanki na Wielkanoc - tak, pod warunkiem, że będą zjedzone od razu na śniadanie wielkanocne. Jeżeli mamy wyjątkowo piękne, to wtedy trochę żal zjeść, a długo leżeć nie mogą, bo się zaśmierdną.
          Dmuchane jaja wykorzystywało się (u mnie) najczęściej jako ozdobę choinki - doklejało się różne ozdoby z bibułki, malowało.
          Taka wydmuchana, ozdobna skorupka mogła służyć niejeden rok.
          • kura17 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 10:59
            > Kraszanki na Wielkanoc - tak, pod warunkiem, że będą zjedzone od razu na
            > śniadanie wielkanocne.

            dlaczego? o "swiezosc" chodzi? u nas w domu jajka sie zawsze gotowalo i ozdabialo w piatek i jadlo przez cale swieta. zawsze byly smaczne wink

            • niennte Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 11:18
              W poniedziałek jeszcze taka kraszanka nie powinna zaszkodzić, o ile była trzymana w lodówce. Jeżeli nie, to już bym się bała.
              • kura17 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 11:24
                > W poniedziałek jeszcze taka kraszanka nie powinna zaszkodzić, o ile była trzyma
                > na w lodówce. Jeżeli nie, to już bym się bała.

                naprawde? nigdy nie trzymamy ugotowanych jajek w lodowce - maja byc dekoracja smile i jemy do kilku dni po swietach - nigdy sie zadne zepsute nie trafilo! a doswiadczen mam ponad 40 lat ... wink
                • niennte Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 11:31
                  Ja mam ćwierć wieku więcej wink
                  I to, co nie szkodziło mi wtedy, teraz już tak.
                  • kura17 Re: Dmuchałybyście? 22.03.18, 11:35
                    smile no ok, ale ja naprawde tej "nieswiezosci" w ogole nie czuje, choc zgadzam sie, ze ludzie moga byc delikatniejsi.
                    za to po prostu uwielbiam ten caly kram z jajkami na wielkanoc i moje dzieci, na szczescie, tez. maz (niemiec) sie co roku dziwi i w glowe puka, ale jajka i farbki kupuje i z przyjemnosci zjada nasze pisanki i kraszanki i "oklejanki" smile
              • majenkir Re: Dmuchałybyście? 24.03.18, 02:11
                Ja ugotowanych jajek nigdy nie trzymam w lodowce. Jemy je przez 3-4 dni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka