E-mamy, które są szurnięte, jak ja.
Lubię trekking z noclegiem pod namiotem o każdej porze roku. Mam śpiwór z temp. komfortu -2 stopnie, ponieważ jestem kobietą, zmarzłam przy +4

Winny, bez wątpienia, oprócz płci, był materac, który wziął i zmiękł, bez widocznych przyczyn i bez wykrywalnej dziury. To już drugi albo i trzeci mój materac dmuchany - miałam i naturehike, i no-name, R-value > 4, ale co z tego, jeśli po 3-4 użyciach zaczynają "przeciekać" i ląduje się na podłodze namiotu. Moja ulubiona karimata ma R-value 2,1, ergo umiarkowanie się nadaje na przedwiośnie.
Co Wam się sprawdza? Ma być lekkie (dźwigam to na plecach) i TRWAŁE.
Może dwie karimaty? Karimata i folia nrc na podłogę?