Dodaj do ulubionych

z szatni na ulice

24.03.18, 00:17
Na skutek dzisiejszych protestow i basenowej dyskusji pozwole sobie napisac jak to dla mnie nierozerwalnie sie laczy.
1.dziewczynka ma prawo wstydzic sie chlopcow
2. dzieczynka ma prawo czuc sie bezpieczna od takiego wstydu w damskiej szatni ( DAMSKIEJ!)
3. dziewczynka ma prawo oczekiwac, ze starsze od niej kobiety ( jej mama i inne kobiety ) pomoga jej to prawo realnie – w czasie rzeczywistym wyegzekwować.

Aby korzystac te tego prawa dziewczynka nie musi sie tlumaczyc, nie musi udowadniac. Ona je po prostu MA.

Pytania:
Dlaczego sie wstydzi,
Dlaczego nie mysli o biednych chlopcach samych w meskich szatniach
I million innych

to sa pytania PODWAZAJACE powyzsze PRAWA dziewczynki.
Ma prawo nie odpowiadac na pytanie dlaczego - bo jedynyna odpowiedzia jest : bo mam takie prawo.

W nawiazaniu do watku o manipulacji i przemocy ( do no-easy-way-out)
Stwierdzenia jak ponizej ( cytaty z watku basenowego) jako odpowiedz na napisanie ,ze bede pomagac egzekwować te prawa

- A chłopcy Cię już nie interesują? I to, że taki 7-letni chłopiec może się bać być w szatni z masą obcych dorosłych mężczyzn. Fajnie.
- a to on juz na nia patrzy? w nastepnym poscie bedzie jej wkladal reke pod spodnice
- dziewczyki nie beda histeryzowac, a matka z synem uwinie sie jak najszybciej i mozliwie dyskretnie
-nie szkoda wam czasu i wysilku na gdybanie o takich hipotetycznych sytuacjach?
-i nie sprawiajac niepotrzebnego dyskomfortu wstydliwym dziewczynkom

Sa klasycznymi manipulacyjnymi, przemocowymi przekazami, ze ofiara, histeryzuje, przesadza, nie dba i nie mysli o innych, jest wstydliwa co robi klopot innym, wymysla sobie, ze inni juz ja molestuja itp itp.

Tak aby przemoca i polityka faktow dokonanych zmusic ta dziewczynke pogwalcenia jej intymnosci.
Bo jej prawo do przebierania sie bez obcego chlopaka jest tak samo wazne jak prawo od odmowy zachowan seksualnych.
Za 10 lat tak wlasnie wychowywana panienka zostanie obmacana przez silniejszego kolege na imprezie i dowie sie to samo :
-histeryzuje, przesadza, nie dba i nie mysli o innych, wymysla sobie, ze inni juz ja molestuja itp itp.
A jezeli sie zapyta mamy jak ma sie bronic w takiej sytuacji to uslyszy : nie szkoda ci czasu i wysilku na gdybanie o takich hipotetycznych sytuacjach?
A kolejne 10 lat pozniej bedzie protestowac na ulicy w obronie prawa do wlasnego ciala, godnosci i zdrowia.
Jezeli juz nie bedzie w wiezieniu za probe obrony swoich praw.
A zaczelo sie od szatni w basenie.
Obserwuj wątek
    • cauliflowerpl Re: z szatni na ulice 24.03.18, 08:41
      Mnie się generalnie marzy, żeby ludzkie nagie ciało przestało być powodem do wstydu, ale tysiące lat tabu nie odkręci się w dwa pokolenia.
      • berdebul Re: z szatni na ulice 24.03.18, 09:16
        Tysiące lat noszenia ubrań. Niechęć do bycia oglądana przez czyjegoś dziubdziusia (bo jak on sobie sam poradzi ze zmianą gaci...), nie jest równa tabu.
        Damska szatnia to nie plaża nudystów, kobiety i dziewczynki mają prawo czuć się komfortowo.
        • cauliflowerpl Re: z szatni na ulice 24.03.18, 09:24
          "Damska szatnia to nie plaża nudystów, kobiety i dziewczynki mają prawo czuć się komfortowo."

          Ależ ja to wiem i popieram całkowicie. Jedna rzecz to moja wizja, druga - stan rzeczywisty.
        • nutella_fan Re: z szatni na ulice 24.03.18, 09:50
          Ja np nie czuję się komfortowo jak w damskiej szatni chodzą obok mnie gołe kobiety. Mam do tego prawo czy nie?
          • vasaria Re: z szatni na ulice 24.03.18, 09:58
            Masz. Ale propnuję rownież wizytę u terapeuty. A swoje nagie ciało tolerujesz ? Oglądasz się w lustrze ?
          • afro.ninja Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:00
            Moim zdaniem nie.
          • aguar Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:28
            Prawo masz, ale pozostaje Ci nie korzystać z basenu albo zarezerwować dla siebie cały basen, jak Cię stać.
    • lady-z-gaga Re: z szatni na ulice 24.03.18, 08:49
      Przecież to oczywiste, że tych wszystkich mizoginów, przemocowców, chamow uważających kobiety za podludzi wychowywały jakieś matki. Może takie, jak te basenowe.
    • mid.week Re: z szatni na ulice 24.03.18, 08:57
      Szatnia męska jest święta, nigdy tam nie zaglądają 6 letnie dziewczynki przyprowadzone przez tatusiów, ani mamy z synkami. Nikomu to nawet do łba nie przyjdzie, nikt nie próbuje. Damska jest jak przystanek tramwajowy, każdy sobie może wejść.
      • heca7 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 09:53
        E tam. Jak nie chodziłam na basen to córka łaziła z tatą. I wchodzili oboje do męskiej przebieralni. Tak do 7 lat a potem już sama szła do damskiej.
      • agata_abbott Re: z szatni na ulice 24.03.18, 13:48
        Eee, mąż regularnie (co tydzień) chadza z córką (5 lat) na basen. I przebierają się w męskiej szatni.
      • miniulowa Re: z szatni na ulice 24.03.18, 23:26
        "Szatnia męska jest święta, nigdy tam nie zaglądają 6 letnie dziewczynki przyprowadzone przez tatusiów, ani mamy z synkami. Nikomu to nawet do łba nie przyjdzie, nikt nie próbuje. "

        Brednie. Z moim synem chodzi dziewczynka, którą przyprowadza ojciec. Idą do męskiej.
        Mój kuzyn ma dwie córki, chodzi z nimi do męskiej.
        Matka z synem do męskiej nie wejdzie tak, jak ojciec z córką nie wejdzie do damskiej.
        • aerra Re: z szatni na ulice 25.03.18, 00:26
          Kiedy właśnie ja miałam raz sytuację, że się facet wrąbał pod damskie prysznice "bo on jest z córką!" i jeszcze darł ryja, że przecież nie będzie z małym dzieckiem pod męski prysznic wchodził. W ogóle nie widział problemu, na szczęście obsługa go sprowadziła na ziemię.
          • miniulowa Re: z szatni na ulice 25.03.18, 09:40
            "Kiedy właśnie ja miałam raz sytuację, że się facet wrąbał pod damskie prysznice "bo on jest z córką!" i jeszcze darł ryja, że przecież nie będzie z małym dzieckiem pod męski prysznic wchodził"

            Pomijając fakt, że w sumie zrobił to, co postuluje ematka - czyli w przypadku braku szatni rodzinnej wejście do szatni zgodnie z płcią dziecka, facet to idiota.
          • hanusinamama Re: z szatni na ulice 27.03.18, 13:15
            Ja sie nie dziwie. Ze tak zrobił. A Pani w kostiumie mogla brac prysznic a domyc sie w domu. Bo powiedzmy sobie szczerze nikt sie nie pucuje przed basen, dopiero po zaczyna sie pucowanie (a powinno byc przed). Tak trudno umyc sie obok pod prysznicem w kostiumie?
      • pani-noc Re: z szatni na ulice 25.03.18, 11:20
        > Damska jest jak przystanek tramwajowy, każdy sobie może wejść.

        Dokładnie tak. Jak mnie k...ją ci wszyscy panowie pchajacy się do damskiej szatni, bo on tylko z żoną i córką, nigdzie indziej nie będzie patrzył. W pysk i won chamie!

        Zacznijmy od nas samych: powinnyśmy zdecydowanie reagować we na wlasnym podwórku, zaczynajac od naszych mężów i synów. Ematki macie dwie sprawne rece, więc doskonale sobie poradzicie same z dzieckiem w szatni. Dziecko można przekazać ojcu poza damską szatnia i wrócić samej się przebrać.
        • miniulowa Re: z szatni na ulice 25.03.18, 15:46
          "Dziecko można przekazać ojcu poza damską szatnia i wrócić samej się przebrać."

          Tak jest, zwłaszcza samotna matka może to zrobic zupełnie swobodnie 😁
        • wapaha Re: z szatni na ulice 26.03.18, 16:51
          To jeszcze nic. W listopadzie przezyłam inną przygodę. Do szatni -sektora -damskiego wszedł mężczyzna z córką. Tyle, że...to był któryś jego raz, bo trenerka która prowadziła jego córkę zwracała uwagę kilka razy, by szedł do sektora rodzinnego. Jak grochem o ścianę..
      • martialis Re: z szatni na ulice 26.03.18, 11:01
        Co racja to racja... Ostatnio do szatni wparadował pan, bo on musi przecież pomóc żonie przy kilkumiesięcznym dziecku, z którym ta była w szatni damskiej.
    • raczek-nieboraczek Re: z szatni na ulice 24.03.18, 08:59
      prawo do paradowania na golasa w damskiej szatni,

      nie może iść za zasłonkę ?
      • berdebul Re: z szatni na ulice 24.03.18, 09:17
        Nie wszędzie są zasłonki.
        • vasaria Re: z szatni na ulice 24.03.18, 09:20
          Ale czemu w ogóle miałaby iść za zasłonkę ? Jest w DAMSKIEJ szatni, nie w kościele czy na ulicy.
        • raczek-nieboraczek Re: z szatni na ulice 24.03.18, 09:22
          w Polsce ??

          na każdym znanym mi basenie są zasłonki i obowiązek przebierania się za zasłonkami
          • cosmetic.wipes Re: z szatni na ulice 24.03.18, 09:23
            Znasz wszystkie baseny w Polsce?
            • raczek-nieboraczek Re: z szatni na ulice 24.03.18, 11:10
              fakt, wszystkich nie
              na znanych mi są zasłonki i karteczki z nakazami,

              mi to rybka, ale stosuję się bo ktoś może mieć problem z moja gołą dupą i cyckiem

              tak więc nie mam problemu z obecnością chłopców czy tatusiów pomagających ogarnąć niemowlaka (po zajęciach z niemowlakami) w damskiej szatni

              • lellapolella Re: z szatni na ulice 24.03.18, 11:22
                raczek-nieboraczek napisała:

                ktoś może mieć problem z moja gołą dupą i cycki
                > em
                >
                > tak więc nie mam problemu z obecnością chłopców czy tatusiów pomagających ogarn
                > ąć niemowlaka (po zajęciach z niemowlakami) w damskiej szatni
                >

                Więcej takich dbających, by ktoś nie miał problemów z ich dupą i cyckami (cytat!) i będzie można w ogóle zlikwidować szatnie big_grin
                BTW. Tatusiowie też wchodzą? Bo mama nie ogarnie sama niemowlaka? LOL
                • vasaria Re: z szatni na ulice 24.03.18, 11:24
                  Ojtam. Idźmy po całości. Po co w ogóle kobiety na basenach, przecież one potrzebne tylko jako matki syneczkom do pomocy przy przebieraniu. I problem damskich szatni z głowy. Będą szatnie męskie i syneczkowe.
              • vasaria Re: z szatni na ulice 24.03.18, 11:22
                A moglabyś następnym razem zrobić zdjęcie tym karteczkom z nakazem - bo naprawdę nadal trudno mi w to uwierzyć.
                • ira_08 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 13:28
                  Mnie też. Zasłonki są (zazwyczaj 2-3 kabiny), ale NAKAZ? Wiele kobiet przebiera się normalnie, przy szafce, czy idzie nago pod prysznic.
          • vasaria Re: z szatni na ulice 24.03.18, 09:25
            Obowiązek ? Ale, że co ? Plakaty wiszą, zakaz ubierania się poza wyznaczonymi miejscami ? Nie spotkałam się z tym w Polsce. Część babek (ta bardziej wstydliwa) ubiera się w kabinie wc, a reszta w szatni (czy jak tam zwać to pomieszczenie na basenie).
          • lady-z-gaga Re: z szatni na ulice 24.03.18, 09:26
            Uważasz że zasłonki są po to, aby kobiety chowały się tam przed cudzymi synami? big_grin
          • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 09:53
            Obowiązek przebierania się za zasłonkami? Ujęte jest to w regulaminie?
            • taki-sobie-nick Kto widział zasłonkę? 24.03.18, 23:19
              Oświadczam, że na żadnym ze znanych mi basenów warszawskich nie ma śladu zasłonek. Były na Inflanckiej, ale za PRL-u.

              Obecnie na jednym z basenów są dwie zamykane kabiny, dla osób, które potrzebują prywatności (korzystam!), ale żeby nie było za prywatnie, na tym samym basenie są prysznice typu "kurek i wylewka", czyli żadnej ścianki, po prostu prysznice w pustej sali.
          • heca7 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 09:54
            Zapraszam do Józefowa pod Warszawą wink tam nic takiego nie ma ani nawet miejsca na założenie.
          • dziennik-niecodziennik Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:08
            Srsly?
            U mnie nie ma. Ani zaslonek, ani tym bardziej obowiązku.
            • katriel Re: z szatni na ulice 24.03.18, 11:44
              Ja znam trzy różne baseny w okolicy i na każdym są indywidualne kabinki z do przebierania z drzwiami lub zasłonkami, ale nigdzie nie ma karteczek z nakazem korzystania. Na jednym korzystają wszyscy, bo szatnia jest ogólnie koedukacyjna i kabinki to jedyna opcja żeby nie być oglądanym przez płeć przeciwną; na drugim korzysta przeważająca większość, bo poza kabinkami nie ma ławeczek i jest zwyczajnie niewygodnie; na trzecim korzysta mniej więcej połowa babek, reszta bez oporów przebiera się na środku. Ale na tym trzecim nie ma brodzika, więc małe dzieci nie przychodzą.
              • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 26.03.18, 22:02
                Chodze na jeden maly basen w okolicy.
                Mala szatnia damska, mala meska.
                Po 2 kabinki wydzielone do przebierania sie jak ktos chce.
                Wyjscie z kabiny prysznicowej prosto do szatni pod szafki. Raz za czas dzieci sa na indywidualnej nauce plywania ( od 5 do 10 lat i wiecej)
                1. Wyrzucialam ojca za drzwi jak chcial corce ( 7? lat ) pomagac sie przebrac.
                2. Wycieram sie jak jestem gola – tym bardziej, ze nie wyobrazam sobie wyjsc spod prysznica i wycierac sie w jakimkolwiek ubraniu. Nie widze powodu uprawiac ekwilybrystyki recznikowej bo to damska szatnia a nie koedukacyjna.
                3. Z 2 razy mamusie skomentowaly, ze ich syneczkowie patrza sie na moja gola d.. i ich to boli. Nie skomentowalam, raczej bylam rozbawiona. Nie zamierzam nic w swoim zachowaniu zmieniac.
                4. Nie zwracalam dotad uwagi na jednoczasowa obecnosc chlopcow i dziewczynek (Regulamin mowi chyba o granicznym wieku 6 lat), ale to sie zmieni.
          • jem.gluten Re: z szatni na ulice 27.03.18, 11:46
            To nie znasz tego, gdzie ja chodze
          • landora Re: z szatni na ulice 27.03.18, 15:35
            Proszę bardzo, basen AWF w Poznaniu. Zasłonek brak.
    • wilan.an Re: z szatni na ulice 24.03.18, 09:28
      Popierami i jednego nie rozumiem, dlaczego zamiast walczyć o szatnie rodzinne, robimy sobie takie numery na wzajem. Kobiety udowadniają kobietom że mają schować gdzieś swoje prawa. Żaden ojciec nie weźmie 7 latki do szatni. Granica wieku ( bo ta dyskusja jest tu kilka razy rocznie) non stop idzie w górę, niedługo te same argumenty padną przy nieśmiałym 10latku...uncertain
      • bovirag Re: z szatni na ulice 24.03.18, 09:35
        Mam dzieci roznych plci i chodziłam z nimi na baseny(do dziś chodze). Za granicą.
        Na każdym basenie z reguły są 3 szatnie- dla kobiet, mezczyzn i ogólna. Najczesciej właśnie dla rodziców z dziećmi przeciwnej płci. Są też takie baseny gdzie nie ma osobnych szatni, są za to kubiki czy osobne małe pokoiki do przebierają się. Problem dzieci innoplciowych w szatniach to chyba typowo Polski Problem, nigdzie indziej się z nim nie spotkałam.
      • raczek-nieboraczek Re: z szatni na ulice 24.03.18, 09:37
        szatnia rodzinna to wspólna szatnia, z której korzystają matki, ojcowie, córki i synowie

        w tej szatni dziewczynka jest tak samo skrępowana obecnością chłopców jak w damskiej
        • vasaria Re: z szatni na ulice 24.03.18, 09:41
          Ale nie jest do niczego przymuszana. Idąc do takiej szatni spodziewasz się, że będą tam chłopcy, dziewczynki, kobiety, mężczyźni. Natomiast w danskiej szatnie nie spodziewam się i nie życzę sobie chłopców i mężczyzn !
        • memphis90 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 09:53
          Jeśli jest skrępowana, to idzie do damskiej.
          • lellapolella Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:02
            Poza tym, że ma wybór i może iść do damskiej, ma jeszcze wokół siebie bliskich, a nie obcych.
          • kura17 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:43
            > Jeśli jest skrępowana, to idzie do damskiej.

            ... i spotyka tam "gapke" z ematka ... smutne, ale prawdziwe ...
            • memphis90 Re: z szatni na ulice 25.03.18, 13:22
              Nie, bo ci są w rodzinnej...
      • miniulowa Re: z szatni na ulice 24.03.18, 23:29
        "Żaden ojciec nie weźmie 7 latki do szatni."

        Następna. Nosz cholera! Osobiście znam dwóch, którzy to robią, bo taką mają sytuację, że onibz córkami chodzą na basen. Nie, matki ani babcie nie mogą.
        • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 25.03.18, 11:08
          Powiedz mi do jakiego wieku będziesz syna brała do damskiej szatni? Pytam z ciekawości.
          • miniulowa Re: z szatni na ulice 25.03.18, 15:43
            "Powiedz mi do jakiego wieku będziesz syna brała do damskiej szatni? Pytam z ciekawości."
            Zaspokajając ciekawość - na basenie, na który chodzimy dzieci do lat 10 (chyba, na pewno więcej niż 7 i mniej niż 11, bo to sprawdziłam) nie mogą być bez nazdoru pełnoletniego opiekuna.
            Na szczęście za chwilę najstarsze dziecko będzie pełnoletnie, a że ono płci męskiej, więc czekam na ten moment - pisałam gdzieś wcześniej, że w niedawno (w okolicy grudnia) chciałam wysłać chłopaków razem i nie pozwolono mi, bo najstarszy nie miał 18 lat skończony.
            Zatem moje dziecko musi się przemęczać jeszcze 3 miesiące. Później jeśli tato nie będzie mógł, będzie z nim chodził starszy brat.
            Happy?
            • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 25.03.18, 15:54
              Zamierzasz uzależnić chodzenie na basen młodszego od kaprysów starszego dziecka, czy zmuszać starsze do chodzenia na basen, bo młodsze chce?
              • miniulowa Re: z szatni na ulice 25.03.18, 16:02
                A co Cię to obchodzi? Tak szczerze, co Cię interesuje organizacja zajęć w naszej rodzinie?
            • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 15:34
              Ten nadzór i w szatni i w toalecie i pod prysznicem? Dzieciak zespolony z opiekunem. do lat 10
            • kk345 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 12:38
              Ale tak ogólnie to wiesz, ze ten nadzór to dotyczy przebywania w basenie a nie w szatni?
      • iskierka3 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 11:16
        O dokladnie, byle komus dowalic. Nie ma woli zeby wszystkim bylo komfortowo, jest wola zeby komus przykopac z pieknym haslem na usty. Zaden kop nie jest tak satysfakcjonujacy jak ten okraszony wznioslym postulatemwink
    • ruscello Re: z szatni na ulice 24.03.18, 09:37
      Zgadzam się. Nie życzyłabym sobie, by 7-8latek oglądał w szatni moją córkę i jak najbardziej robiłabym dżihad u kierownictwa i pracowników basenu.
      • bovirag Re: z szatni na ulice 24.03.18, 09:58
        Ojp.
        Moi chlopcy jak jeszcze chodziliśmy do przebieralni razem , to na prawde ogladanie golych dziewczynek mieli głęboko w odwloku. Wchodzilismy, nie mogli doczekac sie az do wody wyrwa, przebieranie trwalo góra 5 min, a po basenie byli tak zmęczeni że marzyli tylko o tym, żeby szybko się przebrać i polecieć coś zjeść. Genitalia dziewczynek mieli nomen omen w d...
        • cauliflowerpl Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:12
          A na mnie się ostatnio chłopiec, na oko sześcioletni, zwyczajnie gapił. Odwróciłam się tyłem i git. Ale ja mam 37 lat i małych gapiących się chłopców w tej części ciała, którą mu pokazałam...
          • cauliflowerpl Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:14
            O, właśnie pierwszy raz napisałam, że mam 37 lat a już nie 36 big_grin
            • cosmetic.wipes Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:31
              Brawo big_grin
              • cauliflowerpl Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:38
                Trzeba będzie oblać, mimo że urodziny dopiero w czerwcu big_grin
            • aerra Re: z szatni na ulice 25.03.18, 00:29
              O, mój rocznik wink
              Ale ja już po urodzinach wink
              • cauliflowerpl Re: z szatni na ulice 25.03.18, 08:53
                To najlepszego! smile
        • lady-z-gaga Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:12
          Znów to samo. Nie rozumiesz, że nie chodzi o emocje Twoich synów, tylko uczucia innych kobiet/dziewczynek? Dlaczego oprócz normalnych matek synów muszą istnieć mamusie dzubdziusiow, z jakimś defektem umysłowym nie pozwalającym ogarnąć czegoś poza uczuciami ich synka?
          • milka_milka Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:18
            A dlaczego oprócz normalnych matek dziewczynek muszą istnieć histeryczki, które w małym przebierający się chłopcu widzą zagrożenie dobrego samopoczucia swojej córki?
            • arwena_11 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:21
              Bo ta dziewczynka nie czuje się komfortowo? Jej zdanie się nie liczy?
            • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:27
              Jak się zachowują normalne matki córek? Bagatelizują jej samopoczucie?
            • cosmetic.wipes Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:34
              milka_milka napisała:

              > A dlaczego oprócz normalnych matek dziewczynek muszą istnieć histeryczki, które
              > w małym przebierający się chłopcu widzą zagrożenie dobrego samopoczucia swojej
              > córki?
              >

              Widzę, że masz móżdżek przeorany poglądami tatusia mizogina .
              • lady-z-gaga Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:57
                Niestety. I nie ma co spodziewać się, że nowe pokolenie kobiet wychowa swoich synów na kogoś innego, niż ci wszyscy panowie szczerze zdumieni, że się ich o molestowanie oskarża.
                "Przecież ja nie miałem złych intencji, o co chodzi tym histeryczkom?"
            • kura17 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 11:00
              > A dlaczego oprócz normalnych matek dziewczynek muszą istnieć histeryczki, które
              > w małym przebierający się chłopcu widzą zagrożenie dobrego samopoczucia swojej
              > córki?

              naprawde? niezbedna jest taka retoryka?
              faktem jest, ze istnieje prawo do intymnosci kobiet/dziewczynek w szatni damskiej. jest to prawo niezbywalne (choc probuje sie te granice przekraczac!).
              basen nie jest obowiazkiem, jak rowniez chodzenie tam wylacznie z mama.
              oczywistym jest wiec, ze niezbywalne prawo do intymnosci jest wazniejsze, od zapewnienia bezpieczenstwa (nawet jesli niebezpieczenstwo jest czysto wyimaginowane) w czasie korzystania z dobrowolnych przyjemnosci (fanaberi?) ...
              gdyby byl OBOWIAZEK chodzenia na basen Z MATKA w swiecie opanowanym przez homoseksulanych pedofili, to moglyby byc ewentualne negocjacje, zastanawianie sie, czyje prawa sa wazniejsze.
              tutaj takiej sytuacji NIE ma.
              problemem jest jedynie to, ze te niezbywalne prawa sa KOBIET/DZIEWCZYNEK.
              mozemy miec rownosc w prawie, ale do rownosci w glowach i spoleczenstwie jeszcze daleka droga ...
              ... walczyc trzeba!
              • ladyjane Re: z szatni na ulice 24.03.18, 13:16
                Dziewczynka może w tej szatni iść za zasłonkę, do kabiny. A matka chłopca będzie pewna, że krzywda jej synowi się nie stanie. Wilk syty i owca cała. Na basenach, gdzie nie ma szatni koedukacyjnych, to jedyne normalne rozwiązanie.

                Czasem ojciec nie pojedzie z synem na basen, bo pracuje.

                A i jeszcze jak żyje i na basen chodzę nie widziałam jeszcze gołej baby w szatni big_grin Dziewczynki też wolą jednak kabiny...
                • kura17 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 14:03
                  przypominam, nie ma obowiazku chodzenia na basen, za to jest obowiazek szanowania praw innych ludzi (tak, _nawet_ dziewczynek). nie ma "wilk syty i owca cala" przy braku szacunku dla innych!

                  niech mama idzie z synem do meskiej szatni "za zaslonki", co za problem?

                  za kazdym razem, jak ide na basen, widuje gole baby.
            • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 25.03.18, 09:23
              Nie matki histeryczki, a dziewczynki „histeryczki”, których ciało się zmienia i jeszcze nie radzą sobie z akceptacją tych zmian. I one nie wiedzą czy gapek w szatni ma 6,5 i w nosie ich biust czy 9 lat.
        • lellapolella Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:17
          A gdyby facet wlazł do damskiej ubikacji, bo jemu się tak strasznie chce i żadne baby go nie obchodzą nic a nic, to nie przeszkadzałoby ci, że akurat byłaś bez gatek? W damskiej szatni nikogo nie obchodzi, co czują chłopcy, bo to jest DAMSKA szatnia, rozumiesz? Tu się liczy komfort dziewczynek i kobiet.
          • berdebul Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:27
            W ubikacjach są kabiny. To jest ta różnica. Na basenach nie zawsze masz możliwość isc za zasłonkę/do osobnej kabiny i się przebrać.
            • vasaria Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:30
              Czy są zasłonki, czy ich nie ma to sprawa wtórna. W damskiej szatni mam czuć się swobodnie między innymi KOBIETAMI.
        • arwena_11 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:19
          Ale będące tam dziewczynki - być może nie miały w d.pie ich obecności. Nie ma znaczenia czy się patrzyli czy nie.

          Mnie zastanawia czy wszystkie matki są samotne? Bo ja chodziłam z dzieciakami na basen i mąż szedł z nami. Jako że nie lubi pływać- nie zawsze wchodził do wody, ale zawsze szedł z synem do szatni.
          • lellapolella Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:27
            U nas było zawsze tak samo, Arwena.
            Nie mogę zrozumieć, jak będąc matką można nie czuć, że coś tu nie halo, gdy się wprowadza syna do damskiej szatni. Czy bycie matką, unieważnia bycie kobietą i jakiś rodzaj empatii?
            • arwena_11 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:35
              I dodam jeszcze, że mam syna i córkę z małą różnicą wieku. Dzieciaki od małego obeznane z wyglądem drugiej płci. Ale to nadal nie oznacza, że córka nie byłaby skrępowana w wieku 5-6 lat, że obok brat się przebiera. To było dobre dopóki byli mali, czyli dopóki syn miał max 6 lat. Tylko to oczywiście dotyczy rodzinnej szatni. Do damskiej nie wchodziłam z synem nigdy. Jak wiedziałam, że na basenie nie ma rodzinnej - to mąż obowiązkowo z nami jechał.
              • vasaria Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:40
                A ja mam 2 synów i również tego nie rozumiem. Od małego szli z mężem do męskiej szatni. Ewentualnie sami. Czy wy uważacie, że w tej męskiej szatni to sami zboczeńcy co na waszych synków czyhają ? Czy nie wasi bracia, ojcowie, mężowie się tam przebierają ? Co jest takiego strasznego w chłopcu w męskiej szatni ?
                • arwena_11 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:48
                  Co ciekawe, jak dziecko osiąga magiczny wiek 9-10 lat - ci zboczeńcy jakimś cudem wyparowują z męskiej szatni. Bo jednak raczej 9 latków już nikt po damskich szatniach nie ciąga.
                  • jem.gluten Re: z szatni na ulice 24.03.18, 19:06
                    Któraś chyba o 12-latku pisała, że się boi samego do męskiej szatni puścić... Niedługo może licealiści będą z mamusiami się przebierać
                  • lady-z-gaga Re: z szatni na ulice 25.03.18, 09:49
                    >Bo jednak raczej 9 latków już nikt po damskich szatniach nie ciąga.

                    Jak to nie ciąga? chyba niedokładnie czytasz wątki. Ja widzę co najmniej dwie ematki prowadzące 9latka do damskiej przebieralni.
                    • arwena_11 Re: z szatni na ulice 25.03.18, 10:14
                      No później to zauważyłam.
      • tsaria Re: z szatni na ulice 26.03.18, 13:12
        I co ten dżihad dałby Ci? wyszłabyś na nawiedzoną wariatkę i "mizoginkę".
        Każdorazowo kiedy idę na basen z 9 latkiem panie pytają czy idzie do męskiej czy damskiej szatni z mamą?
        Zaspakajając ciekawość syn od jakiś dwóch lat chodzi sam do męskiej.
        Wcześniej chodził ze mną, nigdy nikt problemu nie miał, tak jak nikt problemu nie miał kiedy szwagier z córką szedł do męskiej szatni.
    • kochamruskieileniwe Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:11
      Ja już się nie będę wiecej wypowiadała, oprócz tego wpisu wink

      A na koniec napiszę co mnie zastanawia....
      W tamtym wątku, żadna z forumek broniących obecności chłopców w szatniach damskich, powołując się na ich brak w męskich szatniach, nie odpowiedziała mi na jedno pytanie (ponawiane kilkakrotnie).

      Dlaczego to dziewczynki mają się dostosować i przełknąć swoje poczucie wstydu.W szatni damskiej. Dlaczego muszą zrezygnować z poczucia komfortu. Dlaczego muszą godzić się na brak poszanowania ich prawa do intymności. W imię czego?

      uncertain

      • astrum-on-line Re: z szatni na ulice 26.03.18, 12:39
        Bo są dziewczynkami. Tylko tyle i aż tyle. Przecież cała ta zgoda na przemoc wobec kobiet skąś się bierze, cełe społeczeństwo jest przezwyczejone, że wobec kobiet można sobie pozwolić na więcej.

        Ja chcę się czuć bezpiecznie, nie mam ochoty oglądać gołych siedmioletnich chłopców ani żeby oni mnie oglądali. Nie mam ochoty słuchać durnych dowcipów o kobietach, żonach i teściowych (które opowiadają radośnie i kobiety i mężczyźni). A jakiekolwiek uwagi odnośnie niestosowności dowcipu są w najlepszym wypadku traktowane jako moje przewrażliwienie. Mój własny ojciec się na mnie obraził, kiedy odważyłam się skrytykować jego poczucie humoru. Nie mam ochoty słuchać pseudokomplementów od mężczyzn, którzy nie rozumieją, że uwaga, że mam ładny tylek mnie obraża a nie cieszy.

        To jest wszystko przemoc wobec kobiet. Żal mi, że moje pokolenie jest w te ramy już wciśniete, ale bardziej mnie martwi, że uczymy tego kolejne pokolenia.
    • milka_milka Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:16
      Poniweaż jedno z przytoczonych przezCiebie stwierdzeń jest moje, zaznaczam, że uważam, że to Ty masz pisejści opresyjno-przemocowe wobec małych chłopców, którzy o tyle „mają pecha”, że są chłopcami i nie mogą wejść z mamą do szatni. I tyle. Z Twojego postu wynika, że masz problem z mężczyznami w każdym wieku.
      • arwena_11 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:24
        Jak rozumiem, ci chłopcy nie mają ojców?
        I tak w damskiej szatni liczy się komfort kobiet i dziewczynek. Jak mamusia taka odważna - niech idzie z synem do męskiej szatni i go pilnuje.
        • vasaria Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:28
          Dokładnie tak ! Ja nie rozumiem właśnie czemu ona nie idzie do męskiej. Jest dorosła - widok penisów nie powinien jej być dziwny. Panowie, być może, nie będą mieć nic przeciwko, a chłopiec będzie na swoim miejscu (w szatni męskiej).
          • tsaria Re: z szatni na ulice 26.03.18, 13:02
            Czyli tatuś z córką powinien iść do damskiej szatni tongue_out
            Nie miały baby problemów to sobie stworzyły w postaci małego dziecka płci męskiej w szatni razem z matką smile
        • eliszka25 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 16:52
          arwena_11 napisała:

          > Jak rozumiem, ci chłopcy nie mają ojców?

          moj maz byl w pracy, kiedy nasi synowie mieli zajecia na basenie, wiec nie mogl z nimi isc.

          > I tak w damskiej szatni liczy się komfort kobiet i dziewczynek. Jak mamusia tak
          > a odważna - niech idzie z synem do męskiej szatni i go pilnuje.

          tu sie zgadzam w 100%. chodzilam na basen z moimi chlopakami, ale w wieku 6-7 lat oni przebierali sie w szatni meskiej, a ja w damskiej, ewentualnie zdarzalo mi sie isc z synem do szatni meskiej. zwlaszcza zima, kiedy trzeba bylo ogarnac sporo czesci garderoby i nic nie zapomniec. najczesciej robilismy tak, ze ja przebieralam sie w damskiej, a chlopaki w meskiej i potem wpadalam na chwile do meskiej sprawdzic, czy wszystko ok. w kapielowki przebierali sie bez problemu. sprawdzalam glownie po basenie, czy nic w szatni nie zostalo itp. tatusiowie nigdy nie mieli z tym problemow.
      • berdebul Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:26
        To niech chodzą na basen z ojcem. Albo na basen gdzie są rodzinne szatnie. Damska szatnia jest dla kobiet. Ewentualnie matki z niemowlęciem.
      • cosmetic.wipes Re: z szatni na ulice 24.03.18, 10:37
        milka_milka napisała:

        > że są chłopcami i nie mogą wejść z mamą do szatni.

        Ależ mogą. Do męskiej.

        Ciekawe dlaczego nie rozważyła takiej opcji? Czyżbyś była histeryczną kobieta, która bierze pod uwagę swój komfort?big_grin
        • berdebul Re: z szatni na ulice 24.03.18, 11:12
          big_grin szach-mat terrorystki z synkami.
          • iskierka3 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 12:28
            Zaden szach mat. Skoro na faceta z corka w damskiej szatni wzywa sie policje to na matke z synem w meskiej tez sie chyba powinno? Mezczyzni chca sie swobodnie czuc w gronie mezczyzn a nie zeby jakas zboczenica ich podgladalawink
            • vasaria Re: z szatni na ulice 24.03.18, 12:39
              Powiem wam, że wypowiadam się czysto teoretycznie, bo dotychczas nie spotkałam dziubdziusia w damskiej szatni, ale na pewno w pierwszej kolejności powiedziałabym matce co sądzę na ten temat, w drugiej powiedziałabym to kierownictwu basenu, a gdyby to nie zaskutkowało to tak, pewnie zadzwoniłabym na policję. Przecież to jest molestowanie niewinnych oczu dziubdziusia i taka matka, to zdecydowanie pod opiekę Mopsu, gopsu, czy co tam - włącznie z kuratorem wink. Za deprawację nieletnich.
              • iskierka3 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 12:49
                Mnie ten temat w ogole nie dotyczy ale w wiekszosci wypowiedzi wyczuwam seksizm. Dziecko to dziecko, plec jest malo istotna i dorosli powinno miec komfort dzieci przede wszystkim na uwadze. Nie kupuje podzialu “wrazliwa zawstydzona dziewczynka versus chlopak, ktory jako 6-7 latek musi na luzaku przebierac sie sam w obcym miejscu, wsrod obcych doroslych bo jesli ma opory to jest niuniusiem”. Jesli sie zaklada absolutna nietykalnisc damskiej szatni przed elementem meskim to zakladajmy tez na odwrot, jesli chcemy rownosci.
                • lady-z-gaga Re: z szatni na ulice 24.03.18, 12:51
                  6-7 latek nie musi nigdzie chodzić sam
                  Może pójść z ojcem
                  • iskierka3 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 12:58
                    Byloby to optymalne ale nie zawsze jest mozliwosc. Zamiast sie wzajemnie rzucac i antagonizowac, to moze warto byloby sie zastanowic jak rozwiazac sytuacje zeby wszystkie dzieci czuly sie konfortowo. Bo komfort tego chlopca wcale nie jest mniej wazny od komfortu dziewczynki. Moze postulowac aby byly pomieszczenia dla rodzicow z dziecmi - wszedzie i zeby bylo to rownie oczywiste jak podzial szatni na meska i zenska.
                    Kilkulatek to kilkulatek, bez wzgledu na plec - sa bardziej i mniej wrazliwe, bardziej i mniej samodzielne i bardziej i mniej wstydliwe - bez wzgledu na plec. A tu dziewczynka wstydliwa i speszona - ach, mloda kobieta, jej wstud jest czescia jej koniecosci ( nie jest!) a chlopiec wstydliwy i speszony - piczka i niunius. A potem chcemy rownosci.
                    • kura17 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 14:12
                      > Bo komfort tego chlopca wcale nie jest mniej wazny od komfortu dziewczynki.

                      ja o tym pisalam w tamtym watku. mnie sie zdarzylo, ze na basenie chlopiec - w damskiej szatni - krzyczal dlugo, gdy zobaczyl mnie nago w 9 miesiacu ciazy ... czy to moja wina byla?

                      mysle, ze mowi sie glownie o dziewczynkach, poniewaz to ICH poczucie intymnosci jest lekcewazone i to przez obcych ludzi (mamy z synami). to nie te dziewczynki powinny sie zastanawiac, jak sprawic, aby chlopiec czul sie bezpiecznie, tylko RODZICE chlopca (nie matka!). jesli nie umieja wymyslic opcji, zeby i ich syn czul sie komfortowa i CALA reszta, to po prostu trzeba zmienic rozrywke, przykro mi. moje prawo (do basenu) konczy sie tam, gdzie naruszam prawa innych (do intymnosci w damskiej szatni).
                      • gaga9562 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 19:35
                        kura17 napisała:

                        > > Bo komfort tego chlopca wcale nie jest mniej wazny od komfortu dziewczynk
                        > i.
                        >
                        > ja o tym pisalam w tamtym watku. mnie sie zdarzylo, ze na basenie chlopiec - w
                        > damskiej szatni - krzyczal dlugo, gdy zobaczyl mnie nago w 9 miesiacu ciazy ...
                        > czy to moja wina byla?
                        >
                        > mysle, ze mowi sie glownie o dziewczynkach, poniewaz to ICH poczucie intymnosci
                        > jest lekcewazone i to przez obcych ludzi (mamy z synami).

                        czy na pewno tak jest?
                        a te teksty, że panom w męskiej przebieralni na pewno by się spodobała mamusia z synkiem? a lea.letizia która poniżej przestawia świetny sposób na "wykurzenie" 6-latka z damskiej przebieralni: "wyśmiać że pewnie dziewczynką zostanie skoro tak go ciągnie do damskiej przebieralni".
                • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 13:04
                  Dlatego powyżej 7 roku chłopczyk powinien przebierac się w męskiej szatni, dziewczynka w damskiej. Jęśli matka boi się o bezpieczeństwo syna przez 4 min(wszak wszystko dzieje się szybciutko)to powinna go wysłać z ojcem. Jeśli ojca brak darować sobie basen. Wybrać inne bezpieczne dla dziecka rozrywki, podczas któych na sekundę nie spuści go z oka i jej serce nie pęknie.
                  • iskierka3 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 13:07
                    Ale moze to dziecko sie boi? Poza tym jedno dziecko poradzi sobie swietnie a drugie, matka wie ze nie. Okciec nie zawsze jest dostepny - w naszej rzeczywistosci czesto pracuja dluzej albo matka jest samotna. Moim zdaniem, jesli problem jest ( nie wpadlabym na taki ale po wpisach widac ze jest) to lepiej starac sie go rozwiazac konstruktywnie miast sie wyzywac.
                    • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 13:13
                      Nie wyzywam. Jednak rozwiązania to chłopczyk idzie z matką do damskiej szatni, dziewczynki wytrzymają.
                      Jak ten chłopczyk wchodzi do basenu pełnego ludzi jak do szatni z mężczyznami boi sie wejść.
                      • iskierka3 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 13:17
                        Bo jest z mama, proste. W bezosobowej, duzej, nieprzyjemnej basenowej szatni sam 7 latek ma prawo czuc sie nieswojo. Ma prawo sie zgubic, rozplakac i to nie czyni z niego piczki. Nie postuluje zeby wchodzili do damskiej, tylko zeby matki dziewczynek zawstydzonych oraz matki chlopcow wymagajacych rodzica w szatki raczej zwarly szeregi zamiast skakac sobie do gardel.
                        • lady-z-gaga Re: z szatni na ulice 24.03.18, 14:11
                          A ja postuluję, żeby matki chłopców zdały sobie sprawę, że ich synowie w damskiej szatni są intruzami. Nie wchodzą dlatego, że mają prawo, ale dlatego, że matka wprowadza ich tam z konieczności. I jeżeli taka matka napisze "rozumiem, że to niezbyt miła sytuacja, staram się nie stwarzac kłopotu i wprowadzam/przebieram syna na tyle dyskretnie, aby wszystkie kobiety i dziewczęta były jak najmniej skrępowane" to na pewno nikt jej złego słowa nie powie.
                          Ale jeżeli napisze o wstydzących się histeryczkach, to na empatię nie zasługuje. Proste jak drut.
                          • iskierka3 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 14:22
                            A z tym sie zgadzam po calosci.
                          • arwena_11 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 14:25
                            Ale dlaczego dziewczynki i kobiety mają w DAMSKIEJ szatni czuć się w ogóle skrępowane? To damska szatnia i kobiety powinny się tam czuć komfortowo.
                        • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 25.03.18, 09:42
                          Na dużych basenach najczęściej są szatnie rodzinne czy inne rozwiązania pozwalające przebrać dziecko z zachowaniem jego i innych ludzi komfortu. Żadnych szeregów nie trzeba zwierać.
                          Na małym basenie, gdzie syn miał zajęcia nie było takiej przestrzeni. Jeśli teraz by tam chodził, a byłaby potrzeba, to poprosiłabym jakiegoś tatę wchodzącego z synem, żeby na niego zerknął, w ostateczności poczekałabym aż szatnia dla kobiet będzie pusta (to mały basen i wtedy go przebrała)
                    • vasaria Re: z szatni na ulice 24.03.18, 13:40
                      Konstruktywnie to rozwiązałysmy. Matka wchodzi z synem do męskiej szatni. I wilk syty i owca cała.
                      • iskierka3 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 13:58
                        No nie, bo wg Was ojciec z corka do damskiej nie mozewink to matka z synem do meskiej tez niesmile
                        • vasaria Re: z szatni na ulice 24.03.18, 14:02
                          Ale twoim zdaniem może. Do damskiej synka chętnie byś wepchnęła, to idź z nim do męskiej.
                          • iskierka3 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 14:18
                            To do mnie? Nigdzie sie z nikim nie woycham ani nie wypowiedzialam sie ANI RAZ na temat ojca z corkasmile sugeruje tylko konsekwencje - jesli ktos nie chce ojca z corka w damskiej szatni, to rowniez powinien byc przeciwny matce z synem w meskiej. Inaczej to jakby niekonsekwencjasmile
                            Nie nalezy uciekac sie do ( nieteafionych!) wycieczek personalnych jesli brakuje argumentow.
                    • cosmetic.wipes Re: z szatni na ulice 24.03.18, 14:24
                      iskierka3 napisała:

                      > Ale moze to dziecko sie boi?

                      Jeśli dziecko sie boi, to należy mu znaleźć taką aktywność, która nie będzie go stresowała. Pływanie nie jest jedynym sportem na świecie, a basen nie jest obowiązkowy.
              • kk345 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 12:49
                >Przecież to jest molestowanie niewinnych oczu dziubdziusia i taka matka, to zdecydowanie pod opiekę Mopsu, gopsu, czy co tam - włącznie z kuratorem wink. Za deprawację nieletnich.

                Ty się śmiejesz, ale moja znajoma nauczycielka klas 1-3 była autentycznie oburzona, że w czasie kiedy ona jest w szatni z przebierającymi się dziewczynkami, to obce, stare baby w tej samej szatni bezwstydnie rozbierają się i biorą NAGO prysznic na oczach tych niewiniątek, zamiast jak należy się przykryć...
        • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 11:42
          Przecież to synkowie się wstydzą dorosłych mężczyzn.
          • cosmetic.wipes Re: z szatni na ulice 24.03.18, 11:45
            Synkowie się nie wstydzą, tylko mogą zostać zaatakowani przez pedofila. Co obecność mamusi skutecznie uniemożliwi.
            • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 11:56
              Jesu jak mój mąż idzie na basem z automatu staje się pedofilem.
              Ale spoko są też matki wchodzące do szatni męskiej. Pytałam męza. Co mnie w sumie dziwi w przypadku naszego osiedlowego basenu, bo szatnie są 4 w sumie(po dwie na płeć) wejścia na godziny i zawsze jedna pusta bo panie wydają kluczyki naprzemiennie. Jakby nie mogł skozystać z pustej szatni.
              • cosmetic.wipes Re: z szatni na ulice 24.03.18, 13:38
                gryzelda71 napisała:

                > Jesu jak mój mąż idzie na basem z automatu staje się pedofilem.


                Nie tylko twój, każdy big_grin
              • kura17 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 14:08
                > Jesu jak mój mąż idzie na basem z automatu staje się pedofilem.

                wiadomo, ze to hiperbola, ALE - pytalam o to w tamtym watku - czy wszystkie "bojace sie" panie zakladaja, ze ich mezowie, bracia, ojcowie, synowie - zezwola na molestowanie chlopca w meskiej szatni, nie zauwaza, ze pedofil sie do dziecka dobiera i go nie powstrzymaja??? przeciez to nie jest sytuacja "pedofil sam na sam z dzieckiem", tylko publiczny basen, na ogol pelen ludzi!
                • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 15:38
                  W wodzi juz pedofil z szatni nie stanowi zagrożenia?
                • wapaha Re: z szatni na ulice 26.03.18, 16:56
                  Podepnę się tutaj. Sto miliardów lat temu czyli mniej wiecej w roku 1992 , gdy trenowałam pływanie, chłopcy często natrafiali na zboczeńca w swojej szatni. Wtedy nie używaliśmy ( nie było znane ?) słowa pedofil. Ale ów zboczeniec jakoś był zawsze wtedy gdy nasza grupa miała miec trening. I długo przebierał się w szatni. I paradował z przyrodzeniem odkrytym w tę i nazad. I gapił się na chłopaków, zagadywał, przysuwał. Chłopaki normalnie nam o tym opowiadali, pamiętam że nawet kiedyś próbowaliśmy sami poradzić sobie z problemem i wymyślili, że "tak dla picu" do szatni przyjdzie kilka dziewczynek, niby się przebrac. I zbok-uwierzecie lub nie- zmył się szybciutko..
      • jem.gluten Re: z szatni na ulice 24.03.18, 19:07
        Mają prawo do pewnego wieku określonego regulaminem. U nas to 7 lat. Tak samo 9-latka musi iść sama do damskiej a nie z tatą, jest równość
    • starczy_tego Re: z szatni na ulice 24.03.18, 12:43
      zgadzam się, tamten wątek jest obleśny
      liczy sie tylko to, żeby syneczka-piczki nie zostawić samego w szatni męskiej pełnej pedofili (hehe)
      a komfort kobiet, dziewczynek? kogo to obchodzi, głupie niuńcie histeryzują, niech się każda przebiera w kiblu / za zasłonką, a nie tyłkiem świeci w DAMSKIEJ szatni
      przecież syneczek się patrzy!
      bleh
      • iskierka3 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 12:52
        O no wlasnie - narracja “kobieta, dziewczynka” versus “syneczek -piczka”.
        Jesli facet juz w wieku 6 lat ma byc twardzielem bo inaczej bedzie piczka.
        • berdebul Re: z szatni na ulice 24.03.18, 13:42
          Nie, to raczej przyzwolenie na traktowanie chłopców ulgowo. Nie musi się ogarniać sam, wiadomo chłopak. Chodzi ubrany w dziwny sposób, wiadomo chłopak. Gubi plecak/zawartość plecaka, wiadomo chłopak. Miałam prowadząca na studiach, ktora w czasie zajęć dzwoniła do 12-letniego (!!!) niuniusia czy zmienił kąpielówki na majtki, czy wraca w mokrych. Bo niunio taki rozkojarzony, przyszły naukowiec. 🙄🙄🙄🙄
          • iskierka3 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 14:04
            Tego tu akurat noe zauwazylam, w tym watku, nie twierdze ze wcale. Upieram sie, ze 7 latek płci dowolnej ma pelne prawo bac sie isc do szatni basenowej sam i sobie nie radzic. Nie za kazdy. Ale nie jest to dziwowisko i dotyczy plci obojga. W tym watku u dziewczynek tego nie widac bo i tak ida z mama.
            • vasaria Re: z szatni na ulice 24.03.18, 14:12
              Ale kto ci broni iść z synkiem do męskiej szatni ? Ja sobie nie życzę twojego dziubdziusia w damskiej szatni. Może mężczyźni nie będą mieli nic przeciwko tobie w ich szatni. Wiesz, ty jesteś dorosła i oni są dorośli, a synek jest tej samej płci. W damskiej szatni to jednak inaczej. My jesteśmy dorosłe i INNEJ płci.
              • iskierka3 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 14:20
                Dlaczego zakladasz, ze w ogole mnie ta sytuacja dotyczy? Ja nie dyskutuje za mozliwoscia wchodzenia synkow z matkami do damskuej szarni, jesli Ci to umknelosmile
              • iskierka3 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 14:21
                A czemu w takim razie nie chcesz taty z corka w Twojej szatni? Oboje jestescie dorosliwink
                • vasaria Re: z szatni na ulice 24.03.18, 14:31
                  Ale kto powiedział, że nie chcę tongue_out. Jak doczytałam, obydwie rozmawiamy czysto teoretycznie. Wyjściem są, jak pisały wyżej dziewczyny, szatnie rodzinne/koedukacyjne. Punktem wyjścia tej dyskusji nie były odczucia dorosłej kobiety, bo ta zapewne sobie poradzi, ale dziewczynki w DAMSKIEJ szatni, która już jakby z samej nazwy jest damska i mężczyznom oaz chłopcom wstęp do niej wzbroniony.
                  Zdarzyła mi się kiedyś sytuacja, że w toalecie w supermarkecie w kabinie był facet z dwoma małymi córeczkami (ale tak bardziej 3-5 lat). Kobiet w toalecie było mnóstwo, jak to w markecie i nikt mu złego słowa nie powiedział. Jeśli w tym markecie był beż żony, to faktycznie trudny wybór - pchać się do toalety męskiej, gdzie są pisuary, czy damskiej ...
                  • miniulowa Re: z szatni na ulice 24.03.18, 23:41
                    Czekaj, czy ja dobrze rozumiem - dziewczynki będą czuły wstyd przez 7-latkiem przebywającym w szatni z mamą, ale dorosły facet wchodzący z córką jest już OK?
                    Wow 😳
                    • taki-sobie-nick Re: z szatni na ulice 24.03.18, 23:44
                      miniulowa napisała:

                      > Czekaj, czy ja dobrze rozumiem - dziewczynki będą czuły wstyd przez 7-latkiem p
                      > rzebywającym w szatni z mamą, ale dorosły facet wchodzący z córką jest już OK?

                      Manipulacja. Zresztą niedługo się okaże, że nakaz opieki do dnia 18. urodzin wymaga, aby do damskiej szatni szła mama z siedemnastolatkiem, który ma dziewczynę. tongue_out
                      • miniulowa Re: z szatni na ulice 24.03.18, 23:51
                        Manipulacja??
                        "A czemu w takim razie nie chcesz taty z corka w Twojej szatni? "
                        "Ale kto powiedział, że nie chcę (...)Zdarzyła mi się kiedyś sytuacja, że w toalecie w supermarkecie w kabinie był facet z dwoma małymi córeczkami (ale tak bardziej 3-5 lat). Kobiet w toalecie było mnóstwo, jak to w markecie i nikt mu złego słowa nie powiedział. Jeśli w tym markecie był beż żony, to faktycznie trudny wybór - pchać się do toalety męskiej, gdzie są pisuary, czy damskiej ..."

                        Czyli tak - dorosły facet w damskiej toalecie jest OK, bo musi sobie bez żony radzić. Facet w damskiej szatni też OK, bo j.w.
                        Ale 7 latek to skandal i narusza intymność dziewczynek.
                        I jeśli chłopiec nie może iść z OJCEM do szatni, ma na basen nie chodzić, bo nie ma obowiązku na basen chodzić, ale nie ma powodu żeby dziewczynka pod opieką ojca rezygnowała z basenu czy wizyty w CH.
                        Powalająca logika.
                        • lady-z-gaga Re: z szatni na ulice 25.03.18, 09:05
                          W toalecie nikt na golasa nie lata. A do damskich przebieralni faceci nie wchodzą.
                          • miniulowa Re: z szatni na ulice 25.03.18, 09:37
                            "W toalecie nikt na golasa nie lata. A do damskich przebieralni faceci nie wchodzą."

                            Ostatni raz:
                            Padła propozycja żeby matka z synem szła do męskiej szatni i stwierdzenie, że wejście ojca z córką do damskiej byłoby akceptowalne.
                            Czyli DOROSŁA osoba płci przeciwnej jest dla ematki bardziej akceptowalna w szatni niż DZIECKO, czyli ematka nie akceptuje w szatni małego chłopca, bo zawstydza dziewczynki, ale dorosły mężczyzna jest spoko...
                            Sorry, mnie taka logika powala.
                            • kropkacom Re: z szatni na ulice 25.03.18, 09:43
                              To pewnie była przekora. Tesli szkolne dziecko nie może być samo w szatni (z jakiś powodów) a rodzic który z nim jest jest innej płci niż dziecko to idą do szatni dal rodzin, czy niepełnosprawnych.
                              • kropkacom Re: z szatni na ulice 25.03.18, 09:44
                                Przepraszam za bałagan w wypowiedzi tongue_out
                            • lady-z-gaga Re: z szatni na ulice 25.03.18, 09:47
                              To nie była propozycja, tylko uszczypliwość. I miała pewnie wzbudzić choć odrobinę zrozumienia, albo wyobraźni odnośnie cudzych uczuć. Tyle, że na niektóre mamusie dziubdziusiów nic nie zadziała.
                        • vasaria Re: z szatni na ulice 25.03.18, 10:20
                          Jak sie nie umie czytać ze zrozumieniem to potem się takie "logiczne" wnioski wyciąga. Pan z córkami był w kabinie. Nie napisałam, że to ok, a tylko, że taka sytuacja miała miejsce i że to trudny wybór - puścić tak na oko 3 i 5 latkę do toalety męskiej (gdzie są pisuary) czy damskiej.
                      • lady-z-gaga Re: z szatni na ulice 25.03.18, 09:10
                        Przecieź mamy w tej dyskusju mamuski 9latkow, broniace prawa synkow do damskiej szatni. W wieku 12 lat chlopak jest tak samo atrakcyjny dla pedofila, jak w wieku 9 lat, więc sam do meskiej szatni nie pojdziewink
            • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 15:41
              7latek się boi i sam się nie ogarnie.Jest rozumiem pierwszy raz na basenie stąd takie zachowanie. Ile razy trzeba z nim wejść do szatni? do trzech razy sztuka? Do jakiego wieku uważasz ze chłopak powinien iść z matka do damskiej szatni?
            • jem.gluten Re: z szatni na ulice 24.03.18, 19:11
              To znaczy, że nie dorósł jeszcze do takiej rozrywki i tyle. Może zacząć chodzić na basen, jak przestanie się bać.
          • astrum-on-line Re: z szatni na ulice 26.03.18, 12:43
            berdebul napisała:
            > . Miałam prowadząca na studiach, ktora
            > w czasie zajęć dzwoniła do 12-letniego (!!!) niuniusia czy zmienił kąpielówki n
            > a majtki, czy wraca w mokrych. Bo niunio taki rozkojarzony, przyszły naukowiec.
            > 🙄🙄🙄🙄

            Moja teściowa parę lat temu dzwoniła do mojego szwagra (wówczas prawie trzydziestoletniego), żeby mu przypomnieć, że ma wziąć kurteczkę, bo jest zimno (w lutym). Żeby było śmiesznie zakładała, że mój mąż (raptem o rok starszy) sam wie, kiedy i jak ma się ubrać.
        • starczy_tego Re: z szatni na ulice 24.03.18, 14:36
          Synek- piczka to moja odpowiedz na histeryzujące niuńcie, jak padło w tamtym wątku, wiec proszę nie przeinaczać wink
    • fornita111 Re: z szatni na ulice 24.03.18, 16:07
      No to odwrocmy sytuacje. Czy Wasz 8 letni syn czuje sie ok, kiedy do meskiej szatni wchodzi 7 letnia dziewczynka? A 13 letni? Rozumiem, ze ani panu 60 plus, ani doroslemu mezczyznie, ani malym chlopcom, ani nastolatkom dziewczynka nie przeszkadza? Zaden nie bedzie zawstydzony/zniesmaczony/skrepowany? I git. Po co w ogole podzial na meskie i damskie szatnie, skoro kazdy przy kazdym moze na golasa chodzic? Co ja mowie, nie "moze" chodzic, tylko MUSI. Bo inaczej bigot i histeryk, tak?
      • kropkacom Re: z szatni na ulice 25.03.18, 09:26
        Przecież chłopcy, dorośli mężczyźni w szatni to zboczeńcy wink Co ma im przeszkadzać?
    • miss_fahrenheit Re: z szatni na ulice 25.03.18, 10:27
      Prawdę mówiąc też czytałam wspomniany wątek z rosnącym zdumieniem. Nie wyobrażam sobie chłopca w wieku szkolnym, który przebiera się z mamą w damskiej szatni. Żadne walki o prawa nie dadzą tyle, co walka ze zmianą mentalności, według której chłopiec ma większe prawa do własnego komfortu, niż dziewczynka przebierająca się w damskiej szatni, to ona jest przecież we właściwym miejscu, nie on, więc to on powinien się dostosować.
      • lady-z-gaga Re: z szatni na ulice 25.03.18, 11:13
        On chętnie by się dostosował, ale mamusia nie pozwoli wink mentalność mężczyzn tworzą matki, ktore ich wychowują. Jak widać po ostatnich wątkach, czasem matka syna dostaje odsiusiakowego zapalenia mózgu i przestaje utożsamiać się z własną płcią.
        • astrum-on-line Re: z szatni na ulice 26.03.18, 12:44
          W punkt.
        • jem.gluten Re: z szatni na ulice 27.03.18, 11:51
          I to jest sytuacja, w której matka dziewczynki może i powinna jej pokazać, jak bronić swoich granic i skutecznie egzekwować swoje prawa. Żeby później umiała mówić "nie", kiedy czuje się niekomfortowo, bez względu na to, czy ktoś ją uzna za histeryczkę czy nie.
    • pani-noc Re: z szatni na ulice 25.03.18, 11:20
      Autorko, 1000/1000
    • pelissa81 Re: z szatni na ulice 25.03.18, 13:27
      Najlepszy wynalazek - szatnie rodzinne. I nie ma festiwalu golizny smile)
    • tsaria Re: z szatni na ulice 26.03.18, 15:10
      W zdecydowanej większości basenów w Pl chłopiec też ma PRAWO być w szatni z rodzicem do 7 roku życia i jego prawo jest tak samo ważne jak prawo dziewczynek czy innych kobiet.
      Normalnie w gębę bym się roześmiała jakby mi jakaś wariatka wrzeszczała, że nie życzy sobie obecności mojego wówczas 6 letniego syna w szatni, a jeśliby była agresywna wezwałabym ochronę, że napastuje moje dziecko.
      • lea.letizia Re: z szatni na ulice 26.03.18, 15:26
        Agresywna to Ty jestes. Wtedy ja oskarzylabym Twoje dziecko o napastowanie mojej corki i co Ty na to? Do Twojej wiadomosci, tak, nawet w niektorych SP zwraca sie uwage na niestosowne zachwoanie chlopcow wobec dziewczynek.
        A poza tym, zastanwow sie kto z obecnych w szatni poparlby Ciebie, a kto "wariatke, nie zyczaca sobie obecnosci Twojego syna w szatni". Moglabys sie zdziwic.
        Kilka lat temu bylam swiadkiem w szatni takiej sceny, wchodzi mamusia, jakos w Twoim typie, tez z buzia od ucha do ucha, i synkiem, tak na oko z 10 lat. Dziewczyny, pewnie licealistki zgodnie zaprotestowaly przeciwko jego obecnosci w szatni, ja juz bylam wtedy ubrana, mamusia oczywiscie usilowala wszystkie przegadac. Na to jedna z nich zrzuciala recznik, kilka z pozostalych zrobilo to samo, zaczely niuniusia wysmiewac, ze chyba tez dziewczynka zostanie, skoro tak go ciagnie do damskiej szatni. Niunius nie wiedzial czy patrzec czy uciekac ze wstydu. Mamusia oczywiscie byla oburzona nagoscia, ale coz, to byla DAMSKA szatnia. Musze dodawac, ze ani mamusi ani niuniusia tam pozniej nie widzialam?
        Tak, ja tez bym sobei nie zyczyla obecnosci Twojego 6 latka w szatni ze mna czy moja kilkuletnia corka i zrobialbym wszystko aby sie Twojego niuniusia z niej pozbyc smile
        • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 15:41
          6 latek, nawet 7, jeszcze ujdzie w damskiej szatni, zwłaszcza jeśli nie wygląda na dużo starszego niż jest. W przypadku starszych dzieci, wiele osób wpadnie na to co te dziewczyny, czyli udowodnienie dlaczego są ograniczenia.
        • tsaria Re: z szatni na ulice 26.03.18, 15:41
          A ja bym to miała w du.pie za przeproszeniem, gdyż mój 6 latek miałby tak samo w tej szatni prawo przebywać jak ty i twoja córka, gdyż przebywa w niej zgodnie z regulaminem. I chcenie i niechcenie jakiejś durnej baby i jej sfochowanej córeczki mało by mnie obchodziło.
          Tak samo mój syn mógłby twoją córkę o napastowanie oskarżyć. Wrzeszcząca obca baba na małe dziecko napastuje je i tobym zgłosiła.
          • lea.letizia Re: z szatni na ulice 26.03.18, 15:48
            Nie, Twoj syn nie ma takiego samego prawa przebywac w damskiej szatni jak kobiety czy dziewczynki. PRAWO to maja w damskiej szatni, kobiety i dziewczynki, maja prawo czuc sie swobodnie.
            Regulamin mozna zmienic, jakby mi sie na basenie trafila taka mamusia z niuniusiem, to w jeden dzien zebralabym podpisy.
            A widzisz, mie chcenie czy niechcenie jakies pisniaczki i jej wybrakowanego niuniusia trzymajacego sie maminej spodnicy tez by nie obchodzilo smile.
            W kwestii molestowania; jak myslisz kto wygladalby na bardziej winnego 6latek czy 6 latka? smile No i kto mialby wieksze poparcie pan w szatni; tych sfochowanych bab i ich coreczek? No zgadnij? Wiec kto wyszedlby na pieniaczke, chocby przed ochrona? smile
            Ja bym nie wrzeszczala, ja tego nie robie, zwrocilabym uwage Tobie, a nie Twojemu dziecku. Ewentualnie komentowalbaym sytuacje, do koelzenki, do corki, tak aby niuniusiowi w piety poszlo i aby sam nie chcial wchodzic do DAMSKIEJ szatni
            • tsaria Re: z szatni na ulice 26.03.18, 15:57
              "większe poparcie pań w szatni..."- ta już widzę jak większość przyklaskuje dorosłej babie, która zaczepia 6 latka, uśmiałam się. I weź ty więcej już nic nie pisz, bo seksualizujesz 6 latki...... powinnaś się leczyć.
              Nie masz racji, jeśli w regulaminie jasno stoi, że dziecko ma prawo przebywać w szatni ze swoim opiekunem to, to jest tego dziecka prawo i naprawdę mogłabyś stanąć na głowie i zaklaskać ci.ką i tak ani ja ani mój syn z tej szatni byśmy się nie ruszyli.
              I już idź zbieraj podpisy, bo mamy z małymi chłopcami są i pewnie będą smile
              • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 16:01
                Nikt by synkowi uwagi nie zwracał, wszak wiadimo ze to matka go tam zaciągnęła i z matką byłaby rozmowa, nie dzieciakiem.
                • tsaria Re: z szatni na ulice 26.03.18, 16:05
                  I matka powiedziałaby, że zgodnie z regulaminem pływalni jej 6 letnie dziecko może przebywać w szatni z opiekunem, wszak tenże regulamin stanowi, że ma takie prawo do lat 7.
                  • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 16:08
                    Matka , taka co ma na względzie dobro dzieci, a nie tylko własnego synusia, zrozumiałaby, że rówieśnicy synka przeszkadza jego obecność. Ale to chyba za trudne.
                    • tsaria Re: z szatni na ulice 26.03.18, 16:17
                      widać dla matek dziewczynek również
                      • lea.letizia Re: z szatni na ulice 26.03.18, 16:27
                        Bo dziewczynki sa u siebie w damskiej szatni
                        • tsaria Re: z szatni na ulice 26.03.18, 16:38
                          A chłopcy do lat 7 są ze swoim opiekunem, zgodnie z regulaminem.
                          • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 17:52
                            Tak nie łapie,że 7latek nie może przebrac się w szatni męskiej. Nie łapie tego tłumaczenia o błądzeniu po obekcie, o mokrych ciuchach i zagubionych ręcznikach. W wodzie tez za raczke z nim brodzisz?
                            • tsaria Re: z szatni na ulice 26.03.18, 18:10
                              Tak i zamierzam do 18tki tongue_out
                              • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 18:14
                                Powodzenia.
                    • wielki_uscisk Re: z szatni na ulice 26.03.18, 23:28
                      gryzelda71 napisała:

                      > Matka, taka co ma na względzie dobro dzieci,
                      > a nie tylko własnego synusia, zrozumiałaby, że
                      > rówieśnicy synka przeszkadza jego obecność.

                      Tylko, i aż tyle, wystarczy.

                      Liczenie się z odczuciami innych - nie jedynie z własną wygodą, przyznanie innym prawa do ich swobód i ich przez nas respektowanie - nawet jeśli nasza wygoda im przeszkadza i jest ceną tego szacunku, chyba jest tutaj/tam w odwrocie.
                      • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 27.03.18, 00:57
                        Nie sposob sie nie zgodzic.
                        Wlasnie na forum podwazono moje prawo do przebywania nago w DAMSKIEJ szatni basenowej.
                        • taki-sobie-nick Re: z szatni na ulice 27.03.18, 01:03
                          doc-shiraz napisała:

                          > Nie sposob sie nie zgodzic.
                          > Wlasnie na forum podwazono moje prawo do przebywania nago w DAMSKIEJ szatni bas
                          > enowej.

                          E tam. Nie podważyłam.
              • lea.letizia Re: z szatni na ulice 26.03.18, 16:04
                A kto mowi o zaczepianiu 6latka?
                Wiekszosc, czyli kobiety ktorym obecnosc Twojego dziecka w ich szatni przeszkadza, ale nie chca wchodzic w pyskowki z kims takim jak Ty, ale pewnie chetnie sie przylacza jak juz ktos zacznie protest. Oraz dziewczynki, nastolatki, ktore po prostu sie wstydza.
                No patrz, to ja seksualizuje, koleznaka miala niedawno pogadanke na zebraniu, w kwestii niewlasciwego zachowania chlopcow wobec kolezanek, w pierwszej klasie SP, wiec to chyba nie jest nic takiego dziwnego.

                Prawo, w damskiej szatni maja przebywac kobiety i dziewczynki, regulamin ZAWSZE mozna zmienic, jesli tylko bylyby skargi.
                Moze jakby Twojemu niuniusiwi dziewczyny zrobily taki pokaz jakiego ja bylam swiadkiem i wysmialy go na dokladke, to by sie ruszyl; biegiem i z placzem.

                Na basenie, na ktory chodze nie ma takich jak Ty. Sa pokoje rodzinne i normalne kobiety zwracajce tez uwage na komfort innych osob a nie tylko na czubek wlasnego nosa. Ja nawet z dwulatkiem zamierzam chodzic do szatni rodzinnej
                • tsaria Re: z szatni na ulice 26.03.18, 16:16
                  Wiesz, na basen na który ja chodzę też nie spotkałam się z sytuacją, aby jakaś dorosła osoba i tu zacytuje ciebie "komentowalbaym sytuacje, do koelzenki, do corki, tak aby niuniusiowi w piety poszlo" i wszystko to w stosunku do 6 letnie chłopca. Więc tak komentowanie na głos, tak aby komuś w pięty poszło, zwłaszcza jeśli ten ktoś ma lat 6 to jest zaczepianie i jeśli to czyni osoba dorosła to jest to niedopuszczalne i etycznie naganne. Nie wierzę, że w realu na takie głośnie zaczepki do dziecka przyklasnęłyby inne kobiety, po prostu nikt chamstwa i bucowatości nie lubi, zwłaszcza jeśli dzieje się to w stosunku do małych dzieci.
                  Nigdy nie miałam sytuacji, żeby obecność mojego dziecka komuś przeszkadzała, nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi, a wręcz spotykałam się z życzliwym podejściem. Przed 7 urodzinami syn sam już chciał chodzić do męskiej szatni.
                  I tak, seksualizujesz 6 letnie dzieci, więc proponowałabym udać się po pomoc.
                  • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 16:27
                    Zapominasz, że każda kobieta w tej szatni, kiedyś była wstydliwą dziewczynką, więc o ile wół nie zapomniał jak cielęciem był, to będzie rozumiała co czują dziewczynki (bo naprawdę to o nie tu chodzi, a dojrzałe kobiety, które co najwyżej mogą swoimi ciałami straumatyzowany ci syna)
                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 26.03.18, 16:27
                    Wiesz, jesli ktos nie zwracalby uwagi na uczucia i komfort mojej 6 letniej corki, dla ktorej na pewno problemem bylaby obecnosc rowniesnika w pomieszczeniu, w ktorym ona sie przebiera, to mialabym w glebokim powazaniu to co mamusia takiego niuniusia uwaza za dopuszczalne i etycznie naganne.
                    Wazny bylby dla mnie komfort MOJEGO dziecka w DAMSKIEJ szatni. Dlatego tez mysle ze kobiety z corkami w podobnej sytuacji poparlyby mnie niezaleznie od wszystkiego.
                    A z kolei dla mnie szczytem chamstwa jest postawa, mojejmu niuniusiowi sie "nalezy" przebywanie w damskiej szatni i nic mnie nie obchodzi ze malym dziewczynkom to moze przeszkadzac.

                    Moze nie mialas takiej sytuacji, poniewaz a) nie bylo w tym czasie akurat dziewczynek, ktore moglby sie poczuc zawstydzone, b) paniom to jak najbardziej przeszkadzalo, trudno aby jakas kobieta w takiej sytuacji poczula sie bardziej komfortowo, ale pewnie wygladasz na pieniaczke, ktora jestes, wiec wolaly zacisnac zeby, wyjsc jak najszybciej i potem skomentowac.
                    Ale o tym pewnie nie pomyslalas smile
                    • tsaria Re: z szatni na ulice 26.03.18, 16:35
                      Na pienieczkę ty wyglądasz, skoro chcesz zaczepiać w szatni basenowej małych chłopców. Nie wierzę, że kobiety w realu, które są matkami również synów na wrogie odzywki do małego dziecka w wykonaniu dorosłej baby zareagowałyby entuzjastycznie i dołożyły się do dokopywania małemu dziecku, żeby mu w pięty poszło smile Może w twoim środowisku, nie przeczę, że może są takie środowiska w którym za standard uważa się dokopywanie dziecku 6 letniemu przez osoby dorosłe. Uważaj tylko, żeby ktoś twojej niuniusi tak nie dokopał, wszak u ciebie to ponoć norma.
                      • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 16:47
                        Dostałoby się Tobie, a nie dziecku, choć może jemu rykoszetem, jakby musiał patrzeć na awanturę, którą wywołałaś. Piszę to jako matka kilkuletniego chłopca.
                        • tsaria Re: z szatni na ulice 26.03.18, 16:53
                          Ja awanturę, nie bądź śmieszna, nie ja proponuje dokopywać małym dzieciom, aby w pięty poszło. Na jakieś sugestie pani, która nie życzyłaby sobie obecności mojego wówczas 6 letniego syna w szatni, odpowiedziałabym grzecznie i kulturalnie, ze przebywa tu zgodnie z regulaminem. Jakby zaczęła ujadać i dokopywać mojemu dziecku tak jak sugeruje to lea.letizia zawiadomiłabym ochronę, bo ja nie lubię użerać się z wariatami. Moje dziecko zapewne nie ucierpiałoby na tym.
                          • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 16:55
                            Piszesz jak pieniaczka, więc należy zakładać, ze w realu zachowujesz się podobnie.
                            • tsaria Re: z szatni na ulice 26.03.18, 16:58
                              Tia... jasne smile Zakładaj dalej....
                      • arwena_11 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 16:53
                        A kto mówi, że do dziecka poszedł by tekst? Wystarczy do koleżanki czy córki - "ale dzidziuś przyszedł. Ładne dziecko, ale szkoda że chore i samo nie umie się ubrać/ogarnąć itd" Jestem przekonana, że dziecko by się świetnie poczuło. I gdyby jego obecność zawstydzała moją córkę - nie miałabym najmniejszego oporu. Chociaż pewnie bym się matki zapytała " Może pomóc, bo pewnie ciężko samotnej matce z chorym dzieckiem. Szkoda, że na ojca dziecka nie może liczyć" Jestem przekonana, że na kolejne zajęcia ten chłopiec będzie się rwał do damskiej szatni.
                        • tsaria Re: z szatni na ulice 26.03.18, 17:01
                          Odpowiedziałaby, że dziękuje za troskę, ostatnio co prawda był przeziębiony, ale już jest dobrze, więc sami sobie poradzimy smile
                        • gaga9562 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 16:13
                          arwena_11 napisała:

                          > A kto mówi, że do dziecka poszedł by tekst? Wystarczy do koleżanki czy córki -
                          > "ale dzidziuś przyszedł. Ładne dziecko, ale szkoda że chore i samo nie umie się
                          > ubrać/ogarnąć itd" Jestem przekonana, że dziecko by się świetnie poczuło. I gd
                          > yby jego obecność zawstydzała moją córkę - nie miałabym najmniejszego oporu. Ch
                          > ociaż pewnie bym się matki zapytała " Może pomóc, bo pewnie ciężko samotnej mat
                          > ce z chorym dzieckiem. Szkoda, że na ojca dziecka nie może liczyć" Jestem przek
                          > onana, że na kolejne zajęcia ten chłopiec będzie się rwał do damskiej szatni.


                          pasywna agresja? nie masz odwagi zwrócić uwagi matce, tylko sączysz córce jad przeznaczony dla kogoś innego?
                          straszna toksyna z ciebie..
                          • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 23:46
                            To się nazywa katolicyzm pełną gębą. A nuż to rzeczywiście samotna matka, ale co to arweńcię obchodzi.
                            Wesołego Alleluja, ty ... .
                            • filga Re: z szatni na ulice 28.03.18, 17:23
                              Co ma do tego wyznanie ?
                              • thank_you Re: z szatni na ulice 28.03.18, 17:35
                                Zastanów sie.
                                • filga Re: z szatni na ulice 28.03.18, 18:29
                                  Zastanowiłam się i nie wiem. Protestantka, katoliczka, muzułmanka czy swiadek Jehowy, jakie to ma znaczenie?
                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 28.03.18, 19:15
                                    Totalnie obojętne, może być ten agnostyczka podkreślająca swoją empatię i inne przymioty charakteru, które nie dają odzwierciedlenia w życiu i są tylko pustymi frazesami. Lepiej?
                          • arwena_11 Re: z szatni na ulice 28.03.18, 18:01
                            Pierwsze co bym zrobiła - to matce zwróciła uwagę. Jakby nie zrozumiała - tłumaczyłabym córce.
          • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 15:48
            Masz rację. Szatnie damska jest dla chłopców.
        • gaga9562 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 19:27
          lea.letizia napisał(a):

          > Agresywna to Ty jestes. Wtedy ja oskarzylabym Twoje dziecko o napastowanie moje
          > j corki i co Ty na to? Do Twojej wiadomosci, tak, nawet w niektorych SP zwraca
          > sie uwage na niestosowne zachwoanie chlopcow wobec dziewczynek.

          i w tych SP są same 6 latki? bo tak się zapieniłaś, że nie zauważyłaś że mowa o takich właśnie dzieciach.

          > A poza tym, zastanwow sie kto z obecnych w szatni poparlby Ciebie, a kto "waria
          > tke, nie zyczaca sobie obecnosci Twojego syna w szatni". Moglabys sie zdziwic.
          > Kilka lat temu bylam swiadkiem w szatni takiej sceny, wchodzi mamusia, jakos w
          > Twoim typie, tez z buzia od ucha do ucha, i synkiem, tak na oko z 10 lat. Dziew
          > czyny, pewnie licealistki zgodnie zaprotestowaly przeciwko jego obecnosci w sza
          > tni, ja juz bylam wtedy ubrana, mamusia oczywiscie usilowala wszystkie przegada
          > c. Na to jedna z nich zrzuciala recznik, kilka z pozostalych zrobilo to samo, z
          > aczely niuniusia wysmiewac, ze chyba tez dziewczynka zostanie, skoro tak go cia
          > gnie do damskiej szatni. Niunius nie wiedzial czy patrzec czy uciekac ze wstydu

          > . Mamusia oczywiscie byla oburzona nagoscia, ale coz, to byla DAMSKA szatnia. M
          > usze dodawac, ze ani mamusi ani niuniusia tam pozniej nie widzialam?
          > Tak, ja tez bym sobei nie zyczyla obecnosci Twojego 6 latka w szatni ze mna czy
          > moja kilkuletnia corka i zrobialbym wszystko aby sie Twojego niuniusia z niej
          > pozbyc smile

          Zdajesz sobie sprawę że z uśmiechem nawołujesz do molestowania seksualnego 6 letniego dziecka?
          Zastanów się czy byłabyś taka zadowolona gdyby twoją 6 latkę ("niuniusię" że tak użyję twojego języka żebyś zrozumiała) ktoś wyśmiewał publicznie na podłożu seksualnym. Wiem, pewnie ten 10 latek z twojej radosnej opowieści sam się prosił bo był tam gdzie nie powinien, wszyscy znamy tę śpiewkę..
          • olena.s Re: z szatni na ulice 26.03.18, 19:42
            Nie, to nie było molestowanie seksualne. Zachowanie pań zapewne niemile, ale jeszcze bardziej niemiłe było pakowanie podrostka do damskiej szatni i upieranie się przy jego tam obecności mimo iż osoby płci żeńskiej, dla których szatania ta byla przeznaczona, ewidentnie sbie tej obecności nie życzyły.
            • gaga9562 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 19:47
              Nie? to podmień sobie płcie w tej opowieści.
              I przypomnę że ta piękna opowieść jest tu przytoczona w celu wykurzenia z szatni 6 latka. Pomyśl sobie że tata poszedł z córką na basen a tam licealiści wyśmiewają 6 latkę że jest chyba za mała żeby się interesować siusiakami. Też spoko?
              • olena.s Re: z szatni na ulice 26.03.18, 19:54
                Primo autorka pisze o dzieciaku wyglądającym na 10 lat - sprawdź. Secundo - to jest damska szatnia. Dla kobiet. Nie dla chlopców. Skoro kobiety powiedziały, że obecność chłopca im przeszkadza, matka powinna była to uszanowac. O ile ma deko kultury osobistej. Analogicznie powinien zachować sie w takiej sytuacji ojciec prowadzący dzisięciolatke do szatni męskiej.
                • gaga9562 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 20:07
                  Wiem, ale ty sprawdź na co ona odpowiada. Na przyprowadzenie 6 latka do szatni (zgodnie z regulaminem) i że zrobiłaby wszystko żeby wykurzyć takie dziecko. Ta historia służy za przykład skutecznego wykurzenia.

                  Zresztą niezależnie od wieku to jest molestowanie i już. Myślałam że na fali ostatnich zmian granica molestowania została wyraźnie wyznaczona, ale okazuje się że to tylko w przypadku dziewczynek. Dlatego właśnie najłatwiej sobie podmienić w tej historii płeć i od razu widać co jest molestowaniem a co nie.
                  • olena.s Re: z szatni na ulice 26.03.18, 20:32
                    Nie, to nie jest molestowanie. A jeżeli już, to molestuje mamusia, prowadzając chlopca do szatni, w której kobiety maja prawo przebywać nago (a może i muszą, zalezy od projektu) i, jak rozumiem, upierająca się przy pozostaniu w tejże mimo próśb postronnych.
                    • gaga9562 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 20:50
                      W głowie się nie mieści że taka agresja skierowana w stronę seksualności dziecka (bezpośrednio w stronę dziecka) nie jest według ciebie molestowaniem.
                      Powyżej opisałam sytuację z punktu widzenia dziewczynki zaatakowanej przez nagich licealistów, nie odpowiedziałaś na moje pytanie. Dlaczego?
                      • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 26.03.18, 20:52
                        co dziewczynka robi w szatni pelnej nagich licealistow plci przeciwnej????
                        Jak oni ja tam wciagneli - to jest molestowanie
                        • gaga9562 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 20:56
                          Przyszła z ojcem bo ma 6 lat. Można się ponabijać z tego że jest na golasa i przyszła się interesować cudzymi siusiakami?
                          • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 26.03.18, 21:33
                            Jak jest to zgodne z regulaminem basenu ( jej obecnosc) to badzo nieladnie i to jest molestowanie.
                            Jak ma wiecej niz regulamin zezwala ( albo nie ma tego w regulaminie) , to dlaczego ojciec nie zapytal sie czy wyjatkowo corka moze sie przebrac i czy komus to nie przeszkadza?
                            A jak sie zapytal to czemu najpierw sie zgodzili a pozniej wysmiewali???
                            • tsaria Re: z szatni na ulice 26.03.18, 21:42
                              doc-shiraz napisała:

                              > Jak jest to zgodne z regulaminem basenu ( jej obecnosc) to badzo nieladnie i to
                              > jest molestowanie.

                              Czyli lea.letizia nawołuje do molestowania 6 letniego chłopca w damskiej szatni i jeszcze znajduje poklask paru forumek ........ i to jest znamienne.
                              • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 26.03.18, 21:47
                                Nie skomentuje, za duzo postow. Nie jestem w stanie dojsc czy to ma rece i nogi...

                                Tak czy siak, na moje pytania na koniec watku nikt nie odpowiedzial.
                              • zlababa35 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 21:47
                                Nie, czytaj ze zrozumieniem - opisuje przypadek dużego konia, 10-latka...
                                • tsaria Re: z szatni na ulice 26.03.18, 21:55
                                  Poczytaj drzewko
                                  Przetacza ten przypadek i powołuje się na niego w odniesieniu do przyprowadzenia 6 letniego dziecka płci męskiej do damskiej szatni.
                                  A potem puentuje:
                                  "Moze jakby Twojemu niuniusiwi dziewczyny zrobily taki pokaz jakiego ja bylam swiadkiem i wysmialy go na dokladke, to by sie ruszyl; biegiem i z placzem."
                                  Tak więc to jest nawoływanie po przemocy seksualnej względem 6 letniego dziecka.
                                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:21
                                    Idac z synem do szatni damskiej MUSISZ liczyc sie z tym, ze czeka go widok kilkunastu golych pan, trudno.
                                    Jesli moja kilkuletnia corka czulaby sie niekomfortowo z powodu obcego niuniusia, to tak, zrobialbym WSZYSTKO aby go w jej oczach osmieszyc, bo tylko w ten sposob w tej sytuacji moglaby poczuc sie lepiej.
                                    Nie ma to absolutnie nic wspolnego z przemoca seksualna wobec dziecka, a jesli juz to wobec mojej corki. Bo to jej komfort zostalby w takim przypadku naruszony
                                    • tsaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:51
                                      To jest przemoc seksualna względem wyśmiewanego dziecka z powodu płci, dodajmy 6 letniego.
                                      Jesteś obrzydliwa, to co tu wypisujesz jest niemoralne i szkodliwe, tak samo dla chłopców, a przede wszystkim dla dziewczynek.
                                      Ktoś tez może uznać, że twojej córce należy się, bo za krotką spódniczkę ubrała, bo przecież słowne zaczepki dotyczące jej płci o podłożu seksualnym to nie jest przemoc.
                                      Bez odbioru, rzygać się chce czytając takie wpisy jak twój.












                                      • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:59
                                        A dla mnie przemoca jest zmuszanie kilkuletniej dziewczynki do przebierania sie w tym samym pomieszczeniu co jej rowiesnik. Plec ma tu akurat zasadnicze znaczenie bo chlopca w damskiej szatni byc nie powinno, wiec obowiazkiem matki corki jest zamiana tej sytuacji w jak najbardziej komfortowa dla niej. A ze mamusia chlopca uzna to za przemoc, coz, trudno, jakby umiala spojrzec dalej niz czubek wlasnego nosa to jej dziubdzius by nie doswiadczyl "przemocy"
                                        Corke uczule aby nie wchodzila w za krotkiej spodniczce do meskiej przebieralni, ani zeby w ogole w zadnym przypadku tam nie wchodzila.

                                        Serio, a nie chce Ci sie rzygac jak patrzysz codziennie w lustrze na egoistyczna .... majaca w glebokim powazaniu dobro czy komfort innych, chocby malych dziewczynek?
                                        • gaga9562 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 16:16
                                          lea.letizia napisał(a):

                                          > A dla mnie przemoca jest zmuszanie kilkuletniej dziewczynki do przebierania sie
                                          > w tym samym pomieszczeniu co jej rowiesnik.

                                          to dlaczego przemocą prowadzisz swoją 6 latkę tam gdzie mają prawo przebywać 6 letni chłopcy?
                                          • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 16:28
                                            A kto mowi o przemocy, akurat my korzystamy z szatni rodzinnych, a w szatni damskiej prawo mojej corki jest wazniejsze niz prawo chlopca.
                                            W razie problemow zwrocilabym sie do obslugi o pomoc, zaznaczajac ze moja corka nie bedzie sie przebierala w obecnosci chlopca.
                                            • gaga9562 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 16:32
                                              lea.letizia napisał(a):

                                              > A kto mowi o przemocy, akurat my korzystamy z szatni rodzinnych, a w szatni dam
                                              > skiej prawo mojej corki jest wazniejsze niz prawo chlopca.
                                              > W razie problemow zwrocilabym sie do obslugi o pomoc, zaznaczajac ze moja corka
                                              > nie bedzie sie przebierala w obecnosci chlopca.



                                              cieszę się że porzuciłaś pomysły wyśmiewania dziecka i bicia się z jego matką.
                                              forum jednak nie tylko bawi, ale i uczy! brawo!
                                              • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 16:48
                                                Nie ciesz sie, nie mialabym zadnych skrupulow aby ochronic komfort mojego dziecka. Zwykle mamy wiecej niz jedna opcje, postepujemy tak jak jest nam w danym momencie najwygodniej.
                                                W reczniku i z mokrymi wlsoami raczej bym nie szukala obslugi tylko poszukala innego rozwiazania
                                • gaga9562 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 21:57
                                  zlababa35 napisała:

                                  > Nie, czytaj ze zrozumieniem - opisuje przypadek dużego konia, 10-latka...
                                  >

                                  następna.. normalnie aż skopiuję bo chyba nie widzicie o czym mowa:

                                  "A poza tym, zastanwow sie kto z obecnych w szatni poparlby Ciebie, a kto "wariatke, nie zyczaca sobie obecnosci Twojego syna w szatni". Moglabys sie zdziwic.
                                  Kilka lat temu bylam swiadkiem w szatni takiej sceny, wchodzi mamusia, jakos w Twoim typie, tez z buzia od ucha do ucha, i synkiem, tak na oko z 10 lat. Dziewczyny, pewnie licealistki zgodnie zaprotestowaly przeciwko jego obecnosci w szatni, ja juz bylam wtedy ubrana, mamusia oczywiscie usilowala wszystkie przegadac. Na to jedna z nich zrzuciala recznik, kilka z pozostalych zrobilo to samo, zaczely niuniusia wysmiewac, ze chyba tez dziewczynka zostanie, skoro tak go ciagnie do damskiej szatni. Niunius nie wiedzial czy patrzec czy uciekac ze wstydu. Mamusia oczywiscie byla oburzona nagoscia, ale coz, to byla DAMSKA szatnia. Musze dodawac, ze ani mamusi ani niuniusia tam pozniej nie widzialam?
                                  Tak, ja tez bym sobei nie zyczyla obecnosci Twojego 6 latka w szatni ze mna czy moja kilkuletnia corka i zrobialbym wszystko aby sie Twojego niuniusia z niej pozbyc smile"

                                  uwaga: należy przeczytać całość i zobaczyć wydźwięk tej historii, a nie samo zdanie o 10 letnim chłopcu!
                                  • zlababa35 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 01:20
                                    Wszystko - nie oznacza powtórzenia, to już jest nadinterpretacja tongue_out.
                                    • tsaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 07:53
                                      Nie jest nadinterpretacja, jest to nawoływanie do przemocy i przyklaskiwanie tej przemocy z uśmiechem. Obrzydliwe.
                            • gaga9562 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 21:55
                              doc-shiraz napisała:

                              > Jak jest to zgodne z regulaminem basenu ( jej obecnosc) to badzo nieladnie i to
                              > jest molestowanie.

                              OK, dzięki, o to właśnie mi chodziło. Zdziwiłam się ile osób ucieszyła wizja wyśmiewania 6 latka na podstawie płci. I to w wątku który ma na celu wskazanie że dzieci mają prawo się wstydzić!

                              Co więcej, ja myślę że nawet jak nie jest tam przepisowo to nikt nie ma prawa wyśmiewać kogoś (dziecka!) za to co ma między nogami. Tak jak fakt, że laska jest pijana nie usprawiedliwia dobierania się do niej. Akcja "me too" nic nie dała?
                              Można przecież reagować inaczej, przede wszystkim w kierunku osoby która zawiniła (rodzic) a nie wybrać sobie łatwy cel (dziecko).
              • zlababa35 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 21:42
                10-latka. O ile chłopiec 6-letni powodowałby we mnie czy mojej córce dyskomfort, 10-latka bym wywaliła za fraki z damskiej szatni i już. Toż to duży chłopiec jest.
        • jem.gluten Re: z szatni na ulice 27.03.18, 11:53
          Czekaj, jeśli regulamin mówi, że do 7 roku życia dziecko z rodzicem do szatni bez względu na płeć, to jak nie życzysz sobie sześciolatka to nie chodzisz na taki basen. Regulamin obowiązuje i tyle.
          • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 12:03
            Albo z uwagi na komfort swojego dziecka starasz sie aby zmienili regulamin albo dodali pokoj rodzinny.
            Na moim basenie sa, wiec dla mnie to akurat nie problem
          • tsaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 12:15
            lea.letiza idzie dalej, nawołuje publicznie do wyśmiewania i ośmieszania tego 6 latka z powodu płci, który przebywałby z matką w szatni zgodnie z regulaminem pływalni. Dorosła kobieta, matka i takie rzeczy wypisuje, wierzyć się nie chce.
            Niech ten jej post będzie uwieńczeniem tego wątku:

            lea.letizia napisał(a):


            > Jesli moja kilkuletnia corka czulaby sie niekomfortowo z powodu obcego niuniusi
            > a, to tak, zrobialbym WSZYSTKO aby go w jej oczach osmieszyc, bo tylko w ten sp
            > osob w tej sytuacji moglaby poczuc sie lepiej.
            • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 12:22
              A dlaczego nie, dlaczego to moja corka ma sie czuc niekomfortowo w DAMSKIEJ szatni, a nie obcy chlopak?
              Moze po prostu wytlumaczylabym jej ze ten chlopiec tu jest, gdyz sa na swiecie ludzie chamscy, ktorzy nie licza sie z komfortem i uczuciami innych ludzi, a maja na wzgledzie jedynie swoja wygode. Niezalzenie od tego jak wielki dyskomfort wywoluje to u innych, w tym malych dzieci, takich jak ona.
              Oraz ze mi przykro i wstyd za takie panie jak ta, ktora wlasnie weszla i wprowadzila swojego niuniusia.
              Lepiej?
              smile
              • tsaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 12:33
                A nie pisałaś coś o tym, że obśmiałabyś tego sześciolatka tak żeby mu w pięty poszło, aby się z tej szatni go pozbyć, choć przebywałby zgodnie z regulaminem ? to nie ty? to nie ty z uśmiechem przyklasnęłabyś wyśmiewania z dziecka z powodu płci, nie ty przytoczyłaś historię z 10 latkiem, na poparcie swojej tezy jak skutecznie można "wyrzucić" z szatni 6 latka?
                "Moze jakby Twojemu niuniusiwi dziewczyny zrobily taki pokaz jakiego ja bylam swiadkiem i wysmialy go na dokladke, to by sie ruszyl; biegiem i z placzem."
                Żałosna jesteś, gdzieś w tym wszystkim zapętliłaś się, teraz usiłujesz wyjść z twarzą, trudno, internet pamięta.
                Uważaj, żebyś nie trafiła na matkę 6 latka równie agresywną co ty i aby ona nie obśmiała twoją wstydliwą córkę, tak aby z biegiem i płaczem ona z tej szatni nie musiała uciekać.
                • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 12:35
                  Zeby wyjsć z twarzą to trzeba ja najpierw miec... i ona nazywa innych pieniaczkami, gdy sama pisze o awanturach i dzihadzie.
                  Co za ludzie...
                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 12:39
                    Ojej, kolejna mamusia niuniusia pakujaca sie do damskiej szatni z syneczkiem. Czasem warto spojrzec dalej niz czubek wlasnego nosa, chocby na 5-7 letnia dziewczynke, dla ktorej obecnosc Twojego niuniusia w DAMSKIEJ szatni JEST problemem.
                    Ale do tego trzeba troche empatii, a nie tylko twarz. Ja tam ze swojej jestem zadowolona smile
                    • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 23:49
                      Niuniusia to masz chyba za męża, skoro tak się wyrażasz o płci męskiej.

                      Współczuję, że musisz to odreagowywać. Pilnuj swojej "niuniusi" i czytaj REGULAMINY oraz kodeksy. A jeśli coś ci w tym nie pasuje, to idź pod sejm i krzycz o zmiany w prawie, niedoedukowana dzidko. smile
                      • lea.letizia Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:18
                        A dziekuje, z mezem wszystko w porzadku, ale to raczej typ alpha niz niuniusia.
                        Chociaz nie dziwie sie, ze taka prostaczka jest sama, wiec odreagowuje frustracje czepiajac sie innych. Chocby 5 letnich dziewczynek, ale moze nawet je uwazasz za konkurencje?
                        smile
                        Nie mam pojecia co mialby uczynic sejm w kwestii regulaminow basenowych, czy matek-prostaczek smile
                        • thank_you Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:24
                          Niech maz cie doedukuje w kwestii opieki nad dzieckiem do 7r.z., moze na cos studia prawnicze (które także ja mam) sie przydadzą. 😂 I w tej sprawie idź pod sejm - zmiany w prawie, zmiany w regulaminach - rob dżihad, pieniaczko. 😂

                          A ten wniosek, ze jestem sama, to skąd? Z D...? 😁 W pustej główce nie mogła zaświtac idea, ze kobieta w związku moze żałować tych, które w związku nie są i same ogarniają rzeczywistość? No czemu mnie to w przypadku takiej dzidki jak ty nie dziwi 😂

                          Pisząc, ze ktoś uważa 5-latki za konkurencje sama je seksualizujesz. Z-e-n-a-d-a.
                          • lea.letizia Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:49
                            Skoro nie jestes sama, to tatus czy ojczym moze z synusiem na basen chodzic, skoro jestes tak empatyczna, to pomysl tez o komforcie rowiesnic synka smile

                            A w Twojej pustej glowce nie zaswitalo, ze moze ja bardziej troszcze sie o komfort malej dziewczynki niz mamusi z niuniusiem? Ona tez moze nie ogarniac rzeczywistosci.

                            Jak czytam Twoje wypowiedzi, to zastanawiam sie gdzie Ty to "prawo" konczylas prostaczko, chyba zaocznie w Raciażu.
                            Nie wiem za kogo uwazasz 5 latki, ale skoro nie obchodzi Cie ich komfort, to chyba jakis, choc wydumany, powod masz
                            • thank_you Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:04
                              Idź do męża i Błagaj samca alpha o to, aby otworzył przed tobą stosowny kodeks i rozrysował ci - najlepiej piktogramami - czym jest opieka nad dzieckiem i co z niej wynika.

                              Jak czytam twoje wypowiedzi, to watpię, ze udało ci sie skończyć choćby gimnazjum, bo szkoła średnia pozostała zapewne w sferze twoich marzeń.

                              W odroznieniu od ciebie nie myśle tylko o swoim zadzie i to, ze z moim dzieckiem moze iść x osób nie oznacza, ze moja sytuacje moge rozciągnąć na sytuacje innych osób. Wiem, to za trudne dla ciebie ale skup sie.
                              • thank_you Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:04
                                Moze na prostym przykładzie. Ja mam teraz Audi. Ty tez? Bo jak nie masz Audi to wez zmień, musisz miec takie same jak ja auto. I wszyscy inni.

                                • lea.letizia Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:14
                                  Ja mam Volvo, wiec raczej Ty zmien, moje bezpieczniejsze, a Twoja glowka juz i tak szwankuje, jak sie jeszcze porzadnie uderzysz, to nawet nie znajdziesz damskiej szatni i co wtedy z niuniusiem?
                                  smile
                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:21
                                    Nawet prostego przekazu nie zrozumialas.

                                    Martw sie o swoja niuniusie, moj niunius wyedukowany i zabezpieczony, z doskonała orientacja w terenie i zawsze z zegarkiem z telefonem. wink Wezwie pomoc. Twoja niunia w tym czasie usiądzie w kąciku i sie rozpłacze.
                                    • lea.letizia Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:31
                                      Alez zrozumialam, przykro mi ze odpowiedzi nie pojelas smile
                                      Super, ale biedactwo sie w meskiej szatni zgubi, widocznie takie wyedukowane i madre jak mamusia "prawniczka" z jezykiem jak z rynsztoka smile.
                                      • tsaria Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:36
                                        A twój język jaki jest lea.letizia? nie jak z rynsztoka? tkank_you abyś pojęła i cokolwiek mogła zrozumieć próbowała dostosować się do twojego żałosnego poziomu.
                                        • tsaria Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:39
                                          ale nie udało jej się, bo ty dalej nic nie rozumiesz smile
                                      • thank_you Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:44
                                        Dzidko, jeszcze raz; maz - piktogramy - opieka nad dzieckiem.
                                        Dziecka do 7 r.z. nie możesz zostawić bez opieki, bo groza za to paragrafy. Ja na basenie połamałam zebra, jest tam mnóstwo wypadków. Puść swoja niunie sama, skoro ci to zwisa. Ja sie poruszam w obrębie prawa i regulaminu, czy ci sie to podoba czy nie.

                                        Twój jezyk to metr niżej od rynsztoka, musiałam zacząć sie posługiwać twoim, abys cokolwiek zrozumiała - ale cóż, myliłam sie, ty nawet tego nie potrafisz pojąć swą atrapą.
                                        • lea.letizia Re: z szatni na ulice 28.03.18, 11:04
                                          Uff, pani Zdzisia chociaz ma eko warzywa, a Ty jestes kompletnie bezuzyteczna.
                                          To jeszcze raz; opieka NIE MUSI byc sprawowana na basenie akurat przez mamusie, niuniusia moze, zgodnie z prawem, pilnowac tatus lub wujek w MESKIEJ szatni.

                                          Haha, widzisz misiu, ja nie uzywaj niecenzuralnych slow, nie wyzywam, bo niunius to nie wyzwisko, tak ze poslugiwanie sie moim jezykiem to pisanie kulturalne, ale to powyzej Twojego poziomu. Odwoluje teoria o oddziale w Raciazu, za niski poziom reprentujesz. Sadzac po jezyku, jakiego uzywasz, to raczej sprzatasz w jakims sadzie lub kancelarii
                                • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:16
                                  Zle zrozumiałaś, więc porównanie bez sensu. Zaczęlam czuć, że to nie miejsce dla chłopca nie patrząc na niego, a obserwując reakcje dziewczynek i ich mam. Nikt nic nie powiedział, ale zauważyłam, że jego obecność jest odnotowywana. Gdybym patrzyła tylko na niego wydawałoby mi się, że problemu nie ma.
                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:26
                                    A czemu swoja odpowiedzią sugerujesz mi, ze ja nie słyszę ludzi?
                                    I jak to sie ma do sytuacji, gdy dziecko nie jest gotowe na to, aby samemu korzystać z basenowej szatni, a regulamin pozwala mu korzystać z szatni rodzica.

                                    I jak rozwiązujesz kwestie opieki prawnej w tym czasie, kiedy twój 5 latek jest sam w szatni męskiej? Hmm?
                                    • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 28.03.18, 11:12
                                      Żaden przepis nie nakazuje rodzicowi przebywania w zasięgu wzroku dziecka. Jeśli wchodzi do męskiej toalety w kinie to tez tracę go z oczu. Wiadomo, że na znajomym basenie jest inaczej niż na obcym, inaczej na zatłoczonym, a inaczej na kameralnym. Na trzech najbliższych basenach mamy wypracowane procedury. Np. na jednym syn się przebiera i idzie zamówić sobie coś w barku i na mnie czeka albo ja na niego.
                                      Jakiegoś dużego aquaparku bez wspólnych czy rodzinnych przebieralni nie kojarzę, pozostaje ewentualnie samodzielny prysznic.
                                      Z innego jak jest ciepło wracamy w mokrych ciuchach, bo jest 5 minut samochodem od domu i na spokojnie myjemy i przebieramy się we własnej łazience.
                                      Zresztą z wygody procedury w szatni ograniczamy do minimum,
                                      • thank_you Re: z szatni na ulice 28.03.18, 11:14
                                        To nie jest odpowiedz na moje pytanie.
                              • lea.letizia Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:24
                                Opieke na dzieckiem na basenie moze sprawowac ojciec czy inny mezczyzna z rodziny, NIGDZIE nie jest napisane, ze musi byc sprawowana akurat w damskiej szatni.
                                Ani Twoj syn ani dowolny syn samotnej mamy w tej szatni nie bedzie sam, moga tam tez byc dziewczynki, nastolatki, ktore jego obecnosc bedzie krepowac. Ale watpie abys byla w stanie to pojac; na swiecie nie sa tylko same niuniusie i ich samotne, lub nie matki, sa tez uwaga, bedzie trudne, inni ludzie, ktorzy niekoniecznie chca lub musza poswiecac swoje prawa czy swoj komfort aby ulatwiac zycie niuniusiowi czy jego mamie. Watpie aby dotarlo, ale coz, prosciej sie nie da...
                                Pudlo, skonczylam najlepsza uczelnie ekonomiczna w tym kraju plus stypendia zagraniczne. Ale Ty z tym jezykiem, z dzidami, zadem, to prawo -kierunek humanistyczny - studiowalas pewnie zaocznie w oddziale w Raciążu. Serio, nie znam osoby ktora uzywa tak prostackiego jezyka, wiec albo to jest nabyte albo wychowalas sie w wyjatkowej patologii
                                • thank_you Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:29
                                  I co jeszcze musisz tu na forum udowodnic? 😂😂😂 Nie krępuj sie, papier wszystko przyjmie - tylko jak do twojego "wykształcenia" maja sie twoje ciasne poglądy, proby wywoływania bojek, wyszydzanie dzieci i obrażanie ich? Wiem, obraziłas sie na dzidę - ale naprawdę nią jestes, pozwoliłam sobie tak Cie nazwać po tym całym rynsztoku, który tu ukazałas, ale widze, ze u ciebie zdolność kojarzenia zależności akcja-reakcja także lezy i wola o pomstę do nieba. 😂
                                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:50
                                    Jakich bojek? Pisalam jedynie o wyprowadzeniu kobiety, ktora wyszydzalaby zawstydzenie moje corki w damskiej szatni? Wyszydzanie i obrazanie dzieci? Tylko w jedym przypadku, gdy matka tegoz dziecka nie zwraca uwagi na komfort mojego.

                                    A jak do Twojego "wyksztalcenia" ma jezyk pasujacy do pani ze wsi, ktora przywozi nam warzywa i jajka, ona tez mowi "dzida" i "dzidka", ale to drugie jak mnie poinformowala jest podobno zdrobnieniem imienia Jadwiga smile, wiec sie nie obrazilam tylko przypomnialam sobie nasza pania Zdzisie smile, absolwentke SP. Jak do Twojego "wyksztalcenia" sie ma nieznajomosc zasady mowiacej o pisowni zaimkow osobowych gdy sie do kogos zwracamy?
                                    • thank_you Re: z szatni na ulice 28.03.18, 11:06
                                      Mam cie cytować? A po cóż pisałaś o tym, ze 21 lat trenowałas - rekreacyjnie - sztuki walki? Te umiejetnosci są potrzebne do wyprowadzenia kogos za drzwi? Za drzwi kogos, kto ma prawo przebywać tam gdzie ty?

                                      Wyszydzanie tylko wtedy? Taaaak? Tylko wtedy? A kto pisał, ze podobała ci sie akcja nastolatek? Dorosłej kobiecie podoba sie wyszydzanie dziecka? Tutaj tez komfort twojej niuni był zagrożony? Ups... wydało sie.

                                      Zaimki osobowe - poszukaj w rodzinie osób kompetentnych, byleby to nie byli lekarze i prawnicy (bo jak juz pokazałaś, na swoim fachu sie nie znają) - moze ci wytlumacza zasady ich stosowania.
                                      • lea.letizia Re: z szatni na ulice 28.03.18, 11:24
                                        Tak, te umiejetnosci wystarczylyby do wyprowadznia bez bijatyki osoby, ktora jak to napisala tsaria "doprowadzila by do lez moja corke", tylko dlatego ze wstydzilaby sie chlopca w damskiej szatni.

                                        Tak, podobala mi sie, nie podobalo mi sie ze mamusia wprowadzala chlopaka na ok 10 letniego, bez pytnia, bez uprzedzenia i jeszcze miala cos do powiedznie gdy zwrocono jej uwage. Dziewczyny zareagowaly tak a nie inaczej, niemniej jednak nie byloby takiej reakcji gdyby nie zostaly do niej zmuszone.

                                        Wystarcza mi zasady poprawnej polszczyzny, z ktora Ty sie najwyrazniej nawet nie minelas. Podobnie jak z prawem, bedac na poziomie pani Zdzisi rolniczki, nawet moja pani sprzatajaca jest bardziej kulturalna od Ciebie.
                                        A w jakim sensie osoby z mojej rodziny sie na swoim fachu nie znaja, bo tu mnie zaciekawilas ? smile
                        • tsaria Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:27
                          Lea.letizia. poziom rynsztoka i cały wachlarz głupoty to ty w tym wątku w całej krasie ukazałaś, jak masz jeszcze jakieś asy w rękawie, aby upaść niżej, to dawaj smile
                          • thank_you Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:32
                            To takie baby są największym zagrożeniem dla innych kobiet - przez puste głowy nie przejdzie mysl, ze dziecko moze nie miec ojca - arwena, ladyzgaga, ta wyżej - to jest po prostu szokujące. W Polsce, gdzie plodzimierze maja sie doskonale, kobiety wpisują sie w wątku o takiej tematyce i ukazują swoja totalna ignorancję dla czyjegoś - jakby nie było - nieszczęścia. Do pustego łba nie przyjdzie myśl, ze jesli ktoś czegoś/kogos broni, to wcale nie musi to byc jego sytuacja (to jest wlasnie m.in. empatia, dzidki).
                            • lady-z-gaga Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:47
                              Thank you, i to Ty pisałaś wcześniej, że ematki powinny się wstydzić tego wątku? popatrz na poziom swoich postow oraz na poziom paru innych ematek po tej samej stronie "barykady" - ile pogardy, obraźliwych określeń, lekceważenia matek i ich bogu ducha winnych córek.
                              Owszem pisałam, że dziecko może iść na basen z ojcem (nawet rozwiedzionym), a jak nie, to z innym męskim członkiem rodziny. To może być nieco kłopotliwe, ale jest realne. I nie wiem, co w tym widzisz złego, przecież skoro regulamin dopuszcza obecnośc w damskiej szatni chłopca do lat 7, to znaczy, że 9- czy 10-latek juz nie powinien tam wchodzić. A skoro męska szatnia jest takim wielkim zagrożeniem (pedofile, gołe genitalia obcych facetów itp), to nie przestaje nim być wobec dziecka 10letniego. Czyli tak czy inaczej jakoś ten problem trzeba rozwiązac. I samotna matka przed nim stanie, tyle, że później.
                              Nie podpisałam się pod agresją werbalną albo fizyczną wobec chłopcow, ktorzy wchodzą do szatni z matkami. Bardziej, niz dziecko przeszkadza tupet matek, ktore nie liczą się z nikim. Mimo to nie wyzywałam tu nikogo, za to Ty zrobiłąs to kilkakrotnie, zachowując przy tym poczucie wyższości osoby na poziomie, ktora dyskutuje z tępymi dzidkami. Gratuluję samozadowolenia.
                              • thank_you Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:58
                                Och, serio - a kto pisze o niuniusiach, wywalaniu na pysk, zboczonych 5-latkach, paskudnych chłopcach, którzy zdejmują innym majtki; kto pisze o matkach wariatach, niepełnosprawnych dzieciach (tylko dlatego, bo ZGODNIE z regulaminem przebywają w jakimś miejscu). Kto pisze o dzihadzie, o wyśmiewaniu 6-latków i wyciera sobie gębę empatia? Kto pisze - skoro ma sie syna, to niech ojciec z nim chodzi na basen - to wedle zasady "nie masz na chleb - jedz ciastka"? Wiele kobiet nie ma kobiecego wsparcia, wiec skąd miałyby wytrząsnąć męskie? To miłe, gdy katoliczka arwena pisze, iz wyszydzilaby dziecko samotnej matki?? I kto by tu oberwał najbardziej - dziecko czy matka? Skąd wniosek, ze ktoś sie boi pedofila w męskiej szatni? Dlatego, bo jedna czy dwie tak napisały i rozciagnelyscie to na wszystkie matki chlopcow?

                                A dzida jest dla mnie lea.letizia - tępa dzida i wcale sie tego nie wstydzę. Masz z tym jakiś problem? Bo ja żadnego. Po tym co pisała do mnie, to napisałam także i jej. Proste.
                                • arwena_11 Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:44
                                  Gdzie ja napisałam, że wyszydziłabym dziecko samotnej matki? Do dziecka nigdy bym słowa nie powiedziała. Nie jest dla mnie partnerem do rozmowy.
                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:46
                                    Oczywiście, ze byś nie powiedziała - saczylabys jad do kobiety o braku tatusia, a byc moze - jak u wielu - tego tatusia naprawdę brak. I któż by tu oberwał najbardziej? Mama czy dziecko?
                                    • thank_you Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:49
                                      Masz, klamczucho: Chociaż pewnie bym się matki zapytała " Może pomóc, bo pewnie ciężko samotnej matce z chorym dzieckiem. Szkoda, że na ojca dziecka nie może liczyć" Jestem przekonana, że na kolejne zajęcia ten chłopiec będzie się rwał do damskiej szatni. - ale do głowy nie przyjdzie, ze to naprawdę moze byc samotna matka.

                                      Katolicyzm pełna gęba.
                                      • arwena_11 Re: z szatni na ulice 28.03.18, 13:06
                                        I to jest wyśmiewanie z dziecka? Nie to jest stwierdzenie faktu. Bo dziecko chyba jakiegoś ojca ma. Znam matki rozwiedzione, gdzie ojcowie jak najbardziej uczestniczą w życiu dzieci. I nadal nie rozumiem, dlaczego jakaś wstydliwa nastolatka ma ponosić konsekwencje czyjegoś złego wyboru.

                                        A i przykład z wczoraj - dzisiaj jak byłam na basenie opowiadała pani z obsługi. Jest na basenie szatnia rodzinna - matka wchodzi z chłopcem do szatni damskiej - jest proszona o pójście do szatni rodzinnej - odmawia - bo tam jest dwóch panów z dziećmi, wiec ona nie będzie się tam przebierać. Obsługa wezwana - zadziałała natychmiast. Ale foch był duży. Czyli nawet szatnia rodzinna dla niektórych jest nie do przyjęcia.
                                      • filga Re: z szatni na ulice 28.03.18, 18:08
                                        Ty masz jakiś problem z religią?
                                        • thank_you Re: z szatni na ulice 28.03.18, 18:13
                                          Mam problem z hipokrytkami, które na każdym kroku podkreślają swoją wiarę, a potem szydzą z dzieci i upokarzają je. Po katolicku, wiadomo.
                                          • arwena_11 Re: z szatni na ulice 28.03.18, 18:21
                                            A ja mam problem z hipokrytkami, które upokarzają i zawstydzają dziewczynki w DAMSKIEJ szatni. Jak coś dotyczy twojego synka - to skandal i upokarzanie. Jak ty zawstydzasz czyjąś córkę - to już super.
                                            • thank_you Re: z szatni na ulice 28.03.18, 19:17
                                              Jak co robię? Zawstydzam? big_grin Cóż takiego, dotyczącego mojego synka, nazywam skandalem i upokarzaniem?
                                          • filga Re: z szatni na ulice 28.03.18, 18:27
                                            Jakoś nie zauważyłam tych deklaracji ...
                                            • thank_you Re: z szatni na ulice 28.03.18, 19:17
                                              Nie musi tego powtarzać w każdym wątku, wystarczy, że robiła to wielokrotnie.
                          • lea.letizia Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:52
                            Nizej od Ciebie sie i tak nie da prostaczko smile
                            • tsaria Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:59
                              smile dawaj dalej za słabe to jak na twoje "intelektualne" możliwości
                              • lea.letizia Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:09
                                Zalosna jestes, zajmij sie lepiej soba i swoim "intelektem" albo lepiej wyjdz do ludzi, moze przestaniesz byc az tak prostacka.
                                Jak sie poznaje takie kobiety, to czlowiek sie zastanawia w jakiej patologii to sie uchowalo. Nie pisz do mnie wiecej, brzydze sie Toba jak rynsztokowym szczurem
                                • tsaria Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:30
                                  Super i to pisze "kobieta", która chce inne za włosy siłą wyprowadzać, a z małego dziecka szydzić w podtekście seksualnym.
                                  W jakiej ty patologii się wychowałaś, że takie zachowanie uznaje się za normę?
                • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 12:46
                  Ja Ci tylko uswiadomilam, ze sa rozne sposoby na rozwiazanie problemu.
                  Tego co pisalam wczoraj sie nie wypieram, nawet Ciebie nie podejrzewam o demencje, wiec w jakim celu. Napisalam ze dla komfortu wlasnego dziecka, nie mialabym skrupulow, posunelabym sie nawet do wysmiania 6 latka w rozmowie z moja corka, a co zabronisz mi z wlasnym dzieckim rozmaiwac? smile
                  Tak wspomnialam historie aby pokazac, ze sa osoby ktorym dzieci plci meskiej w szatni damskiej przeszkadzaja i ktore niekonwencjonalnie ale skutecznie potrafia usunac problem.

                  Uwazaj lepiej Ty, jakby mi mamuska chlopaka w damskiej szatni szczekala i dreczyla moja corke, to bym ja chocby za wlosy z niej usunela.
                  Ty sie nie uwazasz za zalosna, wprowadzalas bezczelnie swojego syna do damskiej szatni nie liczac sie z odczuciami innych i nazywasz dziewczynke, ktora moglaby miec z tym problem wstydliwa i mogaca zostac obsmiana. Brak slow, po prostu brak slow
                  • tsaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 13:03
                    Uświadamiam Ci, że w realu możesz trafić na równie agresywną matkę co ty, która za słuszne uzna w obronie swojego syna wyzwać i obśmiać twoją córkę, a jak będzie trzeba to i za włosy się z tobą weźmie, ku uciesze gawiedzi i zestresowanych dzieci.
                    Ja osobiście nigdy nie zniżyłaby się do poziomu rynsztoku i nie wyśmiewała dziecka, a zawiadomiłabym ochronę, która skutecznie zareagowałaby na twoje zachowanie.
                    I jeszcze raz wchodząc na basen akceptujesz jego regulamin, nie akceptujesz nie wchodź.
                    • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 13:14
                      Nie chodze z dzieckiem na basen, w ktorym nie ma rodzinnej szatni, ja w przeciwienstwie do Ciebie licze sie z uczuciami innych osob oraz dzieci.
                      Nie jestem agresywna choc jakby jakas wariatka wprowadzjaca niuniusia do damskiej szatni skrzywila sie na moja corke to mogloby byc roznie. Za wlosy trudno by sie bylo wziac ze mna, 21 lat trenowania sportow walki, wiec pani po prostu zostalaby wystwiona za drzwi smile.
                      Jeszcze jest jedno male "ale" bo regulamin najczesciej odnosi sie do przebywania dziecka pod okiem opiekuna w wodzie, a nie w szatni.
                      Poza tym, w kwestii ochrony: byloby slowo przeciw slowu smile, wiec powodzenia. Tym bardziej ze chyba nie sadzisz ze ochrona nakazalaby zawstydzonej 5 latce przebywac w jednym pomieszczneiu z Twoim dziubdziusiem? Mozna ich potem za tyle rzeczy ciagac po sadach...
                      • kura17 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 13:16
                        > Za wlosy trudno by sie bylo wziac ze mna, 21 lat trenowania sportow walki, wiec pani
                        > po prostu zostalaby wystwiona za drzwi smile

                        przepraszam, Ty piszesz powaznie? uzylabys przemocy fizycznej wobec osoby, z ktora sie nie zgadzasz i wobec ktorej masz przewage fizyczna? i piszesz, ze nie jestes agresywna? w sportach walki tego ucza? ja myslalam, ze tam jest tez jakas "etyka walki" wykladana?
                        • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 13:24
                          A kto mowi o przemocy, ja mowie o wystawieniu za drzwi kogos kto; "aby ona nie obśmiała twoją wstydliwą córkę, tak aby z biegiem i płaczem ona z tej szatni nie musiała uciekać". Jakby ktos doprowadzil do tego ze moje dziecko najpierw zostaloby postwione w niekomfortowej sytuacji, w damskiej szatni, a potem ucieklo z placzem, to nie mialabym watpliwosci.
                          smile
                          • kura17 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 13:46
                            > A kto mowi o przemocy, ja mowie o wystawieniu za drzwi kogos kto; [...]

                            "wystawienie za drzwi" osoby, ktora sobie tego nie zyczy, to JEST przemoc. zwlaszcza, ze to TY przywolalas swoja znajomosc sztuk walki, czyli zalozylas, ze ta znajomosc bedzie dla Ciebie korzystna przy tym "bezprzemocowym" wystawianiu za drzwi - w jaki niby inny sposob, niz faworyzowanie Cie fizycznie???
                            • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 13:56
                              Wysmiewanie sie z dziewczynki zawstydzonej obecnoscia chlopca w DAMSKIEJ szatni, to jest znacznie wieksza przemoc, ktorej z kolei ani ja ani moja corka sobie nie zyczymy, podobnie jak obecnosci chlopca w damskiej szatni.
                              Zapewniam Cie ze w takiej sytuacji nawet etyka sportow walki milczy, a przynajmniej dla mnie, trenowalam glownie rekreacyjnie, ale tez po to aby w sytuacji gdy mnie lub mojej rodzinie cos zagraza moc interweniowac.
                              A ta znajomosc jest korzystna i tu niekoniecznie chodzi o przemoc, raczej o odpowiednia postawe i brak koniecznosci uzycia wlasnej sily czy przemocy.
                            • vasaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 14:00
                              aaaa, teraz będziecie się o słowa przegadywać ? chłopcy, mężczyźni nie mają prawa przebywać w damskiej szatni. koniec. dziewczyny, kobiety w męskiej. proste. nie dotyczy to małych dzieci, przy czym pisząc małych nie mam na myśli 7 czy 10 latków (czyli jakby nie patrzeć dzieci szkolnych).
                              i naprawdę nie rozumiem matek, które robią to swoim synom, chyba, że jak pisałam niżej chodzi im o obeznanie syna z ciałem damskim (w tym swoim, znaczy matki swojej). jakieś to dla mnie takie śliskie ... i w doopie mam, że ktoś powie, że seksualizuję dzieci.
                            • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 27.03.18, 15:02
                              Wystawianie za drzwi kogos, kogo zgodnie z prawem nie powinno byc w danym miejscu, to jest wyrazne zaznaczanie granic a nie przemoc.

                              Przemoc to jest to kiedy on/a tam wlazi.
                              • tsaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 15:14
                                Jakim prawem? Gdzie jest prawo, które zezwala na wyprowadzenie siłą innej kobiety z szatni damskiej?
                                Jakim prawem dorosła osoba wyśmiewa i szydzi z 6 latka, który przebywa w szatni z mamą zgodnie z regulaminem pływalni?
                                Jakoś przyzwalacie na korzystanie z praw innym ludziom wybiórczo, jak po mojej linii to na prawie, jak się nie zgadza, to tej osoby prawa można łamać.
                                W tym wątku zdrowy rozsądek poszedł na spacer, a kobiety kreujące się na światłe i obeznane, walczące o "PRAWA" pokazały swoją prawdziwą gębę. Szokujące.
                                • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 27.03.18, 15:31
                                  nie ma problemu, jak pisama wczesniej mamusia moze zostac, wyleci tylko chlopak. Mamusia jak chce moze mu tylko towarzyszyc. ( wszak dziecka nie moze zostawic bez opieki )

                                  Natomiast co do wspomnianego tu juz pieniactwa – tu jeszcze mowy o pieniactwie nie bylo!

                                  Pieniactwo to by bylo, gdyby taka e-matka niezadowolona z pobytu 10 latka w szatni damskiej byla np prawnikem.
                                  Wtedy sprawe w sadzie rodzic 10 latka (czyli mamusia “gapka” ) o demoralizacje ( podlega pod przepisy ustawy z dnia 26 października 1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich (j.t.: Dz. U. z 2010 r. Nr 33, poz. 178 ze zm.) za naruszenie zasad współżycia społecznego

                                  i wygra smile
                                  • iskierka3 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 15:36
                                    Jakby nie była prawnikiem to też może złozyć sprawę i być pieniaczemsmile

                                    A zdrowy rozsądek jest już w połowie drogi do książycawink
                                    • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 27.03.18, 15:39
                                      "A zdrowy rozsądek jest już w połowie drogi do książyca"

                                      uslyszy kobieta w prawcy jak obmaca ja szef a ona zlozy sprawe do sadu
                                      Mogla przeciez inaczej sie ubierac...
                                      • iskierka3 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 16:00
                                        Doprawdy to sie nijak nie przeklada. Chocbys nie wiem jak zaklinala rzeczywistosc. Bo 5-7 latek w szatni z mama kiedy nie ma innej mozliwosci to nie 10 latek wysmiewajacy, dziewczynke pod prysznicem, ktory to przyklad zaraz przytoczysz. I w ktorego prawdziwosc watpie bo nie wyobrazam sobie matki, ktora w takim przypadku “nie wiedzialaby co zrobic”.
                                        Zatem serio, nie uprawiaj demagogii.
                                        • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 16:09
                                          A skad ta pewnosc, ze 6-7 latek nie bedzie wysmiewal? Albo ze 5-7 latka nie bedzie sie wstydzila obecnosci rowiesnika?
                                          Piszesz ze "nie ma innej mozliwosci", wiec jakie sa mozliwosci dla tej dziewczynki aby czula sie komfortowo. Moze warto pomyslec, ze dla niej tez "nie ma innej mozliwosci" niz nie wpuszczenie chlopca aby ona mogla czuc sie komfortowo w damskiej szatni.
                                          Chyba ma do tego prawo? A moze nie?
                                        • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 16:30
                                          Założenie, że nie ma innej możliwości jest błędne.
                                          Nawet jeśli już mama z jakiegoś powodu nie chce wpuszczać syna samego na dłużej do męskiej szatni, może przywieźć go w stroju na basen, nakazać szybki prysznic, po basenie założyć szlafrok, wpuścić do męskiej, odebrać po drugiej stronie i przebrać w toalecie, już nawet damskiej. I po sprawie. Prysznic będzie w domu. Zdobycie damskiej szatni nie jest koniecznewink
                                          Swoją drogą sprawdziłam regulamin pobliskiego basenu, wynika z niego, że szatnie rodzinne są dla rodzin z dziećmi do lat czterech (sama się zdziwiłam)
                                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 15:37
                                    No to mam kolejny argument w ewentualnym szatnianym sporze: meza prawnika smile
                                • vasaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 15:48
                                  Rzecz to oczywista, jeśli kobieta walczy o egzekwowanie swoich praw to ma "gębę". No i po co nam kler czy inny Pis, skoro kobiety same się upilnują, żeby przypadkiem czegoś nie wymagać ? Wiele kobiet ma tak przeprany mózg, że nawet tego nie zauważa. Bleh ... żal czytać uncertain.
                    • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 13:17
                      Nie bierz tego do siebie, bo pewnie Twój syn zachowuje się inaczej, ale w realu wygląda to raczej tak.
                      „, 6 lat to nie 10. Moja koleżanka ma zdrowego syna lat 8 (w tym roku kończy 9) i nadal bierze go do damskiej szatni. Widzisz różnicę? Kilka razy zdarzyło się, że po basenie śmiał się z mojej córki, która myła się jak zawsze nago. Wyśmiewał gołą pupę i cipkę. A ona płakała. Byłam wściekła, ale bezradna.”
                      To jest cytat z innego wątku o 10 latkach w basenowych szatniach. Podejrzewam, że po zwróceniu uwagi mama tego chłopca tez stanęłaby w obronie syna i wyszarpalaby autorkę tej wypowiedzi.

                      • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 13:27
                        Nie sadze aby ta matka byla bezradna, jest zwyczajnie nieasertywna, szkoda tylko tej malej sad
                        • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 13:40
                          Przecież spokojnie mogłoby być tak, że dziewczynka jest bez mamy, a to nie może być tak, że matka/dziecko muszą być asertywne, żeby uniknąć takich sytuacji.
                          • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 13:49
                            Wlasnie, dlatego tego chlopca, i zadnego innego, nie powinno byc w damskiej szatni.
                            Dziwie sie tej kobiecie, ze zwyczajnie nie porozmawiala z kolezanka albo chociaz nie poinformowala, anonimowo, ochrony.
                            Albo skoro juz taka ciapa ta matka, to nie powinna jezdzic na basen z ta kolezanka. A tu "Kilka razy zdarzyło się, że po basenie śmiał się z mojej córki, która myła się jak zawsze nago. Wyśmiewał gołą pupę i cipkę. A ona płakała. Byłam wściekła, ale bezradna.”
                            Kilka razy??? Jak mozna nie zareagowac w takiej sytuacji
                      • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 27.03.18, 15:14
                        Moja koleżanka ma zdrowego syna lat 8 (w tym roku kończy 9) i nadal bierze go do damskiej szatni. Widzisz różnicę? Kilka razy zdarzyło się, że po basenie śmiał się z mojej córki, która myła się jak zawsze nago. Wyśmiewał gołą pupę i cipkę. A ona płakała. Byłam wściekła, ale bezradna.”

                        no wlasnie wystawienie za drzwi szatni takiego chlopca wraz z mamusia postuluje od poczatku watku.
                        Nie to nie bedzie przemoc, to bedzie przypomnienie granic.
                        I owszem , jej matka zachowala sie zle, zamiast wywalic "gapka" i mamunie to patrze bezsilna.
                        i z tego robi sie "Plac Zbawiciela". Rowiazaniem na wszystko to "cicho szlochac i cierpiec za miliony”.
                        Nie , nie trzeba cierpiec, tzreba dzialac.
                        - Wypierdziecic chlopa z szatni ( ale nie moge – bo co powiedza inni)
                        - Nie chodzic do kosciola ( ale nie moge – bo co powiedza sasiedzi)
                        - Nie posylac do komunii ( ale nie moge – bo co powie tesciowa)
                        I milion innych przykladow.
                        Dopoki same nie zaczniemy EGZEKWOWAC swoich praw – nie na marszu – to latwe, ale w CODZIENNYM zyciu , to wszyccy beda nam s… ali na glowe.
                        I tesciowe i mamusie dziubdziusiow i ksieza i WSZYSCY, ktorym na to pozwolimy.
                        I powtarzam:
                        Zaczyna sie od szatni – konczy sie na odmowie legalnej aborcji i leczenia.
                        • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 15:21
                          Wlasnie, a jak upomnisz sie o siebie lub swoje dziecko, to Ci jeszcze powiedza ze je zle wychowujesz.
                          Bo dziewczynke w damskiej szatni powinno sie okryc recznikiem, szybko ubrac i jeszcze szybciej wyprowadzic, ale absolutnie nie wolno zwrocic uwagi matce chlopaka, ktory tam przebywa.
                          Co za szczescie, ze ja mialam normlanych rodzicow, ktorzy mnie nauczyli walczyc o swoje
                          • iskierka3 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 15:28
                            Nie przegięli czasem a szlachetnym zapale?wink
              • jem.gluten Re: z szatni na ulice 27.03.18, 16:21
                Możesz nie chodzić z córką na basen, którego regulamin wywołuje u niej dyskomfort.
            • vasaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 12:28
              ale, że co ? że naga kobieta, dziewczynka lub nastolatka w DAMSKIEJ szatni to molestowanie chłopca ? że to ośmieszanie ?
              kurka, od teraz nie będę chodzić po szatni nago, ja będę PARADOWAĆ tongue_out korzystając ze swojego prawa.
              • tsaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 12:39
                Nie naga kobieta w damskiej szatni to nie żadne dziwo, ale dorosła kobieta wyśmiewająca się z 6 latka w damskiej szatni, tak aby mu w pięty poszło, przyklaskująca wyśmiewaniu się z dziecka z powodu płci, ciesząca się jakby to dziecko w konsekwencji z płaczem z szatni uciekło jest zaburzona.
                I obojętnie czy mówimy o chłopcu 6 letnim tak potraktowanym w damskiej szatni, czy dziewczynce w męskiej, to
                jest to zgadzanie się na przemoc wobec dzieci.
                • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 27.03.18, 15:16
                  uczepilas sie tego wysmiewania. Moze poprawie forumke. Dopoki regulamin pozwala synek moze byc, jak regulamin nie pozwala (najczesciej po 7 r z) to sie z niego nie wysmiewa, tylko wywala. Z dokladna informacja DLACZEGO.
                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 15:24
                    Pytanie tylko czy regulamin mowi o przebywaniu w wodzie czy w szatni. Kwestie przebywania w szatni tez moga byc roznie sformulowane.
                    A zwykla grzecznosci kultura nakazywalaby matce takiego chlopca wczesniej wejsc, sprawdzic jak wyglada sytuacja w srodku i chocby poczekac pare minut az wyjda dziewczynki dla ktorych obecnosc tego chlopca moze byc problemem
                    • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 27.03.18, 15:32
                      nawt to samo napisalam jakies 200 postow temu...
      • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 26.03.18, 15:46
        Do pewnego wieku, owszem
        Kiedy taki jest regulamin basenu.
        Nawet wspomnialam o tym w ktoryms poscie.
        Dyskusja jest o tym kiedy jest to POZA regulaminowym wiekiem dlatego ze ( I tu million powodow dlaczego np 10 latek nie moze byc sam w meskiej szatni) – o tym jest dyskusja.
        Bo wiele forumek wykazuje, ze nie wazny jest regulamin basenu tylko ich troska lub "gapkowatosc " synka

        Drugi problem, ktory spotkal mnie pare razy osobiscie, to uwagi pan, ze mam nie chodzic gola bo JEJ syn na to patrzy wzbudzaja wylacznie moje rozbawienie.
        Wydaje mi sie, wprowadzajac chlopca lat 6 do damskiej szatni raczej nalezy sie tam spodziewac golych kobiet ( moze dlatego , ze do szatni i to do DAMSKIEJ…?)
        Dodam, ze normalnie biore prysznic gola (nie w golfie, nie w kozuchu ani dzinsach – nie wiem jak inne forumki) i jakos nie nauczylam sie wycierac inaczej ciala z wody, niz po zdjeciu ubran.
        Nawet jezeli to sa moje ograniczenia, to nie zamierzam tego zmieniac…
        • lea.letizia Re: z szatni na ulice 26.03.18, 15:51
          Dla mnie rozsadnym wiekiem jest chyba 4 lata, potem chlopiec powinien chodzic z tata do szatni meskiej albo z mama do rodzinnej albo zrezygnowac z basenu jesli rodzice nie potrafia wymyslic nic co nie naruszaloby komfortu osob w damskiej szatni
          • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 15:59
            Cztero-pięciolatek latek to jeszcze maluch, o ile nie wygląda na dużo starszego, tak go potraktują nawet dziewczynki. To 6-7 lat, czyli początek szkoły to rozsądna granica, zwłaszcza, że sami chłopcy zaczynają nalegać na korzystanie z pomieszczeń dla chłopców.
            • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 26.03.18, 16:38
              Moje dziecko od wieku 5.5 lat przebieralo sie samo i chodzilo samo do stosownej do plci szatni. Zadnych problemow do tego wieku ani pozniej nie zaobserwowalam.
              • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 16:53
                Mam syna w tym wieku, tez woli męskie szatnie/ toalety, ale rozumiem, że nie każdy chłopiec w tym wieku jest śmiały, gotów prosić o pomoc, samodzielny, więc rozumiem obawy. Myślę, że to 6-7 lat to rozsądna granica w regulaminach. 10 latek, jak tu się pojawiało, to może być chłopak większy ode mnie, nie wyobrażam go sobie w damskiej szatni.
                • zlababa35 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 21:46
                  Niespełna 7-latek w klasie mojej córki zachował się obrzydliwie wobec kolegi, upokorzył go z podtekstem seksualnym, zdzierając z niego na oczach całej klasy dres i majtki. I dobrze wiedział, co robi i jaki to ma wydźwięk. Wybacz więc, ale naprawdę nie życzyłabym sobie w damskiej szatni obecności chłopca w tym wieku, bo niestety, ale obecnie niektóre dzieciaki są aż zanadto "wyedukowane". To jest uczeń, wcale nie jakieś małe dziecko, którego nie obchodzi, czy siedzi między rozebranymi kobietami, czy mężczyznami.
                  A dla dziewczynek w podobnym wieku obecność rówieśnika, kiedy są prawie rozebrane albo i rozebrane, bo się wycierają - to dyskomfort straszny. Ale kogo to tutaj obchodzi...
                  • tsaria Re: z szatni na ulice 26.03.18, 21:50
                    Wiesz, powiem Ci tak, jeśli regulamin pozwala na obecność dziecka dowolnej płci w szatni ze swoim opiekunem, a to tobie/twojemu dziecku nie odpowiada, nie ma obowiązku chodzenia do obiektów, w których taki regulamin obowiązuje.
                    • zlababa35 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 01:23
                      Ale Twoje też nie musi tam chodzić, basen nie jest obowiązkowy, czy wszystkie emamuśki nieogarniętych syneczków nie są w stanie zaproponować im innych sportów, tylko czepiać się uporczywie rozwiązań nieprzyjemnych i wprawiających w zakłopotanie kobiety oraz dziewczęta?
                      BTW, moje dziecko na baseny publiczne nie chadza, a po lekturze tych wszystkich wątków nt. słodkich chłopiąt w damskiej szatni tym bardziej się nie wybierzemy, tak że spoko...
                      • gaga9562 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 06:23
                        zlababa35 napisała:

                        > wszystkie e
                        > mamuśki nieogarniętych syneczków

                        Niech zgadnę, emamuśka córuni? smile
                        Straszny język, jakakolwiek dyskusja odpada.
                        • arwena_11 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 08:17
                          Mam syna i córkę - uważam dokładnie to samo.
                      • tsaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 07:42
                        A twoje dziecko musi jak regulamin nie odpowiada? naprawdę musi? Nie ma obowiązku korzystania puki co z basenu.
                        Jak mnie i mojemu dziecku regulamin obiektu nie odpowiadałby i uważałabym, że w jakimś względzie jest szkodliwy dla mojego dziecka to nie korzystałaby z takiego obiektu, a nie uprzykrzała życia tym którzy korzystają zgodnie z regulaminem. Dziękuje.
                    • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 07:34
                      Serio w regulaminie stoi, że matka ma za rękę cały czas trzymać syna? Do 10 roku zycia? Bo do tego to się sprowadza. Jak ten syn uczy się pływać jak go za ręke trzymasz?wink
                      Druga sprawa, pamiętam jak dzieciaki chodziły na basen i rodzice z nimi do pomocy. I jak CHŁOPCY (pierwsza klasa podstawówki)poskarżyli się, że matka(kobieta, przedstawicielka innej płci) wchodzi do szatni(gapcia przypilnwać oczywiście). Także nie piszcie mi tu, że tym chłopakom to wszystko jdno byleby mama plecki wytarła.
                      • tsaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 07:52
                        Nie wiem czy ty potrafisz czytać ze zrozumieniem, bo odpowiadasz od czapy, jakbyś w ogóle słowa pisanego nie rozumiała.
                        Tak więc jeszcze raz specjalnie dla ciebie.
                        Jeśli w regulaminie stoi, że dziecko do 7 roku(i tylko o takim przypadku rozmawiamy) może przebywać w szatni
                        ze swoim opiekunem, to to jest tego dziecka prawo i już. Wchodząc na basen akceptujesz jego regulamin, nie akceptujesz to nie wchodź, proste.
                        10 latek w damskiej szatni to jest nadużycie, tak samo jak nadużyciem byłaby 10 dziewczyna w męskiej.
                        • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 07:56
                          Może nie oznacz musi. I już.
                          • tsaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 08:02
                            Ty też możesz korzystać, a nie musisz smile I już.
                            • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 08:16
                              Ja musze korzystac z szatni damskiej, no nie ma innej opcji.
                              • tsaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 08:28
                                Ale nie musisz korzystać z basenu jeśli regulamin Ci nie odpowiada, nie ma nakazu korzystania z basenu.
                                • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 08:47
                                  Ale ja uwielbiam basen(piszę to co matki synów broniące swojegowink)
                                  I znalazłam taki z szatnią damską. I chciałabym zabrac swoją 9letnią siostrzenicę(ona uwielbia basen, jej matka nie wiec ja mogłabym ją zabierać prawda/). Ale po 3 wizytach siostrzenica już nie chce, choc widać,że jak wchodzi do wody to cała promienieje. Po rozmowie okazało się, że nie lubi do szatni chodzić, ba tam jest kolega z klasy i ona się go wstydzi. Matka kolegi uważa ze dziewczyna przesadza, że to tylko dzieci i ze ona MA PRAWO bo regulamin mówi,ze do 10 roku dziecko MUSI być pod ciągłą opieką, w tym wypadku matki. I co ja mam powiedzieć siostrzenicy? Kotku, do 10 roku nie musisz chodzić na basen, jak się wstydzisz kolegi w szatni. Co prawda to szatnia damska, ale zrozum, jego mama się o niego boi, serce jej pęknie(to tez cytacik z mamusi zatroskanej)jak przebierze się w męskiej.
                                  • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 08:54
                                    Mogę też zaproponwać,żeby z wujkiem do szatni męskiej chodziła, będzie to zgodne z regulaminem nie?
                                    • tsaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 08:56
                                      No możesz, Twój wybór smile
                                      • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 09:07
                                        Fajnie ze mam wybór nie? Bo matka 9latka takowego nie posiada, ona się stosuje do regulaminu hehehe
                                  • tsaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 09:07
                                    Jeśli regulamin mówi, że do 10 roku życia dziecko musi być z opiekunem, to twoja siostrzenica musi się z tym faktem pogodzić, albo należy znaleźć basen, który ma szatnie rodzinną, względnie basen z szatniami w których regulaminie stoi, że dziecko może przebywać z opiekunem tylko do 7 roku życia, wtedy siostrzenica nie spotka kolegów z klasy.
                                    Jednak szczerze wątpię, żeby ktokolwiek ustalał granicę wieku tak wysoko, a jeśli nawet to jest to regulamin obiektu, a wchodząc na obiekt należało by się zapoznać z nim, a jeśli nam coś zgrzyta to nie należy z takiego obiektu korzystać.
                                    • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 09:10
                                      Ciągle twierdzisz, że zapis regulaminu zwalania matkę chłopca z jakiegokolwiek zrozumienie drugiej strony. Ona nie może zapytać obsługi, czy może iść do innej szatni(bardzo czesto są takie możliwości), ona nie musi szukac basenu z szatnią rodzinną. Muszą to zrobić kobiety, jak mają córki rzecz jasna, bo jak syna to już egzekwują prawo i koniec dyskusji.
                                      • tsaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 09:22
                                        Wchodząc na jakikolwiek obiekt musisz zapoznać się z jego regulaminem i go zaakceptować, nie akceptujesz nie wchodź, proste.
                                        Podważając prawo do użytkowania zgodnie z regulaminem innych klientów, wymagając od nich, aby się uginali do twoich standardów, sama łamiesz regulamin.
                                        Masz wybór i twoim prawem jest wybrać taki obiekt, który spełnia twoje oczekiwania. Tylko i aż tyle.
                                        • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 09:24
                                          Wiem, wiem. W regulaminie nie ma nic o zrozumieniu i zwykłej życzliwości. Liczę sie tylko ja,ja,ja i suchy zapis regulaminu
                                          • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 09:34
                                            A co jeszcze ma zrobic samodzielna matka 5-letniego syna? Posypać głowę popiołem a syna zasłonić burka? Wchodzić na klęczkach? Co jeszcze ma zrobic ponad to co robi - czyli wejść, umyć siebie i dziecko, przebrac sie, zmoczyć strój i iść na basen? Cóż jeszcze? Śpiewać pieśni pochwalne? Sypać wam płatki pod stopy?

                                            Jprdl, chodzę na basen od 27 lat i NIGDY nie zwracałam uwagi na ludzi postronnych, chyba ze jakieś komentarze szły obok mnie.
                                            Byłam tez dziewczynka z ojcem w szatni.
                                            • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 09:43
                                              Ja zwracam uwagę, inaczej mogłabym na kogoś wpaść, albo mu palce drzwiami przytrzasnąć.
                                              Dzieci do lat siedmi ok. Ale szkolne? I serio jak wejdzisz ze swoim np 9latkiem bo regulamin pozwala to na prośbę innej matki zaczniesz jej punkty regulaminy przytaczać czy jednak szybciorem przebierzesz (kuźwa co ja pisze sam się przebierze)i wyjdziesz z chłopcem z damskiej szatni? No i ten 9latek bez oporu chodzi za mamusia?
                                              Powiem tak, czasem matki wchodzą do szatni damskiej z synkami małymi. ok. Szybko się przebieraja i nie ma ich.Raz śmieszna scenka była, jak pani rozsunęła drzwi pod prysznice synkowi przed nosem a on w tył zwrot, bo tam panie nagie sie myły. Dzieciak umie się zachowac matka bezmyslna?
                                              • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 09:51
                                                Kto mówi o 9-latku? Bedziesz operowała absurdami? Dodaj jeszcze 17-latków, wszak w tym wątku tez było to poruszone.
                                                Moj Młody ma 5,5-roku i sorry, jesli nie ma szatni rodzinnej to idzie ze mna do damskiej.
                                                Na basen musi chodzić - zalecenie lekarza, który twierdzi, ze nic tak nie kształtuje odporności i sylwetki.

                                                Ciekawa jestem jak panie rozwiązują sprawę na basenach hotelowych - przecież tam koedukacja pełna gęba.

                                                Wiem... myją sie w pokoju, ha ha ha.
                                                • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:01
                                                  Pisze o tym o czym w tym wątku przeczytałam. Nie widziałam nigdy basenu, który nakazuje 10latka za ręke prowadzić, ale jedna forumka na taki chodzi wiec do takiej sytuacji się odniosłam.
                                                  Poniewą nie chcodze na kazdy z możliwych basenów, to się nie znam, ale nie byłam na takim ktory ma prysznice koedukacyjne. O ile szatnie w większych aklaparkach są faktycznie koedukacyje(ale mają dyżą ilość boksów zamykanych do przebrania właśnie) o tyle prysznice były oddzielne.
                                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:08
                                                    Aha, czyli cały wątek został rozwleczony z powodu jednego 10-latka? Spoko, to całkiem logiczne, ze przy okazji oberwały wszystkie matki synów (i ojcowie córek).

                                                    Nie spotkałaś sie? W wielu hotelach nie ma szatni, są prysznice i wieszaki lub leżaki, aby powiesić/położyć swoje rzeczy. Pod prysznicem należy sie umyć. Myje sie nago. I co wtedy?

                                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:10
                                                    Albo są szatnie, gdzie można odłożyć rzeczy, ale prysznic jest koedukacyjny.
                                                    I co, wchodzicie brudne do basenu czy jednak przebieracie sie w szlafrok, kapiecie sie nago, zakładacie strój, oplukujecie sie i wchodzicie na basen?
                                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:18
                                                    W saunie siedzicie w ręczniku czy w parujących chlorem kostiumach kąpielowych? Moj dzieciak siedzi ze mna i to dla niego naturalne, ze ludzie są nago. Jedyne na co patrzy to klepsydra. Ludzie zawsze go zagadują.
                                                    Zboczency, fuj.
                                                  • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:25
                                                    Nie byłąm na basenie z prysznicem koedukacyjnym, serio. Moja wina bo nie korzystam prawie wcale z oferty hotelowej.
                                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:38
                                                    Nie twoja wina - pytam tylko co wtedy z prawem dziewczynek do nie oglądania chlopcow? Wtedy znika? wink)) To ono istnieje ponad wszelkimi prawami czy jednak jest regulowane zapisem regulaminu? A moze warto byc po prostu człowiekiem dla innego człowieka?
                                                  • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:19
                                                    Byłoby super, gdyby większość ludzi przed wejściem na basen chociaż spłukiwała się w kostiumie.
                                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:21
                                                    Nie, należy sie myć; nie mylić syfiarstwa z pruderia.
                                                  • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:20
                                                    to się myjesz Ktoś ci nie pozwolił?
                                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:22
                                                    Ja sie myje. Pytam jak wy sie myjecie nie świecąc golizna i nie gorsząc dziewczynek i chlopcow pod prysznicami na hotelowym basenie?
                                                  • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:31
                                                    No ja nie korzystam więc ufff problem z głowy.
                                                    Ale wątek o tym,ze dziewczynka nie może sprzeciwić sie by obok niej w szatni damskiej przebierał się rówieśnik płci meskiej.
                                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:34
                                                    Dziewczynce trzeba pokazać regulamin i uświadomić, ze nie jest sama na świecie - są tez synowie wychowywani przez matki i oni tez chcą iść na basen. Trzeba sie wtedy odwrócić, zasłonić ręcznikiem i tyle, skoro regulamin pozwala na wprowadzenie 5-latka do szatni.
                                                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:39
                                                    A dlaczego to akurat dziewczynce trzeba takie rzeczy uswiadamiac, a nie chlopcu? Dlaczego to ona ma sie dostosowac? Nie mowiac juz o tym, ze ja zrobilabym taki dym jakby to naruszalo komfort mojego dziecka, ze regulamin by zmienili
                                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:45
                                                    Chłopcu tez tłumaczysz, ze póki mały i regulamin pozwala - a basen nie zapewnił szatni rodzinnych - to idzie z mama do szatni, zaś szatnia służy do (tu wstaw wszystko to co napisałam wyżej). Tłumaczy sie tez, ze niedługo bedzie chodził sam do męskiej szatni.

                                                    A rob sobie nawet sto dymów, na mnie pieniaczki nie robią wrażenia.
                                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:48
                                                    Dzieci uczy sie tego, aby mogło komfortowo współistnieć w społeczeństwie. Tłumaczy sie wiele zawiłości, ukazuje absurdy, pokazuje, ze czasami nie ma rozwiązań idealnych i trzeba pójść na ustępstwa. Gdyby mojemu synowi przeszkadzała 6-latka w męskiej szatni to ojciec kazałby mu sie odwrócić tłumacząc, ze na pewno nie znalazła sie tu dlatego, bo wolała szatnie męska od rodzinnej.

                                                    Wiem, to za trudne dla ciebie.
                                                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:51
                                                    Tak, komfortowo wspolistniec, a nie pozwalac deptac swoj komfort, poczucie wstydu w imie dobra czy wygody obcego niuniusia.
                                                    Moj maz jest na szczescie z tych myslacych; wiec jestem pewna, ze nie wpadlby na pomysl zabrania corki do meskiej szatni.
                                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:55
                                                    Gorzej, gdybys nie miała męża, a w mieście tylko jeden basen bez szatni rodzinnej, a na stanie syn, który ma wklęsła klatkę piersiowa. Jako pieniaczka wywalczylabys zapis w regulaminie o możliwości wchodzenia "z niuniusiem" do damskiej szatni, a paniom próbującym zawstydzić twoje dziecko poderznelabys gardła. 😂
                                                  • vasaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 11:00
                                                    wytłumaczyłam synowi, że jest małym mężczyzną, a dla mężczyzn jest szatnia MĘSKA. tzn. moi synowie to akurat wiedzą o tym, ale piszę o twoim synu. nauczyłabym go samoobsługi, w tym tak trudnego jak widać dla męskiego dziecka - wycierania się i przebierania !
                                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 11:33
                                                    To swietnie, ze masz tak ogarniętego 5-latka. Moj taki nie jest i cóż - takiego musze go kochac 😁
                                                  • vasaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 11:47
                                                    to ja w końcu nie wiem, czy ja odpowiadam matkom dzieci 5 czy 10 - letnich ? bo to raczej zasadnicza różnica. skoro twój syn ma 5 lat to możesz zacząć nad nim pracować, żebyś do 10 roku życia nie musiała go prowadzać do damskiej szatni. może chociaż wycieranie się już zacznijcie ćwiczyć ?
                                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 12:30
                                                    A nie, ja mu jeszcze tyłek wycieram i karmie papkami. wink Na naukę powyższych przyjdzie czas po 18-stce.

                                                    Ale dzięki za rady. wink))
                                                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 11:08
                                                    A gdybym miala na nazwisko Kulczyk, to mialabym basen na terenie rezydencji smile.
                                                    Nie jestem pieniaczka, w przeciwienstwie do Ciebie, ale walczylabym o cos innego, o szatnie, chocby maly pokoj, rodzinny dla takich przypadkow jak moj. Bo ja potrafie pomyslec na tyle logicznie aby uznac, ze obecnosc mojego syna MOZE byc dla kogos problemem w szatni damskiej.
                                                    Pomoglam?
                                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 11:34
                                                    Jestes jestes - to ty piszesz o wyszydzaniu dzieci i zamiast stanąć w obronie takiego, to jeszcze wyszydzaniu przyklaskujesz; to ty piszesz o dzihadzie i zmianach w regulaminie. To ty jestes pieniaczka, nie ja.

                                                    Ja stosuje sie do tego, co jest mi dane.

                                                    Pomogłam?
                                                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 11:44
                                                    No przykro mi, ale nawet by mi do glowy nie przyszlo stanac w obronie sporego chlopaka, pewnie 10 latka, ktory bezwstydnie pakuje sie z matka do damskiej szatni. Tym bardziej, ze tamta mamusia byla podobnie do Ciebie pieniaczka. A poza tym, czego mozna sie spodziewac w damskiej szatni jak nie golych pan? smile Jest chociaz szansa ze po tamtej lekcji nie wchodzil wiecej tam gdzie nie jest jego miejsce.
                                                    Now widzisz, a ja stosujac sie do tego co mi dane staram sie zwracac uwage takze na innych i myslec tez o innych, moze o 6 letniej zawstydzonej dziewczynce w damskiej szatni, do ktorej wpakowal sie jakis niunius. Stanelabys wtedy w obronie tej dziewczynki?
                                                    Bedac matka chlopca, wlasnie ze wzgledu na komfort innych, ale tez wlasnego dziecka, staralabym sie o pokoje rodzinne.
                                                    A bedac matka zawstydzonej dziewczynki zrobilabym WSZYSTKO aby zapewnic jej komfort, skoro takie mamuski jak Ty maja w nosie moje dziecko, to musza sie liczyc ze wzajemnoscia
                                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 12:29
                                                    Daj argument na moje pieniactwo. Jesli nie - nie jestes dla mnie partnerem do rozmowy.
                                                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 12:51
                                                    Ty dla mnie w ogole nie jestes partnerem do rozmowy smile; brak Ci elementarnej empatii, oczekujesz od innych zrozumienia, ale sama nie masz go dla innych, chocby ci "inni" to byly male dziewczynki, kilkulatki w wieku Twojego dziecka
                                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 13:26
                                                    Ty sie zacznij leczyć.
                                                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 13:31
                                                    Z czego, z empatii, nie zamierzam, dobrze mi z tym jakim jestem czlowiekiem. Przynajmniej nie jestem, jak Ty, dumna z ignorowania potrzeb i komfortu malych dzieci, tylko dlatego ze sa innej plci niz moj niunius.
                                                    Dla mnie to przejaw zdrowia, takze psychicznego, Ty najwyrazniej masz inne zasady.
                                                  • tsaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 14:16
                                                    TY śmiesz mówić o empatii? ty????ty śmiesz mówić o poszanowaniu innych ludzi, potrzeb i komfortu??? Ty która chcesz obśmiewać i szydzić z małego dziecka,która nawołuje do molestowania dziecka 6 letniego z uśmiechem na twarzy??? Ty która bez wahania użyłabyś przemocy fizycznej jakby ktoś nie zgadzał się z twoim zdaniem??? Ty mówisz o empatii??? Kobieto lecz się, bo zrobisz swojemu dziecku krzywdę, nie ten 6 latek tylko TY. Jesteś zaburzona i wypierasz to z całych sił, dla dobra swojego dziecka jak i innych ludzi zacznij się leczyć.
                                                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 14:42
                                                    Tak, ja. Moze poznaj znaczenie tego slowa smile
                                                    Tak, ja smiem mowic o poszanowaniu potrzeb innych ludzi i ich potrzeb, bo dziewczynki w damskiej szatni maja swoja potrzebe intymnosci i komfortu, ktora chlopiec, ich rownolatek jak najbardzije narusza. Pomyslalas moze o dziewczynkach i ich komforcie, czy tylko o komforcie swojego niuniusia? CZYJ komfort i potrzeby szanowalas wchodzac ze swoim niuniusiem do damskiej szatni? Bo chyba nie osob tam przebywajacych.
                                                    Mentalnosc Kalego smile

                                                    Tak, uzylabym chocby przemocy gdyby ktos probowal skrzywdzic, osmieszyc, doprowadzic do lez moje dziecko, tak zla matka ze mnie smile

                                                    A od moich dzieci sie odzajaczkuj; corke zamierzam wychowac na silna i pewna siebie kobiete, ktora nie bedzie bala sie zaprotestowac jak ktos sprobuje naruszyc jej komfort czy granice, chocby mamusia z niuniusiem, ktory koniecznie musi sie z nia przebierac.
                                                    Nie chce wychowac dziewczynki jak chocby taka iskierka, ktora dowodzi, ze "Naprawde mozna czasem sie dostosowac i od razu sie lepiej zyje" moze i tak, ale niekoniecznie zawsze osobie ktora sie dostosowuje.
                                                    Chce aby moja corka wiedziala ze nazley sie jej szacunek i umiala to wyegzekwowac. Nie sadze aby to bylo wychowanie krzywdzace dla dziewczynki.
                                                    A czytajac ta wypowiedz, w kontekscie Twoich poprzednich, w stylu "moj syn mial prawo, wiec mam w dudzie, co pomysla i poczuja jego rowiescie, co mnie one zreszta obchodza", to sadze ze dla Ciebie za pozno na leczenie.
                                                    Tylko sie nie zdziw jak synus w wiezieniu wyladuje, nauczony przez mamusie, ze jego prawo i komfort sa wazniejsze niz kobiet, a ich protesty to tylko glupie histerie.
                                                  • iskierka3 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 15:27
                                                    Polecam łyk zimnej wody. Lub całą szklaneczkęsmile
                                                  • gaga9562 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 16:12
                                                    Szczerze wątpię, by córka (powinnam chyba napisać "niunia" żeby trzymać się konwencji wątku, ale wybacz to nie mój poziom) osoby tak głęboko zaburzonej miała szansę na bycie silną i pewną siebie kobietą.
                                                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 16:24
                                                    Nie zauwazylam u siebie zadnych zaburzen, podobnie jak lekarze stanowiacy ponad polowe mojej rodziny smile.
                                                    A Ty sie raczej martw o swoje dzieci smile
                                                  • gaga9562 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 16:31
                                                    lea.letizia napisał(a):

                                                    > Nie zauwazylam u siebie zadnych zaburzen, podobnie jak lekarze stanowiacy ponad
                                                    > polowe mojej rodziny smile.
                                                    > A Ty sie raczej martw o swoje dzieci smile

                                                    to o lekarzach miało mi zaimponować? smile
                                                    jak to wiele o tobie mówi..
                                                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 16:42
                                                    Nie, to raczej informacja, gdyz poruszylas kwestie zdrowotne, analogicznie jak w watku o kredytach w CHF przywolalabym przyklad kolegow bankowcow z kredytem w tej walucie. To ze pomyslalas ze chce Ci lekarzami zaimponowac wiele mowi o Tobie, dla mnie w tym zawodzie nie ma nic imponujacego smile
                                                  • iskierka3 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 21:42
                                                    Akurat wśrod studentów medycyny jest całkiem sporo zaburzeń, także w tym kontekście bym się licznymi lekarzami w rodzinie nie podpieraławink
                                                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:24
                                                    To raczej wsrod studentow psychologii, a medycyna jest na tyle obciazajacym psychicznie i fizycznie kierunkiem, ze zaburzone jednostki wykruszaja sie najszybciej, dlugo przed dyplomem.
                                                  • iskierka3 Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:31
                                                    Bzdura, calkiem niedawno robili badania wsrid studentow i medycy bardzo zle wypadli smile
                                                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:43
                                                    Wsrod studentow, a czytalas moze ilu z tych studentow faktycznie zostaje lekarzami?
                                                  • iskierka3 Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:29
                                                    Wcale tak duzo z medycyny nie odpada, wbrew pozoromwink
                                                    Badania byly przeprowadzone na STUDENTACH. Obecnych. Nie sadze by 10 lat temu wypadly znaczaco inaczej.
                                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 18:03
                                                    To raczej wiele mówi o ich kompetencjach 😂😂😂
                                                  • raczek-nieboraczek Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:06
                                                    wzięłam kiedyś syna do damskiej toalety na basenie,
                                                    powiedział, że boi się iść sam, starsi chłopcy go zaczepiają,
                                                    nie rozpoznał kto to, nie umiał powtórzyć co mu mówili

                                                    durna byłam,
                                                    powinnam go była odesłać, dbając o komfort reszty kobiet i dziewczynek
                                                  • martialis Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:17
                                                    Nie, powinnaś być dorosła i zgłosić to, a nie ignorować.
                                                  • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 11:29
                                                    Czyli sama widzisz Chłopcy górą .Zwłaszcza w damskiej szatni,
                                                  • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:34
                                                    Z hotelowym basenem, jeśli organizacja szatni komuś nie odpowiada, sprawa jest bardzo prosta. Myjesz się w pokoju, schodzisz na basen, w drugą stronę to samo.
                                                    W przypadku basenów zewnętrznych, nie czarujmy się, nikt nie gania przed każdym wejściem do wody pod prysznic.
                                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:43
                                                    Tak tak, myjesz sie - albo udajesz, ze sie myłes; jak wiele kobiet (i zapewne facetów) na zewnętrznych basenach. To najczęstszy tekst jaki słyszałam na basenie, ba, nawet moje znajome stosowały ten wybieg, dlatego tak mnie bawi.
                                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:50
                                                    Tzn. to nie do ciebie osobiście tylko ogólnie o tych "myjących sie w pokojach hotelowych".
                                        • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 09:29
                                          Oj tam oj tam, przecież widac jak panie przestrzegają regulaminu - te dokładne umycie pod prysznicem - w kostiumie kąpielowym. Wszak wiadomo (nie raz słyszałam) - myłam sie tuż przed wyjściem na basen... Brudaski na polskich basenach nie przeszkadzaja, w ilości xxx dziennie, za to chłopiec (Przyznam, ze jeszcze nie spotkałam chłopca w damskiej szatni albo... ojej, chyba nie zwracam na to uwagi) wymaga wątku na matce i jeszcze jest wyzywany przez pozujące na światłe kobiety, do tego inne przyklaskuja naśmiewaniu sie z niego.
                                          Wot, logika.
                              • tsaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 08:32
                                Możesz też znaleźć taki basen w którym jest szatnia rodzinna, a szatnia męska i damska są tylko dla danej płci.
                                Masz do tego prawo, prawo wyboru smile
                        • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 07:59
                          Miniulowa w tym watku pisze o 10latach,że do 10 lat dziecko musi za ręke matkę trzymac, bo tego regulamin wymaga.Do tego pije.
                  • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 23:53
                    Ty no popatrz, a ostatnio pisałaś o tym, jakie te małe dziewczynki paskudne, wredne itp.

                    A teraz w wątku - chłopiec. Cóż za pech.

                    Dobrze, że twoja córka na basen nie chodzi. Ulga, co nie? Nie daj boże trafiłaby na "niuniusia" który pożerałby ją wzrokiem, tak jak wszystkie inne latające nago kobiety...

                    Piosenka dla was:

                    • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 28.03.18, 07:46
                      Trochę błędnie zakładasz, że mały chłopiec, którego zainteresuje ciało kobiet/dziewczynek to wyjątek. A to dlatego, że to pewien naturalny etap u późnych przedszkolaków. O ile pożądać oczywiście nie będzie, czy wyobrażać sobie nie wiadomo czego, to dokładnie przyglądać się może jak najbardziej i to normalne. I znów wracamy do tego, że dorosłą kobietę to może tylko wkurzyć, to dziewczynki mogą sobie z tym nie radzić.
                      • tsaria Re: z szatni na ulice 28.03.18, 08:20
                        Gorszych bzdur już dawno nie czytałam.
                        Zamiast czepiać się małych chłopców "walczące" feministki może niech zajmą się realnymi problemami kobiet. Jednak widzę, że i kompetencji i wiedzy brak to może skupcie się na paleniu staników, a nie onanizowaniu 6 latkiem w szatni, bo to staje się nie smaczne.
                        • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:04
                          Może zamiast się oburzać warto poczytać o rozwoju seksualnym dziecka. Czas przedszkolny to dość burzliwy okres na tej drodze.
                          • tsaria Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:08
                            już, już nie onanizuj się dzieckiem, znajdź obiekt przynajmniej pełnoletni
                            • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:25
                              A Ty może zastanów się dlaczego tak Ci zależy na zdobywaniu z synem damskiej szatni. Może to tylko zwykła własna wygoda?
                              • tsaria Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:34
                                Ja nie muszę z synem zdobywać damskich szatni, bo mój syn ma 9 lat i od ponad 2 sam jest w męskiej szatni.
                                Twoja fascynacja 6 letnim dzieckiem jest niezdrowa, zluzuj gumkę w majtkach, a swoje pragnienia oglądania twojej nagiej du.y skieruj w inną stronę.
                                • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:45
                                  Sześcioletnie dziecko to ja mam w domu, ale staram się patrzeć ciut dalej niż czubek własnego nosa. Widzę jego rówieśników w przedszkolu, wielu z nich to już nie słodkie bobasy, a całkiem wyrośnięci chłopcy i jestem pewna, że przynajmniej cześć dziewczynek z grupy (nie mówiąc o starszych) nie chciałaby się przebierać w ich towarzystwie.
                                  • tsaria Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:57
                                    6 letnie chłopiec całkiem wyrośnięte dziecko niezdrowo zafascynowane gołą du.ą starej baby......... żenada.
                                    Mój syn od 5 do 8 roku życia piłkę nożna trenował z dwoma dziewczynkami w drużynie chłopięcej. Drużyna dziewczynek również jest, ale na drugim końcu miasta.
                                    Dzieci przez 3 lata razem przebierały się, nie było żadnych zgrzytów, ale w sumie mogłam z rodzicami chłopców poszydzić trochę z płci dziewczyn, ponabijać się z nich i powiedzieć żeby przebierały się na korytarzu albo w kiblu, bo to szatnia chłopięca.
                                    • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:08
                                      Tak, niektóre dzieci są wyrośnięte, nie wyglądają na swoje 5-6 lat, a na sporo starsze.
                                      Czy na treningi dzieci zmieniały majtki, a potem brały wspólny prysznic?
                                      W przedszkolu stroje na wf dzieci tez zakładają razem, ale nie wiem jak to porównywać z basenem, gdzie oprócz rowiesniczek są nastolatki, które chyba są w tym wszystkim najsłabsze, a w szatni są bez mamy, która przytrzyma im ręcznik.
                                      • lea.letizia Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:10
                                        Tez mi sie wydaje, ze 5 lat to gorna rozsadna granica, potem nalezy znalezc inne rozwiazania
                                        • tsaria Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:19
                                          lea.letizia idź spal stanik pod sejmem, domagaj się, aby zmienić prawo dotyczące opieki nad dzieckiem do lat 7, pikietuj , strajkuj, co tam chcesz, ale do puki nic nie ugrasz możesz tylko na forum pokozaczyć.
                                          • lea.letizia Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:26
                                            Ortografia prostaczko
                                            sad
                                            • tsaria Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:33
                                              może coś bardziej merytorycznego? wiem, przewyższa to twoje możliwości poznawcze
                                              • lea.letizia Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:43
                                                Po co; do kogos kto nie zna zasad ortografii ani nie jest swiadomy jak piszemy zaimki osobowe zwracajac sie do kogos?
                                                Chcesz cos merytorycznego? To przeczytaj cos, chocby Zasady Pisowni dla poczatkujacych
                                                • tsaria Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:46
                                                  dobrze poczytam smile
                                                  a ty poczytaj o opiece nad dzieckiem do lat 7 i więcej w tym temacie nie kompromituj się.
                                                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:53
                                                    Nie musze, wiem ze nigdzie nie jest napisane, ze ta opieka MUSI byc sprawowana akurat w damskiej szatni i akurat przez mamusie
                                                  • tsaria Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:59
                                                    Przeczytaj jeszcze raz, zastanów się, rusz trochę tą ciasną główką, to może po jakimś czasie zrozumiesz. Jak przekracza to twoje możliwości poznawcze poproś męża o wytłumaczenie, prawnik nie powinien mieć z tym najmniejszego kłopotu. Chyba że już uznał, że jego żona choćby próbowała, pewnych rzeczy i tak nie jest zdolna pojąć.
                                                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 28.03.18, 11:11
                                                    Wiesz, maz akurat czytal Wasze wpisy; przypomnial mu sie kolega z ktorym byl na aplikacji, do ktorego kilka razy dziennie dzwonila mamusia upewniajac sie czy jadl kolejne posilki i zalatwiajaca mu wolne dni. Tak ze wiesz co Cie czeka i Twojego synka smile.
                                                    Nie wspomnial tez aby byl jakis zapis mowiacy ze opieka musi byc sprawowana akurat przez matke i akurat w damskiej szatni, wiec pewnie nic takiego nie istnieje smile.
                                                    Martw sie lepiej o sibei i swojego meza; nie masz ani podstaw polskiego ani kultury, normalni mezczyzni maja niska tolerancje na takie prostaczki jak Ty. Jak ladnie poprosisz to damy Ci namiary na dobrego prawnika od rozwodow smile
                                                  • tsaria Re: z szatni na ulice 28.03.18, 11:20
                                                    Historii ciąg dalszy.... twój mąż czytał....... normalnie coraz szerszy uśmiech wywołujesz. Na kogo ty się jeszcze z rodziny powołasz, tatuś, dziadziuś, mężuś już byli, kto jeszcze? Kogo jeszcze z rodziny użyjesz (albo wymyślisz), aby poprzeć swoje żałosne argumenty?
                                                    Ty raczej zrób wszystko, żeby nigdy nie przeczytał jeśli faktycznie istnieje, bo w tym wątku skompromitowałaś się jak nikt inny, ukazałaś bezmiar głupoty ludzkiej i arogancji.
                                                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 28.03.18, 11:28
                                                    Alez czytal smile i nie wierzy ze tak prostacka osoba plci zenskiej jak Ty istnieje i wspolczuje Twojemu mezowi.
                                                  • tsaria Re: z szatni na ulice 28.03.18, 11:30
                                                    Tia czytał.... w ogóle jakiś mąż istnieje, czy jest tylko w twojej zaburzonej głowie?
                                                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 28.03.18, 11:35
                                                    Przykro mi ze Ty ze swoim nie rozmawiasz, ja ze swoim tak i razem sie czasem smiejemy z wpisow na forum, co w tym zlego? Calego watku nie czytal, jedynie pare "kwiatkow".
                                                    Istnieje, nie martw sie, choc spotkania to Ci nie zaproponuje, przed ludzmi wstyd sie pokazac z kims takim jak Ty, ale jak Ci koniecznie zalezy to mozemy sie umowic np. w GM, pomachamy Ci z daleka. Ok?
                                                    Maz pewnie tez bedzie ciekawy jak cos tak prostackeigo jak Ty moze istniec w realu, wiec chetnie Cie zobaczy smile
                                                  • tsaria Re: z szatni na ulice 28.03.18, 11:42
                                                    Jasne..... twórz historii ciąg dalszy, dopisuj ją po kawałku, może ktoś uwierzy. Sama tego nie ogarniasz, ale najpewniej masz zaburzenia psychiczne i to co wydaje ci się rzeczywistością nią nie jest. Pomacham ci na do widzenia, bo ja nie zamierzam "kopać" się z osobą chorą.
                                                    Pa
                                                  • lea.letizia Re: z szatni na ulice 28.03.18, 11:50
                                                    Chora to Ty jestes i to powaznie smile
                                                    Czemu sie nie zgodzisz, kilka minut w miejscu publicznym i bedziesz miala pewnosc co jest, a co nie nie jest rzeczywistoscia oraz kto ma zaburzenia psychiczne.
                                                    To co niedziela 29 kwietnia Ci pasuje? Powtarzam, miejsce publiczne, zreszta w innym bym sie z chamka i prostaczka nie umawiala, pomachamy sobie z daleka, zobaczysz ze maz istnieje smile
                                      • tsaria Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:15
                                        Każdy widzi to co chce widzieć, dla mnie 6 latek to małe dziecko, dla ciebie buchaj rozpłodowy niezdrowo zafascynowany twoją du.ą, nie mamy o czym dyskutować, jeśli masz takie wyobrażenie na temat małego dziecka.
                                        • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:21
                                          Jeśli Tobie rozwój dzieci kojarzy się tylko z rozmnażaniem i pożądaniem to chyba nie mamy o czym rozmawiać.
                                          Pewnie jak zostaniesz mamą młodszej nastolatki zmienisz zdanie o 180 (młodszej nastolatki nie mam na stanie, więc nie mam interesu w walce o ich dobre samopoczucie, dla jasności)
                                        • kochamruskieileniwe Re: z szatni na ulice 28.03.18, 12:59
                                          Jeju, miałam się nie wypowiadać, ale nie zdzierżyłam.
                                          Tak 6latek to małe dziecko. Ale u zdrowego małego dziecka następuje rozwój , także w strefie seksualności.
                                          Pierwszy z brzegu artykuł na ten temat smile
                                          www.ppp1.wroc.pl/Seksualnosc%20dzieci%20w%20wieku%20przedszkolnym.pdf
                              • thank_you Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:39
                                A ty moze zastanów sie czemu miałabym puścić 5-latka samego do męskiej szatni, skoro prawo i regulamin pozwala/nakazuje mi opiekę nad nim w damskiej szatni?

                                I nikomu w tej damskiej nie przeszkadzam, przemykam z dzieckiem i wpajam mu nawyki - co i jak - aby niedługo mógł chodzić SAM na basen (moje dziecko chodzi na treningi, wiec pierd... o wchodzeniu tatusiów/wujków/stryjków/dziadków pozostanie tylko pierd...). Ja chodzę z nim, bo gdy on ma trening, to i ja pływam.
                                • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:03
                                  Przez cały zeszły rok byłam dokładnie w tej samej sytuacji i im bliżej 5 urodzin tym bardziej czułam, że syn przestaje pasować do szatni dziewczynek, chociaż nikt nie zwracał uwagi (zwłaszcza, że wygląda na młodszego niż jest). Jakoś tak naturalnie to przyszło. On sam też zaczął zwracać uwagę do jakiej szatni/łazienki wchodzi.
                                  • thank_you Re: z szatni na ulice 28.03.18, 10:09
                                    A moj syn jeździ 50 km na rowerze. Twój tez?

                                    Nie?

                                    A, to taka cenna lekcja. Dzieci są ROŻNE.

                                    Nie ma za co.
                          • thank_you Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:09
                            W takiej sytuacji nie powinno sie tez prowadzac dziewczynek na basen - one tez bedą sie przyglądały...

                            Co za pitolenie, bez urazy - moj dzieciak NIGDY sie nie przyglądał, idzie na basen i ma zadanie - wypakować sie do szafki, rozebrać, założyć ręcznik poncho i zmykać pod prysznic, z kapielowkami, okularami itp. Moze dzieci chodzące od wielkiego dzwonu traktują takie wyjście jako "cos". Moj syn idzie na regularny trening i walczy z czasem. Nie przygląda sie D... - byc moze dlatego, bo gole D... widuje od małego, regularnie, nie tylko na basenie.
      • jem.gluten Re: z szatni na ulice 27.03.18, 11:52
        Owszem, do siódmego roku życia, więc 8-letni synek zestrachanej mamusi albo idzie do męskiej albo rezygnuje z basenu. Proste.
    • julita165 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 15:55
      Sama mam 6.5 latka i rozumiem problem. Jest w wieku w którym jeszcze sam do końca nie ogarnia spraw w szatni ( za długo to trwa albo wychodzi w mokrych ciuchach albo coś zostawi itp ) więc chciałabym mu jeszcze pomoc a z drugiej strony rozumiem że jego obecność w damskiej szatni może być dla kogoś kreoujaca, niekoniecznie też musi w szatni zadawać pytania dotyczące damskiej anatomii. Na szczęście w większości znanych mi basenów są pojedyncze kabiny do przebrania i problem z głowy. Jest to na pewno jakiś postulat pod adresem zarządzających basenami czasem wystarczy odrobina dobrej woli. Bo czas jakiś temu prowadziłam synka naukę pływania na basen na którym były 4 male szatnie - 2. damskie i 2 męskie. Przed zajęciami były tam tylko małe dzieci, góra 8 lat więc chodziliśmy do męskiej. Ale po zajęciach dla dzieci było normalne pływanie dorosłych i wtedy w szatni bywało spotykałam gołych dorosłych facetów. Mnie tam było obojętne ale im raczej nie. To właśnie rodzice sami proponowalismy żeby po jednej damskiej i męskiej szatni wydzielić na taką "z rodzicami". Obsługa basenu miała to jednak gdzieś.
      • berdebul Re: z szatni na ulice 26.03.18, 19:08
        Pewnie nie spodziewali się kobiety w MĘSKIEJ szatni.
    • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 26.03.18, 15:58
      Bardzo dziekuje za tyle interesujacych postów.

      Pozwole sobie uscislic;

      Dziewczynka (powyzej wieku dozowlnoego regulaminem zwykle 6-7 lat) ma prawo isc na basen i przebrac sie w damskiej przebieralni wyłacznie w otoczeniu kobiet (moze dlatego na drzwiach pisze DAMSKA)

      Chlopiec w wieku jak wyzej, ma prawo isc na basen i przebrac sie w meskiej przebieralni wyłacznie w otoczeniu mezczyzn (dlatego na drzwiach pisze MESKA). W tej konfiguracji nikt nikomu w droge nie wchodzi.

      Chlopiec wchodzacy do szatni damskiej i dziewczynka do szatni meskiej ( powyzej dozwolnogo regulaminem wieku) stanowi potencjalny dyskomfort dla korzystajacych z tej szatni – i jest to jego /jej ew. przywilej – nie prawo.

      Moze skorzystac, jezeli inni pozwola. Inne kobiety i dziewczeta oraz inni mezczyzni i chlopcy. Moga pozwolic, ale nie musza. I nie muszą sie tlumaczyc dlaczego.

      Dlatego,ze maja prawo byc wylacznie w gronie osob swojej plci.

      Przebywanie dziecka w szatki plci przeciwnej wiaze sie z tym , ze najpewniej dziecko zobaczy naga dorosla obca osobe plci przeciwnej (jako , ze w szatni mamy prawo – a pod prysznicem nawet obowiazek – przebywac nago)

      W wieku lat ok 7 dziecko powinno miec umiejetnosci manualne i społeczne pozwalajace na zmiane mokrych gaci na suche spodnie i wytarcie plecow oraz przebywanie 15 minut wylacznie w towarzystwie innych doroslych osob tej samej plci.

      Jezeli tych umiejetnosci nie posiada – to oznacza, ze jego rozwoj społeczy i/lub intelektulany jest zaburzony ( np z powodu niepelnosprawnosci). Wtedy jako rodzic dziecka niepelnosprawnego nalezy poprosic obsluge o specjane wzgledy ( np prywatne miejsce do przebrania).

      Jezeli dziecko jest pelnosprawne intelektualnie – a nie umie sie przebrac bo jest „gapką” to sugerowałabym do zajec basenowych dolaczyc zajecia terapeutyczne z psychologiem dla calej rodziny.

      Jezeli dziecko jest pelnosprawne intelektualnie, umie sie przebrac ale mamusia/tatus nie widzi mozliwosci zostawenia samej/ego na 15 min w szatni, sugeruje do zajec basenowych dolaczyc zajecia terapeutyczne rodziców. Im predzej tym lepiej.
      • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 26.03.18, 17:10
        i tak mi sie marzy rzeczowa odpowiedz forumek na 2 pytania

        - dlaczego chca zabronic przebywania dziecka plci przeciwnej w szatni do pewnego wieku - najczesciej 7 lat - skoro to jest w regulaminie i wchodzac na ten basen ten regulamin akceptuja?

        - dlaczego uwazaja, ze ich dzieci nie musza sie stosowac do regulaminu - bo syn to gapka, a z tyloma nagimi mezczyznami to on nie bedzie itp itd?

        Przeciez nie ma obowiazku:
        a/ chodzenia na basen w ogole
        b/ chodzenia z mama (zamiast z stryjkiem, tata , dziadkiem, wujkiem, bratem szwagra, kochankiem ect.)
        a pojscie na basen = akceptacja regulaminu
        • lady-z-gaga Re: z szatni na ulice 26.03.18, 18:00
          Całkiem teoretycznie (bo na basen nie chodzę, małych dzieci też nie mam) odpowiem: skoro regulamin pozwala, to oczywiście chłopcy w stosownym wieku mają prawo w damskiej szatni przebywać. Zakładając, że regulamin uznaje za górną granicę wieku 6-7 lat. Gdybym widziała, że przychodzi dziecko starsze, zrobiłabym zadymę w recepcji smile
          Na basen, na ktorym ta granica wynosi 10 czy też 11 lat, w życiu bym nie chodziła, oczywiście informując dlaczego rezygnuję (przykład takiego miejsca padł, nie jestem pewna w ktorym z 3 wątkow na ten sam temat smile )
      • olena.s Re: z szatni na ulice 26.03.18, 18:38
        Masz rację. Nalezy jeszcze dorzucic,ze kulturalny człowiek pilnuje,by nie byc uciążliwym dla innych. Tak więc to matki chłopców, które nie chca ich puszczac do męskiej szatni powinny dokładać wszelkich starań, by nie przeszkadzać innym uzytkowiniczkom, nie krepowac ich i nie zawstydzać. Przykre, że jak widac z tutejszych wypowiedzi, nie rozumieją tej prostej zasady wspołżycia społecznego.
    • majaa Re: z szatni na ulice 26.03.18, 17:48
      No właśnie... tak sobie pochodziłam po internetach, poczytałam różne opinie na temat przyprowadzania dzieci do szatni płci przeciwnej (nie mam na myśli ematki oczywiście) i w kwestii chłopców w damskich przebieralniach nie znalazłam chyba żadnej wypowiedzi, która rozpatrywałaby problem pod kątem dziewczynek. Nawet jeśli ktoś był przeciwny przyprowadzaniu chłopca, to zawsze chodziło o to, co on by tam mógł zobaczyć i jak by się mógł wtedy poczuć. A co mogłaby w związku z tym poczuć dziewczynka w swojej szatni, to jakoś nikogo nie interesowało. Naprawdę znamienne...
      • gaga9562 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 19:58
        majaa napisała:

        > No właśnie... tak sobie pochodziłam po internetach, poczytałam różne opinie na
        > temat przyprowadzania dzieci do szatni płci przeciwnej (nie mam na myśli ematki
        > oczywiście) i w kwestii chłopców w damskich przebieralniach nie znalazłam chyb
        > a żadnej wypowiedzi, która rozpatrywałaby problem pod kątem dziewczynek. Nawet
        > jeśli ktoś był przeciwny przyprowadzaniu chłopca, to zawsze chodziło o to, co o
        > n by tam mógł zobaczyć i jak by się mógł wtedy poczuć. A co mogłaby w związku z
        > tym poczuć dziewczynka w swojej szatni, to jakoś nikogo nie interesowało. Napr
        > awdę znamienne...

        Dlaczego znamienne? Czy w wątkach o przyprowadzaniu córki do męskiej szatni ktoś rozważa jak się poczują chłopcy widząc ją?

        To chyba normalne, że jak masz problem gdzie przebrać dziecko to martwisz się o jego komfort, w przypadku obydwu płci tak jest. A tak ogólnie to właśnie kobiety i dziewczynki mają większe prawo do oburzenia w związku z "obcym elementem", zobacz ile razy pojawia się sugestia żeby iść z synem do męskiej szatni, "panowie się ucieszą". Bo panowie (i mali chłopcy) jak zobaczą gołą babę to się muszą przecież ucieszyć a nie skrępować. Tak się właśnie postrzega płeć. Kobieta ma piszczeć że ją ktoś zobaczył a facet ma się poślinić bo dostąpił zaszczytu podglądania.
        • olena.s Re: z szatni na ulice 26.03.18, 20:42
          Tu piszą kobiety. Ergo nie ma wątków o prowadzaniu córki do męskiej szatni.
          • gaga9562 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 20:54
            Odpowiadam na to "poczytałam różne opinie na temat przyprowadzania dzieci do szatni płci przeciwnej (nie mam na myśli ematki oczywiście) i w kwestii chłopców w damskich przebieralniach nie znalazłam chyba żadnej wypowiedzi, która rozpatrywałaby problem pod kątem dziewczynek. [...] Znamienne."

            No więc pytam czy w tych internetach które piszą o prowadzaniu córek do męskiej szatni ktoś się martwi tym co sobie pomyślą chłopcy w tej szatni. No bo jeśli też nie, to dlaczego miałoby to być "znamienne"?

            • olena.s Re: z szatni na ulice 26.03.18, 21:19
              Daj spokój. Albo po prostu przyznaj, że uważasz, że potrzeby dziewczynek sa nieważne.
              • gaga9562 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 21:30
                Dlaczego mam kłamać? Żebyś nie musiała odpowiadać na rzeczowe pytanie?
        • majaa Re: z szatni na ulice 26.03.18, 21:49
          gaga9562 napisała:


          > Dlaczego znamienne? Czy w wątkach o przyprowadzaniu córki do męskiej szatni kto
          > ś rozważa jak się poczują chłopcy widząc ją?

          Wyobraź sobie, że dokładnie tak. W takim sensie, że obecność dziewczynki może ich krępować. O cieszeniu się nic nie było. Podobnie jak o tym, że dziewczynki też mają prawo czuć się skrępowane obecnością chłopca, mimo że, jak twierdzisz, taki jest stereotyp. Coś Ci trochę "nie pykło" w tej analizie.

          • gaga9562 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 21:53
            możesz rzucić przykładem?
            • gaga9562 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 22:04
              a w międzyczasie ja rzucę takim:

              "Basen przy Zespole Szkół nr 5 (ul. Berlinga) też nie ma dodatkowej szatni rodzinnej. - Ale u nas problemu nie ma - mówi wicedyrektor Marek Gołembiewski. - Matka wejdzie z synem do męskiej szatni i jest na tyle bystra, że poczeka, jeśli tam właśnie przebierają się panowie. Ojciec weźmie córkę też do męskiej i ochroni przed widokiem rozebranych panów. Ufamy rodzicom, do konfliktów nie dochodzi. Niestety, inaczej rozwiązać się tego nie da. Nie mamy szatni rodzinnej jak na przykład basen przy szkole przy ul. Duracza."


              czyli jednak zdarzają się przypadki gdy o komfort kobiet i dziewczynek ktoś dba. Zdecydowanie mi pykło. Zastanów się może skąd masz taką nierealną wizję świata.
              • majaa Re: z szatni na ulice 26.03.18, 22:59
                No ale to oczywiste, że rodzice dbają o komfort swoich dzieci, tak dziewczynek jak i chłopców. Ale mnie chodziło o komentarze innych ludzi na temat takich sytuacji, np. "tatusiowie chodzą z córkami na basen i przebierają się w męskiej szatni razem z córkami. Akurat mi to nie przeszkadza bo to są dzieci ale komuś może przeszkadzać przebieranie się w obecności małych dziewczynek".
              • taki-sobie-nick Re: z szatni na ulice 27.03.18, 01:23
                gaga9562 napisała:

                > a w międzyczasie ja rzucę takim:
                >
                > "Basen przy Zespole Szkół nr 5 (ul. Berlinga) też nie ma dodatkowej szatni rodz
                > innej. - Ale u nas problemu nie ma - mówi wicedyrektor Marek Gołembiewski. - Ma
                > tka wejdzie z synem do męskiej szatni i jest na tyle bystra, że poczeka,
                > jeśli tam właśnie przebierają się panowie.


                A następni panowie nie wejdą się przebierać, bo...?



                Ojciec weźmie córkę też do męski
                > ej
                i ochroni przed widokiem rozebranych panów.

                Ciekawe, jak to zrobi.
                • gaga9562 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 06:29
                  Nie wiem, to nie jest moja wypowiedź, ja tylko przytaczam przykład obalający tezę, że wszyscy wszędzie dbają tylko o komfort męski, a do damskiej szatni wchodzi się jak do tramwaju.

                  To wygląda na jakąś wybiórczą percepcję rzeczywistości. Z pogranicza manii prześladowczej.
                  • majaa Re: z szatni na ulice 27.03.18, 12:38
                    Jeśli o mnie chodzi, to nie stawiałam żadnej tezy, a jedynie zwróciłam uwagę na to, że zdecydowana większość znalezionych przeze mnie wypowiedzi (nienależących do rodziców, a nie "wszystkich i wszędzie") dotyczyła odczuć chłopców, a nie dziewcząt w damskiej szatni. Tylko tyle. Twój przykład natomiast pokazał jak postrzegają ten problem rodzice dzieci, a to już inna kwestia.
                    I nie ma to nic wspólnego z moją percepcją rzeczywistości.
                    • gaga9562 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 15:57
                      Ale to co ja wkleiłam to nie jest wypowiedź rodzica.
                      Postawiłaś tezę. Taką oto: "A co mogłaby w związku z tym poczuć dziewczynka w swojej szatni, to jakoś nikogo nie interesowało."

                      I moim zdaniem wynika ona z wybiórczego czytania, z konkretnym nastawieniem.
                      • majaa Re: z szatni na ulice 27.03.18, 16:24
                        Wiem, że to nie wypowiedź rodzica, ale dotycząca postaw rodziców, a nie innych, obcych ludzi. Naprawdę nie zauważyłaś żadnej różnicy w podejściu do takiej sytuacji rodziców a osób postronnych? Nie będę się upierała, bo pewnie jakby lepiej poszukać, to znalazłoby się paru obiektywnych (w sensie: nie rodziców dziewczynek) obrońców komfortu dziewczynek/kobiet w ich szatni, ale dla mnie znamienne jest właśnie to, że trzeba ich wyszukiwać, podczas gdy to powinno być oczywiste dla każdego.
                        • iskierka3 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 16:30
                          Ale tak byl prowadzony watek - skupiajacy sie od poczatku na tym skad sie wzial chlopiec w damskiej szatni. Dlatego wiekszosc pisala o chlopcu i to on jest niejako elementem aktywnym w watku. Gdyby ktos rzucil temat “co robi dziewczynka w meskiej szatni” wiekszosc skupilaby sie na przyczynach jej pobytu a nie na tym co w zwiazku z tym czuja nastoletni chlopcy.
                          • mamma_2012 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 16:36
                            8-10 latka prawdopodobnie w życiu nie weszłaby do męskiej szatni i nikt by jej tam nie ciągnął. Mam wrażenie, że tylko mamy mają problem z puszczeniem dziecka szkolnego samego do przebieralni. Kiedy chodziłam z synem na zajęcia czasem jakiś tata wsadził głowę i zapytał się o córkę czy poprosił o przekazanie informacji i to tyle.
                            Problem bardziej dotyczy dziewczynek, bo to one szybciej zaczynają dojrzewać.
                          • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 16:38
                            No widzisz, ale my z mezem jestesmy z tych myslacych, wiec zadnemu z nas nie przyszloby do glowy posylanie do meskiej szatni dziewczynki.
                            Tak ze moja corka nastoletnich chlopcow nie bedzie traumatyzowac
                            • vasaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 17:16
                              No widzisz. A mamom chlopców to jednak przychodzi do głowy.
                              Dobra. Konczę. Czemu ja się tak wysilam, jestem mamą 2 chlopców wink. Powinno mi to być obojętne.
                          • majaa Re: z szatni na ulice 27.03.18, 21:15
                            Zacznijmy od tego, że mało która dziewczynka w wieku szkolnym nie miałaby oporów, żeby przebierać się w męskiej szatni. Nie znam też ojców, którzy prowadziliby tam swoje córki w takim wieku. A mamusiom jakoś nie przeszkadza wprowadzanie swoich synalków do damskiej szatni. Zresztą wejście z synkiem do męskiej przebieralni też dla części matek nie stanowi problemu, natomiast w drugą stronę prawie się to nie zdarza, taka ciekawostka.
                            • gaga9562 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 22:05
                              Haha, no tak. Nie dosyć że się ładują do damskiej przebieralni gdzie nikt ich nie chce to w dodatku do męskiej też! I weź tu dogódź święcie oburzonej mai, która badania socjologiczne prowadzi na podstawie tego jakie wypowiedzi udało jej się w google znaleźć.

                              Ps: wiesz co jest znamienne? Że używasz słów ojciec i córka vs mamusia z synalkiem.
                              • majaa Re: z szatni na ulice 28.03.18, 09:23
                                Tobie też by się przydało przeprowadzić jakieś badania na ten temat, to może miałabyś wreszcie coś sensownego do powiedzenia, zamiast żałosnych prób czepiania się i szyderstwa.
    • kota_marcowa [...] 26.03.18, 19:52
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 26.03.18, 20:29
        Nie, nie tyle.
        Nie jest problem w szatni, tylko w ludziach i ich szacunku do do innych ludzi.
        Oraz problem jest braku checi zaakceptowania, ze inni ludzie maja PRAWA i juz.
        • kota_marcowa [...] 26.03.18, 20:34
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 26.03.18, 20:50
            To nie pokazuj. Twoje prawo. Inni nie chca sie przebierac w zagrodkach. W ich szatniach - ich prawo.

            I wlasnie o tym prawie jest ten watek.

            "Bo nawet w szatniach jednopłciowych przebieralnie i prysznice powinny być zasłonięte'
            nie - bo nie ma takiego prawa.

            Jest prawo chodzic z golym zadkiem jak ktos chce.
            I to prawo trzeba szanowac.
            • kota_marcowa Re: z szatni na ulice 26.03.18, 20:57
              To niech sobie chodzą, nawet i marszałkowską, jak się nie boją policji, kto broni, ale niech będą dostępne "zagródki" z zasłonką.
              • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 26.03.18, 21:26
                To co teraz piszesz to tez manipulacja.
                Nie mowie o chodzeniu nago po ulicy tylko w szatni – nie przeinaczaj i nie zmieniaj, trzymaj sie tematu i faktow.
                To ze chcesz ty zaslonki na basenach – to twoja chec
                Poki co nie ma prawa, zeby kazdy sie musial za zaslonka przebierac, a zaslonki powinny byc na kazdym basenie.
                Jest prawo wrecz przeciwne- mozesz chodzic z gola d… w szatni – bez zaslonki
                Mozesz postulowac o zmiane prawa – jak znajdziesz osoby co uwazaja podobni jak ty.
                Ale poki co: NIE, zaslonki NIE POWINNY byc w kazdym basenie
                • kota_marcowa [...] 26.03.18, 22:05
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 26.03.18, 22:10
                    to juz nie manipulacja... to choroba sad
                • taki-sobie-nick Dlaczego zasłonek nie powinno być 26.03.18, 22:39
                  na każdym basenie?
                  • doc-shiraz Re: Dlaczego zasłonek nie powinno być 26.03.18, 22:52
                    Nie slyszalam o zakazie chodzenia bez strojow w szatni, za to wielokrotnie czytalam napisy o koniecznosci mycia sie pod prysznicem bez strojow...

                    trudno mi sobie wyobrazic damska szatnie sluzaca sie do przebiernania z np dresu do stroju kapielowego i odwrotnie, z jednoczesnym zakazem przebywania bez tego stroju lub dresu...
                    i po drodze wycieranie sie...

                    Zaslonki moga byc ale nie musza ( w sensie nie ma powinnosci bycia ich na kazdym basenie)
                    Jak ktos na basenie chce zeby byly to sa, jak nie to nie. Decyduja klienci – nogami. Chodza na te baseny co im odpowiadaja.
                    Jak zaslonki sa, to ten kto chce to sie za nimi przebiera, ten co nie chce to nie.
                    Jak komus zalezy na zaslonkach kabinkach to idzie na basen gdzie on sa ( np tam gdzie chodze) – w wiekszosci jednak costam jest, mozna skorzystac.
                    Nadal nie widze zadnych problemow.
                    • taki-sobie-nick Re: Dlaczego zasłonek nie powinno być 26.03.18, 22:58
                      doc-shiraz napisała:

                      > Nie slyszalam o zakazie chodzenia bez strojow w szatni, za to wielokrotnie czyt
                      > alam napisy o koniecznosci mycia sie pod prysznicem bez strojow...


                      Ale wiesz, że prysznic też może mieć zasłonkę?



                      Chodza na te baseny co im odpowiadaja.

                      Gdzie masz te baseny z zasłonkami?

                      W moim mieście nie ma; na jednym basenie są takie dwie kabinki dla wstydliwych, ale tam właśnie dla równowagi nie ma ścianek między prysznicami.
                      • doc-shiraz Re: Dlaczego zasłonek nie powinno być 26.03.18, 23:00
                        No i co to ma do mnie? czemu ja ma sie nie myc? mnie to nie przeszkadza...
                        • taki-sobie-nick Re: Dlaczego zasłonek nie powinno być 26.03.18, 23:07
                          doc-shiraz napisała:

                          > No i co to ma do mnie? czemu ja ma sie nie myc?

                          To teraz rusz głową i wyobraź sobie, że mój wpis nie był O TOBIE. Ani o twoim myciu się.


                          Był on o tym, że twierdzisz, iż wszędzie są baseny z zasłonkami. Wskaż mi je zatem w Warszawie, bo ja nie znam. Bo MNIE taki interesuje, a nie znam żadnego.
      • majaa Re: z szatni na ulice 26.03.18, 21:55
        kota_marcowa napisała:


        > rzebieralnie i prysznice bez zasłonek i to powinno razić, mimo podziału szatni
        > na płeć, bo każdy człowiek ma prawo do poszanowania intymności. Każdy ma prawo
        > nie chcieć pokazywać swojej gołej doopy.
        >

        I tu się całkowicie zgadzam.

        • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 26.03.18, 22:09
          Slusznie, nie chce niech nie pokazuje i wybiera baseny, gdzie na pewno jest zaslonka. Jej prawo.
          I gdzie to stoi w sprzecznosci z moim prawem do chodzenia z gola d... po DAMSKIEJ szatni?
          • taki-sobie-nick Re: z szatni na ulice 26.03.18, 22:59

            > I gdzie to stoi w sprzecznosci z moim prawem do chodzenia z gola d... po DAMSKI
            > EJ szatni?

            O, to jest takie prawo?

            Wskaż mi basen warszawski, gdzie zasłonki są ZARÓWNO w szatniach, jak i prysznicach.
            • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 26.03.18, 23:35
              czegos nie rozumiem... Czy ty podwazasz prawo do bycia nagim w szatni?
              • taki-sobie-nick Re: z szatni na ulice 26.03.18, 23:46
                doc-shiraz napisała:

                > czegos nie rozumiem... Czy ty podwazasz prawo do bycia nagim w szatni?

                Do bycia - ależ skąd. Możesz sobie być nago za zasłonką, prawda? Tak prysznicową, jak i szatniową. tongue_out
                • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 27.03.18, 00:54
                  znaczy podwazasz... smile

                  Bo mam prawo chodzic bez ubrania rowniez po szatni.

                  A jesli ty chcesz to mozesz za zaslonka.
                  • taki-sobie-nick Re: z szatni na ulice 27.03.18, 00:58
                    doc-shiraz napisała:

                    > znaczy podwazasz... smile
                    >
                    > Bo mam prawo chodzic bez ubrania rowniez po szatni.

                    Również po szatni? A gdzie jeszcze? Chciałaś napisać, że masz prawo RÓWNIEŻ chodzić bez ubrania". Widzisz, przemieszczenie słówka również zmienia sens zdania.
                    >
                    > A jesli ty chcesz to mozesz za zaslonka.

                    No to gdzie jest ten paragraf, który zapewnia ci prawo chodzenia nago po szatni?

                    I gdzie te baseny z zasłonkami?

                    Bo pytam i wciąż nie wiem.
                    • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 27.03.18, 01:15
                      Zmiana miejsca slowa “rowniez” nie zmienia faktu: szatnia oznacza prawo wszystkich odpowiedniej plci do przebywania w niej bez ubrania. Jak chca.
                      Od tego jest szatnia.

                      Bo szatnia sluzy do przebierania?
                      Basen dla odmiany sluzy do plywania.. cos jeszcze ci wytlumaczyc?
                      • taki-sobie-nick Re: z szatni na ulice 27.03.18, 01:20

                        > Bo szatnia sluzy do przebierania?

                        Ależ jeżeli masz tak silną potrzebę latania z gołą d...
                        • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 27.03.18, 01:35
                          OK, dyskusja staje sie bezprzedmiotowa.
                          Moze ty posiadasz tajemnicze mozliwosci zdjecia mokrego stroju, umycia sie , wytarcia i ubrania, bez rozbierania sie.
                          Ja jestem zwyklym czlowiekiem i bez pozostawania nago po drodze – nie umiem.
                          Wydaje mi sie, ze szatnie zostaly wymyslone dla takich zwyklych osob aby mogly w nich schowac swoja nagosc przed wzrokiem innych niepowolanych.
                          Z nieznanych mi blizej powodow calkiem zwyczajny proces przebierania ( moze nawet nalozenia balsamu na cialo?) okreslasz mianem “latania z gola d…”
                          Chyba sie nie zrozumiemy.
                          Moze inne forumki wytlumacza mi o co ci chodzi.
                          Ja nie ogarniam tego absurdu.

                          • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 27.03.18, 01:36
                            Tak czy siak - jak by sie to w/g ciebie nie nazywalo:
                            TAK mam PRAWO.
                          • taki-sobie-nick Re: z szatni na ulice 27.03.18, 01:49
                            doc-shiraz napisała:

                            > OK, dyskusja staje sie bezprzedmiotowa.
                            > Moze ty posiadasz mozliwosci (...)

                            Zapewniam cię, że nie. Jednak byłabym niezmiernie wdzięczna któremuś z basenów, gdyby umożliwił mi tak kąpiel, jak i przebieranie ZA ZASŁONKĄ.


                            Wtedy owszem, nakładam balsam za zasłonką, ale PO SZATNI, MIĘDZY LUDŹMI latam z d... ubraną.


                            Jeśli znasz taki basen, to podziel się ze mną wiedzą, bo uparcie twierdzisz, że możemy wybierać, a ja nie znam ŻADNEGO, który miałby zasłonki zarówno w szatni, jak i w części prysznicowej.


                            • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 27.03.18, 03:12
                              Nie przypominam sobie, zebym w ani jednym poscie pisala, ze nie wolno ci przebierac sie za zaslonka.
                              Nawet z pare razy podkreslam – takie twoje prawo, przebieraj sie gdzie chcesz i gdzie mozesz
                              Natomiast to ty nalegalas na TLUMACZENIE sie przeze mnie
                              • dlaczego chce sie przebierac bez zaslonki ,
                              • ze wolno mi byc naga ale ZA zaslonka
                              • I gdzie jest napisane , ze mam byc prawo naga w szatni.
                              Ja nie podwazam do twojego prawa do zaslonki
                              Ale ty podwazasz moje do jej braku
                              Mnie wszystko jedno gdzie ty sie przebierasz ( zgodnie z twoim prawem) dlaczego tobie nie jest wszystko jedno gdzie ja sie przebieram? ( zgodnie z moim prawem?)
                            • doc-shiraz Re: z szatni na ulice 27.03.18, 03:19
                              Przykro mi, ze nie masz takiej mozliwosci.
                              Mnie ta mozliwosc do niczego nie potrzebna, najwyrazniej mam latwiej.
                              Najwyrazniej wlasciciele i zarzadcy basenow nie widza takiej potrzeby u wielu kobiet, wiec tego nie robia.
                              Tylko co to ma do nieakceptowania mojej akceptacji tego stanu? Przeciez nie o tym mowa.
                              Nie rozumiem antagonizmu:
                              Mnie wystarcza szatnia - i to jet OK.
                              Ty potrzebujesz zaslonki – i to tez jest OK – tylko, ze tobie trudniej bo jak sama piszesz, rzadko ktory basen tak ma.
                              I nadal nie widze w tym TWOJEGO problemu z tym , ze ja NIE MAM problemu braku zaslonki?
          • majaa Re: z szatni na ulice 26.03.18, 23:03
            A czy ja coś takiego napisałam?
    • rosapulchra-0 Re: z szatni na ulice 26.03.18, 20:34
      arwena przemocowcem? To by się zgadzało.
      • arwena_11 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 12:37
        Oj rosiczko, czytanie ze zrozumieniem jest cieżkie - ale próbuj - może kiedyś ci się uda.
    • wielki_uscisk Re: z szatni na ulice 26.03.18, 21:55
      Przytoczonych wątkòw nie czytałem, ale w temacie: "a co z facetami?" zmieniło mi się po przeczytaniu tego:

      victimfocus.wordpress.com/2018/01/03/stop-asking-me-what-about-men/

      Gorąco polecam!
    • doc-shiraz piekne podsumowanie watku 26.03.18, 22:05
      prawo do paradowania na golasa w damskiej szatni,

      nie może iść za zasłonkę ?


      mozesmile ale nie musi sie tumaczyc dlaczego nie idzie. Bo ma PRAWO chodzic gola!
      jakis problem w SZANOWANIU i nie podwazaniu cudzego PRAWA?

      Jakis problem zeby widziec, ze pytanie "nie moze isc za zaslonke?" jest podwazaniem tego prawa????

      • taki-sobie-nick Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 01:51

        > Jakis problem zeby widziec, ze pytanie "nie moze isc za zaslonke?" jest podwaza
        > niem tego prawa????

        Dobrze, idź na barykady bronić swojego prawa. tongue_out
        >
        • doc-shiraz Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 03:06
          Tu akurat sie zgodze.
          Ostatnio manifestowalo paredziesiat tysiecy na ulicach. Aczkolwiek jeszcze nie na barykadach.
          Zaczyna sie od zaprzeczania prawu chodzenia nago we WLASNEJ szatni
          Konczy na zaprzeczaniu prawa o decydowaniu w ogole o swoim ciele
          I istotnie konczymy na ulicach
          I jak w poscie startowym:
          A zaczelo sie od braku akceptacji tego, ze kobieta ma prawo chodzic nago we wlasnej szatni na basenie i czuc sie przy tym bezpiecznie.
          • gaga9562 Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 06:31
            doc-shiraz napisała:

            > Tu akurat sie zgodze.
            > Ostatnio manifestowalo paredziesiat tysiecy na ulicach. Aczkolwiek jeszcze nie
            > na barykadach.
            > Zaczyna sie od zaprzeczania prawu chodzenia nago we WLASNEJ szatni
            > Konczy na zaprzeczaniu prawa o decydowaniu w ogole o swoim ciele
            > I istotnie konczymy na ulicach
            > I jak w poscie startowym:
            > A zaczelo sie od braku akceptacji tego, ze kobieta ma prawo chodzic nago we wla
            > snej szatni na basenie i czuc sie przy tym bezpiecznie.

            Od szatni do prawa do aborcji? To też ładna manipulacja.
            • vasaria Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 10:44
              to nie jest manipulacja ! wykazano ciąg logicznych zdarzeń, które prowadzą od małych spraw do dużych, a wspólnym mianownikiem jest powolne "gotowanie żaby" czyli zabieranie praw kobietom. najpierw "mała histeryczka" bo nie życzy sobie chłopca w DAMSKIEJ szatni, a na końcu "morderczyni" bo stawia swoje życie wyżej niż życie zygoty.

              zgadzam się, że ten wątek jest ohydny, czasem człowiek naiwnie uwierzy, że dziewczynka, kobieta to też człowiek z pełnią praw, ale potem niektóre ematki sprowadzą go na ziemię uncertain.
              • gaga9562 Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 16:05
                A ja w jednym rzędzie stawiam agresywne matki synów i agresywne matki córek. Ta pierwsza nie zrozumie dlaczego ktoś ma problem z 10 letnim chłopcem w damskiej szatni i na zwróconą uwagę będzie się wykłócać że ma rację, a druga wyśmieje (wprost, albo pasywno-agresywnie komentując "w powietrze") 6 latka "tak żeby uciekł z płaczem", bo nie podoba jej się regulamin który zezwala na korzystanie dzieciom na korzystanie z szatni razem z rodzicami.

                Ohydna agresja - i to wszystko niby "w obronie". Ja uważam że osoba która na zimno, w hipotetycznej sytuacji planuje molestować seksualnie dziecko albo używać przemocy żeby "wystawić za drzwi" ma nierówno pod sufitem. Po prostu. Piszę oczywiście o lea.letizia i wszystkim które z radością podchwyciły pomysł wykurzania dzieci przemocą.
                Mam szczerą nadzieję że to prężenie muskułów to tylko na potrzeby udowodnienia że moje na wierzchu, bo jak sobie pomyślę że takie świry mogą wśród nas naprawdę chodzić to mi słabo.
                • vasaria Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 16:18
                  A ja np. uważam że to matkom, które ciągają synów po damskich szatniach powinny postawione byc zarzuty o deprawację nieletnich. I piszę to na poważnie. I nie wiem kto tu kogo molestuje. Kobiety nagie w damskiej szatni czy taka matka. I mnie wciaż nurtuje pytanie - a taka matka to przed tym 10 latkiem również naga lata ? Bo ja rozumiem, że dziś to trzeba nowoczesnie, ale jest chyba jakaś granica intymności wobec dziecka płci przeciwnej ?
                  • gaga9562 Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 16:25
                    vasaria napisał(a):

                    > A ja np. uważam że to matkom, które ciągają synów po damskich szatniach powinny
                    > postawione byc zarzuty o deprawację nieletnich. I piszę to na poważnie. I nie
                    > wiem kto tu kogo molestuje. Kobiety nagie w damskiej szatni czy taka matka. I m
                    > nie wciaż nurtuje pytanie - a taka matka to przed tym 10 latkiem również naga l
                    > ata ? Bo ja rozumiem, że dziś to trzeba nowoczesnie, ale jest chyba jakaś grani
                    > ca intymności wobec dziecka płci przeciwnej ?


                    ja wiem że łatwo rzecz sprowadzić do absurdu tym 10 latkiem, ale może trzymajmy się faktów. 6 latek, bo o nim mowa w kontekście "wykurzania" z szatni.
                    6 a nie 10. ja też mogę przegiąć o tyle samo i upierać się że przeszkadzają wam 2 letnie dzieci (też przesuwam ten wiek o marne 4 lata).
                    niech sam sobie 2 latek idzie pod prysznic, a co!
                    • lea.letizia Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 16:30
                      A przed 6 latkiem biegalabys nago?
                • lea.letizia Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 16:19
                  Nawet jesli masz racje, to przyjmij tez do wiadomosci, ze agresja nr 1 wywoluje agresje nr 2.
                  Gdyby nie bylo szurnietych mamusiek forsujacych "prawa" synusiow chociaz one stoja w sprzecznosci z dobrem i komfortem kilku innych osob, to nie byloby tez koniecznosci wykurzania nieproszonych gosci.
                  Ja w takiej sytuacji, jako matka chlopca, mialabym pomysl i inicjatywe utworzenia szatni rodzinnej, takze poprzez apelu do UM i w lokalnej prasie. Ale latwiej jest uznac, ze moj synus "ma prawo" i miec w dudzie prawa i komfort innych dzieci albo ze wstydzaca sie dziewczynka to histeryczka, ktora matka powinna szybko przebrac i zabrac, jakby to jej obecnosc byla problemem.
                  Ja z kolei mam nadzieje, ze swoja corke wychowasz na osobe swiadoma wlasnej wartosci i umiejaca zawalczyc o szacunek dla swojej osoby
                  • gaga9562 Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 16:28
                    "Ale latwiej jest uznac, ze moj synus "ma prawo" i miec w dudzie prawa i komfort innych dzieci"

                    przecież właśnie to robisz: twoja córunia-niunia ma prawo więc masz w dudzie prawa i komfort innych dzieci, więc cóż cię tak dziwi że inne matki postępują tak samo?
                    W dodatku na zimno kalkulujesz jak najefektywniej doprowadzić dziecko do płaczu i planujesz się bić z innymi matkami (a może z dzieckiem też? nie wiem, nie czytałam wszystkich twoich gróźb).
                    • lea.letizia Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 16:36
                      Corunia ma prawo bo UWAGA jest KOBIETA i jest w DAMSKIEJ szatni. Taka subtelna roznica
                      • gaga9562 Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 16:40
                        Synuś ma prawo, bo regulamin na to pozwala (jeśli pozwala, a o takim przypadku tutaj rozmawiamy).
                        • lea.letizia Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 16:45
                          Ale corka ma prawo z racji plci, a jemu tylko "pozwala", co nie powinno zwalniac jego matki z myslenia i odrobiny troski o komfort innego dziecka
                          • gaga9562 Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 16:48
                            nie chce mi się kręcić w kółko, ja już temat wyczerpałam.
                            przeczytaj (zwłaszcza swoje posty), ochłoń, przemyśl, a w razie następnego ataku agresji idź pobiegać, bo mam wrażenie że łatka pieniaczki na długo ci pozostanie.
                            • lea.letizia Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 16:55
                              Argumentow brak, sa inwektywy.
                              Nie przejmuje sie Twoja opinia.
                              A mnie dlugo pozostanie w pamieci idiotka, ktora myslala ze ktos chce jej zaimponowac zawodem czesto wykonywanym w rodzinie smile
                              • gaga9562 Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 16:57
                                lea.letizia napisał(a):


                                > A mnie dlugo pozostanie w pamieci idiotka

                                ..
                                > Argumentow brak, sa inwektywy.
                            • vasaria Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 17:13
                              Ja osobiście wolę być nazwana pieniaczką niż być spolegliwą jak wy. Nie. No oczywiście, że należy ustępować chłopcom ! Uczcie swoje dziewczynki, żeby zawsze i wszędzie ustępowały ! I nigdy, przenigdy nie ważyły się bronić swoich praw.
                              Żenada !!!
                              • gaga9562 Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 17:17
                                vasaria napisał(a):

                                > Ja osobiście wolę być nazwana pieniaczką niż być spolegliwą jak wy.

                                A cóż ma do tego bycie godnym zaufania?
                                • vasaria Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 17:21
                                  Chyba ci, damo, wikipedia źle zadziałała wink.
                                  • gaga9562 Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 17:25
                                    nie szukam znaczenia słów w wikipedii, ale widzę że ty tak smile
                    • lea.letizia Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 16:51
                      O doprowadzaniu do placzu, mojego dziecka, pisala akurat inna forumka, mamusia niuniusia. Bicia sie z nikim nie planuje, paznokci szkoda na wariatki, ale kretynke ktora dokuczalaby moje corce w damskiej szatni, gdyz jako kilkulatka smialaby sie wstydzic jej niuniusia, wyprowadzilabym za drzwi
                      • gaga9562 Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 16:55
                        Tak, tak, napisz sobie od nowa historię żeby zachować o sobie wyobrażenie kulturalnej osoby.
                        Nie zapomnij dodać że ten 14 latek (a, dodajmy jeszcze 4 lata, co nam szkodzi) wyzywał twoją niunię i musiałaś stanąć w jej obronie.
                        • vasaria Re: piekne podsumowanie watku 27.03.18, 17:10
                          Ale po co ma być kulturalna ? Może jeszcze powinna być grzeczna ? Mam w doopie bycie kulturalną i grzeczną, wystarczy mi, że będę skuteczna. Kreujcie się na damy za zasłonkami, ja w damskiej szatni mam prawo hasać nago i nie życze sobie w niej chłopców czy chłopczyków !
    • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 08:49
      Te wszystkie "niuniusie", "gapicie" i inne pejoratywnie nacechowane określenia na chlopcow wyszły spod palców dorosłych kobiet? To dorosłe kobiety nawołują do zawstydzenia chlopcow, postulują aby dzieci samodzielnych rodziców nie chodziły na basen, wtedy, gdy w relacji dziecko-rodzic różnią sie płcią?
      Wstydźcie sie tego wątku.

      • gryzelda71 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 08:56
        Gapciem nazwała własnego syna forumka, potem już je tylko cytowano.
      • arwena_11 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 08:59
        Szkoda, że nie mają się wstydzić matki chłopców - które mają w d..., jak czują się dziewczynki. Ale co tam, przecież dziewczynki uczucia się nie liczą.
        • thank_you Re: z szatni na ulice 27.03.18, 09:05
          Tam, gdzie chodzę na basen - stosuje sie do regulaminu i zachowuje sie kulturalnie.
          Polecam i Tobie (wszak jesteś zwolenniczka dostosowywania sie do reguł nam narzucanych).
          I jesli jestem na basenie, gdzie nie ma szatni rodzinnej, zaś pani w kasie sprzedaje mojemu synowi bilet i wydaje klucz do szatni damskiej, to sorry, ide z nim i przebieramy sie jak najszybciej.
          Nigdy nie spotkałam sie z krzywym spojrzeniem na moje dziecko, za to wielokrotnie słyszałam komentarze dot. nagości pod prysznicem (wszak wiadomo, ze w stroju kąpielowym myje sie najwygodniej - i zgodnie z regulaminem, który nakazuje UMYĆ CAŁE CIAŁO przed wejsciem do basenu, a nie polać sie woda po kostiumie).
          • iskierka3 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 11:37
            A ja dodam jeszcze, ze gdybym zauwazyla chlopca z mama wygladajacego na 9-10 lat w damskiej szatni to przede wszystkim zalozylabym, ze ma istotny powod zeby tam byc. Bo dla chlopca raczej widok gloch babek tez jest deprymujacy i chlopcy w tym wieku raczej sami nie chcieliby isc z mamusia do damskiej szarni. Wobec tego, miast sie pieklic i wytaczac kretynskie w tym przypadku, feministyczne armaty, jakem feministka, bym sie po prostu przebrala dyskretnie. Bo prawo DZIECKA do przyjscia na basen i komfortu psychicznego jest, tak uwazam, wazniejsze od mojej ewentualnej potrzeby pokazania wycwiczonego tylka. I nic to nie ma wspolnego z brakiem rownouprawnienia - faceci, widzac dziewczynke w meskiej szatni powinni zachowac sie analogicznie. I sadze, ze tak wlasnie by sie zachowali. Troche zyczliwosci, naprawde nie zaszkodzi.
            • vasaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 11:43
              ale dlaczego ? ja się pytam - dlaczego w DAMSKIEJ szatni mam się przebierać dyskretnie ??? gdybym zobaczyła w damskiej szatni chłopca wyglądającego na 9-10 lat to założyłabym, że z głową jego matki jest coś nie tak. patrząc na odpowiedzi w tym wątku takie założenie byłoby właściwsze. i uważam, że MÓJ komfort psychiczny jest ważniejszy od komfortu OBCEGO dziecka (w DAMSKIEJ szatni). od zapewniania komfortu obcemu dziecku są jego rodzice, nie ja !!!
              • iskierka3 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 11:49
                No i ja sie z tym nie zgadzam. W damskiej dlatego, ze albowiem ewidentnie na owym basenie nie ma szatni rodzinnej. Serio uwazasz, ze tak dla przyjemnosci tych malych zwyrodnialcow matko ich prowadzaja do damskich szatni? I ze jest to tak powszechne? Tak, nie ubedzie mi jesli w ( o nieba!) damskiej szatni nie blysne cycem bo jest w niej dziecko. Nawet jesli to dziecko “ma cos z glowa” jak grzecznie, milo i wcale nie wykluczajaco napisalas. Czasem mozna i nawet nalezy odstapic od bezdusznego egzekwowanua swoich praw po trupach.
                • vasaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 11:59
                  ale czytać ze zrozumieniem uczą w pierwszych klasach podstawówki ! proszę zacytuj gdzie piszę, że dziecko ma z głową coś nie tak ??? jego matko za to, owszem ! i myślę, że nie prowadza syna do damskiej szatni dla jego przyjemności, ale dla SWOJEJ wygody !
                  będę egzekwować swoje prawa bo są MOJE ! i nikt inny za mnie ich nie wyegzekwuje.

                  choć nie ukrywam, tak sobie teraz pomyślałam, że może dzięki takim matkom wyrośnie pokolenie synów co to wiedzą jak wygląda normalne kobiece ciało. jak się na tych basenach nagich kobiet naoglądają, to może nie będą myśleć, że botoks i silikon to obowiązek kobiety tongue_out.
                  • majaa Re: z szatni na ulice 27.03.18, 14:21
                    A propos'... przeczytałam na jakimś forum wypowiedź kobiety, że nie powinno się chłopców do damskiej szatni przyprowadzać, bo kobiety różnie wyglądają, nie zawsze pięknie i estetycznie i jeszcze chłopak jakiejś traumy nabędzie i sobie kobiety obrzydzi na przyszłość surprised I, podkreślam, to było na poważnie, nie żadna tam ironia czy inne żarty uncertain
                    • gaga9562 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 16:23
                      majaa napisała:

                      > A propos'... przeczytałam na jakimś forum wypowiedź kobiety, że nie powinno się
                      > chłopców do damskiej szatni przyprowadzać, bo kobiety różnie wyglądają, nie za
                      > wsze pięknie i estetycznie i jeszcze chłopak jakiejś traumy nabędzie i sobie ko
                      > biety obrzydzi na przyszłość surprised I, podkreślam, to było na poważnie, nie żadna
                      > tam ironia czy inne żarty uncertain

                      a ja przeczytałam w temacie prowadzenia chłopców do damskiej szatni, ze dorosła kobieta nie ma ochoty oglądać "niezbyt atrakcyjnego dziecięcego tyłka", no i co z tego? ludzie różne głupoty piszą, spójrz na ten wątek chociażby
                • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 12:01
                  Napisala, ze matka ma "cos z glowa" a nie dziecko.
                  10 latek jak najbardziej od dawna powinien korzystac z meskiej szatni. Nie wiem dlaczego chore matki prowadzaja takie dzieci do damskiej szatni, ale wiem ze ja bym glosno protestowala. Chocby dlatego, ze kazda matka dziewczynki powinna jej pokazać, jak bronic swoich granic i skutecznie egzekwować swoje prawa. Zeby pozniej umiała zaprotestowac, kiedy czuje się niekomfortowo, bez względu na to, czy ktos ja uzna za histeryczke czy nie.
                  Moze Tobie "nie ubedzie", ale warto pomyslec jak bedzie sie z tym czula mala dziewczynka, sadzisz ze jej tez "nie ubedzie"?
            • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 11:52
              Na przyklad chora na glowe matke. Nie ma istotnego powodu aby taki chlopiec mial byc w damskiej szatni, chcyba ze jest niepelnosprawny, co zwykle od razu widac.
              Ale prawo DZIECKA PLCI ZENSKIEJ jest wazniejsze od fanaberii mamusi 10 latka aby miec synusia ze soba. Co wiecej moje prawo swobodnego przebrania sie TEZ byloby w tym wypadku dla mnie istotniejsze od "praw" niuniusia do przebywania w damskiej szatni.
              Normalny facet widzac 10 latke w meskiej szatni pewnie zwrocilby jej ojcu uwage albo zglosil zachowanie opiekuna tego dziecka pracownikom basenu.
              Wlasnie troche zyczliwosci, dla kobiet i dziewczynek
              • iskierka3 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 12:02
                Nie watpie, ze wlasne prawo do czegokolwiek akurat dla Ciebie byloby najwazniejsze.
                Naprawde mozna czasem sie dostosowac i od razu sie lepiej zyje. Oraz zalozyc, ze ktos nie robi nam celowo na zlosc. Poza tym ja tam w zyciu nie widzialam dziesieciolatkow w damskich szatniach, co nie znaczy, ze zadnego nigdzie nie bylo ale szczerze nie sadze zeby byla to powszechna praktyka. Wobec tego zakladam, ze jesli ktos to robi to ma powod. Nie musze go znac.
                A w ogole to postuluje walke o szatnie rodzinne.
                • vasaria Re: z szatni na ulice 27.03.18, 12:07
                  "Nie watpie, ze wlasne prawo do czegokolwiek akurat dla Ciebie byloby najwazniejsze"

                  ale to jest zarzut ? no raczej, że moje prawo byłoby dla MNIE najważniejsze. nie mam córki, ale gdybym miała nauczyłabym ją, że jej prawo jest dla niej najważniejsze. mam synów i również ich tego nauczyłam wink.
                  nigdy nie zakładam, że coś robi cokolwiek mnie na złość, za to często zakładam, że ludzie robią coś z głupoty. i niestety rzadko się mylę tongue_out.
                • lea.letizia Re: z szatni na ulice 27.03.18, 12:09
                  Tak, moje prawo do intymnosci w damskiej szatni jest istotniejsze od wygody matki 10 latka. Nie bardzo tez rozumiem dlaczego to akurat ja mialabym sie dostosowaywac w tej kwestii a nie mamusia niuniusia? Nie sadze aby mi sie zylo lepiej w takiej sytuacji, przykro mi smile.
                  Co wiecej, oimijasz szerokim lukiem kwestie komfortu dziewczynek, czy one tez maja sie dostosowac? Powiedzialbys 5-15 latce, ze jej prawa nie sa najwazniejsze, ze ma sie dostosowac, bo ten 10 latek pewnie ma powod zeby przebywac we wspolnej z nia przestrzeni?
      • gaga9562 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 16:42
        thank_you napisała:

        > Te wszystkie "niuniusie", "gapicie" i inne pejoratywnie nacechowane określenia
        > na chlopcow wyszły spod palców dorosłych kobiet? To dorosłe kobiety nawołują do
        > zawstydzenia chlopcow, postulują aby dzieci samodzielnych rodziców nie chodził
        > y na basen, wtedy, gdy w relacji dziecko-rodzic różnią sie płcią?
        > Wstydźcie sie tego wątku.
        >


        pojawiło się tej "odsiusiakowe zapalenie mózgu" - oj, Freud by sobie poużywał na tym wątku big_grin
    • joaaa83 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 10:28
      Córka chodzi 3 razy w tyg. na pływalnię na zajęcia z doskonalenia pływania. Chłopcy nigdy nie wchodzą do damskiej. Zawsze dostają kluczyk do męskiej. Dwóch czy trzech 6latków wchodzi z mamą do męskiej, ale mama się nie przebiera (basen zarezerwowany dla klubu). Mniej niż połowa dziewczynek w wieku 7-10 lat przebiera się za zasłonką. Większość robi to przy szafkach. Jakoś mało wstydliwe są. Chodzą nago po prostu. Nastolatki w ręczniku, bardziej się ukrywają.
      • iskierka3 Re: z szatni na ulice 27.03.18, 11:11
        Generalnie rodzic plci dowolnej powinien miec prawo wejsc do szatni z dzieckiem plci dowolnej zatem powinny byc dostepne szatnie koedukacyjne z kabinkami i tyle. Bez wyzywania dzieci od histeryczek i niuniusiow. Dziecki plci obojga prawa maja rowne i przede wszystkim maja prawo do poczucia bezpieczenstwa i komfortu. Oraz do nie zostania zwyzywanymi za to, ze sa dziecmi.
        Basen nie jest ani za kare ani do udowadniania swojej zarabistosci i samodzielnosci obcym ludziom.
    • aj.riszka Re: z szatni na ulice 28.03.18, 00:41
      Doc-shiraz, popieram. Zgadzam sie w 100%.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka