korniz
24.03.18, 18:10
No tak,Zycie nie zawsze jest różowe,ale zawsze jest jakies wyjscie.Mimo ze oboje pracujemy zaciskamy pasa,mamy limit na wydatki.Po co No własnie po to aby wrazie skonczenia umowy miec sporą poduszkę finansowa i spokojnie przezyc gorszy czas.Aby pojechac co rok na wakacje.Zaciskanie pasa to dla mnie po pierwsze limit na dzienne wydatki .Tyle musi starczyc i koniec.Kupuje w promocji,nie kupuje z gornej polki-dotyczy to wszystkiego,ubrania w ciucholandzie-szukam porzadnych ubran.Nie kupuje na raty,nie stac mnie nie kupuje,oszczedzam i wtedy kupuje tylko za gotowke.Szukam zamiennikow-leki,chemia kosmetyki,.Wystroj mieszkania-poluje na okazje.Teraz kupuje szafke na buty-znalazlam w rozsadnej cenie na allegro a nie w Agacie.Nie kupuje pod wplywem impulsow-kazdy zakup analizuje.A jak jest u was ? Zaciskanie pasa weszło mi w krew.Czasem nie mam wyjscia i musze czasem to juz nawyk-ale zdrowy.