Dodaj do ulubionych

bezsenność

24.03.18, 23:05
Dopadła mnie z nienacka. Kilka lat temu już tak miałam, ale wtedy było to spowodowane stresem w pracy, stres minął, problemy ze spaniem się skończyły. Teraz nie dzieje się nic takiego, co by uzasadniało taki stan. Paradoksalnie od 1,5 roku jestem ciągle niewyspana przez małe dziecko, a tu nagle takie coś. Leżę w łóżku i czuję takie jakieś wewnętrzne drganie. Jestem wykończona, głowa mi pęka, oczy wysadza na zewnątrz i niby już prawie zasypiam, ale nie, sen odpływa. I tak do 2-3 w nocy. Znacie to? Co robić? Lecieć do lekarza po jakieś tabletki, czekać aż samo minie, o ile w ogóle minie...
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: bezsenność 24.03.18, 23:09
      a jak z tarczycą, że zapytam sakramentalnie?
    • jola-kotka Re: bezsenność 24.03.18, 23:15
      Cierpie na bezsennosc od 15 roku zycia czyli juz 23 lata ale to co opisujesz to nie sa objawy tylko bezsennosci. Tak mialam gdy moj organizm byl wyplukany z witamin , mineralow. Zrob sobie badania jonogram itd. Przy brakach w organizmie tez sa zburzenia snu.
    • 89mumin Re: bezsenność 24.03.18, 23:20
      Znacie, z tą różnicą, że ja mam problemy z zasypianiem od kiedy pamiętam. Im dłużej nie śpię, tym większy problem kolejnej nocy, to chyba zazwyczaj tak działa. Pigułek nie biorę, jeśli nie są absolutnie konieczne, ale ja potrzebuję około 4-5h snu na dobę, 2-3h przez 5 dni roboczych też już się staje normą, więc biorę tylko jak nie śpię w ogóle 2 noce z rzędu. Pomaga mi długie przebywanie na świeżym powietrzu i dużo ruchu, taki banał. Jednak nie jest tak, że to gwarancja sukcesu i nie zawsze mam na to powietrze i ruch czas.
    • yuka12 Re: bezsenność 24.03.18, 23:50
      Ja natomiast owszem zasypiam szybko i budze sie po 4-6 h snu. I koniec. Albo zasypiam i budze sie co dwie-trzy godziny do rana. A do normalnego funkcjonowania potrzebuje 9 godzin nieprzerwanego snu. Mam tak juz ponad rok, myslalam ze od stresu, teraz badam tarczyce, pigulki nie pomagaja (bo i tak sie budze po 4-6 h).
      • pade Re: bezsenność 25.03.18, 11:08
        To jest m.in. objaw depresji.
        Albo, dowiedziałam się tego od fizjoterapeutki, dużego napięcia przepony.
        • yuka12 Re: bezsenność 25.03.18, 12:24
          Napiec mi nie brakuje smile. Ale ja oddycham czesto przepona, spadek po kilku latach spiewu choralnego, wiec u mnie akurat nie ten przypadek.
    • bei Re: bezsenność 25.03.18, 01:44
      Żelazna zasada, to zawsze wstawać o tej samej porze i o tej samej kłaść się spać. W weekendy również.
      • jola-kotka Re: bezsenność 25.03.18, 01:54
        Nie dziala smile. Powiem ci tak na to kur... nic nie dziala oprocz prochow ktorych ja nie biore bo mam mozliwosc odespac kiedy chce a i tak troche ich lykam. Wiec kolejnych nie bede sobie dokladac. Tego nie wyleczy chyba nic przeciez ja z psychiatrami itd. Jestemza pan brat i tego nie udalo sie zmienic.
        • mallard Jolcia marsz do łóżka! 25.03.18, 03:00
          Grzeczne dziewczynki już dawno śpią! wink
          • jola-kotka Re: Jolcia marsz do łóżka! 25.03.18, 03:05
            Ale my jestesmy niegrzeczne.
            • mallard Re: Jolcia marsz do łóżka! 25.03.18, 03:19
              jola-kotka napisała:

              > Ale my jestesmy niegrzeczne.

              A...
              • jola-kotka Re: Jolcia marsz do łóżka! 25.03.18, 03:23
                smile
        • ewcia1980 Re: bezsenność 27.03.18, 21:00
          "Nie dziala smile. Powiem ci tak na to kur... nic nie dziala oprocz prochow ktorych ja nie biore bo mam mozliwosc odespac kiedy chce "

          Jeżeli nieprzespaną noc jesteś w stanie odespać w dzień to nie cierpisz na żadną bezsenność tylko masz przestawiony cykl dobowy.
          Przy bezsenności po nieprzespanej nocy jesteś tak nakręcona, że z rana nie czujesz zmęczenia i w dzień nie zaśniesz. Tym bardziej , że już się martwisz wieczorem. Wieczorem jesteś pobudzona bo boisz się kolejnej nieprzespanej nocy i znowu nie śpisz. I tak w kółko.
          Tak to niestety działa a nie , że w nocy co prawda nie śpię ale za to w dzień chrapię jak suseł.
    • mallard Sorry, że od czapy: 25.03.18, 03:29
      Pięknie piszesz Eilian. wink
    • tojamarusia Re: bezsenność 25.03.18, 07:57
      Znam. Tak było zanim zaczęłam leczyć depresję. Odkąd jestem na lekach śpię jak zarżnięta, zasypiam natychmiast, budzę się wyspana i wypoczęta.
      • dagusia333 Re: bezsenność 25.03.18, 10:24
        Znam problem, u mnie bardziej się nasilał jak miałam niski poziom żelaza.Po kuracji Ferovitem i zestawem witamin polepszyło mi się, ale muszę starać się położyć do godz.23, jak 'przeciągnę' w jakikolwiek sposób, potem zasnąć nie mogę, albo śpię jak zając pod miedzą.Jednak doszedł inny problem, pewnego rodzaju niepokój poranny, lekarz zaordynował mi Hydroksyzynę, pomaga, ale 'oszczędzam' staram się brać sporadycznie gdy z jakiegoś powodu gorzej śpię.
    • pade Re: bezsenność 25.03.18, 11:09
      Eilian, a próbowałaś ziołowych preparatów?
    • misoune Re: bezsenność 25.03.18, 11:16
      Nie znam bezsenności.
      Oczywiście miewałam jakieś tam krótkie problemy ze snem, ale takie kilkudniowe czy nawet jednonocne kłopoty każdy ma.
      Jak mnie męczą myśli, to za wszelką cenę staram się je porzucić albo zmienić tory.
      Poza tym liczę imiona n określoną literę, albo czytam książkę, czy smartfona, to zawsze pomaga, moment zasypiam.
      Jeszcze czasem sobie wyobrażam taką dziwną rzecz, to wprowadza jakby w trans, powoli, świadomie w sen. Mianowicie widzę przed sobą coś na kształt krajobrazu ze stepów akermańskich Mickiewicza, bujne trawy, zieleń, przez ktore pedzę nędzę czym na torach. I widzę jak się rozstępują przede mną, są góry, doliny, wiatr, nie mam obaw, że spadne, ze się przewroce. Cudowne uczucie, spróbuj.
    • eilian Re: bezsenność 25.03.18, 19:35
      Codziennie przed spaniem piję melisę, ale teraz nic to nie daje. Może faktycznie powinnam zrobic jakieś badania. Dziękuję Wam, że napisałyście.
      • snakelilith Re: bezsenność 27.03.18, 00:33
        Dobry sen zaczyna się już z rana. Spróbuj w godzinach przedpołudniowych złapać jak najwięcej naturalnego światła. A wieczorem unikać źródeł niebieskiego światała sugerujących organizmowi aktywność, więc mniej telewizora, najlepiej żadnego komputera i żadnego smartfona, bo to irytuje i przestawia nasz wewnętrzny zegar. A jak nauczysz się do tego jakiejś metody odprężającej jak np. autogenny trening wieczorem w łóżku, to zasypianie będzie o wiele prostsze.
        • jola-kotka Re: bezsenność 27.03.18, 00:37
          Sa tez takie masaze specjalne ale musi je robic druga osoba. Na mnie nie dzialaja na moja kumpele podzialaly.
          • snakelilith Re: bezsenność 27.03.18, 01:40
            Na ciebie nie działają, bo to nie masz żadnych ambicji, bo cokolwiek w swoim życiu zmienić. Jak śpisz do 17-tej, to nie masz nawet najmniejszych szans na przywrócenie naturalnego rytmu, czy tego, co z niego zostało. Gdybyś wstała rano o ósmej i codziennie poszła przed południem na godzinny spacer do parku, do tego zmęczyłabyś się najlepiej fizyczną pracą, oraz codziennym sportem (30-45min w sporej intensywności) i od 20-tej zrobiła sobie szlaban na wszelkie komputery i telewizory, a zamiast tego wziąła klasyczną książkę, czy słuchała tylko lekkiej muzyki, to po dwóch tygodniach zobaczyłabyś zmiany.
            • jola-kotka Re: bezsenność 27.03.18, 01:53
              Ej spokojnie bo ja cie nie obrazam ani nie atakuje. Ja akurat jestem osoba ktora w kazdym wzgledzie swojej psychiki swoich problemow leczyla sie gdzie sie tylko da i jak sie da i niestety co sie dalo opanowac to sie dalo . Czego nie to nie, ja te twoje sposoby przerabialam lata temu no moze bez pracy fizycznej i one mi nic nie daja oprocz wiekszej frustracji bo sie starasz a to nic nie daje. Spie w dzien ale nie do 17 . Nie widze zwiazku choroby bo bezsennosc to choroba z ambicjami. Nie wszystkie leki dzialaja tak samo na kazda osobe a co dopiero naturalne metody. A ty jestes chamka jakich malo. Zajmij sie swoimi ambicjami pani doktor od siedmiu bolesci.
              • snakelilith Re: bezsenność 27.03.18, 16:18
                Najwidoczniej uderzyłam w twój czuły punkt i obnażyłam coś, co skrzętnie wypierasz ze swojej świadomości. Jesteś zaburzona na własne życzenie i nic, ale kompletnie nic nie robisz, by się z tego wyciągnąć. Coś tam teoretycznie obgadywałaś może z psychologiem, ale nie widzę w tym żadnej pracy praktycznej. Nie uprawiasz sportów, nie próbujesz naprawić swojego spapranego wewnętrznego zegara, nie nauczyłaś się do tej pory żadnej metody relaksacyjnej, byle się nie zmęczyć, byle nic z siebie nie dać. Wszystko ma się poprawić od samości. Albo i nie, bo gdybyś zaczęła spać jak normalni ludzie to straciłabyś jedną z cech tej "magic jolki", która definuje się przez kokietowanie swoimi słabościami. I nie w twoje choroby uderzam, a w sposób jaki z nimi się obnosisz. Przy okazji obrażając tych, którzy mają prawdziwe problemy, bo ty NIE cierpisz w ogóle na bezsenność. Ty przecież ŚPISZ, tyle tylko, że zrobiłaś sobie noc z dnia.
                • jola-kotka Re: bezsenność 27.03.18, 16:55
                  ok
            • jola-kotka Re: bezsenność 27.03.18, 01:57
              Jakby to bylo takie latfe to problem bezsennosci na ktora ludzie cierpia latami wspomagaja sie silnymi czesto uzalezniajacymi lekami zniknal by z planety wiec nastepnym razem zastanow sie zanim kogos zaczniesz pouczac i to w taki sposob.
              • fragile_f Re: bezsenność 27.03.18, 05:11
                Wiesz co, chamska to akurat byłaś Ty Jolu uncertain

                Rady Snake sa bardzo sensowne i na Twoim miejscu z czystej ciekawosci sprobowalabym je wprowadzic w zycie (a chociazby po to, zeby udowodnic ze nie miala racji tongue_out). Mysle, ze nawet gdyby nie wyelimonowaly Twojej besennosci w 100% to na bank poprawiłyby jakość snu (i życia).
    • speedy_33 Re: bezsenność 26.03.18, 21:29
      poczekaj z tabletkami, to ostateczność, kiedy ja miałam problemy z bezsennością lekarz kazał mi szukać mieszanek ziołowych z melisą takich na sen. Powiedział, że zioła działają na bezsenność, ale nie pojedyńczo a w odpowiedniej kompozycji i proporcji. Wiele wypróbowałam aż w końcu znalazłam coś co mnie przynajmniej pomaga herbatka ziołowa od Malwy "na spokojny sen". Mąż przyniósł mi z dyskontu jako kolejną i okazała się skuteczna. Teraz zamawiam przez internet bo trudno ją znaleźć w sklepie. Może też znajdziesz kompozycję ziołową, która Ci pomoże. Trzymam kciukismile
    • fragile_f Re: bezsenność 27.03.18, 05:08
      Dziewczyny już sporo napisaly, ja od siebie tylko dodam, że mozesz miec jakis problem z rytmem dobowym. Sprobuj posuplementowac przez tydzien melatoninę (hormon regulujacy m.in. sennos) i wprowadz higienę snu, tzn:

      - zero tv, komputera na godzinę przed położeniem się do łózka
      - w sypialni cisza i spokoj, w uszy wsadzasz stopery (jesli masz lekki sen)
      - chcesz usnac o 24, to o 23 jestes juz w łozku i _wtedy_ bierzesz melatoninę (nie mieszaj z alkoholem!)
      - na mnie usypiajaco dziala czytanie ksiazki, budze sie zazwyczaj z czytnikiem pod pachą wink mozesz porobic na drutach czy cos w tym stylu smile

      Najwazniejsze, zebys byla w polmroku na godzinę przed snem!

      Aha, nie martw sie tym stanem, przechodzilam przez to wielokrotnie. To jak z impotencja, raz sie nie uda wiec potem maniakalnie zastanawiasz sie dlaczego sie nie udalo i w efekcie znow nie wychodzi wink tabletki pomoga Ci zerwac cykl wku...enia bo-jeszcze-nie-spie-a-jest-2-w-nocy. Czasami wystarczy, ze pobierze sie 3 dni i samo potem zaskakuje z powrotem.
      • snakelilith Re: bezsenność 27.03.18, 16:34
        fragile_f napisała:

        tabletki pomoga Ci zerwac cykl wku..
        > .enia bo-jeszcze-nie-spie-a-jest-2-w-nocy. Czasami wystarczy, ze pobierze sie 3
        > dni i samo potem zaskakuje z powrotem.

        Jeżeli to leżenie się przedłuża, to naprawdę warto nauczyć się jakiejś metody relaksacyjnej. Ja jestem wielką fanką autogennego treningu. To stosunkowa prosta metoda oparta na autosugestii, można nauczyć się nawet samej z kasetą i ma tą zaletę, że nie trzeba mieć jej opanowanej do perfekcji. Już pierwsze ćwiczenia pozwalają wyciszyć organizm, zmniejszają napięcie mięśniowe i obniżają poziom kortyzolu. To w przypadku, gdy powodem naszej bezsenności jest stres, którego nie możemy wykluczyć.
        Ważną sprawą jest też, by nie zabierać do łóżka problemów, więc należy bewzględnie zakazać sobie rozgryzania tego, co nie udało nam się rozwiązać w ciągu dnia. Należy aktywnie prowadzić myśli w kierunku przyjemnych fantazji, na przykład wyobrażać sobie następny urlop, czy inne zmyślonych sytuacje, w których jesteśmy bohaterkami. Gdy problemy wracają, aktywnie je odganiać. Jeżeli już nie możemy spać, to robimy sobie przynajniej w głowie fajne kino.
        I istnieje jeszcze jeden drastyczny sposób, szczególnie w chłodniejsze dni. Jeżeli długo nie potrafimy zasnąć i kręcimy się w łóżku, należy na boso i w skąpym ubraniu stanąć obok łóżka i marznąć nie pozwalać sobie przez 10min wejść do łóżka. Po tym czasie zakładamy skarpetki i wracamy z ulgą do ciepłego łóżka, które od razu staje się o wiele przyjemniejszym miejscem.
        • eilian Re: bezsenność 27.03.18, 17:16
          Intuicyjnie chyba próbuję robić coś takiego, tzn. wyobrażanie sobie przyjemnych rzeczy, ale to dość trudne, bo jednak myśli dryfują sobie po chwili w dowolnych kierunkach. A to z wychodzeniem z łóżka niezłe, właściwie też praktykuję, bo często się budzę w nocy (małe dziecko, siusiu...). Dzięki serdeczne za rady! Tej herbatki ziołowej też poszukam (nie lubię leków, więc to dla mnie faktycznie ostateczność).
      • eilian Re: bezsenność 27.03.18, 17:12
        Staram się te zasady stosować, ale hormonu na razie nie mogę, bo jeszcze karmię córkę. Jeśli jednak bedzie się to przedłużać, to wypróbuję. Dzieki!
        • fragile_f Re: bezsenność 27.03.18, 19:19
          To faktycznie nie mozesz stosować melatoniny sad Natomiast możesz sprobować trochę podciągnąć naturalna produkcję poprzez przebywanie w połmroku przed pojsciem do łózka.
      • klamkas Re: bezsenność 27.03.18, 19:07
        W kwestii tabletek mam to samo - przestałam się kopać z koniem, jedna nieprzespana noc, pociąga za sobą kolejną, ta kolejną i wpadam w krąg, z którego trudno się wydostać; niespanie podnosi poziom kortyzolu, im większy niedobór snu, tym większy jego poziom i tym trudniej zasnąć. Jak restrykcyjnie przestrzegana higiena snu nie działa (albo chwilowo nie mogę ograniczyć stresu), to biorę tabletki, żeby nie nakręcać cyklu, bo z takiego "zaniedbania" wychodzę tygodniami, spada mi odporność, wydajność w pracy, chęć do życia itp. itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka