Dodaj do ulubionych

Najnudniejszy dzień

25.03.18, 21:24
To mój najnudniejszy dzień w życiu. Nic konkretnego ani rozwijającego, ani doniosłego, ani głupiego, ani mądrego, no nic nie zrobiłam. Przez cały dzień albo leżę albo siedzę, oglądam jakieś obrazki, filmiki na YT i w telewizorze, czytam ematkę, książkę, korzyści z tego w zasadzie żadnych nie wyniosłam. Cały dzień w domu, pogodę obejrzałam sobie przez okno, którego nie odsłoniłam, obiad zrobiłam, ale nie zjadłam, na kolację zjem śniadanie i takie tam..
Jak ma tak wyglądać moja starość, to ja serdecznie dziękuję.


A wam jak minęła niedziela po zmianie czasu?
Obserwuj wątek
    • butch_cassidy Re: Najnudniejszy dzień 25.03.18, 21:37
      Popracowałam, obiad zrobiłam, niedzielny wink, puzzle poukładałam (prawie skończyłam, niebo mi zostało smile ), pogadałam z córką. Tyle. Dzień minął. Szczególnie doniosły nie był, ale poczucia, że zmarnowany też nie mam.
    • andaba Re: Najnudniejszy dzień 25.03.18, 21:37
      Mi podobnie minął, ale ja nie narzekam, uwielbiam się nudzić, a właściwie nie nudzę się nigdy, to raczej ten stan, gdy nic nie muszę, a wszystko mogę.
      • mallard Re: Najnudniejszy dzień 25.03.18, 21:45
        andaba napisała:

        > nie nudzę się nigdy, to raczej ten stan, gdy nic nie muszę, a wszystko mogę.

        Super! Sprzedaj to komuś na sygnaturkę. wink
      • inka40plus Re: Najnudniejszy dzień 25.03.18, 21:53
        Lubię takie dni
        Ja dziś zmieniłam pościel
        Przeczytałam pół książki
        Zrobiłam obiad do pracy
        Wyrzuciłam worek starych butów i ciuchów
        Obejrzałam 3 fajne filmiki motywacyjne na Youtube
        Obdzwonilam kilka osób z dalszej rodziny
        Zrobiłam słodycze z daktyli
        ...
    • lady-z-gaga Re: Najnudniejszy dzień 25.03.18, 21:44
      Ależ wyniosłaś korzyść. Zrobiłas sobie dobrze.
      To nie jest złosliwość. Piszę całkiem serio - marnowanie czasu to jest komfort, odpoczynek dla organizmu, psychiki przede wszystkim. I jesli jesteś na tym etapie życia, że możesz sobie na to pozwolić, to korzystaj od czasu do czasu bez wyrzutów sumienia.
      • rosapulchra-0 Re: Najnudniejszy dzień 25.03.18, 21:56
        Jestem tydzień przed świętami i nie mam żadnego planu. Może poza tym, że pojedziemy do najstarszej i jej męża na sobotnie spotkanie lub lany poniedziałek.
        U nas dom jeszcze nieuporządkowany po przeprowadzce (no już nie liczmy tych miesięcy, odkąd w nowym domu mieszkamy uncertain), więc spotkanie rodzinne może się odbyć u najstarszej. Może dlatego nie mam w tym roku spięcia pośladów w temacie świąt i wykorzystuję nadmiar wolnego czasu? Nie wiem, czuję się jak zupełnie rozlazła. No i jutro też mam wolne.
      • dziennik-niecodziennik Re: Najnudniejszy dzień 25.03.18, 22:06
        Popieram calkowicie i ze szczerego serca. Leniuchowanie jest swietne.
    • a1ma Re: Najnudniejszy dzień 25.03.18, 21:49
      Serio?? To pierwszy taki dzień w Twoim życiu???
    • jola-kotka Re: Najnudniejszy dzień 25.03.18, 21:53
      Spalam do 15 dostalam sniadanie , polezalam do16. Zadzwonilam do babci a ona idzie z palma do kosciola. Nie chodzi normalnie ale na bazarku takie piekne palmy sprzedawali kupila to idzie. Pomyslalam ok zadzwonilam do kumpeli ktorej matka robi palmy zalatwilam sobie , namowilam meza na wizyte w kosciele . Popatrzyl na mnie dziwnie ale ok poszlismy smile . Zaliczylismy restauracje. Otworzylismy po powrocie szampana on klika w jakas gre obok ja na emamie. Zaraz ide do wanny z tym szampanem polezec nie myslec o niczym. Ostatnio wbijam sobie to lba rozne shizy bez powodu. Jakis reset mi potrzebny . Jutro wyjezdzamy.
      • a1ma Re: Najnudniejszy dzień 25.03.18, 22:24
        Coś jak u mnie, tylko bez kościoła wink spałam do 12, byliśmy w całkiem miłej knajpie na obiedzie, potem film na kanapie, długa kąpiel i zaraz zbieram się spać. Jutro mam ciężki poranek w robocie.
        • jola-kotka Re: Najnudniejszy dzień 25.03.18, 22:31
          smile
    • onnomatopeja Re: Najnudniejszy dzień 25.03.18, 22:00
      Przepracowałam dwanaście godzin użerając się z upierdliwymi klientami i leniwymi pracownikami. Jedną z dziewczyn odesłałam do domu, bo była wyraźnie "wczorajsza". Ogólnie mam fajny zespół, ale czasem im odbija, jak to młodym. Ale ja już zmęczona jestem, zwłaszcza na wiosnę. A tak w ogóle to żyć mi się nie chce - przytyłam kilo w tydzień, bo pozwoliłam sobie na wieczorne piwko, do wakacji daleko, przez cały tydzień ma padać, bratki kupione na poprawę nastroju przemarzły. A mąż kategorycznie odmawia wspólnego upicia się. Do bani.
    • sasha_m Re: Najnudniejszy dzień 25.03.18, 22:14
      Odpuściłam zwykłe zajęcia sobotnio-niedzielne, od czwartku będzie młyn, więc w ten weekend postanowiłam odpocząć. Nareszcie się wyspałam. Chcę tak częściej smile
      • karme-lowa Re: Najnudniejszy dzień 25.03.18, 22:22
        U nas nie było nudno. Poszliśmy poświęcić palmę własnoręcznie przez nas zrobioną (prawie metrowa☺). Potem pojechaliśmy na narty i po 2 zjazdach dziecko dostało silnego bólu głowy i było po ptokach.
        Obawiam się, że to było ostatnie zjeżdzanie w tym sezonie.
        • srubokretka Re: Najnudniejszy dzień 25.03.18, 23:57
          >palmę własnoręcznie przez nas zrobioną (prawie metrowa☺).

          Suuuper.
    • agonyaunt Re: Najnudniejszy dzień 25.03.18, 22:23
      Cały dzień siedzę albo leżę, czytam ematkę na zmianę z fajną książką, przeglądam internet popijając kawę, obejrzałam kilka trailerów na YT, na obiad odgrzałam sobie pyszną zupę i jest mi dobrze. Jak tak ma wyglądać moja starość, to nie będę narzekaćsmile
    • noemi29 Re: Najnudniejszy dzień 25.03.18, 22:24
      Pojechałam do innego miasta na zakupy rzeczy potrzebnych w góry. smile Dla całej rodziny. Dobrze, że jakieś niedziele handlowe są.
    • karotka_plus Re: Najnudniejszy dzień 25.03.18, 23:29
      W piątek popołudniu zaczęłam labę. Wracam do pracy 3 kwietnia. Ale przeziębiona jestem więc nie najlepszy początek urlopu.
      W czwartek komunia syna, więc pracowity tydzień mnie czeka + zakupy na święta. I sprzątnie w domu bo goście przyjadą z okazji komunii. Mąż po 12h pracuje więc wszystko sama ogarniam. Teść niespodziewanie wylądował w szpitalu, teściowa z obustronnym zapaleniem oskrzeli leży w domu. Plany na ten tydzień były inne, zadania były podzielone a tak wszystko spadło na mnie. Po tym tygodniu będę chyba bardziej zmęczona niż po tygodniu pracy sad A chciałam trochę odpocząć. Dziś totalna laba, od jutra na pełnych obrotach.
    • srubokretka Re: Najnudniejszy dzień 25.03.18, 23:53
      Tanczylam 2h. Obejrzalam krotka lekcje z filozofii, ktora trawie. Dzieci zrobily sniadanie. Kilka telefonow wykonalam. Tesciowa odwiedzilam. Jest wciaz slonecznie, milo i muzycznie.
      Zmiane czasu przechodzilam 11go. Po raz pierwszy w zyciu niemoca fizyczna ja okupilam. Powietrze ze mnie zeszlo na 2-3 dni. Wczesniej myslalam, ze ludzie sciemniaja i poprostu lubia narzekac na wszystko.
    • znowu.to.samo Re: Najnudniejszy dzień 26.03.18, 00:44
      Posta bezsensownego wysmażyła, to już coś głupiego zrobiła 😛😛😛
      • 3-mamuska Re: Najnudniejszy dzień 26.03.18, 01:25
        Ja dziś leniwie.
        Wstałam o 13 maz zrobił sniadanie, poleżała. Wstawiłam tylko pranie z koszulami do szkoły dla dzieci i powiesiłam ,wiec pracy dzisiaj wykonałam całe 10 minut.
        Pospałam z godzinę, mąż zrobił obiad. Syn zmywarkę.
        Ja dalej poleżała , poczytałam cos , cos pooglądałam potem z mężem wyszliśmy na spacer z psem.
        Prysznic i leżakowanie w łożku.
        Zaraz lulu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka