Dodaj do ulubionych

Durny mąż

27.03.18, 21:20
Dziewczyny trzymajcie mnie. Zwracam mężowi uwagę, że mnie zaniedbuje pod praktycznie każdym względem (taka rozmowa powtarza się już po raz fefnasty) a on natychmiast obraca kota ogonem i wymyśla, że mu grożę zdradą i, że na pewno w mojej głupiej głowie od razu taki pomysł kiełkuje. Mam ochotę go wtedy uderzyć na otrzeźwienie, a na serio to brakuje mi argumentów na te idiotyzmy. Wg niego nie jest problemem, że ja odczuwam jakiś dyskomfort i deficyt jego uwagi, tylko to, że NA PEWNO chcę go zdradzać ( co jest ostatnim na co mam ochotę). Nie czerpie niczego z moich słów, nie próbuje zrozumieć i zmieniać czegokolwiek, natomiast pamięta, że powiedziałam coś w 2002 roku co rzutuje na jego obecne życie. Jakieś rady?
Obserwuj wątek
    • 18lipcowa3 Re: Durny mąż 27.03.18, 21:29
      rozmowa po raz fefnasty?
      ja już bym zdradzała.
      • jola-kotka Re: Durny mąż 27.03.18, 23:08
        18lipcowa3 napisała:

        > rozmowa po raz fefnasty?
        > ja już bym zdradzała
        Hm czemu nie jestem zaskoczona haha
        • 18lipcowa3 Re: Durny mąż 29.03.18, 11:50
          ileż mozna sie prosic o uwage ? w imie czego ?
          zycie jest jedno
          • jola-kotka Re: Durny mąż 29.03.18, 13:46
            Jesli kochasz to pewnie dlugo aczkolwiek tez nie wiecznie. Jesli juz nie kochasz to krotko albo wcale . Post startowy mowi " nie chce go zdradzac" . Czyli pewnie uczucie jest.
    • milva24 Re: Durny mąż 27.03.18, 21:36
      Nie obraź się ale chyba źle te rozmowy przeprowadzasz skoro zwracasz mężowi uwagę (żeby nie było, ja też mojemu zwracam). Wydaje mi się, że jeśli całość przeprowadzasz w tonie zwracania uwagi to on od razu się najeża i traktuje to jak atak. Stąd może wytaczać swoje działa ("a bo ty mnie chcesz zdradzić") ale może tym pokrywać swój lęk, że odejdziesz.
      • sanrio Re: Durny mąż 27.03.18, 21:49
        Nie nie nie. „Zwracam uwagę” nie w znaczeniu reprymendy tylko kierowania jego myśli w tę stronę.
    • 89mumin Re: Durny mąż 27.03.18, 21:37
      Hmm, a mówisz mu czego oczekujesz, czy tylko co Ci się nie podoba? Mój chłop czyta komunikat o treści - nie podoba mi się, że od tygodnia się mijamy mniej więcej tak - znowu ma zły dzień i stęka w domu, okres już był, z wkurzającymi znajomymi się ostatnio nie widziała, czyli pewnie coś w pracy - i wskutek takiej logiki zadaje pytanie - a co tam w pracy? Odpowiedni rezultat osiągam dopiero po stwierdzeniu - może byśmy gdzieś pojechali we dwoje na weekend?

      No i nie mogę nie zapytać - co powiedziałaś w 2002r? smile
      • niu13 Re: Durny mąż 28.03.18, 08:56
        Ooo.
        U mnie dokładnie taki sam schemat komunikacji. Czasami wiem od razu , jaka będzie błędna interpretacja i związany z nią komentarz. A najczęstszym jest: znowu zrzędzi😀
    • pade Re: Durny mąż 27.03.18, 21:42
      A co to znaczy "zaniedbujesz mnie pod każdym względem"? Pytam o szczegóły, konkrety, bo obawiam się, że z takich zwrotów mężczyźni niewiele rozumieją.
      • sanrio Re: Durny mąż 27.03.18, 21:52
        jemu mówię z konkretami 😉
    • aqua48 Re: Durny mąż 27.03.18, 21:45
      Przestań zwracać uwagę. Sama zadbaj o siebie i swoje potrzeby smile
      • sanrio Re: Durny mąż 27.03.18, 21:53
        Sama mam się przytulać, rozmawiać ze sobą, sama się zaspokajać seksualnie?
        • princesswhitewolf Re: Durny mąż 27.03.18, 21:58
          tzn seksu w zwiazku nie ma i o to chodzi z ta uwaga?? boze sanrio jak ty enigmatycznie wszystko piszesz.... Franek ci sie zestarzal i pewno mu sprzet juz nie dziala jak kiedys. Misiowacieje
          • sanrio Re: Durny mąż 27.03.18, 22:15
            Może twój Franek się zestarzał, mój ma 38 lat o działa jak należy 😂
            • princesswhitewolf Re: Durny mąż 28.03.18, 00:10
              Tu nie chodzi o to czy dziala czy nie. Ale zapotrzebowanie na jaka ilosc.

              38 latek nie ma takiego libido jak 21 latek. Libido z wiekiem spada

              Poza tym zdecyduj sie. Skoro Frankowi dziala sprzet i wiesz to na pewno czyli macie seks.
          • domowapani Re: Durny mąż 28.03.18, 06:54
            😂
        • aqua48 Re: Durny mąż 27.03.18, 21:59
          sanrio napisała:

          > Sama mam się przytulać, rozmawiać ze sobą, sama się zaspokajać seksualnie?
          >
          A mąż odmawia tego wszystkiego? Czemu, nie ma takich potrzeb? Nie interesują go Twoje problemy, seks, czułości? To co Was łączy? I dlaczego do licha jest Twoim mężem?
          • sanrio Re: Durny mąż 27.03.18, 22:17
            Nie odmawia, ale tez nie wychodzi z inicjatywą. To była odpowiedz na twoja propozycje, abym sama zadbała o swoje potrzeby.
            • aqua48 Re: Durny mąż 27.03.18, 22:24
              sanrio napisała:

              > Nie odmawia, ale tez nie wychodzi z inicjatywą.

              To sama też nie wychodź.
              Znajdź sobie swoje własne towarzystwo do rozmów, spotkań, wyjść. I poczekaj na reakcję męża.

              • dziennik-niecodziennik Re: Durny mąż 27.03.18, 22:34
                Zwlazzcza do tego seksualnego zadowalanua niech se znajdzie big_grin
          • dziennik-niecodziennik Re: Durny mąż 27.03.18, 22:33
            Bo wzieli slub. To i jest mezem.
            Nie wszyscy widza rozwod jako rozwiązanie na wszystko. Niektórzy wola najpierw powalczyc o zwiazek.
            • aqua48 Re: Durny mąż 27.03.18, 22:39
              dziennik-niecodziennik napisała:

              > Bo wzieli slub. To i jest mezem.
              > Nie wszyscy widza rozwod jako rozwiązanie na wszystko. Niektórzy wola najpierw
              > powalczyc o zwiazek.

              Żeby walczyć zależeć musi dwóm osobom. Żeby mężowi zaczęło zależeć musi wiedzieć, że ma co stracić, bo na razie to zaklina rzeczywistość, zamiast wziąć się do roboty..
              • dziennik-niecodziennik Re: Durny mąż 27.03.18, 22:59
                Owszem, musi wiedziec, ale grozenie rozwodem to slaba sciezka...
              • jola-kotka Re: Durny mąż 27.03.18, 23:04
                Podle gry ktore czesto kiepsko sie koncza dla tych co pogrywaja sobie w nie.
    • chyba.ze Re: Durny mąż 27.03.18, 21:45
      A Ty co robisz dla męża, żeby czuł się dobrze w związku?
      Jak tylko czekasz na atencję, to trochę licho...
      • sanrio Re: Durny mąż 27.03.18, 21:56
        Skąd pomysł, że tylko czekam na atencję? Robię w moim odczuciu wiele więcej niż on
        • princesswhitewolf Re: Durny mąż 27.03.18, 22:21
          > Robię w moim odczuciu wiele więcej niż on

          jesli ty go przytulasz a on Ciebie nie to znaczy ze mu matkujesz. Niewielu lubi seks z matka


          • sanrio Re: Durny mąż 27.03.18, 22:24
            Daleko posunięta dywagacja.
            • princesswhitewolf Re: Durny mąż 27.03.18, 23:04
              no przeciez tak farmaceutycznie podajesz detale ze nie zostaje nic poza hipotezami. No ale tak z tego wynika jesli mowisz ze ty dajesz duzo wiecej ( nie piszesz czego ale skoro mowisz o przytulaniu wiec wnioskuje ze przytulania). No a jesli ty przytulasz jego, myziasz a on cos malo to... matkujesz.
              • jola-kotka Re: Durny mąż 27.03.18, 23:11
                Musi pisac az tak trudno sie domyslec. Przytulania, czulosci, rozmow, trzymania za reke, pytania jak sie czujesz kochanie,jak minal dzien, wspolnych wieczorow , wspolnych prysznicow , swiec, seksu bez odwaracania sie pleami po itd. itd. itd.
                • princesswhitewolf Re: Durny mąż 27.03.18, 23:17
                  >wspolnych wieczorow
                  > rozmow,

                  sugerujesz ze sa malzenstwem i wieczorow razem nie spedzaja? I nie rozmawiaja?

                  >seksu bez odwaracania sie plecami

                  zastanawiam sie jaka to jest pozycja jak oboje sa odwroceni plecami i jakos mi nie bardzo pasuje by w ogole cos moglo sie dziac...?

                  No co do reszty to kazdy zas ma wybiorczo. Jedna pragnie swiec, druga mowi ze jej sie kopci i dychac nie moze. Inna chce byc ciagle za reke trzymana i glaskana, a inna nie bo reka sie poci i a glaski tak ale tylko w lozku przed. Wiesz i tak to leci. Kazdy ma inne potrzeby.


                  • jola-kotka Re: Durny mąż 27.03.18, 23:25
                    A slyszalas o takich malzenstwach co mieszkaja razem ale osobno, spedzaja wieczory w jednym pokoju a kazde jest w swoim swiecie? A i czytaj ze zrozumieniem to wiecej sobie wyobrazisz.
                    • princesswhitewolf Re: Durny mąż 27.03.18, 23:34
                      >A slyszalas o takich malzenstwach co mieszkaja razem ale osobno, spedzaja wieczory w jednym pokoju a kazde jest w swoim swiecie?

                      sa takie zapewne ktorym to odpowiada i nie jest wcale oczywistoscia ze kazdy czlowiek tego nie chce.

                      Dlatego sie pytam jej konkretnie czego ona oczekuje.

                      Bo np mnie potffffornie meczy gdy facet za dlugo mietosi moja lape. Milo jak czule wezmie za reke na chwile itd ale ja sie dusze jakby mial mnie prowadzac za reke czy za szyje. Lubie swobode.

                      • jola-kotka Re: Durny mąż 27.03.18, 23:37
                        Ok
                      • dziennik-niecodziennik Re: Durny mąż 27.03.18, 23:42
                        Jak Ci napisala ze potrzebuje przytulania to ja podsumowalas ze mu matkuje.
                        Na potrzeby forum to nieistotne czego ona potrzebuje. Wazne ze ona to wie i jej mąż.
                        • princesswhitewolf Re: Durny mąż 27.03.18, 23:45
                          >Jak Ci napisala ze potrzebuje przytulania to ja podsumowalas ze mu matkuje.

                          Dziennik przekrecasz. Nieladnie! to ze ona ma potrzebe bycia przytulana to nie swiadczy o tym ze ona mu matkuje<= przeciez to bylby absurd tak stwierdzic.

                          ALe.

                          Pisze ze chce byc przytulana oraz ze ona daje a on nie. Wiec wnioskuje ( hipotezuje) ze ona przytula a on nie i ... nasuwa sie logicznie ze mu matkuje.
                          • dziennik-niecodziennik Re: Durny mąż 27.03.18, 23:50
                            Ty tez przekrecasz.
                            Ona potrzebuje przytulania, to i sie do niego przytula. Przykre jest to ze on nie odpowiada na to przytulenie.
                            To nie ma nic wspolnego z matkowaniem.
                            • princesswhitewolf Re: Durny mąż 27.03.18, 23:59
                              >Ona potrzebuje przytulania, to i sie do niego przytula. Przykre jest to ze on nie odpowiada na to przytulenie.
                              To nie ma nic wspolnego z matkowaniem.

                              Prawda jest ze musialbysmy dopytac o szczegoly a nie wnioskowac ze ona "SIE do niego przytula", a nie "JEGO przytula". Jezeli facetowi sie podoba ze kobieta go przytula i nie wychodzi sam z przytuleniem jej to mowa o matkowaniu.
                          • jola-kotka Re: Durny mąż 27.03.18, 23:51
                            Wedlug twojej dziwnej logiki .
                            • princesswhitewolf Re: Durny mąż 28.03.18, 00:07
                              no a jak rozumiesz ze ona "wiecej daje" w odniesieniu do przytulania, gdzie on ponoc "nie daje" jak nie matkowanie? Przytula i przytula a on chetnie bierze i sam z siebie nic. Postawia bioracego dzieciaka.

                              Ale uwazam ze to juz sa spekulacje i wlascicielka watku pewno sama sobie wyjasni i nie wazne co tam spekulujemy.
                              • jola-kotka Re: Durny mąż 28.03.18, 00:13
                                Nie ja tu widze odrzucana kobiete wrecz ponizajaca sie laknac bliskosci ty wyskakujesz z jakims chorym tekstem o matkowaniu i sory uwazam ze robisz to dla zabawy tylko nie wiem po co.
                                • princesswhitewolf Re: Durny mąż 28.03.18, 00:23
                                  Ja nic nie widze bo nie znam sytuacji osobiscie ani osoby. Wszelakie diagnozy w necie ZAWSZE sa oderalnione i moje konfrontacje sytuacji opisanej z netu z realnym z krwi i kosci autorem watku zawsze bardzo mnie zaskakiwaly.

                                  Pisze hipoteze. Znam zwiazki ( i nie sa rzadkie) gdzie kobieta wpadla w pulapke matkowania i dosc pozno sie zorientowaly ze przyczyna wlasnie tkwi w tym problemie czyli Misio lubi jak sie go myzia i seksu niet albo malo. Lubi jak ona o niego dba i sie jej "slucha".
                                  • jola-kotka Re: Durny mąż 28.03.18, 00:36
                                    Ok to dla mnie pass
                                  • sanrio Re: Durny mąż 28.03.18, 11:29
                                    princess, kurna. Trochę się wkręciłaś w ten temat przytulania i matkowania, to zupełnie nie o to chodzi.
                              • dziennik-niecodziennik Re: Durny mąż 28.03.18, 01:12
                                Tak ze ona sie do niego przytula, a on ja co najwyzej poklepie z roztargnieniem po ramieniu, moze cmoknie w czolko i odsunie.
                                Dzieci sie lubia tulic. "Matkowanie" komus ma inne znaczenie niz to o czym piszesz.
                                • morgen_stern Re: Durny mąż 28.03.18, 08:37
                                  OJP, tak to się kończy, kiedy za doradzanie biorą się jolka i princess. Festiwal absurdu.
                                  • semihora Re: Durny mąż 28.03.18, 09:19
                                    morgen_stern napisała:

                                    > OJP, tak to się kończy, kiedy za doradzanie biorą się jolka i princess. Festiwa
                                    > l absurdu.
                                    >

                                    Bardzo dobrze podsumowane.
                                  • cosmetic.wipes Re: Durny mąż 28.03.18, 20:07
                                    morgen_stern napisała:

                                    > OJP, tak to się kończy, kiedy za doradzanie biorą się jolka i princess. Festiwa
                                    > l absurdu.
                                    >

                                    Wyjelas mi to z ust.
          • jola-kotka Re: Durny mąż 27.03.18, 23:06
            Ojp
    • cosmetic.wipes Re: Durny mąż 27.03.18, 21:47
      sanrio napisała:

      > Jakie
      > ś rady?
      >


      Wystaw go za drzwi, a walizki wyrzuć przez okno.
      • berdebul Re: Durny mąż 27.03.18, 23:35
        Odwrotnie!
    • muchy_w_nosie Re: Durny mąż 27.03.18, 21:50
      To powiedz mu że szukasz kogoś kto cię dopieści ... moze wówczas też na opak zrozumie.
    • dziennik-niecodziennik Re: Durny mąż 27.03.18, 21:52
      Powiedz mu ze nie chcesz, ale musisz i to bedzie jego wina!!
      Ciekawe co powie wink
    • princesswhitewolf Re: Durny mąż 27.03.18, 21:56
      > że mnie zaniedbuje pod praktycznie każdym względem

      slowo "zaniedbuje" sugeruje jakobys byla dzieckiem wymagajacym pielegnacji.

      > że ja odczuwam jakiś dyskomfort i deficyt jego uwag

      ale konkretnie o co chodzi? ma siedziec i patrzec w oczy i mowic komplementy czy co?

      >że NA PEWNO chcę go zdradzać

      tez ma kompleksy jakies

      >Jakieś rady?

      Przestac szukac " dziury w calym..."
      • 3-mamuska Re: Durny mąż 27.03.18, 22:08
        Podejdź i mow chce sie przytulić, o bach tulisz go.
        Jak sie broni pytasz dlaczego nie mogę się przytulić?
        Mówisz mu ze tego potrzebujesz.
        Jeśli nie działa to zaczynasz dbać o siebie, siłownia basen, nowe ciuchy, jakieś wyjścia
        Rozmowy z koleżankami.
        Możesz przestać pytać co u niego. I zobaczyć kiedy zajarzy. Kup sobie kwiaty. I zobacz czy zadziała.
        Jeśli nie znaczy wystaw walizki za drzwi.
      • sanrio Re: Durny mąż 27.03.18, 22:10
        Związek wyobrażam sobie tak, że dwoje ludzi robi coś przyjemnego razem i dla siebie. Daje po równo miłości, czułości, zaangażowania. Na chwile obecną od mojego męża nie dostaję nic w sensie emocjonalnym, zresztą fizycznie tez nie. Po prostu mieszka ze mną i zajmuje się dziecmi.
        • princesswhitewolf Re: Durny mąż 27.03.18, 22:15
          > że dwoje ludzi robi coś przyjemnego razem i dla siebie.

          tzn co konkretnie?

          >zresztą fizycznie tez nie.

          moze spadlo mu libido? bo jesli realizuje sie ogladajac porno a z toba nie to- zle. Moze ma kochanke?
          • sanrio Re: Durny mąż 27.03.18, 22:21
            No nie wiem, spędza razem czas jakoś?
            Może ma kochankę, porno nie ogląda (co mnie dość dziwi), nie wiem może dlatego tak histerycznie reaguje i posądza mnie o chęć zdrady. Ale to już latami się ciągnie te jego odzywki, zawsze jak próbuję rozmawiać o naszej relacji ostatecznie wyskakuje z tymi zdradami.
            • princesswhitewolf Re: Durny mąż 27.03.18, 23:05
              no ale moze po prostu libido mu spadlo. To jest najczestsza przyczyna tylko dziady sie za boga ojca do tego nie przyznaja.
            • fabbian Re: Durny mąż 28.03.18, 07:44
              „Może ma kochankę, porno nie ogląda (co mnie dość dziwi), nie wiem może dlatego tak histerycznie reaguje i posądza mnie o chęć zdrady.”

              Jeśli sex z Tobą raz na kilka tygodni to na 99% porno na 1% kochanka (o kochankę znacznie trudniej).
              To nie jego wina ani pewnie Twoja, normalny etap w długoletnim związku. Chemia w związku działa przez kilka lat i koniec. Ludzie powinni być ze sobą tyle co celebryci smile max 2-4 lata.
            • barbibarbi Re: Durny mąż 28.03.18, 12:13
              Jest kryptogejem
              • black_magic_women Re: Durny mąż 29.03.18, 13:41
                barbibarbi napisała:

                > Jest kryptogejem

                Wiecie co? Ja rozumiem, że fajnie trzasnąć forumowym żartem o walizkach itp. Ale dla osoby w "problemie" usłyszeć, że jest "kryptogejem", bez żadnego choćby znaku, czy komentarza po tych wszystkich matkowaniach, kochankach itp. to przeginka. Zgłaszam kosz.
    • mapt Re: Durny mąż 27.03.18, 22:06
      Chłop już cię zdradził, boi się że się wyda i dlatego wszystko mu się kojarzy że chcesz go zdradzić.
      A kochanka zaraziła go czymś nieładnym, więc nie ma jak się wymigać od bzykania bez odkrycia kart, więc tym bardziej na twoje namolne nagabywania reaguje odbiciem piłeczki.
      Dobre wytłumaczenie?

      • sanrio Re: Durny mąż 27.03.18, 22:12
        hehe całkiem niczego sobie. Ale to nie to 😉
    • alpepe Re: Durny mąż 27.03.18, 22:06
      Zrób sobie rzęsy i przestań mu ciosać kołki na głowie. Sam się zainteresuje.
      • sanrio Re: Durny mąż 27.03.18, 22:12
        Po co rzęsy?
        • chyba.ze Re: Durny mąż 27.03.18, 22:19
          sanrio napisała:

          > Po co rzęsy?
          >

          Po to, żeby przykryć swój kaprawy wzrok big_grin
        • kk345 Re: Durny mąż 27.03.18, 23:03
          Bo to coś, czego facet na pewno nie zauważybig_grin
        • alpepe Re: Durny mąż 27.03.18, 23:09
          A już zrobiłaś? No to nie mam innej recepty.
    • kropkacom Re: Durny mąż 27.03.18, 22:23
      Zawsze taki był? Czy ma po prostu gorszy okres? Jeśli to pierwsze to mimo iż na oko niefajnie to wiedziałaś jak jest. Drugie? Spróbujcie dojść co się dzieje.
      • sanrio Re: Durny mąż 27.03.18, 22:28
        Tak naprawdę to obie odpowiedzi są poprawne. To typ melancholika, z wiekem się pogłębia. Ma skłonności do smuteczków, gorszych okresów, wszystko bierze do siebie i trzyma urazę latami. Tak jak z tym co powiedziałam 15 lat temu. Zodiakalne ryby, plus chyba jakaś niska samoocena
        • princesswhitewolf Re: Durny mąż 27.03.18, 23:07
          lojezu chlop Ryby...Te to zawsze w otchlani rozpaczy. Zawsze maja jakas hobbystyczna "rane" ktora sobie musza oplakiwac, lizac, podnosic sie, upadac i znowu lizac i tak w kolko. Duzo mowia jak to im udzie zle zrobili itd trelemorele cierpienia za miliony jak u Mickiewicza
          • dziennik-niecodziennik Re: Durny mąż 27.03.18, 23:24
            Nie zauwazylam...
            • princesswhitewolf Re: Durny mąż 27.03.18, 23:26
              bo to tylko Slonce w znaku wiec pozycja archetypalna. A jesli ma np Ksiezyc w Strzelcu, albo Marsa w Lwie to bedzie to zupelnie inny czlowiek z duza dynamika i niejeczacy.
              • fabbian Re: Durny mąż 28.03.18, 07:35
                Jeżu... 21 wiek
                • cauliflowerpl Re: Durny mąż 28.03.18, 09:50
                  Co nie?
              • fornita111 Re: Durny mąż 28.03.18, 13:16
                princesswhitewolf napisała:

                > bo to tylko Slonce w znaku wiec pozycja archetypalna. A jesli ma np Ksiezyc w S
                > trzelcu, albo Marsa w Lwie to bedzie to zupelnie inny czlowiek z duza dynamika
                > i niejeczacy.
                Dajesz czadu w tym watku big_grin Naprawde sie usmialam, dzieki smile
              • triss_merigold6 Re: Durny mąż 28.03.18, 13:22
                Ty normalna jesteś?!
                • cosmetic.wipes Re: Durny mąż 28.03.18, 20:10
                  Jesteś zdziwiona? Przecież zawsze miała nakupkane pod kopułką.
        • kropkacom Re: Durny mąż 27.03.18, 23:25
          Brzmisz jakbyś już miała mało serca do niego. Nie oceniam, ale przemyśl przy okazji czego ty chcesz w tym układzie i jednak pomyśl jaka jest obecna przyczyna, że się rozmijacie. Zwłaszcza jeśli zawsze był typem melancholika...
          • sanrio Re: Durny mąż 28.03.18, 11:33
            to prawda, sprzykrzyło mi się długoletnie podporządkowywanie swoich potrzeb do jego melancholii.
            • cosmetic.wipes Re: Durny mąż 28.03.18, 20:11
              A co cię w takim razie przy nim trzyma? Nadzieja czy sprawy przyziemne?
              • sanrio Re: Durny mąż 28.03.18, 20:52
                miłość
    • bialeem Re: Durny mąż 27.03.18, 22:35
      Trochę sie nie znam, bo to chłop ma większe potrzeby w tej kwestii (bliskość, tulenie i podobne), a mnie można zamknąć w jaskini byle z internetem i jedzeniem, ale mój wyraźnie komunikuje takie potrzeby. Teraz, natychmiast, no kurde już i jest przy tym tak rozbrajający, że jest teraz, natychmiast i kurde już.
      Alternatywnie wychodzi szydełkowanie. Przez szydełkowanie mam na myśli dowolne rozrywki w zakresie własnym. Związek, to nie bliźniakowanie syjamskie. Trzeba mieć kawałek swój, kawałek wspólny i kawałek dajciemiwszyscyświętyspokój. Nie mam dzieci, ale zakładam, że przy dzieciach jest jeszcze kawałek "rzucamwszystkobodzieć" dotyczący stron obu.
    • gaga9562 Re: Durny mąż 27.03.18, 22:41
      Ja bym podrążyła skąd mu się w głowie pojawił temat zdrady. Może to jemu coś chodzi po głowie?
      • princesswhitewolf Re: Durny mąż 27.03.18, 23:10
        no bo to Ryby. A te zawsze i koniecznie musza miec a. Dramat b.Byc ofiara tego dramatu a nie winowajaca. No a jak nie ma dramatu to trzeba go wymyslec koniecznie by szaty drzec.

        W ogole lubia dramat i aby podsycic namietnosc trza jakas kiczowata opere czasem urzadzic aby mial "przyplyw uczuc" bo inaczej to takie zimne Rybsko zastyga w letniej wodzie i niewiele czuje.
        • bergamotka77 Re: Durny mąż 27.03.18, 23:15
          Masz problem z Rybami? Mam męża spod tego znaku i bardzo mi odpowiada.
          • princesswhitewolf Re: Durny mąż 27.03.18, 23:20
            Mowie o archetypalnych Rybach. Ksiezyc wiadomo gdzie ten maz ma w jakim znaku? Ciesz sie bergamotka nie tafila ci sie klasyczna dramatyczna meska Ryba z ciagla potrzeba bycia ofiara
            • gaga9562 Re: Durny mąż 28.03.18, 07:31
              Aa jak ryba to trzeba splunąć przez lewe ramię, dać mu pod poduszkę krew zabitego w pełnię księżyca i mu się odmieni. Stanie się koziorożcem.
          • cosmetic.wipes Re: Durny mąż 28.03.18, 20:12
            bergamotka77 napisała:

            > Masz problem z Rybami?
            >

            Ona ma problem z głową.
      • sanrio Re: Durny mąż 28.03.18, 11:35
        Bo mi NIE UFA. Tak z defaultu, bez przyczyny.
        Dla niego zdrada (w moim wykonaniu) to koniec świata, życia, małżeństwa, kaplica. Wiele razy mu sugerowałam, że to raczej on ma jakieś fantazje z tym związane, to się obrażał i znów w kółko Macieju - że to ja jestem potencjalną zdrajczynią.
        • pade Re: Durny mąż 28.03.18, 12:40
          Też bym to sugerowała. Te fantazje.
          Sanrio, możesz tupnąć nogą i zażądać nie poruszania tego tematu nigdy więcej, to by coś dało?
          • sanrio Re: Durny mąż 28.03.18, 20:53
            niestety nie
            • pade Re: Durny mąż 29.03.18, 16:17
              A jak do męża mówisz? Forma jest bardzo istotna. Jeśli go nie obwiniasz, nie krytykujesz, nie czynisz wyrzutów na okrągło, nie wiercisz dziury w brzuchu, a on robi to, co opisujesz, to znaczy, że coś się u Was zepsuło. I to bardzo.
              • sanrio Re: Durny mąż 29.03.18, 18:24
                Pade, doceniam twoje rady, ale na litość - mąż mi szwankuje, mam do niego żal o coś i miałabym się jeszcze przejmować formą? Przerabiałam z nim już wszystkie metody - prośby, groźby, chwalenie, dopiepszanie, pisanie list rzeczy "to do", nie pisanie niczego i pozostawianie ich swojemu losowi, głaskanie po główce i mówienie: "jesteś najlepszy" i mówienie: "ogarnij się wreszcie", przesadna atencja i ignorowanie, inicjowanie seksu i zupełny brak nim zainteresowania - do tego chłopa nie ma klucza, on siebie uważa za ofiarę jak jest w melancholii. Ja jestem ta zua, która chce go zdradzić, bo coś tam.
                Żeby było śmieszniej, właśnie wyszedł z melancholii, wesolutki, przytulaśny, łapie mnie za rączkę, mówi zdrobniałym imieniem, chce kupować jakieś niespodzianki, wszystko spoko. Aż do kolejnego smuteczku bóg wie kiedy.
                • triss_merigold6 Re: Durny mąż 29.03.18, 20:48
                  Uderzenie znienacka patelnią w głowę mogłoby pomóc.
                • pade Re: Durny mąż 29.03.18, 22:30
                  Sanrio, ja nie jestem jasnowidzem.
    • jola-kotka Re: Durny mąż 28.03.18, 00:08
      To co opisujesz to jest bardzo powazny problem dla mnie w zwiazku nie do przejscia. Moje piierwsze malzenstwo tak sie skonczylo . Kazda rozmowa ktora zaczynalam ze jest nieciekawie nie byla kontynulowana na zaczety temat a padalo " a ty " i tu byl potok jakis slow co to ja .... . Tylko moj pierwszy maz byl pokolenie starszy odemnie i z nim wszelkie proby zmiany czegos nie mialy sensu. Taki co czlowiek co tak atakuje a ty on dobrze wie jakie bledy popelnia ale glosno sie do nich nie chce przyznac nawet po to zeby cos zmienic. A jak nie chce rozmawiac o sobie to atakuje druga strone chcac ja wpedzic w poczucie winy. Wtedy ma spokoj bo z reguly jest ten zaatakowany odpuszcza nie chcac ciagnac rozmowy wiedzac, ze do niczego nie prowadzi. Takie zamkniete kolo. Z tego sanrio sie nie wychodzi bez checi drugiej strony mozna sie starac do bolu i to nic nie da z czasem juz sie nie chce starac bo to syzyfowa praca. A tacy faceci na terapie sie nie zgodza i tu do sedna sprawy. Nie zgodza sie z jednego prostego powodu maja tak niska samoocene i tyle kompleksow ktore wypieraja budujac wewnetrzna opinie o sobie jako tych wiedzacych wszystko najlepiej ,ze oni sa super , ze nie przyznaja sie ze potrzebuja pomocy nawet czesto meczac sie samemu ze soba nie zrobia tego i juz. Wszelkie akcje typu odejde itd. Tez nie beda dzialac bo oni mysla ze to tylko gadanie. Trzeba raz sie spakowac , wyjsc i zobaczyc jaki efekt to przyniesie. Tylko to moze byc droga w jedna strone wiec nalezy to dobrze przemyslec szczegolnie w sytuacji gdy sa dzieci. Sadzac po tym co piszesz twoj maz to taki typ i jak juz jest tak jak piszesz to masz kanal. Mam nadzieje ze sie myle i moj post pokaze ci ze sa gorsi od twojego.
      • jola-kotka Re: Durny mąż 28.03.18, 00:10
        Sory za bledy troche nerwow mnie ten post kosztowal.
        • princesswhitewolf Re: Durny mąż 28.03.18, 00:12
          Dlaczego Jola? Laboga! No wezze jak ty sie kazdym wpisem denerwujesz to na zawal niebawem padniesz. To spokojny watek. Nikt ci nie dokucza. Jola, wezze jakies ommmm mudry czy joge cwicz.
          • jola-kotka Re: Durny mąż 28.03.18, 00:17
            Bo czasami czlowiek sie denerwuje cos wywoluje w nim emocje. Mnie zadko rusza dokuczanie mi . Ruszaja mnie czyjes problemy pewnie nie wszystkich ale jednak. Powroty myslami do tego co bolalo , co zle itd.
            • princesswhitewolf Re: Durny mąż 28.03.18, 00:25
              Mowia psychologowie ze jesli nadal boli to znaczy ze nie do konca przepracowany temat, ale to tak teoretycznie wyglada wg mnie
      • kanna Re: Durny mąż 28.03.18, 00:35
        Jola, to Ty masz tego męża, co jak nie chce o czymś rozmawiać, to Cię bierze na kolana i mówi "nie rozmawiajmy o tym" a Ty nie rozmawiasz i uważasz, że to słodkie?

        Bo jeśli to Ty, to na temat komunikacji w związkach się raczej nie masz co wypowiadać.
        • jola-kotka Re: Durny mąż 28.03.18, 00:39
          Dziekuje za informacje smile
          • kanna Re: Durny mąż 28.03.18, 00:40
            Drobiazg smile
      • pade Re: Durny mąż 28.03.18, 08:57
        Myślę Jola, że trafiłaś w punkt.
    • butch_cassidy Re: Durny mąż 28.03.18, 07:07
      Nie czytałam wątku. Ale z tym mężem nic imo nie wskórasz przy pomocy żadnych argumentów. Obawiam się, że ten typ tak po prostu ma, że zawsze odwróci kota ogonem, a on wieczne niewiniątko. Terapię, rozstanie lub ignor i zajęcie się sobą masz do wyboru.
      To idę przeczytać.
    • cauliflowerpl Re: Durny mąż 28.03.18, 07:08
      Ja bym tam w końcu zdradziła.
      Ileż można patrzeć na to, że absolutnie każdy jeden mężczyzna traktuje Cię lepiej i poświęca Ci więcej uwagi, niż Twój mąż.
    • butch_cassidy Re: Durny mąż 28.03.18, 07:24
      To dodam jeszcze że 38 moim zdaniem to dość głupi wiek dla faceta, może dodatkowo z tej przyczyny jest mało skłonny do współpracy? Taki, że jak ma jakieś tam sukcesy, to mu się wydaje, że może wszystko, bo już czas na te sukcesy te miał i sobie poradził, sprawdził się, a z drugiej strony strony na tyle młody, że ulotności pewnych spraw pewnie nie dostrzega.

      Jednak jak dziewczyny napisały - przez net to zgadywanki... też się zgadzam.
    • morgen_stern Re: Durny mąż 28.03.18, 08:39
      Sanrio, kochana. Nie czytaj tych farmazonów, które wypisuje princess. Ponieważ miałam identyczną sytuację to powiem ci, jak się rozwiązała u mnie - rozwodem smile i to była bardzo dobra decyzja. Do dziś nie wiem, dlaczego się tak zachowywał i co się właściwie stało, nigdy mi nie powiedział. Ale brak dotyku, czułości i seksu w związku to zazwyczaj jego koniec. Life, jak mówią klasycy tongue_out
      • cauliflowerpl Re: Durny mąż 28.03.18, 08:43
        No wlasnie.
        U mnie tez. Wiek zblizony, 42 lata.
        Nie ma tak, ze kazdy jeden facet jest dla mnie mily i sympatyczny, a ten "najblizszy" nie spyta nawet co w pracy.
        • morgen_stern Re: Durny mąż 28.03.18, 08:44
          Czasem najprostsze rozwiązanie jest słuszne - po prostu przestało mu zależeć.
          • sanrio Re: Durny mąż 28.03.18, 11:47
            tylko wiesz...jak już jest drama na całego, to on twierdzi, że ojojoj jak mnie kocha i never ever beze mnie. Potem przez jakiś czas się stara. Co do seksu - seks jest, jest bardzo dobry, ale mało! Rozmowy też są, często nawet, ale mnie brakuje tego "starania się", żeby coś zrobił dla mnie, żeby pomyślał, że jak zapierda..łam pół dnia w robocie, potem drugie pół w kuchni to może warto posprzątać syf w pokoju, żeby mi coś kupić bez okazji, żeby przynieść moje ulubione jedzenie, żebym nie musiała stać przy garach, żebym wiedziała, że wyjście do kumpli jest wtedy, kiedy razem spędzilismy już dość czasu, a nie zamiast, żebym poczuła się kobietą a nie domowym sprzętem AGD z funkcją niani. Ale to może ja mam jakieś wygórowane oczekiwania.
            • pade Re: Durny mąż 28.03.18, 11:51
              Moim zdaniem nie masz.
              Ale tego się nie załatwia w jeden rozmowie. Nie wyrzutami. Nie jednorazowo.
              Ty oczekujesz, że mąż się domyśli. A jednocześnie piszesz, że to melancholik. Czyli mieszkający we własnej głowie.
              Rozumiem, że masz dosyć wychodzenia z inicjatywą, ale może lepiej jednak z nią wyjść, niż nic nie mieć i się frustrować? Do rozważenia.
              • pade Re: Durny mąż 28.03.18, 11:57
                1. sms - kochanie zamów (tu Twoje ulubione jedzenie)
                2. komunikat: ja ogarnę teraz kuchnię, ty pokój
                3. prośba: jestem zmęczona, możesz zrobić to i to?
                4. inicjatywa: słuchaj, dawno nigdzie nie byłam, może wyjdziemy w piątek tu i tu.
                5. prośba: jak będziesz wracał z pracy kup moje ulubione kwiaty (z dokładnym opisem jakie)
                Wieszsmile Ja kilka lat uczyłam męża co lubię i czym można mi sprawić przyjemność. I zauważyłam, ze dopominaniem się i wyrzutami prowokowałam totalny opór. Jak zaczęłam sama kupować sobie kwiaty, czekoladki czy inne drobiazgi to miałam lepszy nastrój a mąż mnie przepraszał, że na to nie wpadł.
                • morgen_stern Re: Durny mąż 28.03.18, 12:04
                  Wszystko to bardzo fajnie brzmi, ale kończy się na ogół tak, że zostajesz jedyną animatorką w związku. Może kogoś to bawi, mnie nie i jest bardzo męczące. W związku potrzebuję mężczyzny, który przejawi czasem inicjatywę, a nie bezwolnego ciamajdę z pretensjami i doczepionym penisem. Byłam kiedyś w takim związku - nigdy nie czułam się tak zmęczona. Poza tym to jest takie... aseksualne. Jak czuć pociąg do faceta, któremu trzeba wciąż wydawać polecenia, bo inaczej po prostu NICZEGO w związku nie dostajesz? Jakby upośledzony był. Nie czuję pociągu do upośledzonych.
                  • pade Re: Durny mąż 28.03.18, 12:14
                    Nie, to nie bawi. I jest męczące. Ale jeśli autorka nie chce zostawić męża, to więcej zdziała poprzez modelowanie niż czynienie wyrzutów.
                    A to, że jej się ulewa doskonale rozumiem.
                    • morgen_stern Re: Durny mąż 28.03.18, 12:17
                      Mnie się wydaje, że "modelować" dorosłego faceta też już jej się nie chce. Wcale się jej nie dziwię.
                      • pade Re: Durny mąż 28.03.18, 12:20
                        Nie miałam na myśli "urabiania" tylko dawanie przykładusmile
                    • jola-kotka Re: Durny mąż 28.03.18, 12:20
                      Ale ze to " modelowanie " z jej strony to tak do konca zycia a w zamian wysluchiwanie bzdur o zdradach itd. ? Jak dlugo wedlug ciebie mozna to wytrzymac?
                      • pade Re: Durny mąż 28.03.18, 12:24
                        Modelowanie to uczenie się poprzez obserwację.
                        A bzdur można nie słuchać. W sensie skwitować "nie chce mi się tego słuchać, nie sugeruj mi zdrady, obrażasz mnie, to jest temat zastępczy" i obrócić się na pięcie. Dając mężowi uwagę czyli odpowiadając na wyimaginowany zarzut nic się nie osiąga. Tzn. osiąga - awanturę.
                        • jola-kotka Re: Durny mąż 28.03.18, 12:33
                          Z doswiadczenia wiem ze tacy sie nie ucza ani z obserwacji ani na wlasnych blededach ponoszac przykre konsekwencje swoich zachowan np. Awantury. Awantura jest tylko kolejnym super momentem do pokazania ty jestes taka siaka. I ona nie wniesie nic nowego. Po wracamy do punktu wyjscia.
                  • triss_merigold6 Re: Durny mąż 28.03.18, 12:55
                    Pozwolisz, że się podpiszę?
                    O ile nie mam problemów z zarządzaniem domem przez wydawanie poleceń i list czynności do wykonania, o tyle nieustanne samodzielne zabieganie o realizację swoich potrzeb jest męczące, jałowe i kojarzy się ze żmudną orką na ugorze.
                    To coś jak z seksem. Gdybym miała facetowi od a do z pokazywać wszystko, kierować ręką/inną częścią ciała, informować wolniej-szybciej-w lewo-lżej-zakręć, to sorry ale nie chce mi się. Zero satysfakcji.
                • black_magic_women Re: Durny mąż 29.03.18, 13:49
                  pade napisała:

                  > 1. sms - kochanie zamów (tu Twoje ulubione jedzenie)
                  > 2. komunikat: ja ogarnę teraz kuchnię, ty pokój
                  > 3. prośba: jestem zmęczona, możesz zrobić to i to?
                  > 4. inicjatywa: słuchaj, dawno nigdzie nie byłam, może wyjdziemy w piątek tu i t
                  > u.
                  > 5. prośba: jak będziesz wracał z pracy kup moje ulubione kwiaty (z dokładnym op
                  > isem jakie)
                  >

                  Lubię twoje porady, choć generalnie wzdrygam się na poradnictwo. Ale ty piszesz tak prosto i popierasz własnym przykładem. Nie raz juz się zainspirowałam smile Wstyd się przyznać, ale ja się strasznie krępuję mówić żeby np. mi coś kupił. On woli jak powiem, bo zwykle nie wie, choć jak na BN zamówiłam konkretne kolczyki, to dostałam suszarkę, choć nie susze włosów. A że urodziny mam tuż po Nowym Roku, to dostałam kolczyki, choć też nie te co chciałam, bo zgubił linka wink
                  • pade Re: Durny mąż 29.03.18, 16:11
                    big_grin
                    Dziękujęsmile
                    Piszę z doświadczenia. Mam męża "zdalnie sterowanego" i co mam zrobić? Wywalić? Nie chcę. Bo on oprócz części "powiedz mi co mam zrobić", ma część "powiedz co chcesz a będziesz to miała". I mam. Naprawdę mam. Więc czym jest "utrata honoru" poprzez pokazywanie palcem wobec ogromnej ilości czasu, wyrozumiałości, wsparcia i pomocy?
                    Pierwsze kilka lat małżeństwa mówiłam co trzeba zrobić. Non stop, o rany jak mnie to wpieniało.
                    I mimo, że "siedziałam w domu", a potem pracowałam dużo mniej niż mąż, nadal włączałam go w prace domowe. Dla zasady wręcz. Teraz czasem ja leżę z książką, albo laptopem, a on ogarnia kuchnię. Wie co trzeba zrobić i robi. Owszem, to ja umawiam się z nim na randkę albo do kina, bo on jest i introwertykiem i pracoholikiem, i jakby mógł to by siedział w jaskini albo pracował bez przerwy. Ale tak już go "urobiłam", że potrafi wyjść ze skorupy gdy potrzebujęsmile Więcej nawet nie oczekuję, bo lubię być sama. Ja jestem ponad 20 lat po ślubie i nie mam zamiaru wywracać sobie życia do góry nogami i szukać kogoś z inicjatywą. Odniosłam wrażenie, że autorka też nie chce. Chce, żeby jej mąż "się zmienił". Stąd te moje radysmile
                    A co do krępowania się w mówieniu co byś chciała - rozumiem doskonale. Też tak się czułam na początku. Jakbym się dopominała o prezent. Ale z czasem doszłam do wniosku, że jeśli mam wybierać pomiędzy skrępowaniem a rozczarowaniem to wolę to pierwsze. A z drugiej strony, to kto ma uświadomić mojego męża co lubię a czego nie, jakie mam potrzeby, jak nie ja sama? Oczywiście w drugą stronę oczekuję tego samego, czyli informacji. Bo czytanie w myślach opanowałam w stopniu dostatecznym, a nie celującymsmile
              • sanrio Re: Durny mąż 28.03.18, 15:03
                ale kochana, przecież to nie jest jedna rozmowa! To trwa już bardzo długo i nie raz palcem pokazywałam dosłownie
            • morgen_stern Re: Durny mąż 28.03.18, 12:22
              Wiesz co? Niech sp...
              • morgen_stern Re: Durny mąż 28.03.18, 12:22
                To do sanrio miało być, ale oczywiście nie ona ma sp... smile
            • bigzaganiacz Re: Durny mąż 28.03.18, 12:29
              mnie brakuje tego "starania się", żeby coś


              A ty jak sie starasz zeby czul sie swietnie?
            • triss_merigold6 Re: Durny mąż 28.03.18, 12:57
              Nie masz wygórowanych oczekiwań.

              Wyjście do kolegi może być jeśli jakoś spędziliśmy czas razem i nie czuję deficytów i jeśli w domu jest ogarnięte.
            • asia06 Re: Durny mąż 28.03.18, 13:11
              To mu powiedz, żeby ten syf posprzątał. Co za problem. Oczekujesz czegoś, to mówisz. Proste
              • cauliflowerpl Re: Durny mąż 28.03.18, 16:41
                Mówienie 38 letniemu facetowi rzeczy tak oczywistych jak to, żeby ogarnął gospodarstwo domowe w którym sam mieszka, to strata energii.
                Pięciolatkowi można mówić, żeby posprzątał klocki, dorosły, pełnosprawny umysłowo facet powinien takie rzeczy ogarniać.
                • jola-kotka Re: Durny mąż 28.03.18, 16:45
                  Ale ze brak ogarniecia gospodarstwa to jest naistotniejszy problem autorki, bo jak fla mnie to drobiazg przy reszcie.
            • aqua48 Re: Durny mąż 28.03.18, 15:08
              sanrio napisała:

              >żebym poczuła się kobietą a nie domowym sprzętem AGD

              Najwyższy czas zatrudnić sprzątaczkę. A samej wyjechać na weekend do SPA. Howk!
              • triss_merigold6 Re: Durny mąż 28.03.18, 15:10
                I to spowoduje, że mąż zwróci na autorkę uwagę?
                • aqua48 Re: Durny mąż 29.03.18, 09:46
                  triss_merigold6 napisała:

                  > I to spowoduje, że mąż zwróci na autorkę uwagę?

                  Nie, to sprawi, że nie będzie się już czuła domowym sprzętem AGD. I przestanie mieć pretensje do męża, że tylko ona sprząta.
        • asia06 Re: Durny mąż 28.03.18, 13:09
          Ale czemu ma pytać? Sama mu opowiedz, jak potrzebujesz opowiadać.
          • cauliflowerpl Re: Durny mąż 28.03.18, 13:14
            Zeby mu opowiedziec, to musialam mu najpierw pomachac przed oczami lapka, zeby zdjal sluchawki z uszu i wylaczyl TV Republika big_grin

            Wiec od dwoch lat juz z nim nie gadam.
            • triss_merigold6 Re: Durny mąż 28.03.18, 13:18
              I regularnie miałaś wrażenie, że mu przeszkadzasz, prawda?
              • cauliflowerpl Re: Durny mąż 28.03.18, 13:24
                Wrazenie? Jak juz zdjal te sluchawki z uszu to trzymal je tuz przy samej glowie, zeby wlozyc je z powrotem natychmiast jak tylko zamilkne wink to bylo oczywiste, ze mu przeszkadzam.
                • triss_merigold6 Re: Durny mąż 28.03.18, 13:26
                  Tak pro forma pytałam.
                  • triss_merigold6 Re: Durny mąż 28.03.18, 13:27
                    Swojemu eksowi kiedyś powiedziałam, że nie będę rywalizować z grami on-line/gg/komputerem, bo uważam to za uwłaczające.
                • cauliflowerpl Re: Durny mąż 28.03.18, 13:26
                  Ale! Jak powiedzialam, ze sie wyprowadzam, to oczywiscie byly deklaracje glebokiej milosci.
                  "Kocham Cie ale nie mow do mnie teraz bo ogladam Terlika" 😂😂
                  • barbibarbi Re: Durny mąż 28.03.18, 15:22
                    I co zrobiłyście dziewczyny? Rozwód? Po rozstaniu lepsze życie jest?
                    • triss_merigold6 Re: Durny mąż 28.03.18, 15:29
                      Owszem, znacznie lepsze.
                    • morgen_stern Re: Durny mąż 28.03.18, 16:06
                      Tak, zdecydowanie.
                    • cauliflowerpl Re: Durny mąż 28.03.18, 16:33
                      Po rozstaniu poczułam taką ulgę, jakbym uciekła od patologicznego pijaka.
                      • jola-kotka Re: Durny mąż 28.03.18, 16:46
                        Tylko to nie znaczy ze kazdy poczuje ta ulge.
    • saszanasza Re: Durny mąż 28.03.18, 08:49
      No to następnym razem powiedz mu, że rzeczywiście ma rację, planujesz ho zdradzić i uprzejmie informujesz, że jeżeli się nie zmieni, to na pewno to zrobisz.
    • asia06 Re: Durny mąż 28.03.18, 13:05
      Podstawowa rada to dbać o siebie samodzielnie. Jakbym tak miała dbać o potrzeby męża i oczekiwała, że on o moje dbać będzie, to bym chyba zwariowała. Dodatkowo moje potrzeby mogą kolidować z potrzebami męża. I co wtedy? Które potrzeby są ważniejsze? Moja potrzeba wspólnego łażenia po górach, czy może jego potrzeba porządnego wyspania się.
      • morgen_stern Re: Durny mąż 28.03.18, 13:07
        O czym ty mówisz... dziewczyny mąż nie przytula, w ogóle z nią nie rozmawia, nie ma seksu... a ty o chodzeniu po górach.
        • asia06 Re: Durny mąż 28.03.18, 13:19
          To zapewne wynika z relacji małżeńskiej (a na nią pracowalii wspólnie) albo z charakteru człowieka (którego nie zmieni), albo też zwyczajnie facet ma kogoś na boku (często oskarżanie drugiej strony w związku ma podłoże we własnej zdradzie).
      • triss_merigold6 Re: Durny mąż 28.03.18, 13:14
        To znakomita rada dla singla, cudownie racjonalizuje fakt, że i tak musi dbać o siebie samodzielnie.

        W parze wskazana jest wzajemność i zachowywanie zdrowej równowagi między wkładami obydwóch stron.

        Smutny wątek, kolejny który pokazuje, ile kobiet uważa za coś oczywistego ignor ze strony teoretycznie bliskiej osoby i zaleca samodzielne organizowanie sobie czasu i redukcję potrzeby bliskości.
        • morgen_stern Re: Durny mąż 28.03.18, 13:20
          Przecież właśnie to jest wartością dodaną w związku - wspólne spędzanie czasu, bliskość, czułość taka na co dzień, wspólne plany, wzajemne wspieranie się. O seksie nawet nie wspominam. Gdybym miała z tego zrezygnować i "zająć się sobą", to po cholerę mi chłop w domu? Tylko kłopot. Byłam sama, mieszkałam sama i doskonale sobie radzę z zajęciem się sobą, bywa to całkiem fajne, co nie zmienia faktu, że zajmowanie się sobą nawzajem z kochaną osobą jest po prostu fajniejsze.
          • triss_merigold6 Re: Durny mąż 28.03.18, 13:25
            Pisałam to 15 lat temu, i 10 lat temu i 5 lat temu też i wciąż piszę jw.
            Jeśli mam zająć się sobą i nie absorbować faceta <podobno męża> to luz, ale nie gwarantuję, że efekt mu się spodoba. W zasadzie na pewno mu się nie spodoba. O wartości dodanej i sensie związku juz napisałaś chyba wszystko w pigułce więc nie będę się powtarzać.
            • morgen_stern Re: Durny mąż 28.03.18, 13:29
              I jeszcze pomyślałam, że może warto uświadomić co poniektórym - bez złośliwości, raczej z mieszaniną troski i współczucia - że związek, w którym nie ma bliskości, czułości i wzajemnego wsparcia to NIE JEST NORMALNE. Napisałam wyraźnie, żeby gdzieś nie zginęło w tekście. Że dobry związek jest możliwy. Ale może z kimś innym.
              • triss_merigold6 Re: Durny mąż 28.03.18, 13:56
                W ogóle szukanie przyczyn pod kątem usprawiedliwiania pana i dania mu trwałego przyzwolenia na olewcze zachowania, uważam za demoralizujące. A może jest Rybą, może już się nagadał w życiu, może go czymś zaciekaw, może ma takie wzorce rodzinne, a może kaca, albo poziom cukru mu spadł, albo kupił nowe GTA etc. No ludzie.
                • bigzaganiacz Re: Durny mąż 28.03.18, 14:04
                  A moze nic w tym zwiazky nie dostaje poza wymaganiami , pretensjami, fochami
                  • morgen_stern Re: Durny mąż 28.03.18, 14:28
                    A może poszli do lasu.
                    • sanrio Re: Durny mąż 28.03.18, 20:58
                      big_grin
                      napisał to bigzaganiacz, zauważ
                • pade Re: Durny mąż 28.03.18, 14:17
                  big_grinbig_grinbig_grin
            • aqua48 Re: Durny mąż 29.03.18, 16:23
              triss_merigold6 napisała:

              > Jeśli mam zająć się sobą i nie absorbować faceta <podobno męża> to luz,
              > ale nie gwarantuję, że efekt mu się spodoba.

              No ale dopiero jak mu się efekt nie spodoba ( i żeby nie było - nie mówię tu wcale o zdradzie, tylko o zwykłym spędzaniu czasu bez niego) to będzie miał motywację do zmiany. Teraz jej najnormalniej nie ma, a żonie nie wierzy - sądzi chyba, że ona tak sobie tylko przymarudza od czasu do czasu.
        • cauliflowerpl Re: Durny mąż 28.03.18, 13:20
          Podpisze sie pod ostatnim akapitem.
          • cauliflowerpl Re: Durny mąż 28.03.18, 13:22
            A moze to po prostu wyraz rezygnacji: dzieci sa, przeciez sie nie rozwiedziecie, on sie nie zmieni to przynajmniej Ty sie soba zajmij, bo jak nie Ty sama to nikt sie nie zjamie.
            Brakuje jeszcze tylko: skup sie na dzieciach i ciesz sie macierzynstwem.
    • agnes_topesto Re: Durny mąż 28.03.18, 13:52
      powiedzmy sobie szczerze, twój płaski brzuszek juz na niego nie działa.
      kiedy ostatni raz go oglądał?
      kiedy po raz ostatni, dałaś mu sie całowac po pępulku a ty sama, dotykałaś jego trąbki?
      czy to nie jest tak, że on ma dbać o ciebie i twoje potrzeby, gdy tymczasem ty sama, nie dajesz mu niczego od siebie?
      od razu lepiej wybij sobie z głowy kochanka, gdyz i takie rady tutaj padają. tylko pogorszysz tym swoją sytuację a mąż wzgardzi tobą na dobre i pójdzie sobie precz, gdzie oczy go poniosą.
      • sanrio Re: Durny mąż 28.03.18, 15:11
        słucham?
        • morgen_stern Re: Durny mąż 28.03.18, 15:14
          Ignoruj ją, bredzi zawsze albo trolluje.
        • agnes_topesto Re: Durny mąż 28.03.18, 17:00
          co słucham?
          kiedy po raz ostatni, oddałaś jemu ciało swoje i tarzaliście sie w pościeli, niczym w swoich najlepszych latach młodości?
          kiedy po raz ostatni, oglądał cię nago a ty, jego?
          czy macie na siebie jeszcze ochotę, czy też odtrącasz go z tekstem " nie dzisiaj, boli mnie głowa" ?
          co takiego mu powiedziałaś 16 lat temu, że dziś wciąż ci to wypomina, doprowadzając sie tym samym do wściekłości?
          uważasz, że jesteś wobec niego w porządku?
          i niech ci nie przyjdzie do głowy rozwodzić się z nim i nie słuchaj rad morgen, która myśli, że słowo spie...j, wszystko załatwi.
          nie, nie, tak to nie działa. bądź od niej mądrzejsza i spróbuj ułożyć swoje relacje z mężem, gdyz nikt za ciebie tego nie zrobi.
          na pewno nie forum.
          akurat morgen jest po rozwodzie a co za tym idzie, nie jest osobą, której rad powinnaś słuchać.
          bądź mądrzejsza. spędź z nim dzisiejszą noc tak, jakby to była wasza noc poslubna.
      • jola-kotka Re: Durny mąż 28.03.18, 15:18
        Ale bredzisz . Przekaz twoj jest taki. Zyj jak dyktuje ci maz , nie masz prawa nic od niego wymagac. Wmow sobie ze cala sytuacja jest teoja wina bo jestes malo doskonala, za malo sie starasz. Nie szukaj szczescia gdzie indziej bo pan maz sie zrazi na dobre. Fajna recepta na - jak zostac ofiara.
        • agnes_topesto Re: Durny mąż 28.03.18, 16:45
          nic o autorce nie wiemy, prócz tego, że ma płaski brzuszek , czym sama się chwaliła.
          musiało być cos na rzeczy, że mąż wypomina jej teksty , które padły z jej ust 16 lat temu.
          męzczyzni XXI wieku, lecą na boskie ciała i lubuja sie w kobietach z płaskimi brzuszkami.
          kto wie, czy nie zasugerowała mu albo nie powiedziała wprost, że go zdradzi.
          ot tak sobie facet o zdradach do niej gada?
          zamiast pisac tutaj prawdę, ona usiłuje zrzucić winę na męża a tymczasem wina leży gdzieś pośrodku.
          a teraz niech sie rozwiedzie i gdzie pójdzie? co ma do zaoferowania prócz płaskiego brzuszka i "doświadczenia" zyciowego, wyniesionego z forum ematka ? big_grin
          jest w takim wieku, że płaski brzuszek, to nie wszystko.
          powinna postawić na mądrość zyciową i intelekt.
          • jola-kotka Re: Durny mąż 28.03.18, 16:52
            Nie to nie jest ok. Jesli pan ma zal o jakis tekst od 16 lat i nim rzuca przy kazdej rozmowie ktora ma mu pokazac jego bledy. To jest to zwykla przemoc. Jak to az taki problem ze rzutcilo cien na jego reszte zycia powinien rozwiazac problem wtedy 16 lat temu, odejsc , skoro nie potrafil sie z tym pogodzic. Ja przewaznie bronie mezczyzn ale tutaj sie nie da i ty klepiesz jakies bzdury. Natomiast ta wiedza ze autorka ma do zaoferowania plaski brzuch i wiedze z emamy to jest chamstwo. Piszesz o dobie?
            • agnes_topesto Re: Durny mąż 28.03.18, 17:07
              jaka tam przenmoc...
              jak przemoc, to niech idzie z tym na policję, albo do sądu.
              mniej przesiadywania na ematce, więcej zaangażowania w życie rodzinne, czy pozycie z mężem i oboje zapomna o złych chwilach oraz kopniakach, jakie dostali od losu.
              moga też pójść na terapię małżeńską.
              jeśli to nie poskutkuje, niech znajdzie sobie jakąs pasję czy namiętności, które wypełnią jej czas, w oczekiwaniu na przychylne spojrzenie, ze strony małżonka jej.
              • jola-kotka Re: Durny mąż 28.03.18, 17:58
                No wlasnie nie zdajesz sobie sprawy ze sa osoby ktore dziury nie zrobia a krew wypija i takim trudno jest ta przemoc udowodnic ale to nadal jest przemoc. Co do reszty tych twoich... to ja sie nie odniose bo to sa jakies wypociny.
                • agnes_topesto Re: Durny mąż 28.03.18, 18:14
                  mniej feministycznego bełkotu, więcej zaangażowania w małżeństwo.
                  wiem, że dla ciebie moje złote rady, to jedynie wypociny, do których sie nie odniesiesz, gdyż brak ci racjonalnych argumentów. nie jestes w stanie ich odeprzeć, ponieważ jestem od ciebie duzo mądrzejsza.
                  patrz i ucz się, żeby nie spotkalo cie to samo, co sanrio.
                  kobieta nie ma nic z tego życia, prócz płaskiego brzuszka i pretensji do męża, który ją zaniedbuje. a dlaczego? to juz tylko ona wie i nie sądzę, żeby się tutaj tym z nami podzieliła.
                  gdy osiągniesz 18 rok zycia, znajdziesz sobie chłopaka a potem męża , razem załozycie rodzinę, wtedy bedziesz mogła wypowiadać sie w tematach pożycia małżeńskiego wink
                  • jola-kotka Re: Durny mąż 28.03.18, 18:23
                    18lat to ja skonczylam dawno temu a te swoje bajki przenies na papier i sprzedaj jak dodatek do jakiegos tygodnika za 2 zl. Powodzenia.
                    • agnes_topesto Re: Durny mąż 28.03.18, 18:29
                      i po tyle jadu? zazdrościsz mi jasnego umysłu, szerokich horyzontów oraz mądrości zyciowej, której mieć nigdy nie będziesz, choćbyś i 200 lat zyła smile
                      jesli chcesz zasięgnąć moich porad, pisz do mnie na priv a chętnie będę służyła ci pomocą i udzielała mąrych rad, gdy zbłądzisz i nie będziesz mogła odnaleźć swojej drogi.
                      ja cie na nią naprowadzę...
                      • jola-kotka Re: Durny mąż 28.03.18, 19:16
                        Ech , widze ze humor ci dopisuje smile, milego wieczoru.
                        • agnes_topesto Re: Durny mąż 28.03.18, 19:33
                          jak zawsze wink
                          dobry humor to domena osobowości wybitnych oraz niezwykle inteligentnych.
                          bądź pozdrowiona i nie lękaj sie prawdy.
                          tylko ona cię wyzwoli!
      • dziennik-niecodziennik Re: Durny mąż 28.03.18, 17:03
        Powialo Chmielewską big_grin
        • beneficia Re: Durny mąż 28.03.18, 21:03
          Miziać cię po brzuszku czy co tam było...?
          A, ciumciać big_grin
          • dziennik-niecodziennik Re: Durny mąż 29.03.18, 09:57
            Ciumciac. Po slicznym na dokladke. I coś z szyjką jeszcze chyba big_grin
            • cauliflowerpl Re: Durny mąż 29.03.18, 20:41
              Aaaaaa az mnie ciary przeszly. A fuj! I miziac jeszcze. Ohyda! Precz z mojego łoża!
    • jola-kotka Re: Durny mąż 28.03.18, 15:58
      Jeszcze pytanie do autorki. Od 2002 roku to minal szmat czasu . Wiem ze nie napiszesz co mu tam powiedzialas. Ale nie zastanawia cie ze ten tekst z przed 16 lat smile , jest totalna sciema , gra na twoich emocjach i takim hakiem na usprawiedliwienie samego siebie? Rzutuje na jego zycie przez 16 lat? Przeciez to jakas paranoja jest. Wczesniej o tym nie mowil bo zakladam ze bylo miedzy wami ok a teraz jak jest kryzys to on wyciaga syf z przed prawie 20 lat. Czyli " a ty" . Nie widzisz ze on z toba pogrywa zwyczajnie po chamsku?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka