Dodaj do ulubionych

NPR-poważnie

08.04.18, 10:11
Ze względów zdrowotnych nie mogę brać tabletek, spirala odpada ze względu na możliwość (niewielką, ale zawsze) działania wczesnoporonnego. Zostają gumki i npr. I tak sobie o tym czytam i zastanawiam się. Może któraś ma komputerek, albo inne tego typu urządzenie? Niektóre są baaaardzo drogie, inne100-200zł. Uprzedzając pytania: cykle mam regularne, 2 dzieci na stanie. I niech to będzie wątek bez dowcipasów. Może ktoś z niego skorzysta, nie tylko ja.
Obserwuj wątek
    • misoune Re: NPR-poważnie 08.04.18, 10:18
      Wszystkie dzieci mam planowane, trzy sztuki.
      W ciąże zachodzilam od pierwszej próby po decyzji o staraniach.
      Od zawsze w dni płodne używamy prezerwatyw, w pozostałe na golasa.
      Ale przy 26 dniowych cyklach prezerwatywy zakładamy od 6 do 17 dnia.
      Nie ryzykujemy innych zachowań, nigdy.
      Nie mam żadnych kalendarzykow, temperatur, komputerów, bo i tak bym nie ryzykowała odpuszczania tych dwóch,trzech dni.
      Za bardzo jestem płodna chyba. Choć owulacje przechodzę boleśnie i wyraznie i mogę wskazac niemal godzinę uwolnienia wink
      • norra.a Re: NPR-poważnie 08.04.18, 10:58
        Ale wiesz, że może się zdarzyć, że nagle Ci się coś rozreguluje i 18 dzien może być płodny? Wystarczy choroba, wyjazd itp. Moja koleżanka ma syna z 20+ dnia cyklu, pracowała na nocnej zmianie dwa tygodnie i do tej pory regularny cykl przestał takim być.
        • misoune Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:05
          Ale ... przez 22 lata współżycia się nie zdarzyło, serio.
          A gdyby się zdarzyło, to przy tak wyraźnych owulacjach zauważyłabym to i zabezpieczala się do miesiączki.
          Zawsze osoby jadące na tabsach i spiralach udowadniają stosującym to, co ja, że to beznadziejna metoda i można zajść niespodziewanie w ciąże.
          Nie, nie można, jeśli zna się swoje ciało i nie jest się bezmyślnym .
          • norra.a Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:09
            Rozumiem, większość kobiet jednak nie ma tak wyraźnych sygnałów owulacji, więc trudno doradzić komuś jako metodę antykoncepcji. Ja owszem wierzę, że skrupulatne notowanie temperatury i innych objawów może działać, ale akurat dla mnie to niewygodna metoda, choć wierzę, że skuteczna.
          • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:10
            ale ty nie stosujesz naturalnych metod a prezerwatywe, czyli twoj maz stosuje srodek wyprodukowany przez czlowieka i nie jest on naturalny.
            • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 15:32
              Npr + gumki to metoda FAM (Fertility Awareness Method), czyli metoda świadomej płodności.
          • cosmetic.wipes Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:33
            misoune napisał(a):

            > Ale ... przez 22 lata współżycia się nie zdarzyło, serio.

            Czyli na tej samej zasadzie możesz stwierdzić, że nigdy nie zdarzy ci się wypadek samochodowy/zawał/złamanie nogi?
            • misoune Re: NPR-poważnie 08.04.18, 15:13
              Dobrze, cosmetics....
              Niebawem zaliczę wpadkę, urodze w wieku 44 lat bliźniaki...
              Lepiej Ci? Zadowolona jesteś?
              • miss_fahrenheit Re: NPR-poważnie 08.04.18, 15:20
                Tu raczej chodzi o to, że użyłaś wcześniej argumentu w rodzaju "nigdy nie widziałam słonia, więc słonie nie istnieją". To, że czegoś nie doświadczyłaś w żaden sposób nie dowodzi tego, że już nie doswiadczysz, ani tego, że doswiadczysz. Źle dobrany argument po prostu.
                • misoune Re: NPR-poważnie 08.04.18, 16:46
                  Żadnego takiego argumentu nie użyłam.
                  Nigdzie nie napisałam, że każdej kobiecie wszystko działa idealnie.
                  Piszę uparcie, że mi tak działa. I u mnie się to sprawdza.
                  Nie pojmuję skąd w ematce wieczna chęć wsadzania innym w usta czegoś, czego nigdy nie powiedzieli ...
                  • miss_fahrenheit Re: NPR-poważnie 08.04.18, 17:08
                    misoune napisał(a):

                    > Nie pojmuję skąd w ematce wieczna chęć wsadzania innym w usta czegoś, czego nigdy nie powiedzieli ...

                    Prawdę mówiąc, nie wiem. Odnoszę się wyłącznie do tego, co napisałaś, czyli

                    > Ale ... przez 22 lata współżycia się nie zdarzyło, serio.
                    (w reakcji na zdanie "może się zdarzyć, że nagle Ci się coś rozreguluje")

                    Cieszę się, że twoja metoda jest dla Ciebie odpowiednia i się sprawdza. Nie podważam tego, podważam jedynie poprawność twojego wnioskowania.
                  • memphis90 Re: NPR-poważnie 09.04.18, 08:35
                    "można zajść niespodziewanie w ciąże.
                    Nie, nie można, jeśli zna się swoje ciało i nie jest się bezmyślnym "
                    Cóż, wyraźnie wywiadzie, że na npr NIE MOZNA zajść w ciążę...
                    • aguar Re: NPR-poważnie 09.04.18, 08:40
                      Mi się najsłabszym punktem Npr wydaje to, że masz nie uprawiać seksu wtedy, kiedy masz dni płodne, czyli wtedy, kiedy masz największą ochotę na seks.
              • cosmetic.wipes Re: NPR-poważnie 08.04.18, 18:23
                misoune napisał(a):

                > Dobrze, cosmetics....
                > Niebawem zaliczę wpadkę, urodze w wieku 44 lat bliźniaki...
                > Lepiej Ci? Zadowolona jesteś?


                Zupełnie nie rozumiem dlaczego się denerwujesz. Czyżby jednak jakieś wątpliwości cię dręczyły?

                Ja tylko wykazuje brak logiki w twoim rozumowaniu - to, że czegoś nie było, nie oznacza, że tego będzie. Jeśli bierzesz pod uwagę, że twoja metoda zapobiegania ciąży (jak każda inna) może zawieść, to ok. Jeśli nie bierzesz, to znaczy, że nie myślisz racjonalnie.
          • semihora Re: NPR-poważnie 08.04.18, 12:07
            >>>, jeśli zna się swoje ciało i nie jest się bezmyślnym .

            A to akurat było słabe i bezmyślne, bo nie wszystkie kobiety są takie "światłe" jak ty i co do godziny podają termin owulacji.
            • misoune Re: NPR-poważnie 08.04.18, 13:44
              Dobrze, ale ja nikomu nie doradzam moje jej metody, to odpowiedź na pytanie jednej z was.
              Odpowiedź na kolejne: nigdzie nie napisałam, że to metoda naturalna, od początku wyjaśnilam na czym polega i czemu ją z powodzeniem stosuję.
              Semiphora, a ty swój ból czterech liter schowaj dla siebie.
            • memphis90 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 14:24
              Nawet, jeśli są światłe i znają, to plemnik może przeżyć 5 dni. Miałam kiedyś skok temp w 8 dniu cyklu, czyli gumka stosowana od 6 dnia nie zapobieglaby ciąży...
              • misoune Re: NPR-poważnie 08.04.18, 14:32
                Ale co mi próbujecie udowodnić ....
                Że na pewno spotka mnie wpadka, że się jeszcze przekonam, że popamiętam .... ?
                Skąd tu na forum ten wiecZny ból, że ktoś ma coś, pasuje mu to i jest zadowolony ....
                Ty miałaś skoki temperatury, ja nie wiem, nigdy nie mierzyłam, nie musiałam.
                Od zawsze każdy cykl przebiega mi identycznie.
                Jeśli coś się zmieni, zauważe. Ja to wiem i jestem tego pewna, nie interesują mnie cudze zaburzenia.
                • memphis90 Re: NPR-poważnie 09.04.18, 08:37
                  Nikt nie próbuje Ci wmówić, że czeka Cię wpadka, tylko że nie jest to metoda "nie, nie można zajść niespodziewanie w ciąże, jeśli zna się swoje ciało i nie jest się bezmyślnym". Bo owszem, można. Od stosującej zależy czy i na ile chce ponosić ryzyko- i na tej podstawie każda sama podejmuje decyzję.
                • memphis90 Re: NPR-poważnie 09.04.18, 08:40
                  A, i skoro uważasz, że pojedyncza wcześniejsza owulacja to "zaburzenie" i nigdy nie mierzyłas temp, to- szczerze mówiąc- nie za wiele wiesz o cyklu i met naturalnej jako takiej...
              • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 15:39
                To ja do pewnego wieku zawsze owu miałam nie wcześniej niż 13 dnia cyklu a zwykle koło 27 aż tu jeden raz zdarzyło dię 10 dnia. Jedyna taka wczesna owu w życiu. Nigdy więcej nie pobiłam tego rekordu, przypieczętowanego dzieckiem zresztą. Ale, że tak powiem przyzwyczajona byłam, że mam różną długość cyklu. Za to znajoma, która zawsze i wszędzie miała jak w zegarku i opierała się w końcu tylko na kalendarzyku, bo przecież u niej zawsze tak samo, raz miała inaczej i ma dziecko z 25 dnia cyklu. Ale wiadomo, kalendarzyk to nie npr.
          • memphis90 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 14:22
            Owszem, można, nawet, jelsi zna się swoje ciało... Stosowałam npr i mam jedno dziecko z miesiąca,
            w którym wg wszelkich oznak byłam już po owulacji, więc miałam zacząć starać się o dziecko w miesiącu kolejnym... Moja mama stosowała npr przez całe życie (doskonale wiem, kiedy mam owu, czuję owulujący jajnik) - dwoje dzieci planowanych, jedno -nie.
    • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 10:23
      Może któraś ma komputerek, albo inne tego typu urządzenie? Niektóre są baaaardzo drogie, inne100-200zł.

      A co to jest ten komputerek?
      • black_magic_women Re: NPR-poważnie 08.04.18, 10:38
        np. www.ladycomp.pl/application/files/4714/8724/5739/ladycomp-medal_shift.jpg
    • arwena_11 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 10:32
      Komputerka nie miałam nigdy. Wiem że były kiedyś na jakieś paski, na które się sikało? Tylko te paski droższe niż urządzenie. Ale to było baardzo dawno temu - teraz pewnie technika poszła do przodu. Moja koleżanka sobie bardzo chwaliła - bo było łatwe w użyciu.
      Ja wiele lat jako nastolatka mierzyłam temperaturę, potem nauczyłam się rozpoznawać śluz.
      Mam tak bolesną owulację ( ze dwa dni przed - bolą mnie już cycki ) - że mogę wskazać dokładną godzinę.

      Ale o komputerkach poczytam - bo córkę chcę zacząć uczyć. Będzie pewnie jej łatwiej z pomocą urządzenia.
    • milka_milka Re: NPR-poważnie 08.04.18, 10:35
      A hormonalna wkładka domaciczna? Tu prawdopodobieństwo działania wczesnoporonnego jest prawie zerowe, bo ona przede wszystkim blokuje owulację.
      • black_magic_women Re: NPR-poważnie 08.04.18, 10:39
        milka_milka napisała:

        > A hormonalna wkładka domaciczna? Tu prawdopodobieństwo działania wczesnoporonne
        > go jest prawie zerowe,


        Pisałam o tym PRAWIE sad
        >
        • milka_milka Re: NPR-poważnie 08.04.18, 10:49
          Ok. Rozumiem.
        • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:01
          black_magic_women napisała:

          > Pisałam o tym PRAWIE sad
          > >
          Tyle ze spirala zwykla czy hormonalna nie ma takiego dzialania. Obie dzialaja poprzez niedopuszczalnie do zaplodnienia niszczac badz uszkadzajac komorki spermy, jesli nawet do polaczenia sie plemnika z komorka jajowa dojdzie to udowdnione zostalo iz spirala nie dopuszcza do implantacji a wiec nie dziala wczesnoporonnie.
          • arwena_11 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:04
            Ale nie dopuszcza do zagnieżdżenia. Gdyby nie spirala - to by się zagnieździło.
            • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:12
              brak zagniezdzenia oznacza brak ciazy czyli nie ma poronienia
              • arwena_11 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:17
                Możemy sobie dyskutować o słownictwie. Chodzi o podejście - skoro początkiem ciąży jest połączenie komórki i plemnika i tu zaczyna się nowe życie - to niedopuszczenie do jego rozwoju - jest nieakceptowalne dla wielu osób.
                I znam wiele osób stosujących hormony - a spirali właśnie z tego względu by nie założyły.
                • norra.a Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:26
                  arwena_11 napisała:

                  > Możemy sobie dyskutować o słownictwie. Chodzi o podejście - skoro początkiem ci
                  > ąży jest połączenie komórki i plemnika i tu zaczyna się nowe życie - to niedopu
                  > szczenie do jego rozwoju - jest nieakceptowalne dla wielu osób.
                  > I znam wiele osób stosujących hormony - a spirali właśnie z tego względu by nie
                  > założyły.

                  Tak ściśle mówiąc to hormony też mają takie działanie, m.in. sprawiając, że endometrium pozostaje cienkie i zarodek (gdyby doszło do zapłodnienia) nie może się zagnieździć. Więc podobny mechanizm jak przy spirali.
                • martishia7 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:33
                  Oj, to niech sobie staranniej doczytają na temat działania tabletek anty. Owszem, zasadniczo mają nie dopuścić do a) przebicia się plemników przez szyjkę, b) owulacji, ale też jakby co - czynią endometrium niegościnnym do zagnieżdżenia.
              • annajustyna Re: NPR-poważnie 08.04.18, 12:32
                Brak implantacji zarodka oznacza wczesne poronienie.
                • memphis90 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 14:27
                  Nie, poronienie to wydalenie zaimplantowanej komórki jajowej. Nie ma implantacji, nie ma poronienia.
          • norra.a Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:14
            Jeśli ktoś uznaje, że nowe życie powstaje w momencie zapłodnienia to nie dopuszczenie do implantacji to działanie poronne.
            • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:28
              Nauka/medycyna ma jasne stanowisko w tej sprawie, polaczenie plemnika z komorka jajowa to zaplodnienie, implntacja czyli zagniezdzenie sie to rozpoczecie ciazy.
              • kropka_kom Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:52
                No ok. Ale połaczenie komorek jajowych to poczatek niwegi zycia jakby nie patrzeć...
                • kropka_kom Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:53
                  Nowego oczywiscie
                • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:55
                  kropka_kom napisała:

                  > No ok. Ale połaczenie komorek jajowych to poczatek niwegi zycia jakby nie patrz
                  > eć...

                  'Nowe zycie' musi miec warunki do rozwoju czyli musi zagniezdzic sie w macicy, zanim do tego dojdzie to zadno zycie, a tylko dwie polaczone komorki.
                  • kropka_kom Re: NPR-poważnie 08.04.18, 12:19
                    Nadal to nowe zycie...
                • minor.revisions Re: NPR-poważnie 08.04.18, 15:10
                  > No ok. Ale połaczenie komorek jajowych to poczatek niwegi zycia jakby nie patrzeć...

                  Nyet, tak chcą to widzieć panowie anty-choice i tak wszystkim wmawiają. Plemniki też są żywe, więc każde spuszczenie się do gumy czy "poza kobietę" to już zamordowanie malutkich, niezależnych żyjątek.
                  • kropka_kom Re: NPR-poważnie 08.04.18, 16:36
                    Z samego plemnika rozwija sie czlowiek czy moze z zygoty? Doucz sie...
                    • minor.revisions Re: NPR-poważnie 08.04.18, 19:25
                      Z samego plemnika się nie rozwija, ale nieprawdą jest, że ŻYCIE ZACZYNA SIĘ gdy plemnik się połączy z jajeczkiem. Plemnik już jest ŻYWY. ŻYCIE już istnieje na tym etapie. Doucz się...
                      • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 19:49
                        E, tam życie zaczyna się po 40👵👴🏻
                      • memphis90 Re: NPR-poważnie 09.04.18, 08:44
                        Plemnik nie jest odrębnym organizmem zdolnym do rozwoju. Nie ośmieszaj się, bo to jest biologia na poziomie podstawówki. Niezaleznie od gatunku nowy organizm powstaje po połączeniu gamet (mówimy o rozmnażaniu płciowym, bo oprócz tego biologia zna szereg metod klonowania organizmów na organizmy potomne).
                        • minor.revisions Re: NPR-poważnie 09.04.18, 19:02
                          Nie twierdzę, że to jest odrębny organizm. Twierdzę, że jest to życie. Jako odpowiedź na argument, że po połączeniu z jajem zaczyna się życie. No zaczyna się życie odrębnego organizmu, owszem, ale plemnik przecież też jest żywy.
            • semihora Re: NPR-poważnie 08.04.18, 12:09
              norra.a napisała:

              > Jeśli ktoś uznaje, że nowe życie powstaje w momencie zapłodnienia to nie dopusz
              > czenie do implantacji to działanie poronne.

              Rany big_grin
          • milka_milka Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:21
            Doucz się. Nie niszczy plemników, tylko powoduje, ze śluz i środowisko w macicy staje się nieprzepuszczalne dla nich, oraz częściowo zostają zablokowane jajowody. A niedopuszczenie do implementacji zapłodnionej komórki to właśnie dla niektórych działanie wczesnoporonne.
            • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:36
              Milko to ty sie doucz bo nie masz podstawowych informacji z biologii, chemii i fizyki i nie tylko.
              Spirala wydziela jony miedzi, ktore zabijaja lub uszkadzaja komorki spermy - to jest podstawowa zasada dzialania antykoncepcyjnego.
              • milka_milka Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:41
                Ja piszę o wkładce hormonalnej. Nie o miedziance.
                • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:54
                  A hormonalna wkładka domaciczna? Tu prawdopodobieństwo działania wczesnoporonnego jest prawie zerowe, bo ona przede wszystkim blokuje owulację.

                  Nie, uwalniany hormon przede wszystkim uniemozliwia plemnikom przedostanie sie do komorki jajowej oraz sprawia ze endometrium bedzie mozliwe jak najbardziej nieprzyjaznym miejscem do zagniezdzenia sie ewentualnie zaplodnionej komorki. Hormon moze zapobiegac uwalniniu sie komorki jajowej z jajnikow ale akurat to nie dziala u kazdej kobiety stosujacej hormonalna wkladke antykoncepcyjna.
                  • milka_milka Re: NPR-poważnie 08.04.18, 12:00
                    Tak, oczywiście masz rację.
                    Lepiej wiesz, niż mój ginekolog.
                    Nie bardzo chce mi się z Tobą dyskutować.
                    • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 12:05
                      🤣 oczywiscie ze wiem lepiej niz twoj ginekolog i inni TWOI profesorowie.
                      Stara plyta sie wlacza zeby zagluszyc ogromna ignorancje. Ty nawet nie potrafisz poszukac informacji zeby sie dowiedziec.
        • banksia Re: NPR-poważnie 08.04.18, 13:20
          "Pisałam o tym PRAWIE sad"

          Ale zaraz, to ty chcesz sie przed tą ciążą zabezpieczyć, czy uprawiac jakieś magiczne zabawy kościółkowe?

          Ty przecież tylko trochę nie chesz ciąży, wiec moze wcale sie nie zabezpieczaj?
          Kobieta, ktora naprawdę nie chce więcej dzieci, wybiera metodę skuteczną, a nie wydziwia z ideolo.
          • memphis90 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 14:31
            Nie pie... każdy ma prawo do antykoncepcji zgodnej ze swoimi przekonaniami, a Tobie nic do tego. Nie chce środków, które potencjalnie uniemożliwiają implantację, to jej sprawa. I piszę to jako osoba ze spiralką, czyli dopuszczam brak implantacji, ale już nie akceptuję środków wczesnoporonnych typu tabletka Ru.
            • aguar Re: NPR-poważnie 08.04.18, 14:38
              A dlaczego nie akceptujesz mifepristonu?
            • banksia Re: NPR-poważnie 08.04.18, 15:50
              Ok, jedni więc planujac potomstwo kierują się rozumem i wybieraja skuteczne zabezpieczenia, inni zaś ideologią, grając tym samym w ruletke o nieodwracalne i wymagające wielkiej odpowiedzialności konsekwencje na całe życie.

              Mozna w sumie i tak. Pytanie tylko, po co.
              • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 15:57
                Są to osoby, które dopiszczają dużą gromadkę dzieci, będąc otwartymi ma życie. Moim zdaniem bez tej otwartości npr jest nieporozumieniem. Bo jak jej nie ma to co?
                Gorzej, że znam sytuację, gdzie otwarość na nowe życie w pewnym małżeństwie była deklarowana, a matka z każdym kolejnym dzieckiem wpadała w coraz głębszą dziurę depresji. W imię wierności ideałom.
                • banksia Re: NPR-poważnie 08.04.18, 16:24
                  " Są to osoby, które dopiszczają dużą gromadkę dzieci, będąc otwartymi ma życie. Moim zdaniem bez tej otwartości npr jest nieporozumieniem"

                  Właśnie. A poza tym, to chyba trzeba lubić adrenalinę żeby fundowac sobie w życiu taką ostrą jazdę - no bo jak tu zaplanowac z wyprzedzeniem np. dom, wyjazd, auto, cokolwiek, jeśli w kazdej chwili trzeba sie liczyć, ze może pojawić sie nowy czlonek rodziny. Albo nie.
                  I żyć, nie majac pojecia ile sie ostatecznie będzie miało dzieci, ktore trzeba wychowac, utrzymac, wyksztalcic, jakoś wyposażyć. A na to trzeba mieć czas, siły i pieniądze.
                  • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 16:32
                    Przypomniało mi się, że za każdym razem jak dostawałam miediączkę, myślałam: „uff, udało się w tym miesiącu”. Ta niepewność była przytłaczająca, zwłaszcza po ciąży, której się nie spodziewałam. Jak do tego wkoło zaciążyło kilka innych nprówek, w tym te uczące innych tej metody, uległam zwątpieniu😉
                    • annajustyna Re: NPR-poważnie 08.04.18, 16:34
                      Bo NPR z definicji zakłada otwartość na Kinderüberraschung.
                    • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 16:35
                      szeptucha.z.malucha napisała:

                      > Jak do tego wkoło zaciążyło kilka innych n
                      > prówek, w tym te uczące innych tej metody, uległam zwątpieniu😉
                      Chodzi, oczywiście, o nieplanowane zaciążenie, o czym te osoby mówiły.
                  • jolie Re: NPR-poważnie 08.04.18, 18:19
                    Może lubią adrenalinę i nie wiedzą, ile będą mieć dzieci i nie zmienia to faktu, że tobie NIC do tego. To ICH życie i ICH wybory, nawet jeśli z perspektywy czasu będą tych wyborów żałować. Krócej - odczep się.
                    • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 18:45
                      Jakoś dziwnie się podpięło, że nie wiem, czy do mnie, czy nie.
                      Ja tam się nie przyczepiam, ale jak mi sprzedawano tę metodę jako jedyną słuszną i pewną, to wpadki wyznawców, budziły niepokój. A do tego mój stres w obawie o moją hiperdzietność. A jeszcze bardziej bolała chęć popełnienia samobójstwa u jednej z osób, która miała kilka niespodzianek i wypłakiwała się w mój rękaw.
                      • jolie Re: NPR-poważnie 08.04.18, 20:13
                        To było do Banksi.
                    • cosmetic.wipes Re: NPR-poważnie 08.04.18, 18:48
                      jolie napisała:

                      > tobie NIC do tego. To ICH życie i ICH wybory,

                      To po xuj pytają o SKUTECZMĄ antykoncepcję?
                      • memphis90 Re: NPR-poważnie 09.04.18, 08:53
                        Bo poza spiralą jest jeszcze kilka innych metod, które są skuteczne, a nie są spiralą.
                        • babcia.stefa Re: NPR-poważnie 09.04.18, 13:09
                          Wyłącznie hormony. Jak ktoś nie może hormonów, to więcej już nie ma.
              • jem.gluten Re: NPR-poważnie 08.04.18, 21:20
                To się nazywa wolność wyboru i sposobu życia. Nawiedzeni antykościółkowcy wiedzący lepiej, jak inni mają żyć są równie niestrawni, jak zachowujący się identycznie kościółkowcy.
                • aguar Re: NPR-poważnie 09.04.18, 08:10
                  Wiesz co, ale jak ktoś wydziwia z antykoncepcją to w zasadzie jest niegroźne i jego sprawa. Tylko potem takiej osobie za łatwo przychodzi nazywanie usuwania nawet wczesnej ciąży zabijaniem. A następnym krokiem już jest ustanawianie prawa w państwie świeckim zakazującego czegoś co wg religii jest grzechem, podczas gdy wg etyki świeckiej nie ma zgodnej opinii, że jest to chociażby czymś moralnie złym.
                  • milka_milka Re: NPR-poważnie 09.04.18, 08:13
                    Słusznie zauważyłaś, że nie ma zgodnej opinii. Tzn. są różne. Dlaczego więc odmawiasz komuś prawa do własnych poglądów? Bo są inne niż Twoje?
                    • aguar Re: NPR-poważnie 09.04.18, 08:22
                      Tak na poważnie, to przeszkadza mi to, że nie mogę legalnie usunąć ciąży we własnym kraju. Czyli to, że krzewienie poglądów przeciwnej strony nie ogranicza się tylko do życia wg własnych wierzeń, lecz polega na wprowadzaniu praw religijnych w państwie świeckim. Tak więc dyskredytowanie osób z takimi poglądami, nieakceptowanie ich służy temu, aby właśnie odebrać im pewność siebie, aby przestali "głośno krzyczeć" tylko schowali się z tymi poglądami w jakiejś swojej niszy, gdzie nie będą nikomu szkodzić.
                      • jolie Re: NPR-poważnie 09.04.18, 17:06
                        Aguar, robisz niedźwiedzią przysługę wszystkim, którzy chcą respektowania praw kobiet. Gdy Cię czytam, to w moim odczuciu tak, jakbym czytała Terlikowską. Niczym się nie różnisz. Chcesz widocznie, aby zwolennicy prawa kobiety do wyboru (jakiegokolwiek) zamknęli się w kółku wzajemnej adoracji. Może tobie dobrze w gettcie już przekonanych, ale w obliczu tego, co się teraz dzieje w kraju, należy iść bardzo szerokim frontem. Zresztą po tym, jak napisałaś, że kobiecie, która świadomie rodzi dziecko chore, nic się nie należy, niech się męczy i dobrze, że facet od niej zwiał, nie mam złudzeń - swoimi poglądami szkodzisz kobietom.
                        • aguar Re: NPR-poważnie 09.04.18, 17:20
                          "Zresztą po tym, jak napisałaś, że kobiecie, która świadomie rodzi dziecko chore, nic się nie należy, niech się męczy i dobrze, że facet od niej zwiał, nie mam złudzeń - swoimi poglądami szkodzisz kobietom."
                          Chyba mnie z kimś mylisz!!! W życiu bym czegoś takiego nie napisała. Ja uważam, że prolajferzy zamiast forsować zakaz aborcji, wywieszać makabryczne plakaty itd. powinni zająć się pomocą kobietom, które urodziły chore dzieci. Nigdy nie byłam przeciwko również systemowej pomocy takim kobietom i ich dzieciom. Nie godzę się tylko na ochronę płodów, na etapie kiedy nic nie czują, kosztem krzywdy kobiet! Albo jakiegokolwiek dyskomfortu kobiet, pogorszenia jakości ich życia, jeśli one same się na to nie godzą. A późne aborcje - tylko w szczególnych przypadkach (wady płodu, ciąże nieletnich, zagrożenie zdrowia i życia, ciąże z gwałtu).
                          Zdarzały mi się wypowiedzi na tym forum, których żałuję, ale to raczej dotyczy "terroru laktacyjnego". To powyżej jest NIE MOJE!!!
                          • milka_milka Re: NPR-poważnie 09.04.18, 17:29
                            A wiesz, że jeszcze wcale nie tak dawno temu twierdzono, że noworodki nie czują bólu i operowano je bez znieczulenia?
                          • jolie Re: NPR-poważnie 09.04.18, 18:44
                            Może, gdy będę miała więcej czasu, to poszukam tego wątku (nie potrafię teraz przypomnieć sobie jego tytułu). Nie było to napisane tak bez znieczulenia, jak ja to napisałam, ale sens był właśnie taki. Pokazywał, że prawo kobiety do wyboru definiowane jest właściwie tylko w jedną stronę -czyli jeśli kobieta dokona aborcji, to jest ok, współczujemy i bronimy przed złymi językami,a jeśli wiedząc w ciąży, że dziecko będzie chore, z wadą genetyczną (np. ZD), zdecyduje się je urodzić - cóż, sama chciała, więc ma, naraziła społeczeństwo na koszty,a mogła nie narażać, zatem niech nie będzie zdziwiona niskimi zapomogami. A jeśli ojciec tego dziecka nalegał na aborcję, a ona tego nie zrobiła, to ojciec jest właściwie usprawiedliwiony, może uciec, w końcu chciał aborcji... I nie, nie pomyliłam tego z wypowiedziami z klimatów terroru laktacyjnego.
                            • minor.revisions Re: NPR-poważnie 09.04.18, 18:58
                              I dlatego "kompromis aborcyjny" to zuo. Powinna być aborcja według jednego, jedynego kryterium - matka wie, że nie da rady. Z dowolnej przyczyny.
                            • aguar Re: NPR-poważnie 09.04.18, 19:07
                              Dobra, poszukaj, bo uważam, że to nie mogłam być ja. Po prostu dlatego, że nie mam takich poglądów. Nigdy nie czepiałam się pomagania przez państwo chorym dzieciom i ich rodzinom. Bo uważam, że powinni tę pomoc mieć. Właśnie tym, którzy JUŻ SĄ powinno się pomagać, ale nie dążyć do tego, aby takich dzieci/rodzin było dużo, bo ilość środków jest ograniczona. Żadnego usprawiedliwiania ojców z mojej strony nie było. Jedyne co mogłam napisać, to że donaszanie nierokującej ciąży, "bawienie się" w hospicja prenatalne itd. może być niepotrzebnym krzywdzeniem starszych dzieci, jeśli to nie jest pierwsza ciąża.
                  • jem.gluten Re: NPR-poważnie 09.04.18, 08:37
                    Aha, czyli jak ja nie chce używać antykoncepcji hormonalnej to za logiczne następstwo tego faktu uważasz, że chcę ich zakazać innym?
                    Poza tym w wątku nie było ani słowa o religii tylko o osobistych preferencjach.
                    • aguar Re: NPR-poważnie 09.04.18, 08:44
                      Sorry, ale jeśli przyczyną takich preferencji jest to czy zapobieganie ciąży następuje po połączeniu gamet czy przed, to jak pisałam już gdzieś tutaj, śmierdzi to na kilometr religią. Przecież kobieta kompletnie tego nie czuje i nigdy nie będzie wiedziała czy spirala zapobiegła ciąży przed czy po zapłodnieniu, więc co jej za różnica!
                      • jem.gluten Re: NPR-poważnie 09.04.18, 08:59
                        Ja nie czuję, czy mam pasek z naturalnej skóry czy nie, a głupi weganie z przepranymi mózgami histeryzują.
              • memphis90 Re: NPR-poważnie 09.04.18, 08:51
                Ale pie...sz. Wszystko poza spiralą, którejś się uczepiła, to ruletka? Osoby stosujące prezerwatywy, pigułki, żele antykoncepcyjne, krążki, wazektomię,.podwiązanie jajowodow NIE kierują się rozumem? NIE stosują skutecznych zabezpieczeń? Jednemu będzie przeszkadzało wydalanie zaplodnionego jaja, inna nie będzie chciała "truc się" hormonami, kolejny za nic nie ciachnie sobie nasieniowodow/jajowodow, a inna kobieta bez mrugnięcia okiem lyknie Ru albo lek na wrzody. Jest tyle form antykoncepcji, że można dobrać stosownie do wlasnych upodobań i nie musi być to metoda preferowana przez wszystkowiedzącą Banksię, co rozumy wszystkie pozjadała.
                • banksia Re: NPR-poważnie 09.04.18, 12:32
                  Memphis, ty nie zawodzisz, w 9 przypadkach na 10 widząc moje wypowiedzi zaczynasz rzucać się jak wesz na łańcuchu! Nie wiem, czym sobie zasłużyłam na takie wzgledy smile takie ematki jak ty motywuja mnie do pisania na forum, keep it up!!

                  A do meritum, odpisywalam na konkretny post autorki, ktora tabletek brać ponoc nie moze, druga najskuteczniejsza metoda to spirala wlasnie. Logika nakazywalaby więc rozwazyc tą opcję.
                  Ale autorka tez w sumie mogła zaznaczyć, ze nie chodzi jej o antykoncepcję skuteczną, tylko nabożną.

    • lot.ti Re: NPR-poważnie 08.04.18, 10:55
      masz 3 opcje:
      1. wybić sobie z głowy durną obsesję dot. wkładki
      2. podwiązanie jajowodów/wazektomia do wyboru
      3. szklanka wody

      kobiety polegające na tzw. NPR to nieodpowiedzialne wariatki, najpewniej oziębłe seksualnie. gumki też mają ograniczoną skuteczność.
      • jem.gluten Re: NPR-poważnie 08.04.18, 21:21
        Prezerwatywy stosowane prawidłowo są bardzo skuteczne.
        • babcia.stefa Re: NPR-poważnie 09.04.18, 09:10
          Jakież to prawidłowe stosowanie chroni przed pęknięciem, które - rzadko bo rzadko - ale jednak się zdarza?
          • jem.gluten Re: NPR-poważnie 09.04.18, 09:36
            Nie będę Ci tu fundować edukacji seksualnej - poczytaj sobie. I "bardzo skuteczne" nie oznacza "stuprocentowo skuteczne" bo takich metod nie ma.
    • martishia7 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:00
      Najlepsze są oszołomskie kato-strony na temat NPR big_grin Nie żartuję, oni to mają obcykane jak ta lala. Chociaż nigdy mi się nie chciało bawić w robienie tych linii i wykresów. Ale dobry termometr kupiłam za ich radą. Ograniczyłam się do aplikacji na telefon w której notuje się temperaturę i inne objawy. Przy czym ja się bawiłam w te hocki-klocki przez 1,5 roku, kiedy było mi wszystko jedno czy zajdę, tzn. wpadkę przyjęłabym jak swoje. Przez 1,5 roku nie zaszłam w ciążę, a jak już postanowiłam zajść, to w pierwszym cyklu, kiedy nie zachowaliśmy się ostrożnie. Jeżeli nie planujecie więcej dzieci, to może mężu ciach ciach?
      • black_magic_women Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:16
        martishia7 napisała:

        > Najlepsze są oszołomskie kato-strony na temat NPR big_grin


        Niestety, nie jestem w stanie przez nie przejść. Odrzuca mnie sam sposób pisaniasmile

        > Jeżeli nie planujecie więcej dzieci, to może mężu ciach ciach?

        Trudny temat. Najpierw był za, a potem nagle... nie wiem,czy ktoś mu coś powiedział, ale zaczął jęczeć, że to okalecza, odbiera... tylko nie wiem co wink My jesteśmy dość rozpuszczeni, bo gdy karmiłam, każde dziecko po 1,5 roku to byłam totalnie bezowulacyjna jeszcze kilka miesięcy po odstawieniu. Ale teraz jestem już po pierwszej owu i stąd pytanie.
        • arwena_11 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:20
          Mam koleżankę, która zaszła w ciążę trzy miesiące po porodzie. A miała takiego ssaka, że non stop wisiał na cycku. Zorientowała się jak była w 3 miesiącu - i poszła do lekarza na kontrolę. Myślała, że brak okresu wynika z karmienia a nie z ciąży.
          • black_magic_women Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:34
            arwena_11 napisała:

            > . Myślała, że brak okresu wynika z karmienia a nie
            > z ciąży.

            Po porodach chodziłam na kontrole itp. Za każdym razem lekarze stwierdzali, że do owulacji to daleko, że hej. Na mnie tak działa karmienie (efektywne i częste). Za to na minus-ja nie chudnę póki karmię. Ze 2-3kg zawsze zostają aż odstawię dziecko od piersi. Coś za coś.
            • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:40
              OMG 🤤A skad ci twoi lekarze wiedzieli jak daleko do tej owulacji? Kobiecie po porodzie powinni zaoferowac antykoncepcje i to skuteczna a nie opowiadac bzdury. To ze nie zaszlas w ciaze nie mialo nic wspolnego z karmieniem.
              • black_magic_women Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:48
                leyre2 napisał(a):

                > OMG 🤤A skad ci twoi lekarze wiedzieli jak daleko do tej owulacji?

                Lekarze widzą endometrium, czy i jak grube. O antykoncepcję ich wtedy nie pytałam.
                • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:59
                  black_magic_women napisała:

                  > Lekarze widzą endometrium, czy i jak grube. O antykoncepcję ich wtedy nie pytał
                  > am.

                  I na tej podstawie sa wstanie precyzyjnie okreslic czy nastepuje owulacja? to jak z tymi przypadkami ciaz u kobiet, ktorym lekarze powiedzieli ze juz przeszly menopauze i napewno nie zajda w ciaze, oczywiscie po kontroli W swoim gabinecie 😂

                  A antykoncepcje powinni ci sami zaproponowac.
                  • jem.gluten Re: NPR-poważnie 08.04.18, 21:23
                    Nie, lekarz powinien co najwyżej zapytać pacjentkę, czy życzy sobie na ten temat porozmawiać.
            • rosapulchra-0 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 20:52
              Mnie karmienie nie ochroniło przed zajściem w ciążę. Dwa razy.
        • martishia7 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:41
          Mimo wszystko polecam. Przy czym u nich się nie dowiesz za wiele o komputerach cyklu, no bo w końcu oni żyją z tych szkoleń i kursów dla małżeństw, więc nie może być za prosto - komputerki odbierają im chleb w końcu. Ale na jakimś forum, np. wielodzietni obczaj czy nie było dyskusji - tam masz większe szanse na znalezienie dużej grupy dyskutantek, które w ogóle korzystają z takich rzeczy, bo tutaj to raczej nie jest zbyt licznie reprezentowana grupa. Co do aplikacji na telefon, to jest tego od groma, poszukaj czegoś co Ci podpasuje, najważniejsze, żeby miała opcję ustawienia na początku czy chcesz poczynać, czy wprost przeciwnie big_grin
        • banksia Re: NPR-poważnie 08.04.18, 13:32
          "gdy karmiłam, każde dziecko po 1,5 roku to byłam totalnie bezowulacyjna jeszcze kilka miesięcy po odstawieniu"

          Ahemmmm.... Karmię od 8 miesięcy, od jakichś 6 biorę tabletki, lekarz zalecil po porodzie. Żeby wyeliminować ryzyko ciąży przez rok po cc. Także ten, w sumie nie wiem, czy wiesz, o czym mówisz.
          • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 13:45
            Każdy organizm jest inny, po każdej ciąży jest inaczej. Ja obserwowałam organizm od porodu- karmiłam długo i na tyle to hamowało owulację, że pierwsza pojawiała się 11-18 miesięcy po porodzie. Ale organizm przymierzał się wcześniej.
            Jednak tak jak gdzieś indziej już pisałam, niepokój czy dobrze interpretuję objawy, zwłaszcza po jednej pomyłce, tyle, że z fazy względnej niepłodności, owocującej ciążą, wprowadził mnie w stan schizy ciążowej.
            • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 13:50
              Robilas testy owulacyjne ze to wiesz?
              • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 13:54
                Obserwację- temperatura, szyjka, śluz, ból owulacyjnych (ocenione różnymi metodami). Dokładność w ocenie terminu owu +-1dzień. I potem równo 14 dni i okres. Kilkanaście lat stosowania i schemat zawsze ten sam, mimo nieregularnych cykli 26-70 dni.
                • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 14:11
                  Aha, czyli ryzyko bledu wysokie.
                  • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 14:25
                    Czasem można życzeniowo ocenić śluz 😉 albo tak jak u mnie- sucho, szyjka zamknięta, nisko - seks a po nim wszystko się zmieniło. W zasadzie to nawet specjalnie się nie przejęłam, bo przecież draby tyle nie pożyją, do owu sporo dni ale mój facet jakieś pancerne widocznie je miał i dały radę. Na pewno, bo okazji nie mieliśmy przez kolejne 3 tygodnie. Ta ciąża to na granicy cudu była😛
                  • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 14:36
                    A co błędu to mam kilka znajomych par, co do mniej więcejdrugiego, trzeciego dziecka chwalili się, że npr jest super pewne, wszystkie dzieci planowane itp. Po czym posypały się „ kinder niespodzianki” i jakoś zmienili optykę, No bo oni są otwarci na życie po prostu.
                    Dla mnie npr to raz, że metoda wspomagająca planowanie ciąży, dwa metoda nieco ograniczająca liczebność potomstwa. Załóżmy, że bez niej można mieć 12-ścioro, z nią 4-6😉
                    Z obserwacji widzę, że ci, którzy stosują FAM (czyli obserwacja + gumy) nieco lepiej panują nad płodnością.
                    • tajemnicza.a.m Re: NPR-poważnie 09.04.18, 13:57
                      Bzdura. NPR ma swoje zasady ( bezwzględne) żeby prawidłowo ocenić dane, trzeba je zebrać. Jest to trudniejsze i upierdliwsze niż np pigułka i guma. Nie każdy jednak te zasady stosuje. Niektórzy idą na skróty. Nie wiesz, która para, jak stosowała Npr...
                      Uwielbiam tego typu tekstu.

                      Jeśli te pary tak powpadały, to nie stosowały METODY NPR tylko jej namiastkę.
                      Większość wpadek wtedy ma miejsce w fazie niepłodności względnej. Ona jest, albo jej nie ma. Nie opierając się na zebranych informacjach, które daje ciało okazuje się, że fazy tej nie było, owulacja przyszła wcześniej i jest zonk. A ciało to na pewno sygnalizowało. Jeśli ktoś stosujac npr tego nie widział, to tej metody nie stosował jak należy. Bardziej to kalendarzyk był. I wtedy fakt: z 6 dzieci mozna mieć zaledwie 4.
                      • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 09.04.18, 15:52
                        Ale sęk w tym, że npr jest narażone na tzw. ludzkie błędy. I jak nauczycielka npr mówi, @byłam pewna, że nie ma żadnych oznak zbliżającej się owulacji” (a kp i cyklami nieregularne) to widocznie jest to ten ludzki błąd.
                        Z kolei moje cykle to najczęściej 60 dni bywało i co, unikając ciąży, miałam pościć po ~50 dni, żeby doczekać niepłodności bezwzględnej? Taka sutuacja też na błąd interpretacji była narażona.
                        Rację masz w tym, że każda z kobiet stosujących npr powyżej 10 lat, na tyle pewnie się czuła, że ograniczała się np. tylko do obserwacji śluzu albo wręcz uważając, że przez 120 cykli owu była nie wcześniej niż w dany dzień, przechodziła na kalendarzyk. I to nawet te kobiety, które na 100% nie chciały powiększać rodziny.
                        Ot, ludzka natura, dąży do ułatwień. I to też należy przy npr jako minus dostrzegać.
              • black_magic_women Re: NPR-poważnie 08.04.18, 14:34
                leyre2 napisał(a):

                > Robilas testy owulacyjne ze to wiesz?

                tak, ostatni wczoraj smile
          • black_magic_women Re: NPR-poważnie 08.04.18, 14:33
            Mówię o tym, że JA JA JA JA nie miała owulacji.
    • aguar Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:28
      Ale dlaczego to ewentualne działanie "wczesnoporonne" wkładki to taki problem? Przecież jeśli chcesz być dobrą katoliczką, to antykoncepcja, to i tak grzech. A jeśli nie - to co to za różnica - wg naukowego, medycznego puntu widzenia ciąża jest dopiero po implantacji.
      • black_magic_women Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:34
        aguar napisała:

        > Ale dlaczego to ewentualne działanie "wczesnoporonne" wkładki to taki problem?
        >

        Tak, dla mnie tak. I jak widać dla wielu.
        • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:43
          No coz, mentalnosc zmienia sie najtrudniej, widac zaimplantowano ci w mozgu bzdure bardzo skutecznie
          • milka_milka Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:45
            Jak łatwo jest obrażać kogoś, kto nie myśli w Twój jedynie właściwy sposób. A coś konstruktywnego poza obelgami umiesz napisać?
            • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 12:00
              milka_milka napisała:

              > A coś konstruktywnego poza obelgami umiesz napisać?
              >
              w przeciwienstwie do ciebie owszem.
              • milka_milka Re: NPR-poważnie 08.04.18, 12:01
                Chyba jednak nie.
            • aguar Re: NPR-poważnie 08.04.18, 12:02
              Ja wiem, czy to obraźliwe. Czasem warto powiedzieć coś dosadnie, żeby dać komuś do myślenia. Wierzycie, że naprawdę Waszemu Bogu to robi różnicę???
              • milka_milka Re: NPR-poważnie 08.04.18, 12:07
                To nie jest kwestia Boga, tylko prawa do swoich poglądów i nie bycia obrażanym.
                Zresztą autorka wątku nic nie pisze o wierze w Boga.
              • arwena_11 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 13:29
                Ale dlaczego zakładasz, że jak ktoś nie uznaje spirali - to uznaje hormony?
                • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 13:39
                  arwena_11 napisała:

                  > Ale dlaczego zakładasz, że jak ktoś nie uznaje spirali - to uznaje hormony?

                  Niech sobie ten ktos uznaje badz nie co chce ale niech nie pisze nieprawdy ze spirala jest srodkiem wczesnoporonnym.
              • ewa_mama_jasia Re: NPR-poważnie 08.04.18, 14:29
                Autorka pisała o sobie, nie o żadnym Bogu. Już tak jesteście agresywne, koleżanki ateistki, ze w każdy wątek musicie wp...... swoją filozofię?
                • aguar Re: NPR-poważnie 08.04.18, 14:42
                  No bo jak ktoś wierzy w jakieś mity, zabobony, dał sobie coś wmówić itd. to czasem warto go zachęcić, aby spojrzał na sprawę z innej perspektywy? Jaki jest właściwie tego sens? Czemu to ma służyć? To tak, jak w naszym społeczeństwie trudno dopatrzyć się np. sensu strachu Jechowych przez transfuzją.
                  • ewa_mama_jasia Re: NPR-poważnie 08.04.18, 15:23
                    A zapytam bezczelnie, co Cie obchodzi, co i dlaczego robi obca Ci osoba? Autorka zapytała o konkretną rzecz. Kilka innych osób napisało w temacie. Dodam, że biologicznym a nie pozazmyslowym. Jakim prawem wchrzaniasz się w coś, o co nikt nie pytał? Już raz na zawsze na tym forum zostało ustalone, że jedyne mądre i światłe I mające patent na wiedzę to ateistki. Naprawdę tak się czujesz niepewnie w swoim światopoglądzie, że musisz się utwierdzac ciągle do tego wracając? Czy masz mentalność takiej sąsiadki malomiasteczkowej wszystkowiedzacej? Masz coś do powiedzenia w temacie, pisz. Musisz bo się udusisz po raz kolejny udowodnić wyższość ateizmu nad wiara - załóż kolejny wątek.
                    • lodomeria Re: NPR-poważnie 08.04.18, 15:46
                      ewa_mama_jasia napisała:

                      > A zapytam bezczelnie, co Cie obchodzi, co i dlaczego robi obca Ci osoba?

                      Bo te obce osoby potem spotykam jako ginekologów, aptekarzy, nauczycieli, czy "choćby tylko" podpisujących apele brazylijskich sekto-biznesów, które potem całkiem na serio są rozpatrywane w sejmie mojego kraju.
                      • ewa_mama_jasia Re: NPR-poważnie 08.04.18, 16:55
                        Obsesję się leczy.
                        • lodomeria Re: NPR-poważnie 08.04.18, 17:21
                          A co niby jest tą obsesją?
                    • kropka_kom Re: NPR-poważnie 08.04.18, 16:38
                      Ewa ...oni nie potrafia nie robic przytykow...co oznacza ze wiedza ze nie mają racji...
                  • kropka_kom Re: NPR-poważnie 08.04.18, 16:37
                    A zakladasz czasem ze to TY sie mozesz mylic ?
                  • katriel Re: NPR-poważnie 09.04.18, 09:38
                    Aguar, bardzo cię proszę: świadków Jehowy. Nie "Jechowych", nie ma takiego słowa. To są świadkowie (kogo? czego?) Jehowy. I przez samo "h".
                    • aguar Re: NPR-poważnie 09.04.18, 09:43
                      Ok, sorry.
              • jem.gluten Re: NPR-poważnie 08.04.18, 21:25
                A gdzie tu o religii było? Można być ateistą i nie chcieć stosować wkładki. Ateizm nie oznacza obowiązku antykoncepcji.
                • aguar Re: NPR-poważnie 09.04.18, 07:21
                  Można być ateistą i nie chcieć stosować wkładki z miliona powodów zaczynając od tego, że chce się mieć dzieci, a kończąc na tym, że się nie lubi mieć w sobie ciała obcego. Ale jak ktoś zaczyna z takimi powodami, że jak się zapobiegnie ciąży na etapie połączenia gamet to ok, a jak na etapie implantacji czy dalszego rozwoju - to "be" (co faktycznie żadnej różnicy w odczuciach noszącej wkładkę nie robi) to mi to "pachnie" praniem mózgu religijnym.
                  • milka_milka Re: NPR-poważnie 09.04.18, 07:31
                    Tobie pachnie? I to wystarczy, żeby po kimś jechać? A nie wiesz, że są ateiści (!), którzy mają takie poglądy?
                  • jem.gluten Re: NPR-poważnie 09.04.18, 08:42
                    Ludzie mają różne przekonania. Jedni nie chcą zapobiegać implantacji gamety, a inni nie chcą zjadać i używać produktów pochodzenia zwierzęcego.
                    • aguar Re: NPR-poważnie 09.04.18, 08:47
                      Gameta się nie zaimplantuje!!! A to drugie ma jakiś normalny sens - nie chcą krzywdzić zwierząt.
                      • jem.gluten Re: NPR-poważnie 09.04.18, 09:15
                        W jaki sposób zjedzenia jajka krzywdzi zwierzę?
      • kropka_kom Re: NPR-poważnie 08.04.18, 11:56
        Ciąża byc moze ale nowe zycie po zaplodnieniu...
        • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 12:02
          Kazda pojedyncza komorka to zycie, kazda nowa komorka to nowe zycie😉
        • aguar Re: NPR-poważnie 08.04.18, 12:03
          Ale zapłodnienie to jest proces, a nie moment, w którym plemnik i komórka jajowa magicznie przemieniają się w malusieńkiego człowieczka.
          • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 12:07
            zaplodnienie to polaczenie sie komorki jajowej i drugiej zwanej plemnikiem. Potem nastepuje proces.
            • kropka_kom Re: NPR-poważnie 08.04.18, 12:21
              Prices podziału nastepuje juz w jajowodzie przed zagniezdzeniem. Mozesz sobie tlumaczyc jak chcesz ale to poczatek zycia . ..do zagniezdzenia moze dojsc o wiele poźniej przeciez...
              • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 13:15
                Mozesz to sobie nazwac 'nowym zyciem' - nadal opuszczenie/wydalenie/zniszczenie blastocysty nie jest poronieniem a wiec spirala nie powoduje wczesnego ani zadnego poronienia. Jesli do zagniezdzenia dojdzie pomimo wkladki to istnieje mozliwosc usuniecia jej z organizmu bez uszkodzenia embrionu i jego dalsze prawidlowy rozwoj jest mozliwy.
              • minor.revisions Re: NPR-poważnie 08.04.18, 15:57
                to nie jest początek życia. Plemnik jest ŻYWY.
            • aguar Re: NPR-poważnie 08.04.18, 13:19
              "zaplodnienie to polaczenie sie komorki jajowej i drugiej zwanej plemnikiem"
              No to, w którym momencie połączenia następuje zapłodnienie: kiedy plemnik dotyka główką otoczki komórki jajowej, kiedy się przez nią przebija, kiedy wędruje cytoplazmą, kiedy dociera do jądra czy kiedy następuje połączenie materiału genetycznego?
              • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 13:35
                aguar napisała:

                > No to, w którym momencie połączenia następuje zapłodnienie: kiedy plemnik dotyk
                > a główką otoczki komórki jajowej, kiedy się przez nią przebija, kiedy wędruje c
                > ytoplazmą, kiedy dociera do jądra czy kiedy następuje połączenie materiału gene
                > tycznego?

                Hahaha, no ja bym powiedziala ze kiedy nastepuje polaczenie materialu genetycznego, ale masz racje to taki proces (mniejszy) w jednym duzym.
    • kanna Re: NPR-poważnie 08.04.18, 13:53
      Mirena.
      Wkładka z działającym miejscowo środkiem hormonalnym.
      Sprawdź jako opcję.
    • jola_ep Re: NPR-poważnie 08.04.18, 14:40
      NPR "od zawsze". Dwójka dzieci, drugie planowane w pierwszym cyklu starań. Pierwsze nieplanowane, gdy jeszcze myślałam, że wiem o co chodzi w NPR, a nie wiedziałam (wiedza była trochę "tajemna", ginekolodzy też się w dużej mierze nie znają, a często jak deklarują, że się znają to i tak się nie znają sad ). Metoda według Kippleyów (z ich podręcznika wiele zrozumiałam), bez komputerka (jak zaczynałam, to komputerków nie było, a potem były mi zbędne i wolałam sama kontrolować sytuację) choć korzystałam początkowo z małego mikroskopu, który pokazywał krystalizację śliny (fajnie było oglądać, jak nagle zaczyna się układać w regularne "paprotki") - ale nie wiem, czy jeszcze dostępne?

      Cykle nieregularne, metoda w stosowaniu bardzo prosta (jak już się nauczyłam) i nieobciążająca. Dzięki niej wiedziałam, co się dzieje z moim organizmem (początkowo próbowano mi "leczyć" tę nieregularność, bez sensu zresztą). Nie lubię tylko otoczki ideologicznej, inni pewnie też, stąd inny termin: MRP (metody rozpoznawania płodności).
    • snakelilith Re: NPR-poważnie 08.04.18, 14:50
      Naucz się używać prezerwatywy. Niska skuteczność prezerwytw wynika bowiem tylko i wyłącznie z błędów w użyciu. A te można wykluczyć. Dla mnie środek antkoncepcyjny nr 1 dla kobiety. Od pierwszego dnia cyklu do ostatniego. Jak mężczyzna protestuje, to niech się wysterylizuje. Nie rozumiem, dlaczego kobiety wolą prowadzić niekończące się, nużące dyskusje o wczesno, czy nie wczesnoporonnych wkładkach i o skuteczności, czy nieskuteczności NPR zamiast skorzystać ze zwykłej gumki. Owszem, znam legendy o tym, że komuś tam trafiła się wpadka z prezerwatywą, ale jakby dokładnie zapytać, to zwykle zakładano gumkę już po penetracji, albo nawet dopiero przed samym wytryskiem. Tak robi bowiem cała masa ludzi, aż dziwne, że te gumki mimo tego mają taką wysoką skuteczność.
      • jola_ep Re: NPR-poważnie 08.04.18, 14:58
        Bo nie wszystkie kobiety lubią gumki?
        • snakelilith Re: NPR-poważnie 08.04.18, 15:10
          A co tam jest do lubienia? Gumki nie zmieniają odczuć podczas stosunku u kobiety. Penis w gumce nie jest inny niż bez gumki, co najwyżej bardziej higieniczny. Blokada leży w głowie. Gumki są podobno mało romantyczne, seks jest mniej spontaniczny, dla niektórych wstydliwy i inne bzdety. Niektórym kobietom wydaje się, że facet z gumą ma mniej przyjemności i to też je hamuje (jakby jego maksymalna przyjemność była ważniejsza), ale koszty alternatyw (hormony, stres podczas NPR) są dla kobiety daleko bardziej większe.
          • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 15:16
            Samo sięganie po gumę, zaburza grę wstępną i dla niektórych odczucie wytrysku może być przyjemne, chyba nawet bardziej psychicznie niż fizycznie ale jednak, choć na ematce krążą odmienne opinie😉 Poza tym w instrukcji gumy jest mowa o natychmiastowym wyjęciu penisa a są tacy, co nie lubią się spieszyć.
            To takie pierwsze z brzegu argumenty.
          • kornelia_sowa Re: NPR-poważnie 08.04.18, 15:47
            snakelilith napisała:

            > A co tam jest do lubienia? Gumki nie zmieniają odczuć podczas stosunku u kobiet
            > y. Penis w gumce nie jest inny niż bez gumki, co najwyżej bardziej higieniczny.
            > Blokada leży w głowie. Gumki są podobno mało romantyczne, seks jest mniej spon
            > taniczny, dla niektórych wstydliwy i inne bzdety. Niektórym kobietom wydaje się
            > , że facet z gumą ma mniej przyjemności i to też je hamuje (jakby jego maksymal
            > na przyjemność była ważniejsza), ale koszty alternatyw (hormony, stres podczas
            > NPR) są dla kobiety daleko bardziej większe.
          • jola_ep Re: NPR-poważnie 08.04.18, 17:12
            Mi zmieniają. Jeśli chodzi o stres to większy miałam przy gumce w płodnych dniach, niż przy NPR w pozostałych.
            • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 17:23
              U mnie ze stresem podobnie. NPR w drugiej fazie - luz. Żadna inna metoda mi tego nie dawała.
              • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 17:25
                Ale to musiało być: na pewno 2 faza plus ze dwa dni. Więc dużo tego nie zostawało.
          • milka_milka Re: NPR-poważnie 08.04.18, 17:15
            Zmieniają i rozpraszają. To, że Ty masz inaczej, nie znaczy, że cały świat tak ma.
          • norra.a Re: NPR-poważnie 08.04.18, 17:47
            snakelilith napisała:

            > A co tam jest do lubienia? Gumki nie zmieniają odczuć podczas stosunku u kobiet
            > y.

            Nie zgodzę się. Dla mnie gumki są w dotyku bardzo nieprzyjemne, tak samo jak czasem u fryzjera kosmetyczka oferuje się, że zrobi masaż dłoni, robi to zawsze w rękawiczkach jednorazowych, to dla mnie było na tyle nieprzyjemne, że zaczęłam rezygnować.
            Dziwię się, że ktoś nie czuje różnicy pomiędzy dotykiem skóry a lateksu.
            • annajustyna Re: NPR-poważnie 08.04.18, 17:52
              Różnica minimalna. Natomiast odczuwa się inaczej wytrysk.
              • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 17:59
                P to to.
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: NPR-poważnie 08.04.18, 18:51
                Serio, wyczuwacie wytrysk? oO
                • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 18:54
                  A Ty nie?😮
                  • snakelilith Re: NPR-poważnie 08.04.18, 19:16
                    szeptucha.z.malucha napisała:

                    > A Ty nie?😮

                    Pierniczysz jak potłuczona. Mogą uwierzyć, że gumki cię rozpraszają, nie lubisz przerywać gry wstępnej, jesteś za sucha i rozpadł ci się jakiś przeterminowany kondom rodem z PRLu (ja używam prezerwatyw od lat i wcześniej także przy innych partnerach i nigdy nic mi nie pękło), ale kobieta nie jest w stanie wyczuć wytrysku, bo w pochwie nie ma żadnych rejestratorów ejakulatu. Sama pochwa i szyjka macicy w ogóle nie są mocno unerwione. Być może za bardzo przy seksie koncentrujesz się na partnerrze, bo kobiety nie lubią gumek zwykle z jednego powodu, bo myślą, że faceci ich nie lubią. I już ci napisałam, NIE JESTEM przeciwniczką innych metod, ale prezerwatywy dla doświadczonej, dojrzałej kobiety ze stałym partnerem i przeciwskazaniami do hormonów są dobrą alternatywą, którą za mało się bierze pod uwagę. Każda metoda ma jakieś plusy i minusy, prezerwatywy jednak traktowane są po macoszemu, co mnie czasem bardzo dziwi, bo szczególnie przy zmiennych partnerach powinny być obowiązkiem, więc doświadczenie z nimi powinien mieć każdy człowiek, kto nie miał tylko jednego partnera w życiu.
                    • norra.a Re: NPR-poważnie 08.04.18, 19:36
                      Jeśli ta teoria z pochwą nie unerwioną mocno jest prawdziwa, dlaczego stosunek waginalny jest w ogóle satysfakcjonujący? Tak owszem słyszałam, że to pośrednie stymulowanie łechtaczki, ale wtedy stosunek kobietom w ogóle nie byłby niezbędny do szczęścia, a dla wielu jednak... jest.
                      • snakelilith Re: NPR-poważnie 08.04.18, 20:28
                        Dlatego, że łecztaczka to nie tylko ten guziczek przed wejściem do pochwy, a spory organ ułożony pod ścianami pochwy i stymulacja większego obszaru łechtaczki jest bardziej satysfakcjonująca, ale na boginię, kobieta nie jest w stanie wyczuć męskiego wytrysku. Radzę nie mylić fanatzji i interpretacji z zachowań partnera z realnymi wydarzeniami.
                        • norra.a Re: NPR-poważnie 09.04.18, 13:04
                          Nie chcę tu się wydawać w intymne szczegóły, ale samego choć wtrysku nie czuję, to seks w prezerwatywie dla mnie jako kobiety nie jest przyjemny. Co nie znaczy, że obcy, bo korzystałam z tej metody długo, jak nie było innego wyjścia, jednak ochota na takie zbliżenia była u mnie dużo mniejsza i nie ma to nic wspólnego z odczuciami partnera, bo ten akurat nigdy nie marudził.
                          • wapaha Re: NPR-poważnie 09.04.18, 17:24
                            A ja czuję. Nie zawsze-ale często odczuwam "strzał"
                    • milka_milka Re: NPR-poważnie 08.04.18, 19:44
                      Uwielbiam ten ton wyższości i pewność pozjadanych wszystkich rozumów...
                    • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 19:44
                      Z moich obserwacji wynika, że prezerwatywy w moim rejonie społecznym to podstawa. Większość ma w historii jakąś trefną gumkę, jedną -dwie na 20-30 lat używania (to chyba jednak potrafili, nie?). I z reguły w otoczeniu jest przewaga osób, które miały w życiu 1-3 partnerów (mediana to 2), przynajmniej te, które chcą o tym rozmawiać (mój przedział wiekowy, czyli osoby 40-60 lat, oprócz jednostek z bogatym doświadczeniem, tych jest 15% mniej więcej). Młodsze osoby z reguły deklarują więcej partnerów, a w jednym środowisku, z którym się stykam (20-30 lat), statystyki faktycznie wyglądają inaczej ale to są działacze LGBT itp.
                      To chyba bliższy wiek Twojemu?
                      Dlatego nie rozumiem Twego wzburzenia i przekonania o niedocenianiu gumek.
                      A co do wytrysku to w zasadzie nie chodzi o sam moment ale o odczucia tuż po i później.
                      • norra.a Re: NPR-poważnie 08.04.18, 19:58
                        Też mi się wydaje, że większość znajomych par właśnie prezerwatyw używa jako podstawowej antykoncepcji, ciekawa jestem jakie są oficjalne statystyki.
                        • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 20:19
                          Dane GUS z 2009 (trochę pewnie przez 8-9 lat się zmieniło) o antykoncepcji kobiet: NPR -3,4%, kalendarzyk (!): 15,6%, stosunek przerywany (!!): 15,5%, prezerwatywa 37,3%, pigułki 29%, spirale 5,5%, inne chemiczne i mechaniczne 5,4%.
                          Wtedy wyglądało, że 30% nic nie stodowało. Ale w międzyczasie nowe pokolenie weszło i mam nadzieję, że ma inaczej.
                        • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 20:33
                          norra.a napisała:

                          > Też mi się wydaje, że większość znajomych par właśnie prezerwatyw używa jako po
                          > dstawowej antykoncepcji, ciekawa jestem jakie są oficjalne statystyki.

                          Nie znam statystyk ale u osob 40 plus czy rozmnozych, ktorzy maja stalych partnerow najlepsza jest wazektomia mezczyzny. Prezerwatywy sprawdzaja sie podczas okazjonalnego seksu z okazjonalnymi partnerami.
                          • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 20:40
                            Wazektomia i sterylizacja są mało popularne. Wazektomia jest na granicy prawa i dla wielu dość kosztowna, w statystykach polskich w ogóle nie ujęta (w Niemczech, właśnie u os. Ok. 45 r. Ż. b. popularna), sterylizacja kobiet tylko w klinikach czeskich, czy niemieckich, w ogóle w Pl zakazana.
                            • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 20:46
                              szeptucha.z.malucha napisała:

                              > Wazektomia i sterylizacja są mało popularne.

                              Ja w Polsce nie mieszkam i tu sa bardziej popularne, mam sporo znajomych par rozmnozonych, ktorzy poddali sie wazektomii, znam tez kobiety ktorym podwiazano jajowody ale to glownie podczas planowanej cc na ich zyczenie. Moj maz poddal sie wazektomii po drugim dziecku, wiecej nie planowalismy.

                              Wazektomia jest na granicy prawa i dla wielu dość kosztowna,

                              U mnie bezplatna, jedna z metod antykoncepcji.

                              sterylizacja kobiet tylko w klin
                              > ikach czeskich, czy niemieckich, w ogóle w Pl zakazana.

                              Szkoda
                      • mebloscianka_dziadka_franka Re: NPR-poważnie 08.04.18, 20:55
                        > A co do wytrysku to w zasadzie nie chodzi o sam moment ale o odczucia tuż po i później.


                        No to jest ZASADNICZA różnica.
                    • klamkas Re: NPR-poważnie 08.04.18, 20:27
                      A ja nie lubię prezerwatyw, bo mi śmierdzą. Co ciekawe te lateksowe (na które mam alergię) mniej, niż nielateksowe. Mogę uprawiać seks z gumką, ale nie czerpię z niego większej przyjemności, bo rozprasza mnie ten smrodek. Rozwiązaniem byłoby trzymanie dłoni z dala od nosa, ale w seksie chodzi o to, żeby się dotykać, a nie żeby tego unikać, więc... lipa.

                      W kwestii wyczuwania wytrysku - po pierwsze pochwa posiada receptory reagujące na bodźce mechaniczne, po drugie (i ważniejsze) sperma daje bodźce na poziomie biochemicznym (nie chce mi się szukać linków do prac na ten temat).

                      • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 20:36
                        Prostaglandyny działają antydepresyjnie, poprawiają nastrój.
        • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 15:11
          Nie każda kobieta lubi gumkę😛 Do tego autentycznie dobrze użyta może pęknąć. Nie wierzyłam, dopóki nie zobaczyłam.
          • turzyca Re: NPR-poważnie 08.04.18, 15:45
            Do dobrego używania należy też dobre dopasowanie, a większość sięga po cokolwiek, co leży koło kasy. Niestety nie wszystkim pasuje standardowa produkcja.
            • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 15:50
              Problemem może być też suchość pochwy. Trzeba dobrać odpowiednie nawilżenie, czyli osprzętem się obstawić.
              • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 15:52
                A i jeszcze zapomniałam o uczuleniach - może wystąpić i u kobiety i u mężczyzny. Co prawda są nielateksowe ale trudniej dostępne. Teoretycznie też mogą uczulać.
              • snakelilith Re: NPR-poważnie 08.04.18, 16:12
                Jak jesteś sucha, to nie masz (jeszcze) ochoty na seks. Niech się facet bardziej postara. Ale nawet tu nie ma problemu, bo żele do poślizgu nie kosztują majątku. Zresztą suchość zdarza się też o wiele częściej przy pigułkach hormonalnych.
                A dla tych co mają uczulenie na lateks istnieją gumy z innych tworzyw. Więc dla mnie to wszystko wymówki. Nie jestem jednak przeciwniczką innych metod, sama też inne stosowałam, ze wszystkich jednak guma to najmniej inwazyjny sposób dla kobiety i dziwię się, że tak szybko zwykle odrzucany.
                • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 16:18
                  Nie zawsze suchość to nierozbudzanie i sztuczne hormony.
                  Są różne przyczyny.
                  I ja sucha nie jestem😛
                • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 16:23
                  Przyjmijmy, że Tobie najbardziej odpowiada. Tak jak innym zbitego wątku NPR, jeszcze innym FAM, kolejnym hormony, wkładki, czy sterylizacje jednej lub drugiej strony.
                  Każdy ma inne potrzeby.
              • cosmetic.wipes Re: NPR-poważnie 08.04.18, 19:05
                Istnieją gumki nawilżane.
                • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 19:16
                  Szału nie ma z tymi nawilżanymi.
                  • cosmetic.wipes Re: NPR-poważnie 08.04.18, 19:22
                    szeptucha.z.malucha napisała:

                    > Szału nie ma z tymi nawilżanymi.


                    To jest twoje zdanie i twoje odczucie.
          • snakelilith Re: NPR-poważnie 08.04.18, 16:06
            Pęknięta guma to błąd użytkowania. Najczęściej złe założenie (bez zostawienia miejsca na spermę), używanie przeterminowanych gumek i nieostrożne rozrywanie opakowania (na przykład zębami). Gumy normlanie nie pękają. Chyba, że naleje się do nich wodyjak do balonu i wyrzuci przez okno. No i to o czym pisze turzyca, dopasowanie rozmiaru i rodzaju gumy.
            • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 16:16
              Ale gdy to się dzieje u starego wyjadacza, który spełnił wszystkie powyższe warunki? Jest miejsce zostawione, dobry termin i miejmy nadzieję, że przechowywanie, bo z apteki, ostrożne rozerwanie, dobrany rozmiar i do tego kilka lat praktyki. Złośliwość rzeczy martwych?
              Wskaźnik Pearla mówi o nieskuteczności w przypadku właściwego stosowania i nigdy nie sięga 100%. Istnieje jeszcze drugi wskaźnik, który bada niepowodzenie antykoncepcji z uwzględnieniem błędów ludzkich i Ty o tym mówisz.
              • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 16:38
                A i jeszcze dodam, że masz naiwną wiarę w to, że przedmioty wykonane przez człowieka nigdy nie zawodzą.
                • cosmetic.wipes Re: NPR-poważnie 08.04.18, 19:07
                  Zawodzą. Po to wymyślono pigułkę po.
                  • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 20:28
                    Oraz dla tych, co poszli na żywioł😉
                    Ja to mawiał znajomy ginekolog „nawet w najlepszej rodzinie się zdarza”
      • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 16:41
        I po co stosować antykoncepcję w drugiej części cyklu, skoro nie jest potrzebna? To trochę jak noszenie kombinezonu narciarskiego w lecie. No, chyba, że jako ochronę przed chorobą, to rozumiem ale też raczej nie w stałym związku.
      • ira_08 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 19:19
        >Owszem, znam legendy o tym, że komuś tam trafiła się wpadka z prezerwatywą, ale jakby dokładnie zapytać, to zwykle zakładano gumkę już po penetracji, albo nawet dopiero przed samym wytryskiem

        Albo po pijaku.
    • ashraf Re: NPR-poważnie 08.04.18, 15:05
      A sterylizacja jednego z Was odpada? Planujecie jeszcze dzieci?
    • mamalgosia Re: NPR-poważnie 08.04.18, 15:08
      Niestety fakt, że miałaś dotychczas regularne cykle, nie oznacza, że tak będzie zawsze. Ale warto skorzystać z tej sytuacji i jak najlepiej poznać swój organizm. Ile masz lat?
      Mnie się wydaje, że te wszystkie ustrojstwa w NPRze (ale przyznam, że ostatnio już nie śledzę tych wynalazków) w zasadzie mogą być zastąpione uważną obserwacją. Tzn ja bym w nie nie inwestowała, są dla mnie jak czujniki parkowania z tyłu samochodu - i tak im nie ufam i zawsze oglądam się za siebie, a pan w salonie Forda korzystając z tych czujników przywalił w filarsmile
      Umiejętna obserwacja podstawowej temperatury ciała, śluzu i szyjki macicy i stosowanie się do tych obserwacji (to jest istotne, żeby sobie nie zostawiać marginesu) praktycznie powoduje stuprocentową skuteczność zarówno anty jak i pro (rzecz jasna u zdrowych), nawet przy bardzo nieregularnych cyklach i wariackim trybie życia. Skąd jesteś? W większych miastach są lekarze znający się na NPR i mający cierpliwość wyjaśniać. Ale najlepiej to chyba zaopatrzyć się w literaturę, jest tego trochę. Ja mam niestety dość stare ksiażki (nie wiem, czy obecnie można je kupić), ale bardzo dobre i nie śledzę nowych, nie wiem co jest na rynku obecnie (robiłam kursy naście lat temu), ale na pewno jest coś sensownego. Jesli masz motywację, to dasz radę.
      Osobiście mogę napisać, że ja nie byłam nigdy w stanie mierzyć temperatury. Cierpię na bezsenność i było to praktycznie niewykonalne, albo wychodziły totalne szopki. Więc opieram się "tylko" na pozostałych wskaźnikach. Na początku może to być trudne, ale po pewnym czasie jest to tak proste i ewidentne, że nie sposób nie rozpoznać. W sumie to dziwię się, że często kobiety interesują się bardziej czyimś życiem prywatnym niż swoim fizjologicznym, ale może nie ma się co dziwić, też bywam w wielu dziedzinach leniwasmile

      Nie uważam NPRu za metodę idealną, ale za najlepszą z dostępnych dla mnie.
      • memphis90 Re: NPR-poważnie 09.04.18, 09:07
        Napisz tylko jasno, że ta mityczna "100%" skutecznośc dotyczy WYŁĄCZNIE sytuacji, w której uprawia się seks PO owulacji.
    • wapaha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 17:30
      Wazektomia męża
    • ruscello Re: NPR-poważnie 08.04.18, 18:32
      Skoro zostają gumki + npr, to trzymałabym się gumek + npr wink Npr jako metody poznania swojego organizmu, nie jako zabezpieczenia przed ciążą. Nie inwestowałabym od razu w urządzenie, tylko samodzielnie obserwowała. Regularne miesiączki nie dają gwarancji regularnych owulacji. A nawet jeśli owulacje są regularne, to na razie chyba nie masz pewności kiedy wystepują. Np.ja mam owulacje 20 dnia cyklu przy cyklach 28 dni. Dodając 2 dni bezpieczeństwa, zostaje mi 6 dni do miesiączki, co.w żaden sposób mnie nie zadowala. Może u Ciebie jest podobnie. A w międzyczasie jednak starałabym się delikatnie przekonywać męża do wazektomii. Btw spirali zwykłej i tak nikomu nie polecam - druga koleżanka właśnie urodziła. U obu spirala się przesunęła i jak widać nie zadziałała.
      • mamalgosia Re: NPR-poważnie 08.04.18, 18:43
        Ale tak krótka faza lutealna nie jest oznaką zdrowia. Nie mówię, żeby książkowe 14 (nigdy nie miałam), ale poniżej 10 to jednak lepiej byłoby doleczyć. Jeśli masz tylko 8 dni, to niedobrze.
        Co innego zaburzenia fazy folikularnej - stres, podróż, niewyspanie, choroba... Ale tą fazą poowulacyjną warto się zająć
        • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 18:51
          Podzielam, że nie świadczy to o zdrowiu. Na pewno utrudnia/uniemożliwia zajście w ciąże (a raczej utrzymanie zarodka). Chociaż pewnie jeżeli się ciąży nie planuje, to chyba dramatu nie ma?
      • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 18:56
        O, tyle jest legend o spiralnych w główce. Coś wiesz o przebiegu tych ciąż?
        • ruscello Re: NPR-poważnie 08.04.18, 19:37
          Tak, spirale były wyjęte najszybciej, jak to możliwe. W pierwszym przypadku koło 8 tc, w drugim koło 6. Jedna ciąża zagrożona z innych przyczyn, druga bez problemów. W pierwszym przypadku za prawdopodobną przyczynę przesunięcia lekarze uznali zawodowo uprawiany sport. W drugim być może źle dobrany rozmiar, no ale sama sobie dziewczyna nie dobrała uncertain
          • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 19:58
            Ok. Dzięki za info.
        • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 20:38
          szeptucha.z.malucha napisała:

          > O, tyle jest legend o spiralnych w główce. Coś wiesz o przebiegu tych ciąż?

          To sa tylko legendy. Spirale mozna bezpiecznie dla ciazy usunac, oczywiscie ryzyko poronienia istnieje ale im na wczesniejszym etapie tym lepiej
          • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 20:42
            Wiem, że legendy😉 Ale taka ciąża od początku jest traktowana jako zagrożona. No, i zabieg wyjęcia nie taki prosty.
            Do tego zastanawiam się, jak w naszym klimacie traktowane są kobiety z taką ciążą.
            • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 20:54
              To nie jest jakos specjalnie trudny zabieg ani zagrozona ciaza.
              • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 21:13
                Jeśli tak to Ok. Akurat o ciążach ze spiralą niewiele wiem. Tak z ciekawiści podpytywałem kiedyś gina, czy się spotkał. Powiedział, że on nie ale kolega prowadził ciążę z przeterminowaną wkładką.
                • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 22:27
                  Ryzyko poronienia jest nieco wyzsze, ale nie jakos bardzo, liczyc sie czas, im wczesniej tym lepiej, po wyjeciu wkladki to normalna ciaza jest.
    • 18lipcowa3 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 20:20
      wspolzyje z 20 lat, mam 2 planowanych dzieci
      nie sluza mi tabsy, spirali sie boje
      gumki sporadycznie, glownie to licze na dni plodne i nieplodne
      no i zdarzyla mi sie wpadka, przez cale Zycie- jedna jedyna
      wiec wiesz,,,,
      • leyre2 Re: NPR-poważnie 08.04.18, 20:43
        Ja prowadze zycie seksulane prawie 30 lat i zawsze stosowalam antykoncepcje albo hormonalna albo prezerwatwy albo wazektomia meza i wpadka nigdy sie nie przydarzyla, mamy dwoje planowanych dzieci.
      • misoune Re: NPR-poważnie 08.04.18, 20:50
        A możesz przybliżyć - ta wpadka to jedno z twoich dzieci, czy raczej aborcja ?
        • 18lipcowa3 Re: NPR-poważnie 09.04.18, 08:31
          Napisałam przecież że mam dwoje planowanych dzieci.
    • princess_yo_yo Re: NPR-poważnie 08.04.18, 21:14
      uzywam aplikacji natural cycles, nie wiem czy jest dostepna w pl ale w uk jest to NHS licencjonowana metoda antykoncepcyjna. potrzebujesz dokladnego termometru, pokazujace setne stopnia celciusza, algorytm potrzebuje pare miesiecy zeby sie skalibrowac wiec na poczatku jest wiecej dni z kondomami. testy owulacyjne pomagaja skalibrowac algorytm troche szybciej i ograniczyc koniecznosc uzywania kondomow.
      • szeptucha.z.malucha Re: NPR-poważnie 08.04.18, 21:32
        Sprawdziłam. Jest.
    • stephanie.plum Re: NPR-poważnie 08.04.18, 21:19
      no więc "goździkowej nie pomogło", bo okazało się, że goździkowa jest sterylna jak krzemień, więc z pierwszej ręki nie doradzę - bo nie musiałam stosować w życiu żadnej antykoncepcji, takiej czy siakiej, i to jest zapewne jedyna pozytywna strona bycia sterylną jak krzemień,
      ale o NPR wiem tyle, że obecnie jest to metoda dużo lepiej dopracowana niż w czasach Billingsów i osławionego porannego mierzenia temperatury. termometry, uff, mogą odejść do lamusa.
      tak zwany model Creightona, w Stanach opatentowany, opiera się wyłącznie na obserwacji - przepraszam pięknoduchów - wydzielin z pochwy.
      jest moim zdaniem pięknie logiczny, i zaskakująco łatwy do stosowania w całej swojej drobiazgowości. polega na codziennych obserwacjach (za każdym razem gdy idziesz siku, kontemplujesz kawałek papieru toaletowego, który wykonał rajd po strategicznej okolicy, i diagnozujesz, co na nim widzisz, a zobaczyć możesz nic, albo z dziesięć różnych rodzajów wydzielin bądź śluzu. i to ci mówi, czy nic się nie dzieje, czy organizm przygotowuje się do owulacji, czy też właśnie zaraz wybije godzina O...)

      gdybym była w Twojej sytuacji, zapoznałabym się z tym właśnie modelem, chociażby po to, żeby mieć wskazówkę, kiedy przyoblekać się w lateks, a kiedy niekoniecznie.

      ja zawsze lubiłam uczyć się biologii, i traktowałam to jako rodzaj doświadczeń w terenie.
      niestety, jak już wspomniałam, o skuteczności się nie wypowiem - chyba, że chodzi o skuteczność poznania rytmów własnego organizmu. to było fajne doświadczenie
      :~)
    • lianis Re: NPR-poważnie 08.04.18, 21:31
      Z npr korzysta od 20lat moja przyjaciolka, ma ladycomp, plus dwoje dokladnie zaplanowanych dzieci i zadnych wpadek. Mowi ze zna swoj organizm na wylot.
      Ja stosowalam npr przez ladnych kilka lat, po ostatnim (zaplanowanym) dziecku zdecydowalismy sie na metody koncowe.
    • katia.seitz Re: NPR-poważnie 08.04.18, 23:05
      Autorko wątku,
      spirala hormonalna (Mirena) nie ma działania nie tylko wczesnoporonnego, ale - zgodnie z wynikami badań - nie ma też efektu przeciwimplementacyjnego. W porównaniu ze współżyciem bez anty-, nie tylko nie zwiększa prawdopodobieństwa sytuacji, iż zarodek powstanie, ale się nie zagnieździ (to się dzieje naturalnie bardzo często), ale je zmniejsza. O czym świadczy między innymi mniejsza liczba ciąż pozamacicznych przy stosowaniu wkładki niż bez.

      Numerous studies have demonstrated that IUDs primarily prevent fertilization, not implantation.[39] In one experiment involving tubal flushing, fertilized eggs were found in half of women not using contraception, but no fertilized eggs were found in women using IUDs.[74] IUDs also decrease the risk of ectopic pregnancy, which further implies that IUDs prevent fertilization.[39] (Wikipedia anglojęzyczna).

      Nieco inaczej jest ze spiralami miedzianymi, tam efekt przeciwimplantacyjny może występować (acz nie jest to ich główny mechanizm działania).

      • memphis90 Re: NPR-poważnie 09.04.18, 09:13
        Ha, a to coś nowego- dotychczas mówiło się, że spirale (pewnie miedziane, nie hormonalne)
        zwiększają ryzyko ciąż ektopowych.
    • babcia.stefa Re: NPR-poważnie 09.04.18, 10:26
      Ale czego właściwie oczekujesz? W dziedzinie antykoncepcji nie zmieniło się nic od lat. Nie pojawiły się żadne cudowne nowe metody, dobre dla wszystkich i niestwarzające wątpliwości etycznych dla katolików, a pojawienie się komputerków, apek, jeszcze lepszych tabelek, jeszcze lepszych wykresów i jeszcze bardziej wyrafinowanych metod obmacywania sobie szyjki macicy nijak nie wpłynęło na (nie)skuteczność NPR-u.
    • tajemnicza.a.m Re: NPR-poważnie 09.04.18, 14:20
      Gdyby ten wątek przeczytały osoby z ruchu prolife, żałowaliby, że niektóre z was są po drugiej stronie barykady, gdyż niektóre z was fantastycznie potrafią groźbą, obelgami próbować kogoś nawrócić..

      Założycielka wątku się pyta czy użytkowniczki tego forum, które stosują Npr korzystają z komputerów, ułatwiających korzystanie z tej metody. Co w tym pytaniu jest niezrozumiałego, czy trudnego do zrozumienia?
      Ma ona poglądy jakie ma. Jest to jej osobista, sprawa i wybór. Nie żyjemy w średniowieczu, że kogoś chcemy przekonać do metody, której nie chce. Założycielka ma dostęp do internetu i zapewne wie o innych metodach.
      Kk zabrania używania gumek.
      Odradzanie komuś metody, przez osobę, ktora jej nie stosuje i nigdy nie stosowała i to na zasadzie bo mi się wydaję i bo moje znajome, które tę metodę stosowały wpadły to jakieś nieporozumienie. W cudzej pochwie się nie siedzi wiec darujmy sobie głoszenie co i jak stosowała znajoma.
      Nie ma póki co skutecznej na 100 % metody antykoncepcyjnej. ( poza oczywistymi)
      Npr nie jest przypisane tylko do kk.
      Npr ma pewne zasady, których należy przestrzegać. Organizm, organizmowi nie jest równy.
      Npr ma to do siebie, że jest troszkę bardziej wymagający niż połknięcie pigułki. Ma też to do siebie, że różne osoby mogą :
      - mieć łatwiejsze zadanie w postaci wyraźnych oznak jakie daje ciało ( tym nie nie należy sugerować, że jedna ma bóle owulacyjne czy regularne cykle i sobie pewne czynności odpuszcza, co zmniejsza skuteczność metody bo czasem może się zdarzyć a ktoś odpuści pomiary bo....jw)
      - inaczej tę metodę stosować. Jw. To, że ktoś powie stosuję npr, nie znaczy, że tak jest.
      • jolie Re: NPR-poważnie 09.04.18, 17:13
        Wreszcie głos rozsądku. Podpisuję się.
    • doc-shiraz Re: NPR-poważnie 09.04.18, 14:35
      NPR nie jest w najmniejszym stopniu powazne i nie mozna o tym na powaznie pisac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka