Dodaj do ulubionych

Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce?

12.04.18, 10:59
Która ematka moze się pochwalić, że dzieci noszą jej nazwisko?
(Nie pytam tych, które straciły swoje na rzecz samczo wyższego mężowskiego bo ich wszak o taki ruch nie podejrzewam).

Nasze dziecko nosi oba - partnera i moje.
A u Was?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:04
      Mają nazwiska swoich ojców, oczywiście.
      • iwoniaw Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:12
        Co gorsza, ja-ematka też mam nazwisko po ojcu, więc nie wiem, czy opcja przekazania go dzieciom by zadowoliła autorkę wątku wink
        • triss_merigold6 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:13
          big_grin
      • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:21
        Dlaczego oczywiście?
        • feliz_madre Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:26
          Bo to tradycja liczona w stuleciach wink
        • triss_merigold6 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:27
          Dlatego, że zupełnie nie odczuwałam potrzeby robienia zamieszania i upierania się przy nazwisku, które zresztą wzięłam od pierwszego męża i które siłą rzeczy nie miało nic wspólnego z późniejszymi dziećmi.
          Serio, nie muszę demonstrować niezależności i sprawczości akurat w ten sposób, kosztem dzieci.
          • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:29
            "nie odczuwałam potrzeby robienia zamieszania i upierania się przy nazwisku, które zresztą wzięłam od pierwszego męża"

            Oh fuck. Nie mam więcej pytań 🤣
            • beataj1 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:45
              A wiesz że to jest ciekawa sprawa. Większość moich mężatych koleżanek zmieniła nazwiska/dodała drugie itd.
              I to nie raz. I przyznam szczerze że funkcjonują one dla mnie wciąż pod panieńskimi nazwiskami. Jak coś o nich opowiadam to też używam panieńskich nazwisk. W kontaktach w telefonie - zwykle też.
              Wychodzę z założenia że mąż to sprawa nabyta i nie ma się co napinać. I czasem mam rację - jedna z kumpeli właśnie zalicza 3 nowe nazwisko (plus przez chwilę była dwojga nazwisk). Zatem - prościej jest zostawić je przy pierwszym.
              • jem.gluten Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:56
                Ja wszędzie funkcjonuję pod nazwiskiem exmęża i sama o sobie tak myślę. Absolutnie sobie nie życzę, żeby ktokolwiek używał wobec mnie poprzedniego, którego nie bez powodu się pozbyłam.
                • beataj1 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:59
                  Cóż, Używam ich "zaocznie". W bezpośrednich kontaktach nie mam potrzeby mówić do ludzi po nazwisku.
                  I tak już pewnie zostanie.
              • fomica Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:05
                No ale rozumiem, że poznałaś je w czasach panieńskich, pod starymi nazwiskami? To troche inna sytuacja, raczej oczywista. Ja też jak idę na spotkanie klasowe to połowy nazwisk pomężowych nie kojarzę, dla mnie to wciąż koleżanki ze szkolnej listy obecności, bo takimi je poznałam.
                Czy nowopoznane osoby zamężne też nazywasz w myślach nazwiskami panieńskimi w myśl zasady że "mąz rzecz tymczasowa, bezpieczniej zapamiętać panieńskie"?...
                • beataj1 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:10
                  Nie, no mówię to tych które poznałam pod ich panieńskimi nazwiskami. Są dla mnie po prostu np Anką Kowalską. A to czy po ślubie jest Nowacka, Ziębicka czy Olszewska - jest dla mnie tylko informacją i nie zmienia faktu że pozostaje Kowalska. Nawet jak znam i przyjaźnie się też z mężami (czasem nawet mężów tytuuje nazwiskami panieńskimi dziewczyn bo tak łatwiej ich "zaszeregować" do danej kobiety - jeżeli to kobieta stanowi centrum jakiejś opowieści)
                  Jak mężatkę poznam po nowym nazwisku to staje się to jej nazwiskiem - i jest mi w sumie obojętne skąd to nazwisko wzięła. Podejrzewam że jakby miała potem drugiego męża to też bym ją zapamiętała głownie pod nazwiskiem z pierwszego męża.
      • dyktafondwa Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:38
        Moje noszą tylko moje nazwisko. 20 lat temu nie można było łączyć nazwisk rodziców jeśli nie mieli ślubu. Dla dziecka wybraliśmy wtedy moje. Kiedy urodziło się młodsze istniała już taka możliwość, ale dzieci muszą mieć takie same nazwisko więc młodsze również otrzymało moje. Ani ja, ani mój mąż nie chcemy zmieniać ani łączyć swoich nazwisk. Przy rejestracji młodszego, kiedy podałam dla niego moje nazwisko, pani urzędniczka zwróciła nam uwagę, że musi nazywać się tak samo jak starsze. Na wyjaśnienie, że tak właśnie jest wyraziła zdumienie i powiedziała, że 20 lat temu to się nie zdarzało ( nie nadawano uznanym przez ojca dzieciom nazwisk matek).W szkole i przedszkolu do mego obecnie już męża, nauczyciele zwracają się nazwiskiem moim i dzieci.
    • beataj1 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:11
      Nazwisko ojca.
      O ile nie widzę najmniejszego powodu do zmiany swojego nazwiska - bo jest moje i ślub nie ma na to wpływu.
      To do samego nazwiska dzieci miałam stosunek swobodny - to znaczy generalnie było mi obojętne czy będą nosić nazwisko ojca czy moje.
      Ojcu nie było obojętne i stanęło na jego nazwisku.
      Dwa nazwiska w większości wypadków wydają mi się przerostem formy nad treścią. Sama bym nie komplikowała życia dwoma nazwiskami ani sobie ani dzieciom - inni, niech robią jak chcą.
      • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:27
        Moje dziecko ma 2 w akcie urodzenia, paszporcie itd. Po prostu nie widział am przyczyny, dla ktorej mialoby noe nosić mojego, jestem tak samo rodzicem jak jego ojciec. Rozumiem, jeśli w przyszłości np. w szkole będzie używał jednego (którego chce) ale zależało nam by w oficjalnych dokumentach były 2 nazwiska, honorujące oboje rodziców.

        Tak, sama noszę nazwisko ojca, nie wybrałam sobie tej opcji, nie widzę więc sprzeczności w tym, ze dla własnego dziecka zdecydowałam według swoich preferencji.
        • jess432 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:29
          uhonorowanie? a kto pierwszy wytatuuje dziecku na czole "MOJE!!"?
        • beataj1 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:36
          A ja w ogóle nie traktuje mojego nazwiska jako nazwiska mojego ojca- to jest moje nazwisko, z nim urosłam, dojrzałam, jest częścią mojej tożsamości, podobnie jak imię. Ja jestem osobą XX. To zmiana nazwiska na nazwisko męża wydaje mi się sztuczna - bo oto tylko z powodu ślubu musisz zmieniać ten XX na XY - uczyć się nowego podpisu (bo przecież podpis to też pamięć mięśniowa), utrwalać nowy efekt halo itd. Dla mnie to by była zmiana MOJEGO nazwiska na nazwisko męża.

          Dzieci jeżeli dorosną z danym nazwiskiem to stanie się ono ich nazwiskiem, ich częścią a nie nazwiskiem ojca. Jakie by to nazwisko nie było.
          A mi samej nie zależało jakoś by dzieciaki miały to samo nazwisko co ja - nie mam potrzeby bycia uhonorowaną w ten sposób. A facetowi właśnie zależało.
          Niech ma, mi nie ubędzie. Ja dzieciaki wyprodukowałam własnym ciałem, czułam ich ruchy itd, to więź nie do zastąpienia. Niech sobie chłop ma na pocieszenie nazwisko.
          • memphis90 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 16:58
            To ja tak zupełnie nie mam. Nie utożsamiam się w ogóle z rodowym nazwiskiem, zatrzymałam je, żeby zrobić uprzejmość rodzinie. Przyjmując nazwisko wspólnie z mężem zaznaczamy, że tworzymy niejako nową "komórkę społeczną". Nie musi być po mężu - dla mnie równie dobrze moglibyśmy przyjąć wspólne nazwisko Bździochy, ale po co komplikowac...? Kolega przyjąl nazwisko po żonie, bo "z historią" i "ród wymiera", a poza tym było ładniejsze.
          • hipinka Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 13.04.18, 15:46
            beata, mam identycznie
            też bardzo identyfikuję się ze swoim własnym nazwiskiem
        • araceli Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:30
          banksia napisała:
          > ale zależało nam by w oficjalnych dokumentach były 2 nazwiska, honor
          > ujące oboje rodziców.


          Rozumiem, że wnuki będą miały 4 nazwiska czy będzie losowanie dziadków do 'honorowania' wink
          • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:37
            Rozumiem, że wnuki będą miały 4 nazwiska czy będzie losowanie dziadków do 'honorowania' wink

            Dobre pytanie, wartoby sprawdzic (a moze ktos wie) jak to praktycznie funkcjonuje w krajach gdzie tradycyjnie wszyscy maja podwojne nazwiska po obu rodzicach - np. w krajach Ameryki Pd.
            • iwoniaw Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:50
              wartoby sprawdzic (a moze ktos wie) jak to praktycznie funkcjonu
              > je w krajach gdzie tradycyjnie wszyscy maja podwojne nazwiska po obu rodzicach
              > - np. w krajach Ameryki Pd


              Niby dlaczego "warto"? Walczysz z tradycją na rodzimym gruncie po to, żeby wejść w to, co "tradycyjnie wszyscy" z Ameryki Płd? I to wszystko jeszcze z okazji walki z patriarchatem? big_grin No, to tamte rejony tak średnio powinny być wzorem big_grin big_grin big_grin
              • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 13:23
                Warto, bo uważam zawsze warto wiedzieć więcej niż mniej. A w tym wypadku interesuje mnie systemowe i zwyczajowe rozwiazanie w krajach, gdzie podwójne nazwiska są powszechne. Bo jakoś najwyraźniej sobie z tym radzą, niezależnie jakie mamy poglądy na ich kulturę.
                • szarsz Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 16:41
                  Dalej przekazuje się nazwisko ojca.
            • araceli Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 16:47
              banksia napisała:
              > Dobre pytanie, wartoby sprawdzic (a moze ktos wie) jak to praktycznie funkcjonu
              > je w krajach gdzie tradycyjnie wszyscy maja podwojne nazwiska po obu rodzicach
              > - np. w krajach Ameryki Pd.

              Warto było pomyśleć, zanim dla zaspokojenia własnego ego zrobiło się pod górkę dziecku.
              • semihora Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 17:11
                araceli napisała:

                > banksia napisała:
                > > Dobre pytanie, wartoby sprawdzic (a moze ktos wie) jak to praktycznie fun
                > kcjonu
                > > je w krajach gdzie tradycyjnie wszyscy maja podwojne nazwiska po obu rodz
                > icach
                > > - np. w krajach Ameryki Pd.
                >
                > Warto było pomyśleć, zanim dla zaspokojenia własnego ego zrobiło się pod górkę
                > dziecku.
                >

                Ale pierniczysz. Faktycznie, tak te dzieci mają pod górkę, że bardziej się już nie da. I oby to był ich jedyny problem przez całe życie, przynajmniej będzie się im lekko żyło.
                • araceli Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 17:20
                  semihora napisała:
                  > Ale pierniczysz. Faktycznie, tak te dzieci mają pod górkę,
                  > że bardziej się już nie da.

                  Nie no oczywiście bardziej się da ale to absolutnie żaden argument.
          • semihora Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 17:08
            araceli napisała:

            > banksia napisała:
            > > ale zależało nam by w oficjalnych dokumentach były 2 nazwiska, honor
            > > ujące oboje rodziców.
            >
            >
            > Rozumiem, że wnuki będą miały 4 nazwiska czy będzie losowanie dziadków do 'hono
            > rowania' wink
            >
            >
            >

            W Polsce nie będą miały, tu można mieć tylko dwuczłonowe nazwisko.
            • araceli Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 17:22
              semihora napisała:
              > W Polsce nie będą miały, tu można mieć tylko dwuczłonowe nazwisko.

              Pytanie było retoryczne. Oczywiście, że nie można więc całe to 'honorowanie' jest o kant d..y potłuc już w drugim pokoleniu.
              • semihora Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 17:24
                Ależ absolutnie nie. Jest cudownie pokrętne, zero nudy.
        • ewcia1980 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:52
          "zależało nam by w oficjalnych dokumentach były 2 nazwiska, honorujące oboje rodziców."

          OJP ..... nazwisko "honorujące oboje rodziców"
          ale jazda ....
        • claudel6 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 20:48
          przerost formy nad treścią
    • jess432 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:13
      "samczo wyższe nazwisko" od razu ustawia dyskusję w odpowiedniej perspektywie big_grin
      • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:28
        Specjalnie tak napisałam, kobiety bezrefleksyjnie oddaja swoją tożsamość w imię... No właśnie, czego?
        • triss_merigold6 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:31
          Panieńskie nazwisko jest po ojcu, panieńskie mojej matki też było po jej ojcu. tongue_out
        • memphis90 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:32
          Nazwisko to nie tożsamość. Przyjemniej nie dla mnie.
          • 7katipo Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 14:14
            Otóż to. Nazwisko <zwłaszcza> odkąd nieopatrznie wyszłam za mąż traktuję jako element, narzędzie do identyfikacji, coś jak nr ewidencyjny.
            Tożsamość, cokolwiek to znaczy, trzymam gdzie indziej wink
        • jess432 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:32
          to znamienne że traktujesz samców jak coś wyższego i na każdym kroku chcesz udowodnić że tak nie jest.
          • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:49
            Hehehehe. Znamienne, ze nawet nie przychodzi ci do glowy ze mozna kwestionować i zmieniac ustalony patriarchalną tradycją stan rzeczy. Czynami, nie gadaniem.
            • jess432 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:52
              Nie, ja jestem już na tym poziomie świadomości, że nie przychodzi mi do głowy pomyśleć w kategoriach "samczy, znaczy wyższy". Nie mam też w kuchni rozpiski kto kiedy pozmywał żeby przypadkiem nie wyszło że ja częściej, a to by znaczyło że usługuję samcowi big_grin

              spokojnie, też tam kiedyś dotrzesz. tylko nie szarp się tak, bo zwracasz uwagę na swoje poczucie niższości wink
              • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:58
                "Nie, ja jestem już na tym poziomie świadomości, że nie przychodzi mi do głowy pomyśleć w kategoriach "samczy, znaczy wyższy". "

                Nie rozpoznalabys sarkazmu, nawet gdyby podszedl i ucałował ci rączkę wąsatym ryjem.
                • jess432 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:59
                  tak, tak, najpierw 100 postów o patriarchacie a teraz nagle sarkazm i "co to w ogóle znaczy ten patriarchat, bo nie znam" big_grin
                  • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:03
                    A co, uważasz że patriarchat nie istnieje, szczególnie w naszej pięknej katolickej ojczyźnie? Rozwiń proszę, nie krepuj się.
                    • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:04
                      A ja z rzekomej "samczej wyższości" mam odwieczną bekę, o czym zaświadczam zresztą wlasnym zyciorysem. Ale to już nie twój interes.
                      • jess432 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:08
                        usycham z ciekawości wprost smile
                    • jess432 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:07
                      oczywiście że istnieje, ale nie mam potrzeby walczyć akurat z mężem na tym polu, bo to nie on jest moim wrogiem.
                      takiego sobie wybrałam, że nie muszę niczego sobie ani jemu udowadniać. polecam, żyje się spokojniej smile
                      • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:12
                        Ależ ja wcale z moim chłopem nie walczę, raczej z durnymi tradycjami. W życiu nie zrobiłabym sobie dziecka z kimś, kto nie podziela moich poglądów w tej kwestii.
                        • jess432 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:14
                          a to nie ty radziłaś się forum co zrobić gdy facet raz nie pozmywał, a ty mu do cholery nie będziesz usługiwać, i czy wynieść mu naczynia na biurko czy tylko potłuc? big_grin

                          nazywanie nazwiska faceta per "wyższe, bo samcze" tylko dopełnia ten obrazek
                          • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:26
                            A teraz zacytuj, gdzie użyłam słowa "usługiwać" i "potłuc" w tamtym wątku. Albo przestań zmyślać.

                            Który to wątek dotyczył poza tym kwestii wybiórczego postrzegania pewnych rzeczy przez facetów, a nie ideologicznej wojny prowadzonej pod naszym dachem. Mam nadzieję, że widzisz subtelną różnicę.

                            (Epilog - wrócił i umył sam, bez mojego gadania. Awantury nie było, jesli na to liczyłas.)
                            • jess432 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:35
                              nie ma tu nawet subtelnej różnicy. jeśli traktujesz swojego partnera jako "faceta który wybiórczo postrzega pewne rzeczy" i próbujesz z nim walczyć o to kto ostatnio zmywał i czyje na wierzchu, to już IMO podpada pod wojnę ideologiczną pod własnym dachem. strasznie męczące, taka ciągła spinka i punktowanie..

                              sposób patrzenia na wyższe, bo samcze nazwisko tylko dopełnia ten smutny obraz poczucia niższości związanego z twoją płcią. to że MUSIAŁAŚ urodzić dziecko (a nie ten wredny, wygodny facet) i w związku z tym potrzebujesz uhonorowania tego faktu - kolejny argument.

                              i tak dalej, nie moja bajka na szczęście.. w dodatku czas na forum mi się kończy, więc w tym miejscu stawiam kropkę z mojej strony
                              • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:40
                                Ja tez, twoja domorosła psychoanaliza męczy i nie trafia. Miło, że zgadzamy się, ze dalsza wymiana zdań nie ma sensu.

                                Mam nadzieję ze popracowawszy nad moimi rzekomymi kompleksami, poczułaś się lepiej.
            • araceli Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:32
              banksia napisała:
              > Hehehehe. Znamienne, ze nawet nie przychodzi ci do glowy ze mozna kwestionować
              > i zmieniac ustalony patriarchalną tradycją stan rzeczy. Czynami, nie gadaniem.

              W takim razie powinnaś nadać dziecku swoje nazwisko zamiast komplikować mu życie podwójnym w imię pokazania, że 'jesteś inna'.
              • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:41
                A dlaczego miałabym dyskryminować jego ojca?
                • claudel6 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 20:55
                  ale dlaczego dyskryminować? nienoszenie czyjegoś nazwiska to jest dyskryminacja? jakie to ma znaczenie?
                  moja córka nosi nazwisko po ojcu tak jak ja noszę po swoim. ja swojego nie zmieniłam btw. ale imię wybrałam córce ja. więc jest po równo, jeśli potrzebujesz tak prymitywnie rozumianej równości ;p
        • iwoniaw Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:40
          kobiety bezrefleksyjnie oddaja swoją tożsamość w imię
          > ... No właśnie, czego?


          Możesz roboczo przyjąć tezę, że wyzwalają się z patriarchalnej władzy ojca i przyjmują nazwisko człowieka, którego sobie same znalazły w świecie i który im przypasował z brzmieniem nazwiska włącznie (lub wręcz na czele, bo są zapewne i takie przypadki). Ale coś mi mówi, że będziesz lepiej spać, jeśli przeczytasz, że biedaczki nie wiedzą, co czynią - niechże i tak więc będzie big_grin Mam nadzieję, że "twoje" nazwisko jest oczywiście po matce, która dostała je przekazywane z baby-prababy wraz z DNA mitochondrialnym co najmniej od czasów Władysława Łokietka big_grin
          • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:47
            "Mam nadzieję, że "twoje" nazwisko jest oczywiście po matce, która dostała je przekazywane z baby-prababy wraz z DNA mitochondrialnym co najmniej od czasów Władysława Łokietka big_grin"

            Moje jest, przewidywalnie, po ojcu, nie widzę jednak przeszkód by w kolejnym pokoleniu zacząć zmieniac status quo, ktorego sobie wszak nie wybrałam.
        • izak31 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 13:35
          Znajdz mój wątek sprzed kilku lat o pariarchacie. Dowiesz się dlaczego.
        • dziennik-niecodziennik Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 13:59
          Dziwisz się nadal ze nie masz kolezanek?...
          • kura17 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 14:02
            > Dziwisz się nadal ze nie masz kolezanek?...

            no na forum to malo kto sie pewnie dziwi wink
          • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 15:08
            Dziwisz się nadal ze nie masz kolezanek?...

            🤣🤣🤣 Dobre.
            W sumie, nawet chcialabym prześledzić twoj proces myślowy. Fascynujące.
            • dziennik-niecodziennik Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 18:07
              Czy ja wiem? Myslicielem tu byc nie trzeba, wystarczy poczytac Twoje wpisy i zauwazyc bijaca z nich pogarde dla kobiet. A to zadna sztuka.
        • kornelia_sowa Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 16:02
          W imie tego ze moj malzonek ma piękne nazwisko. Ja panienskie mialam niezbyt fajne.
          Obecne -bedace dowodem samczej wyzszosci mojego męża smile -podoba mi sie znacznie bardziej. A ja estetka jestem smile

      • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:39
        Naprawdę, nie dajesz rady nic mądrzejszego napisać?
        • jess432 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:41
          ta riposta wcale nie jest lepsza żeby odpowiadać jeszcze raz na mój post smile
    • kura17 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:14
      > Która ematka moze się pochwalić, że dzieci noszą jej nazwisko?

      "jej", czyli w wiekszosci przypadkow tak naprawde jej ojca?...

      > Nasze dziecko nosi oba - partnera i moje.

      a jej/jego dziecko, o ile znajdzie partnera z podwojnym nazwiskiem, bedzie juz 4 mialo ... w najlepszym razie 3 na pewno ...
      • jem.gluten Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:17
        Kura, plis, doczytaj... Jakie trzy albo cztery? Zgodnie z przepisami mogą byli najwyżej dwa. Czyli Nowak-Malinowska ma dziecko z Kowalskim i chcą połączenia nazwisk to dziecko będzie: Nowak-Kowalski, Nowak-Malinowski, Malinowski-Kowalski.
        • kura17 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:33
          > Kura, plis, doczytaj... Jakie trzy albo cztery? Zgodnie z przepisami mogą byc najwyżej
          > dwa.

          Gluten, plis, wczuj sie ... Tobie sarkazm mam tlumaczyc???
          • jem.gluten Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:58
            Tyle razy słyszałam bzdurę o 4-5-10 nazwiskach mówioną z pełną powagą, że już mam na to alergię i tracę czujność smile
            • kura17 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:40
              hehe, ja nigdy nie slyszalam chyba (na powaznie), ale alergie na rozne glupoty rozumiem wink
        • memphis90 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:34
          He, he, już widzę te kłótnie w rodzinie - zostawić wnukowi nazwisko "babci" czy "dziadka" , czyli dorosła wersja "czy dziobdziusia kocha bardziej mamusię czy tatusia" 😁
    • jem.gluten Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:15
      Jadwiśka ma po ojcu, gdyż ematka w mojej osobie nosi nazwisko... byłego męża wink U mnie sprawa z nazwiskami jest kompletnie poplątana z wielu względów, nie będę się wdawać w szczegóły.
      Gdybym po rozwodzie zmieniła to miałaby podwójne.
      • annajustyna Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 13.04.18, 14:37
        Myslisz, ze jej ojciec wyrazilby na to zgode?
        • jem.gluten Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 13.04.18, 18:57
          Tak, rozmawialiśmy o tym.
    • quelquechose Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:16
      Moja córka ma moje nazwisko, choć byłam (i nadal jestem) w związku z jej ojcem, gdy ją rodziłam. Mieszkamy razem, nie jesteśmy po ślubie. Uznałam, że chcę mieć to samo nazwisko, co moje dziecko, zwłaszcza, że to w moim brzuchu mieszkało przez 9 miesięcy i to ja musiałam je w bólach rodzić. Tak więc zgłaszam się smile
      • jem.gluten Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:18
        I to jest argument! smile
      • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:53
        Miło mi, że ktos ma podobne podejście smile pozdrawiam!
    • vasaria Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:16
      moje dzieci (i ja też), noszą nazwisko męża. moje było trudne, męża jest zajefajne. pasuje do mnie o wiele bardziej niż panieńskie. gdybym się rozwiodła nazwiska tego nie oddałabym. przyjęłabym (być może) nazwisko drugiego męża jak drugie do tego. nazwisko męża coś znaczy, tzn. jest polskie i w języku polskim ma fajniaste konotacje wink.
      osobiście nie podoba mi się zwyczaj łączenia nazwisk, a już zwłaszcza nadawania nazwisk podwójnych dzieciom. później każdy z członków rodziny takiego dziecka będzie miał inne nazwisko (trzech członów nazwiska prawo polskie nie dopuszcza). wydaje mi się, że przed ślubem, powinno się wybrać jedno nazwisko (obojętne czy to rodowe faceta, czy babki) i takiego się już trzymać wink.
      • annajustyna Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 13.04.18, 14:39
        Nazwisko dla potomstwa wybiera sie PRZED slubem.
    • heca7 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:17
      Acha. Jak dziecko nosi nazwisko męża to samiec narzucił swe stanowisko. A jak mamusi to chwalimy się big_grin
      Jak to mówią punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
      Już ze 100 razy pisałam w takich wątkach czemu noszą nazwisko ojca. Moje jest cholernie popularne. Mieści się wysoko w pierwszej setce najpopularniejszych nazwisk w Polsce . Męża ciekawsze , ładniejsze i nosi go właściwie jedna rodzina bo wszyscy pochodzą z tego samego zaścianka. Zmieniłam z radością. I gdzieś mam feminazistki nazwiskowe.
      • heca7 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:48
        Dodam jeszcze, że przed ślubem miałam stłuczkę , właściwie obcierka to była. Z winy ewidentnej drugiego kierowcy. Chłopak wysiadł, nie wypierał się więc szybko przeszliśmy do wymiany danych do ubezpieczenia. Co się okazało? Mieszkał może trzy ulice ode mnie, miał takie samo nazwisko jak ja panieńskie a co było już absurdem- nasi ojcowie mają nie tylko takie samo nazwisko ale i pierwsze imię!
      • milva24 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:54
        Miałam tak samo z panieńskim nazwiskiem plus super popularne imię w mojej grupie wiekowej. Z ulgą zmieniłam na męża bo krótsze i ładniejsze i duuuużo rzadziej spotykane. Z resztą panieńskie nazwisko miałam po swoim ojcu a nie po matce więc pewnie i tak byłabym nazwiskowo upośledzona.
        • fomica Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 13:06
          A moje panieńskie było beznadziejne, głupio się rymowało. Jako grzeczna piątkowa uczennica nie miałam z tym nieprzyjemności w szkole, bo takim dziewuszkom się nie dokucza, ale zdecydowanie nie chciałabym żeby moi synowie nosili tamto nazwisko.
        • heca7 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 13:10
          Biorąc pod uwagę tradycję to wszystkie mamy nazwiska po ojcach/dziadkach/pradziadkach wink Przecież moje przodkinie ze strony matki też. Ale nie wzięłabym żadnego z ich nazwisk bo tak się składa , że każda miała nazwisko odzwierzęce, związane z gospodarstwem wiejskim, nieładne . Żeby to chociaż Kotek był...Ewentualnie mogłabym po babce ze strony ojca bo jest krótkie i historyczne.
    • ruscello Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:19
      Nosi nazwisko ojca. Mam 2 bliskie koleżanki (+ 2 ich rodzeństwa), które nosiły podwójne nazwiska. Bardzo narzekały w czasach licealnych i 3 z 4 osób zmieniły nazwisko po skończeniu 18 lat. Jakoś zapamiętałam ich narzekania. Zresztą mnie samą irytuje wpisywanie dwuczłonowego nazwiska i nie czułam potrzeby, by córka nosiła podwójne.
    • kaka-llina Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:22
      Ja mam swoje bo ślubu nie brałam. Dzieci maja nazwisko ojca z praktycznych względów (UK a chłop tutejszy),imiona za to mają wybitnie polskie, wiec i tak mam problemy podając je... Nazwisko chłopa jest naprawdę super i ciągle się zastanawiam czy sobie nie wziąć wink
    • miss_fahrenheit Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:26
      U nas moje dziecko nie nosi nazwiska mojego ojca, tylko swojego.
      • agata_abbott Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:31
        O to, to!
      • kornelia_sowa Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 16:05
        smile
    • agata_abbott Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:31
      Po ojcu. Nie chciałam im utrudniać życia podwójnym, aż taka wredna nie jestem wink
    • alpepe Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:33
      Zaoszczędziłam dzieciom, bo moje ma 11 liter, do tego drugie pięcioliterowe, poza tym moje jest z polskim znakiem diaktrycznym, za granicą to niepotrzebny zamęt.
      • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:43
        Tu w sumie rozumiem. Wiadomo, ze przysłowiowy Brzęczyszczykiewicz ma za granicą przerąbane. Na szczęście oboje mamy wzglednie proste naswiska - chlop typowo polskie, moje zdecydowanie nietypowe ale dosc łatwe w angielskojęzycznym kraju.

        Jednak chyba większość ematek to kwiat narodu a nie jakieś tam zmywakowe emigrantki wink
    • 18lipcowa3 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:47
      Nasze dziecko nosi oba - partnera i moje.

      bosz jakie pretensjonalne
    • kanna Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:49
      Ja mam dwa nazwiska, a dzieci po ojcu.
      To wygodne, bo czasem przedstawiam się nazwiskiem męża, które jest bardzo popularne (w przeciwieństwie do mojego). I nie da się mnie wyhaczyć w necie dzięki temu big_grin
    • mamapierwszaka3 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:52
      Znałam (jako dziecko) kilka dzieciaków o podwójnych nazwiskach. Teraz w szkle córki jest rodzeństwo z podwójnym nazwiskiem. I jak mnie podwójne nazwisko u dzieci śmieszyło lat temu 30, tak śmieszy mnie nadal. W życiu nie zrobiłabym tak swoim własnym dzieciakom. Natomiast u dorosłych, podwójne nazwisko jest dla mnie do zaakceptowania, chociaż nieco utrudnia życia.
      • 18lipcowa3 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 15:46
        i jeszcze jak wszystko jest dlugie, mam taką dziewczyne u corki w przedszkolu, rodzice wielce ambitni biurka i kierowca-dostawca
        a dziewczynka ma wszystko długie czyli na przykładzie mniej wiecej Weronika Kowalewska- Nowaczyńska
        masakra
        • 18lipcowa3 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 15:52
          biurwa oczywiscie
          • kornelia_sowa Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 18:12
            Kierowca dostawca-phi, nie to co fryzjer smile
    • ingaki Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 11:55
      Wszyscy nosimy po mężu. Mój kolega z liceum też miał ojca i matki. Po ukończeniu 18 lat zostawil sobie tylko ojca, nie lubił bardzo podwójnego nazwiska.
      • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:19
        No i ok, jednak w jego akcie urodzenia pozostaną 2 - ojca i matki.

        Wiec gdyby np. za ileś pokoleń jakiś potomek grzebal w historii rodziny, trafiłby na oba nazwiska rodowe pradziadka. Żeńska linia rodziny zostanie zachowana.
        • ingaki Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:49
          Myślę że grzebiąc na akcie urodzenia po prostu przeczytaliby imiona i nazwiska rodziców i mają matki panieńskie wtedy.
        • dziennik-niecodziennik Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 14:07
          Sugerujesz ze w "tradycyjnych" rodzinach zenska linia rodziny ginie?...
          • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 15:15
            Zostaje niejako "schowana" poprzez zanik panieńskich nazwisk właśnie, nie zawsze do odkopania, zależy o jakich czasach mówimy.

            Na Węgrzech, przynajmniej w starszych pokoleniach byl zwyczaj przejmowania nie tylko nazwiska ale i imienia po mężu. W ten sposob Magda Nowak stawała sie po ślubie Janową Kowalską. To juz jest dla mnie mega dół.

            I chciałabym, jak juz obok pisalam, dowiedzieć sie jak to się robi w krajach gdzie praktycznie wszyscy maja 2 nazwiska (niektorzy pewnie i wiecej).
            • memphis90 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 17:10
              Nie wiem jak w Ameryce pd, ale podobają mi się nordyckie zapozyczenia nazwiska od imienia własnego ojca (czemu nie matki??? Chociaż - matka to zawsze matka, chłop niech sobie chociaż nazwisko da, bo geny to już niekoniecznie...), te wszystkie Larsson, Andersson. Ale u nas to nie brzmi: Piotr Zenonsyn, Anna Kazmierzcórka... Ble. Już lepiej Wojciech Hannysyn albo Katarzyna Polacóra.
    • joanekjoanek Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:04
      Dzieci noszą moje.
      Ich ojciec też smile
      Ojciec wziął moje, bo chciał, żebyśmy wszyscy mieli wspólne, a ja swojego nie chciałam się pozbyć za skarby świata. On wcale nie nalegał, wziął moje i wszyscy zadowoleni.
    • chocolatemonster Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:16
      Moze kogos tu uraze ale podwojne nazwiska wydaja mi sie pretensjonalne. Moja corka ma tatusine i ja tez mam 'od meza'. Nie uwazam zeby moja wewnetrzna feministka musiala sie kurczyc ze wstydu.
      • chocolatemonster Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:20
        Aaa...No i moj maz ma fajniejsze nazwisko niz ja. Mije w polaczeniu z imieniem wywoluje atak seplenienia. Cos ja Sylwia Szasurska.
      • miss_fahrenheit Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:26
        chocolatemonster napisała:

        > Moja corka ma tatusine i ja tez mam 'od meza'. Nie uwazam zeby moja wewnetrzna feminis
        > tka musiala sie kurczyc ze wstydu.

        Gdyby feminizm miał polegać na tym, kto jakie nazwisko przyjmuje, to wtedy moja wewnętrzna feministka skurczyłaby się ze wstydu wink

        Ps. Ja mam właśnie takie pretensjonalne.
        • chocolatemonster Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 13:32
          Przeciez o to w tym watku chodzi: ktore postepowe i nie dadza sobie samczego nazwiska narzucic a, ktore sa 'farbowane lisy'.
          Coz, Twoje jest Twojsze a moje mojsze i super.
          • kura17 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 13:45
            > Przeciez o to w tym watku chodzi: ktore postepowe i nie dadza sobie samczego na
            > zwiska narzucic a, ktore sa 'farbowane lisy'.

            ja jestem cala dusza i cialem (i czynem - chyba?...) feministka, jednak jest tyle rzeczy, o ktore naprawde warto walczyc ... tak, wiem, ze jezyk (czesto) okresla swiadomosc, jednak ja osobiscie wole zajac sie praktycznymi rzeczami (na przyklad wychowaniem synow na feministow lub na codziennych problemach typu "dziewczynki nie bawia sie autami, a chlopcy nie nosza rozowego" ... juz w ogole nie wspomne o wspieraniu i mentorowaniu kobiet w nauce, na przyklad).

            jednak nawet taka walka Banksi o to, co _ona_ uwaza za wazne jest ok (potwarzam, to wszystko moje zdanie) - o ile istnieje rowniez akceptacja cudzych ODMIENNYCH pogladow. a Banksia prezentuje bardzo agresywny sposob walki, w ktorym zrownywani sa z ziemia wszyscy, ktorzy mysla choc odrobine inaczej i sa traktowani z pogarda. jakim prawem, pytam? czy naprawde kobiety, ktore (z dowolnego powodu) zachowaly "swoje" nazwisko zasluguja na podziw (_tylko_ z tego powodu), a te, ktore przyjely (z dowolnego powodu) nazwisko meza - na pogarde? jakiez to ograniczone spojrzenie na damsko-meski swiat ... (na ludzi tez)
            • chocolatemonster Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 14:23
              Kuro...Dzieki Tobie wierze w rodzaj ludzki. Serio!
            • memphis90 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 17:15
              No niestety, Banksia ma taki styl. Najpierw myślalam, że to młoda siksa z czarno-białym widzeniem świata i przekonaniem, że zawsze ma rację. Ale to nie jest młoda siksa, tylko stara baba uncertain Ręce mi opadły w sąsiednim wątku, kiedy któraś z dziewczyn podesłała jej link do spodni, bo prosiła i dostała "podziękowanie" - dzięki, poklikam i poszukam czegoś mniej bazarowego. To nawet nie jest głupota, to jest bycie chamką i tyle. Przykre.
            • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 20:24
              Kuro, wyjaśniłam poniżej. Chodzi nie tyle o nadanie czy zmianę nazwiska na takie czy siakie, tylko o sposob podejmowania tej decyzji: z namysłem, czy bez.

              Jak najbardziej będę wychowywać syna na feministę. I jak najbardziej jestem świadoma wszystkich problemów, ktore wymieniłas.
              I jak najbardziej zgadzam sie z toba, ze ważny jest język - a od siebie dodam, ze ważna jest tez sfera symboliczna. A moim zdaniem sposób nadawania nazwisk do tej sfery przynależy. Podobnie jak chrzty, śluby i komunie. To wszystko coś znaczy. I może czasem warto sie zastanowić nad tym znaczeniem, zamiast bezrefleksyjnie robic to, "co zawsze" i "jak wszyscy" z powodu "bo tak".
              • claudel6 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 21:08
                ale skąd Ty wiesz, ze tutaj kobiety zrobiły to bezmyślnie? bo tylko Ty myślisz w tym gronie? dobrze ktoś mówi o tej pogardzie do kobiet, zaiste ewenement - feministka, która gardzi kobietami.
                • kura17 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 21:13
                  > ale skąd Ty wiesz, ze tutaj kobiety zrobiły to bezmyślnie?

                  Claudel, a nawet jesli zrobily to bezmyslnie, "zgodnie z tradycja", to co? to jakis grzech? gdybym ja miala myslec o kazdej rzeczy, ktora robie, to chyba bym zwariowala ... mysle duzo, czasem bardzo duzo, o rzeczach, ktore uwazam za istotne, ktore - wedlug mnie - moge zmienic, ktore MNIE ruszaja. na pewno nie mysle o wszystkim, ale staram sie limitowac moja "bezmyslnosc" do spraw, gdzie nikogo nie krzywdze ...

                  > bo tylko Ty myślisz w tym gronie?

                  wiesz, ja mialam taki okres w swoim zyciu - ze wlasie tak myslalam. gdzies ok 3 roku studiow, przez pare tygodni - do dzis jest mi strasznie WSTYD z tego powodu i mysle, ze bylam wtedy nawiedzona przez jakiegos demona ...


                  > dobrze ktoś mówi o tej pogardzie do kobiet, zaiste ewenement - feministka, która gardzi
                  > kobietami.

                  ... czlowiek, ktory gardzi innymi ludzmi ...
              • kura17 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 21:17
                > Kuro, wyjaśniłam poniżej. Chodzi nie tyle o nadanie czy zmianę nazwiska na takie czy siakie,
                > tylko o sposob podejmowania tej decyzji: z namysłem, czy bez.

                nie Tobie decydowac, czy powody ludzi sa wazkie, czy nie. to bardzo maly fragment ich zycia, gdybym miala "dobry powod" dla kazdej dupereli w moim zyciu, to bym oszala.
                nie wiem nic o Tobie - jak zyjesz, jak wychowujesz dziecko, jakie masz w realu interakcje z innymi ludzmi - ale widze na forum, jak bardzo gardzisz innymi ludzmi, glownie kobietami, z powodow w zasadzie "duperolowatych". nic o ludziach nie wiesz, a szufladkujesz ich (to jeszcze latwo zrozumiec, ludzie lubia stereotypy, bo zwalniaja ich z myslenia) i nimi gardzisz (a to wzbudza moj wielki opor!).
                • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 21:53
                  Nazwisko, wlasne i wlasnego dziecka, to na serio bardzo mały fragment zycia? Mówisz o tym, jakby chodzilo o to, czy kupic twarozek tlusty czy chudy albo jaki kolor skarpetek założyć w dany dzień...

                  "widze na forum, jak bardzo gardzisz innymi ludzmi, glownie kobietami"

                  To forum dla kobiet, na którym gadam z kobietami i b.często o kobietach. Gdybyś słyszała natomiast moje opinie o niektórych facetach (w typie np. jozka, rikiego, tanebo - świetne forumowe przyklady) to zobaczyłabys, że to, co wypisuję pod adresem ematek, to naprawdę lajcik wink
                  Dodam, ze siebie samą oceniam nie mniej surowo.

                  I nie uważam, ze gardzę ludźmi. Gardzę obłudą, hipokryzją, lenistwem umysłowym, nazywaniem uboższych hołotą i patologią, rasizmem, homofobią, podwójnymi standardami. To tak z grubsza.

                  I bynajmniej nie uważam się za najmądrzejszą, wręcz przeciwnie, moja maksyma to "czlowiek całe zycie się uczy i głupi umiera". Ale ważne, żeby gonic króliczka. Pytać, kwestionować, przekraczać strefe komfortu, siać ferment. Toczący się kamień mchem nie obrasta. Czego i wszystkim ematkom życzę.
                  • kura17 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 22:01
                    > Nazwisko, wlasne i wlasnego dziecka, to na serio bardzo mały fragment zycia?

                    jest duzo mniej wazny niz fakt, jakim czlowiekiem sie jest.
                    i nie o to chodzi, ze uwazasz to za wazne i godne walki, ale ze gardzisz ludzmi, ktorzy uwazaja inaczej ... naprawde, az boli, gdy sie czyta Twoje niektore posty ...


                    > To forum dla kobiet, na którym gadam z kobietami i b.często o kobietach. Gdybyś
                    > słyszała natomiast moje opinie o niektórych facetach (w typie np. jozka, rikie
                    > go, tanebo - świetne forumowe przyklady) to zobaczyłabys, że to, co wypisuję pod
                    > adresem ematek, to naprawdę lajcik wink

                    nie imponuje mi to. wymagania mozna miec w stosunku do siebie, pogardzanie innymi nie lezy w mojej swerze zainteresowan, nie moj swiat.

                    > Dodam, ze siebie samą oceniam nie mniej surowo.
                    >
                    > I nie uważam, ze gardzę ludźmi.

                    sprawiasz zupelnie inne wrazenie - przynajmniej na mnie i na forum, bo wiecej o Tobie nie wiem.

                    > Pytać, kwestionować, przekraczać strefe komfortu, siać ferment.

                    ... nie robisz tego (oprocz siania fermentu), przykro mi. (caly czas pisze o Twoim wizerunku na forum).
                    • conena Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 22:23
                      Kura - wielki, wielki szacun, serio. Mam przed oczami spokojną, stabilną kobietę, kiedy Ciebie czytam. Ale obawiam się, że daremny Twój trud, prędzej noga od stołu by Ci odpowiedziała „kurczę, coś jest w tym, co piszesz, przemyślę to!”. Nasza femina-domina w skorupie nie ma żadnego pęknięcia, jest totalnie nieprzemakalna, jak peleryna JK.
                      • kura17 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 22:46
                        Conena, dziekuje za mile slowa, az sie zaczerwienilam ...
                        ... choc nie wiem, czy to Twoje slowa, czy shiraz, ktory pije z mezem spowodowaly ... wink
                  • miss_fahrenheit Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 22:28
                    banksia napisała:

                    > Toczący się kamień mchem nie obrasta.

                    ...ale niszczy to, co stanie na jego drodze. Chcesz siać ferment, pobudzać do myślenia? Piękne i ambitne zamierzenie, ale na razie tylko kąsasz.
                    • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 13.04.18, 08:17
                      Na serio, jest w stanie cie zaboleć co jakis nieistotny w twoim zyciu byt wypisuje na forum?
                      I uważasz się za nieruchomy elememt krajobrazu w mojej metaforze? Delikatną lelije którą rozwalkuje mój głaz?

                      Jeśli tak, to ja nie wiem, jak sobie radzisz z prawdziwymi problemami irl.
                      • miss_fahrenheit Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 13.04.18, 08:49
                        Nawet nie pomyślałam, że tak można zinterpretować mój wpis. Skoro nawiązałaś do toczącego się kamienia, sądziłam, że zjawisko metafory nie jest ci obce. Twoje problemy, te forumowe i realne - to twoja sprawa i nikt, w tym ja, nie rozwiąże ich za ciebie. Skoro jednak tu piszesz, to znaczy, że bierzesz (chyba, bo teraz mam wątpliwości) pod uwagę, że ktoś może mieć inne zdanie od ciebie. Wychodzi na to, że jednak przeceniam ludzi.

                        A dziękuję za troskę, choć nie widzę związku z tym wątkiem smile
                        • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 13.04.18, 11:49
                          Napisalas ze toczący się kamień niszczy wszystko na swojej drodze oraz, ze kąsam.
                          Zrozumiałam to jako zarzut, jakoby moje wpisy kogoś krzywdziły.

                          Każdy, kto nie jest na tym forum pierwszy raz wie, czego się spodziewac i jest tu z własnej woli. A więc - co nie jest zbanowane, to jest dozwolone.
                          • araceli Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 13.04.18, 12:13
                            banksia napisała:
                            > Napisalas ze toczący się kamień niszczy wszystko na swojej drodze oraz,
                            > ze kąsam.
                            > Zrozumiałam to jako zarzut, jakoby moje wpisy kogoś krzywdziły.


                            Podwójnym nazwiskiem (w imię 'toczenia') utrudniłaś dziecku życie.
                          • memphis90 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 15.04.18, 10:51
                            Jeśli laska wkleja Ci życzliwie linka do strony z ubraniami, a Ty jej piszesz, że bazarowe, to owszem - oceniasz, sprawiasz komuś przykrość, krzywdzisz. I nie, wytłumaczenie "co nie jest zbanowane to nie jest dozwolone" nie jest usprawiedliwieniem dla chamstwa. Ale Ty sama sobie najlepiej cenzurkę wystawiłaś.
                  • memphis90 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 15.04.18, 10:46
                    "Nazwisko, wlasne i wlasnego dziecka, to na serio bardzo mały fragment zycia?"
                    Tak, to mały fragment życia.
            • claudel6 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 21:06
              kura 10/10.
              ja lubię swoje nazwisko. ale lubię tez nazwisko mojego faceta, aktualnego męża. z imieniem córki jego brzmi lepiej. i ma ładne inicjały.
          • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 13:52
            A o co chodzilo w watkach o braku chrztu, komunii i ślubu?
          • miss_fahrenheit Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 15:41
            Ależ właśnie o tym piszę. Zawsze uważałam, że podstawą feminizmu jest zwrócenie kobietom tego, co im odebrano - możliwości wyboru. A w tym wątku okazuje się, że nie, że "trzeba" z jednego przymusu wpaść w drugi.

            Dla mnie nie ma znaczenia, kto ma jakie i ilu-członowe nazwisko. Możemy się ewentualnie pospierać, która ma ładniejsze wink
          • meursalut Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 18:48
            Bardzo prosta wizja, nie zawsze tak jest.
      • kura17 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:51
        > Nie uwazam zeby moja wewnetrzna feministka musiala sie kurczyc ze wstydu.

        smile
    • conena Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:21
      ja moim dzieciom wymyśliłam ich własne nazwiska. zostały tak skonstruowane, żeby oddawać ich niezależność, charakter, klasę i rasę. absolutnie odcięłam je tym ruchem od plemnika i komórki jajowej, które zapoczątkowały ich istnienie. dzieci dorastają w poczuciu własnej jedynej niepowtarzalnej tożsamości.



      ps. chyba dawno u ortopedy nie byłaś...?
      • piernicola Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:52
        > ps. chyba dawno u ortopedy nie byłaś...?
        Hm, lepszy byłby lekarz o podwójnej specjalizacji gastro-enterolog-ortopeda.
        • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 13:13
          Conena, piernicola - jestem pod wrażeniem smile

          U ortopedy byłam, na fizjo też, dzieki ćwiczeniom plecy mniej bolą a zad nabrał jędrności. Będzie się rewelacyjnie prezentowal w nowych jegginsach tej wiosny. Jeszcze raz dziękuję.
        • miss_fahrenheit :D:D n/t 12.04.18, 15:55
          >> ps. chyba dawno u ortopedy nie byłaś...?
          >Hm, lepszy byłby lekarz o podwójnej specjalizacji gastro-enterolog-ortopeda.
      • chocolatemonster Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 13:33
        Boskie! Powinnas jeszcze dodac dzieciom 'Boski/Boska' po Mamie😁
    • martishia7 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:49
      Ja przy ślubie zostałam przy swoim, znaczy tatowym wink A dzieci będą nosić mężowskie. I tak są bardziej moje niż jego, więc niech chłop ma coś z życia.
    • piernicola Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:49
      Ja się mogę pochwalić. Moje córki noszą moje nazwisko, a synowie nazwisko męża. W Polsce uznawane za jedno i to samowink
      Moje - to znaczy nazwisko, które ja stworzyłam, bo pod nim skończyłam studia, zrobiłam jaką-taką karierę zawodową i urodziłam dzieci. A nie "moje", bo wpisali mi je do papierów po ojcu (to jest dopiero tfu-patriarchat).
    • mayaalex Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:50
      moje nosza nazwisko meza bo jest krotkie, proste w pisowni i latwe do wymowienia (a moje dlugie, typowo polskie, pelne szeleszczacych glosek, sprawia problem nawet Polakom). Nie mieszkamy w Polsce, chcialam zeby dzieci mialy latwiej niz ja (zawsze musze literowac swoje nazwisko, nikt go nie umie ani zapisac ani wypowiedziec). No i mielibysmy dodatkowy problem z synem, bo moje nazwisko konczy sie na -ska wiec w Belgii jego tez konczyloby sie na -ska (trzeba to potem odkrecac w konsulacie). Pewnie gdybysmy mieszkali w PL upieralabym sie przy swoim albo podwojnym, bo moje nazwisko ma swoj urok wink
      Za to ja dodalam nazwisko meza do swojego zeby miec to samo (czesciowo przynajmniej) nazwisko co dzieci.
    • milva24 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 12:57
      A wiesz, że Twoje to po Twoim tatusiu? A jeśli po mamusi to z kolei po dziadku ze strony matki?
      • ingaki Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 13:08
        Ciekawe na jakie zmieniają feministki na Islandii, jak tam nazwiska są od imienia ojca plus dodatek syn albo córka i taka córka ma nazwisko Jozefacórka i jak tu takie przekazac synowi 🤔
        • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 13:17
          Na Islandii to już jest w ogóle niezła bania z nazwiskami!
          Pomyśl, oni nie mają czegos takiego jak nazwisko rodowe, tylko swego rodzaju "generator" zależny od pierwszego imienia ojca. Jak oni wiedzą, kto jest z kim spokrewniony? Jak wyglądają drzewa genealogiczne? Już nie raz się nad tym zastanawiałam...
          • iwoniaw Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 15:33
            Na Islandii to oni wszyscy mają drzewo genealogiczne od czasów Eryka Rudobrodego, więc co tu porównywać. wink
          • araceli Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 16:46
            banksia napisała:
            > Jak wyglądają drzewa genealogiczne? Już nie raz się nad tym zastana
            > wiałam...

            Jest ich mało więc z uwagi na uwarunkowania genetyczne i możliwość nacięcia się na zbyt bliską rodzinę mają do obcykane bardzo dokładnie.
        • heca7 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 13:29
          Z Wikipedii

          Wybór nazwisk matronimicznych
          Zdecydowana większość Islandczyków nosi nazwisko po ojcu, jednak w niektórych przypadkach z różnych powodów tworzy się także nazwiska od imienia matki. Czasem wynika to z pragnienia zerwania jakichkolwiek więzi z ojcem przez potomka lub jego prawnych opiekunów. Niekiedy Islandczycy zaznaczają w ten sposób swój styl czy odmienność (np. niektóre feministki decydują się na to dla publicznego zamanifestowania swych przekonań). We wszystkich tych przypadkach konwencja pozostaje jednak taka sama: Ólafur, syn Bryndís będzie się nazywał Ólafur Bryndísarson (dosł. Ólafur syn Bryndís).
          • ingaki Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 13:32
            No i już wiadomo smile
          • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 13:53
            Podoba mi się smile
        • memphis90 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 17:18
          Dżęder, dżęder, wstrętny dżęder! Artur Jozefacórka nie ma racji bytu w naszym zdrowym, polskim tożsamym płciowo społeczeństwie!
        • kiddy Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 13.04.18, 08:46
          Ale wiesz, że to działa inaczej, prawda?
          • memphis90 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 15.04.18, 10:53
            Ja? Jeśli ja, to tak smile
      • banksia Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 13:19
        Wiem.
        I że powtórzę raz jeszcze: co stoi na przeszkodzie by od następnego pokolenia zacząć zmieniać status quo, którego przecież nie wybraliśmy my sami?
        • claudel6 Re: Nazwiska dzieci - czy noszą (też) po ematce? 12.04.18, 21:11
          ja wybrałam nazwisko córce w sposób przemyślany. tak samo jak wybrałam jej imię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka