marrtawu
14.09.05, 22:54
Mam dwa, jednego mogę sie pozbyć na rzecz kogoś, komu brakuje do kolekcji.
Polski Dom Wydawniczy, 1989, leciutko zczytany, okładka brunatna, z rysunkiem
blondynki, telefonu i pana w kapeluszu z psem w tle. Żaden biały kruk, ale
może komuś "wyszedł", tak jak mnie kilka Chmielewskich, pożyczonych znajomym
znajomego i nigdy nie oddanych.