ona-26 24.04.18, 09:24 Widziały koleżanki wstępne ustalenia? 13-130 tys rocznie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pani-noc Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 09:42 Nic nie widze. Na głównej jest o royal baby. Wklej link. Odpowiedz Link Zgłoś
ona-26 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 09:53 businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/podatek-dla-najbogatszych-danina-solidarnosciowa-kto-ma-placic/bbegbdx Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 10:00 W telewizorze rano mówili, że mieliby go płacić ci co zarabiają miesięcznie 25 tys. zł brutto. Mnie na szczęście nie dotyczy, aczkolwiek nie miałabym nic przeciwko, żeby zarabiać 25 tys. zł brutto miesięcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
pani-noc Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 10:03 Przecież ci ludzie zaraz pouciekają na kontrakty i budżet dostanie okragle zero z tej daniny. Pan premier oczadział? Odpowiedz Link Zgłoś
spanish_fly Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 10:10 A co z planem zlikwidowania limitu dla składek ZUS? To już przeszło/nie przeszło? Bo to będzie dodatkowe obciążenie dla wynagrodzenia osób z wyższym dochodem. Na etacie zostaną tylko ci, którzy muszą. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 17:03 No właśnie chyba nie - jest w TK Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 10:35 spanish_fly napisała: > A co z planem zlikwidowania limitu dla składek ZUS? Duduś skierował do TK (kuriozum) - TK odmrozi kiedy Jarusiowi będzie wygodnie. > Na etacie zostaną tylko ci, którzy muszą. Plany wprowadzenia ZUS od przychodów z działalności też już są. Odpowiedz Link Zgłoś
maadzik3 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 11:43 daj linka do tych planów dotyczących ZUS od działalności Odpowiedz Link Zgłoś
maadzik3 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 13:26 rozumiem że chodzi o podwyższenie, bo wprowadzony został raczej dawno Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 12:21 spanish_fly napisała: > A co z planem zlikwidowania limitu dla składek ZUS? To już przeszło/nie przeszł > o? Bo to będzie dodatkowe obciążenie dla wynagrodzenia osób z wyższym dochodem. > Na etacie zostaną tylko ci, którzy muszą. Nie przeszło. Mają ponoć z tego zrezygnować. Odpowiedz Link Zgłoś
spanish_fly Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 09:52 businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/podatek-dla-najbogatszych-danina-solidarnosciowa-kto-ma-placic/bbegbdx Odpowiedz Link Zgłoś
89mumin Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 10:02 Rzepa zapodała jakieś symulacje, z których wynika, że to kolejna podwyzka dla najlepiej zarabiających pracowników, a nie dla najbogatszych... Brak słów, efekty można łatwo przewidzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
pani-noc Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 10:04 No przecież bankster sam siebie nie obciąży podatkiem. Im się należy. Odpowiedz Link Zgłoś
wkurzo-namama Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 11:40 Ale to tylko dla etatowcow? Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 11:50 no oczywiście to jest jedyna grupa jeleni, którą strzyże każdy rząd. nie dotyka się do przedsiebiorców ani tych na liniowym. tylko ci na UoPie. wg tej flozofii hipotetyczny spakobierca najbogatszego człowieka w Polsce nie będze objęty takim podatkiem, jeśli nie będzie pracował. moze miec miliardy majątku i palić dolarami w piecu, ale nie on sie zrzuci. zrzucą sie informatycy, lekarze, inżynierowie, menedżerowie w korporacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 11:52 A to świetnie. Informatycy to prawacka zakała Polski i świetnie, że zapłacą za swoje pomysły antyaborcyjne. Liczba upośledzonych wzrośnie po zakazie i dobrze, że będą za to płacić. Lekarze uwielbiają deklaracje wiary, więc też świetnie, że zapłacą za swoje poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 12:28 claudel6 napisała: > no oczywiście to jest jedyna grupa jeleni, którą strzyże każdy rząd. nie dotyka > się do przedsiebiorców ani tych na liniowym. tylko ci na UoPie. Jasne, przecież 23% VAT-u i 19% liniowego to takie nic... Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 12:35 nenia1 napisała: > Jasne, przecież 23% VAT-u i 19% liniowego to takie nic... Że niby na DG płacisz VAT a na etacie to nie???? Dobre! Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 12:43 od pensji na etacie ktoś odprowadza VAT? Ciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 12:47 nenia1 napisała: > od pensji na etacie ktoś odprowadza VAT? Ciekawe... Wystawiając fakturkę owszem - odprowadzasz VAT zapłacony PRZEZ KLIENTA, czyli najczęściej tego etatowca, który kupuje Twój produkt/usługę. Ty sobie VAT odliczasz - on nie. Z kogo chcesz zrobić idiotę? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 12:56 Czyli normalnie jak ja na działalności. Jak coś kupuję płacę VAT. Odliczam z zakupów wyłącznie ten VAT, który jest związany z moją działalnością, a ponieważ to usługi czyli główny koszt to praca własna odliczam grosze, natomiast muszę sprzedając usługę kalkulować cenę uwzględniając VAT, ponieważ dla klienta liczy się cena, a Vat ją znacznie podnosi, więc tak faktycznie muszę obniżyć własny zarobek netto. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 13:05 nenia1 napisała: > Odliczam z zakupów wyłącznie ten VAT, który jest związany z moją działalnością, No pacz pani - a co takiego sobie może odliczyć etatowiec? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 13:17 araceli napisała: > No pacz pani - a co takiego sobie może odliczyć etatowiec? Etatowcy odliczają koszty uzyskania przychodu - ci mieszkający w mieście chyba mniej, a ci mieszkający na wsiach - więcej. Wszyscy mający dochód i płacący podatki mogą sobie odliczać ulgi, jeżeli takowe są. Kiedyś były remontowe, budowlane, darowizny, internet - teraz tylko niektórzy mogą odliczyć, ulgę na dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 13:19 Nic, ale on nie płaci VAT-u. O tym przecież piszę. Wynagrodzenia nie są obciążone podatkiem VAT, dochód z działalności tak, czego nie rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 13:32 nenia1 napisała: > Nic, ale on nie płaci VAT-u. <FACEPALM>! Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 14:08 ale VAT nie obciąża Ciebie tylko nabywcę usług. czyli bardzo często tego etatowca. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 14:13 Jasne, a podatek etatowca nie obciąża jego tylko zakład pracy. Przedsiębiorca też jest nabywcą towarów i usług (je, śpi, mieszka, kupuje ubranie, chodzi do kina, wydaje na dzieci, zwierzęta, służbę zdrowia itd. ) i od nabycia prywatnego nie odlicza VAT-u na takich samych zasadach jak etatowiec. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 14:15 no, czyli w kwestii VAT mamy tak samo - jako konsumenci go nie odliczamy. ale mówimy nie o VAT, który płacą wszyscy konsumenci, tylko o podatku dochodowym. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 14:36 Konkretnie to mówimy o twoich słowach no oczywiście to jest jedyna grupa jeleni, którą strzyże każdy rząd. nie dotyka się do przedsiebiorców ani tych na liniowym. tylko ci na UoPie. z których wynika, jakoby tylko etatowcy byli "strzyżeni" przez każdy rząd. W rzeczywistości nie jest aż tak różowo, bo przedsiębiorcy też są nieźle strzyżeni, i dokłada się do tego również VAT. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 14:54 ale VAT strzyże wszystkich równo. nie dotyka wybranych grup. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 15:05 Wynagrodzenia nie są obciążone podatkiem Vat, dochód z działalności owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 15:26 nie do konca prawda. mozna miec dg i nie byc platnikiem vat, mozna miec dzialalnosc i byc zwolnionym z vat bez limitu Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 14:14 claudel6 napisała: > ale VAT nie obciąża Ciebie tylko nabywcę usług. czyli bardzo > często tego etatowca. Ona twierdzi, że to przedsiębiorca PŁACI VAT bo netto ma niższe niż cena Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 14:31 Ojej, ale z ciebie rozkoszny śmieszek... Vat jest elementem ceny sprzedaży, konsument ją płaci, powyżej pewnej ceny zrezygnuje z usługi, a VAT cenę sztucznie zawyża, bo to nie dochód przedsiębiorcy, ale danina do skarbowego. Ustalając cenę końcową jesteś zmuszona kalkulować ją z podatkiem vat, który nie jest przecież dochodem, a znaczącą składową podnoszącą cenę. Czyli gdyby nie Vat dochód netto przedsiębiorcy mogłaby być większy, bo klient zaakceptował konkretną cenę końcową i jest skłonny tyle zapłacić. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 14:42 nenia1 napisała: > Czyli gdyby nie Vat dochód n > etto przedsiębiorcy mogłaby być większy, bo klient zaakceptował konkretną cenę > końcową i jest skłonny tyle zapłacić. A ty myślisz, że płaca pracownika brutto = netto? Ło mako i córko! Nie - koszty pracy też są kolosalne (płacowe i pozapłacowe) - i po stronie pracownika i po pracodawcy. Pracownik może sobie powiedzieć "chcę X na rękę" i nic mnie więcej nie interesuje tylko jakoś pracodawca patrzy na ŁĄCZNY koszt zatrudnienia i po prostu takiego nie zatrudni. Soki ale jak sobie wklepię moją płacę w kalkulator to na DG wychodzi mi więcej bez ŻADNYCH odliczeń (samochód, paliwo itd). Tyle, że zgodnie z prawem przejść na DG nie mogę nie wiadomo jak bardzo bym chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 14:53 A to pensji brutto pracownika i ZUS -u po stronie pracodawcy w koszty przedsiębiorstwa się nie daje? Bo widzisz, ani Vat, ani koszt pracy własnej przedsiębiorcy kosztem nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 15:43 nenia1 napisała: > Bo widzisz, ani Vat, ani koszt pracy własnej przedsiębiorcy kosztem nie jest. Jeszcze raz - VAT ODLICZASZ. A praca własna kosztem pracownika też nie są. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 15:49 ODLICZAM dopiero jak coś ewentualnie kupią, a sprzedaż muszę opodatkować CAŁĄ. Innymi słowy żeby nie zapłacić VAT-u musiałabym wydać wszystko to co sprzedam. Łapiesz czy dalej za trudne? Praca pracownika jest kosztem dla pracodawcy, czyli ten podatek jaki pracodawca odprowadza z dochodu pracownika w całości niweluje się zazwyczaj do zera (poprzez zaliczenie w koszty), podatek z dochodu przedsiębiorcy nie zniweluje się bo praca własna przedsiębiorcy nie jest kosztem. Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 16:08 vat odliczasz od kazdego zakupu i finalnie mozesz nie zaplacic vatu wcale z wystawionych faktur. towary i uslugi kupujesz na roznych stawkach, Ty mozesz byc na uslugach 8% i a kupowac towary z 23%. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 17:53 thea19 napisała: > vat odliczasz od kazdego zakupu i finalnie mozesz nie zaplacic vatu wcale z wys > tawionych faktur. No zajebisty pomysł, czyli mówisz, że jak wydam na działalność wszystko co zarobię na działalności to nie zapłacę wcale VAT-u? Że też wcześniej na to nie wpadłam... tylko widzisz, za to co zarabiam kupuję również jedzenie, karmy dla kotów, żwirek, ubrania, jadę na wakacje, idę do kina, czasem na basen, fryzjera, dentystę, odkładam na emeryturę itd. itd.... towary i uslugi kupujesz na roznych stawkach, Ty mozesz byc n > a uslugach 8% i a kupowac towary z 23%. 8% to stawka preferencyjna, dla nielicznych, podstawową stawką jest 23% i taką mam również i ja. Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 20:34 to kombinuj jak optymalizowac podatki i nie jojcz Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 16:14 Ale przecież to nie Ty płacisz VAT - płaci go Twój klient, Ty jesteś tylko pośrednikiem. I co rozumiesz przez niwelowanie podatku do zera? Jakiego podatku? Pracodawca przecież nie płaci podatku za pracownika, odprowadza tylko zaliczkę na dochodowy w jego imieniu - kosztem pracodawcy jest pensja pracownika brutto plus ZUS. To jest kwota, która pomniejsza przychód pracodawcy (obniżając podstawę dochodowego). Co i gdzie się tu niweluje do zera? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 17:49 Tłumaczyłam to już kilka razy w tym wątku, bardzo jaskrowy przykład masz przy sprzedaży samochodu, sorki, ale nie chce mi się pisać znowu tego samego. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 15:21 Dochód z działalności też nie jest obciążony VAT-em, bo VAT to nie podatek dochodowy. Dochód to dochód, płacisz od niego podatek dochodowy (jeśli nie liniowy, to na tej samej zasadzie co etatowcy). VAT rozliczasz osobno, ten który Tobie płacą klienci na fakturze, i ten, który Ty musisz zapłacić kupując coś oVATowanego na firmę. To są osobne formularze, osobne rejestry, tego się nawet nie bierze pod uwagę w KPiR Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 15:38 Tak się to ładnie nazywa, że dochód nie jest obciążony, tyle, że ten definicyjny, a nie ten który mam w kieszeni. Tak jak składki ZUS to nie podatek tylko składki. I już świat wygląda lepiej. W rzeczywistości na moje dochody wpływa i Vat i ZUS choć wszystko się wykazuje pięknie w osobnych formularzach. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 16:04 Nenia, ja rozumiem o co Ci chodzi, tylko piszesz tak, że wygląda, jakbyś pojęcia myliła. Jeśli rozmawiamy o podatkach czy kosztach DG, to używajmy precyzyjnych określeń. ZUS-y nie są podatkiem, tylko kosztem (haraczem, jeśli mamy rzecz nazywać po imieniu), VAT nie jest kosztem, tylko podatkiem. Tak, jedno i drugie trzeba oddać, a fajniej by było zostawić sobie na koncie, ale skoro już się bierzemy za DG, to przecież mamy to uwzględnione w planach i bierzemy pod uwagę w ustalaniu cennika. Jak nam się nie kalkuluje, to idziemy na etat albo szukamy sposobu na zwiększenie przychodów. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 17:47 Ja nigdzie nie napisałam że mi się działalność nie opłaca, bo mi się opłaca, tylko odnoszę się do stwierdzenie, że osób na działalności rządy nie ruszą, tylko zawsze niby to strzygą etatowcy. Ja rozumiem, że na forum większość etatowców, na dodatek spora grupa lubi się ustawiać w roli biednego poszkodowanego, ale staram się wytłumaczyć, że działalność jest również sporo dociśnięta a Vat powoduje wyższe ceny, co w konsekwencji przekłada się na mniejsze zyski, jakbyś sobie nie kalkulowała. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 19:28 No i tłumaczysz to tak, że zamotałaś wszystko jeszcze bardziej Gdybyś od razu prosto napisała, że DG też ma pod górkę, tylko z innych powodów, to można było połowy tej dyskusji uniknąć. Tymczasem ja, i chyba nie tylko ja, odebrałam Twoje wypowiedzi jak gadkę kogoś, kto nie do końca wie o czym mówi. Nieprecyzyjność zabije każdą dyskusję >działalność jest również sporo dociśnięta a Vat powoduje wyższe ceny, co w konsekwencji przekłada się na mniejsze zyski, jakbyś sobie nie kalkulowała. A widzisz, tu się po prostu nie zgadzam. Tyle że ja liczę kasę od dołu - najpierw to, co chcę mieć w portfelu, potem koszty i podatki. Jak mi wyjdzie trochę więcej niż u konkurencji, to szukam bogatszego klienta. Jak mi wyjdzie dużo więcej, to rozważam opcje. Jeśli ktoś narzeka, że VAT mu zjada zyski, to znaczy, że coś gdzieś źle skalkulował. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 19:52 agonyaunt napisała: > No i tłumaczysz to tak, że zamotałaś wszystko jeszcze bardziej Gdybyś od razu > prosto napisała, że DG też ma pod górkę, tylko z innych powodów, to można było > połowy tej dyskusji uniknąć. Tymczasem ja, i chyba nie tylko ja, odebrałam Two > je wypowiedzi jak gadkę kogoś, kto nie do końca wie o czym mówi. Nieprecyzyjnoś > ć zabije każdą dyskusję Ok, niech będzie, moja wina, jak mówiłam, nie lubię licytacji, choć wystarczyłoby czytać cale drzewko, a wszystko byłoby jasne. > A widzisz, tu się po prostu nie zgadzam. Tyle że ja liczę kasę od dołu - najpie > rw to, co chcę mieć w portfelu, potem koszty i podatki. Jak mi wyjdzie trochę w > ięcej niż u konkurencji, to szukam bogatszego klienta. Jak mi wyjdzie dużo więc > ej, to rozważam opcje. Jeśli ktoś narzeka, że VAT mu zjada zyski, to znaczy, że > coś gdzieś źle skalkulował. Vat zawsze ci zjada zyski, ty się po prostu godzisz na to co masz w portfelu i dlatego sądzisz, że Vat ci nie zjada zysków. No chyba, ze masz sprzedaż na rzecz innych firm, będących płatnikami Vat. Ale załóżmy że masz sprzedaż na zwykłych osób fizycznych, albo firm, które nie są Vat-owcami. Gdybyś nie musiała płacić VAT-u to zyski byś miała jeszcze większe, bo klient ci przecież płaci z VAT. Jak sobie VAT-u nie odlicza to sądzisz, że to dla niego różnica, czy w cenie jest twój zysk czy Vat? Nie ma żadnej, to dla niego cena ostateczna, byłaby twoja, ale musisz oddać VAT. A przy dużej konkurencji na rynku albo gdy chcesz na nim dopiero zaistnieć cena ma ogromne znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 20:14 Nie, ja umiem liczyć i odróżniam zysk od przychodu >Ale załóżmy że masz sprzedaż na zwykłych osób fizycznych, albo firm, które nie są Vat-owcami. To wtedy wyrejestrowuję się z VAT-u i mam jeden problem mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 20:32 Nie, ty sobie ustalasz jakiś zysk, który ci odpowiada, dodajesz do niego Vat i sądzisz, że Vat nie zjada zysku, bo osiągasz zysk ustalony przez siebie. Ale przecież mogłabyś mieć jeszcze wyższy zysk, skoro klient (nie odliczający sobie Vat-u) płaci ci więcej. Znaczy akceptuje cenę i nie wnika co wchodzi w jej skład, czy Vat czy wyższa marża. Oczywiście ustalony przez ciebie zysk może ci odpowiadać, jesteś z niego zadowolona, zgadza się z twoim wewnętrznym ja itd, co nie znaczy przecież, że Vat nie ma wpływu na cenę, a w konsekwencji na zysk. VAT jest elementem cenotwórczym - zwyczajnie, co się tu czarować, a skoro tak to przekłada się na zyski przedsiębiorców. Nie zawsze możesz się po prostu wyrejestrować z Vat, są usługi z których się nie wyrejestrujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 20:55 Jakbys mogla SOBIE zostawiac podatki plqcone przez nabywcow, to bys byla PANSTWO! Odpowiedz Link Zgłoś
7katipo Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 14:33 Bredzisz. VAT jest W CENIE, którą klient Ci płaci. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 14:50 Raczej ty powtarzasz bezmyślnie brednie bez zastanowienia. Klient płaci ale ja nie zarabiam, skoro mi płaci powiedzmy 1.230,00 zł,. to gdyby VAT-u nie było ja mogłabym dać cenę 1.230,00 zł. bo taką cenę klient akceptuje i tyle mogłabym zarobić. A tak muszę dać 1.000,- zł. żeby wraz z podatkiem VAT klient zapłacił akceptowaną przez niego cenę 1.230,00 zł. Albo gdyby VAT-u nie było mogłabym dać cenę 1.000,- zł. i mieć więcej klientów zainteresowanych niższą ceną. Tak czy siak VAT podnosi moją cenę, a nie jest elementem mojego dochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 15:51 nenia1 napisała: > Raczej ty powtarzasz bezmyślnie brednie bez zastanowienia. Klient płaci ale ja > nie zarabiam, skoro mi płaci powiedzmy 1.230,00 zł,. to gdyby VAT-u nie było ja > mogłabym dać cenę 1.230,00 zł. bo taką cenę klient akceptuje i tyle mogłabym z > arobić. Nie - gdyby od jutra zlikwidowali VAT klient oczekiwałby, że cena będzie 1000. Odpowiedz Link Zgłoś
89mumin Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 12:51 Przecież ekonomiczny koszt VAT ponosi konsument, a nie przedsiębiorca rozliczający podatek. 19% liniówki to też stawka jakby niższa niż 32%, że o ZUS nie wspomnę... O tym, że etatowcy są grupą najmocniej obciążoną podatkami, to nie ma co dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 13:01 W praktyce ponoszę ja, bo to element podnoszący cenę, powyżej pewnej ceny konsument sam sobie zaczyna wykonywać pewne usługi albo z nich rezygnuje, tak to działa. Co do większego opodatkowania można dyskutować, próg przekracza niewielki procent etatowców, mogę się rozliczyć z dzieckiem, skorzystać z ulg, albo z niepracującym małżonkiem, i już spadasz na 18%. Nie zarobisz nic na etacie, nie płacisz podatku ani składek ZUS, na działalności nawet jak masz stratę ZUS zanosisz w zębach. Nie wszystko jest tak czarno białe, pomijając już fakt, że na działalności musisz sobie wszystko zorganizować sama i ponosisz pełną odpowiedzialność majątkową, a jak ci kontrahent nie zapłaci to ty i tak podatki płacisz i wszyscy cię mają w d..e. Etatowca nie obchodzi czy kontrahent płaci czy nie płaci, podatek naliczany jest od FAKTYCZNIE otrzymanych pieniędzy, a nie ty na papierze. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 13:07 nenia1 napisała: > Co do większego opodatkowania można dyskutować, próg przekracza niewielki > procent etatowców, No ale właśnie o tych etatowcach mowa - bo to ich Mateuszek planuje opodatkować. Nie tych co na liniówce wystawiają fakturkę na 30 tys. i płacą ZUS od średniej. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 13:14 No to przejdą na działalność i po problemie, chyba że dla sprawiedliwości dziejowej postulujesz, żeby dowalić również tym co działalność mają? Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 14:10 ja nie mogę przejść na działalność. są firmy, które nie pozwalają na taką formę, chcą mieć zatrudnionych pracowników, nie kontrahentów. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 14:13 "podatek od najbogatszych" powinien być od najbogatszych, a nie wyłącznie od tych co są zatrudnieni na UoP. czego tu nie rozumiesz? w Polsce ci etatowcy to jest kurcząca się grupa ludzi, tylko oni sie maja coraz bardziej zrzucać na to panstwo? ja od panstwa nic nie dostaję, ani 500+, ani żadnej ulgi podatkowej. a płacę coraz więcej. moje dochody netto spadły po ostatnich zmianach w prawie. Odpowiedz Link Zgłoś
89mumin Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 13:47 Z jakiejś dziwnej strony to liczysz. Efektywna stopa podatkowa na etacie jest duzo wyższa niż dla większości przedsiębiorstw, a to tylko dochodówka. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby w trakcie zatrudnienia esp mi spadła. Po wprowadzeniu podatku od "najbogatszych" esp etatowców przekroczy 50%. Jeśli wykazujesz taką stopę na działalności przez dłuższy okres, to znaczy że pora zajrzeć w kalkulację i zidentyfikować błędy. Wnioski nasuwają się same. O tym, że VAT, który jest podatkiem od konsumpcji, obciąża konsumentów, to chyba nie ma co debatować. Jak sprzedajesz usługi z VAT, to nabywca sobie ten VAT odlicza, VATowcy patrzą więc na kwotę netto. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 14:03 89mumin napisała: > O tym, że VAT, który jest podatkiem od konsumpcji, obciąża konsumentów, to chyb > a nie ma co debatować. Jak sprzedajesz usługi z VAT, to nabywca sobie ten VAT o > dlicza, VATowcy patrzą więc na kwotę netto. A jak nie sprzedajesz VAT-owcom to co? Zdecydowana większość Polaków nie jest czynnymi płatnikami podatku VAT, jak i zresztą spora grupa przedsiębiorców. Odpowiedz Link Zgłoś
89mumin Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 14:09 Wtedy w tym zakresie, w jakim nie odliczysz VAT masz tę samą pozycję, co etatowiec i niższą ESP. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 14:40 Wtedy moje usługi są droższe o VAT, w związku z czym zamiast zarabiać ja dając wyższą cenę, zarabia budżet, a ja staję się wyłącznie pośrednikiem w przekazaniu pieniędzy, które nie są moim dochodem, a powodują znacznie wyższy koszt końcowy mojej usługi. Odpowiedz Link Zgłoś
89mumin Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 14:47 No ale usługi mojego pracodawcy też są droższe o VAT i w tym zakresie zamiast on zarabiać i dzielić się tym zarobkiem ze mną płaci VAT do budżetu. Sprzedaż jest z zasady obciążona VAT. Dlatego esp liczysz na dochodówce. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 15:11 Pracodawca nie dzieli się z tobą dochodem, bo nie jesteś udziałowcem czy wspólnikiem. Pracodawca ustala ci wynagrodzenie, które nie jest powiększane o podatek VAT, do tego pokrywa większą część ZUS-u i daje to sobie wszystko w koszty. Ja swojej pracy dać w koszty nie mogę. Zapomina się również o jednym, że owszem od pewnego momentu dochodowego przedsiębiorcy płacą niższy ZUS, ale to się przekłada również na niskie świadczenia chorobowe, rentowe i emerytalne. Odpowiedz Link Zgłoś
89mumin Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 15:19 Ale ja kosztów swojej pracy też odliczyć nie mogę. Razem z pracodawcą umawiam się na pensję, która jest odpowiednim odzwierciedleniem zysku jaki dla niego wypracowuję w postacji ceny za moje usługi, gdyby nie płacił VAT ten zysk byłby odpowiednio wyższy i moja pensja takoż. Dokładnie jak u Ciebie. Tylko nie wiem po co tak gdybać, skoro każda sprzedaż jest z VAT i od tego nie uciekniemy, ani Ty ani mój pracodawca, a w konsekwencji również ja (przyjęłam założenie, że działalności,o których rozmawiamy nie kwalifikują się na VAT zw). Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 15:35 A dlaczego ty byś miała dawać w koszty, skoro daje ją sobie już przedsiębiorca, w związku z czym chętniej da ci wyższy zarobek brutto, bo to brutto daje sobie w koszty i twój podatek dochodowy wychodzi mu praktycznie na zero. Czy pracodawca przeznaczyłby własny większy zysk na twoją pensję to jest wróżenie z fusów, z tego co czytam na forum polscy przedsiębiorcy to przecież Janusz i Grażyna, więc skąd ten optymizm. W przypadku etatowca to gdybanie, w przypadku przedsiębiorcy to oczywistość. Nie możemy porównywać tego co jest, z tym co może by było, a równie dobrze nie było. I żeby było jasne, ja nie dowodzę, że przedsiębiorca ma pod górę i zawsze gorzej, ja się nie zgadzam ze stwierdzeniem, że każdy rząd strzyże etatowców, a ci na działalności są nietykalni. Po pierwsze nie da się między jednym a drugim postawić znaku równości, bo to całkowicie inne specyfika, nie tylko nie względu na Vat, ale również na możliwość zaliczanie wynagrodzeń etatowych w koszty, co niweluje w większości przypadków podatek dochodowy od tych wynagrodzeń do zera. Na dodatek gdy weźmiemy pod uwagę słabiej zarabiających to tu już ogólnie działalność ma przekichane, bo płaci ZUS nawet od straty albo podatki od dochodu jakie nigdy nie uzyskała. Liniówka wyłącza również z szeregu przywilejów podatkowych jak np. wspólne rozliczenie z małżonkiem, czy pozbawia odliczeń na dzieci, co w końcowym efekcie może spowodować że i ten etatowiec co to niby ma 32% skorzysta ze wspólnego rozliczenia i zapłaci 18% plus dostanie kwotę wolną od małżonka. Już nie mówiąc o tym, że niektórzy etatowcy mogą korzystać z 50% kosztów uzyskania bez żadnych wydatków czy faktur. To nie jest wszystko takie czarno białe jak tu się przedstawia, głównie dlatego, że większość na etacie. Odpowiedz Link Zgłoś
89mumin Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 15:44 nenia1 napisała: > A dlaczego ty byś miała dawać w koszty, skoro daje ją sobie już przedsiębiorca Porównujemy obciążenie podatkiem dochodowym Twoje i moje, Ty piszesz czego sobie nie wrzucasz w koszty, więc ja piszę czego ja sobie nie wrzucam. W moich kosztach jest co miesiąc ta sama kwota, dokładnie 111,25 zł. > Czy pracoda > wca przeznaczyłby własny większy zysk na twoją pensję to jest wróżenie z fusów, Dla Ciebie wróżenie z fusów, a dla mnie konkretny zapis w umowie, pod który dostaję odpowiednie tabele, które stanowią odpowiedni element kalkulacyjny mojej pensji. W tych tabelach są kwoty netto, czyli kwota z faktury wystawionej przez pracodawcę minus vat. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 16:29 Twój podatek do budżetu pobierany przez pracodawcę redukuje się w rzeczywistości do zera, dlatego pracodawca w rozmowie z tobą da ci wyższe brutto, bo NIC go to nie kosztuje, trudno więc żeby dwa razy uwzględniać w kosztach wynagrodzenie, raz u ciebie, drugi raz u pracodawcy. Ten podatek od wynagrodzeń etatowych jest taki trochę wirtualny, pracodawca ci daje kwotę brutto czyli z podatkiem, a potem sobie redukuje ten podatek, do zera, a czasem jeszcze mniej niż zero, bo jak słusznie zauważyłaś masz zryczałtowane koszty, a w jego koszty idzie cała pensja brutto, czyli nie pomniejszona o zryczałtowane koszty. Kalkulując sobie twoje wynagrodzenie pracodawca bierze pod uwagę wartość kosztów twojej pensji, bo o jest dla niego realny koszt wynagrodzeń, czyli w tym wypadku obciążenia się zmniejszają. Takie wlał, wylał. Tu ci da, tam sobie dokładnie to samo, a nawet ciut więcej odbierze. No i ile znasz pracodawców dzielących się zyskiem, prócz twojego? A stratą też się będziecie dzielić? Takie trochę naciąganie teraz argumentów, bo nie rozmawiamy o wyjątkach, ale raczej o zasadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 16:36 nenia1 napisała: > Twój podatek do budżetu pobierany przez pracodawcę redukuje się w rzeczywistośc > i do zera, dlatego pracodawca w rozmowie z tobą da ci wyższe brutto, bo NIC go > to nie kosztuje, Teraz to już zaliczyłaś odjazd totalny Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 16:50 A tobie jak zwykle najlepiej wychodzi wstawianie głupawych buziek... Akurat przeprowadzam również kalkulacje kosztów wynagrodzeń dla pracodawców i wiem co ich interesuje. Nie żadne brutto/netto, ale faktyczny koszt jaki ponoszą. Każdy kto prowadzi działalność tak właśnie podchodzi do kosztów i przychodów. Nie interesują go deklaracje, rubryki i książki przychodów i rozchodów, tym bardziej, że to urządzenie dla celów prawidłowego ustalania dochodu, nie interesuje jaki procent składki rentowej płaci pracodawca, a jaki pracownik . Interesują ich FAKTYCZNIE koszty i FAKTYCZNE zyski, a nie wirtualne naliczenia, podatek dochodowy pracownika redukuje w całości odpis wynagrodzeń w koszty i to jest najważniejsza informacja dla pracodawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 16:58 nenia1 napisała: > Akurat przeprowadzam również kalkulacje kosztów wynagrodzeń dla pracodawców i w > iem co ich interesuje. Nie żadne brutto/netto, ale faktyczny koszt jaki ponoszą Faktyczny koszt wynagrodzenia to płaca pracownika BRUTTO + ZUS pracodawcy + koszty pozapłacowe (BHP itd) - z uwzględnieniem, że kwota ta jest kosztem więc obniża podstawę opodatkowania. Zaliczasz więc niezły odjazd pisząc, że pracodawca da pracownikowi dowolną kwotę brutto bo 'go to nic nie kosztuje'. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 17:27 Taka drobna uwaga, nigdzie nie pisałam, że pracodawca da DOWOLNĄ kwotę brutto, pani, że cię zacytuję: "nie manipuluj". Napisałam, że kalkulując koszty wynagrodzenia pracodawca uwzględnia odpis wynagrodzeń w koszty co powoduje, że podatek dochodowy odprowadzany za pracownika redukuje się do zera, więc pracodawca ponosi mniejszy wydatek, i to ma najczęściej wpływ na ustalanie pensji brutto, której wysokość nie jest REALNYM wydatkiem pracodawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 17:38 nenia1 napisała: > Taka drobna uwaga, nigdzie nie pisałam, że pracodawca da DOWOLNĄ kwotę brutto, Napisałaś dokładnie: "pracodawca w rozmowie z tobą da ci wyższe brutto, bo NIC go to nie kosztuje" To jest bzdura totalna. > Napisałam, że kalkulując koszty wynagro > dzenia pracodawca uwzględnia odpis wynagrodzeń w koszty co powoduje, że podatek > dochodowy odprowadzany za pracownika redukuje się do zera, I to jest TOTALNA BZDURA. Owszem kwota brutto pensji pracownika, która zawiera jego podatek dochodowy jest kosztem pracodawcy obniżającym podstawę opodatkowania. Tylko obniża go o 19% a nie o 100%. Do żadnego zera się nie redukuje. Pracodawcę KOSZTUJE podnoszenie pensji brutto o dokładnie 81% podwyżki kwoty brutto (+81% zusu pracodawcy od tej podwyżki). Odpowiedz Link Zgłoś
89mumin Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 16:44 Nenia, ciężko mi dyskutować z osobą, która uważa, że wie więcej o moim pracodawcy i wynagrodzeniu jakie mi płaci niż ja i mój pracodawca. Wśród osób, które znam, które są na etacie i dla których pit nie jest wirtualnym obciążeniem, tylko rosnącą z roku na rok kwotą oddawaną do budżetu, która umniejsza ich dochód netto, większość jest rozliczana przez firmy z realizacji budżetu i ich zarobki od tego zależą. Takich pracowników firmy nie traktują jako koszt, tylko jako generatorów konkretnych zysków. Jeśli wygeneruję dla firmy stratę, to firma się ze mną pożegna bez sentymentu, a na dodatek istnieje prawdopodobieństwo, że zapłacę z tej okazji dodatkową karę. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 17:07 Ja nie mówię nic na temat twojego pracodawcy, wiem po prostu że praktyka gdzie każdy pracownik przedsiębiorstwa zna kwotę netto z faktur jaką wystawia przedsiębiorca i wie jaki pracodawca osiąga zysk i od tego ma uzależnione wynagrodzenie jest po prostu dość rzadka, dotyczy to zazwyczaj handlowców, przedstawicieli handlowych, ubezpieczeniowych, ale dalej to nie jest reguła. Skoro nie jest nie wprowadzajmy zamieszania jakby to była zasada. W 1999r. ubruttowiono wszystkie wynagrodzenia i zasadą ubruttowienia było obciążenie podatkiem dochodowym kosztów pracodawcy. Koszty wynagrodzenia wchodzą w KWOCIE BRUTTO, bo to jest całkowity koszt, który ponosi pracodawca za ciebie. Zaliczając sobie twoją pensję w koszty redukuje sobie ten koszt o kwotę odliczenia swojego podatku. Na przykładzie płaci za ciebie (upraszczając) od 1 tys. zł. 180,00 zł. /wlicza sobie w koszty (liniowiec) 1 tys. zł. i płaci o 190,00 zł. podatku z działalności MNIEJ, z punktu widzenia budżetu wygląda to tak= zysk 180 zł. strata 190,00 zł. = wynik -10,00 zł. Koszt pracodawcy i obciążenia podatkowe zmniejszą się o 190,00 zł. (przy etacie) Przy działalności odprowadzisz 190,00 zł. i jeśli sprzedajesz na rzecz osób fizycznych nie prowadzących działalności nikt sobie nic nie pomniejszy, do budżetu wpłynie 190,00 zł. bo praca właściciela firmy jest wyłączona z kosztów. Odpowiedz Link Zgłoś
89mumin Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 17:22 nenia1 napisała: > Ja nie mówię nic na temat twojego pracodawcy, wiem po prostu że praktyka gdzie > każdy pracownik przedsiębiorstwa zna kwotę netto z faktur jaką wystawia przedsi > ębiorca i wie jaki pracodawca osiąga zysk i od tego ma uzależnione wynagrodzeni > e jest po prostu dość rzadka, dotyczy to zazwyczaj handlowców, przedstawicieli > handlowych, ubezpieczeniowych, ale dalej to nie jest reguła. Skoro nie jest nie > wprowadzajmy zamieszania jakby to była zasada. Dodam jeszcze dla ścisłości jedną grupę pracowników- szczebel managerski i każdy szczebel wyżej w większości dużych firm, czyli pracownicy których dotyczą ostatnie podwyżki podatków i którym esp gwałtownie rośnie wraz z podwyżkami dla tzw. najbogatszych. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 17:49 Zgubiłam się - po co właściwie te wyliczenia? Licytujemy kto ma bardziej pod górę, czy co? Obie strony mogą korzystać z ulg, obie mają prawo optymalizować podatki, obie mają przywileje i obowiązki wynikające z takiej, a nie innej formy zatrudnienia. A właściciel firmy zawsze może tak ustalić ceny, żeby opłacało mu się w tej firmie pracować >Koszt pracodawcy i obciążenia podatkowe zmniejszą się o 190,00 zł. (przy etacie) No i znowu: koszt pracodawcy zwiększy się o 1000 zł. O 190 zmniejszyłby się, gdyby zamiast 1000, płacił pracownikowi 810 zł. Zakładając ten sam przychód, to żeby podatek zmalał, koszty muszą wzrosnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 17:56 25 tysięcy na osobę na miesiąc w rodzinie czy na rodzinę 5 osobową np? Bo to ma znaczenie. Z wysokością to chyba ich całkowicie pop.... Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 17:59 agonyaunt napisała: > Zgubiłam się - po co właściwie te wyliczenia? Licytujemy kto ma bardziej pod > górę, czy co? Ja się nie licytuję, mnie nie zależy żeby mieć najgorzej Ustosunkowałam się do stwierdzenia, że wszystkie rządy strzygą wyłącznie etatowców a działalności nie ruszają, bo to bardzo śmiałe stwierdzenie... Dobra to może doprecyzuję, "faktyczny koszt pracodawcy jakie poniesie po zaliczeniu 1 tys, zł. w koszty obniży się o 190 zł.," sorki, ale dużo piszę, a mam sporo pracy, jesteś kolejną osobą, która pyta o to samo. Generalnie chodzi mi o to, że wynagrodzenie brutto pracownika jest kosztem, więc zmniejsza u pracodawcy podatek dochodowy. Z punktu widzenia wpływów do budżetu to jest "wlał - wylał" (przy założeniu takich samych % podatków). Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 21:22 ale czemu Ty w ogóle piszesz o pracodawcy, skoro danina ma dotknąć pracowników, a nie pracodawców? to im się podnosi podatki, nie firmom ich zatrudniającym. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 15:45 nenia1 napisała: > A dlaczego ty byś miała dawać w koszty, skoro daje ją sobie już przedsiębiorca, Nie wszystko. Na przykład nie kosztów dojazdu a Ty samochód i paliwo spokojnie wrzucisz sobie w koszty. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 16:13 Pod warunkiem, że używam samochód do działalności. Przy okazji ciekawostka, sprzedając go przykładowo po pięciu latach ja zapłacę dodatkowo 23% VAT (nawet jeśli przy zakupie odliczyłam zero, a w wariancie optymistycznym 50% VAT) plus 19% dochodówki. Ty zapłacisz 0% VAT i 0% dochodówki. Znowu porównujesz nieporównywalne... Przy okazji warto wiedzieć, że gdy pracownik wykorzystuje swój prywatny samochód do celów służbowych - zarówno w jazdach lokalnych, jak i w podróżach służbowych - pracodawca jest zobowiązany do zwrotu kosztów związanych z używaniem tego samochodu na potrzeby firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 16:28 nenia1 napisała: > Pod warunkiem, że używam samochód do działalności. No widzisz - ja używam samochodu do dojazdu do pracy i odliczyź kosztów sobie z tego tytułu nie mogę. Ani paliwa, ani napraw, ani amortyzacji. > Przy okazji ciekawostka, spr > zedając go przykładowo po pięciu latach ja zapłacę dodatkowo 23% VAT (nawet jeś > li przy zakupie odliczyłam zero, a w wariancie optymistycznym 50% VAT) I znów w magicznym świecie Neni sprzedający PŁACI VAT Nie Nieniu - to KUPUJĄCY od Ciebie samochód płaci - nie Ty. > plus 19% dochodówki. Wcześniej wrzuciwszy sobie wartość tego samochodu wraz z amortyzacją w koszty obniżając podatek. W sumie wychodzi na 0. Manipulacja nie powiodła się. > Ty zapłacisz 0% VAT i 0% dochodówki. Ja kupując samochód PŁACĘ VAT lub PCC a których podobnie jak amortyzacji nijak sobie nie odliczyć nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 16:43 No zastanów się przez chwilę, jeśli takie same samochody z danego rocznika z danym przebiegiem na rynku kosztują 40.000,- zł. a jak wystawię, bo muszę za 49.200,- zł. to kto mi to kupi? Ty byś kupiła o prawie 10 tys. drożej, żeby mi zapłacić VAT? LOL. W praktyce to ja znowu muszę obniżyć cenę, i nawet jak wystawię jak inni, za 40 tys. zł. to odprowadzę od tego 7.500 zł. VAT, czyli realnie zarobię 32.500,00 zł. tak to właśnie wygląda z VAT jaki mi płacą różne araceli. No więc skoro mnie to nic nie kosztuje i tak wszyscy za mnie płacą ten Vat, dlaczego ty sprzedając samochód masz 40 tys. a jak 32? No nie odliczysz sobie amortyzacji, bo potem przy sprzedaży nie płacisz żadnych podatków, na dodatek za prywatny samochód używany FAKTYCZNIE DO WYKONYWANIA PRACY jest zobowiązany zapłacić ci pracodawca według stawek urzędowych, na jakiej podstawie więc ty miałabyś sobie jeszcze zaliczać w koszty, skoro następuje zwrot wydatków z naddatkiem, o jakiej ty znowu manipulacji piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 16:55 nenia1 napisała: > No zastanów się przez chwilę, jeśli takie same samochody z danego rocznika z da > nym przebiegiem na rynku kosztują 40.000,- zł. a jak wystawię, bo muszę za 49.2 > 00,- zł. to kto mi to kupi? Ty byś kupiła o prawie 10 tys. drożej, żeby mi zapł > acić VAT? LOL. Odniesiesz się do amortyzacji, którą przez 5 lat obniżałaś sobie podatek? Odniesiesz się do wysokości VAT odliczonego przy zakupie? Czy dalej będziesz pomijać manipulancko te fakty? > No nie odliczysz sobie amortyzacji, > bo potem przy sprzedaży nie płacisz żadnych > podatków, Bo przy sprzedaży - zarówno przeze mnie, jak i przez Ciebie podatek płaci KUPUJĄCY. Ty odliczysz sobie amortyzację od NOWEGO samochodu (dajmy na to 19% od 100tys) a dochodowy zapłacisz od wartości 5-letniego (w Twoim wyliczeniu 19% od 40 lub 32 tys). > FAKTYCZNIE DO WYKONYWANIA PRACY Żeby faktycznie wykonywać pracę muszę jeszcze do niej dojechać. Tak jak Ty do klienta tylko Ty sobie dojazd wrzucisz w koszty - ja pokrywam z własnej kieszeni (łącznie z VATem) Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 17:19 No przecież pisałam o VAT, mogę nic nie odliczyć, bo tak zazwyczaj jest przy zakupie samochodu od osoby fizycznej, a zapłacę przy sprzedaży 23% VAT, nie potrafisz czytać czy celowo nie zauważasz co ci nie pasuje? Twój podstawowy błąd jaki robisz to koniecznie chcesz postawić znak równości między etatem a działalnością, a to dwie różne bajki. Ja muszę sama kupić narzędzia pracy, tobie kupuje je pracodawca. Do pracy możesz dojechać pociągiem lub autobusem, jak będziesz jeździła do klientów to pracodawca czy w innych sprawach służbowych pracodawca zwróci ci koszty używania samochodu, albo da do używania samochód służbowy, dlatego ja mogę dać samochód w koszty, a ty nie. Nie ma tu niesprawiedliwości, tylko są odmienne źródła finansowania, tobie stanowisko i warunki pracy finansuje pracodawca, ja finansuję je sobie sama. Sprzedając muszę zapłacić podatek. Trudno żebyś odliczała sobie amortyzacją samochodu tylko dlatego, że chcesz sobie wygodnie wozić tyłek samochodem do biura i przy sprzedaży nie płacisz żadnego podatku. To jakbyś chciała sobie buty odliczyć bo musisz dojść do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 17:27 nenia1 napisała: > No przecież pisałam o VAT, mogę nic nie odliczyć, bo tak zazwyczaj jest przy za > kupie samochodu od osoby fizycznej, a zapłacę przy sprzedaży 23% VAT, nie potra > fisz czytać czy celowo nie zauważasz co ci nie pasuje? Zapłacisz od zupełnie innej wartości. O obniżeniu podatku amortyzacją nadal milczysz - celowo pomijasz co Ci nie pasuje? > Twój podstawowy błąd jaki robisz to koniecznie chcesz postawić znak równości mi > ędzy etatem a działalnością, a to dwie różne bajki. Nie ma znaku równości - piszemy o obciążeniach podatkowych. > Do pracy możesz dojechać pociągiem lub autobusem, Po pierwsze - nie zawsze mogę. Po drugie - Ty też możesz do klienta pojechać komunikacją i wtedy bilet wrzucasz sobie w koszty - ja nie. Ja mam ryczałt, w przypadku którego nikogo nie interesuje czy starczy na bilet czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 17:40 No i co z tego, że zapłacę od innej wartości, skoro przy zakupie nie odliczę wcale, lub będę zmuszona zapłacić za niego znacznie drożej bo aż o 23% a i tak nie odliczę całego kwoty VAT-u bo jest odgraniczenie odliczenia do 50% kwoty VAT? Tłumaczę ci przecież, że ty nie kupisz z własnych pieniędzy samochodu do wykonywania pracy, a jak kupisz to pracodawca jest zobowiązany zwracać ci koszty według stawek urzędowych, na jakiej zasadzie chce sobie zatem dawać amortyzację w koszty skoro nie ponosisz kosztów, a jeśli ponosisz są ci zwracane? Na działalności jest tak samo, jeśli ktoś mi zwróci koszty, np. dostanę dotację, albo ktoś mi wpłaci darowiznę, to ten wydatek nie będzie moim kosztem. Jak chcesz rozmawiać o obciążeniach podatkowych skoro ty NIE PONOSISZ KOSZTÓW związanych z wykonywaną pracą. Jak pojedziesz do klienta pociągiem to koszt ci zwróci pracodawca. Jak ja pojadę - nikt mi nie zwróci. Dlatego ja dam w koszty bo ja WYDAJĘ Z WŁASNEJ KIESZENI, ty WYDAJESZ Z KIESZENI PRACODAWCY. Dojazd do pracy jest twoim prywatnym wydatkiem i masz przyznane urzędowo koszty ryczałtowe w wysokości 139,- zł. miesięcznie co w zupełności wystarcza na bilet komunikacji miejskiej. Jak nie wystarcza powiększasz te koszty w rozliczeniu rocznym o kwotę z imiennych biletów. Jak chodzisz pieszo i niczym nie dojeżdżasz to też masz koszty ryczałtowe w kwocie 111,- zł. miesięcznie. Ja nie mam żadnych kosztów ryczałtowych, jak chce mieć koszty muszę najpierw wydać pieniądze, których nikt mi nie zwraca, udokumentować wydatek i wykazać że ma 100% związek z działalnością. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 17:53 nenia1 napisała: > No i co z tego, że zapłacę od innej wartości, skoro przy zakupie > nie odliczę wcale, A jak masz odliczyć coś, czego nie zapłaciłaś??? Kupując od osoby prywatnej nie płacisz VATu to nie masz co odliczać. A o amortyzacji dalej NIC. Manipulacja w pełni > Tłumaczę ci przecież, że ty nie kupisz z własnych pieniędzy samochodu do wykony > wania pracy, Piszę cały czas o DOJEŹDZIE do pracy. Ogarniasz róznicę? Żeby świadczyć usługę pracy mojemu pracodawcy muszę do pracy DOJECHAĆ. Gdyby wykonywała dokładnie te same czynności na DG mogłabym sobie wrzucić w koszty samochód, paliwo, naprawy itd. Na etacie NIE MOGĘ. > Jak chcesz rozmawiać o obciążeniach podatkowych skoro ty NIE PONOSISZ KOSZTÓW z > wiązanych z wykonywaną pracą. A do pracy się teleportuję > Dojazd do pracy jest twoim prywatnym wydatkiem Oczywiście - do pracy jadę czysto prywatnie > i masz przyznane urzędowo koszty > ryczałtowe w wysokości 139,- zł. miesięcznie co w zupełności wystarcza na bile > t komunikacji miejskiej. 139 to masz przy dojeździe poza miejsce zamieszkania manipulantko I nie wiem czy ogarniasz, że nie wszyscy pracują w miastach i nie każdy pracuje tam gdzie może dojechać komunikacją. Nawet w takim Trójmieście bilet metropolitalny to wydatek jak ostatnio sprawdzałam ok 200zł. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 18:06 Dziecko drogie...ale przy sprzedaży muszę naliczyć. Jeśli dzisiaj na działalność kupię samochód za 100 tys. jutro sprzedając go będę musiała albo doliczyć 23 tys. zł. ( i kto mi to niby kupi?), albo pomniejszyć te 100 tys. zł. o VAT, czyli dziś kupiłam za 100 tys. jutro mogę sprzedać za 100 tys. ale faktyczny dochód będę mieć 81.300 bo muszę odprowadzić 18.700,00 zł. VAT. Czego nie rozumiesz? Odliczyłam zero VAT-u, a przy sprzedaży oddam 23%, zawsze będę stratna. Dojazd do pracy samochodem jest twoim wyborem, nie mieszkamy w Burkina Faso,są pociągi, autobusy, tramwaje itd. Nawet w takim Trójmieście bilet metropolitalny to wydatek jak ostatnio sprawdzałam ok 200zł. No i możesz go sobie odliczyć w rozliczeniu rocznym, możesz wrzucić w koszty, nie czytasz co piszę, ale się czepiasz. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 18:15 nenia1 napisała: > Dojazd do pracy samochodem jest twoim wyborem, nie mieszkamy w Burkina Faso,są > pociągi, autobusy, tramwaje itd. Tak samo jak Ty możesz dojechać do klienta pociągiem czy tramwajem - prawda? Ty możesz wybrać samochód i go sobie rozliczyć - ja nie mogę. Podsumowując tę dyskusję - każdy może sobie policzyć sam - w necie są kalkulatory porównujące różne formy. Mnie wychodzi, że nie odliczając nic na DG miałabym więcej. Jeżeli dodatkowo rozliczyłabym choćby tylko samochód i paliwo korzyści jeszcze by wzrosły*. Niestety zgodnie z prawem nie mogę. * swoją drogą - nie jestem wyjątkiem. Wiele osób ucieka przed obciążeniami podatkowymi na DG. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 18:25 araceli napisała: > Tak samo jak Ty możesz dojechać do klienta pociągiem czy tramwajem - prawda? Ty > możesz wybrać samochód i go sobie rozliczyć - ja nie mogę. Pisałam ci już, że jak pojedziesz do klienta to możesz jechać swoim samochodem, a pracodawca jest zobowiązany zwrócić ci koszty. Ponieważ masz zwrot kosztów nie możesz dać sobie w koszty czegoś co sfinansował ktoś inny. Ile razy jeszcze będziemy pisać to samo? > Mnie wychodzi, że nie odliczając nic na DG miałabym > więcej. Miałabyś więcej głównie z powodu ZUS-u, tylko sprawdź też sobie przy okazji jak wyglądało by wtedy twoje chorobowe, renta albo emerytura. A co to za działalność, że ci prawo zabrania? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 18:39 nenia1 napisała: > Pisałam ci już, że jak pojedziesz do klienta Mój pracodawca jest moim klientem - świadczę mu pracę. Po raz kolejny bo ie dociera - gdybym TE SAME CZYNNOŚCI wykonywała na DG to samochód mogłabym rozliczyć. Dociera? > Miałabyś więcej głównie z powodu ZUS-u, tylko sprawdź też sobie przy okazji jak > wyglądało by wtedy twoje chorobowe, renta albo emerytura. Emeryturę i tak zobaczę (może!) obywatelską. Wolałabym więcej na rękę i zabezpieczać się sama. niestety - nie mam wyboru. > A co to za działalność, że ci prawo zabrania? Każda, która spełnia definicję UoP. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 18:56 araceli napisała: > nenia1 napisała: > > Pisałam ci już, że jak pojedziesz do klienta > > Mój pracodawca jest moim klientem - świadczę mu pracę. Po raz kolejny bo ie doc > iera - gdybym TE SAME CZYNNOŚCI wykonywała na DG to samochód mogłabym rozliczyć > . Dociera? Nie jest twoim klientem, tylko pracodawcą. Dokładnie jaki piszesz, świadczysz mu pracę, w miejscu i w czasie wskazanym przez niego, a nie wykonujesz usługi na własnych zasadach. Dlatego masz prawo do zwrotu WYDATKÓW SŁUŻBOWYCH i jeśli będziesz je wykonywać własnym samochodem dostaniesz zwrot wydatków, dojazd do pracy i sposób w jaki to robisz jest twoją prywatną sprawą. Do tego masz przyznane koszty ryczałtowe, odliczane bez faktur, nawet jeśli idziesz pieszo i pracujesz piętro wyżej niż mieszkasz, a jak poniesiesz większe wydatki i masz imienne bilety to odliczysz sobie jeszcze więcej. > Emeryturę i tak zobaczę (może!) obywatelską. Wolałabym więcej na rękę i zabezpi > eczać się sama. niestety - nie mam wyboru. Ale chorobowe już konkretne, a co będzie z emeryturami nie wiem nikt, na zasadzie dzisiejszych przepisów dostaniesz znacznie więcej niż z działalności. Dlaczego nie masz? Masz, załóż działalność w innej branży, nie jesteś przecież przyspawana do etatu. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 18:22 Weź mi wytłumacz jedno - skoro jesteś VAT-owcem, to po co kupujesz środki trwałe bez VAT-u? Dlaczego nie pomyślisz o wygodnym leasingu? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 18:28 Nie odliczysz z samochodu osobowego 100% VAT-u, nawet z leasingu, to bardzo trudna sprawa, no chyba że mówimy o ciągniku siodłowym. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 18:54 Jak nie? Skoro samochód jest wykorzystywany wyłącznie w celach służbowych, to odliczę. Tyle że ja nie o tym - ja o podejmowaniu mądrych decyzji. Wszystko sprowadza się do klapnięcia z kalkulatorem i policzenia co się bardziej opłaca. Narzekasz na konieczność uwzględnienia VAT-u i dochodowego, ale to przecież nie jest sprzedaż "cywilna", kiedy to samochód tylko generował koszty. Tu masz sprzedaż narzędzia, które zwiększa Twój przychód (a przynajmniej powinien, bo inaczej to wydatek bez sensu). Patrzysz tylko na cenę kupna i sprzedaży, a kompletnie pomijasz wszelki zysk jaki miałaś po drodze. A przecież po to to auto kupiłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 19:03 serwisy.gazetaprawna.pl/zmiany-w-vat/artykuly/788402,vat-2013-wykorzystanie-auta-do-celow-bizesowych-a-odliczenie-od-podatku-50-proc.html Nie narzekam, weszłaś w którąś część dyskusji i masz takie wrażenie, dyskusja się zaczęła od stwierdzenie, że wszystkie rządy koszą jedynie etatowców, a działalność ma spokój. Do tego się odnoszę. Pokazuję, że nie można porównywać działalności z etatem na zasadzie "ty się masz lepiej bo dajesz w koszty paliwo" bo ja żeby mieć mniej 19 zł. podatku muszę najpierw wydać 100 zł. na paliwo. Pracownik nie odliczy paliwa, ale też gdy wydaje pieniądze na cele służbowe pracodawca jest zobowiązany mu te wydatki zwrócić. Dlatego absurdalne jest pisanie, że etatowiec nie wliczy czegoś tam sobie w koszty, skoro on te koszty ma minimalne, ot dojechać do pracy i to wszystko, a całą resztę zwraca mu pracodawca. O tym piszę. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 21:28 nie mogę sobie biletów odliczyć w rozliczeniu PITa, co Ty w ogóle opowiadasz. jest ryczałt i już, nie ma tu wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
89mumin Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 21:56 Ta dyskusja zabrnęła już w jakieś ślepe zaułki. Przecież nie chodzi o to kto sobie może odliczyć 100 zł za bilet, a kto wrzuci w koszty odpis amortyzacyjny od samochodu. Wystarczy przecież spojrzeć na trend, który jest dość widoczny. A mianowicie, to nie "samozatrudnieni" uciekają przed obciążeniami wszelkimi daninami w umowę o pracę, tylko pracownicy w "inne formy współpracy". To się dzieje w tym momencie i przy obecnych obciążeniach podatkowych / zusowskich itd. Tymczasem - z nie do końca według mnie sprawdzonych informacji prasowych - wynika, że ci, którzy pozostali (z różnych względów) przy stosunku pracy będą obciążeni kolejnym podatkiem. I to na dodatek podatkiem, z którego mają być finansowane konkretne wydatki, a więc podatkiem, który będzie trzeba ściągnąć w konkretnej kwocie. Nietrudno przewidzieć, że jeśli próg będzie ustalony np. na poziomie 25tys. miesięcznych przychodów ze stosunku pracy, bo na podstawie obecnych danych MF wyliczy, że uzyska z tego tytułu np. 1mln zł, to za chwilę tych osób z dochodami powyżej progu ubędzie. A wydatki trzeba będzie sfinansować, czyli pozostanie albo obniżenie progu albo podwyższenie stawki. Jaki skutek będzie miało podwyższenie stawki - wiadomo. Koniec końców znowu będzie akcja ratuj się kto może i podatkiem między oczy dostaną średniacy, a sprzeda się to jako podatek od 0,5% najbogatszych. I żeby było jasne, nie chodzi mi o to, że podatki należy podnosić przedsiębiorcom, bo to też nie leży w moim interesie jako pracownika i jako konsumenta. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 25.04.18, 08:20 89mumin napisała: > Ta dyskusja zabrnęła już w jakieś ślepe zaułki. Przecież nie chodzi o to kto so > bie może odliczyć 100 zł za bilet, a kto wrzuci w koszty odpis amortyzacyjny od > samochodu. Mnie również o to nie chodzi, dyskusja się zaczęła od stwierdzenia, że każdy rząd strzyże etatowców, a zostawia w spokoju przedsiębiorców, a to nieprawda. > Wystarczy przecież spojrzeć na trend, który jest dość widoczny. A mianowicie, t > o nie "samozatrudnieni" uciekają przed obciążeniami wszelkimi daninami w umowę > o pracę, tylko pracownicy w "inne formy współpracy". To się dzieje w tym momenc > ie i przy obecnych obciążeniach podatkowych / zusowskich itd. Aha i dlatego mamy 16 mln pracowników i niecałe 3 mln zarejestrowanych firm. Już pomijam fakt, że zjawisko jakie opisujesz na forum zazwyczaj przedstawia się jako dowód na Januszy biznesu którzy wypychają pracowników na "śmieciówki". > Tymczasem - z nie > do końca według mnie sprawdzonych informacji prasowych - wynika, że ci, którzy > pozostali (z różnych względów) przy stosunku pracy będą obciążeni kolejnym pod > atkiem. Jeśli to ma wejść faktycznie (bo już różne cuda zapowiadano i nic z tego) to oczywiście pomysł jest kuriozalny, Morawiecki pojechał aż miło, choć w przyrodzie podatki solidarnościowe występują, jak chociażby w DE. Z tym nie polemizuję. Wyłącznie z fałszywą tezą i mylnymi wnioski "jak to na działalności praktycznie nie ma podatków, są tylko zyski, wszystko sobie można wrzucać w koszty, a podatki płaci konsument zaś biedny etatowiec utrzymuje ten cały kraj ze swojej krwawicy i każdy rząd go strzyże ". Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 25.04.18, 08:08 Dobra claudel6, poznaj moją miłą naturę, specjalnie dla ciebie, zupełnie za darmo, wklejam zapis art. 22 pkt. 11 aktualnej ustawy pdof, jak spełniasz poniższe warunki to odliczaj, a nie sprzeczaj się co ja opowiadam... 11. Jeżeli roczne koszty uzyskania przychodów, o których mowa w ust. 2, są niższe od wydatków na dojazd do zakładu lub zakładów pracy środkami transportu autobusowego, kolejowego, promowego lub komunikacji miejskiej, w rocznym rozliczeniu podatku koszty te mogą być przyjęte przez pracownika w wysokości wydatków faktycznie poniesionych, udokumentowanych wyłącznie imiennymi biletami okresowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Podatek solidarnościowy. 25.04.18, 11:09 dobrze, masz rację, nie zmienia to całkowicie tego, co napisała wyzej 89mumin - jaki jest od dawna trend na rynku i podejście ustawodawcy. w Polsce to pracownicy uciekaja w dg, nie na odwrót. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 25.04.18, 13:38 claudel6 napisała: > w Polsce to pracownicy uciekaja w dg, nie na odwrót. Miło mi to słyszeć, bo latami forum dowodziło, że to wredni przedsiębiorcy zamiast umów o pracę zmuszają pracowników do zakładania działalności. Zdaje się nie tak dawno arwenie nieźle się za to oberwało. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 17:05 A co zrobiłaś z VATem i ceną netto samochodu jak ten samochód kupowałaś do DG? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 17:20 Nie odliczyłam wcale, bo kupiłam od osoby fizycznej albo w komisie na Vat marża. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 18:14 I po drodze zamortyzowałaś, wrzuciłaś w koszty utrzymanie, dzięki czemu obniżyłaś dochód i zapłaciłaś niższy dochodowy. Koniec końców musiało Ci się to opłacić, bo w przeciwnym razie, zrobiłabyś z tego samochód prywatny z ewidencją przebiegu pod DG. Wtedy przy sprzedaży nie miałabyś ani VAT-u, ani dochodowego. Tyle że po drodze kosztowałoby Cię to więcej niż te dwa podatki razem wzięte Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 18:34 agonyaunt napisała: > I po drodze zamortyzowałaś, wrzuciłaś w koszty utrzymanie, dzięki czemu obniżył > aś dochód i zapłaciłaś niższy dochodowy. Bo ja UWAGA! - w odróżnieniu od etatowca muszę sobie sama stworzyć miejsce i narzędzia pracy i sama je sfinansować. Dlatego ja amortyzuję i wrzucam paliwo w koszty, bo pracownikowi koszty używania samochodu zwraca pracodawca. Na dodatek przy sprzedaży ww. ja zapłacę z tej sprzedaży podatki, etatowiec nie. Dlatego nie można tu stawiać znaku równości, że działalność ma lepiej bo wrzuca samochód i paliwo w koszta, ponieważ jeżeli mi ktoś zwróci te wydatki również nie będę ich mogła wrzucić w koszty. Na tej samej zasadzie co etatowiec. Błąd polega na tym, że pokazujesz tylko jeden element (zaliczanie w koszta w działalności versus brak zaliczenia w koszty przez etatowca) bez uwzględnienia innych elementów (zwolnienie z podatku przy sprzedaży, zwrot kosztów przez pracodawcę). Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 18:42 nenia1 napisała: > Bo ja UWAGA! - w odróżnieniu od etatowca muszę sobie sama stworzyć miejsce i na > rzędzia pracy i sama je sfinansować. Ale jak sama pisałaś nie mieszkamy w Burkina Faso i do klienta można dojechać komunikacją publiczną. Samochód nie jest Ci zatem niezbędny Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 19:13 >Błąd polega na tym, że pokazujesz tylko jeden element (zaliczanie w koszta w działalności versus brak zaliczenia w koszty przez etatowca) bez uwzględnienia innych elementów (zwolnienie z podatku przy sprzedaży, zwrot kosztów przez pracodawcę). Zaraz, zaraz, ja nic nie pokazuję, ja tylko mówię o samochodzie w DG. Nie mówię kto ma lepiej, odnoszę się tylko do Twojego narzekania, że przy sprzedaży musisz uwzględnić VAT i zapłacić dochodowy. To Ci tłumaczę, że w Twojej firmie to auto po drodze wygenerowało tyle kosztów i zysków, że i tak jesteś do przodu. To nie ma nic wspólnego z rozliczaniem prywatnego auta do celów służbowych na etacie (BTW, jak już chcesz zobaczyć kto ma lepiej, to sprawdź jak wygląda ten zwrot kosztów przez pracodawcę). Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 19:39 Napisałam ci już, że nie narzekam. Po co mi dalej wmawiasz dziecko w brzuchu? Ty nie mówisz kto ma lepiej, ale moje słowa do tego się odnosiły, dlatego odczytuj je w takim kontekście a nie tłumacz mi, że dzięki narzędziom pracy osiągam większe zyski, bo to oczywistość. Właśnie temu mają służyć koszty, osiąganiu przychodów i jest rzeczą oczywistą, że w takim celu je ponoszę. Etatowiec nie ponosi kosztów, więc nie ma też odliczeń od podatku. Ja piszę w kontekście podatków i stwierdzeń, że przedsiębiorca ma lepiej, a pracownik gorzej, bo ten drugi nie może uwzględniać kosztów więc ma większe podatki. Tłumaczę oczywisty, wydawałoby się mechanizm, że nie może odliczyć bo są mu zwracane. Co więc chciałby odliczać? Koszty, które mu zwraca pracodawca? Ma większe podatki, bo nie ma wydatków. Ja odliczę 19 zł. gdy wydam 100 zł. pracownik odliczy 0,00 zł. i wyda 0,00 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 20:03 Sorry, ale ta dyskusja robi się absurdalna. Wiesz co, tak, przedsiębiorca ma lepiej. Zwłaszcza ten, który potrafi dobrze zarobić. VAT mu zwisa, 19% dochodowego zostawia mu miesięcznie kilka tysięcy więcej w kieszeni. Może sobie w koszty wrzucić luksusowy samochód, którym może sobie jechać gdzie chce. Może sobie poinwestować w co chce, a jak inwestycja nie wypali, to wpuści ją w stratę i i tak będzie na plusie. Może pracować ile chce, gdzie chce i z kim chce. I zarobić ile chce. Biedny, kurde, przedsiębiorca. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 20:14 Buhahaha, sorry, ale nie wierzę, że ty masz jakąś działalność...inwestycja nie wypali, wpuści ją w stratę i jest na plusie, toś wymyśliła... No pomyśl logicznie, żeby wpuścić coś w koszty i mieć stratę, musisz najpierw wydać środki. No niech wyda z 50.000 zł. inwestycja nie wychodzi, wrzuca ją w straty i zyskuje w następnym roku na podatku tadam...4.740,00 zł. i to jeszcze pod warunkiem, że ma zysk do opodatkowania. Faktycznie, plus jak...nie powiem co. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 20:18 A Ty myślisz, że każdy przedsiębiorca to Januszek z jednym sklepikiem? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 20:36 A niechby miał i 100 sklepików, nie wyjdzie mu plus gdy wtopi 50.000 zł. a odzyska po ponad dwóch latach 9.500,- zł. bo sobie wrzuci w stratę w koszty. Prosta matematyka - wydał 50.000 zł. minus 9,500,- zł. jest w plecy 40.500,00 zł. Gdzie tu masz plus? Odpowiedz Link Zgłoś
issa-a Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 20:23 >Etatowiec nie ponosi kosztów, więc nie ma też odliczeń od podatku. kiciulka , "etatowiec' takze ponosi koszta swojego utrzymania, znaczy, utrzymania swojego miejsca pracy. Tyle samo co pracodawca, a wlaściwie to więcej, o jakieś 3%. A ty, żabciu, myslisz, ze 'pensja' o polowe nizsza, niz zarabiasz ty, skąd sie bierze? Oczywiście, jeśli ci to nie pasi to możesz zatrudniac 'na czarno'. Mozesz tez sama zatrudnic sie na etacie, np. w Biedronce, skoro uwazasz że to taki luksus. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 20:43 No widzisz żabeczko, tak się dzieje jak ktoś chce strasznie się włączyć a nie rozumie o czym dorośli rozmawiają. Mowa o kosztach uzyskania przychodu, jakie może sobie wliczać przedsiębiorca, a nie może wliczać pracownik. Z prostej przyczyny, małpeczko, że ich pracownik nie ponosi. Ty zdaje się masz na myśli ZUS, który płaci pracownik, bo nie bardzo wiem co innego miałabyś na myśli pisząc "etatowiec' takze ponosi koszta swojego utrzymania, znaczy, utrzymania swojego miejsca pracy. Tyle samo co pracodawca, a właściwie to więcej, o jakieś 3%." Otóż robaczku ten ZUS obniża u etatowca dochód (społeczne) i podatek (zdrowotne), więc działa identycznie jak koszty ZUS-u u przedsiębiorcy, więc przemyśl jeszcze raz swoją wypowiedź a potem ewentualnie wróć, bo coś ci dzwoni, ale nie kojarzysz co. Odpowiedz Link Zgłoś
issa-a Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 20:12 >cenę, powyżej pewnej ceny konsument sam sobie zaczyna wykonywać pewne usługi albo z nich rezygnuje, no, kicia, ale czemu sie dziwisz??? że 'konsument' sam sobie koszulę uprasuje, jeśli cena w pralni bedzie powyżej 5 zl? lub "tym podobne "? zajmij sie niszowymi uslugami, ktorych "konsument' sam sobie nie zrobi to bedziesz mieć "konsumenta'. Kazdy by chciał 'nie narobic sie a zarobic'. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 20:18 Kicia? A skąd u ciebie, kicia, taka maniera, żeby wyrywać zdanie z kontekstu i pleść wokół niego bzdury? Ja się nie dziwię, ja stwierdzam zwykły fakt, który zdaje się potwierdzasz - cena ma wpływ na zachowania konsumentów. Gdzie widzisz w tej wypowiedzi zdziwienie? Więc z łaski swojej zamiast kiciania przeczytaj wątek a potem się wtrącaj. Odpowiedz Link Zgłoś
piernicola Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 11:55 Moim zdaniem ten rząd nie ma potencjału mentalno-kadrowego, żeby opracować i w pełni wdrożyć zupełnie nowy podatek, który da 5 mld rocznie (nie tylko w pierwszym roku) i nie będzie jednocześnie samobójstwem politycznym. Co mogą legalnie zrobić - zwiększyć VAT do 25 procent (tego nie zrobią przecież przed wyborami). Najbogatsi w sensie majątkowym/poziomu życia są często przeciętni w sensie dochodowym, a przynajmniej jeśli chodzi o dochody w Polsce. Wdrożenie nowego podatku to bardzo trudna praca, choć wielu myśli, że nic prostszego, wystarczy "kazać płacić bogaczom". Ale oczywiście warto sprawę monitorować i rozliczać premiera z obietnicy, że w maju przedstawi projekt. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 12:49 tymczasem górnicy wynegcjowali kolejna podwyżkę w ekspresowym tempie: www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/pgg-podwyzki-gornicy-kopalnia-place-strajk,207,0,2404047.html no ale na niepełnosparwnych nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 12:59 Ale jak cicho o tym. Dzięki za link. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 15:21 Super. Czyli jeśli staje się na głowie, żeby zarobić na dużą rodzinę, w której jest niepełnosprawne dziecko bez szans na samodzielność, to i tak zabiorą Ci to, co próbujesz dla tego dziecka wywalczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
lodomeria Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 20:47 Ja mam najlepszy pomysł Raz na parę miesiećy losujemy jednego bogacza, który oddaje cały majątek na niepełnosprawnych. Możemy zacząć od Mateuszka, i tak kasa mu tylko w banku leży. No i przy okazji mamy szerzenie wartości chrześcijańskich Czyż to nie Jezus powiedział "Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!"? Odpowiedz Link Zgłoś
catroux Re: Podatek solidarnościowy. 24.04.18, 22:06 Jestem za! Nie ma co poprzestawać na obgryzaniu pierogów, jak się powiedziało A... Odpowiedz Link Zgłoś