skat_0
01.05.18, 11:45
Ponad półtora roku temu na duńskiej prowincji zamknięto produkcję w fabryce i przeniesiono pod Szczecin. 123 kobitki z wykształceniem podstawowym straciło prace, większość koło 60tki i było to ich jedyne miejsce pracy po 10 klasach szkoły. Program z tytułu śledzi ich przez ten okres i walkę o pozostanie na rynku pracy. Podczas szkoleń okazało się, że wszystkie mają problemy z duńskim i matematyka na podstawowym poziomie, nie radziły sobie z napisaniem dokumentów itp. Przechodzily badania pod kątem dysleksji, ale dla mnie to wtórny analfabetyzm był, z matematyki zakres mnożenia do 100 robiły przy pomocy kalkulatora... Ddzis związek zawodowy trąbi sukces, wszystkie znów pracują. Z ciekawości poszukalam polskich ogłoszeń o pracę z tej branży i kurczę wymagania min. wykształcenie średnie zbliżone do tematu, jako przykład podali protetyk dentystyczny czy lutnik- to praca wymagająca precyzji. I tak w Danii mogły to przez kilkadziesiąt lat robić zwykłe babki kompletnie niewyksztalcone i za niezla kasę, co widać po domach np, ale produkcja tam przestała być opłacalna, u nas trza byc specjalista a i tak zarobisz pewnie conajmniej 5 razy mniej, utrzymanie fabryki tansze w Polsce, a produkt końcowy i tak podrożał 😀 Dokąd zmierzamy?