mamtrzykoty
06.05.18, 02:16
Czas chyba, najpierw przeczytać, co tak naprawdę powiedziała Młynarska, a dopiero potem na Wajdzie psy wieszać.
film.wp.pl/mlynarska-zgwalcona-w-filmie-wajdy-6025901747446401g/4
Dla tych, które czytać nie chcą, bo i tak lepiej wiedzą, wklejam kluczowe zdania.
"Dla 15-latki to było wielkie obciążenie psychiczne. Musieli widzieć, że jestem roztrzęsiona."
"Jeden z członków ekipy, wszedł do mnie do przyczepy, postawił na stole piwo i podał mi pastylkę, najprawdopodobniej relanium."
"Nie wiem czy Andrzej Wajda wiedział o tym zdarzeniu. Nigdy z nim na ten temat nie rozmawiałam."
Młynarska twierdzi, że 24 lata temu, zmuszono ją do rozebrania się przed kamerą, choć tego nie chciała.
W wywiadzie dla "Twojego Stylu" stwierdziła, że Wajda "nawet nie poprosił o te sceny osobiście".
"Nasłał na mnie drugą reżyser" - mówiła w wywiadzie prezenterka.
Młynarska używając formy "druga", zasugerowała, że naciskała na nią Krystyna Grochowicz, czyli jedyna kobieta wśród reżyserskiej ekipy kręcącej "Kronikę Wypadków Miłosnych" - wyjaśnia "Dziennik".