Dodaj do ulubionych

30 lat książki

16.05.18, 21:17
Z okazji rozpoczynających się jutro WTK... Do pewnego czasu jakoś ogarniałam. Nawet jak nie czytałam to wiedziałam kto wielkim poetą/pisarzem/dramaturgiem był i gdyby przypadkiem jego książka trafiła do mojej biblioteki to miała szansę trafić i w moje ręce.
A potem upadł komunizm.

No i od ostatnich 30 lat albo nie czytam bo za drogo, albo książki nie ma w bibliotece, albo jak jest książka to mnie tam nie ma, albo czytam 5-15 lat po tym jak wszyscy przeczytali, albo czytam i nie rozumiem jak mogłam to przeoczyć albo czytam coś nie wiedzieć po co...

Wasze typy na Książki, Których Nie Wolno Przeoczyć, a które zostały napisane/wydane w ciągu ostatnich 30 lat.

To ja może nawet nie będę się wychylać z moją tragiczną niewiedzą.
Obserwuj wątek
    • tiszantul Re: 30 lat książki 16.05.18, 21:25
      > No i od ostatnich 30 lat albo nie czytam bo za drogo

      Czytanie to zdecydowanie jedna z najtańszych rozrywek. Oczywiście nie dla ematki, która musi sobie ściągnąć białego kruka z Nowej Zelandii, bo bliżej nie ma nic ciekawego.
    • joa66 Re: 30 lat książki 16.05.18, 21:25
      Nie mam takich książek i kiedy czasami zaglądam do wątków o książkach to nie znam 90% tytułow/autorów. Ale ja czytam "przypisami" - rekomendacje ulubionych pisarzy, treść książek , lektury bohaterów książek, itp itd - dlatego skaczę po tematach, epokach, stylach. Siłą rzeczy i całkiem współczesna literatura też mi się trafia. Nie ośmieliłabym się też polecać książek, których nie można przeoczyć , bo w przeszłości i tak większość kwitowała moje wybory wzruszeniem ramion (chociaż czasami nie mogę się powstrzymać)
      • danaide Re: 30 lat książki 16.05.18, 21:28
        Dałaś się zastraszyć ematco? no weź...
        • joa66 Re: 30 lat książki 16.05.18, 21:37
          Nie big_grin To lenistwo - po co tracić energię na nikomu niepotrzebne rzeczy. A w tym wątku się wpisałam, bo temat bycia na bieżąco z współczesną literaturą jest ciekawy - imho nie sposób przeczytać "wszystkiego", nawet wartego przeczytania. Trzeba zaakceptować, że nie przeczytamy każdej wartej przeczytania książki, nawet gdybyśmy nic innego w życiu nie robili. A jak nie daj Boże znamy chociaż jeden język obcy ( o kilku nie wspominając) to ta lista nam się rozszerza.
          • butch_cassidy Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:19
            joa66 napisała:

            nie przeczytamy każdej wartej przeczytania książki, na
            > wet gdybyśmy nic innego w życiu nie robili. A jak nie daj Boże znamy chociaż je
            > den język obcy ( o kilku nie wspominając) to ta lista nam się rozszerza.

            I to jest prawdziwy dramat współczesności smile
            • joa66 Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:25
              czy ja wiem czy dramat? Czasami mam wrażenie, że jest kilka-kilkanaście głownych tematów-wartości ujętych w różne formy/ style/historie - a my wybieramy takie, które do nas przemawiają. Dobrze, że taki wybór jest. Zakładając, że książka ma nam dawac radość i nauczyć np "nie zabijaj" to co za różnica, która z tych książek spełniła oba warunki dla Kasi a która dla Janka?
              • butch_cassidy Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:39
                Dla mnie - dramat wink Bo byłabym ciekawa ich wszystkich big_grin
                • joa66 Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:47
                  Ja też chciałam być piękna, chuda obżerając się czekoladą, przeczytać wszytskie książki, obejrzeć wszytskie filmy i wysłuchać całej muzyki. Poddałam się - nie da się i tyle. Dopóki trafiam na książki dzięki którym przez kilka tygodni unoszę się 5 cm nad ziemią, jest OK. Poza tym ja niestety mam potrzebę przetrawiania książek, podtrzymywania efektu unoszenia się na ziemią co w sumie ogranicza mi liczbę możliwych do przeczytania ksiązek.
                  • butch_cassidy Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:50
                    Pewnie, że się nie da - dlatego ja o tym dramacie to tak trochę z przymrużeniem oka. Ale tylko trochę.
    • zlababa35 Re: 30 lat książki 16.05.18, 21:35
      No i właśnie odkryłam, że z tej nowszej literatury czytam głównie jakieś zabijacze czasu, dostarczające nędznej rozrywki wink. Dużo literatury sensacyjno-kryminalnej, fantasy, z tego wszystkiego może Terry Pratchett troszkę mnie ratuje, bo to jednak rozrywka dla choćby ciut inteligentnych i mających poczucie humoru. A, i swego czasu wielkie wrażenie zrobiła na mnie I część trylogii Stiega Larssona, co chyba dobrze określa mój poziom wink.
      • bi_scotti Re: 30 lat książki 16.05.18, 21:52
        30 lat to troche za dlugo na moja pamiec wink Ale tak z ostatnich lat to rzuc okiem na "Sapiens" & Part II "Homo Deus", moim zdaniem warto smile Cheers.
        en.wikipedia.org/wiki/Sapiens:_A_Brief_History_of_Humankind
        en.wikipedia.org/wiki/Homo_Deus:_A_Brief_History_of_Tomorrow
    • katriel Re: 30 lat książki 16.05.18, 21:52
      > albo czytam 5-15 lat po tym jak wszyscy przeczytali

      No i dlaczego to jest jakiś problem?
      Ja też zwykle czytam książki 5-15 lat po tym, jak "wszyscy przeczytali". Albo 50 lat po tym. Albo 150. Albo 500. W każdym razie wtedy, kiedy urok nowości zbladł, chwilowe mody zostały zapomniane i ostało się tylko to, co naprawdę ma ponadczasową wartość. Szkoda czasu na szukanie pereł na liście bestsellerów.
      • danaide Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:13
        Od pewnego czasu siedzę na książce ok. 100letniej i tak, jest to pozycja z gatunku "jak mogłam przeoczyć". Co nie zmienia faktu, że jestem ciekawa pozycji tu i teraz, bo kolejnej setki, zanim czas nie zweryfikuje mi tu i teraz, mogę nie przeżyć.
        • joa66 Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:21
          Pogódź się - i tak przeoczysz milion książek wartych przeczytania. Ciesz się, że ciągle znajdujesz takie, które sprawiają Tobie przyjemność, dają radość czy oświecają.
          • danaide Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:43
            A nie mogę przeoczyć 999 995, bo ktoś pokaże mi skrót albo poda rękę? Co Ty tak negatywnie nastawiona jesteś?
            • joa66 Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:50
              Absolutnie - nie mam nic przeciwko polecaniu sobie ksiązek. Piszę tylko, że wypadłam z tego obiegu i nie bardzo potrafię wytłumaczyć dlaczego. I jest prawdopodobieństwo , że przyczyną jest zbyt duża liczba polecanych ksiązek co i tak stawia mnie w punkcie wyjścia.
    • mama-ola Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:02
      Jak od 30 lat nie czytasz, to nie sądzę, byś nagle zyskała potrzebę...
      Moim zdaniem książkami, których nie powinno się przeoczyć, są te napisane przez Michela Houellebecqa.
      • joa66 Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:06
        Wszystkie??? smile Nie wiem czy zgodziłby się z Tobą Shlomo Sand, autor "The End of the French Intellectual"

        • mama-ola Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:14
          Oprócz "Możliwości wyspy" - tak
          • joa66 Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:18
            Po lekturze wszystkich wydanych po polsku - skłaniam się raczej ku opinii Sanda
            • mama-ola Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:23
              Nie znam tej opinii. Dla mnie H. był ważny. "Świat jak z Houellebecqa" to nadal jest komentarz, który mi się nasuwa w określonych sytuacjach.
              • joa66 Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:27
                Bo on jest w jakiś sposób ważny, nie wiem czy na tyle, żeby czytac wszystkie/większość jego książek.
                • mama-ola Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:41
                  Ale dopóki się nie przeczyta, to nie wiadomo czy warto było smile Owszem, mapę i terytorium moim zdaniem można sobie darować.
          • butch_cassidy Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:23
            No ja miałam chyba pecha od niej zacząć... I nie sięgnęłam po inne.
      • danaide Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:11
        Jakbym od 30 lat NIE czytała, to większości wydanych w Polsce Houellebecqów bym nie przeczytała i na półeczce w kupeczkę bym nie ułożyła... Ludzie, czytajcie ze zrozumieniem...
        • mama-ola Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:16
          Pisz ze zrozumieniem. Początek 2. akapitu przeczytaj.
          • danaide Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:31
            Ale to jest tylko początek zdania...
    • butch_cassidy Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:16
      Też literaturę najnowszą czytam wyrywkowo, przypadkowo i wcale nie w dużych ilościach.
      Z głowy, ostatnie pozycje, które mi zostały w pamięci, których szkoda by mi było nie przeczytać: "Wyznaję", "Oby cię matka urodziła", "Gorące mleko", "Biedni ludzie z miasta Łodzi", "Złoty dom Goldenów" .
      • mama-ola Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:18
        I pewnie jeszcze Szczygieł? smile
        • butch_cassidy Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:21
          A wiesz, że stoi i czeka, więc nie powiem Ci dziś big_grin

          Za to dużym rozczarowaniem było dla mnie "Wszystko, co lśni". Literacko bez zarzutu, pomysł niby fajny, temat ciekawy, a mimo to do mnie nie przemówiła ta książka. Właściwie to mnie zmęczyła (i jej nie dokończyłam - ale ciii... wink )
          • butch_cassidy Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:24
            Za to przypomniałam sobie jeszcze sprzed lat mniej niż 30 wink - "Hańba".
          • mama-ola Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:24
            A Vernon Subutex? Masz w planach albo już w przeczytanych?
            • butch_cassidy Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:32
              Nie, ale mnie zaciekawiłaś... Niestety... wink
              • danaide Re: 30 lat książki 16.05.18, 23:17
                Bobos na paryskim bruku! W sam raz dla mniewink
            • butch_cassidy Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:40
              W ogóle to mam wrażenie, że jeśli już brać pod uwagę listy bestsellerów, to francuskie są najbardziej wiarygodne. Bo z pewnością nie NYT...
        • danaide Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:41
          O dziwo, Szczygła przeczytałam. Poszłam po jednego Francuza, którego książki ostatecznie mnie rozczarowały i leżało tomiszcze...
          Większości tytułów nie znam, natomiast rozpoznaję pozycję Vedrany Rudan - no tak, książka przemówiła, jakoś ją wyłowiłam.
          • butch_cassidy Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:47
            Dla mnie ona była wstrząsająca. "Gorące mleko" jest w trochę podobnym klimacie. Właśnie wczoraj skończyłam i jeszcze jestem pod wrażeniem. Tutaj autorka z większą swobodą żongluje konwencjami. Dla mnie bomba.
    • a.va Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:26
      Świetny pomysł z tym wątkiem, chętnie popatrzę, czy czegoś nie przeoczyłam. Od siebie do książek, których nie wolno przeoczyć, dorzucam Księgi Jakubowe, Dom dzienny, dom nocny i Prawiek i inne czasy Tokarczuk.
    • andaba Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:32
      A ja to się bardzo cieszę, że jestem tylko głupim garkotłukiem i mogę sobie bezkarnie czytać takie książki, które mi sie podobają, a nie nie takie, o których wielcy krytycy mówią, że sie muszą podobać.

      • butch_cassidy Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:45
        A ja mam wrażenie, że jednak ci krytycy co nieco o literaturze wiedzą. I korzystanie z ich porad nie oznacza z automatu rezygnacji z kryminału czy romansu, gdy akurat masz na to ochotę. Jednak, gdy zaczynam czytać prawdziwą literaturę po rozrywkowej, zawsze mam takie wewnętrzne "wow!". A potem znów sięgam po rozrywkę i tak zależnie od potrzeby. Jedno drugiego nie wyklucza.

        W każdym razie ja bardzo się cieszę, że nadal powstają książki nowatorskie, bo wydawało się, że to już niemożliwe. Fakt - że zwykle autorzy wspomagają się zabiegami formalnymi, których można nie lubić, ale jak się przywyknie, to taki dodatkowy smaczek, pozwalający może lepiej uchwycić rzeczywistość.
        • andaba Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:53
          A mnie się to praktycznie nie zdarza, żeby książka ceniona przez krytyków mnie zachwyciła. Nie lubie dziwnych książek, w których nie wiadomo kto jest kto, o co chodzi i o czym właściwie jest to dzieło.

          Jak przeczytałam książkę, za którą Doris Lessing dostała Nobla, to byłam w szoku. Ta książka była taka... normalna.
          Zupełnie nie w stylu krytyków smile
          • butch_cassidy Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:56
            Nobel literacki to jeszcze jest zawsze politycznie uwarunkowany. Wiadomo.
            Ale tak, dziś napisać zwykłą niezwykłą książkę to jest mistrzostwo. Zgadzam się smile
    • qs.ibidem Re: 30 lat książki 16.05.18, 22:57
      Wtedy, te 30 lat temu, czytalam "Literature na Swiecie", ktora mnie prowadzila. Teraz czasem ktos mi przysle / przywiezie magazyn "Ksiazki", jest naprawde ok jako przewodnik.
      Mam ostatnio blokade na ksiazki, a czeka na mnie imponujaca kolejka w kilku jezykach. Zmeczenie pozwala tylko na ematke wink
      • joa66 Re: 30 lat książki 16.05.18, 23:12
        Literatura na Świecie istnieje - może nie ma się tak dobrze jak kiedyś, ale jako przewodnik ciągle jest OK.

        p.s. moją pułapką bywa też "kupujący, którzy kupili ksiązkę X, kupili też A,B,C,D..." big_grin
        • qs.ibidem Re: 30 lat książki 17.05.18, 00:22
          A to jest bardzo dobra wiadomosc; jakos sobie sprobuje zorganizowac transport.
          Dzieki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka