Dodaj do ulubionych

Co robi ematka? Praca

16.05.18, 23:13
W obecnej firmie pracuję półtora roku. Pracę samą w sobie bardzo lubię, ale... Sciagnela mnie tam koleżanka, bezpośrednim prezesem jest nasz wspólny znajomy, kiedyś wszyscy pracowaliśmy w jednej firmie, żadne bliskie znajomości. Jak tylko przyszłam do pracy dało się odczuć, że nie jestem mile widziana przez pozostałe "koleżanki" ot tak, porostu. Ta moja koleżanka uprzedzala mnie, że tak się tam pracuje. Wszyscy wszystkim tyłku obrabiaja, ale nikt nic nie powie wprost. Ja niestety taka nie jestem i nawet założenie, że wlazles między wrony.. też do mnie nie przemawia. Myślę, że niechęć do mnie spotegowalo to, że nie pozwoliłam sobie wejść na głowę a jednocześnie okazała się być bardzo dobrym pracownikiem. I teraz atmosfera jest tak beznadziejna, że aż się robi niedobrze. Najgorsze, że prezes jest typem szefa kumpla i unika wszelkich konfrontacji. Sześć z nas siedzi w jednym pokoju, trzy w drugim, ale to prawie jedno pomieszczenie. Teoretycznie nie współpracujemy ze sobą, każda ma swoją działkę do zrobienia, ale niektóre zarabiają więcej inne mniej i wcale nie przekłada się to na ilość obowiązków. Pewnie to zabrzmi dziwnie, ale my dwie zawsze dostajemy po głowie, dlatego, że znamy swoje miejsce w szeregu i On o tym wie. Z pozostałymi jak próbował jakichś rozmów, to albo zaczynały płakać, albo się obrazaly, dosłownie jak w przedszkolu. A to taki typ, że nie lubi takich akcji, więc się wycofywać rakiem, aż kiedyś powiedział, że dopóki nie zaczniemy sobie skakać do gardeł to się nie będzie wracał. I żeby była jasność, nie chodzi tu o lubienie czy nie, tylko o utrudnianie pracy czy wręcz nie wykonywanie ustaleń.
Kolejny minus to zarobki. Nie ma mowy o podwyżka h, bo jak twierdzi to nie zależy od niego( jest prezesem naszej spółki, ale firmę tworzy kilka spółek i są prezesi nad nim).
W poniedziałek dowiedzialysmy się, że planuję roszady na naszych stanowiskach. Oczywiście nie powiedział tego wprost, tylko dwum dziewczynom, tak jakby znowu chciał, żebyśmy załatwił to między sobą. Dla mnie padła propozycja objęcia stanowiska, lepiej płatnego. Wiem, że jeśli się nie zgodzę, to rozmowy o podwyżce już nigdy nie będzie, a dodatkowe pieniądze wiadomo, zawsze się przydadzą. Ale przy okazji tej sytuacji znowu dał do zrozumienia tej mojej koleżance, że ta atmosfera, to nasza wina. I przyznam, że ręce mi opadły. Mam dość, zozwazalam nawet zmianę pracy, ale ma ona też swoje zalety. Przy małym dziecku, zawsze kiedy potrzebuje, mogę zabrać pracę do domu i nie muszę tracić urlopu, czy brać zwolnienia. I po dzisiejszym dniu mocno się zastanawiam, czy nie poprosić go o możliwość pracy zdalnej. Mogłabym wpadać do biura raz w tygodniu, przywieźć dokumenty i tyle. Mój mąż mi to odradza, bo twierdzi, że w domu się gnusnieje, i wtedy mogłabym to zrobić tylko pod warunkiem pozostania przy swoich obecnych obowiązkach i niższej pensji.
Po za dziewczynami z pokoju pracuje tam dużo innych osób, z którymi mam dobry kontakt, ale wiadomo, większość czasu spędzam przy biurku. Teoretycznie już przywyklam do tej sytuacji, nie potrzebuje się z nimi dogadywać, pracuje słuchając audiobooków przez słuchawki, ale jak przychodzą takie dni jak dziś, kiedy znowu muszę udowadniać szefowi, że nie jestem wielbłądem, bo uwierzył w plotki, to odechciewa się wszystkiego. Co byście zrobiły na moim miejscu? Pracy nie mogę na razie zmienić
Obserwuj wątek
    • 3-mamuska Re: Co robi ematka? Praca 16.05.18, 23:22
      O zostaniu zdecyduj sama, zapisz na kartce plusy i minusy i zobaczysz co ci wyjdzie.
      Jeśli przyjmiesz propozycje to przy rozmowie o nowym stanowisku powiedz mu dobitnie ze nie życzysz sobie chorych akcji, ze jeśli usłyszy plotki to ma od razu wyjaśnić z toba i jeśli nie ma dowodów to myslec samodzielnie. I ze nigdy nie dałas mu powodu zeby ci nie ufał. Skoro masz z nim dobre relacje to powinnen wysłuchać.
      W innej pracy tez moze byc choroba atmosfera , moze zaraz ktoś odejdzie po tych zmianach i bedzie lepiej.
      A jak sama
      Mowisz duzo plusów bo nie masz problemow z wolnym itp, a to chyba wazne gdy ma sie małe dziecko.
    • olinga Re: Co robi ematka? Praca 19.05.18, 13:11
      Jest ciąg dalszy. Wczoraj byłam u prezesa, żeby porozmawiać. Powiedziałam, że widzę co się dzieje, że dziewczyny przychodzą do niego i nagaduja na mnie itd. Wyparl się, zaprzeczył, że na moj temat są jakieś rozmowy, że nie ma skarg itd. Stwierdził, że widzi, że jest coś nie tak, ale nie przypisuje tego mi, tylko, że każda ma coś za uszami.
      Pod koniec pracy, kiedy ubieralam się w korytarzu, a one myślały, że już poszłam, zaczęły na mnie gadać. Rozmowa między dwoma dziewczynami, choć w pokoju było ich więcej. Niby nic konkretnego, że to prezes dał mi przyzwolenie, żebym czuła się tak pewnie, że daje nam (mi i mojej koleżance) takie wsparcie, że czas najwyższy zrobić z tym porządek, że przecież wszystkie poza moją koleżanką chodzą do niego i na mnie gadają, że już dawno powinien to ukrucic. Ale usłyszałam też, że jedna z nich była dziś u niego, znowu na mnie gadała i usłyszała radę, że jak nie wie co zrobić, to najlepiej wziąć mnie za włosy i sprawa załatwiona. Przyznam, że byłam w szoku. Wiem, że szef ma takie dziwne "poczucie humoru", one oczywiście miały ubaw a mi się nie chce w poniedziałek iść do pracy. Nie boję się ich, nie zależy mi na ich sympatii, ale jak dla mnie granice zostały przekroczone.
      Mój mąż trochę bagatelizuje sprawę, mówi, żebym się nie przejmowala i przeczekala, ale nie wiem czy dam radę.
      Nie wiem co dalej? Tak jak pisałam wcześniej nie bardzo mogę teraz zmienić pracę, iść w poniedziałek do szefa i pytać o tą pracę zdalną? Przecież w piątek ustaliliśmy, że nic się nie dzieje, wszystko jest ok. One nie wiedzą, że je słyszałam.
      • aqua48 Re: Co robi ematka? Praca 19.05.18, 15:43
        Czy to inne stanowisko, lepiej płatne, wiąże się z innymi obowiązkami? możliwością innej organizacji pracy, nadzoru nad kimś, zmianą miejsca na lepsze? jeśli nie to ja bym na twoim miejscu próbowała negocjować warunki. Nie rób tego co koleżanki i nie skarż się na nie do szefa. To te skarżące się robią sobie złą opinię.
        • olinga Re: Co robi ematka? Praca 19.05.18, 19:22
          Praca ta sama, tylko trochę inna specyfika. Niestety nadal miałabym ją wykonywać przy swoim biurku. Warunków nie mogę negocjować, bo wg szefa wszystko jest ok. Ja nie chodzę do niego na skargę, nigdy nie chodziłam. Piątkowa rozmowa była w kierunku takim, że wiem co się dzieje i czy to wpływa na moją ocenę jako pracownika. Tak jak pisałam wyżej, dla mnie to był sygnał, że nie muszę się tym martwić ale chyba byłam w błędzie.
          • karola2122 Re: Co robi ematka? Praca 20.05.18, 17:01
            olinga napisał(a):

            > Nagranie nic mi nie da, bo jest nielegalne.

            Z tego co wiem, nie jest nielegalne. Można nagrywać, nie wolno udostępniać nagrań. Ja już mam niejedno, w tym rozmowy z pracodawcą, interwencji policji drogowej, dostawcy Internetu itd. I wykorzystuję w odpowiednich sytuacjach. Oni już wiedzą i nic nie mogą zrobić
      • pani-noc Re: Co robi ematka? Praca 19.05.18, 19:26
        > Tak jak pisałam wcześniej nie bardzo mogę teraz zmienić pracę

        Oczywiście, że możesz zmienić pracę i powinnaś ją zmienić. Zanim wylądujesz z depresją i będziesz się bała wyjść z domu do ludzi. Wtedy dopier będzie w nieciekawej sytuacji.

        Szukaj pracy. I potrzaśnij mężem, który dla własnej wygody bagatelizuje fakt, że jesteś ofiarą mobbingu. Gdy pójdziesz do nowej pracy przez pierwsze miesiące to on będzie musiał wziąć na siebie zwolnienia na dziecko. Niech już się do tego przygotowuje psychicznie.

        Powodzenia i nie daj się zagryźć tym samicom psa!
        • olinga Re: Co robi ematka? Praca 19.05.18, 19:58
          Teoretycznie mogę, ale to nie jest takie proste. Jak podejmowała tam pracę, przerwałam zasiłek rehabilitacyjny, na którym powinnam być jeszcze kilka miesiecy z powodu depresji właśnie i zaburzeń lekowych. Przeszłam terapię w połączeniu z lekami i jak dostałam propozycję tej pracy, wiedziałam, że to idealny moment, żeby wrócić do żywych. Czułam się już znacznie lepiej i świadomość, że w pobliżu jest koleżanka, która wie o moich problemach dodawał mi odwagi. W między czasie odstawiamy tabletki i wydawało się, że wszystko jest względnie dobrze. Jakkolwiek głupio by to nie zabrzmiało w tej sytuacji, czuję się bezpiecznie w tej pracy, a ostatnio niestety zdrowie zaczęło mi szwankowac, jestem pod opieką neurologa więc ważny jest dla mnie pakiet medyczny, który daje firma. No i zwyczajnie bardzo lubię to co robię i boję się zmian, tego, że znowu się wycofam i skończy się tak jak poprzednio. I tak źle i tak niedobrze.
          • srubokretka Re: Co robi ematka? Praca 19.05.18, 20:09
            > z powodu depresji właśnie i zaburzeń lekowych.

            Dlatego zapytalam sie o nagranie. Niestety wiekszosc takich problemow wynika z tego co tamnam krazy w glowie. Pojdz z tym do psychologa. Rozmowy z kolezanka, czy podsluchiwanie innych moze cie jeszcze bardziej nakrecac i szkodzic.
            • olinga Re: Co robi ematka? Praca 19.05.18, 20:26
              Chyba nie do końca rozumiem. Odebrałam Twoją wypowiedź tak, że to co się dzieje to moja wina bo coś sobie w głowę natluklam. Ja ich nie podsluchuje, nawet o tym nie pomyślałam, wczoraj to był czysty przypadek. I faktycznie do tej pory się tym nie przejmowałam, bo odbierałam to co ma miejsce, jako zwykły brak sympatii i to było dla mnie do przyjęcia. Nie każdego da się polubić, a wystarczy nie zaskoczyć z jedną z grupy i często reszta staje po jej stronie. Powtarzam Jeszce raz, nie przeszkadzało mi to do czasu, kiedy przypadkiem dowiedziałam się jaką to ma skalę i że poniekąd sam szef ma w tym swój udział.
              • werdipurke Re: Co robi ematka? Praca 19.05.18, 20:38
                no dobra ale o co tak naprawde chodzi? one zarabiają lepiej niz Ty i przyjaciolka,tak? one robią mniej. nie wywiązuja się z ustalen ale jak sie to ma do tego ze kazda ma prace indywidualną? a poza tym skoro one mają super a ty gorzej to niby co mają na mysli mowiac „trzeba zrobic z tobą porządek?” co tak naprawde Ci zarzucają? jestes dla nich wredna? niemila towarzysko? chodzisz na L4 i musza Cie zastepowac? masz uklady z szefem bo to twoj znajomy? no o cos musi chpdzic... pisz szczerze
                • olinga Re: Co robi ematka? Praca 19.05.18, 21:43
                  No właśnie o to chodzi, że nie do końca wiem. Zarabiamy różnie, myślę, że to nie jest problemem. Jak idę na L4 to zawsze z laptopem niestety, każda ma swoją działkę i tak się dziwnie złożyło, że dla mnie nie ma zastępstwa, bo odkąd przejęłam obowiązki dużo się pozmieniało i nikt nie ma czasu się wdrożyć na tyle, żeby mnie zastąpić. Wredna nie jestem, czy niemiła nie wiem, nie jestem obiektywna. Staram się nie być, ale wiadomo, że każdy odbiera inaczej czyjeś zachowanie.
                  Jak tak na chłodno sobie myślę, to niestety, wychodzi mi, że to zwykle nieporozumienie. Bo od początku, jak tam przyszłam, jak jechaliśmy na jakieś szkolenie, czy integrację one się dogadywaly co do podróży, zwykle miały komplet i my z koleżanką siłą rzeczy jechałysmy z szefem, czasem same, czasem jeszcze ktoś się z nami zabierał, różnie. Czasem pogadamy o jakichś dawnych znajomych, posmiejemy się. Nie gadam na niego przy nich z ostrożności. Rok temu odeszła na dłuższe zwolnienie jego prawa ręka i przekazał mi jej obowiązki, przez co siłą rzeczy bardziej że sobą wspolpracowalismy. No i na domiar złego mimo wszystko jestem osobą, która sprawia wrażenie pewnej siebie. Nawet mój terapeuta mi powiedział, że jak mnie pierwszy raz zobaczył na terapii to sobie pomyślał, co ja tu robię, taka pewna siebie babka, jakie ona może mieć problemy. I jak sobie to zestawie z tym co niechcący usłyszałam wczoraj, jak mówiły, że to on pozwolił, żebym się tak pewnie tu poczuła, że mi i koleżance daje takie wsparcie, że wszystkie chodzą na mnie gadać, a on nic z tym nie robi, wręcz chce mi zaproponować stanowisko z lepszymi profitami, to mi wychodzi, że one myślą, że on nas dwie faworyzuje. Oczywiście to nie prawda, my dwie właśnie mamy wrażenie, że jest odwrotnie, bo jak pisałam w pierwszym poście, jak cokolwiek się dzieje, to właśnie my dwie najszybciej dostaniemy ochrzan, bo tamtym dziewczynom boi się coś powiedzieć, bo zaraz która się obrazi, strzeli focha albo zacznie płakać. I żeby nie było, z nimi też rozmawia, śmieje się itp, nie tylko z namismile
                  Ale wychodzi na to, że obie strony widzą to całkiem inaczej.
              • srubokretka Re: Co robi ematka? Praca 20.05.18, 17:28
                Czesciowo tak. W koncu subiektywnie patrzymy na swiat.....
                Sluchawki moga stanowic wiekszy problem niz nam sie wydaje. Tak okolo 20ki z nimi sie nie rozstawalam. Mieszkalam kiedys z dziewczyna, ktora mnie nie lubila. Na poczatku nie wiedzialam dlaczego. Po roku domyslilam sie , ze problemem byla moja izolacja od niej sluchawkami. Swiat babski byl zawsze dla mnie obcy i nie interesowalo mnie to o czym ona ma ochote poplotkowac, wiec powoli coraz czesciej uciekalam w swoj swiat. Poprostu mialam ochote na swoje mysli w glowie, a nie wieczne jej rozkminki. Nie robilam tego zlosliwie, czy z premedytacja. Poprostu nie wiedzialam jak jej wprost powiedziec i nie urazic, ze nie interesuja mnie takie tematy jakie poruszala. Moglam im poswiecic godzine dziennie, ale nie caly moj wolny czas, bo studiowalam i to mnie najbardziej krecilo na ten czas. Mysle, ze one maja podobnie. Mysla, ze masz sie za lepsza i dlatego sie od nich odcinasz. Nawet jezeli tak nie myslisz, to jest to malo istotne. Rozwiazaniem jest wytlumaczenie sie i integracja lub zdalna praca (ja wybralabym to drugie, ale tylko dlatego, ze nie zrezygnowalambym z audiob. dla innych, bo jest duze ryzyko, ze nie dotrze do nich twoje tlumaczenie. Jednostce mozna tlumaczyc, ale kilku kobitkom... chyba nie ma sensu.)
                • olinga Re: Co robi ematka? Praca 20.05.18, 19:40
                  Dwie dziewczyny również używają słuchawek, ja zaczęłam ich używać dopiero jak sytuacja stała się nieznośna. I chyba też się skłaniam do pracy zdalnej, choć wczoraj przejrzałam oferty pracy i kilka jest interesujących, jutro wyślę CV, zobaczymy co z tego wyjdzie. Tak jak mówisz, rozmowa raczej nic nie da, bo to zaszło za daleko i konflikt się za bardzo rozprzestrzenil
    • piernicola Re: Co robi ematka? Praca 19.05.18, 21:43
      Dla mnie podstawowym plusem pracy zdalnej jest kolosalna oszczędność czasu (dojazdy, jakieś durne eventy, konieczność codziennego odpicowywania wyglądu nie wiadomo po co itd.). Osobiście nigdy nie poświęcałam zaoszczędzonego czasu na gnuśnienie, ale jest to w sumie niezły pomysł.

      Z tym że ja jestem mało towarzyska, ograniczam się do kontaktów, które naprawdę lubię, dla mnie to, co opisujesz byłoby męczarnią, choć wiem że dla niektórych to żywioł.
    • zawsze-w-drodze Re: Co robi ematka? Praca 19.05.18, 21:56
      „Teoretycznie już przywyklam do tej sytuacji, nie potrzebuje się z nimi dogadywać, pracuje słuchając audiobooków przez słuchawki”
      Mogłabym wpadać do biura raz w tygodniu, przywieźć dokumenty i tyle
      Zdradzisz jaka praca umysłowa pozwala jednocześnie słuchać audiobooków?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka