Dodaj do ulubionych

Odpuszczacie? - cz.II

12.06.18, 22:17

Chytrze zapakowana włoszczyzna okazała się w domu na pół spleśniała.

Tenże sklep (C. Ekspress) regularnie sprzedaje sczerniałe banany jako "produkt przeceniony".

Sklep należący do francuskiej sieci A. lansuje z kolei ryż z wesoło hasającymi robakami.

Obserwuj wątek
    • solejrolia Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:23
      Tak, odpuszczam. Przestaję tam robić zakupy. Koniec tematu.
      • taki-sobie-nick Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:28
        solejrolia napisała:

        > Tak, odpuszczam. Przestaję tam robić zakupy.

        A gdzie robisz, bo alternatywnie masz sklep na T. albo sklep z owadem?
        • solejrolia Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:36
          Sklep z owadem.
          Dlaczego? bo po pierwsze jest na mojej wsi. ale przede wszystkim tam jest taki przemiał, że wszystko schodzi od ręki, i nie ma szans, żeby warzywa (przykładowo warzywa) zepsuły się.
          Poza tym ja lubię wina portugalskie, a tam zawsze jakieś fajne są w promocji tongue_out
          Drugi, dla mnie, alternatywny sklep to P&P.
          Dlaczego? Bo dowożą mi na moją wieś zakupy W NIEDZIELĘ.
          A ja w tygodniu nie mam szans na zakupy.
          Więc w handlowe owad, niehandlowe P&P .
          • taki-sobie-nick Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:40
            solejrolia napisała:

            > Sklep z owadem.
            > Dlaczego? bo po pierwsze jest na mojej wsi. ale przede wszystkim tam jest taki
            > przemiał, że wszystko schodzi od ręki, i nie ma szans, żeby warzywa (przykładow
            > o warzywa) zepsuły się.

            No wiesz, ale u nas jest taka większa miejscowość i towar nie schodzi tak szybko, bo sklepów na C. , A. i inne litery mamy wręcz za dużo.

            Więc u ciebie jest świeże, u mnie nie ma tej gwarancji.

            Zwłaszcza że sklep z owadem otworzyli parę kroków od innego marketu, co może powodować nadmierną podaż zepsutego towaru zarówno w sklepie z owadem, jak i w innym markecie.

            • solejrolia Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:46
              Ale ja nie napisałam, ze nie mam dostępu do innych sklepów. Owszem mam, moze dalej niż pod domemwink, ale nadal w granicach rozsądku mam I. L. C. T. L.
              Pytałeś o to co ja wybieram, to odpowiedziałam ci co ja i nawet uzasadniłam.
      • mikams75 Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:37
        czasem nie da sie omijac tego sklepu.
    • mikams75 Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:24
      zalezy od nastroju... do tego samego sklepu na c. odnioslam skwasniale mleko. Do innego odnioslam jogurt z plesnia. Ale przyznaje, ze nie zawsze jestem taka gorliwa, musze miec nastroj, musi byc niedaleko albo po drodze.
      • taki-sobie-nick Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:31
        mikams75 napisała:

        > zalezy od nastroju... do tego samego sklepu na c. odnioslam skwasniale mleko. D
        > o innego odnioslam jogurt z plesnia.

        O, widzę, że sklep na C. jest wszechstronny. Mam niedaleko dwa C. expressy i oba stosują numer z włoszczyzną oraz bananami.

        Bliska osoba dodaje do tego jeszcze zepsute jajko (o pięknym zapachu zepsutego jajka), które po raz pierwszy w życiu nabyła właśnie w C.


        Dotąd zdarzały się jedynie jajka zbite.
        • memphis90 Re: Odpuszczacie? - cz.II 17.06.18, 14:32
          No ale co jest nie tak w sprzedawaniu za pół ceny ciemnych bananów? Nie rozumiem problemu, nikt nie każe Ci ich kupować, nikt nie wciska jako wysokojakościowego produktu za 100% ceny.
    • manala Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:27
      Przeważnie tak. Z lenistwa własnego.
      • taki-sobie-nick Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:33
        manala napisała:

        > Przeważnie tak. Z lenistwa własnego.


        Z ryżem to podobno klientka zrobiła awanturę firmie X.


        Firma X oznajmiła grzecznie, że U NICH W FABRYCE robali nie ma, bo pracownik sprawdzał [i nie widział robali, choćby były wielkie jak konie, boby z pracy wyleciał] i im bardzo przykro, ale towaru nie wycofają.

        Zresztą omijanie firmy nic nie da, wszyscy producenci ryżu zgodnie oferują robale.
        • aerra Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:43
          Nigdy mi się nie trafił ryż z robalem, jakieś szczęście mam, czy wręcz odwrotnie?
          • taki-sobie-nick Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:46
            aerra napisał(a):

            > Nigdy mi się nie trafił ryż z robalem, jakieś szczęście mam, czy wręcz odwrotni
            > e?

            Mnie regularnie. Gdzie nabywasz ryż?

            Zwykle kupowałam naturalny, po inwazji robali kupiłam taki preparowany, na zasadzie - mniej zdrowe, to i robale pewnie nie lubią. A gdzie tam, były.
            • solejrolia Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:49
              A jaki ten ryż kupujesz?
              Bo ja z reguły kupuję taki najtańszy biały na paczki 1kg, i NIGDY robala nie uświadczyłam.
              Czasem (naprawdę sporadycznie) woreczkowany, i tym bardziej bez robala.
              • taki-sobie-nick Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:52
                solejrolia napisała:

                > A jaki ten ryż kupujesz?
                > Bo ja z reguły kupuję taki najtańszy biały na paczki 1kg

                Woreczkowany kilku firm. W tym takiej, co ma w nazwie cenę, i preparowany firmy B. Oraz naturalny brązowy. Robal wszędzie, sklepy C. i A.
                • thea19 Re: Odpuszczacie? - cz.II 13.06.18, 09:10
                  nigdy nie mialam robala w ryzu, ktorego sporo kupuje (rozne i roznych producentow). torebki przeswietlam bo kiedys mialam inwazje moli (w ryzu akurat nie bylo) i mam schizy, ze cos jednak moze tam siedziec. tak w ogole to ryz trzymam w zamrazace.
                  • taki-sobie-nick Re: Odpuszczacie? - cz.II 13.06.18, 21:25
                    Tak w ogole to ryz trzymam w z
                    > amrazace.

                    Jeśli robale są już w sklepie, to uzyskam ten efekt, że mi się zamrożą i nie będą łazić.

                    Czasem są bowiem niewidoczne i obecność widać tylko na podstawie faktu, że ryż się jakby rusza.

                    Efekt będzie taki, że pokażą się po gotowaniu. To już wolę je zobaczyć wcześniej.
                    • thea19 Re: Odpuszczacie? - cz.II 14.06.18, 12:27
                      ja gotuje ryz w torebkach i nic nie wyplywa. czego oczy nie widza...
                      • taki-sobie-nick Re: Odpuszczacie? - cz.II 14.06.18, 22:32
                        thea19 napisała:

                        > ja gotuje ryz w torebkach i nic nie wyplywa.

                        Niestety zdarza się, że po gotowaniu w ryżu widać piękne robale, więc rozumiesz.

                        Ciemne w dodatku, więc nie można się pomylić.
                • dziennik-niecodziennik Re: Odpuszczacie? - cz.II 17.06.18, 09:50
                  Zacznij jednak kupowac w Biedronce, w zyciu zadnego robala w niczym nie uswiadczylam. W sensie w pakowanych, bo w sliwkach, czeresniach i kalafiorze to inna bajka.
            • aerra Re: Odpuszczacie? - cz.II 13.06.18, 09:20
              Ostatnio głównie w Lidlu, i to na dodatek eko-sreko wink Ale przez lata kupowałam w różnych marketach, bywało że najtańszy, tyle ze zawsze paczkowany, nie taki w woreczkach do gotowania. Prawie nie jemy ziemniaków, a właśnie ryż i różne kasze i nigdy ani w ryżu, ani w kaszy żadne robale się nie trafiły. W gryczanej za to raz znaleźliśmy kamyczek wink
              • esme83 Re: Odpuszczacie? - cz.II 17.06.18, 10:12
                Kamyczki to ja znajduje regularnie, i w kaszy, i w soczewicy, zarowno sklepowej, jak i - tym bardziej - z bazaru. W rodzynkach z bazarku raz nawet znalazlam kawalek szkla wielkosci rodzynki. Ale robali nigdy i po tym watku sie zastanawiam, czy po prostu taka slepa jestem...
        • leyre2 Re: Odpuszczacie? - cz.II 17.06.18, 09:58
          taki-sobie-nick napisała:

          > Zresztą omijanie firmy nic nie da, wszyscy producenci ryżu zgodnie oferują roba
          > le.

          🤤 nigdy nie trafilam na robaki w ryzu
          • memphis90 Re: Odpuszczacie? - cz.II 17.06.18, 14:34
            Ja reż nigdy w życiu nie miałam robaków w ryżu. Schiza jakas...?
    • mikams75 Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:40
      ogolnie mowiac, to ja popieram "czepialstwo" w wielu sytuacjach i jestem przeciwna odpuszczaniu, bo jakby wszyscy zaczeli sie domagac dobrej jakosci i odpowiedniego traktowania klientow, to by sie wszedzie musial poprawic poziom obslugi.
      • taki-sobie-nick Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:41
        mikams75 napisała:

        > ogolnie mowiac, to ja popieram "czepialstwo" w wielu sytuacjach i jestem przeci
        > wna odpuszczaniu, bo jakby wszyscy zaczeli sie domagac dobrej jakosci i odpowie
        > dniego traktowania klientow, to by sie wszedzie musial poprawic poziom obslugi.
        >

        Ja na ogół pyskuję jeszcze w sklepie, jeśli cena mi się nie zgadza z półkową.

        Zawsze się wtedy okazuje, dziwnym trafem, że "metka na półce jest niewłaściwa".
        • taki-sobie-nick Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:42

          > Ja na ogół pyskuję jeszcze w sklepie, jeśli cena mi się nie zgadza z półkową.

          A z powrotem to mi się nie chce ganiać.
          • mikams75 Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:45
            ale niejadalnosc produktow odkrywa sie zazwyczaj w domu.
            • taki-sobie-nick Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:48
              mikams75 napisała:

              > ale niejadalnosc produktow odkrywa sie zazwyczaj w domu.

              Swoją drogą, ile się musieli nastarać, żeby te spleśniałe marchewki zgrabnie upchnąć pod świeżymi...
              • mikams75 Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 23:00
                mysle, ze nikt ich celowo nie upychal, jak sa scisniete to plesnieja na styku zazwyczaj, nie z wierzchu, gdzie obsychaja.
                • taki-sobie-nick Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 23:03
                  mikams75 napisała:

                  > mysle, ze nikt ich celowo nie upychal, jak sa scisniete to plesnieja na styku z
                  > azwyczaj, nie z wierzchu, gdzie obsychaja.

                  Ale one były w folii.

                  Takie ściśnięte samą gumką na ogół nie pleśnieją, tylko obsychają właśnie. A obeschnięta marchewka jest jadalna, zwłaszcza utarta w zupie.
                  • dziennik-niecodziennik Re: Odpuszczacie? - cz.II 17.06.18, 09:52
                    No to tym bardziej. W folii to co na dnie szybciej plesnieje.
        • mikams75 Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:44
          jestes w stanie wszystko wylapac przy duzych zakupach? Bo ja ne, sprawdzam pobieznie, zwracam uwage na przeczeny/promocje czy faktycznie sa naliczone.
          Ale jakby kazdy zaczal sie dopominac przy okazji kazdej pomylki, to przestaliby sie tak mylic, bo by musieli zatrudnic dodatkowe osoby do obslugi klientow zglaszajacych pomylki wink
          • taki-sobie-nick Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:47
            mikams75 napisała:

            > jestes w stanie wszystko wylapac przy duzych zakupach?

            Tylko niektóre rzeczy.

            Moim zdaniem te "pomyłki" są celowe, i to we wszelkich sklepach, żeby nie było, że pomawiam jakąś firmę.
            • solejrolia Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 22:51
              Celowe?

              Teoria spiskowa- naprawdę w nią wierzysz???
              • taki-sobie-nick Dlaczego spiskowa? 12.06.18, 22:54
                solejrolia napisała:

                > Celowe?

                Zwyczajnie chcą zarobić oszukując klienta.

                Kiedyś baby dolewały wody do sprzedawanego mleka, teraz zamienia się metki.

                Nie widzę tu żadnego możliwego spisku, jedynie pazerność.
              • aerra Re: Odpuszczacie? - cz.II 13.06.18, 09:24
                Tak. Niekoniecznie zaraz teoria spiskowa, ale że robią to specjalnie to wierzę.
                Osobiście w przeciągu ostatniego miesiąca miałam taką sytuacją w dwóch różnych sklepach, że kupiłam towar, którego cena na etykiecie na półce była inna niż na paragonie. Sprawdzone, zgłoszone, zwrot dostałam. Przy następnych zakupach znowu wzięłam ten sam produkt - cena na półce taka sama jak poprzednio i w kasie taka sama bajka jak poprzednio.
                Serio, jakby to nie było specjalnie, to czemu nie poprawili po zgłoszeniu, że się różni? Oczywiście cena na półce niższa niż ta nabita na kasie... I zadziwiające, że w drugą stronę to się praktycznie nie zdarza.
                • taki-sobie-nick Re: Odpuszczacie? - cz.II 13.06.18, 21:22
                  I zadziwiaj
                  > ące, że w drugą stronę to się praktycznie nie zdarza.

                  Hehe.
        • ingaki Re: Odpuszczacie? - cz.II 12.06.18, 23:14
          To jest prawo klienta, i nie, nie jest to czepianie, nawet jak metka na pólce jest ze starą atrakcyjniejszą ceną to sklep musi sprzedać w tej cenie co była na pólce i zdjąć cene oraz umiescic dobrą. Ja też zaznaczam ale u mnie nikt nie uważa tego za czepialtwo tylko od razu przepraszają i zmirniają na ta zgodnie z pólką.
      • ewa_mama_jasia Re: Odpuszczacie? - cz.II 13.06.18, 09:26
        Dokładnie. Nauczyłam się sprawdzać paragony, przynajmniej wybiórczo, sprawdzam promocje - bo często na półce inna cena niż przy kasie. Czasami zgłaszam uwagi na infolinię sieci, jeśli mnie coś mocno zdenerwuje w sklepie.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Odpuszczacie? - cz.II 13.06.18, 09:52
      Odpuszczam, a jeśli sytuacja się powtarza, to tam już więcej nie kupuję.
    • pulower8 Re: Odpuszczacie? - cz.II 14.06.18, 22:47
      taki-sobie-nick napisała:

      > Tenże sklep (C. Ekspress) regularnie sprzedaje sczerniałe banany jako "produkt
      > przeceniony".

      A co w tym złego? Że banan nie jest śliczny jak z reklamy?
      • taki-sobie-nick Re: Odpuszczacie? - cz.II 14.06.18, 22:55
        pulower8 napisał(a):

        > taki-sobie-nick napisała:
        >
        > > Tenże sklep (C. Ekspress) regularnie sprzedaje sczerniałe banany jako "pr
        > odukt
        > > przeceniony".
        >
        > A co w tym złego? Że banan nie jest śliczny jak z reklamy?

        a to sobie kup i zjedz takiego banana
        • leyre2 Re: Odpuszczacie? - cz.II 17.06.18, 10:03
          Przeciez kupic nie trzeba. To jest wybor
    • 3-mamuska Re: Odpuszczacie? - cz.II 14.06.18, 22:57
      Nie odpuszczam ,wróciłam z mlekiem kupiłam 2 tej samej firmy jedno dobre drugie nie. Oddali kase.
      Innym razem jogurt po otwarciu pleśń poszłam oddałam.
      Raz w tłusty czwartek pani naliczyła mi 10 sztuk paczkow, za które juz zapłaciłam składając zamowienie.
      Zwrócili kasę.
      Z warzywami raczej nie latam ,ale dokładnie oglądam.
      Wole kupic luzem i oglądam, niz w paczkach.
    • karotka_plus Re: Odpuszczacie? - cz.II 17.06.18, 14:50
      Odpuszczam i przestaję tam robić zakupy. Swego czasu chodziłam do warzywniaka. Póki sprzedawała tam właścicielka lub jej mama asortyment był ok. Od kiedy zatrudnili nową sprzedawczynię warzywa i owoce straciły na jakości, często zgniłe. Nie kupuję już tam. Inny sklep, pod patronatem, między innymi owoce i warzywa. Zawsze świeże, co dzień ekspedientki przebierają i wywalają zepsute. Raz mi się trafiły zgniłe maliny, z zewnątrz ok a po zdjęciu pierwszej warstwy niejadalne. Wymieniono mi je bez problemu. I wczoraj jajka. Na fb był artykuł o szkodliwych jajkach z jednej partii. Mieliliśmy je w domu. Bez problemu oddano mi kasę, podziękowano za zgłoszenie i przeproszono za zaistniałą sytuację.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka