Dodaj do ulubionych

kot - tabletka i spacery - help...

19.06.18, 09:11
Emamy kociary pomóżcie, bo to mój pierwszy kot i głupiam jak niedoświadczona mama noworodka wink

po pierwsze, muszę kot odrobaczyć. Dostałam od weta tabletki, mam dać pół. Tyle, że nie mam pomysłu jak. Kot jada saszetki i sucha karmę, ludzkim żarciem gardzi - tzn w ogóle kici ono nie interesuje. Psu dawałam w szynce lub lodach, które uwielbiał i był luz, a tu zonk.... Wczoraj te pół tabletki pokruszyłam i dała trochę w mokrym żarciu, ale wylizała wszystko naokoło, a tam gdzie były te okruszki tabletki, to zostawiła, menda jedna. Przemocą ma jej to do dzioba wsadzić...? wszelkie patenty mile widziane.

No i druga sprawa: kot jest niewychodzący. Mamy duże mieszkanie, no ale jednak to mieszkanie a nie dom, więc na swobodne spacery nie ma szans. Balonu niestety osiatkować się nie da. No i troche mi jej szkoda... Wczoraj jechaliśmy do weta i wylazła mi w aucie z torby. Siedziała grzecznie z wielkim zainteresowaniem podziwiając widoki smile I wymyśliłam, że może by jej szeleczki nabyć i smycz i raz na jakiś czas na spacerek? potencjalnie mam gdzie, bo niedaleko u mojej mamy zamknięte czyste podwórko. Co myślicie drogie doświadczone kocie mamy? wink
Obserwuj wątek
    • bo1 Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 09:24
      Nie wiem, jak duża jest ta połówka tabletki. Jeżeli jest na tyle mała, że kot może połknąć ją w całości, to można rozewrzeć pyszczek, wrzucić tę połówkę głęboko na język (wtedy zwierzak nie może jej wypluć), zamknąć pyszczek i głaskać pod brodą aż połknie. Jeśli tabletka duża, trzeba podzielić na więcej części. Metoda może nie sprawdzić się u kotów wybitnie agresywnych i niewspółpracujących.
      Widuję w swojej okolicy koty wyprowadzane regularnie na smyczy na spacery. Wyglądają na bardzo zadowolone. Koty płochliwe można spróbować wyprowadzać po zmroku, gdy ruch wyraźnie się zmniejszy. Moja kotka takie spacery bardzo lubiła.
    • karmelowa_bombonierka Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 09:32
      Szkoda że wet nie podał tabletki w gabinecie sad
      Masz dwie mozliwości - albo tabletkę bardzo rozciapciać, rozpuścić i wymieszać tak z jedzeniem że zje nie zostawiając okruszków (dobrze żeby to było jedzenie po przegłodzeniu), albo podać siłą do pyska - ale pól tabletki, gdy sie tego nie potrafi, to zwykle trudne. Najlepiej by było gdyby ktoś Ci to na żywca pokazał.
      Polecałabym do takiego jednorazowego podania tabletki pierwszą metodę, kot wygłodzony rano, jeszcze go troszkę podkręcić przygotowaniami, wymieszać wcześniej rozpuszczoną/rozkruszoną na pył tabletkę z połową porcji i... liczyć że kot to zje smile

      Co do spacerów... Nie ma czegoś takiego jak wyjście raz na jakiś czas bo tak sobie zaplanujesz. Podejmując decyzję o wychodzeniu trzeba się liczyć z wychodzeniem codziennym a być może z domaganiem się wyjść częstszych. Kot któremu się wyjścia spodobaja i zazna przyjemności buszowania w trawie, ganiania za muchami etc będzie pragnał wyjść częstych. Co najmniej raz dziennie, a niektóre koty zafiksowują się, stoją pod drzwiami i wyją bo chcą wychodzić cały czas. Nie wynika to z ich złej woli, złośliwości - po prostu tego pragną, potrzebują, zaznały czegoś co jest dla nich ekscytujące i chcą tego jak najwięcej.

      To nie tak że spacery to zły pomysł - to świetny pomysł jeśli ktoś ma dobry teren do wyjść, kot zechce chodzić na smyczy a my mamy zapał, chęć i możliwości by z nim wychodzić codziennie. Można w kocie wyrobić nawyk wychodzenia np. codziennie wieczorem, czasem trzeba przetrwać okres domagania sie wychodzenia częściej ale rutyna szybko zwykle wchodzi w grę i da się z kotem dogadać w tym temacie, acz różnie bywa.

      Są koty łatwiej akceptujące wyjścia raz dziennie, a nawet rzadziej, są takie które z trudem to akceptują. Jak będzie z Twoim kotem dowiesz się gdy spróbujesz wink

      Pamiętaj - kot musi być zaszczepiony.
    • ardzuna Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 09:34
      Do dzioba siłą, ale to trzeba zrobić odpowiednio, bo wypluje. Weterynarz powinien ci powiedzieć, jak. Druga gorsza opcja to rozkruszyć z masłem, wysmarować łapki, kot jest czysty i się wyliże. To mniej pewny sposób bo nie wiesz, co połknie.

      Nie widziałam jeszcze balkonu którego by się nie dało osiatkować. Poszukaj w necie przykładów na siatkowany balkon. Wychodzenie na szeleczkach jest uciążliwe. Kot albo w ogóle nie chce, albo bardzo lubi, jak bardzo lubi to wywiera presję żeby z nim ciągle wychodzić. Niektóre koty w ataku paniki mogą wyjść nawet z szelek. Zaczipuj kotę tak czy siak i wysterylkizuj zanim zaczniesz z nią spacerować.
      • ophelia78 Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 11:16
        >Zaczipuj kotę tak czy siak i wysterylkizuj zanim zaczniesz z nią spacerować.

        Kicia wysterylizowana już, ale nie czipowałam bo nie myślałam o wychodzeniu. Ale jeśli spróbujemy, to owszem, zaczipuję.
      • klamkas Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 20:00
        A mojego nie da się osiatkować i co? W sensie technicznym można, w sensie administracyjno-prawnym nie ma szans.
    • princesswhitewolf Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 09:38
      normalny kot to zezere zrac kawal szynki itd. Jesli nie to niestety 2 osoby potrzebne, jedna kota trzyma mocno w reczniku ( tak w reczniku bo toto drapie), druga pyszczek do gory. Nie zrazac sie biadoleniem i miauczeniem. Trzeba byc twardym.
      Dalej
      Jak sie nacisnie po bokach szczeki to sie sprzecik automatycznie otwiera. Tfu nie sprzecik ale gardziel. No i wsadzasz tabletke i szybko masujesz szyjke ruchami w dol , w dol w dol. No i toto automatycznie przelyka.

      Nie daj sie zwiesc i jak autentycznie bedziesz widziec odruch przelykania pare razy to dopiero wiadomo ze jest zrobione

      Przy wypuszczaniu kota wazna jest OSTROZNOSC. Toto jest wsciekle na ciebie. Puszcza sie recznik jednym ruchem ale tak by spadl trzymajacemu na kolana ( inaczej mozna byc podrapanym). W tym samym momencie obie osoby powinny podniesc stopy do gory i rece i lekko sie odchylic na krzesle/kanapie gdzie siedzicie ( w celach bezpieczenstwa bo ja mam 3 koty i jeden jak sie wk... to zemsty drapnie albo ugryzie a robi to blyskawicznie. Mialam kiedys jedna co wbila zeby i trzymala bestia jedna i nie puszczala)
      Kot wybiegnie jak z procy. Uwaga: moze sie dasac pare godzin jeszcze. Polecana kocia mietka czy cos w celu poprawienia nastroju
      • berdebul Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 09:49
        I oO takich opisach zastanawiam się, dlaczego ludzie to sobie robią dobrowolnie?
        • princesswhitewolf Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 09:54
          co?
          • berdebul Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 10:34
            Mają koty.
            • princesswhitewolf Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 15:43
              ale ja nie leniwa i lubie rozne zabawy tego typu
              • jollyvonne Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 17:30
                A ja uwielbiam o tym czytac smile Zadna forma masochizmu nie jest tak zabawna, jak posiadanie kota!

                Jako posiadacz psow, mam zupelnie inne podejscie do podawania lekow: tabletke trzyma sie w dwoch palcach, i rzuca tak, zeby pies dal rade zlapac smile Ewentualnie mozna wlozyc do gardla, jesli pies sam nie chce lapac, ale wykrecanie sie, obrazanie albo zrobienie wlascicielowi krzywdy u psow nie wystepuje w oprogramowaniu startowym.
                • triismegistos Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 20:36
                  Spróbowałabyś podać tabletkę mojemu jamnikowi 😆
                • mamtrzykoty Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 21:48
                  Musisz mieć strasznie głupie psy, skoro chcą tabletki łapać i połykać.

                  No, ciekawe, że nie występuje robienie krzywdy.
                  A skąd się biorą te pokiereszowane i zagryzione przez własne psy właścicielki i ich dzieci?

                  Słyszałaś kiedyś, żeby kot zagryzł, albo pokiereszował kogokolwiek??
                  • jollyvonne Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 22:09
                    No dopiero co princess napisala jak koty kiereszuja, nie czytalas? Psy tez moga zrobic krzywde, ale normalny pies nie pogryzie wlasciciela w takich sytuacjach, w jakich kot rani swojego.

                    Psy nie sa glupie, psy sa posluszne i podatne na tresure. Koty mniej, albo wlasciciele kotow sa bardziej nastawieni na machniecie reka "a co tam, niech zwierze mna rzadzi, to takie slodkie".
                    • mamtrzykoty Re: kot - tabletka i spacery - help... 20.06.18, 10:38
                      Tylko istoty mało inteligentne są posłuszne i łatwo się tresują i są wierne, nawet wtedy, gdy się im robi krzywdę.

                      Z kotem trzeba się umieć dogadać i trzeba umieć być osobnikiem dominującym w stadzie kotów, i trzeba umieć zapewnić kotu poczucie bezpieczeństwa(w sensie kocim), wtedy kot ma do człowieka bezgraniczne zaufanie, jest ideałem kota i z takim kotem można zrobić wszystko.
                      • jollyvonne Re: kot - tabletka i spacery - help... 20.06.18, 16:53
                        Normalnie pomyslalabym, ze sie przejezyczylas, ale mam powazne podejrzenia, ze Ty naprawde tak pojmujesz swiat, a z tym sie nie da dyskutowac.
      • nenia1 Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 21:44
        Mój boże, żaden weterynarze w UK nie powiedział, że są krople na odrobaczanie, które wkrapia się w po prostu kotu w kark, zamiast walczyć jak z tygrysem szablozębnym?
        • mamtrzykoty Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 21:50
          Te krople są tak, jakby trochę szkodliwe i trochę mało skuteczne, i nie na wszystkie robale działają, więc to wcale nie taki cud.
          • nenia1 Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 22:26
            Tabletki też są jakby trochę szkodliwe, znajomej kot padł niestety po Drontalu. Sama podchodzę do odrobaczania (nawet dorosłych kotów) bardzo ostrożnie i uważam, że zbyt często robi się je na wyrost, szczególnie u kotów niewychodzących.
            • mamtrzykoty Re: kot - tabletka i spacery - help... 20.06.18, 10:42
              Są, ale jakby zdecydowanie mniej niz te krople na kark, bo działają, przynajmniej większośc, tylko w przewodzie pokarmowym, a krople wchłaniają się do krwi, choć w przypadku niektórych pasożytów jest to akurat pożądane.
    • e-ness Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 09:40
      Łapiesz kota na granicy karku i glowy( tu gdzie matka nosi kociaki) insciagasz skore
      Kot automatycznie otwiera paszczydlo a Ty wrzucasz tabletkę do gardła ( nie na język bo wypluje)
      Kot łyka z automatu

    • andaba Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 09:42
      Z tabletką tak jak piszą. Ja kilka dni temu swojemu kocurowi próbowałam dać w karmie, zrobił identycznie (wycwanił się, bo dawniej zjadał). Resztę karmy z tabletką na talerzyku schowałam do lodówki. Wszystkim po kolei mówiłam, że tabletka Pupila i jak się upomni o koryto, to trzeba mu dać. Talerzyk z lodówki wyparował, nikt się nie przyznaje., a kot zjadł może 1/3 tego co powinien. Wrrr. Temat do zakładki "rzeczy, które giną bezpowrotnie" (talerzyka też nie ma - rozważam opcję, że Pupil sam wyciepał do kubła).
    • berdebul Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 09:47
      Kup strzykawkę do podawania tabletek, lepiej włożyć do paszczy taką strzykawkę, niż własne palce. Do kupienia w większości netowych zoologików.

      A będziesz wyprowadzać regularnie i znosić wycie pod drzwiami?
      • princesswhitewolf Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 09:54
        nie dziala. moje tak czy tak wypluwaly, a kotow u mnie zawsze bylo zatrzesienie.
    • mamtrzykoty Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 09:59
      Małe tabletki daję w mięsie surowym.
      Najpierw daję kotu ze dwa kawałki mięsa, takie na raz do połkniecia, a w trzecim kawałeczku robię dziurkę, wkładam tabletkę, podsuwam pod pyszczek, jak weźmie, to podnosze pyszczek do góry, aby nie mogła wypluć i czkam, aż to mieso połknie.

      Dużą, to każdy z moich kotów wypluje, a rozciapanej, ani pokruszonej nie zje, chocby cały dzień miała nie jeść.
      Metoda strzykawką płynny lek to działa tylko u weterynarza, w domu, to tylko jedna tak zje.
      Kocur wprawdzie zje, ale zaraz potem wszystko zwróci, a starej kocicy, to w domu nie da sie tak nic dać, bo tak sie zapluje i mnie, i osobe trzymającą, że prawie nic nie połknie. co ciekawe u weterynarza wszystkie trzy połykaja grzecznie bez plucia i wyrywania się, nawet nie musze specjalnie mocno trzymać.
      • mamtrzykoty Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 10:03
        czekam - aż się sama z siebie uśmiałam, jak sobie to wyobraziłam
    • memphis90 Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 10:15
      Biorę kota na kolana, leżącego na plecach. Łapię ręką za łeb, lewym kciukiem otwieram mordę. Prawą ręką wciskam głęboko tabletkę. Zaciskam mordę. I już.

      Poszukaj info o osiatkowaniu balkonu- mało jest takich, których rzeczywiście w żaden sposób nie da się zabezpieczyć.
    • memphis90 Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 10:18
      Aha, moja wet mówi, że przy opornym kocie trzeba tabletkę rozproszkować, wymieszać z masłem i wetrzeć wokół pyska. Kot brudnego pyska nie zniesie, umyje się i przy okazji przyjmie lek.
      • ophelia78 Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 11:13
        hehe, jak nie kijem go to pałką... smile
        Masło akurat jeszcze zje... Najpierw spróbuje wetknąć do paszczy, a jak nie da rady to ew. z masłęm popróbuję.
        • sofia_87 Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 13:17
          Nasz kot uwielbia jesc, tabletke wkladam do miseczki i znika razem z jedzeniem.
          Wczesniej wkladalam w kawaleczek mieska lub wedliny, kladlam na swoim talerzyku i "przypadkiem" zostawialam. Nie przekroczylam progu kuchni, a tabletka byla juz polknieta
    • anka_z_zielonymi Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 10:25
      Jednemu daje w strzykawce (wcześniej rozproszkowuje i mieszam z wodą). Drugi jak widzi strzykawkę to dostaje kociokwiku i jemu daje w maślę - rozproszkowuję, mieszam z kuleczką masła i wycieram w kącik pyska.
    • ortolann Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 10:30
      Są specjalne pasty odrobaczające. Pytaj weta o taką pastę i zaprowadź kitę do niego. Jak miał pomysł, żeby odrobaczać tabletkami to niech sam je kotu poda, jak taki spryciarz.
      Co do wyprowadzania: jak zaczniesz ją wyprowadzać, to potem będziesz miała kłopot, bo będzie już zawsze chcieć. Ale można spróbować z szelkami, póki to młody kociak - może sobie wyrobi nawyk i nie będzie protestu przeciwko zniewoleniu szelkami big_grin
      • neospasmina Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 10:37
        pragnę zauważyć, że są egzemplarze, które niby połkną wsadzoną w gardło tabletkę, ale za pół minutki sprawnie wyrzygają tableteczkę i taka wyrzygana szalenie trudno jest zaaplikować ponownie
        polecam rozmiażdżenie tabletki na pył i sprawne wymieszanie z masłem (lub pastą, która kot lubi) i wsmarowanie w łapę
    • karotka_plus Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 10:49
      Kot teściowej dostaje tabletkę zawiniętą w metkę łososiową - zjada bez problemu. Nasza nie tknie bo wyczuje tabletkę. My dajemy naszej krople tj smarujemy kark. U weta nie da rady podać bo połamała raz strzykawkę do podawania tabletek także wet zrezygnowała i poradziła krople na odrobaczenie.
      • czarna_kita Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 10:59
        Są tabletki smakowe.
        Ja rozkruszam na pyłek i obtaczam w niej mały kawałek mięsa. Zjada bez problemów.
        Ale zwykłej nie zje w życiu bo gorzka.
        • ophelia78 Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 11:14
          >Ale zwykłej nie zje w życiu bo gorzka.

          Próbowałaś? big_grin
          • czarna_kita Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 11:33
            Oblizalam palce big_grin
        • karotka_plus Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 11:53
          Próbowaliśmy i małe kawałeczki, i rozkruszone. Nie ruszy. Wyczuje i koniec. Nawet najukochańszy kawałek mięsa nie zamaskuje tabletki. A u weta walczy naprawdę ostro. Nie raz mąż był opatrywany bo podrapała. A była zwinięta w becik i tylko łepek wystawał.
    • issa-a Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 11:50
      ja rózne mam metody. Np. rozkruszam na łyżeczce, mieszam z woda robiac taka zawiesine, unieruchamiam kota i wlewam do pyszczka.
      Mała tabletke "wrzucam" bez rozkruszania, trzeba zamknac i przytrzymac potem paszczę bo wypluje, nawet kilka minut poźniej, jak wypuscisz. Dobrze jest danego kota głaskać po szyi (z góry na dół) bo to zmusza go do przełkniecia sliny = połkniecia tabletki. Kota mozesz wypuscić z uscisku dopiero wtedy, kiedy zobaczysz, że przełknal. Inaczej na mur beton ma tabletke w pyszczku i ja wypluje.
      Tabletke trzeba wrzucic dosyć głeboko, właściwie do gardła bardziej i dlatego nie moze być za duża.
      Spacery - tak sa mozliwe. jednak musisz doskonale dobrac szelki bo koty maja wyjatkową łatwosc wysuplywania sie z takiej uprzeży.
      mój kot miał tę zdolnosc. Kiedys wysuplał sie na działce w środku lasu. Na szczeście byl troche oszołomiony nieznanym terenem i nie odleciał za daleko, wyciagnęłam go spod krzaka.
      I własnie...krzaki...bądź przygotowana na wlazenie pod róźne krzaki bo kot to nie pies, nie bedzie szedł przy nodze. Przeciwnie, najbardziej lubi włazic pod krzaki i smycza oplątywać się wokół nich.
      Kota mozesz wypuszczac na balkon ale nie samego, a przynajmniej na początku. Musisz zaobserwować jak kot na balkonie sie zachowuje. Młody kot ma tendencje do eksploracji, starszy juz "jest grzeczny". Moje koty tylko w pierwszym - drugim roku miały ochote włazic na skrzynki balkonowe czy parapety. Czyli, chciały sie wspinac.
      Starsze juz nie, wystarczyło im wygladanie przez dół balkonu i wylegiwanie się na fotelach i lezakach.
      Z tym, ze ja mieszkam raczej nisko i strach nie był duzy. Balkon właściwie cały czas na widoku bo pod oknem kuchennym i salonem wiec koty cały czas na oku, pilnowane.
    • 3-mamuska Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 15:13
      Kot je na węch tylkotabletke w gardło i pomasowac przełyk
    • swiezynka77 Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 15:52
      tabletkę w policzek i przytrzymać zamkniętą paszczę
      wychodzenie to droga w jedną stronę, jak się spodoba to nie ma przebacz, jest wycie pod drzwiami. wychodzenie w szelkach szybko się skończyło bo kota chciała wciąż i wciąż, z tego chcenia zaczęła sikać po domu. my mamy dość bezpieczny teren do wypuszczania jej luzem, ma chipa + obróżkę samorozpinającą się z nr telefonu. dużo wychodzi a i tak terroryzuje nas od 5 rano głośnym miaukiem "ooootwórz drzwi...."
    • lena36 Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 16:00
      Roznieść na spodeczku z pastą kocią np. Vitacraft Liquid. Do gęby palcem co nie zje do końca- wcierać w okolice pysia, oblize się. Ja tak daje mojemu staruszkowi inaczej się nie da.
    • chocolate-cakes Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 16:13
      Z tabletką robię tak, że albo idę do weterynarza i on podaje albo podaję w kostce surowej piersi z kurczaka czy w czymś co kot lubi ale w bardzo małej ilości.
    • earl.grey.tea Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 17:47
      Ale po co tabletka skoro są pipety na kark? A jak już muszę podać pigułkę to aplikatorem, o którym ktoś wspominał i żaden jeszcze nie odmówił przyjęcia.

      Co do szelek i wychodzenia, to forumowo (gazetowe forum Koci Zakątek) czytam o kotce, która wychodzi od lat na spacery w puszorach i na smyczy. B
      • klamkas Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 21:01
        Np. dlatego, że każdy preparat działa na inny rodzaj robactwa?
        • earl.grey.tea Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 21:20
          Aby dobrze odrobaczyć, to trzeba zbadać kał na obecność pasożytów, więc stosuje się niejako "profilaktykę" a środki na kark też są różne, tak jak tabletki, które są jednak tańsze.
          • memphis90 Re: kot - tabletka i spacery - help... 20.06.18, 20:10
            Są środki na kark, które zabijają coś więcej niż pchły i kleszcze...? Aż dziwne, że żadna ematka nie odrobacza tak swoich dzieci (chyba, że liczymy mąkę z miodem na plecy)...😂
            • yenna_m Re: kot - tabletka i spacery - help... 22.06.18, 07:41
              Tak. Są srodki na kark typu advocate czy stronghold, które działaja też na nicienie.
      • sylwik7 Re: kot - tabletka i spacery - help... 19.06.18, 21:35
        Ja swojej dużej kotce daję całą tabletkę na odrobaczenie dwa razy w roku i dodatkowo niewielka cząstkę tabletki sterydowej bo mamy niestety astmę - ze dwa razy w tygodniu. Łapię kotkę, lewą ręką otwieram pysio, prawą wwciskam głęboko na język tabletkę. Zamykam pysio odczekuje czy połkła. czasem tabletkę na robalę obtaczam masłem lub ulubioną pastą odkłaczającą. Czasem oszukuje i wypluje w innym pokoju ale to rzadko😄. Fakt że to bardzo łagodny i zrównoważony kot brytyjski. Kot, który pozwala sobie zakrapiać oczy, uszy i ogólnie grzebać w pysku.
      • yenna_m Re: kot - tabletka i spacery - help... 22.06.18, 07:39
        Pipeta ogarnia tylko niektore nicienie.
    • yenna_m Re: kot - tabletka i spacery - help... 22.06.18, 07:36
      Wiele tabletek na odrobaczenie jest po prostu gorzkich i zdecydowanie lepszy efekt osiaga sie dajac je kotu bezposrednio do pyska.
      Niedodawkowanie tabletki nic nie wybija tylko stopniowo uodparnia robaki na ten konkretny lek.
      Były wskazania do odrobaczenia kota czy tak postanowilas podac tabletke?
      Obecnie w weterynarii odchodzi sie od odrobaczen okresowych co 3 miesiace. Leki przeciwpasozytnicze nie sa obojetne dla zdtowia kota, wiec przed ich podaniem dobrze zrobic badania kału (nie na kazdego robaka tez kazdy lek nie zadziała bo kazdy lek ma inne spectrum).

      Co do wejsc - kup kotu dobre szelki i możesz wychodzić. Ale napierw zaszczep kota, najlepiej poczworną szczepionką z chlamydią oraz przeciwko wsciekliznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka