Emamy kociary pomóżcie, bo to mój pierwszy kot i głupiam jak niedoświadczona mama noworodka
po pierwsze, muszę kot odrobaczyć. Dostałam od weta tabletki, mam dać pół. Tyle, że nie mam pomysłu jak. Kot jada saszetki i sucha karmę, ludzkim żarciem gardzi - tzn w ogóle kici ono nie interesuje. Psu dawałam w szynce lub lodach, które uwielbiał i był luz, a tu zonk.... Wczoraj te pół tabletki pokruszyłam i dała trochę w mokrym żarciu, ale wylizała wszystko naokoło, a tam gdzie były te okruszki tabletki, to zostawiła, menda jedna. Przemocą ma jej to do dzioba wsadzić...? wszelkie patenty mile widziane.
No i druga sprawa: kot jest niewychodzący. Mamy duże mieszkanie, no ale jednak to mieszkanie a nie dom, więc na swobodne spacery nie ma szans. Balonu niestety osiatkować się nie da. No i troche mi jej szkoda... Wczoraj jechaliśmy do weta i wylazła mi w aucie z torby. Siedziała grzecznie z wielkim zainteresowaniem podziwiając widoki

I wymyśliłam, że może by jej szeleczki nabyć i smycz i raz na jakiś czas na spacerek? potencjalnie mam gdzie, bo niedaleko u mojej mamy zamknięte czyste podwórko. Co myślicie drogie doświadczone kocie mamy?