Przyszły.
W dobrym momencie

Od przedwczoraj, od momentu kiedy powąchałam Fucking Fabulous Toma Forda, chodzę i myślę i przemawiam sobie do rozsądku, że to niemoralne kupować zapach 50 ml za 1250 zł.
Jednocześnie pragnę go tak bardzo, ale to bardzo, że nie mogę.
No i dzisiaj kurier przyniósł Molecules 04. Dla mnie jest lepszy niż 01, które też mam. Lepszy, bo go czuję samego. Molecules 01 najczęściej używam, tak jak pisałam, do podkreślenia innych zapachów.
Jest niby drzewny, niby ciut dymny, ale przy tym pudrowy, a kocham pudrowe zapachy. Pachnie jak niemowlę świeżo po umyciu i użyciu zasypki

))) ale przy tym czuje się też jego tatę.
Nie. Molecules 04 pachnie jak ojciec, który właśnie wykąpał dziecko

Nie jest niestety tak seksowny jak zapach palonej gumy i cukierków w Fucking Fabulous, ale mam nadzieję, że zrekompensuje mi czas oczekiwania na minimalną obniżkę z tych 310 USD, na coś w moim zasięgu "zdrowego rozsądku".
Zazdroszczę wszystkim, które FF TF mają.