issa-a
25.06.18, 18:32
właśnie przed chwilą, zreszta po raz drugi w niewielkim odstepie czasu, zadzwonila do mnie pani z Kantar Public, w celu przeprowadzenia wywiadu nt moich preferencji wyborczych.
Dowiedziawszy się, ze mieszkam w dzielnicy X pani zrezygnowała, twierdząc, ze ma juz "komplet" (po raz drugi).
No, w ten sposób nie bada się opinii publicznej tylko opinie wybiórczo.
czy spotkałyście kiedys w mediach, ze sondaż dotyczy dzielnicy X albo Y? nie, pisze się, ze przeprowadzono na grupie ilus tam osób i jest taki a taki.
No, moim zdaniem to jednak jest mocno naciagany wynik.
I powszechnie wiadomo, ze mieście Z, w dzielnicy X mieszka np. wiecej suwerenow a np. na takim Zoliborzu to wylacznie elyta, ktora gardzi piaskownica na podwórku, a w dzielnicy Y mieszka towarzystwo mieszane, itd itp.
I taka jest własnie wiarygodnosc sondaży.
Czyli, nie nalezy sie podniecać, elka, biceps, czy kto tam jeszcze.