Dodaj do ulubionych

Góry z dzieckien

05.07.18, 15:21
Moje dziecko waży 10 kg ja 50. Nie mam siły nieść je na w nosidle turystycznym. Bolą mnie plecy. W nosidle biodrowym jest lepiej ale dalej nie to. Tak czuję. Czytam różne blogi że tylko nosidlo bo nie czuć ciężaru dziecka i jest łatwiej. Polecicie coś. Nie chcę rezygnować z wypraw. Czy tylko ja odczuwam że nosidlo jest przereklamowane? Kurcze
Obserwuj wątek
    • krelia Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 15:25
      a nie masz faceta?
      Nosidlo jest dla facetow a nie dla panius
      • ewkadrzewka [...] 05.07.18, 15:31
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • manala Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 17:09
          To jedź nad jezioro lub nad morze. Przynajmniej odpoczniesz. No chyba, że lubisz hardcore.
        • vinca Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 22:25
          po co tak nerwowo?? Jesli wazysz 50kg to po prostu bedzie Ci ciezko - zwlaszcza, ze targac bedziesz zapewne nei tylko dziecko ale i resztę tobołów. Znajomi korzystaja z manduki i wiem, ze u nich to dziewczyna nosila w niej dziecko. Ale nosila tylko dziecko - resztę tobołów niósł facet. Nie masz mozliwosci zabrania na wyjazd kogos do pomocy?
          • nowi-jka Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 08:38
            no moze trzeba jakos wzmocnic ta siłe skoro nie chcesz rezygnowac z gór, niejednokrotnei w górach dzwigam plecak 25kg - ciązy jak cholera ale nadal nie psuje rakosci z wycieczki, a tez długo wazyłam niewiele wiecej niz ty bo 52 kg dopiero w ostatnim roku mi waga skoczyła, ćwiczenia na miesnie grzbietu czy coś może, nie znjadziesz nic wygodniejszego niz nosidło
            • morekac Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 08:43
              Po co nosić plecak 25kg w górach? Poza wyprawami w jakieś niecywilizowane odludzie?
              • nowi-jka Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 09:24
                bo namiot, spiwór, materac, raki, uprząż, lina, troche szpeju i zarcie na tydzien nie chca za cholere mniej wazyc
              • arwena_11 Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 09:57
                Wystarczy jak chodzisz od schroniska do schroniska i masz w plecaku też żarcie na cały dzień, a także wszystko co potrzebujesz - ubranie, spanie itd.
                • sfornarina Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 10:38
                  > Wystarczy jak chodzisz od schroniska do schroniska i masz w plecaku też żarcie na cały dzień

                  1. Nie wszędzie są schroniska wink
                  2. A nawet jak są, to ciszej i przyjemniej się śpi w namiocie
                  3. W żadnym schronisku nie kupisz takiej fury żarcia, jaką potrzebujesz na wyprawę wyczynową. No, chyba że chcesz zbankrutować wink Spalasz na takiej 350-500kcal na godzinę, idziesz 7-10 godzin...

                  Nowi-jka, mimo wszystko warto zainwestować w bardzo lekki sprzęt, bo szkoda kolan - nasz namiot waży niecały kilogram, śpiwory to samo. Nasze plecaki na 120 kilometrową wyprawę ważyły po 12.5kg z maksymalnie napełnionymi butelkami z wodą. Tyle, że my raków nie mieliśmy. Jedynie uprzęże na jedną przeprawę z wysokimi drabinami.
                  I jedzenia raz dziennie (prawie codziennie) jedliśmy w schronisku, więc tego dźwigania było nieco mniej.
                  • nowi-jka Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 11:39
                    na razie musze dawac rade z tym co mam, postawiłam szlaban na kolejny sprzet i ciuchy - starsznie duzo tego zakupiłam w przeciagu ostatnich 4 lat - ale to chyab nam sie zrobił OT
                    • morekac Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 12:05
                      Ad 3. Można założyć, że się schudnie. wink
                      • sfornarina Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 12:40
                        Po 10 dniach wracałam 4-5 kilo chudsza smile Ładnie to na zdjęciach z wyprawy widać.
                      • nowi-jka Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 12:48
                        jak sie jest w gorach raz w roku to mozna załzyc ze sie schudnie jak ja tak bym chydnac miała co wyjazd to chyba by mnie juz nie było
                • morekac Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 11:18
                  Arweno na takie trasy starcza plecak do 12 kg. 25kg miałam jeżdżąc xxx lat temu do Rumunii - z całym żarciem i namiotem (a i tak robiło się depozyt połowy prowiantu). A w Alpy z uprzeżą, rakami , czekanem i żarciem (acz bez innych dodatków]miałam coś z 18-20kg - dawno temu, gdy sprzęt był cięższy a o liofilizatach nikt nie słyszał). W każdym razie - w cywilizowane warunki (czyli dach nad głową i możliwość wyżerki, bez ambicji wspinaczkowych) wystarcza plecak ok 10-12kg . chyba że ktoś lubi nosić...
                  • arwena_11 Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 11:52
                    Dawno nie chodziłam od schroniska do schroniska - ale w czasach studenckich to plecak ważył minimum 18 kg. Tak schodziłam Bieszczady, Roztocze itd.
                    W tatry jednak wolałam bazę wypadową i plecak na konkretną trasę.
                    • nowi-jka Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 12:03
                      a kto pisze o tatrach?
                    • morekac Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 19:55
                      arwena_11 napisała:

                      > Dawno nie chodziłam od schroniska do schroniska - ale w czasach studenckich to
                      > plecak ważył minimum 18 kg. Tak schodziłam Bieszczady, Roztocze itd.

                      Trzeba sobie rzeczy minimalizować. Radykalnie.
                      I jako że po górach z plecakiem chadzam do tej pory, to naprawdę gwarantuję, że w teren zaopatrzony w bazę noclegową i spożywczą (niecodziennie) można spokojnie jechać z worem znacznie lżejszym niż te 18kg.
                      • taki-sobie-nick Re: Góry z dzieckien 07.07.18, 02:28

                        >
                        > Trzeba sobie rzeczy minimalizować. Radykalnie.
                        > I jako że po górach z plecakiem chadzam do tej pory, to naprawdę gwarantuję, że
                        > w teren zaopatrzony w bazę noclegową i spożywczą (niecodziennie) można spokojn
                        > ie jechać z worem znacznie lżejszym niż te 18kg.

                        Może ona chodziła w czasach, kiedy sprzęt był cięższy. Technologia idzie naprzód.
                        • arwena_11 Re: Góry z dzieckien 07.07.18, 09:35
                          No czasy studenckie to minęły ok 20 lat temu
                        • morekac Re: Góry z dzieckien 07.07.18, 10:22
                          20-28 lat temu sprzęt był już całkiem lekki. A w niektórych regionach ze sklepami był znacznie mniejszy problem niż teraz.
          • mikams75 Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 10:47
            a jakby wazyla 100 kg to byloby jej lzej? wink jakby dzwigac musiala jeszcze wlasny ciezar?
            • nowi-jka Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 11:37
              nie ale optymwlnie jest nosic max 20% swojej wagi
              • mikams75 Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 14:07
                ale to jest bez sensu, bo wychodzi na to, ze osoby z nadwaga moga dzwigac wiecej od osob wysportowanych, z mocnymi miesniami kregoslupa, a jest wrecz odwrotnie.
                • nowi-jka Re: Góry z dzieckien 09.07.18, 13:00
                  no tych z dużą nadwaga to chyba nic statystycznego nie dotyczy
                  • mikams75 Re: Góry z dzieckien 09.07.18, 14:28
                    a z mala badz srednia nadwaga?
                    waga nie ma znaczenia zupelnie, znaczenie ma stan kregoslupa i otaczajacych go miesni, ogolna wydolnosc fizyczna.
    • aamarzena Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 15:27
      A jakie trasy? Może wózek typu jogger z wielkimi kołami i hamulcem przy rączce? Na wielu trasach powinien się sprawdzić, ja latałam z takim po okolicznych pagorkach, plażach, leśnych ścieżkach i było ok.
      • ewkadrzewka Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 15:33
        Wózek nie sprawdza się niestety. To by było najlepszego rozwiązanie.
    • kanga_roo Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 15:30
      ale wiesz, plecaki też ważą. jeśli wędrujesz, to i tak coś tam, zawsze niesiesz. to raz. dwa, z małym dzieckiem lepiej jednak wybierać łatwiejsze i krótsze trasy. bo wywrotka z nosidłem to jednak trochę słabo... zresztą, nasza mała lubiła chodzić sama, i nieźle jej szło; gdyby nie tempo to pewnie wcale by nie musiała siedzieć w nosidle. no i w końcu, jeśli bolą Cię plecy, to masz źle wyregulowane szelki najprawdopodobniej. albo kiepskie nosidło.
      • ewkadrzewka Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 15:34
        Próbowałam różne nosidła na nic się nie sprawdza kurcze może to ja jestem jakaś wybrakowana
        • kanga_roo Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 15:38
          a może naucz dziecko, jak siedzieć na plecach? bez nosidła? bo może po prostu dziecko nie współpracuje, wygina się, skacze i to jest mordęga. moje chustowe dzieci siedzą na plecach jak przylepione. dzięki temu mogłam ich nosić, nawet, kiedy już dawno wyrośli z nosideł. młodą znosiłam kiedyś z gór, bo robiło się ciemno, a była zmęczona. miała z sześć - siedem lat. dopóki nie zasnęła, szło się super.
        • mikams75 Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 18:37
          musisz zwrocic uwage na to jak jest ciezar ulozony - generalnie to dziecko powinno byc jak najbardziej przyklejone do twoich plecow, wowczas jest lepiej dla kregoslupa, ciezaru tak nie czuc. Moze to westia doboru nosidla, moze odpowiedniego wyregulowania.
    • thank_you Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 15:40
      Jeśli bolą Cię plecy, to może pozostań przy dolinkach i wózku?
      • ewkadrzewka Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 15:48
        To też zaliczam
    • triss_merigold6 Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 15:41
      Podpowiem Ci rewolucyjne rozwiązanie: zrezygnuj z wypraw do czasu aż dziecko będzie mogło z Tobą chodzić albo będzie mogła je zostawić pod czyjąś opieką. Doprawdy, z dzieckiem nie zawsze jest możliwe życie jak bez dziecka, więc się nie napinaj tylko zmień plany wyjazdowe.
      • ewkadrzewka Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 15:47
        Wiem że to by było najprostsze rozwiązanie ale ja tak poprostu odpoczywam. Jak się zmęcze fizycznie i obejrzę piękne widoki. Ale ten cholerny ból pleców. Oprócz gór oczywiście że chodzę na krótkie dostosowane do wieku dziecka spacery.
        • mikams75 Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 17:43
          a nie moze ktos z toba jechac? babcia? wowczas dziecko ma specery z babcia w miejscach gdzie wozek przejedzie a ty kilka godzin na zmeczenie sie.
      • bergamotka77 Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 17:05
        Dokładnie triss. I to by było tyle na ten temat 😜
        • 18lipcowa3 Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 19:49
          dokladnie, nastepna co nie zajarzyla ze dziecko zmienia cokolwiek
          do spa bym pojechała z dzieciakiem gdzie basen jakis ciepły , plac zabaw i cisza a nie targać w góry
          • drinkit Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 21:33
            ale masz wąskie horyzonty. sama jednak wspominałaś, że nosa zbytnio nie wyściubiasz ze swojego miasta, więc co o górach możesz wiedzieć
            • triss_merigold6 Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 08:38
              No, ja trochę wiem.wink Tak, żeby nienerwowo pochodzić, pojechaliśmy jak młodsza miała 5 lat.
              • drinkit Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 19:02
                Ja chodzę po górach z dzieckiem w nosidle. Oczywiście, że nie są to wyrypy na miarę tych z bezdzietnych czasów, tylko mniejsze wycieczki. Niemniej jednak pomiędzy przeformułowaniem wycieczek na bardziej przyjazne dzieciom a odpuszczeniem ich całkowicie jest jeszcze kilka możliwości.
                • taki-sobie-nick Re: Góry z dzieckien 07.07.18, 02:23
                  drinkit napisała:

                  > Ja chodzę po górach z dzieckiem w nosidle. Oczywiście, że nie są to (...)

                  Nie wyrażaj się, proszę.



                  na m
                  > iarę tych z bezdzietnych czasów, tylko mniejsze wycieczki. Niemniej jednak pomi
                  > ędzy przeformułowaniem wycieczek na bardziej przyjazne dzieciom

                  To znaczy bardziej przyjazne rodzicom targającym nosidło. tongue_out
            • 18lipcowa3 Re: Góry z dzieckien 08.07.18, 14:51
              ja? chyba zartujesz. jezdze z dzecmi ale na miare mozliwosci rodziny z dziecmi a nie udaję ze ich nie ma
    • arwena_11 Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 15:44
      No niestety - nic lepszego niż nosidło górskie chyba nie wynaleziono. Tylko faktycznie najlepiej jak nosi facet.
      Nie wiem jakie masz - my mielismy Deuter Kid 3 - ale to było prawie 10 lat temu. Mieściło sie dziecko do 22 kg.
      Był tam też jakiś schowek na jedzenie itd. Mąż miał córkę w nosidle, ja plecak z rzeczami dla wszystkich, wodę itd. Schodziliśmy w ten sposób prawie wszystkie normalne szlaki w Tatrach.
    • julita165 Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 16:03
      Mój brat sprawił sobie nosidło bo jest na maniakiem chodzenia po górach. Nazwy nie pamiętam ale na pewno z bardzo górnej półki bo jest też gadzeciazem. Byłam z nimi kilka dni w tych górach. Bratowa w ogóle się za to nie zabiera ( gabaryty podobne do twoich ), ja raz z ciekawości spróbowałam i zasadniczy problem polega na założeniu ustrojstwa na plecy. Ja tego z dzieckiem w środku nie podniosę i nie zarzuce sobie na plecy. No zero szans. Musiałabym postawić nosidełko o na stole, usiąść na krześle i dopiero wstać. Ale w górach nie zawsze są na to warunki. Dziecko roczne, waga ok 10-11kg, samo nosidełko chyba 4kg, ale faktycznie więcej boa tam też kieszenie wypakowane woda, pampersami, sloiczkami itp. Brat twierdzi że na krótki dystanse ok ale jak wchodzili po 3-4 h a potem jeszcze zejście to miał już dość
    • rulsanka Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 16:06
      Nosidło tylko ERGONOMICZNE. W górskim umęczysz się. Ja ważę tyle samo i w ergonomiku/mej taju nosiłam dziecko do wagi 14 kg. Zdarzyło nawet mi się nieść 18kg sześciolatka, to już dawało się odczuć. Ale z 10 kg mogłam śmigać i śmigałam.
      Miałam też górskie Deuter i założyłam go 2 razy: pierwszy i ostatni big_grin
      W górskim zupełnie inaczej odczuwasz ciężar.
      Jeżeli będziesz kupować nosidło to nie kieruj się wagą tylko wzrostem dziecka. Przy starszych dzieciach to ma znaczenie.
      • ichi51e Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 16:19
        Zgadzam sie tylko ergo. Ja mialam ergobaby i do 17 kg nosilam. Potem dzieciak nauczyl sie sam trzymac wiec nosidelko stalo sie zbedne suspicious
        Technika - trzeba trzymac postawe brzuchem. Wypuszczac dzieciaka co jakis czas. 10 kg to ile ma lat?
        • aamarzena Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 19:56
          10 kg to może byc niechodzący/słabo chodzący roczniak
          • mikams75 Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 21:07
            albo swietnie biegajacy 1,5 -roczniak. A to juz ogromna roznica.
    • qs.ibidem Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 16:19
      Nosiłam w Manduce, 10 kg to pewnie rok +/-, jeszcze wtedy było ok, chociaz nie tak bezproblemowo jak twrfy gdy wazyli polowe... Ale to bardzo indywidualne, zalezy od plecow, bioder, nog... Ja mam silne podstawy, ale kiedy dzieci miały jakieś półtora roku, nie było juz tego komfortu. Potem "zapłaciłam" za te wedrowki stanem zapalnym w biodrach.
      Aczkolwiek jak masz możliwość, Mandukę polecam. Z tym, że materiał dość gruby (w górach nie przeszkadza to jednak aż tak bardzo, mam na myśli niższe temperatury)
      • edelstein Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 08:14
        Moj syn wazyl 10kg w wieku 8miesiecy
    • konkurentka-pewnej-pani Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 16:32
      Wynajmij niania - rosłego, silnego - będzie niósł dziecko w nosidle, a ty się będziesz zachwycać widokami.
    • mikams75 Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 17:33
      ja mialam nosidlo ergonomiczne, do noszenia na plecach, ale nie takie typowo turystyczne. Na takie turystyczne tez sie ogladalam i sie czailam z zakupem ale czas zlecial niewiadomo kiedy i dziecko juz bylo za duze na nosidlo.
      Nie nosilam nigdy dziecka przez wiele godzin, raczej na krotkie poldniowe wycieczki badz na wycieczki laczone - czesc na nogach szlo dziecko, czesc u mnie na plecach.
      Rada dla ciebie - potraktuj ten sezon lajtowo, z krotkimi wycieczkami, czesciowo z wozkiem. W jakim wieku jest maluch?
      Moze znajdziesz inna aktywnosc np. rower i dziecko w foteliku? Czas szybko mija a za rok dziecko juz sporo bedzie samo szlo.
      A co do polecenia nosidla - musisz mierzyc w sklepie sportowym, dla kazdego co innego bedzie wygodne.
      • rulsanka Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 18:04
        Nosidła ergonomicznego nie kupi w sklepie sportowym.
        • mikams75 Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 18:34
          ale ona szuka prawdziwego turystycznego nosidla ze sklepu sportowego; ja napisalam dodatkowo jakie ja mialam i jak wygladaly nasze wedrowki, moze skorzysta z pomyslu, moze nie, ale chyba jasno napisalam, ze ja nie mialam turystycznego.
    • drinkit Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 17:35
      Ja nosze 12 kg dziecko w deuterze i jest spoko. Nie jest to kaszka z mleczkiem, ale jestem starym piechurem, ciezkie kilometry z obciazeniem to dla mnie norma, nie lubie chodzic po gorach na lekko
    • volta2 Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 18:20
      my mieliśmy nosidło alpinusa i nie słyszałam żeby mąż narzekał
      potem urodziło nam się drugie i ja to młodsze też nosiłam w alpinusie i nawet nie pamiętam tego faktu, czyli problemów nie było.

      dziecko z przodu w jakimkolwiek nosidle w górach to jakieś nieporozumienie, nie wiem jak można to proponować osobie która się skarży na bóle.
      a jak chodzisz z plecakiem to też masz takie problemy? ja miałam swego czasu olbrzymie problemy z kręgosłupem i jak się spięłam paskiem piersiowym i biodrowym i wciągnęlam na siebie 20+ kg plecak to szłam lepiej niż bez obciążenia. pamiętam jak mojemu facetowi było głupio, bo on szedł luzikiem a ja jak wół, ale tak mi było lepiej. (a to była calkiem spora trasa bo z noclegiem w schronisku gdzieś po słowackiej stronie)
      • rulsanka Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 21:17
        A ktoś proponował dziecko z przodu???
    • ertyla Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 19:52
      W temacie wędrówek z niemowlakami po górach:
      www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/francja-smierc-profesora-i-jego-coreczki-w-gorach/81eswdm
      • morekac Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 21:57
        W temacie wędrówek górskich, to w w większości polskich gór trzeba się bardzo postarać, żeby gdzieś spaść. Nawet w Tatrach trzeba najpierw wleźć na górę.
        • edelstein Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 08:19
          To dlaczego w kolko sa akcje ratownicze? lazenie z dzieckiem po gorach to zwykla nieodpowiedzialnosc.Nie trzeba byc na szczytach, bedzie burza,zalamanie pogody, o nieszczescie latwo.Nie jeden juz w gorach zycie stracil ito nie na Mount Everest.
          • arwena_11 Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 08:25
            Bo nie bierze się roczniaka czy kilkulatka na Orlą Perć, ale spokojnie kilkulatek może zrobić trasę z doliny Chochołowskiej do Kościeliskiej przez Ornak - to prosta trasa. Można wjechać na Kasprowy i zejść. Można też wejść na Kasprowy - moje wchodziły mając 6 i 8 lat - podobnie jak mnóstwo innych dzieci.
            Warunkiem jest to, żeby dostosować się do tempa dziecka i żeby być przygotowanym na zmiany pogody, mieć dobre buty.
          • morekac Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 09:04
            w górach poza Tatrami akcje ratownicze są najczęściej zimą. O tej porze roku GOPR ratuje głównie kontuzjowanych (skręcenia, złamania kończyn), odwodnionych i zasłabniętych, czasem pewnie i zbłąkanych czy zaskoczonych przez ciemność.
            W Tatrach owszem, czasami ktoś spada - ale to nie jest tak, że ktoś nagle wysiada z samochodu i spada w otchłań, która otworzyła my się pid stopami. Nie, najpierw taki delikwent musi się zapchać na Orlą czy Rysy. Co wymaga wielu godzin marszu. Spokojnie szlaki dolinami czy łatwiejsze trasy w Tatrach Zachodnich dostępne są z dziećmi.
          • ichi51e Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 09:58
            A w ilu alcjach ratuje sie dzieci? Przewaznie ratuje sie doroslych przekonanych ze oni dadza przez gory z gpsem bo tamtedy najkrocej oraz ofermy co nie wiedza ze slonce zachodzi.
    • mama-ola Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 21:14
      > Moje dziecko waży 10 kg ja 50.
      A. jesteś zbyt drobnej budowy na noszenie dziecka.
      > Nie mam siły nieść je na w nosidle turystycznym.
      B. Nie masz na to siły.
      > Bolą mnie plecy.
      C. Jesteś obolała.

      A + B + C = nie noś
    • szeera Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 21:31
      A plecak o podobnej czy większej wadze nosisz bez problemu? Jeśli tak, to może poszukaj czego innego do noszenia. Mi najlepiej sprawdzało się w górach mej taj, nawet przy wyższej wadze dziecka. Typowe nosidła górskie nigdy mi nie podpasowały. W mej taju dziecko jest przyklejone do pleców, nie powstaje dźwignia. Ciężej jest jeśli mocno ruchliwe dziecko wygina się na wszystkie strony, ale to raczej już starsze.
    • agnieszka_kak Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 21:39
      Wpisałam sobie w Google "nosiło turystyczne" i aż się zdziwiłam. Tylko raz widziałam kogoś z takim wielkim ustrojstwem i myślałam wtedy, że ma jakiś antyczny sprzęt po dziadkach... Normalnie napotkani przeze mnie turysci oraz własny mąż noszą w takich małych lekkich nosidełkach, jak tula albo podobne. To turystyczne to jest na jakieś dłuższe trasy czy jak?
      Do 2h sprawdza się tula. Dłużej nie próbowaliśmy, bo nasze dziecko by nie wytrzymało.
      • leni6 Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 21:54
        Nosiło turystyczne ma przynajmniej dwie zalety, których nie ma ergonomik: mniej się poci dziecko oraz można nieść bagaż.
        • rulsanka Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 22:39
          Ale za to w turystycznym bardziej odczuwa się ciężar, a dziecko, jeśli zaśnie, śpi w mało komfortowej pozycji. W ergonomiku za to śpi się wygodnie.
          • kandyzowana3x Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 09:00
            Ergonomic tez nie jest dla kazdego niesrety. Ja w manduce produkowalam takie ilosci ciepla, ze dziecko movlabym spokojnie ugotowac uncertain. Mielismy deutera 3 I on mi sie sprawdzal doskonale, z oslonka od slonca I poduszka do spania smile
            • fantomowy_bol_mozgu Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 20:01
              O, to, to. Ja z tego powodu nie przekonałam się też do chusty...po mieście miałam dość, nie wyobrażam sobie konkretniejszego podejścia z grzejnikiem na plecach wink
        • agnieszka_kak Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 08:26
          Jedna osoba niesie dziecko, druga bagaż. Nigdy nie poszłabym sama, co gdyby cokolwiek się stało?
          • morekac Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 08:32
            Zakładając chodzenie samemu można nie zapuszczać się na bezludne szlaki.
          • leni6 Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 08:43
            Druga osoba może mieć do niesienia drugie dziecko. Genelnaie na dłuższych trasach nosidlo turystyczne się przydaje, oczywiście że ktos ma siłę je nosić.
    • muchy_w_nosie Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 21:51
      Różnie ludzie reagują na noszenie ciężarów. 10 kg na plecach to mało dla sprawnego wędrowca, może źle się rozkłada ciężar na ramionach, masz pozapinane pasy biodrowe itp.?
      Dziesięć kg dziecka oznacza małe dziecko, nie odpoczniesz od niesienia, bo pewnie ledwo chodzi. Taki 3 latek to już sobie przejdzie kawałek ale roczniak to nie bardzo.
      • arwena_11 Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 22:17
        O przypomniało mi się - widziałam kiedyś takie górskie nosidła z kółkami. Można było trochę wieźć dziecko, trochę nieść. Niestety nigdy nie udało mi się kupić.
      • edelstein Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 08:21
        Nie ma znaczenia sprawnosc wedrowca tylko stan kregoslupa.Mozna chodzic 30km ale bez obciazenia wiekszego niz 3kg.
    • aaa-aaa-pl Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 22:19
      Wytłumacz mi - co to za atrakcja dla roczniaka - " kiszenie się" w nosidle ? Bo mama lubi widoczki podziwiać ?
      • morekac Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 22:23
        No wiesz, matka też człowiek.
      • mikams75 Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 22:31
        dlaczego zaraz kiszenie? Zdecydowana wiekszosc maluchow uwielbia byc przyklejonym do mamy i podziwiac swiat z gory.
      • vinca Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 22:32
        To nie tak. Moze dla doroslych to jest trudne do zrozumienia, ale sama bym nie uwierzyla gdybym nie doswiadczyla - dla dziecka to moze byc duza atrakcja. Dzieci zazwyczaj lubia jak sie je nosi - to raz. Dwa - ciagle cos sie zmienia (w sensie otoczenie). Dziecko nie siedzi non stop w nosidle - przeciez robi sie postoje i moze pobrykac. Moje doswiadczenia sa jak najbardziej pozytywne. Jesli sie lubi gory to czemu nie zarazic tym dziecka? Dodam, ze warto jezdzic w gory z ludzmi najacymi dzieci w podobnym wieku.
      • leni6 Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 08:45
        Wytłumaczyć to mojemu, najchętniej ciągle by siedział w nosidle.
    • piernicola Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 22:25
      > . Czytam różne blogi że tylko nosidlo bo nie czuć ciężaru dziecka

      Znasz pojęcie fikcji literackiejwink?
    • na.rozdrozu Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 22:27
      Mam podobne gabaryty i podobny ciężar dziecka. 2 tygodnie temu wlazłam z nim na Babią Górę. 7 godzin chodzenia (z przerwami) i było idealnie. Tylko ja noszę w chuście. Wcześniej z przodu, a od 9-10 miesiąca na plecach. Mamy już tak zdeptane Beskidy. Chusta jest dla mnie idealnym wyjściem, prawie nic nie waży, a ma sporo zastosowań - np. podczas popasu służy jako kocyk dla dziecka do rozłożenia na trawie. Jedyny mankament jaki widzę to brak załadowania ekwipunku, typu pieluszki, termos, jedzenie, itp. W naszym przypadku - ja noszę dziecko (bo szybciej i lepiej je zawijam niż mąż), a maż nosi plecak z prowiantem i różnymi przydasiami. Więc fajnie jakbyś miała jakieś towarzystwo. Wystarczy koleżanka, która zabierze dla ciebie 2 pieluszki, przekąskę dla dzieciaka i kanapkę dla ciebie, czyli max 2 kg do noszenia Twoich rzeczy.
    • fawiarina Re: Góry z dzieckien 05.07.18, 22:32
      Ważę 54, moje dziecko 12. Noszę w ergonomicznym nosidle, na plecach. Jak siedzi spokojnie to jest bardzo fajnie, ale jak się wierci to jest słabo, zwłaszcza przy schodzeniu. Jednak i tak dziecko nosi mi się łatwiej niż plecak. Ale znajoma ma podobne nosidło i narzeka okrutnie. Może jedz do jakiegoś sklepu specjalistycznego z dzieckiem i poprzymierzaj różne modele nosideł?
    • fantomowy_bol_mozgu Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 07:47
      Ja mam zwykłą, starą tatankę (z aluminiowym stelażem ). Różnica względem Deutera jest taka, że pusty Deuter waży 3-4 kg, a tatanka 1,2 kg. Acz oczywiście system nośny ma znacznie mniej komfortowy.
      Prawdę mówiąc nigdy nie polubiłam chodzenia z nosidłem. Wolę chodzić na lekko, może to kwestia tego, że jestem otyła i dodatkowe obciążenie to już za dużo dla mnie. Partner też się nie wyrywa do zostania tragarzem.
      Za to mieliśmy dość odporny terenowo wózek i zjeździliśmy nim sporo dolinek (polecam Tatry po słowackiej stronie, tam nie ma tłumów nawet na trasach do schroniska).
      • bovirag Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 08:19
        My zawsze nosilismy w chustach. Przetestowaliśmy i Alpinusa i Thule, chusta była idealna wręcz. Tylko, że my z dziećmi po górach zawsze chodziliśmy razem. Jedno tarabanilo się z dzieckiem/ dziećmi, drugie z prowiantem/ bagażem.
    • jkl13 Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 10:10
      Ja nosiłam w chuście. O ile 4-miesięczniak ważył tyle co piórko, to wagę 2-latka odczuwałam na plecach, ale dalej mogłam nosić cały dzień bez bólu kręgosłupa. Tylko że ja niosłam dziecko, a mąż plecak z resztą wyposażenia (woda, jedzenie, pieluchy, kurtki przeciwdeszczowe itp.). Nie wyobrażam sobie noszenia tego wszystkiego razem z dzieckiem w pojedynkę.
      • agnieszka_kak Re: Góry z dzieckien 06.07.18, 10:26
        O to to, problemem autorki jest chodzenie samemu a nie nosidło. Potrzebuje kogoś, kto poniesie bagaż, i wtedy dziecko może siedzieć wygodnie w małym ergonomicznym nosidełku albo w chuscie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka