Dodaj do ulubionych

Czytam o Dominice i ...

15.07.18, 06:50
Czytam sobie wlasnie temat o Dominice i tak sie zastanawiam czy otylosc jest naptawde choroba, czy to tylko wymowka do obzerania sie?
Wlasnie jestem w drodze z wakacji. Wakacjowalismy w domu z basenem. Mielismy apartament z tarasem na 1 pietrze, na parterze w domku w ogrodzie, naprzeciw nas mieszkali czesi trzy pary i 3 dzieci. Kobiety(molde tak ma oko do 40 lat) kazda wygladala minimum na 150kg, mezowie podobnie.
Co mnie zdziwilo ze przez caly nasz pobyt nie ruszyli sie z osrodka. Wakacje polegaly na jedzeniu,piciu piwa i plywaliu godzinami na dmuchanych materacach na basenie. Oczywiscie zadna swoich walorow nie kryla i opalaly sie w bikini. Jak zeszlam na basen to zostalam obgadana(mieszkam pczy czeskiej granicy wiec troche jezyk znam),i czulam sie nie na miejscu paradujac przed nimi w bibini. Dowiedzialam sie ze ilez tak mozna plywac tam i z powrotem i ze jednak troche tluszczu na brzuch mam😁 waze 58kg przy 168cm. Jak sie wylozylaz na lezaku do opalania to w minute uciekly. I tak bylo za kazdym razem, jak przychodzilam to uciekaly z basenu.A spojrzenie mialy oburzone i zniesmaczone😁
My wieczorem jedlismy swieze owoce i warzywa. Zagryzalismy serem i popijalismy lampka wina. Tam co wieczor przyjezdzaly 4 duze pizze. Kiedys skusilismy sie na taka duza pizze i w 2 osoby dorosle i 2 dzieci nie zjedlismy jej.
Wiec jak dla nmie nie istnieje choroba otylosc, to poprostu obzarstwo. Ja cale zycie sie pilnuje, waze raz w tyg. Jak waga przekracza 60kg to wiem ze przesadzam z jedzeniem i stopuje. A widze ze osoby z duza waga siebie usprawiedliwiaja, jedza ile daja rade bo i tak sa grube. Mysla ze osoby szczuple maja szczescie bo jedza i sa szczuple. Tylko ze ja pewnie przez caly moj pobyt nie zjadlam tyle co taka jedna czeszka na kolacje.
Obserwuj wątek
    • wkurzo-namama Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 07:13
      Ja się z tobą zgadzam. Z wyjątkiem oczywiście chorób tarczycy, gdzie w zaostrzeniu choroby zdarzało bmi sie tyc z powietrza,, albo nerek, kiedy tyje się od leków.
      Widzę jak mój mąż szuka ciągle usprawiedliwienia. A to wakacje, a to teraz sobie pozwala bo i tak czekają go 3 imprezy z piciem i furą jedzenia, a bo miał stresujacy dzień i musi się pocieszyć. Galopująca cukrzyca go dopada, ubrać mu się fajnie bardzo trudno. To samo syn. Wakacje AI , pełno owoców, warzyw, świeżych serów,ryb. Nie. On codziennie mówi że nie ma nic dobrego i ląduje na talerz pizzę albo frytki i ser w panierce. Mam do wyboru kłócić się z nimi, psuć atmosferę albo machnac reka i męża traktować jak odpowiedzi,ialnego za swoje zdrowie, a dziecku dać szansę na brutalne zderzenie z rzeczywistością, w której prędzej czy później będzie wyśmiany od grubasów.
      Ja na tym ai zawsze jem tyle, ile jem normalnie, a nie na zasadzie jak "za darmo" to trzeba się nazrec.
      • melani5 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 07:33
        No tak. Problem tez jest jak jestem gdzies u rodziny albo znajomych i jestem czstowana ciastem. Na moja prozbe zeby ukroic mi polowe z tego co dostalam slysze ze ciasto jest naprawde dobre( w to nie watpie) i ze szczupla jestem to nie musze sie martwic ze przytyje. I to najczesciej do jedzenia namawiaja osoby ktore same tych troche kg maja.
        Ja juz dawno przestalam jesc dla czyjejs przyjemnosci. Moj 10 letni syn jak odmawia cukierka albo ciasta to kazdy na mnie sie paczy jakbym mu zabraniala. Spojrzenie typu "biedne"dziecko. No i musze tlumaczyc ze syn slodyczy nie lubi .
        • barbibarbi Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 12:48
          na stołówkach na wakacjach widać jakie ludzie mają nawyki. W te wakacje często widziałam, kto sobie co nakłada, dziwnym trafem ci najgrubsi nakładają frytki, obsmażane sery i wszystko panierowane, dużo pieczywa. Para otyłych młodych ludzi nakłada sobie kopiasty talerz smarzeniny i oni to naprawdę zjadają, a te frytki z podgrzewaczy są naprawdę niesmaczne, im to nie przeszkadza.
          • madami Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:22
            Bo to bezmyślne powielanie znanych schematów, kwestia kulturowa, nagradzanie i pocieszanie wysokokalorycznym jedzeniem, świętowanie wysokokalorycznym jedzeniem, wmuszanie jedzenia w dzieci, ogólnie koncentracja na jedzeniu, namawianie do jedzenia. Wiele osób uważa, że powstrzymywanie się od jedzenia to ciężka tortura, ja nie moge jeśc kilku produktów m.in. mleka i jego przetworów i jak za mlekiem nie tęsknię bo nie lubiłam nigdy tak sera mi brakuje, ale nie mogę, cóż poradzić. Wiele ile osób się nade mną lituje jakby to była życiowa tragedia? Ja tak nie uważam. Chciałabym ale jem i już nie myślę o tym, że czegoś nie mogę, nie koncentruję się, po porstu zyję dalej.
            • 1matka-polka Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 16:51
              "Wiele osób uważa, że powstrzymywanie się od jedzenia to ciężka tortura, ja nie moge jeśc kilku produktów m.in. mleka i jego przetworów...Wiele ile osób się nade mną lituje jakby to była życiowa tragedia?"
              U mnie i u mojej corki to samo. O jakie wy biednie, nie mozecie lodow i jogurtow. Istna tragedia. Zwlaszcza, ze jogurtow jeszcze przed przejsciem na diete nie lubilam i nie jadlam.
              • barbibarbi Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 20:23
                Ogólnie ludzie się zbyt koncentrują na jedzeniu. Kupowanie, celebrowanie, biesiady, żarcie, żarcie, żarcie. Blehh. Sama czasami łapię się na tym, że jak gdzieś idę to MUSZĘ choćby wziąć paluszki ze sobą w razie głodu! Nie pozwalamy sobie zgłodnieć, w dzieciństwie i w młodości jadłam jak sobie przypomniałam, nie nosiłam ze sobą zapasów, często byłam głodna bo akurat nie było okazji zjeść, i nic się złego nie stało. Byłam chuda i zdrowa, na szczęście nikt mnie nie ścigał z łyżką w ręku "zjedz, bo mamusia obiadek zrobiła". Trzeba wrócić do takich nawyków, polubić bycie głodnym czasami, mniej wydawać na jedzenie, będzie to z korzyścią dla urody i zdrowia.
                • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 20:30
                  Akurat dobre,zdrowe jedzenie kosztuje choc i tanio da sie zdrowo zjesc (kasza ,warzywa).
    • mamma_2012 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 07:44
      Zerknij do wątku o wielkości porcji i wielu innych. Szczupłe (podobno) kobiety piszą, że poumierałyby z głodu gdyby ich porcja mieściła się z dwóch dłoniach. Jeden mielony na obiad? Tyle to zjada niemowlak. Mięso na obiad? Przynajmniej 200 gramów na głowę i to codziennie. Sałatka jako danie obiadowe? Śmiech na sali. Impreza? Jak co dwie godziny nie wjeżdża danie obiadowe to goście w desperacji na weselu zamawiają sobie pizzę.
      Niestety nie ma prostego i bezpośredniego przełożenia ilości i kaloryczności jedzenia na figurę. Znam bardzo chude osoby, które jedzą tyle, że trudno uwierzyć, a ruchu unikają jak ognia. I takie, które pracują fizycznie, nie objadają się, a szczupłe nie są. Są też grubi, którzy się objadają i szczupli, którzy są szczupli, bo dbają o siebie.
      Genetyka, wiek, choroby robią swoje.
      • tanebo2.0 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 08:28
        Bzdura. Jedzenie na takich imprezach po prostu zabija nudę...
      • ras.szamra Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:11
        Mamma, przecież to wątek, który ma na celu dowartościowanie się autorki, a Ty dajesz wykład o różnych przypadkach w życiu.
      • sanrio Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:20
        hehe tylko jakby wiesz, stara zasada utrzymywania szczupłej sylwetki brzmi: trzeba jeść. Dość sporo, w regularnych odstępach czasu, żadnych niedoborów kalorycznych, jeśli nie dąży się do zrzucenia kg.
        Większość pulchnych / grubych które znam jada 2 razy dziennie, max 3 i cóż z tego, że jeden z tych posiłków to talerz sałatki, skoro zero śniadania a wieczorem huzia na józia.
        • wkurzo-namama Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:16
          Chodzi nie tyle o ilość, co o jakość jedzenia. Talerz sałaty, chudego twarogu i owoce do tego zapchają podobnie jak talerz z croissantem, smażonym bekonem, placuszkiem, ciasteczkiem i kiełbaską.
          • bovirag Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:27
            Czy Wiesz jakim synem jest dopuszczony nabiał? Jak bardzo musiał być przetworzony, żeby zrobił się chudy?
            Onkolog mojej Mamy, ktora zmarla na ale trzustki- hasła chude mięso i chudy nabial- zabronił mi i mojemu rodzeństwo spożywanie tego goovna.
            • leyre2 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:41
              Racja, nigdy nie kupuje takich produktow, lepiej mniej i full fat niz przetworzone paskudztwo.
            • lemasakr Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 17:45
              Jak bardzo przetworzony byl? Ja wiem, wystarczy odwirowac smietanke z mleka - takie to wielkie przetworzenie jest?
          • astrum-on-line Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 17:53
            Zapchać się? To nie można po prostu zjeść?
            A, i wolę smażony bekon od chudego sera. Bez dwóch zdań.
    • thea19 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 07:44
      otylosc to choroba albo zespol chorobowy bo przeciez bardzo czesto wywoluje inne schorzenia. w koncu jest tez specjalnoscia medyczna - bariatria. ostatnio forumki podaly nazwisko jednego profesora od bariatrii i on opisuje jak zlozonym problemem jest otylosc i jak trudno z niej wyjsc na stale.
      nie ma nikogo zdrowego psychicznie na swiecie, kto chce byc upasiony. jesli ktos moze byc szczuply bez zadnych wymogow, to wybierze szczuplosc. niestety nie ma takich sposobow, tabletek, zabiegow.
      • madami Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 14:32
        Tak, otyłość to zwykle choroba, choruje psychika przede wszystkim. Uwaga może dotknąc każdego z nas, punktem zapalnym może być trauma, strata, ciężkie przeżycia. Jedzenie chwilowo pociesza a potem następuje psychiczny przymus.
        • ichi51e Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 15:59
          10/10
        • kk345 Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 19:38
          Czytałam kiedyś, ze większość ludzi dotkniętych w USA otyłością olbrzymią ma za sobą gigantyczne traumy, jako wyzwalacz choroby-np. molestowanie w dzieciństwie. To daje do myślenia. Jeśli pominiemy fakt,ze wątasek powstał, by autorka mogła się pochwalić własną zajebistością, to może być początek ciekawej dyskusji o tolerancji i rozumieniu mechanizmów rządzących życiem innych ludzi oraz różnorodności trapiących ich chorób, zarówno fizycznych jak i psychicznych. Jeśli jeszcze dodamy fakt, ze leczący alkoholik nie może do końca życia pić, a uzależniony od jedzenia jeść musi, bo umrze, to widać, jak trudny jest ten temat...
    • hesperia1 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 07:53
      A ja czytam ematke i sie dziwię. Czy naprawdę jadąc na wakacje ludzie nie robią nic innego tylko mierzą i ważą innych, zaglądają im do talerzy, mierzą czas spędzany na leżaku?
      Kiedyś wracając z plaży mijałam chłopaka siedzącego z dziewczyną przy wydmach. Młody, śliczny szczupły. I pewnie nie zwróciłam bym uwagi, ale usłyszałam jego "szept" do koleżanki : że też takie maciory nie wstydzą się po plaży łazić. Za mną szła pulchna kobieta z małą dziewczynką. Zrobiła się czerwona, spuściła głowę i przyspieszyła .
      No tak, świat jest oszpecony przez tych grubych, niskich, zbyt chudych, rudych, z krzywymi nogami, garbatymi nosami... Powinni siedzieć w domu, żeby te wszystkie modeleczki mogły rozkoszować się wakacjami, żeby nie musiały liczyć komuś kawałków zjedzonej pizzy i oglądać nieestetycznych ciał wbitych w kostiumy.
      A już ta Dominika to dopiero jest bezczelna. Wzięła ślub a na zdjęciach wygląda jakby chciała zjeść pana młodego. Wstrętna grubaska.Tak, ematke wie wszystko, nie tylko jaka lodówka jest najlepsza. Ematke na podstawie zdjęcia jest w stanie stwierdzić, że facet Dominiki jest wypasaczem.
      • kropkacom Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 08:02
        Efekt wyjścia z domu, z pracy. Nagle spotykamy się z masami ludzi ludzi i to w sytuacjach jakich nie mamy na co dzień. Dochodzą nasze kompleksy, usposobienie i nagle budzimy się z nosem w czyimś talerzu big_grin
      • lalkaika Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 08:05
        bo najlepiej to jak MM ,wycofac sie z obiegu w pelni krasy . .
      • pani-noc Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 08:42
        Jestem na urlopie. Wokół mnie ludzie grubi, chudzi. Ładni, brzydcy. Madrzy, głupi. Jak to ludzie. Do głowy by mi nie przyszło, żeby w restauracji analizować zawartość cudzych talerzy i zastanawiać się kto ile je i dlaczego.

        Autorka musi być koszmarnie zakompleksionym człowieczkiem, skoro musi się dowartościować kosztem wygladu innych kobiet. Ojp. Skad się tacy ludzie biorą?
      • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 08:44
        Czasami, gdy czytam takie watki jak ten, przypomina mi sie cytat ze 'Szpitala na peryferiach' o glupocie i lataniu. Tych jumbo jetow na tym forum (i w zyciu) jest duzo.
        • lady-z-gaga Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:12
          Ludzie, trochę szacunku do siebie i do własnych nicków smile przeciez to troll, albo kompletny głupol - kto takie coś bierze poważnie i poważnie na to odpowiada? smile i kto uwierzy w grubasy uciekające w panice z plaży przed blaskiem nienagannej figury? cienka prowokacja
      • sylwadomowa Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:50
        O, jakże popieram tę wypowiedź! Żyj, kobieto, i daj żyć innym! Jak ktoś się dobrze czuje w swoim ciele, to jest ok. Świat to nie koński targ w Janowie Podlaskim, gdzie tylko oceny, oceny i oceny, napinka, napinka i napinka. Świat to miejsce do cieszenia się życiem, o czym w przesyconej krytycyzmem mentalności polskiej zwykle się zapomina.
      • sylwus34 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:31
        Hesperia, w punkt. Świat zwariował, jeśli najważniejszym wyznacznikiem bycia człowiekiem, jest jego waga. Smutne to.
      • lodomeria Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:55
        Anie mogłaś czegoś temu chłopakowi powiedzieć?
        • hesperia1 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 16:35
          A czy muszę tu pisać jaka była moja reakcja ? To zostawię dla siebiesmile chodziło mi o to, jak łatwo przychodzi ocenianie innych, z jaką lekkością wypluwamy słowa które ranią. Chłopak był młody, wysportowany i jego zdaniem wszyscy powinni tak wyglądać. I to jest smutne, że ludzie "idealni" są pozbawieni szacunku do drugiego człowieka, empatii i wyobraźni. Oczywiście nie wszyscy smile
          • lodomeria Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 22:00
            Haha, rzuciłaś klątwę na jego bujną czuprynę?
            Czy może w ułamek sekundy wypatrzylas jego kompleks i mu wypomnialas?

            Wiesz jak to jest, ktoś, kto komentuje cudzy wygląd musi być bardzo skupiony na swoim, dużo od niego uzależniać. A jest tak, bo ma jakiś problem głębszy niż gruba baba na wakacjach.
            Na serio, jaki mający równo pod sufitem nastolatek będąc w towarzystwie pięknej dziewczyny, w przyjemnych okolicznościach przyrody zwraca uwagę na wygląd przechodzących pań z dziećmi. To nie był piękny dogryzajacy brzydkim. To był zaburzony/niepewny/głupi dowalajacy słabszym. Może nawet po to żeby zaimponować dziewczynie. (W sumie pewnie najlepiej było mu dopiec zwracając się do dziewczyny "marnujesz wakacje z kimś, kto za starymi i grubymi się ogląda".
            • hesperia1 Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 05:38
              Tak, rzuciłam klątwę i wyrosla mu brodawka na nosie smile
    • kropkacom Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 07:58
      Widzę, że znowu się obrażamy na to, że ktoś kiedyś zakwalifikował na przykład otyłość jako jednostkę chorobową. No cóż...

      I tak, jak ktoś się obżera to się obżera. Bez względu na wagę.
    • ania-z-lasu Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 07:59
      Otyłość do choroba, ale jak w wielu innych chorobach, można się rozchorować i pozostać chorym poniekąd "na własne życzenie". Jedzenie jest "uzależniające", jak już raz zaczniesz jeść za dużo a reugularne pochłanianie sporych nadwyżek kalorii powoduje lawinę komplikacji, z których potem trudno się wycofać.
    • ichi51e Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 08:03
      Niezly trolling.
      Wydaje mi sie ze jednak normalni ludzie tak nie sledza co ludzie na wakacjach zjedli i ile waza.
      • manon.lescaut4 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:16
        Bardzo trollowy jest ten wątek i dziwie się, ze forumki tego nie załapały tylko ... No właśnie, temat na czasie, można się wyżyć po raz kolejny pisząc to samo. Ale nie mogę pojąć, co ma do tego niejaka Dominika Gwit. Dziewczyna wyszła za mąż, jak świat światem zdarza się to i zdarzać będzie, ale na emamie w ciągu kilku dni powstało 5(?) wątków w tym temacie.... Aha, bo jest gruba, a jej mąż „taaakie ciacho” musi być wypasaczem. No po prostu brak mi słów.
        • sumire Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 15:45
          Otóż to.

          Strach na urlop jechać, bo przy sąsiednim stoliku może siedzieć ematka - i skanować zawartość mojego talerza. Get a life, kobiety.
    • lalkaika Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 08:03
      .<<< I tak bylo za kazdym razem, jak przychodzilam to uciekaly z basenu.A spojrzenie mialy oburzone i zniesmaczone😁 << Made my day
      • zurekgirl Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:30
        No wiesz, ja tez bym zniesmaczona i oburzona ze swoim materacem z basenu uciekala, jakby mi jakis pershing w te i we w te sto razy przeplywal powodujac niekorzystne dla materaca prady sciagajace w nielubiana czesc basenu albo co. Wiec rozumiem Czeszki poniekad.
        • melani5 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:30
          Tylko ze basen nie byl duzy i jak wladowaly tam trzy materace i tak pol dnia plywaly to dla nikogo nie bylo miejsca. Wiec chyba mi sie te 20min dziennie nalezalo. Wkoncu tez za to zaplacilam.
          • kk345 Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 19:42
            Zapłaciłaś za kwaterę z basenem wielkości ręcznika plażowego, mieszczącego tylko trzy materace??? big_grin
    • kouda Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 08:09
      tak bylo za kazdym razem, jak przychodzilam to uciekaly z basenu.A spojrzenie mialy oburzone i zniesmaczone
      ———————-
      Znalazłaś sposób na wygrana bitwę o leżaki wink
      • hesperia1 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 08:19
        Wiesz, może masz jakiś defekt. Ludzie są różni, jednym przeszkadza otyłość, innym krzywe zęby i często zamiast korzystać z uroków życia, wypoczywać, spędzają czas na wyłapywaniu cudzych mankamentów. Nie przejmuj się, istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że przyszłe wakacje spędzisz wśród ludzi którzy nie zwrócą na ciebie uwagi.
        • manon.lescaut4 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:17
          big_grin
          • ania_2000 Re: Czytam o Dominice i ... 17.07.18, 07:48
            o to to. Moze autorka watku ma jakies liszaje na ciele - jakas obrzydliwa chorobe skorna?
            albo brudna byla? taka umaczana w smole?
            albo pierdziala? podczas tego profesjonalnego plywania?
            no nic dziwnego ze uciekaly zniesmaczone na jej widok.
    • tanebo2.0 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 08:25
      To sprawa psychiki. Podam przykład. Mam kolegę. Fakt że jest wysoki - ze dwa metry - ukrywa trochę jego wagę. Raz byliśmy w Mcdonaldsie. Ja zamówiłem Mcroyala bez cebuli i colę. On: 2 x Wieśmak, 8 skrzydełek, frytki duże, cola i lody karmelowe. Razem to ponad 3000 kalorii. Całe dzienne zapotrzebowanie. A on poszedł potem do domu i zjadł jeszcze normalny obiad. Raz byłem u niego na obiedzie. Obiad to kopaty talerz ziemniaków, pół dosłownie pół kurczaka i jeden ogórek.
      • przystanek_tramwajowy [...] 15.07.18, 08:50
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kk345 Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 19:43
        >Ja zamówiłem Mcroyala bez cebuli
        Dlaczego bez cebuli, cebula też jest już na indeksie?
    • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 08:32
      Wakacje, na ktorych obserwuje obcych ludzi calymi dniami i notuje co i ile zjedli bylyby dla mnie koszmarem. Wspolczuje.
    • lady-z-gaga Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 08:33
      ^Ja cale zycie sie pilnuje, waze raz w tyg.

      I tyle z tego masz, że ludzie uciekają na Twój widok.
      • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 08:38
        😁 padlam!
      • lalkaika Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 08:38
        lol
      • joa66 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:35
        big_grinbig_grinbig_grin
      • lilia.z.doliny Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:48
        tru! big_grin
      • ginger.ale Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 18:10
        Hahaha big_grin
    • araceli Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 08:41
      melani5 napisała:
      > Jak sie wylozylaz na lezaku do opalania
      > to w minute uciekly. I tak bylo za kazdym razem, jak przychodzilam to uciekaly
      > z basenu.A spojrzenie mialy oburzone i zniesmaczone😁

      Może śmierdzisz?
    • przystanek_tramwajowy [...] 15.07.18, 08:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • solejrolia Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 08:52
      Zgadzam się. Kiedyś założyłam podobny wątek i byly takie same odpowiedzi.

      Jak jest ktoś chory to jest.
      I przecież można to leczyć. ( z różnym skutkiem ale jednak).

      Ale w większości przypadków to jest zwykle obzarstwo . Plus leniwy tryb życia. Bo jak się objesz tak po kokardke to ruszyć się nie chce a najlepiej to po obiedzie strzelić drzemkę.
      Ale jak dorośli objadaja sie tak, to Pikuś gorzej że ich dzieci również.
      Nigdy nie zapomnę widoku jak mojej ( oczywiscie grubej) koleżanki 3 latka wpychała sobie, dosłownie wpychała (!) kawałki ciasta do buzi na raz, w życiu nie widziałam, żeby taki maluch zjadł na raz tyle ciasta i w życiu nie widziałam żeby ktokolwiek tak, w taki sposób jadł uncertain
      teraz jest starsza i na delikatną uwagę taty ( grubasa ja jakze) żeby może wzięła mniej, mamusia naskoczyła na niego i wkurzona nałożyła jej na talerz 5 razy więcej , a tatuś opie...dostał, że dziecko kompleksów przez niego nabawi się .
      A dziecko wyglada jak nadmuchany balon. Niska okragła kulka. I żaden sport uprawiany przez kilkulatke nie spowoduje że będzie zdrowa tym bardziej ze w rodzinie już są osoby z pompami insulinowymi a u dziewczynki....to pewnie kwestia czasu. Żal. Nie doroslych- są grubi, ( i chorują przez to), ich sprawa, ale ich córek po prostu żal.
      • araceli Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 08:56
        solejrolia napisała:
        > I przecież można to leczyć. ( z różnym skutkiem ale jednak).

        A wrednego charakteru już nie. Żal.pl.
        • solejrolia Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 08:57
          :-p
          • ertyla Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:58
            Oczywiście krytyka tłustych obżarciuchów fundujących choroby swoim dzieciom zawsze jest objawem złego charakteru...
            • senin1 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:53
              krytykowanie innych zawsze jest objawen wrednego chrakteru i... kompensacji
              • zwierzakowa13 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 12:28
                Pewnie w dużej mierze masz rację ale z drugiej strony tyle się mówi o tym żeby zwracać uwagę na przemoc wobec dzieci, zaniedbanie.
                Zastanawiam się jak nazwać takie wpedzanie dziecka w otyłość i tym samym w poważne choroby w przyszłości. Niby nie przemoc ale jednak dziecku się krzywda dzieje.
      • semihora Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:06
        >>>Jak jest ktoś chory to jest.
        I przecież można to leczyć. ( z różnym skutkiem ale jednak).

        A po czym to poznajesz? Umiesz odróżnić, kto chory i się leczy, choć z marnym skutkiem, a kto nie?
      • milka_milka Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 15:07
        Aha. No więc ja biegam/ćwiczę minimum 3x w tygodniu 60-90 min., pilnuję tego, co jem i nie chudnę. Mam 2 schorzenia metaboliczne , które utrudniają chudnięcie, biorę leki + rozwaloną tarczycę.
        Ale pewnie sama nie wiem, że żrę za dużo i tylko śni mi się, że ćwiczę.
        • milka_milka Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 15:08
          *mam rozwaloną tarczycę
      • astrum-on-line Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 18:31
        solejrolia napisała:


        >
        > Jak jest ktoś chory to jest.
        > I przecież można to leczyć. ( z różnym skutkiem ale jednak).
        >
        > Ale w większości przypadków to jest zwykle obzarstwo . Plus leniwy tryb życia.

        Plus wielki biznes, który się robi na odchudzaniu. Jak widać na przykładzie pani Gwint, średnio skutecznie. Ale nie o to chodzi, żeby króliczka złapać, tylko żeby go gonić.
    • muchy_w_nosie Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 08:59
      A jaka duża pizza? Bo my wciągamy 2 średnie i jest oki ;P, nas jest trójka + 2 psy, ktore też po kawałku dostają wink.
      Tak otyłość powstaje na skutek za dużej ilosci pochłanianego jedzenia i malego ruchu.
      Oczywiscie jest coś takiego jak zatrzymanie wody ale to nie daje wagi 150 kg, tylko może + 2-3 kg od normalnej wagi.
      • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:43
        To nie jest prawda, za nadwage i otylosc odpowiada duzo wiecej czynnikow.Wyobraz sobie, ze mozesz zjadac tyle ile wynosi twoje zapotrzebowanie kaloryczne, a i tak przytyjesz, bo np jestes w stresie.Stres powoduje inna przemiane materii i to co normalnie zostaloby spalone pod wplywem stresu zamienia sie w tluszcz.
      • owmordke Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 18:11
        Ja jestem w stanie zjesc duzo pizze samodzielnie, na jedno posiedzenie. Sport uprawiam z doskoku. A waze mniej niz autorka (przy takim samym wzroscie).

        Otylosc to skomplikowany problem, uwazam ze sprowadzanie jej do lenistwa i obzarstwa to po prostu ignorancja.
    • tanebo2.0 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:02
      Po poziomie agresji antyfit widać że średnia waga ematki to 200...
      • araceli Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:04
        tanebo2.0 napisał:
        > Po poziomie agresji antyfit widać że średnia waga ematki to 200...

        I w przeciwieństwie do Ciebie - mamy z kim uprawiać seks big_grin
        • tanebo2.0 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:10
          Nie ma problemu ze znalezieniem baby na jedną noc. Tinder i po sprawie. I tak miałem Propozycje seksu. Sęk w tym że były to propozycje długoterminowe. A ja z tymi konkretnymi egzemplarzami XX nie chciałbym łączyć się na dłużej. Powód jest prosty - każda ma zryty beret.
          • kropkacom Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:28
            A mi Tinder niepotrzebny big_grin

            Naprawdę ludzie, którzy nie mają problemów ze sobą nie mają potrzeby rozczulania się nad wagą obcych ludzi. Poza tym, jeszcze raz, jaki mam sens obrażania się na to, że coś zostało zakwalifikowana jako jednostka chorobowa? Bo choroba nie oznacza od razu, że się do niej nie przyczyniliśmy? Genetyka odpowiedzialna jest tylko za część schorzeń i nie zawsze w takim samym stopniu.
            • tanebo2.0 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:42
              Otyłych których tusza jest skutkiem choroby jest promil.
              • kropkacom Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:45
                Nie kłócę się. Jak ktoś jara fajki to to jego rak płoć też ma już winowajcę.
                • kropkacom Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:46
                  Przepraszam za błędy wink
      • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:42
        Jestes zbyt glupi,by zrozumiec,ze nadmiar kg niekoniecznie bierze sie z siedzenia na d.. i zarcia
    • cauliflowerpl Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:22
      Jako chudzielec, acz obserwujacy dobrze swpj organizm dochodze do wniosku, ze to jest bledne kolo. Czlowiek tyje bo je, a je, bo potrzebuje, bo jest gruby. Nie rusza sie, bo mu zdrowie nie pozwala, bp jest otyly, a jest otyly bo sie nie rusza.
      Gdyby to bylo proste, to pierwszy swiat nie cierpialby na epidemie otylosci.

      Inna rzecz, ze jak czasem czytam watki o odchudzaniu, ktorych autorki za nic nie chca przyjac na klate zmiany trybu zycia tylko czepiaja sie kolejnych Dabrowskich i jajek z ananasami, to dostrzegam pewna korelacje nadwagi z... tym, no, tym, co w glowie.
      • leyre2 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:53
        Zgadzam sie z tym, jednak tryb zycia ludzi pierwszego swiata jest jak i jest, duzo pracuja malo sie ruszaja, przemieszczaja sie nie na nogach czy rowerze a uzywajac aut czy srodkow transportu publicznego. Po pracy tez nie maja mozliwosci z ruchu skorzystac. Dzieje sie tak bo godziny pracy dlugie, bo potem sa obowiazki zwiazane z dziecmi, trzeba odebrac je nabczas z placowek, przemiescic sie w miare szybko i sprawnie dlatego nie robi sie tego na nogach czy rowerem. Posilki czesto szybkie, niezbyt wartosciowe ale zapelniajace brzuch i oczywiscie tanie a to oznacza gorsza jakosc jedzenia. Tak zyje pierwszy swiat. Ludzie nie zdaja sobie sprawy, ze na mase wplywa przede wszystkim to co sie je i ze skoro prowadza okreslony tryb zycia to zeby nie tych musza miec odpowiednia diete. Czasem nie da sie wiecej ruszac poprostu. Ja akurat zawsze lubilam ruch wiec mi tak zostalo ale wiem ze nie zawsze bylo latwo taki tryb zycia prowadzic choc staralam sie i nadal to robie. Jednak nie jem duzo i staram sie sensownie, wydaje na jedzenie wiecej bo zalezy mi na jakosci, pije bardzo malo alkoholu i unikam slodyczy. Jestem szczupla (maz i dzieci tez, syn jest bardzo chudy) ale wiem jakich bledow nie popelniac.
      • wkurzo-namama Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:26
        Zgadzam się. Irytuje mnie coroczny wysyp wątków przedurlopowych "jak zrzucić 10 kg w tydzień". Bo rzecz jasna lipiec pojawia się w kalendarzu nagle i znienacka. Albo weźcie znajdźcie termin w wakacyjnym okresie na depilację, czy pedicure. Nie każdy leci na ostatnią chwilę. Albo zabiegi na ciało w gabinetach. Terminy na wrzesień najwcześniej.
        Pomijając aspekty zdrowotne , czy nie fajniej mieć poprostu stała wagę, ten sam rozmiar i stale rytuały pielęgnacyjne, a nie dbać o siebie zrywami?
        A jak się wygra akurat w lutym jakaś hiper wycieczkę na tropikalne plaże, to zamiast szybkiego radosnego pakowania, panika i szukanie pareo itp?
        No i na koniec - chyba własny mąż też zasługuje na to, żeby mieć zadbana kobietę, a nie raz w ta raz w ta?
        • zlababa35 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:38
          Ale Ty też zasługujesz na zadbanego męża, dlaczego nie spojrzysz z tej strony?
          • wkurzo-namama Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:51
            Patrzę. Oczywiście, że tak. I jest mi przykro, że sobie to robi. Bardzo mi się podoba, bo jest przystojny. Do tego inteligentny i zadbany. Ale wolałabym żeby dla własnego zdrowia zrzucił 20 kg.
            • starczy_tego Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 14:01
              przystojny + 20 kg nadwagi to są dwa zbiory wykluczajace się, przykro mi wink
              • wkurzo-namama Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 14:42
                Nie są. Serio. Podobnie jak kobieta plus size może być piękniejsza niż chude dziewczę w rozmiarze 32 ale z nieciekawa twarzą i źle ubrane.
        • przystanek_tramwajowy Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:41
          Tia... Pani się głodzi, robi sobie operację plastyczną, żeby jej cycki się panu bardziej podobały, sutki sobie przesuwa, a na koniec dowiaduje się, że Pan i tak chodzi na dziwki. I to na dziwki w rozmiarze XL. wink
          • wkurzo-namama Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:54
            Uuuu ktoś tu czytał o maści na blizny smile mój na dziwki nie chodzi. A sutki nie przesuwa się dla funu, tylko jak ci wycinają nadmiar skóry z biustu, to masz wybór albo nie mieć sutków, albo je poprostu wszyć w odpowiednie miejsce.
            Dbam o siebie przede wszystkim dla siebie.
            • semihora Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:08
              >>>Dbam o siebie przede wszystkim dla siebie

              Tak, udowodniłaś o tekstem o zasługującym mężu.
              • wkurzo-namama Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:50
                Uważasz że twój nie zasługuje na to co najlepsze? Że ty nie zasługujesz na najlepszą wersje męża? Weź się nie czepiaj. Mąż rzecz nabyta. Ja ze swoim ciałem będę do końca żywota. Chce żyć tak, żeby z przyjemnością patrzeć w lustro po wyjściu z wanny.
                • zlababa35 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 19:53
                  No i właśnie mi o to chodziło, Ty też zasługujesz na najlepszą wersję męża. Zmiłuj się, robisz jakieś czary-mary zabiegi, tniesz cycki, a mężu wybija nowe dziurki w pasku w tym czasie.
                  • wkurzo-namama Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 20:09
                    Ale cycki robiłam dla siebie. Żeby móc nosić kiecki i bluzki jak przed 3 dzieci. Nie zapomnę jak szukalam w 2014 roku (jeszcze przed 3 ciąża) sukni na wesele znajomych. A potem 2 tygodnie zajęło mi dobranie właściwego stanika, bo teoretycznie biust był spory, ale składał się głównie ze skóry. Żałosnie to wyglądalo. Dziś noszę piękne suknie z głębokimi dekoltami na plecach, kiecki z amerykańskim dekoltem, kiecki na cienkich ramiączkach itd. czuje się komfortowo.
                    Jeśli chodzi o zabiegi na twarz to każdorazowo słyszę od męża "po co ci to, jesteś piękna". Ale ja chcę i lubię. Zresztą naturę mam przekorną. Już był taki jeden co mi wyliczał kalorie w zjadanych posiłkach. Kopa w 4 litery dostał i do dziś jest sam.
                    • zlababa35 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 20:20
                      Ok, rozumiem, tyle, że wasza relacja nie jest symetryczna, przynajmniej nie w Twojej głowie. Ciągle pobrzmiewa ton, że Ty musisz się starać - dla niego - nawet jeśli jemu Twój idealny wygląd wcale nie jest do szczęścia potrzebny.
                      • wkurzo-namama Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 20:45
                        Zlababo, poniekad jest symetryczna. On "musi" się starać w inny sposób. Znasz powiedzenie "ładna miska żreć nie da"?
                        Jakoś nie zazdrościłam nigdy nikomu "chudosci" faceta, czy wyglądu Adonisa. Wręcz tacy kojarzą mi się z babiarzami. W facetach kręci mnie to, że się umieją MNĄ zaopiekować. A uwierz, ze mną się opiekować ciężko 😉
                        Powiedzmy że żyje z mężem w symbiozie. Każde z nas czerpie z tego związku to, czego potrzebuje. Żremy się, jak każda para ale jeśli chodzi o zestaw cech, które wymieniłam i on wymienił na sympatii 15 lat temu, to wszystko się zgadza i rozglądając się od czasu do czasu na "rynku" matrymonialnym wiem, że o takie dopasowanie jest bardzo ciężko.
            • bei Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 17:46
              Hmmm, to to, co pisałaś w innym wątku było bajerem?
              • bei Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 17:47
                Chodzi o to, co napisałaś o drugiej stronie księżyca meza
      • hipinka Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:39
        Inna rzecz, ze jak czasem czytam watki o odchudzaniu, ktorych autorki za nic nie chca przyjac na klate zmiany trybu zycia tylko czepiaja sie kolejnych Dabrowskich i jajek z ananasami, to dostrzegam pewna korelacje nadwagi z... tym, no, tym, co w glowie.

        jak najbardziej się zgadzam
        • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:47
          To nie do konca tak. Ja walcze z nadwaga i otyloscia od 15 lat (do 25 roku zycia nie mialam zadnych problemow z waga) i na haslo 'dieta' uciekam bo nie wyobrazam sobie jesc wedlug rozpiski a juz te wszystkie kopenhaskie i dukany mnie przerazaja (mozna pic cole light na dukanie ale juz miod to zlo). W ciagu tych 15 lat mialam i wzloty i upadki mimo,ze mechanizm znam, wiem,co moge jesc a czego powinnam unikac i jak na mnie dzialaja dane produkty. W tej chwili jestem w fazie 'fit' ale nie dam sobie reki uciac, ze zawsze tak bedzie mimo,ze bardzo sie staram i bede starala.
          • leyre2 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:37
            Cos wplywa jednak na to ze masz problemy z utrzymaniem stalej wagi i nie jest to pewnie +- 4 kg?
            • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 12:59
              Problemy z waga zaczely mi sie po tabletkach anty. Do tego momentu bylam osoba albo z niedowaga albo szczupla bez potrzeby pilnowania tego,co jem. Teraz jest tak, ze gdybym zaczela jesc jak moi szczupli znajomi wazylabym 100 kg. Np moja bardzo szczupla kolezanka zaczyna dzien od paczka,kawy i papierosa,ja od owsianki na wodzie. Na widok mojej zielonej herbaty parska smiechem i zawsze mi mowi, ze sie umartwiam. Ja biegam, chodze na kj a ona sie smieje, ze w zyciu nikt by ja nie zmusil do ruszenia sie z kanapy. Pozory na serio sa mylace. I tak,tyje gdy odechciewa mi sie rezimu dietetycznego, mam duzo stresu i mam prace na zmiany (rowniez nocki). To wszystko powoduje, ze utrzymanie wagi jest trudne.
              • wkurzo-namama Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:55
                Owsianka to u mnie prosta droga do tycia. Śniadania wg mnie powinny być białkowo tłuszczowe. Ps. Antykoncepcja która spowodowała u mnie spadek wagi to yasmin i wszystkie odmiany.
                Teraz nie stosuje anty wogole. Ale yas były rewelka
                • lemasakr Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 18:31
                  Shell czy widzialas inne pozytywne lub negatywne skutki tabsow? To nie jest tak, ze tracisz wage bo odwadniaja? Z gory dzieki za info.
                  • wkurzo-namama Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 20:32
                    Tych yasów? Zmniejszenie apetytu. To napewno. Zdecydowanie eliminacja skłonności do zatrzymywania wody - mam tendencje. Wzrost libido dość zauważalny. Ze skutków mniej przyjemnych - zaczęły mnie boleć żyły pod kolanami. Genetycznie jestem obciążona żylakowymi sprawami, poczytałam o zakrzepicy i po 3 ciazy stwierdziłam że 36 lat to już niestety nie wiek na anty hormonalną. I mąż przejął pałeczkę w temacie "bezpiecznego seksu".
              • madami Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 16:28
                Anty zaburzyły gospodarkę cukrowo insulinową i powstała insulinooporność sad
                U mnie podobna historia.

                Aby być w miarę szczupła muszę trzymać reżim, wszelkie stresy, zmartwienia, choroby i waga idzie w górę...
              • lemasakr Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 18:29
                Chocolate - co to byly za tabletki?
                • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 19:14
                  Kurcze to bylo 15 lat temu i srednio pamietam bo gin probowal mi je dobrac wiec zaczelo sie od jakichs za 50 zl na mc i po nich mialam klucie w klatce piersiowej, potem byly jakies takie b.tanie i po tych sporo urosl mi biust (co przy jeszcze wtedy szczuplej sylwetce dawalo efekt gwiazdy porno). Najgorsza jazda zaczela sie po plasterkach evra. Mialam wtedy dwie prace ale w wolnych chwilach sporo jezdzilismy na rowerach itd. Puchlam i tylam w oczach, ciagle bylam rozdrazniona. Rzucilam tym w diably i zaczelam diete i cwiczenia ale to jeszcze bardziej wzmoglo tycie. W akcie desperacji zaczelam brac tabletki dla osob z otyloscia olbrzymia (to byl najglupszy pomysl w moim zyciu). Nazw tu nie podam ale po jednych chudlam w tempie 1 kg na dzien (wytrzymalam tydzien) i byly pochodna amfetaminy natomiast drugie...coz, napisze tylko, ze drugie podawano rosyjskim zolnierzom w czasie drugiej wojny swiatowej zeby nie marzli...Acha..biust mialam do 25 rz malutki i jedrny. Z malego B zrobilo mi sie ...F i mam duzy do tej pory...I do tej pory walcze...
                  • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 19:26
                    I jeszcze:gdy udalo mi sie schudnac te 30 kg i utrzymac wage przez kolejne 2 lata-zaszlam w ciaze. Ciaza byla zagrozona, doszlo zatrucie ciazowe i stan przedrzucawkowy. Znow przytylam.
                    • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 19:33
                      3 lata intensywnego kp nie wplynely ujemnie na moja wage. Nie schudlam ani grama mimo, ze karmilam i malo jadlam. Potem diagnozowanie corki, stres, rozpacz, bezsennosc, zazeranie stresu,tycie. Brak czasu na cokolwiek. Od wrzesnia zeszlego roku zaczelam miec wiecej czasu bo corka poszla do szkoly ale w grudniu kregoslup mi siadl i naprawialam go do kwietnia i dopiero w kwietniu moglam zaczac sie ruszac wiecej niz to moja p.doktor pozwolila. I tak, moje mile panie mozna sie dorobic nadwagi i otylosci i wciagnac w wir. Gdybym wiedziala to w zyciu bym tego g...na nie tknela. A! Mam sporo znajomych, ktore po tych samych plasterkach chudly i suprajz...do dzis nie moga za duzo przytyc.
                      • wkurzo-namama Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 20:53
                        Choco, ja ostatnio zachorowałam dość ciezko. Tydzień w łóżku, wysoką gorączka, pocilam się jak głupia, apetytu zero, przez 6 dni piłam tylko wodę i elektrolity. Po tygodniu wlazlam na wagę obstawiając 5 kg mniej. Miałam kilo ale na plusie. Okazało się, że przy okazji choroby posypała mi się tarczyca (mam Hashimoto od 10 lat) i TSH na poziomie prawie 9 . To mi wytlumaczylo wagę ale też nieustanna sennosc.
                        Hormony to syf. A one rządzą naszym organizmem.
                    • wkurzo-namama Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 20:37
                      Choco ja też szalałam jako 20latka. Jakieś zakazane tabsy z silki też miałam. Jak po tym serce waliło!
                      Przebije cię, miałam okres że wspomagalam się po prostu kokaina albo amfetamina. Cud boski, że się nie uzależniłam. Do dziś nie wiem jak rodzice nie zauważyli. Krótko to trwało, dawno temu było, ale do dziś nie wierzę jak mogłam sobie to robić w imię rozmiaru 0.
                      • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 21:52
                        Ja sie skusilam bo przy diecie i cwiczeniach nadal tylam a zewszad slyszalm 'cos ty ze soba zrobila?! Taka ladna i zgrabna zawsze bylas...'. A od tego drugiego specyfiku moglam sie przekrecic bo w ekstremslnych przypadkach powoduje...scinanie bialka...
                      • pelissa81 Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 21:30
                        eca efedryna kofeina aspiryna
                        www.sfd.pl/efedryna%2Bkofeina%2Baspiryna-t3875.html
                        była na to moda. Zakazali, ale można było zdobyć pokątnie.

                        Efedryna to organiczny związek chemiczny o silnym działaniu pobudzającym ośrodkowy układ nerwowy. Jest to substancja amfetaminopodobna, która w medycynie tradycyjnej stosowana jest od wielu tysięcy lat. Wykorzystuje się ją między innymi jako lek na astmę, gorączkę, dreszcze czy przeziębienie
                        www.budujmase.pl/sterydy/efedryna-stosowanie-dzialanie-skutki-uboczne.html
    • sanrio Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:29
      daleka jestem od analizowania cudzych talerzy na wakacjach (czy gdziekolwiek indzie), ale zróbcie taki eksperyment socjologiczny - miejsce: Biedronka. Stojąc przy kasie, w kolejce, rzućcie okiem na produkty leżące na taśmie przed wami, należące do pozostałych klientów. Potem popatrzcie na tych ludzi. Dajcie znać jak wnioski.
      Wskazówka - istnieje ogromne przełożenie pomiędzy parówkami, piwem, chipsami, hop colą, mielonką, słodkimi serkami i bułkami na taśmie na tuszę osoby kupującej.
      • kropkacom Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:41
        Przecież wiadomo, ze otyłość to zaburzone proporcje miedzy potrzebami organizmu a tym co się mu dostarcza w kaloriach.
        • kropkacom Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:44
          Z znaczeniem pewnie, że każdy organizm jest inny. Inne są proporcje.

          Z jedzeniem jest ten problem, że jeść jednak trzeba. Można nie palić, nie chlać wódy i tak dalej a jeść trzeba. Nie jedzenie to też pewnie jakaś jednostka chorobowa...
          • leyre2 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:59
            Jesc trzeba ale ma ogromne znaczenie co sie je i Ile tego sie je. Mozna zjesc codzinnie deser ale ma znaczenie czy zje sie dwie kostki 2x1.5x1.5 cm fudge plus espresso lub kubek czarnej kawy czy zje sie ogromny kawal ciasta plus lody albo 3 paczki plus kawe z cukrem i mlekiem.
            • zlababa35 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:21
              No właśnie niekoniecznie. Widzę dzieci, które futrują się słodyczami, dosłownie do wyrzygu, a chude jak szczapy (i tak, zjedzenie naraz paczki żelków, połowy torby czipsów i połowy opakowania ptasiego mleczka, jeśli robi się to niemal codziennie, uważam za futrowanie się). Ja hojnie karmiona jako dziecko byłam po prostu pulpetem. I gdzie tu sprawiedliwość wink.
            • gryfna-frelka Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 16:51
              Leyre, to prosze wytlumacz palaczowi ze ma palic (bo inaczej nie przezyje) ale tylko 2,3cm jednego papierosa rano, 3,5cm innego papierosa w poludnie i 1,2cm papierosa wieczorem. NIE moze palic wiecej, dopalac tych napoczetych papierosow ale i nie moze palic mniej, bo to potrzebne jest mu do zycia (robimy porownanie do jedzenia).
              Albo wytlumacz alkoholikowi ze moze wypic jednego malego lyka koktailu przed poludniem i 3/4 lyka piwa poznym popoludniem. Absolutnie nie wiecej ale i nie mniej bo jest to czynnosc niezbedna do zycia.
              Dlaczego jest tak ze palaczom i pijakom radzi sie odstapic zupelnie od konsumpcji a NIKT nie wylicza im precyzyjnie ile moga wypalic / wypic? Czyzby to bylo nieskuteczne? To pomysl teraz o ludziach z ktorych kazdy MUSI jesc. Ale w tym przypadku jedzenie ma jeszcze inne funkcje niz tylko dostarczenie niezbednych wartosci odzywczych. Gadanie ze ma znaczenie ile sie je jest doskonale znane wszystkim ale osobie rozladowujacej emocje jedzeniem (graja tu role m.in. pewne hormony) jest rownie trudno to zastosowac jak palaczowi wypalajacemu pare mm jednego papierosa nie wypalic go do konca.
              • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 18:59
                Mnie kiedys rozwalila kolezanka tekstem ' slodycze? przeciez mozna zrezygnowac...to kwestia samokontroli...' po czym popedzila do palarni😁
                • gryfna-frelka Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 20:51
                  big_grin
        • sanrio Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:55
          no czytając niektóre wypowiedzi na ematce można odnieść wrażenie, że jednak tyje się wyłącznie z powietrza, jedząc jak ptaszek lub z powodu jakiejś tajemniczej choroby, która powoduje przyrost tkanki tłuszczowej.
          • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:54
            Akurat mi dietetyk powiedzial,ze powinnam byc chuda przy takim jadlospisie i tej ilosci ruchu(mam appke liczaca kalorie),a nie jestem.Dlaczego nie jestem,ano bo nie mam czasu jesc regularnie i jestem choleryczka i perfekcjonistka co oznacza,ze sobie funduje permamentny stres.
            Duzo latwiej jesc mniej niz przestac sie stresowac szczegolnie jak dochodzi stres ze za duzo waze😈nie sole, nawet ziemniakow i nie mam w domu cukru sypkiego ani w kostkach😈
            • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:56
              Stres i niewysypianie sie powoduje wyrzut kortyzolu, ktory zle wplywa na metabolizm. U mnie stres po zdiagnozowaniu corki doprowadzil do bezsennosci plus 30 kg do przodu (zajadalam stres).
              • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:02
                Dokladnie, ja mam rozpieprzony metabolizm milionem fit diet, bo chcialam byc bedac nastolatka mega szczupla,tylko przy mojej budowie chocbym na rzesach stanela mega szczupla byc nie moge😈 rozpiwprzony metabolizm doprawiam stresem i nieregularnoscia posilkow.
              • pade Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:21
                No właśnie.
                Jak schudnąć, kiedy jest się w stanie permanentnego, ostrego stresu (czynniki zewnętrzne plus diagnozowanie choroby), każda normalnie przespana noc jest cudem, a bezsilność powoduje, że zwykłe czynności domowe to jak wejście na Mount Everest?
                • bebi_nowa Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:29
                  wygląda na depresję - idź do psychiatry
                  • pade Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:47
                    To nie jest depresja. To jest wpływ czynników zewnętrznych. Chęci to ja mam dużo, tylko co z tego, skoro podejmuję działania i niewiele z nich wynika.
                • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:32
                  Mi to piszesz, wstaje o 6 klade sie o 1w nocy i nie mam pracy siedzacej,wiec powinnam chudnac, a tyje i jeszcze mi wlosy wypadaja garsciami, bo jedzac malo dorobilam sie braku vitamin.W dodatku robie z buta 10km dziennie bo lubie spacerowac, a nie wozic doope.
                  • bebi_nowa Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:40
                    od niedosypiania się tyje
                    • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:45
                      hah a jak zrobic by spac gdy ma sie nadmiar obowiazkow a doba ma 24h
                      • leyre2 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 12:09
                        edelstein napisała:

                        > hah a jak zrobic by spac gdy ma sie nadmiar obowiazkow a doba ma 24h
                        >
                        Trzeba zminiejszyc ilosc obowiazkow
                        • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 12:26
                          Tak jest,samo sie zrobi😂
                          • leyre2 Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 06:48
                            edelstein napisała:

                            > Tak jest,samo sie zrobi😂
                            >
                            Samo nic sie nie zrobi. Ty sprawilas ze masz ich za duzo i ty musisz sprawic zeby bylo mniej .
                            • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 10:00
                              Skad pomysl,ze to ja sprawilam?
                              • leyre2 Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 19:31
                                edelstein napisała:

                                > Skad pomysl,ze to ja sprawilam?

                                Ah nie, zostalas zmuszona
                                • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 23:23
                                  Tak,wyobraz sobie,ze sa obowiazki,ktore narzuca panstwo.Nie wiedzialas?ty ogolnie malo wiesz
              • nutella_fan Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 17:21
                Nie wiem jak to działa, ale ja w stresie chudnę w zastraszajacym tempie. Po prostu prawie przestaję jeść z nerwów, nic mi nie przechodzi. Widać u różnych łudzi działa to różnie.
            • szarsz Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:01
              Jeśli masz problemy hormonalne, to nie schudniesz, nie ma mowy. Stres to wysoki kortyzol, a wysoki kortyzol to waga w górę, po prostu. No i mało który lekarz kojarzy, że poziom kortyzolu podnosi też wysiłek fizyczny. Dlatego są ludzie (do których i ja się zaliczam) którzy im intensywniej uprawiają sport, tym szybciej tyją.

              Badałaś poziom kortyzolu?
              • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:03
                Nie badalam, ale to wiem, jak tylko zaczynam dzien w dzien uprawiac sport to mam od razu po tygodniu kg wiecej . Bledne kolo.
                • lemasakr Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 19:03
                  Miesnie chlona wode, to dlatego
                  • szarsz Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 19:16
                    Niekoniecznie dlatego. U mnie to działa w ten sposób, że po ostrzejszym kardio wyłącza się termoregulacja. Jest mi zimno. I jedzenie tego nie zmienia. Kilka godzin się trzęsę a potem budzę się cięższa. I nie jest to woda.

                    Ja wiem, że niektórym ciężko jest zaakceptować fakt, że organizm nie jest prostym piecem. Ale nie jest.
                    • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 19:24
                      No to mnie nastraszylyscie tym cardio bo ja i biegam i chodze na kangoo jump i cardio bardzo lubie a niechetnie robie cwiczenia silowe (bardzo rzadko). Pilates jeszcze ujdzie choc ja mam taka nature, ze nie moge usiedziec na miejscu. W pracy tez latam (czasem 12000 krokow na nocce). Ech...
                      • szarsz Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 19:35
                        Ale przecież kortyzol można zbadać z krwi smile
                      • chicarica Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 19:44
                        Istnieją teorie, że właśnie ćwiczenia siłowe pomagają schudnąć. Osobiście nienawidzę siłki, ale będę musiała się przemóc.
                        • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 20:02
                          Mam to samo...kolega kulturysta usilnie mnie namawia ale na sama mysl mam dreszcze.
              • wkurzo-namama Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:09
                Dokładnie. Zwłaszcza treningi cardio powodują wyrzut kortyzolu - czyli u mnie odpada jogging, ostre cardio przed treningiem siłowym. Niewielu trenerów o tym wie i rozumie. Chudnę po spokojnych ćwiczeniach izomerycznych typu callandtics, czy joga.
                Co śmieszne, zawsze lubiłam horrory , ale od kiedy wiem o tym cholernym kortyzolu, odpuszczam sobie stresujące rozrywki. Podobnie z wszelkiego rodzaju diabelskimi młynami, kolejkami górskimi itp. relaks i spokój.
                Za to kiedy mam naprawdę stresujące momenty w życiu, to przestaje jeść i chudnę w oczach. Ale tak niezdrowo.
              • zwierzakowa13 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:49
                No u mnie duzy stres akurat powoduje totalna blokade apetytu i dość szybkie chudniecie. Wysiłek fiizyczny powoduje u mnie delikatne zmniejszenie apetytu. Wychodzi na to że na mnie kortyzol działa odwrotnie.
                • pade Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 14:38
                  Na mnie stres tak działał (jak u Ciebie) do 40 roku życia. Teraz na odwrót.
            • la_mujer75 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:37
              Edel, możemy sobie podać rąsie. Mam tak samo. Non stop w stresie, spieta nie jem, a nawet jak jem, to mało. A i tak kg mi lecą. Zmuszam się do ćwiczeń, jeszcze gorzej, a potem na nic nie mam siły i padam na mordę. A potem kolejne wyrzuty sumienia, że czegos tam nie dopilnowałam (w swoim chorym mniemaniu) i znowu stres... I tak w kółko.
              • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:52
                Mnie juz to dobija, w mojej lodowce jedynym zlym produktem jest ketchup,ktory starcza mi na 4miesiace.Slodkich deserow syna nie tykam.No i co,gow...no.
                • la_mujer75 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:37
                  Byłam na 8 dniowych wakacjach z moimi facetami. Przez cały okres pobytu pozwoliłam sobie zaszaleć : raz nalesnika z dżemem z kunkwata, 2 x wypiłam frape z cukrem, bez mleka, raz na kolację wzięłam gulasz z jagnięciny . Żadnych lodow, żadnych ciasteczek, żadnej chałwy sad Codziennie dużo pływałam (morze i basen non stop), na kolację laziliśmy daleko (specjalnie), a kolacje to ryby, owoce morza (grillowane, nie smażone). I co ? Duda, tylko, ze opalona wink
                  Nic nie schudłam. Nawet mąż się dziwił.
                  Gdy jeżdziliśmy na dłuższe takie wakacje (po 2-3 tygodnie) to też nic nie spadało, a dobrze było, jak nie nabieralam cialka. Nie wiem, jak to jest możliwe sad
                  Są okresy takie, że na nic nie mam siły i jem (wieczorami !!!) dużo, to wtedy waga leci jak szalona do gory, ale to zrozumiałe. Najgorsze jest jak człowiek się stara, a efekt zerowy sad
                  • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 17:36
                    No mnie najbardziej dobilo,ze chodzac codziennie na airwalking nie schudlam a dorobilam sie dwoch dodatkowych kg i w zadne miesnie nie wierze, bo spodni zapiac nie moglam😎normalny czlowiek przy tej ilosci ruchu co ja bylby chudy jak szczapa.Moj syn mi czesto towarzyszy i je wiecej ode mnie i on schudl jeszcze😈a nie mial z czego, a ja nic.Nie jadam nic przetworzonego,unikam soli i cukru, mimo wyrzeczen jedyne co uzyskalam to to,ze waga stoi, moim celem jest schudnac.Owszem wierze iz sa osoby grube,ktore jedza na potege fastfood i ruch ograniczaja do przejscia od lodowki do kanapy, ale akurat ja do nich nie naleze.Na serio 2kawy z mlekiem bez cukru to moj grzech jedyny.Pieczywa prawie nie, nie przepadam, raz na 2tyg cos wieloziarnistego, ziemniaki raz na tydzien, troche makaronu oczyowscie bio i wieloziarnistego.Wydaje mnostwo kasy na zdrowe jedzenie a efekt mam jak orzy fastfoodzie.Zalamac sie idzie.
                    • la_mujer75 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 17:57
                      To Cię "pocieszę". 6 lat temu złapałam grypę. Nie kapnęlam się i doszło do powikłań. Z ciężkim zapaleniem płuc trafiłam do szpitala. I uwaga: tydzień przed szpitalem leżalam zwalona gorączką (taką do 40 stopni , a jak spadała, to do 38,6), nic nie jadłam, trochę piłam. Kolejny tydzień wyglądał tak samo w szpitalu, tylko piłam zgrzewkę wody dziennie. W trzecim tygodniu wmuszałam w siebie jedzenie. Z płaczem, ale usiłowałam chociaż trochę jeść. Było to jedzenie szpitalne, mąż oglupiały zapominał mi cos przywieźć lepszego. Apetytu nie miałam, jedzenie koszmarne i nie za duże porcje, jadłam 1/3 tych porcji (może). I co? Wyszłam ze szpitala i ważyłam więcej, niż idąc do niego. Fakt- była to woda - kilka kg więcej. Zanim jej się pozbyłam, zaczęłam tyć, bo mało rzeczy robiłam (nie miałam sił, pełnie swoich sił odzyskałam po prawie roku !). I tak w ciągu kilku miesięcvy przytyłam 10 kg. Od tego czasu nigdy nie wrociłam do wagi sprzed tej chorob sad A była to moja stała waga od kilkunastu lat wliczając w to 2 ciąże.
                      • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 18:57
                        Cholernie ciezko sie pogodzicze robi sie wszystko, a i tak g.... to daje.
                        • la_mujer75 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 19:13
                          Łączę się w bólu sad Nic tak nie demotywuje, jak bezowocne starania !
                          • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 19:36
                            Ale hejterzy nie sa w stanie zrozumiec, ze gdy np po 3 mcach diety i cwiczen stajesz na wadze i masz 5 kg na plus to wyjesz do ksiezyca a potem jesz to,czego sobie odmawialas bo po co sie katowac skoro efekt ten sam.
                            • madami Re: Czytam o Dominice i ... 17.07.18, 12:49
                              Oj rozumiem to rozumiem sad
                              U mnie każda choroba to dodatkowe kg....
                            • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 17.07.18, 13:09
                              No wlasnie, jestes w blednym kole.Zaczelam sobie jod suplementowac o cos jakby ruszylo,od 2 tyg waga toche spada.
                        • mamma_2012 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 19:18
                          A ja jestem już na innym etapie, mam głęboko w dudzie i komplementy i ubolewania😉
          • mamma_2012 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:12
            Moja mama ma siostrę, siostra to obżarciuch. Uwielbia jeść, nie patrzy na kalorie, wartości odżywcze, a smak i wygląd potraw. Ciasto do kawy, pół kilo sera do lampki wina. Moja mama też by tak chciała, ale powstrzymuje się i stara, a i tak jest kilka rozmiarów większa od niej. Podobnie mój partner i jego brat. Obaj biorąc pod uwagę jak karmi „teściowa” powinni ważyć po ćwierć tony przed pełnoletnością. Nie ważą, ale brat jak odpuści tyje i to znacznie, a mojemu partnerowi natura wybacza wszystko.
            • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:20
              Mojemu synowi natura wybacza wdzystko.Gdybym jadla tyle co on nie zmiescilabym sie w drzwiach.
          • kropkacom Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:48
            No ja na przykład też nie uważam abym się obżerała. Jak czytam, ze ktoś codziennie obala butlę pepsi to nie moja bajka, ale jednak bilans mam niekorzystny. Nie oszukując się. Poza tym nie ćwiczę. Teraz wróciłam z dwugodzinnego spaceru, ale to za mało. Też się nie oszukuję.
            • ichi51e Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:53
              Ale czy jestes po prostu grubsza czy jednak 100kg+? Wydaje minsie zeby byc 100+ to nie ma bata trzeba jednak z jakis powodow jesc duzo wiecej (i mowie tu wlasnie o atrakcjach typu pomocniczo 0.75l coli zeby przepchac reszte posilku) Latwo jest byc grubym bo sie lubi jesc i dobrze gotuje. Do otylosci trzeba sie przylozyc.
              • szarsz Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:59
                Ichi, otyłość to nie jest 100+, spójrz na normy. Przy moim wzroście, raczej wyższym niż niższym, nadwaga mieści się w zakresie od 74 do 90 kg. To raptem 16 kilo od normy.
                • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:01
                  Otylosc 1 stopnia mialam w kwietniu. Od kwietnia schudlam 19 kg i mam 7 kg nadwagi.
              • kropkacom Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 12:08
                Nie mam 100kg+, ale jestem otyła. Do tego niska. Czy lubię jeść? Raczej przez lata nieregularny ruch i jednak tyle kalorii aby przez lata się odkładało. Moja podstawowa przemiana materii to 12250kcal.
                • pani-noc Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:02
                  Ja całe dorosłe życie jestem na granicy nadwagi. Niedojadam - jestem poniżej. Jem normalnie - tyję. Ktoś, kto tego nigdy nie doświadczył na własnej skórze, w życiu nie zrozumie. Jeśli samemu z siebie ma się dobry metabolizm nie zrozumie się życia wymagającego ciągłych wyrzeczeń, genialnej samodyscypliny i zwykłego głodu. Temat rzeka.

                  Kolejna legenda to ćwicz i będziesz szczupły. Ćwiczę - pod okiem 2 rehabilitantów. Mając siedzacy tryb życia i 35+ lat o wiele łatwiej nabawić się kontuzji niż schudnąć dzięki spontanicznym wyjściom na siłkę. Takie cuda zdarzaly się, ale 10-15 lat temu.
                  • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:11
                    Dokladnie. Moje szczuple kolezanki zawsze mi mowia 'bozeee...zmarlabym z glodu gdybym tak jadla'. Gdybym jadla tak, jak moj maz np to bym juz z lozka nie wstawala np chleb jem 2 x w tygodniu i to po 1 kromce.
            • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:54
              Nie przekraczam 1200 kalorii,a pracuje w ruchu.Oprocz tego robi mnostwo km dziennie.
              • kropkacom Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 12:09
                Liczyłaś czy tylko ci się tak wydaje?
                • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 12:27
                  Licze,mam app i wpisuje to co zjem.W dodatku app jedt polaczony z licznikiem krokow
                  • sanrio Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 12:59
                    kobieto, 1200 kcal dla kogoś kto je nieregularnie i chciałby schudnąć to podstawowy błąd. Lekarz ci tego nie powiedział?
                    I znowu widać w tym wątku dlaczego otyli są otyli. Zero jakiejkolwiek wiedzy w temacie odżywiania.
                    • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 17:21
                      No widzisz 3miesiace temu jadlam 1800kcal i tylamzeszlam do 1600 dalej to samo, przy 1200 przynajmniej nie tyje, ale nie chudne
              • snakelilith Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 12:49
                edelstein napisała:

                > Nie przekraczam 1200 kalorii,a pracuje w ruchu.Oprocz tego robi mnostwo km dzie
                > nnie.

                I masz wytłumaczenie na to, dlaczego nie chuduniesz. Po prostu jeszcze za mało. 1200 kcal, to mniej więcej twoje zapotrzebowanie w spoczynku, więc by przeżyć przy tym całym ruchu twój organizm przeszedł na tryb oszczędnościowy. Prawdopodobnie już od dłuższego czasu, dlatego będziesz tyć od każdej "nadprogramowej" kalorii. Dam ci dobrą radę, zwiększ stopniowo ilość kalorii do co najmniej do 1800kcal, lepiej przy ruchu jest nawet 2000kcal i zapomnij przez jakiś czas o odchudzaniu. Jak przy 1800kcal będziesz trzymać wagę, to zejdź do 1500-1600kcal i nigdy przenigdy nie schodź poniżej, bo zabawa się powtórzy. By schudnąć trzeba jeść. A dieta 1200kcal to do tego niewyobrażalny stres dla organizmu, ten wysoki poziom korytzolu masz na własne życzenie.
                • mamma_2012 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:05
                  Raz w życiu schudłam spektakularnie, bardzo szybko i trwale (kilkanaście kilo). To była dieta, a raczej głodówka. Przez wiele lat potem utrzymywałam wagę bez większych wyrzeczeń.
                • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 17:22
                  No wlasnie przy 1800 przytylam, przy 1600 tez, przy 1200 trzymam wage.Wychodzi na to, ze nie powinnam jesc wcale
                  • snakelilith Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 17:39
                    edelstein napisała:

                    > No wlasnie przy 1800 przytylam, przy 1600 tez, przy 1200 trzymam wage.Wychodzi
                    > na to, ze nie powinnam jesc wcale
                    >

                    Tycie tyciu nie równe. Jeżeli z 1200 kcal przejdziesz od razu do 1800kcla to możliwe, że przy oszczędnym spalaniu przytyjesz, ale i to jest bardzo ważne, tylko częścią z tego będzie tłuszcz. Reszta to masa mięśniowa, która teraz przy głodowych warunkach jest w opłakanym stanie i wiecznie niedożywiona. Dobrze odżywiona masa mięśniowo gromadzi mnóstwo (dobrej) wody. Ale jak byś nie zrobiła, innego wyjścia i tak nie masz. Niektórzy muszą najpierw przytyć, by móc schudnąć, a jak chcesz przyśpieszyć swój zwolniony metabolizm, to musisz więcej jeść. Więcej sportu przy 1200kcal będzie oznaczało, że organizm jeszcze bardziej będzie starał się oszczędzać. Podnoś ilość kalorii stopniowo, co tydzień 100 kcal więcej. Nie wchodź w tym czasie na wagę i nie histeryzuj, gdy trochę przytyjesz, dobrze odżywiona masa mięśniowa zacznie spalać kalorie, źle odżywiona odmawia jednak współpracy przy chudnięciu.
          • konsta-is-me Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 15:35
            A zdziwisz sie, jak ci powiem ze istnieją takie choroby(lub leki)? 😁
      • mamma_2012 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:53
        Można się bardzo pomylić. Nie mam figury modelki, kupuję majonez, parówki, czasem słodkie serki, chipsy, piwo, pieczywo.
        Żadnej z tych rzeczy praktycznie nie tykam. Za to majonez w hurtowych ilościach je mój chudy jak patyk partner, piwo też jest dla niego, parówki, czasem serek mój syn, w 3 centylu wagi, chipsy jak są jedzą (w weekend) wszyscy oprócz mnie.
        • leyre2 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:05
          Nie masz figury modelki ale czy jestes otyla? Moj syn tez jest bardzo chudy moze jesc chipsy i slodycze bo nie wplyna na jego sylwetke choc sa zdrowsze i rownie smaczne zamienniki. Jednak otyli nie sa tacy jedza jak ptaszki i nie problemy z taczyca nawet niezdiagnozowane nie sa powodem.
          Otyli sa tacy bo jedza zbyt duzo i nieodpowiednio a jedza zbyt duzo z roznicy powodow.
      • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:47
        Parowki,slodkie serki i bulki kupuje dla mojego syna,ja tego nie jadam😂wiec takie spojrzenie na tasme g... mowi.Np wczoraj kupilam sobie nektarynki/czeresnie, dla syna pudding karmelowy z pianka i bulki.
      • manon.lescaut4 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:32
        No tak, tylko emama jedna osamotniona wykłada na taśmę w Biedrze wyłącznie jarmuz i quinoe....
      • melani5 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:44
        Ale wody i jogurtow, wocow to sladowe ilosci w koszykach. Fakt ze dbam podwojnie o siebie bo od przeszlo 10 lat mam chorobe autoimunologiczna. A to ze zagladam innym do talerza to troche prawda. Ale dzienki temu pare osob z mojej rodzinny zaczelo jesc znacznie lepiej, odkrylo gotowanie bez polepszaczy, zyje zdrowiej.
        • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:55
          Pijemy wode z kranu😈a owoce maja duzo cukru i wcale nie sa az takie zdrowe.
          • leyre2 Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 06:55
            edelstein napisała:

            > Pijemy wode z kranu😈a owoce maja duzo cukru i wcale nie sa az takie zdrowe.
            >
            Sa owoce ktore mozna jesc bezkarnie, wrecz pomagaja chudnac, wiele takich jest.
            Cukier z owocow to inny cukier i naprawde lepiej zjesc nawet banana niz ciastko
            • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 10:01
              Cukier to cukier, jak zjesz 2kg owocow to bedziesz maila za duzo kcal.
              • wkurzo-namama Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 10:22
                Ananas zawiera bromeline, enzym przyspieszający spalanie tkanki tłuszczowej (świeży ananas, nie z puszki), grejpfrut też działa "odchudzająco". Są owoce głównie składające się z wody (arbuz, melon).
                No i warto jeść owoce w całości, a nie mielić w szejki , bo szejk przeleci , nie nasyci.
            • szarsz Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 10:32
              > Cukier z owocow to inny cukier

              Cukier z owoców to głównie fruktoza, z którą nasze organizmy sobie nie radzą, bo nigdy nie było go tyle w diecie. Fruktoza jest bezpośrednio transportowana do wątroby i zamieniana w glikogen, a że glikogenu watrobowego jest malutko, maksymalnie 70g, to błyskawicznie organizm dostaje sygnał, żeby caly nadmiar zamieniać w tłuszcz.


              > i naprawde lepiej zjesc nawet banana niz ciastko

              Nie, nie lepiej, jeśli mówimy o ilościach zawierających tyle samo kcal i cukier a nie syrop glukozowo fruktozowy. Tluszcz spowalnia wchłanianie cukrów.
              • joa66 Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 15:36
                z którą nasze organizmy sobie nie radzą

                to chyba kwestie osobnicze. Ja jem bardzo dużo owoców, problemów z nimi nigdy nie miałam. Kiedy się odchudzam, nigdy z owoców w ulubionej ilosci nie rezygnuję, a wyniki większości badan (w tym krzywą cukrową) miała doskonałe nawet w najgorszych czasach.
                • szarsz Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 23:35
                  Możliwe, nie twierdzę, że wszystkim fruktoza szkodzi, ale sporej liczbie osób jednak tak. Ja sama mam po owocach napady wściekłego głodu.

                  Jednak co do perfekcyjnych wyników to pozwolę sobie pozostać sceptyczną. Moja ostatnia krzywa cukrowa to wyniki 80/125/85. Kto widzi w niej nieprawidłowości? Tylko jeden lekarz, specjalista diabetolog.
                  • joa66 Re: Czytam o Dominice i ... 17.07.18, 07:48
                    Ja się nie znam. Moje wyniki były robione i analizowane przez różnych specjalistów w szpitalu. A miałam ich wiele, bo podstawowa przypadłość wymagała, żeby zrobic pie..lion badań wykluczających inne choroby. Jedyne kiepskie nie były dietozależne. Jeżeli dodam, że zawsze kiedy się odchudzałam chudłam bez problemu, dowolna metodą (utrzymanie diety było za to problemem wink ) to śmiem twierdzić, że nie mam specjalnie rozwalonego metabolizmu - nie sądzę więc , że większośc w miarę zdrowych ludzi reaguje źle na owoce w wiekszej ilosci niż jedna truskawka.
            • madami Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 11:51
              leyre2 napisał(a):

              > edelstein napisała:
              >
              > > Pijemy wode z kranu😈a owoce maja duzo cukru i wcale nie sa az takie zdro
              > we.
              > >
              > Sa owoce ktore mozna jesc bezkarnie, wrecz pomagaja chudnac, wiele takich jest.
              > Cukier z owocow to inny cukier i naprawde lepiej zjesc nawet banana niz ciastko
              >

              pełna zgoda, cukier z owoców to inny cukier, a właściwie cukier w towarzystwie innych substancji, w większości bardzo dla nas korzystnych
              cukier w ciastku to wysokoprzetworzony produkt w towarzystwie innych wysokoprzetworzonych produktów
              • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 23:24
                zalezy jakie ciastko
        • mamma_2012 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 12:03
          Wodę kupujemy w Makro, bo tyle jej idzie, a owoce i warzywa na bazarku (zwłaszcza w sezonie).
          Jogurtów smakowych nie jadamy, zwykłych używamy zamiast śmietany czasem jako słodką przekąskę. W pudełeczkach tylko słodkie serki (typu waniliowy z krową) czy budynie typu monte, ale to raz na jakiś czas.
      • berdebul Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 12:09
        Ostatnio w biedronce kupiłam: sałatę, pomidory koktajlowe, domestosa w żelu i dwa duże piwa w plastikowej butelce. Znaczy żyję na liściu sałaty, kąpię się w domestosie i zapijam piwem? big_grin
        • przystanek_tramwajowy [...] 15.07.18, 12:14
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • milamala Re: Czytam o Dominice i ... 16.07.18, 19:27
        No nie wiem, my jemy bardzo duzo owocow i warzyw a ich nie kupuje, bo mam swoje, tzw. biologicne.
    • bebi_nowa Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:38
      myślę że prawda leży pośrodku. większość osób otyłych obżera się. owszem można przytyć od choroby czy leków, sama tego doświadczyłam, ale to jest może kilka procent przypadków, no i tyje się kilka-kilkanaście kilo a nie 50. jeśli chodzi o leki to one nie powodują tycia same w sobie tylko zwiększają apetyt - można zareagować jak się widzi taki efekt zanim osiągnie się 130kg. zmienić leki albo ograniczyć jedzenie.

      co do wakacji to w zeszłym roku byłam w hotelu gdzie 90% gości to byli Anglicy. nie-Anglika można było poznać po tym że miał wagę w normie. wszyscy Anglicy mieli wykupione AI, jedli ogromne 3 posiłki a zaraz po posiłku kładli się na leżaki z chipsami i piwem w ręku i tak do następnego posiłku. jeśli wchodzili do basenu, to dryfowali na dmuchanych kółkach. i tak przez 2 tygodnie.

      ale też druga strona medalu. jeśli ktoś wychowuje się w takiej rodzinie i w wieku 5 lat już ma sporą nadwagę to będzie mu bardzo trudno w późniejszym wieku zmienić nawyki i schudnąć. myślę że ci ludzie po prostu uważają że to niemożliwe więc nawet nie próbują.
      • tanebo2.0 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:44
        Jest jeszcze jeden ważny czynnik o którym nikt nie wspomina. Otyłość jest skutkiem nudy. Jedzenie stało się rozrywką. A skoro ktoś nie dostarcza sobie innych rozrywek to może się skończyć to zamieszkaniem w lodówce...
        • ichi51e Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:47
          Jedzenie zawsze bylo rozrywka i co gorsza wydarzeniem spolecznym. Tyle ze kiedys bylo go mniej i mniej kaloryczne. Ciekawe czy ludzie by sie zgodzili do powrotu do jedzenia „gorszego” w celu likwidacji epidemi otylosci
      • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:57
        Najpierw tyje sie kilka-kilkanascie kilo z powodu stresu, lekow,potem te kilkanascie kilo powoduje cukrzyce wiec tyje sie jeszcze bardziej, z rozpaczy rzuca sie na diete na ktorej trup by umarl😈co powoduje efekt jojo i mamy otylosc.
        Przytylam 7kg w 3miesiace😈
        • bebi_nowa Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:07
          no właśnie intryguje mnie jak można w dorosłym wieku z normalnej wagi doprowadzić się do dużej otyłości, nie zareagować wcześniej. kilkanaście kilo jeszcze nie powoduje cukrzycy, poza tym cukrzyk tym bardziej powinien być na diecie a nie tuczyć się dalej.
          • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:24
            Sie zastanawialam poki w 3miesiace nie przytylam 7kg
            • bebi_nowa Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:27
              ja też mam takie doświadczenie - na lekach przytyłam z 6kg bo powodowały wzrost apetytu. ale nie czekałam przyglądając się biernie aż przytyję 30 tylko zaczęłam działać - zmiana leków, dieta, ruch.
              • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:34
                No patrz i dieta i ruch i waga stoi
        • wkurzo-namama Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:11
          Ja kiedyś 10 kg w 2 m-ce - tarczyca plus plastry evra.
          • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:12
            Ooo...tez jez je mialam i od nich sie zaczelo...30 kg w 6 mcy...
            • wkurzo-namama Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:23
              Ja wzięłam i odkleilam w połowie cyklu, bo czułam się jakby mi skóra miała zaraz zacząć pekac. Najgorsze było, że liczyłam że to woda się zatrzymywała, ale gdzie tam. Zrzucenie tych 10 kg zajęło mi dobre pół roku, jak nie więcej.
              • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:02
                Ja tez puchlam jak ludzik Michelina i od tych...plastrow sie wszystko zaczelo.
            • bebi_nowa Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:25
              30kg? czemu nie zareagowałaś wcześniej?
              • pade Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:51
                Bo miała inne problemy na głowie?
                Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że są sytuacje w życiu (wypadek, choroba, śmierć członka rodziny, inne sytuacje losowe) kiedy człowiek skupia się JAK PRZETRWAĆ, a nie ILE WAŻY??
              • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:08
                Alez reagowalam. Po 3 mcach diety i cwiczen bylo...znow 5 na plusie. Tak wlasnie dzialaja rozpieprzone hormony. Dodatkowo z ta nadwaga przyjechalam do Ire. Moja pierwsza praca to bylo kelnerowanie i ostry zapieprz. Czasem nie mialam chwili na zjedzenie czegokolwiek i tylko ssalam kostki lodu. Nie mielismy samochodu i pokonywalam kilometry. Ze stresu bardzo malo jadlam. Schudlam? Alez skad. Schudlam dopiero po 4 latach i to wymagalo ostrej diety i cwiczen (2 godz NW plus 1 godz cwiczen aerobowych codziennie). Hejterom sie wydaje, ze to proste i latwe. Nie jest ani proste ani latwe.
                • turzyca Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 14:13
                  >cwiczen (2 godz NW plus 1 godz cwiczen aerobowych codziennie)

                  Dlatego mnie jeszcze szczególnie bawi, gdy te same osoby prują się na grubasy i na rowery na ulicach. Bo wybór roweru zamiast samochodu, to często jedyna opcja dostarczenia sobie konkretnej dawki ruchu. Nie każdy może pozwolić sobie na trzy godziny sportu dziennie. Niektórzy mają małe dzieci, chorych rodziców czy inne zobowiązania. A uprawianie sportu kosztem snu jest kontraproduktywne.
                  • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 14:39
                    No ja wtedy nie mialam dziecka wiec mialam ten czas.
                • milka_milka Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 19:54
                  O właśnie. Całe życie walczę z rozwalonymi hormonami, od 15 lat z hashi i insulinoopornością. Zaczęłam tyć, gdy 1,5 roku umierał mój Tata i nawet starałam się coś z tym zrobić, nic z tego, tyłam i już.
    • rysiowa85 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 09:53
      weź ksiązke, poczytaj, zajmij czymś głowę
      • bovirag Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:04
        Ja mam duo kilogramow za dużo.
        W tym roku wybieram się na wakacje do ciepłych krajów. Walizka będzie zawierac: 2x bikini, koszulki typu tube- bez rekawow, bede je nosic bez biustonosza, krotkie sukienki i kilka par krotkich spodenek. Ratujcie sie narody!
        • ras.szamra Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 15:01
          Jak spotkasz na urlopie rasową ematke to licz się z tym, że nawet wątek o tobie może powstać smile
    • agnes_topesto Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:04
      matko, kolejny wątek o Dominice Gwit....
      myslaby kto, że tu same piękności siedzą, w reozmiarze 34-36 big_grin
      kogo to obchodzi, co wy jecie? dowartosciować się chcesz?
      Dominice Gwit to napisz, jak jestes taka mądra.
      • szarsz Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:33
        Nie napisz: niech powie prosto w twarz.
        • agnes_topesto Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:39
          no to też wink
    • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:29
      Jesli chcemy dyskutowac o otylosci w watku trola to warto dodac, ze nadwaga i otylosc to problem bardzo zlozony. Zmaganie z nadwaga/otyloscia to nie sprint (jak slusznie gdzies zauwazyla Ichi) tylko maraton i to jest tak, jak z alkoholikiem i narkomanem - praca nad soba do konca zycia. Na marginesie- nie widze na forum wysypu watkow na temat palaczy a mnie osobiscie mierzi ten nalog a juz szczegolnie smiecenie petami. Bylam ostatnio na plazy i musialam uwazac gdzie ide. Obrzydliwe.
      • frey.a86 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:42
        Pety to jeszcze pół biedy, chociaż na plaży naganne. Mnie trafia jak idę ulicą, a przede mną lezie taki śmierdziel i dym leci mi w twarz. Albo na światłach jak stoję to samo. A ostatnio nie wytrzymałam i zwróciłam uwagę, bo siedzieliśmy w ogródku restauracji i dziewucha przy stoliku obok nas zapaliła papierocha. Mało nie wyszłam z siebie, jemy obiad, a ta metr od nas pali. Skończyło się kłótnią i interwencją obsługi, dziewucha musiała zgasić.

        Obrzydliwy, wstrętny nałóg. Mam nadzieję, że tego w końcu zabronią i będzie spokój. A co trzeba mieć w głowie, żeby w tych czasach, przy obecnej świadomości i cenach papierosów palić to nie wiem. Zwłaszcza jeśli chodzi o młodych ludzi, bo starsi są już uzależnieni.
        • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:51
          No widzisz ale nikt nie zalozy tysiaca watkow o tym, chyba, ze palacz bedzie otyly.
          • frey.a86 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:55
            Jak chcesz to ci mogę założyć. wink
            • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:57
              A nieee...szkoda czasu i altasu😁
              • zasiedziala Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 13:35
                O paleniu wątki były w zimie :p
      • chicarica Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:51
        Zupełnie nie jest tak jak z alkoholikiem i narkomanem. Alkoholik i narkoman muszą całkowicie odstawić używkę od której są uzależnieni, bo jak z powrotem spróbują choć odrobinkę, to już pooooszło. Jednak jeśli naprawdę nie ma się kontaktu ze źródłem uzależnienia, a tak da się zrobić, to nie ma tragedii i jakoś tę trzeźwość udaje się utrzymać. Jedzenia całkowicie odstawić się nie da, więc dużo trudniejsze jest utrzymanie kontroli przy jednoczesnym ciągłym kontakcie z tym co uzależniło.
        • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:54
          No i na tej samej zasadzie ja nie tykam teraz pewnych produktow bo wiem, ze nie skoncze na jednym rafaelku i na jednej porcji chalwy (aczkolwiek przymierzam sie do zrobienia chalwy domowej).
          • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:58
            no akurat chalwa jest zdrowa
            • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:59
              Ale jedzona w nadmiarze tuczy. Tak samo, jak orzechy, ktore moglabym jesc na kilogramy.
              • edelstein Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:05
                Chalwa jest tak slodka, ze tego chyba sie nie da zjesc w nadmiarze😂
                • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:13
                  Try me😁
                  • mamma_2012 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:25
                    No i znowu wychodzi jak ludzie są różni. Jakby mnie uwięzili w domku czarownicy (ściany z piernika, krzesełka z chałwy, komin z czekolady itd) wyszłabym z figurą modelki😂
                • mamma_2012 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:15
                  Chałwa jest tak niesmaczna, że jak można wogóle ją jeść😃
                  • thea19 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:32
                    no nie wiem, ja chalwe uwielbiam. nienawidze za to nutelli i wszelakich smarowidel czekoladowych (i deserow na ich bazie) ale czekolade zjem. nie zjem tez bananow (chipsy bananowe za to kocham), oliwek, owocow morza i podrobow. no cos obrzydliwego.
        • mamma_2012 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:55
          Poza tym alkoholik, narkomam nie trzymają się z ludźmi będącymi aktywnymi uzależnionymi, a osoba, która walczy w nadwagą stale skazana jest na towarzystwo osób zachwalających jak chrupiąca jest skórka schabowego, jak cudownie delikatny krem w torcie, ze wsząd kuszą zapachy, obrazy jedzenia.
          • chocolatemonster Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 10:58
            To tez prawda. Teraz lato i cudna pora na zdrowe jedzenie ale taki serek halumi z grilla to poezja...
    • pigulkaszczescia888 Re: Czytam o Dominice i ... 15.07.18, 11:31
      Fajnie, że mieliście apartament z tarasem 😍. Szkoda, że na przeciwko plebs i to brzydki, otyły i jeszcze tłoczący się w 3.
      Że też ci się trafiła taka patologia. 😱😢
      Ja bym na twoim miejscu założyła konto na ista i relacjonowała wakacje. Ty ( laska - mrrr, jedzonko, winko, warzywka, owoce, sport) vs oni ( otyli, brzydcy, biedni, piwsko, syfskie żarcie itp)
      Jeden minus, że fotki ich żarła musiałabyś robić szybko, zanim by go nie pochłonęli.

      Jak to dobrze, że mamy takie polskie laski, z językiem. Kurdę, ja mam takie fit, boskie ciało, że jak wyjdę na polski Bałtyk, to wszystkie spierdzielą ze wstydu i zazdrości. Będę tylko ja i stado samców. 👍😊

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka