melani5
15.07.18, 06:50
Czytam sobie wlasnie temat o Dominice i tak sie zastanawiam czy otylosc jest naptawde choroba, czy to tylko wymowka do obzerania sie?
Wlasnie jestem w drodze z wakacji. Wakacjowalismy w domu z basenem. Mielismy apartament z tarasem na 1 pietrze, na parterze w domku w ogrodzie, naprzeciw nas mieszkali czesi trzy pary i 3 dzieci. Kobiety(molde tak ma oko do 40 lat) kazda wygladala minimum na 150kg, mezowie podobnie.
Co mnie zdziwilo ze przez caly nasz pobyt nie ruszyli sie z osrodka. Wakacje polegaly na jedzeniu,piciu piwa i plywaliu godzinami na dmuchanych materacach na basenie. Oczywiscie zadna swoich walorow nie kryla i opalaly sie w bikini. Jak zeszlam na basen to zostalam obgadana(mieszkam pczy czeskiej granicy wiec troche jezyk znam),i czulam sie nie na miejscu paradujac przed nimi w bibini. Dowiedzialam sie ze ilez tak mozna plywac tam i z powrotem i ze jednak troche tluszczu na brzuch mam😁 waze 58kg przy 168cm. Jak sie wylozylaz na lezaku do opalania to w minute uciekly. I tak bylo za kazdym razem, jak przychodzilam to uciekaly z basenu.A spojrzenie mialy oburzone i zniesmaczone😁
My wieczorem jedlismy swieze owoce i warzywa. Zagryzalismy serem i popijalismy lampka wina. Tam co wieczor przyjezdzaly 4 duze pizze. Kiedys skusilismy sie na taka duza pizze i w 2 osoby dorosle i 2 dzieci nie zjedlismy jej.
Wiec jak dla nmie nie istnieje choroba otylosc, to poprostu obzarstwo. Ja cale zycie sie pilnuje, waze raz w tyg. Jak waga przekracza 60kg to wiem ze przesadzam z jedzeniem i stopuje. A widze ze osoby z duza waga siebie usprawiedliwiaja, jedza ile daja rade bo i tak sa grube. Mysla ze osoby szczuple maja szczescie bo jedza i sa szczuple. Tylko ze ja pewnie przez caly moj pobyt nie zjadlam tyle co taka jedna czeszka na kolacje.