Dodaj do ulubionych

Znowu matka..

20.07.18, 12:55
Mam matkę mocno nieidealną , taką , która twierdzi , że mnie kocha i taką , która potrafi wyzwać jak powiem coś nie po jej myśli. Taką , która biła , wyzywała w dzieciństwie , która zrobiła mojemu bratu takie piekło z życia , że wszedł na drogę prawną , byleby się uwolnić ( dopiero jak dostał udaru w wieku trzydziestu paru lat ). Całe szczęście , że przyjeżdża 1-2 x do roku tylko właśnie teraz przyjechała. I wymyśliła sobie , że mój mąż ma jej naprawić laptopa ( kiedyś go wyzwała od debili i kretynów ). Prośba z góry jest absurdalna - mój mąż ma postawić system ale mamusia nie ma wykupionej licencji i odwirusować ale też nie ma wykupionej licencji - wg niej mąż pożyczyć potrzebne programy od kolegów - na moje stwierdzenie , że licencje programowe są wykupywane na określoną ilość komputerów , stwierdziła , że przecież się nie znam i ona CHCE rozmawiać z moim mężem. W miarę uprzejmie odmówiłam - takie akcje są zazwyczaj przyczynkiem do przyjazdów do mnie , a na to nie mam absolutnie ochoty.

Jestem po terapii , ale nadal w takim przypadku mam poczucie winy , bo przecież powinnam pomóc Matce ( z dużej litery specjalnie smile) I siedzę w domu i boję się , że przyjedzie i zrobi mi awanturę przy dzieciach ( zdarzało się , łącznie z twierdzeniem przy dzieciach " wasza matka jest zła i was nie kocha ) . A wątek założyłam chyba po to , żeby się wygadać...
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Znowu matka.. 20.07.18, 13:43
      A ten dom drzwi nie ma co sie nie otwieraja jak kogos nie chca wpuscic? Wybacz ale jakby mi matka wpadala do mojego domu robila awanture a jeszcze pozwala sobie na ponizanie mnie w oczach dzieci do mojego domu wstepu by nie miala.
      • jola-kotka Re: Znowu matka.. 20.07.18, 13:44
        A ta terapia to kijowa byla
        • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 13:54
          Terapia uratowała mi życie- dosłownie, miałam anoreksję, byłam właśnie po pobycie w szpitalu. Gdyby nie terapia nie wyszłabym z tego. Niestety z matką kontakt mieć muszę- kontakt ten ( na moich zasadach głównie, czasem dam się podejść) jest niejako odciążeniem mojego brata - on dostał od matki większe obciążenia.
          • jola-kotka Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:00
            To terapia byla w zwiazku z anoreksja czy problemami z matka ? Dlaczego wpuszczasz ja do domu skoro wrecz boisz sie tych wizyt? I co ma do tego brat ? Brat musi sam uporac sie z problemem. Nie mozesz na siebie brac tego co matka zrobila bratu. I nic tu nie jest na twoich warunkach wmawiasz sobie to zeby nie zwariowac . Wybacz matka przyjezdza draki ci robi jakie tu widzisz kontakty na twoich warunkach?
            • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:20
              Anoreksja była pochodną sytuacji w domu- więc siłą rzeczy doryczyła i matki.
              • jola-kotka Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:38
                Teraz rozumiem czyli ty jestes po terapii na anoreksje a nie na problemy z matka. Tak na tej terapii ustala sie przyczyne choroby i porusza sie ja natomiast nie jest to terapia ukierunkowana bezposrednio na ten problem. To powinny byc dwie oddzielne terapie. Dlatego masz jak masz . Potrzebna ci druga terapia ktora pozwoli ci mentalnie uwolnic sie od matki jesli bedzie dobra strachu przed matka czuc nie bedziesz.
                • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 16:56
                  Tak , to była terapia na na anoreksję .
                  • jola-kotka Re: Znowu matka.. 20.07.18, 17:08
                    To musisz isc na druga w sprawie matki
          • agonyaunt Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:04
            Musisz bo?
            • kota_marcowa Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:18
              Podepnę się.
              Musisz? Gó..zik musisz.
              Jolka ma rację, terapia nic nie warta, nadal nie umiesz sobie z matką poradzić.
              • hosta_73 Re: Znowu matka.. 20.07.18, 15:43
                No to też sie tu dopiszę: Kochana -nie musisz i nie pozwól matce tak mówić do dzieci! Wystawiłabym za drzwi.
                • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 15:50
                  Wystawiłam wtedy i już nie pozwoliłam przyjechać więcej - to był ostatni raz.
                  • nanokogirl Re: Znowu matka.. 20.07.18, 23:12
                    anoreska, dlaczego pozwalasz na wizyte teraz swojej mamy w takiej sytuacji?
                    • anoreska Re: Znowu matka.. 21.07.18, 00:07
                      No właśnie nie pozwoliłam.
                      • nanokogirl Re: Znowu matka.. 21.07.18, 19:35
                        OK, to w czym problem?
    • niutaki Re: Znowu matka.. 20.07.18, 13:52
      To ta terapia Ci wcale nie pomogła, musisz powtórzyć, skoro masz takie odczucia. Powodzeniasmile
      • same-old_mona Re: Znowu matka.. 20.07.18, 13:56
        Dokładnie, do dudy ta terapia. Ja bym z taką rodzicielką chyba nie utrzymywała kontaktu. Nic ponad telefon na święta.
        • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:06
          Kontakt jest ograniczony bardzo- sama do niej nie dzwonię, nie mam problemu , żeby odmóqić spotkania- tylko te 2x do roku jak matka przyjeżdża to czasem pewne emocje powracają. Ma i tak zakaz wstępu do mojego domu ze wzg na wcześniejsze akcje, a kontakt z wnukami na rodzinnych imprezach tylko pod nadzorem jednego z rodziców. A o terapii pomyślę- jest coraz bardziej schorowana i za jakiś czas przyjdzie się nam zmierzyć z problemem opieki nad nią.
          • jola-kotka Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:08
            Do domu wstepu nie ma ale boisz sie ze przyjedzie i zrobi awanture przy dzieciach. Krecisz cos.
            • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:18
              To jest osoba,która będzie się darła pod drzwiami. Nie , nie wpuszczam jej . Awantury przy dzieciach w przeszłości były.
      • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 13:58
        Do końca się chyba nigdy nie pozbędę, nie da się zmienić czegoś o 180 stopni, tym bardziej, że jakiś kontakt muszę z matką utrzymać.
        • beneficia Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:03
          Z jakiego powodu? Obawiasz się wydziedziczenia? Po takich efektach zyciowych kontaktów odcielabym się calkowicie
          • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:35
            Nawet gdyby miała majątki nic od niej nie chcę- może mnie wydziedziczyć jak chce.
        • aguar Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:04
          "że jakiś kontakt muszę z matką utrzymać"
          Dlaczego uważasz, że musisz?
          • jola-kotka Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:10
            Bo tak to dziala u takich ludzi . Koniec kropka i nie ma w tym nic niezrozumialego. Takie skrzywienie efekt wczesniejszych manipulacji i tego uczucia powinnam bardzo czesto nie wyeliminuje najlepsza terapia.
            • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:29
              Coś w tym jest jola- matka manipulowała nami i wpoiła nam tak dziwne rzeczy- np kłamstwa o rodzinie, o nas, świecie całym- przebywając z nią wierzyliśmy w te wszytkie bzdury. Terapia terapią - potrafię odmówić, potrafię się obronić ale te uczucia nadal się pojawiają- oceniam je jako nieracjonalne, potrafię przejść nad nimi do właściwych reakcji - ale nadal one gdzieś tam się czasem odzywają.
              • jola-kotka Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:39
                Ja wiem bo to samo przeszlam. Az sie zdziwilam jak przeczytalam o anoreksji.
          • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:15
            W tym układzie jest jeszcze mój brat - matka mieszka blisko niego i latami niszczyła go i jego rodzinę- dopiero jak zachorował zaczął stawiać granice i walczyć o swoją rodzinę, która w wyniku jego i matki postępowania prawie się rozpadła. Mojego brata matka też biła ale oprócz tego urabiała go psychicznie od dziecka- zrobiła sobie z niego zastępczego partnera, do tej pory potrafi wzbudzić w nim okropne poczucie winy ( brat też po terapiach). Po prostu chcę go odciążyć- trzymam rękę na pulsie i weryfikuję informacje, które mu matka zapodaje( matka pisze do niego, że się bardzo źle czuje a godzinę potem świergocze do mnie o głupotach)
            • kadfael Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:22
              A dlaczego brat musi z nią utrzymywać kontakt? Dziewczyny mają rację. Coś ta terapia nieskuteczna.
              • niutaki Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:29
                A dlaczego musisz? Nic nie musisz.
              • jola-kotka Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:40
                Bo to nie ta terapia byla smile
              • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:44
                Jego terapia na pewno mniej skuteczna- mieszka za granicą, próbował w języku kraju zamieszkania i u polskiego terapeuty- tam gdzie mieszka za dużego wyboru nie ma- takiej pełnej nie przeszedł.
                • pani_tau Re: Znowu matka.. 20.07.18, 19:09
                  anoreska napisał(a):

                  > Jego terapia na pewno mniej skuteczna- mieszka za granicą, próbował w języku kr
                  > aju zamieszkania i u polskiego terapeuty- tam gdzie mieszka za dużego wyboru ni
                  > e ma- takiej pełnej nie przeszedł.
                  I pewnie trafiał na takie gwiazdy psychoterapii na jakie ja trafiałam. Tak się czasem zastanawiam kto tym ludziom certyfikaty wystawia.
            • beneficia Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:26
              To niech brat tez idzie na terapie i oboje się odetnijcie. To zajmie czas, ale zycie macie jedno, w jakim celu tracic je na kontakt z taką osobą. Wasze rodziny (dzieci przede wszystkim) na tym cierpią.
            • liberica1 Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:26
              Anoreska czy my mamy wspólną matkę? wink Nie, nie musisz mieć z nią kontaktu w ogóle. Nie, nie musisz te dwa razy do roku nawet. Nie, nie musisz się nią opiekować teraz i kiedy będzie tego wymagała. Zablokuj kontakt z telefonie, na mailu i tyle. Nie otwieraj drzwi. A w przypadku awantury pod domem dzwoń na policję. I tyle. W innym przypadku dasz się wykończyć. Zerwij ten chory kontakt całkowicie. To wbrew pozorom bardzo proste. Tylko musisz tego chcieć. Chcieć spokoju.
              • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:33
                Prawnie muszę- nie musi to być opieka osobista, ale będziemy musieli z bratem ją wspomagać finansowo na pewno- nie wiem czy będzie miała jakąkolwiek emeryturę, je tak to najniższą możliwą.
                • liberica1 Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:38
                  To cie zaskoczę, prawnie nie musisz. Możesz wykorzystać w sądzie fakt terapii. Nic nie musisz. Można to załatwić droga prawna również. Tylko niestety chyba nadal jesteś uzależniona od matki i terapia na wiele się nie zdała.
                • agonyaunt Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:56
                  Mama Ci tak powiedziała? Kłamała. Bez wyroku sądu nie będziecie musieli jej wspierać, a w przypadku, kiedy matka doprowadziła dwoje dzieci do stanów chorobowych, sąd raczej nie każe wam niczego płacić.
                  • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 15:16
                    Tak , matka tak nam powiedziała , sama nigdy nie sprawdzałam..
                    • agonyaunt Re: Znowu matka.. 20.07.18, 15:34
                      Współczuję. Mam nadzieję, że uda Ci się znaleźć porządnego terapeutę i znajdziesz w sobie siłę, żeby się z tego układu wyplątać.
                • pade Re: Znowu matka.. 20.07.18, 18:56
                  A w życiu. Przeczytaj sobie kodeks rodzinny. Żaden sąd nie zmusi Was do pomagania matce. Prędzej Wasze "sumienie" będzie Wam kazało zaopiekować się emerytką. Ale z "sumieniem", celowo użyty cudzysłów, można sobie poradzić.
            • pade Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:33
              Anoreska, idźcie z bratem oboje na terapię. I odpuśćcie sobie "matkę" na zawsze. Ona Was szantażuje, dręczy, bawi się Wami. To harpia a nie matka. Nie macie żadnych powodów do wyrzutów sumienia wobec niej, żadnych.
              • jola-kotka Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:44
                Niby proste prawda? Prawie niewykonalne . Ja jestem po wielu terapiach no u mnie lepiej bo tez wspolnej z matka i o ile wszystkie jej sztuczki nie dzialaja to jak jest chora czy cos sie jej dzieje to nie splywa to po mnie. Tylko ze ja bym nie chciala zeby splywalo . Znam ludzi co by chcieli no niestety to sie nie udaje.
                • liberica1 Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:51
                  Jola bo ujowe terapia była. Żadne psychoanalizy, psychodynamiczne czy Gestalt itp. Tylko i wyłącznie terapia dla osób uzależnionych i współzależnionych.
                  • liberica1 Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:54
                    Jolu napisałam wyżej. W naszym przypadku to matka, w innym mąż, w kolejnym alkohol czy narkotyki. Przechodziłam 5 lat terapii, potem kolejny nurt 3 lata i ch...ujnia. W końcu trafiłam na terapeute dla osób współzależnionych i się udało.
                    • jola-kotka Re: Znowu matka.. 20.07.18, 15:09
                      Ok ale wiesz ze terapia to nie tabletka nie u kazdego taki sam efekt.
                  • jola-kotka Re: Znowu matka.. 20.07.18, 15:07
                    Nie ma terapii ktora zabije w czlowieku ludzkie odruchy , obcemu jak krzywda sie dzieje ciezko przejsc obojetnie. Nie taki jest cel terapii. Autorka nie jest po zadnej terapii w sprawie matki, przeszla tylko terapie ukierunkowana na anoreksje.
                    • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 16:08
                      Czasami jest mi jej żal - żyje w świecie , w którym wszyscy ludzie spiskują przeciwko niej , większości rzeczy się panicznie boi , empatii ma -10 więc często nie rozumie , dlaczego inni tak a nie inaczej postępują , została wychowana przez matkę z zab osobowości i ojca którego głównie nie było. Całe życie swoje ma problemy z utrzymaniem pracy , nie nawiązuje głębszych relacji , tylko takie , oparte na wykorzystywaniu ( i jej i przez nią ), były mąż ( mój ojciec ) alkoholik. I nigdy nie poszła na żadną terapię, nigdy nie była u psychiatry ( była kierowana przez lekarza POZu). Miała i ma trudne życie - głównie przez swoje własne ograniczenia.
                      • pade Re: Znowu matka.. 20.07.18, 16:15
                        To jest dorosły człowiek i nie masz na niego wpływu. Masz wpływ na to, jak TY reagujesz na żądania czy szantaż matki. Twoim obowiązkiem jest chronić siebie i swoje dzieci przed jej szkodliwym wpływem.
                        A co do uczuć, emocji, związanych z matką. Nie chodzi o to, żebyś nic nie czuła. Chodzi o to, żeby czując to, co czujesz, potrafiła stawiać matce granice. To samo dotyczy Twojego brata.
                        • jola-kotka Re: Znowu matka.. 20.07.18, 16:38
                          O dokladnie
                        • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 16:55
                          Pade , postawiłam tą granicę -odmówiłam dzisiaj , zresztą te granice coraz bardziej się przesuwają w stronę rozluźniania kontaktu. Sęk w tym , że moja matka się nie uczy - moje działania są dobre na dzisiaj , ale jak będę u rodziny i ona tam będzie to i tak zrobi mi awanturę. Do mojego brata przychodzi do tej pory od czasu do czasu pomimo każdorazowego wzywania policji. Nie dam rady odciąć się całkowicie.
                          • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 17:03
                            Mój brat granicę też postawił - poszedł do prawnika , który napisał list mający uregulować kontakty i zachowanie matki ( w sensie " możemy się spotykać , jeśli przestaniesz robić to , to i to , ) czytałam ten list - jest absolutnie wyważony - matka miała go podpisać i za pomocą mediacji mieli ustalić wspólne warunki. Matka go nigdy nie podpisała - więc mój brat zerwał kontakt , jeśli matka go bombarduje pisze : pogadamy jak podpiszesz pismo. I tyle. Ale nadal w głowie ma matkę , która go ustawia i którą musi się opiekować , stąd to poczucie winy - utrzymywanie tej granicy dużo go kosztuje.
                          • agonyaunt Re: Znowu matka.. 20.07.18, 17:20
                            Naucz się krzyczeć. Założę się, że to taki typ, że jak się na niego porządnie wrzaśnie, to zwieje z podkulonym ogonem.
                            • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 20:00
                              Nie działa krzyk, nic nie działa. Działania typu ograniczenia kontaktu działa na krótko- do następnej awantury a po tyg mamusia udaje że nic się nie stało
                              • aqua48 Re: Znowu matka.. 20.07.18, 21:23
                                anoreska napisał(a):

                                > Nie działa krzyk, nic nie działa. Działania typu ograniczenia kontaktu dział
                                > a na krótko- do następnej awantury a po tyg mamusia udaje że nic się nie stało

                                Bo nie ograniczasz rzeczywiście kontaktu, skoro narażasz się na awantury, i udawanie że nic się nie stało, tylko zamiatasz sprawę pod dywan.
                                A powinnaś reagować tak - mama wpada w histerię, awanturuje się - odcinasz całkowicie kontakt dopóki nie powie - przepraszam. Nie chce uznać swojej winy, udaje że nic się nie stało - mówisz przez telefon - zachowałaś się wobec mnie niedopuszczalnie, skontaktuj się jak będziesz gotowa na przeprosiny/terapię i ODKŁADASZ słuchawkę. Dzwoni z czymś jakby nigdy nic - pytasz - chcesz przeprosić, no nie za co to ty jesteś winna - ODKŁADASZ słuchawkę i nie ciągniesz dyskusji. Chce rozmawiać z Twoim mężem - a przeprosiłaś go już za ... nie bo nie było takiej sytuacji, bo to wy jesteście winni - no to ODKŁADASZ słuchawkę. I tak do oporu.
                              • zielonaherbata72 Re: Znowu matka.. 21.07.18, 21:08
                                A brat nie może załatwić sądowego zakazu zbliżania się? I na twoim miejscu bym zmieniła telefon
                          • pade Re: Znowu matka.. 20.07.18, 17:32
                            Ależ ona się NIE NAUCZY. NIGDY.
                            Jeśli zacznie Ci robić awanturę u rodziny, ubierasz dzieci, siebie i wychodzisz.
                            To samo dotyczy brata. Co to znaczy, że on musi opiekować się matką. To jakieś żarty?
                            • pade Re: Znowu matka.. 20.07.18, 17:37
                              Stawianie granic to nie : "mamo, proszę podpisz", "mamo, proszę nie zachowuj się tak". Absolutnie nie!
                              Stawianie granic to oznajmienie konsekwencji za niewłaściwe zachowanie i wyciąganie ich ZA KAŻDYM RAZEM. Np. krzyczy do słuchawki, obraża Cię. - "jeszcze raz odezwiesz się do mnie w ten sposób, odkładam słuchawkę" i odkładasz. Za każdym razem. Wejdzie do Ciebie do domu i zaczyna krytykować, mówisz: jeszcze słowo i wyjdziesz stąd. I wypraszasz ją. To samo dotyczy Twojego brata.
                              I żadnych, ale to żadnych akcji pomocowych. Ta kobieta zniszczyła Wam życie. Nie zasługuje na nic z Waszej strony. Na nic kompletnie.
                            • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 20:46
                              Ta opieka nad nią to mit założycielski - mojemu bratu tak od jego 10 urodzin mówiła , że jest teraz głową rodziny , że jest za tą rodzinę odpowiedzialny , za ma się opiekować - i mówi tak nadal - że jej dzieci się nią NIE OPIEKUJĄ! Co to za dzieci , co matki nie szanują , patologia , boga w serce nie mają. To najlżejsze epitety.
                          • aqua48 Re: Znowu matka.. 20.07.18, 18:42
                            anoreska napisał(a):

                            > Sęk w tym , że moja matka się nie uczy - moje działania są dobre na dzisiaj ,
                            > ale jak będę u rodziny i ona tam będzie to i tak zrobi mi awanturę.

                            To poproś rodzinę by nie zapraszała Twojej matki w czasie gdy Ty tam jesteś, bo nie chcesz awantur.

                            > Do mojego brata przychodzi do tej pory od czasu do czasu
                            > pomimo każdorazowego wzywania policji.

                            Zawsze można nie otworzyć drzwi i wezwać policję do awanturującej się osoby. Brat dobrze robi. Można też w takiej sytuacji (nachodzenie i wszczynanie awantur) wystąpić do sądu o zakaz zbliżania.
                      • jola-kotka Re: Znowu matka.. 20.07.18, 16:37
                        Czyli jest osoba chora nie leczona.
                      • kota_marcowa Re: Znowu matka.. 20.07.18, 19:01
                        Chcesz zgotować ten sam los swoim dzieciom? Przeczytaj sama siebie, zaburzone dzieci zaburzonej matki, to czy twoje dzieci powielą ten schemat zależy tylko od ciebie.
            • aqua48 Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:50
              anoreska napisał(a):

              >do tej pory potrafi wzbudzić w n
              > im okropne poczucie winy ( brat też po terapiach). Po prostu chcę go odciążyć-
              > trzymam rękę na pulsie

              Masz zupełnie mylne przekonanie, że utrzymując kontakt z matką robisz to dla brata. Robisz to jedynie dla siebie samej. Brat zobaczywszy, że Ty odcięłaś się całkowicie też być może podjąłby taką decyzję. Twoje "trzymanie ręki na pulsie"i odciążanie w niczym mu realnie nie pomaga. To nie jest Twoja rolą. Twoją rolą byłoby wspieranie go w terapii oraz w zerwaniu kontaktów z matką. Wszelkich i definitywnie. W tej chwili nadal jesteście pięknie prowadzeni na sznurku uzależnienia jedno od drugiego i żadne z Was nie jest samodzielne ani niezależne.
    • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:38
      Dzięki dziewczyny za pomoc. Za trzeźwe myślenie- moje czasem szwankuje w kontakcie z matką.
      • liberica1 Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:46
        Poszukaj pomocy o terapeuty, który zajmuje się tylko uzależnieniem. A nie psychoanalizą np. To klasyka gatunku. Jeden pies czy alkohol, czy narkotyki, żarcie, sex czy uzależnienie od matki, męża, ojca. Zawsze znajdziesz sto powodów żeby kontakt z nią mieć. Jak alkoholik żeby się napić lub cpun żeby przyćpsc. Sorry za bezpośredniosc, ale przechodziłam tam. Teraz mam taką osobę z bliskiego kręgu tylko ona od męża, który zneca się nad nią tak jak matka nad tobą. I też sto powodów wymyśla, a rzekomo chce żyć normalnie. Podalismy jej przepis o kroki na to. Psychoterapeuta, psychiatra również. Nawet osoba duchowa bo jest bardzo wierząca stwierdziła, że trzeba się totalnie odciąć i tak jak ty tylko dziękuję i gada nic nie robiąc konkretnie. U mnie trwało to lata. Matka poszła po bandzie, dorosłam i dałam radę. Po prostu powiedz wprost, że tego nie chcesz. Gdybyś chciała już szukała byś pomocy w postaci ośrodka dla takich osób lub odpowiedniego terapeuty. Twoja poprzednia terapia niestety o kant.
        • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:55
          Właśnie o to chodzi że wolałabym tak się nie czuć jak dzisiaj. Miałam terapię psychoanalityczną i jakoś tak założyłam, że jeśli ułożyłam sobie życie, wyszłam z anoreksji to to co zostało to jakby niedogodności, z którymi muszę sobie radzić sama. Nie myślałam o tym jak o uzależnieniu.
          • princess_yo_yo Re: Znowu matka.. 20.07.18, 15:11
            i terapia pomoze ci radzic sobie z tymi niedogodnosciam jak to nazywasz, wlacznie z tym co zrobic z kwestia kontaktu z matka i tym jak postrzegasz swoje obowiazki wobec niej i brata bo tych wymieniasz calkiem sporo w tym watku, I jak sobie radzic z poczuciem winy ktore czasem moze wracac.
      • liberica1 Re: Znowu matka.. 20.07.18, 14:49
        I raz jeszcze. NIE MUSISZ jej utrzymywać. Można to oficjalnie prawnie rozwiązać. Kolejny powód, żeby mieć kontakt z matką niestety sobie tworzysz. Idź do prawnika, powiedz wszystko. Pokieruje co zrobić żeby zabezpieczyć siebie i brata przed opieka nad matka i opcja płacenia na nią. Wszystko jest do zrobienia. TYLKO trzeba chcieć w końcu zerwać ta chora relację.
    • skat_0 Re: Znowu matka.. 20.07.18, 15:50
      Ja na terapiach się nie znam, ale dlaczego nie chcesz, zeby mąż pogadal z nią o tym laptopie? Wytlumaczy, ze to kosztuje i moze sie nie oplaca, i lepiej niech kupi nowy z legalnym oprogramowaniem.
      • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 15:57
        Bo to jest tylko pretekst żeby do nas przyjechać i siedzieć . Nie mam na to ochoty - takie spotkania zawsze były mega ocenzurowane bo wystarczyło jedno moje stwierdzenie nie zgadzające się z tym co mówiła matka i wybuchała awantura - bo jej nie szanuję , bo jestem chorą psychicznie kretynką. I dlaczego niby ma jej pomagać mój mąż , którego zwyzywała , bo stanął w mojej obronie ?
        • anoreska Re: Znowu matka.. 20.07.18, 15:58
          To jest nowy laptop z legalnym oprogramowaniem - ale sama naprawa jest tylko pretekstem.
          • kota_marcowa Re: Znowu matka.. 20.07.18, 16:09
            Niestety, ale jedyny sposób żebyś odzyskała spokój i zdrowie psychiczne, to całkowite zerwanie jakichkolwiek kontaktów. I tu oprócz terapii widzę pole do popisu dla męża.
        • skat_0 Re: Znowu matka.. 20.07.18, 16:36
          Mąż nie chce z nia gadać w ogóle? 1, 2 spotkania w roku i musi matka szukać pretekstu do przyjazdu? Przez telefon tez mógłby stanąć w Twojej obronie, ze on nie pomoże, bo nie ma ochoty po takim i takim jej zachowaniu
          • pade Re: Znowu matka.. 20.07.18, 17:39
            Dokładnie. Niech mąż odmówi, a matka niech radzi sobie sama. Starsza? Schorowana? Trudno. Zapracowała sobie na wykreślenie jej z Waszego życia.
    • green_agula Re: Znowu matka.. 20.07.18, 16:01
      dla dobra swojego i swojej rodziny zerwałabym kontakty całkowicie, nic nie jesteś jej winna
      współczuje Ci
    • segregatorwpaski Re: Znowu matka.. 20.07.18, 19:07
      Wracaj na terapię, ewidentnie jej nie dokończyłaś.
      • jola-kotka Re: Znowu matka.. 20.07.18, 19:17
        Nie zaczela smile
    • pelissa81 Re: Znowu matka.. 20.07.18, 19:27
      zxobacz, poswiec wieczor i przeczytaj bloga... narcystycznirodzice.blogspot.com/
      ja sie poplakalam, ze rodzic moze byc tak okrutny. Kocham moja mame, dziekuje jej ze jest normalna.
    • zielonaherbata72 Re: Znowu matka.. 20.07.18, 21:11
      Czemu musisz mieć z nią kontakt?? NIC NIE MUSISZ. Ja bym zerwała całkowicie kontakt - żadnych wizyt ani telefonu. Rozpocznij terapie, trzymam kciuki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka