To kto jest takim dino, jak ja, że się cieszy na ten koncert i idzie?
Ja nawet (pewnie to obciach, ale co tam) mamę zabieram - to tak naprawdę muzyka jej pokolenia przecież (znaczy The Beatles).
Nie planowałam w sumie, ale po obejrzeniu karaoke z Paulem i Jamesem Cordenem okazało się znienacka, że muszę... Bo wzrusza.