nammkha
03.08.18, 13:02
Apropo upałów.
Wiadomo że ciężko je wytrzymać, rano kiedy jeszcze nie jest tak gorąco otwieram okno w pokoju i tu się zaczyna moje poirytowanie.
Bo oczywiście w mieście nie może być normalnie tylko od wiosny wciąż jakieś hałasy!
Najpierw robili fasadę nowego budynku, nawet się ucieszyłam bo od kilku lat straszył niewykończony...
Ale potem do tego dołączył się remont drugiego bloku, najpierw zdejmowali starą blachę potem ocieplali, było mega głośno.
W trzecim wielkim bloku trwa od wiosny remont dachu, również głośno.
Do tego dochodzą znienawidzone przeze mnie kosy, koszące często trawę między blokami. Piły którymi przycinają żywopłoty i nie wiadomo co jeszcze...
A od tamtego tygodnia w nowym bloku w którym wykończyli tą fasadę wykładają płytki i ubijają takimi maszynami. Jezus jakie to głośne. Oczywiście start o 7 rano.
Tak się chciałam pożalić. Po co ludzie sobie tak na złość robią używając takich głośnych sprzętów??? Po co na plaży włączają głośną muzykę zamiast odpoczywać?
Ktoś mi może wytłumaczyć???
A na koniec dodam, że kocham samochody elektryczne bo tak cicho jeżdżą.